Cień wielkiego mroku
Cień wielkiego mroku…
Nie każda książka powinna trafić do każdego czytelnika, a tym bardziej nie każdy czytelnik powinien ją recenzować. Ja tej nie powinnam, cóż. Pech. I dla książki, i dla mnie.
„Lament Sieny” jest kontynuacją „Ostrza”, wydanego w 2010 roku kryminału w konwencji powieści grozy. Głównym bohaterem tamtej historii był Ludwik Fryderyk Mercator, depresyjny, acz szlachetny kawaler, rozwiązujący zagadkę brutalnych zabójstw sierot z klasztornego przytułku w książęcym mieście C. Akcja utworu działa się w bliżej nieokreślonym, ale pośredniowiecznym świecie południowej Europy.
Tym razem jesteśmy w Sienie, włoskim mieście sztuki, krążymy wokół Il Duomo, pięknej XII-wiecznej katedry, wchodzimy do kościołów z niezwykle sugestywnymi freskami, na które wrażliwi są nawet zatwardziali złoczyńcy. Odwiedzamy główny rynek Piazza del Campo z Palazzo Pubblico. Warto, bo zabytkowe centrum Sieny wpisane zostało na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Do tej przestrzeni dodać trzeba dość sugestywnie odmalowany świat zaułków, spelun, burdeli, karczm różnorakich, w których gromadzą się osobniki przeróżnej konduity. Nad wszystkim unosi się duch Świętej Katarzyny Sieneńskiej.
W tej malowniczej scenerii mieszka książę mroku. Oby tylko! Mieszka i działa! Imię jego demoniczne ma zdradzać demoniczną naturę, ale cóż, jak to z przydomkami bywa, czasem bywają pobożnym życzeniem, choć książę robi, co może. Buduje przecież imperium zła w tym bogatym w sztukę, radosnym i żywiołowym mieście. Lekko już podstarzały (sama już nie wiem, czy to tylko jego pomocnik nad wyraz odważnie pokpiwa sobie z pracodawcy, czy i autor sam osłabia siłę wyrazu swego bohatera) szuka pomocników. Angażuje więc odstręczającego karła, Cesare Furię, z pretensjami do elegancji i kawalera de la Chasse, któremu marzy się bycie Antychrystem (kawalera znamy z poprzedniej części). Ci niecni pomocnicy – a jakże, mordują i deprawują nieletnich i nieletnie i starszych też na dodatek. Szczególnie chodzi im o jedną pannę, o której myśli przecież także wspomniany wcześniej Ludwik F.Mercator, który przybywa do Sieny, przy okazji, oczywiście, realizując misję walki ze złem.
O co chodzi? Przecież zarys świata przedstawionego i fabuły brzmi nieźle. No właśnie, skusiła mnie ta Siena. Naprawdę próbowałam wczuć się w klimat powieści grozy, myślałam o lekturze wyrazistej, wciągającej w wykreowany świat. Chciałam bohaterów pełnokrwistych, którzy chcąc być bezwzględnymi, takimi byliby nie jedynie w swoim wyobrażeniu, bo niechby książę mroku był księciem mroku, niechby jego działania wywołały drżenie serca, podniosły ciśnienie. Przecież mrocznej strony ludzkiej natury nie pokazuje się jedynie mordując paru niewinnych chłopaczków, choćby mieli być poddani torturom najwymyślniejszym, nie buduje przez lekko perwersyjne opisy ludzkich działań (lekko, bo autor jakby nie umiał się zdecydować, czy pisze powieść z myślą o dorosłym, czy może jednak nastoletnim czytelniku), nie osłabia się siły swoich bohaterów, czyniąc ich czasem zanadto tchórzliwymi i strachliwymi (jak kawaler de la Chasse podczas pierwszego „spotkania” z Furią i księciem), nie każe w końcu tłumaczyć się przed czytelnikiem, jakby bohaterowie sami czuli, że nie dorastają do wybranej dla siebie roli.
Szkoda, mogła powstać fajna powieść grozy. Z przyjemnością i dreszczykiem wspominam przecież romantyczne gotyckie powieści i opowiadania Edgara Allana Poe. Ależ to się czytało, mimo świadomości, że to gra z czytelnikiem! Jednak zawsze jakaś nuta prawdziwego niepokoju pozostawała. W tej powieści – niestety - nie. A przecież autor zapowiedział powstanie części trzeciej, i w samej powieści, i w wywiadach. Może będzie lepsza?
Justyna Radomińska
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.