Opowiem ci o Sopocie
„Ludzie dawno już rozpoczęli nowy dzień, więc miasto w swoim niespiesznym tempie, zadowolone z siebie, zmierza w znanym tylko sobie kierunku. I nie pozostawia złudzeń, że pójdzie tam, gdzie zechce, i nikomu nic do tego, zrobi, jak uważa, nie oglądając się na żadne sentymenty”.
Gdańsk, Gdynia, Sopot – wymieniamy jednym tchem. Trójmiasto. Gdańsk to miasto bogate w historię i zabytki, dumne ze swojej przeszłości. Uczymy się o nim na lekcjach historii, podobnie jak o Gdyni – chlubie i symbolu II RP, białym mieście z morza.
Jak na ich tle prezentuje się Sopot? Czy znamy jego historię? Czy Sopot to dla nas tylko molo i „krzywy domek”? Jeśli chcemy dowiedzieć się o tym mieście czegoś więcej, poznać jego różne twarze, to warto sięgnąć po najnowszą książkę Tomasza Słomczyńskiego pod tytułem „Sopoty”. Ukazała się ona nakładem Wydawnictwa Czarne, w znanej serii Sulina. Autor jest dziennikarzem i reporterem, ma na swoim koncie kilka książek i literackich nagród.
Jego najnowsza publikacja to osobisty przewodnik po Sopocie. Książka to połączenie reportażu z osobistym pamiętnikiem autora z okresu dzieciństwa i dorastania w tym mieście. Ma to swoje dobre i słabsze strony. Na blisko czterystu stronach autor opisuje Sopot od czasów najdawniejszych po współczesne. Kreśli wielowymiarowy obraz miasta, dotykając także tematów trudnych i kontrowersyjnych.
Sopot to po prostu modna destynacja. Już od XVI wieku zamożni mieszczanie z Gdańska budowali tam swoje okazałe letnie rezydencje. Chętnie wyjeżdżali do Sopotu, aby odpocząć. Rdzenni mieszkańcy Sopotu pełnili wobec nich funkcję służebną i usługową. Właściwie był to prapoczątek wielkich napięć między mieszkańcami a turystami, które trwają – choć oczywiście w różnej formie – do dziś.
Jednak uważna lektura książki dowodzi, że historia Sopotu nie jest tylko historią nieograniczonego rozwoju kurortu. Wręcz przeciwnie. Przegrane powstania i wojny, prowadzące do zubożenia ludności, zawsze oznaczały dla Sopotu trudne czasy. Miasto popadało w stagnację. Kiepsko było także w czasach Polski Ludowej, gdy doprowadzono wręcz do ekologicznej katastrofy Sopotu.
Jak zatem doszło do tego, że dziś do miasta przyjeżdża rocznie około 2 milionów turystów? Czy są oni błogosławieństwem, czy przekleństwem Sopotu? Autor stara się odpowiedzieć na to pytanie, jednak mam wrażenie, że nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Wiadomo, gdyby nie turyści, to turystyczne miejscowości po prostu nie byłyby tym, czym są. Jednak nieograniczony napływ turystów frustruje mieszkańców, winduje ceny nieruchomości i sprawia, że Sopot jest coraz mniej atrakcyjnym miejscem do życia. Na pewno zaś coraz droższym. Można powiedzieć, że autor wie, o czym pisze, albowiem sam wyprowadził się z Sopotu.
Tomasz Słomczyński kilka zdań poświęca także niesławnej Zatoce Sztuki. Jednak autor wyraźnie nie chce pisać o takich trudnych tematach. Pisząc o najnowszych dziejach miasta, rozmawia z jego prezydentem, który nie ma sobie nic do zarzucenia.
W mojej ocenie słabsze elementy tej książki to wątki autobiograficzne. Niekoniecznie może chcemy czytać o wszystkich młodzieńczych przygodach autora. Rozumiem jednak, że jest to swojego rodzaju przerywnik w opowieści o samym mieście. Grand Hotel i molo, „krzywy domek” i Opera Leśna – czy tylko one definiują Sopot? Czy ma to być tylko miasto imprez i turystów? Czy dziś możemy jeszcze znaleźć w Sopocie ślady jego niemieckiej historii?
Jeśli chcecie przeczytać osobistą historię Sopotu, spisaną przez autora, który się w nim urodził i wychował, to sięgnijcie po książkę Tomasza Słomczyńskiego „Sopoty”. Miasto to ma bowiem kilka twarzy.
Wojciech Sobański
Kup w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.