Żyj dziś!

Okładka książki Żyj dziś!
Łukasz Tchórzewski Wydawnictwo: Newhomers Seria: Po odwyku biografia, autobiografia, pamiętnik
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Po odwyku
Tytuł oryginału:
Żyj dziś!
Data wydania:
2024-12-06
Data 1. wyd. pol.:
2024-12-06
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368344028
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żyj dziś! w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Żyj dziś!



książek na półce przeczytane 10119 napisanych opinii 1132

Oceny książki Żyj dziś!

Średnia ocen
6,6 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
536
193

Na półkach: ,

Dla wielu osób bezpośredniość Autora może być nieakceptowana... Te Mordeczki, Mordunie i inne zwroty mogą być uważana ze zbyt nachalne. Dla mnie taki sposób komunikacji z Czytelnikiem jest bardzo ciekawy i trafny. Wiem że Autor zwraca się do mnie jak do Kolegi lub Swojego "Pacjenta" a sięgając po tą książkę czułem się jak pacjent na terapii.
Żyj Dziś i Nie Pij Dziś to książki które pokazały mi jak można dotrzeć i przemówić do osób mających problem z używkami.
Fajnie się czyta i jak najbardziej polecam .

Dla wielu osób bezpośredniość Autora może być nieakceptowana... Te Mordeczki, Mordunie i inne zwroty mogą być uważana ze zbyt nachalne. Dla mnie taki sposób komunikacji z Czytelnikiem jest bardzo ciekawy i trafny. Wiem że Autor zwraca się do mnie jak do Kolegi lub Swojego "Pacjenta" a sięgając po tą książkę czułem się jak pacjent na terapii.
Żyj Dziś i Nie Pij Dziś to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

