fiszer

Profil użytkownika: fiszer

śląskie Mężczyzna
Status Czytelnik
Aktywność 3 godziny temu
18
Książek na półce
przeczytane
19
Książek
w biblioteczce
3
Opinii
14
Polubień
opinii
śląskie Mężczyzna
Dodane| Nie dodano
Zdarza się.

Opinie


Na półkach:

Życie… nieustanna gonitwa za potwierdzeniem samego siebie w drugim człowieku, wiara w lojalność i braterstwo dusz, planowanie, czasami przypadek. Teatr, w którym raz się jest aktorem, kiedy indziej widzem. Przekonanie o własnej wyjątkowości i wyjątkowości tej innej. Wreszcie doświadczenie miłości niepowtarzalnej, jedynej. Ale...

Miłość nagle pęka, sklejana naprędce, trwożnie pamiętana urocza ptaszyna, nie wiadomo kiedy staje się hydrą zazdrości, ciekawości, samolubstwa, staje się... MYŚLENIEM.

Wszyscy jesteśmy tacy sami.
Wszyscy jesteśmy inni.

Więc po co to wszystko?
No jak to? Ludzkość musi trwać. Ot i cała tajemnica.

Pogadaliśmy z Sandorem na moim pustkowiu, cierpliwie mi tłumaczył, to nie ostatnia nasza rozmowa, bo nie dowierzam jeszcze. Czyżby jedynym naszym przeznaczeniem, nagrodą i marzeniem była samotność, może nawet nie to, raczej samotna śmierć, jedyna, TA PRAWDZIWA... ?

Życie… nieustanna gonitwa za potwierdzeniem samego siebie w drugim człowieku, wiara w lojalność i braterstwo dusz, planowanie, czasami przypadek. Teatr, w którym raz się jest aktorem, kiedy indziej widzem. Przekonanie o własnej wyjątkowości i wyjątkowości tej innej. Wreszcie doświadczenie miłości niepowtarzalnej, jedynej. Ale...

Miłość nagle pęka, sklejana naprędce,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Trudno opisać, jak Pisarz rozgrzanym żelazem wypala znaki w pamięci, a to właśnie uczynił mi Coetzee, lekko już było zatem, ale jak mniemam po to się czyta, oddam głos bohaterce, starej kobiecie w ostatnich tygodniach jej życia, naznaczonej nowotworem niczym szkarłatną literą, wykluczonej i ostatecznie poniżonej przez ludzi, którymi gardzi, którzy zniszczyli jej kraj zabijając nawet dzieci, a
którzy, czego jest świadoma, przeżyją ją; w asyście człowieka – kloszarda, który nie umie pływać, a latać się jeszcze nie nauczył, któremu powierzyła starczą bieliznę do prania, oczekuje ostatniego oddechu wśród oparów prochów przeciwbólowych, pisze list pożegnalny, spowiedź do córki mieszkającej w jej głowie, bo fizycznej obecności, choćby słowa już nie doświadczy.

„To czego nie wiedziałam, to, c z e g o n i e w i e d z i a ł a m, powtarzam – słuchaj teraz uważnie! - było ceną jeszcze wyższą. Przeliczyłam się. Gdzie było źródło pomyłki? Chodzi o honor, o przekonanie, którego twardo się trzymałam, oparte na wykształceniu i lekturach, że człowieka, który w swoim sumieniu żyje uczciwie, nie może spotkać krzywda. Zawsze starałam się żyć uczciwie na swój prywatny rachunek posługiwałam się uczuciem wstydu, używając go za przewodnika. Jeśli byłam zawstydzona, wiedziałam, że zbłądziłam. Wstyd był jak gdyby kamieniem probierczym, do którego zawsze się mogłam zwrócić jak niewidomy, który dotknie i już wie, gdzie jest. Poza tym trzymałam się na dystans od mojego poczucia wstydu. Nie przesadzałam w niczym. Wstyd nigdy nie stawał się wstydliwą przyjemnością, nie przestawały dręczyć mnie wyrzuty sumienia. Nie byłam z tego dumna, przeciwnie, wstydziłam się. To był mój wstyd. Mój własny. Popiół w ustach dzień za dniem, dzień za dniem, nigdy nie przestał smakować jak popiół.
(…) Zawsze byłam dobrym człowiekiem, przyznaję się do tego bez skrępowania. Nadal jestem tak dobra jak byłam. Co za czasy nastały, że być dobrym człowiekiem to jeszcze za mało! (…) Nie pomyślałam o tym, że czasy mogą wymagać czegoś więcej niż przyzwoitość, uczciwość. W naszym kraju jest dużo dobrych ludzi Jest nas bez liku, dobrych, albo prawie dobrych. Czasy wymagają jednak czegoś całkiem innego. Wymagają bohaterstwa.”

