To była książka niezwykle trudna dla mnie do oceny. Miałam co do niej mieszane odczucia. Choć nie zmienia to tego, że jest to przepiękna, poruszająca historia.
"Miasto niedźwiedzia" opowiada o życiu mieszkańców małego miasteczka Björnstad, które boryka się z wieloma problemami, a jedynym, co je trzyma w nadziei na lepsze jutro, jest drużyna hokejowa młodzików, która dostała się do półfinału mistrzostw krajowych i, dzięki kilku niesamowitym hokeistom, ma szanse na wygraną.
Jednak miastem wstrząsa okrutny czyn, którego dopuściła się jedna z ważniejszych postaci dla społeczności. Zapanował chaos, z którego nikt się łatwo nie otrząśnie. To, po której stronie każdy stanie będzie rzutowało na całe przyszłe życie.
Historia jest pisana z bardzo dużej liczby perspektyw, dzięki czemu możemy poznać, jakie myśli szargają w głowach mieszkańców i lepiej zrozumieć, dlaczego podejmuje takie decyzje (nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy). Oprócz głównej tragedii dostajemy także wiele pobocznych wątków konkretnych postaci, które czasami rozjaśniają nam ich złożone charaktery, a także ukazują jakie zmiany w nich zachodzą. Na przykład postać Benjiego, którą ciężko polubić na początku, z czasem okazuje się jedną z ciekawszych i skomplikowanych postaci.
Sama w sobie opowieść jest po prostu świetna. Porusza niezwykle trudne tematy i robi to doskonale, z pewnym wyczuciem, a jednak w ogóle nie próbuje tego osładzać, pokazuje rzeczywistość taką jaka jest. Możliwe, że jeśli nie jest się przyzwyczajonym do książek, które nie są naszpikowane akcją, to może się to komuś wydawać nudnawe, że nic się nie dzieje. Jednak uważam, że ta historia właśnie taka ma być, nieśpieszna, skupiająca się na ukazaniu nam całej głębi tej jednej sytuacji i jak konsekwencje ciągną się za wieloma ludźmi.
A jednak, mimo tego wszystkie co napisałam, mi po prostu coś nie zagrało. Ciężko napisać, że to było aż rozczarowanie, bo oceniłam to na 4/5 więc jednak dobrze. Aczkolwiek jakoś nie poczułam tego wszystkiego co powinnam. Nie poruszyło mnie to tak jak myślałam, że zrobi. A szkoda.
To była książka niezwykle trudna dla mnie do oceny. Miałam co do niej mieszane odczucia. Choć nie zmienia to tego, że jest to przepiękna, poruszająca historia.
"Miasto niedźwiedzia" opowiada o życiu mieszkańców małego miasteczka Björnstad, które boryka się z wieloma problemami, a jedynym, co je trzyma w nadziei na lepsze jutro, jest drużyna hokejowa młodzików, która...
To była książka niezwykle trudna dla mnie do oceny. Miałam co do niej mieszane odczucia. Choć nie zmienia to tego, że jest to przepiękna, poruszająca historia.
"Miasto niedźwiedzia" opowiada o życiu mieszkańców małego miasteczka Björnstad, które boryka się z wieloma problemami, a jedynym, co je trzyma w nadziei na lepsze jutro, jest drużyna hokejowa młodzików, która dostała się do półfinału mistrzostw krajowych i, dzięki kilku niesamowitym hokeistom, ma szanse na wygraną.
Jednak miastem wstrząsa okrutny czyn, którego dopuściła się jedna z ważniejszych postaci dla społeczności. Zapanował chaos, z którego nikt się łatwo nie otrząśnie. To, po której stronie każdy stanie będzie rzutowało na całe przyszłe życie.
Historia jest pisana z bardzo dużej liczby perspektyw, dzięki czemu możemy poznać, jakie myśli szargają w głowach mieszkańców i lepiej zrozumieć, dlaczego podejmuje takie decyzje (nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy). Oprócz głównej tragedii dostajemy także wiele pobocznych wątków konkretnych postaci, które czasami rozjaśniają nam ich złożone charaktery, a także ukazują jakie zmiany w nich zachodzą. Na przykład postać Benjiego, którą ciężko polubić na początku, z czasem okazuje się jedną z ciekawszych i skomplikowanych postaci.
Sama w sobie opowieść jest po prostu świetna. Porusza niezwykle trudne tematy i robi to doskonale, z pewnym wyczuciem, a jednak w ogóle nie próbuje tego osładzać, pokazuje rzeczywistość taką jaka jest. Możliwe, że jeśli nie jest się przyzwyczajonym do książek, które nie są naszpikowane akcją, to może się to komuś wydawać nudnawe, że nic się nie dzieje. Jednak uważam, że ta historia właśnie taka ma być, nieśpieszna, skupiająca się na ukazaniu nam całej głębi tej jednej sytuacji i jak konsekwencje ciągną się za wieloma ludźmi.
A jednak, mimo tego wszystkie co napisałam, mi po prostu coś nie zagrało. Ciężko napisać, że to było aż rozczarowanie, bo oceniłam to na 4/5 więc jednak dobrze. Aczkolwiek jakoś nie poczułam tego wszystkiego co powinnam. Nie poruszyło mnie to tak jak myślałam, że zrobi. A szkoda.
To była książka niezwykle trudna dla mnie do oceny. Miałam co do niej mieszane odczucia. Choć nie zmienia to tego, że jest to przepiękna, poruszająca historia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Miasto niedźwiedzia" opowiada o życiu mieszkańców małego miasteczka Björnstad, które boryka się z wieloma problemami, a jedynym, co je trzyma w nadziei na lepsze jutro, jest drużyna hokejowa młodzików, która...