148 użytkowników ma tytuł Żyj dziś! na półkach głównych
  • 109
  • 36
  • 3
30 użytkowników ma tytuł Żyj dziś! na półkach dodatkowych
  • 15
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Łukasz Tchórzewski
Łukasz Tchórzewski
Absolwent studiów magisterskich na kierunku komunikacja społeczna na Uniwersytecie Warszawskim. Certyfikowany muzykoteraputa. Muzyk, autor tekstów, dziennikarz. Certyfikowany edukator diabetologiczny. Terapeuta leczenia uzależnień w procesie certyfikacji. Influencer trzeźwościowy znany jako Alkoholik z Tiktoka. Prowadzi kanały w mediach społecznościowych, na których opowiada o swojej drodze do trzeźwości i doświadczeniach z nią związanych, motywując tym wiele osób do zadbania o siebie i podjęcia leczenia. Filmy Łukasza wyświetlone zostały kilkadziesiąt milionów razy, a jego profile obserwuje około 250 tys. osób i liczby te stale rosną.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bez alko i dragów jestem nudna Marta Markiewicz
Bez alko i dragów jestem nudna
Marta Markiewicz
Książka może razić bezpośredniością, epatowaniem intymnymi szczegółami i potocznym, raczej bardziej niż mniej wulgarnym językiem, ale według mnie jest to konwencja, i to ogółem dobrze zrealizowana, w której widać zamysł i celowość. Nie uważam, że autorka uskutecznia poprzez ten tekst jakąś próbę karmienia lepszym żarciem własnego ego - wręcz przeciwnie, narrację cechuje raczej rozbrajająca szczerość niż udawanie czegokolwiek. Jasne, że uwaga narratorki jest skupiona na niej samej - ostatecznie tekst jest oparty na doświadczeniach osobistych - ale nie widzę w tym żadnej fałszywej autokreacji. Ludzie, którzy chcą się postawić w korzystnym świetle, nie opowiadają o wstydliwych, dziecinnych fantazjach ani o epizodach największego upodlenia z żałośnie nieusprawiedliwionego żadną życiową tragedią piciorysu. Jeśli upierać się, że autorka stawia się w jakimś świetle, to jest to niekorzystne, ostre światło halogenów sufitowych, pokazanie rzeczy takimi, jakimi są (lub były) i autoterapia ku przestrodze. Zgadzam się natomiast, że może rzeczywiście za mało uwagi tekst poświęca wychodzeniu z nałogu i najbardziej zaostrzonym stanom przejściowym. Ogólnie jednak jest to w swojej specyficznej kategorii dobra pozycja, a Helena Englert bardzo dobrze czyta i interpretuje tekst (co wcale nie jest, wbrew pozorom, oczywiste u narratorów audiobooków). Czytać/słuchać, tylko dzieciom nie dawać.
Gothabella - awatar Gothabella
oceniła na 6 1 dzień temu
Sztuka obsługi mężczyzny Andrzej Gryżewski
Sztuka obsługi mężczyzny
Andrzej Gryżewski
Dzień dobry :) Z jaką lekturą zaczęliście/ęłyście luty ? Czy jesteście zadowol/one/eni z dokonanego wyboru :)? ,, Emocje nie są '' babskie ''. Nie są oznaką słabości. Są systemem ostrzegawczym, kompasem i językiem duszy. Jeśli się ich boisz- to znak, że są ci potrzebne. Pamiętaj, że nie od razu zaczniesz czuć wszystko ''. Współpraca z @wydawnictwoliterackie @andrzejgryżewski Bycie mężczyzną w 21 wieku... co to właściwie oznacza? Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Nie ma jednej i właściwej odpowiedzi na to pytanie. Ponieważ każdy z nas jest inny i to jest piękne. Jedyne co można tutaj dopisać i szczególnie podkreślić to to, że każdy mężczyzna chce być akceptowany i wspierany przez otaczających go ludz - bez względu na to czy jest to rodzina, przyjaciele, czy partnerka. Męskość obejmuje tak wiele i porównywanie współczesnych mężczyzn z ich ojcami czy dziadkami może być co najwyżej szkodliwe. Emocje to ciężki temat. Zwłaszcza, że mówienie o nich wprost nie jest popularne od dawna. Wręcz przeciwnie. Mimo, że coraz więcej się w tym temacie zmienia w społeczeństwie i szeroko pojętej debacie publicznej to w węższych kręgach ( szczególnie w tych męskich niestety, ale i w relacjach damsko męskich nie brakuje kwiatków nad którymi można sporo pracować) nadal stanowi to spory problem. Bądźmy szczerzy. Nas mężczyzn zazwyczaj nikt nie edukował odnośnie emocji, wzruszania się, mówienia komplementów czy zauważania zmian w wyglądzie drugiej połówki ( mam na myśli zmianę koloru włosów czy paznokci). W książce ,, Sztuka obsługi mężczyzny '' @andrzejgryżewski wyjaśni nam m.in jaką rolę pełni ojciec, lub mentor w życiu mężczyzny. Książka jest podzielona na dziedziny, które wchodzą w skład męskości - poruszone zostaną tematy m.in samotności, podejścia do emocji, seksu, pornografii, świata swingu, cuckoldu, pieniędzy, czy bezpiecznego poruszania się w relacjach damsko męskich...i wiele wiele innych :)! Bezpośredni i momentami dowcipny język ułatwia czytanie i zachęca do dalszej lektury. Zachęcam również do robienia notatek w trakcie. To świetna lektura dla Panów by poznać siebie jeszcze bardziej i spojrzeć z perspektywy i dla Pań, by również częściowo zmieniły swoją perspektywę na temat mężczyzn i tego z czym zmagają się często na co dzień.
Czytamfotografuje komentuje - awatar Czytamfotografuje komentuje
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Noski. Tak ćpają polskie dzieci Piotr Mieśnik
Noski. Tak ćpają polskie dzieci
Piotr Mieśnik Magda Mieśnik