i na koniec:

„Niedługo zasunę kotarę. Nie miałam zamiaru opisywać historii ciała, ale duszy, która je zamieszkuje. Nie ujawnię przed tobą tego co przerastałoby twoją wrażliwość, nie opiszę kobiety w płonącym domu, która biega od okna do okna, przez kraty wzywając pomocy.”

Trudno opisać, jak Pisarz rozgrzanym żelazem wypala znaki w pamięci, a to właśnie uczynił mi Coetzee, lekko już było zatem, ale jak mniemam po to się czyta, oddam głos bohaterce, starej kobiecie w ostatnich tygodniach jej życia, naznaczonej nowotworem niczym szkarłatną literą, wykluczonej i ostatecznie poniżonej przez ludzi, którymi gardzi, którzy zniszczyli jej kraj...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Zastanawia się Imre Keretesz u schyłku życia nad sprawami podstawowymi, śmiercią, która nieuchronnie nadchodzi, życiem, pamięcią i przede wszystkim nad sposobem wyrażenia siebie, co okazuje się zadaniem niewykonalnym, zdaje sobie bowiem sprawę, że język jako środek wyrazu jest ograniczony, i tylko właśnie jako tekst, kod może się manifestować człowiek, autor. No ale to nie ma nic wspólnego z pragnieniem odsłonięcia siebie, oddaniem,bo ostatecznie człowiek jest poza tekstem (słowem). Z pamięcią również nie jest najlepiej. To jednostkowa tożsamość, nieistotna bo nawet chwila tworzenia jest aktualna tylko w teraźniejszości. Kontynuacja tej chwili to już ktoś inny.
Miło było, gdy Keretesz odwoływał się do Gombrowicza, Brandysa.

W chwili śmierci człowieka zdradzamy go, wyrzekamy się korzystając z samozachowawczego mechanizmu, by jakoś móc żyć dalej. Okrutne. Paradoks, może nawet przekleństwo polega na tym, że jesteśmy skazani na to samo. Na samotność chwili ostatniej, w której zmierzymy się z otaczającą mgłą, ulegli, bez możliwości buntu. A tymczasem… trzeba robić wszystko żeby nie oszaleć.

Mądry facet, pisze:

„Ospały, późny jesienny zmierzch przechodzący w wieczór, tęskny, nieokreślony ból jak po wielkiej stracie, który ogarnia nas w obcych miastach na widok ciepłych domów, przyjemnych kawiarni ze świeczkami, kiedy błąkamy się nad rzeką, to ten bezimienny, pradawny ból, zamknięty skórą, włosami, charakterem, ból indywiduum cierpiącego w celi Ja, pragnienie uwolnienia się z więziennej celi. Byk w takich chwilach ryczy tępo, z pretensją, i daje oszukać się jałówką – a przecież nie o to chodzi.”

To jeden z piękniejszych fragmentów prozy jakiego doświadczyłem. Sporo można pisać o tej książce, właściwie bez końca, skarbnica wiedzy, uczuć i przede wszystkim mądrości. Polecam.

Zastanawia się Imre Keretesz u schyłku życia nad sprawami podstawowymi, śmiercią, która nieuchronnie nadchodzi, życiem, pamięcią i przede wszystkim nad sposobem wyrażenia siebie, co okazuje się zadaniem niewykonalnym, zdaje sobie bowiem sprawę, że język jako środek wyrazu jest ograniczony, i tylko właśnie jako tekst, kod może się manifestować człowiek, autor. No ale to nie ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Aktywność użytkownika fiszer

z ostatnich 3 m-cy
2026-03-28 17:21:06
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czego aktualnie słuchasz?
2026-03-28 17:21:06
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czego aktualnie słuchasz?

masz rację, ale wtrącę swoje trzy grosze, myślę że to trochę mniej kosmiczne, bardziej galaktyczne😜 

świetna muzyka !                                                                                 

2026-03-28 17:14:24
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czego aktualnie słuchasz?
2026-03-28 17:14:24
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czego aktualnie słuchasz?

The Stranger · Rick Braun/Richard Elliot
https://youtu.be/lyv3p8yDt6g?si=8WD0zPOjgZXZua-r
                                                                                     

2026-03-28 13:16:31
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 13:16:31
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

dla mnie forma i treść tej powieści są ok, problem polega konkretnie na jakości użytych środków stylistycznych, strumień świadomości to bardzo ciekawy artystyczny, mistrzem dla mnie jest w tym Bernhard, natomiast jakość metafor, bardzo wyszukanych, a czasami niestety wydumanych skutecznie mnie...

więcej więcej
2026-03-28 10:10:35
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 10:10:35
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

pamiętam też, ze jedzenie jajek bylo dla Shinue bardziej obrzydliwe niż dla nas jedzenie robaków 
swoją drogą uwielbiam tę powieść                                                                                 

2026-03-28 10:06:51
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 10:06:51
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

@Neskka ciekawe diagnozy Portugalii stawiał również Saramago, którego bardzo lubię,  za co odmówiono mu prawa nazywania siebie Portugalczykiem 🤣

2026-03-28 08:33:30
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 08:33:30
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

@Jeanne Zadupia, tak sobie myślę, że jeżeli strumień świadomości ma w założeniu odzwierciedlać tok myślenia, odczuwania, to ja sobie nie wyobrażam, że ktoś moze myśleć w formie prozy Antunesa, no chyba że Słowacki , tak samo mam z miejskim Fossa, ale podkreślam, to tylko moje zdanie 

więcej więcej
2026-03-28 08:30:08
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 08:30:08
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

@Atenka a wszystko zaczęło się od wydawnictwa, którego nie chcę reklamować, wyspecjalizowanego w wydawaniu fantastyki, co ciekawe od tego gatunku, w tymże wydawnictwie zaczynali: Kańtoch, Orbitowski, Twardoch, Małecki no i Szóstak również, to taka ciekawostka ☺️

więcej więcej
2026-03-28 07:22:50
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 07:22:50
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

a mnie Antunes pokonał, niby strumień świadomości, ale to metafora na metaforze, często wydumane, w pewnym momencie stało się to dla mnie niesłychanie męczące, ale pewnie się mylę, bo jak zauważyłem większość jest zachwycona tego typu prozą, miłej lektury  😊                                    ...

więcej więcej
2026-03-28 07:17:36
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 07:17:36
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

a ja bardzo chciałabym poczytać jego Notatniki, od zawsze Camus należy do wąskiego grona moich ulubieńców, no ale na razie cena nie zachęca                                                                                        Notatniki

więcej więcej
 Notatniki
2026-03-28 07:15:27
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026
2026-03-28 07:15:27
fiszer wypowiedział się w dyskusji Czytamy w weekend. 27 marca 2026

w zeszłym roku odświeżyłem, bylo lepiej niz kiedyś tam 😊                                                                                      

statystyki

W sumie
przeczytano
18
książek
Średnio w roku
przeczytane
18
książek
Opinie były
pomocne
14
razy
W sumie
wystawione
16
ocen ze średnią 7,6

Spędzone
na czytaniu
65
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
2
godziny
19
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]

Znajomi [ 1 ]