Noski, tak ćpają polskie dzieci 22/52 Dziewięciolatek na haju? Wydaje się niemożliwe. A jednak... Autorzy brutalnie zrywają klapki z oczu dorosłych. Siadłam do Nosków ze spokojem. Wiedziałam, że lektura nie będzie przyjemna, ale miałam poczucie, że nic mnie tu nie zaskoczy. Jako nastolatka naczytałam się Ćpunów, Dzieci z dworca zoo, czy Pamiętników narkomanki. Na studiach sporo uczyłam się o uzależnieniach. Potem co prawda temat zniknął z mojego radaru, ale myślałam, że wciąż wiem o co chodzi. Nie wiedziałam... Reportaż pokazuje smutne oblicze polskiej, dziecięcej narkomanii. Kiedyś pijane dziecko było ewenementem. Dziś, codziennie na oddział trafiają młodzi ludzie w wieku 8-18 lat, w stanie psychozy po zażyciu środków. Pandemia tylko przyspieszyła i wzmocniła problem. Autorzy przeprowadzają wywiady z osobami uzależnionymi, ich rodzicami, dilerami, lekarzami i terapeutami. Temat poznajemy z każdej strony. A obraz, który otrzymujemy nie napawa optymizmem. Wszyscy rozmówcy zgodnie twierdzą, że jest coraz gorzej. Dostępność do towaru jest nieograniczona. W internecie są gotowe, nielegalne przepisy. A każda szkoła ma swojego dilera... Po co czytać taką książkę? Żeby wiedzieć 🙄 Każdy rodzic powinien ją przeczytać, żeby mieć świadomość, żeby gadać, żeby znać pierwsze symptomy. Bo branie, przestało być stereotypowe - zarezerwowane dla nizin społecznych. Uzależnionych dzieci z tak zwanych dobrych domów jest coraz więcej. Terapeuci podkreślają, że jedynym remedium jest bliskość, rozmowy i dbanie o swój rodzicielski autorytet. Czytajcie zatem i bądźcie uważni. Bo mimo, że większości z nas ta wiedza się nie przyda, to warto wiedzieć ♡ Druzgocąca. I potrzebna. #reportaż #książka #trudnesprawy
Bookalove - awatar Bookalove
ocenił na 10 5 godzin temu
Jak umarłem i zrozumiałem, że wszystko ma swój sens Niklas Ekdal
Jak umarłem i zrozumiałem, że wszystko ma swój sens
Niklas Ekdal
Jakoś podświadomie wiedziałam, że to dobry wybór i książka okaże się perełką. 'Jak umarłem” to ważna i odważna książka – nie tylko dla osób mierzących się z kryzysem psychicznym, lecz także dla czytelników reportażu, którzy chcą zobaczyć drugą stronę zawodu dziennikarza. To świadectwo, że nawet najbardziej doświadczeni obserwatorzy świata mogą zostać złamani przez to, co niewidzialne. Lektura trudna, momentami bolesna, ale potrzebna – bo przywraca godność mówieniu o depresji i samobójstwie bez sensacji, za to z głęboką uczciwością. Jednym z najistotniejszych wymiarów „Jak umarłem” jest skupienie na znaczeniu psychologicznym i filozoficznym samobójstwa. Autor nie traktuje go wyłącznie jako aktu rozpaczy ani klinicznego objawu choroby, lecz jako problem egzystencjalny – pytanie o granice wolności, sens cierpienia i prawo jednostki do decydowania o własnym istnieniu. W tym sensie książka wpisuje się w długą tradycję refleksji filozoficznej, gdzie samobójstwo jest nie tylko końcem, lecz także dramatycznym pytaniem zadanym światu. Dużo uwagi poświęca się różnym epizodom terrorystycznym, aktom przemocy tak w Szwecji, na dalekim Wschodzie, w Stanach Zjednoczonych, na Bałkanach kreśląc nie tylko tło polityczne, ale i wymiar jednostkowy tych tragicznych wydarzeń. Na kartach reportażu pojawiają się dywagacje o artystach i politykach, którzy odebrali sobie życie – nie po to, by tworzyć katalog tragicznych biografii, ale by pokazać, jak często publiczny wizerunek siły, geniuszu czy sprawczości maskuje wewnętrzną pustkę. Autor przywołuje postaci kultury, dla których śmierć stała się ostatnim aktem kontroli nad własną narracją. W tym kontekście szczególnie wymowna jest figura Marilyn Monroe – ikony, której życie zostało sprowadzone do mitu, a cierpienie spłycone do estetycznej kliszy. Autor krytycznie odnosi się także do literackich zawłaszczeń tej postaci, zwłaszcza do zafałszowanej, obsesyjnej i przytłaczającej biografii Marilyn autorstwa Joyce Carol Oates, wskazując, jak łatwo cudza depresja staje się materiałem narracyjnym, pozbawionym empatii i prawdy. To ważny moment książki, w którym pada pytanie o etykę. „Jak umarłem” to książka wymykająca się prostym definicjom: nie jest klasycznym reportażem, nie jest też w pełni autobiografią. To raczej intymna relacja z granicy życia, napisana przez szwedzkiego dziennikarza – uznanego obserwatora światowych konfliktów i przełomowych wydarzeń historycznych – który po latach opisywania cudzych tragedii zostaje zmuszony do spojrzenia w najbardziej osobisty mrok. Autor, znany z chłodnej precyzji i reporterskiej dyscypliny, tym razem kieruje wzrok do wewnątrz. Opisuje własną próbę samobójczą nie jako sensacyjne wydarzenie, lecz jako proces rozpadu: powolne wyczerpywanie się języka, sensu, poczucia sprawczości. To książka o tym, jak człowiek „umiera” długo przed faktycznym aktem – psychicznie, emocjonalnie, społecznie. Tytuł nie jest metaforą na wyrost, lecz precyzyjnym zapisem stanu, w którym życie trwa już tylko siłą inercji. Szczególnie poruszający jest kontrast między przeszłym zawodowym doświadczeniem autora a jego bezradnością wobec własnej depresji. Człowiek, który widział wojny, rewolucje i katastrofy, który potrafił nazwać cierpienie innych, okazuje się bezbronny wobec własnego bólu. Książka obnaża mit odporności korespondenta wojennego – pokazuje, że długotrwała ekspozycja na przemoc i ludzką krzywdę nie hartuje, lecz stopniowo drąży psychikę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 3 miesiące temu
W cieniu AI. Jak sztuczna inteligencja ingeruje w nasze życie? Madhumita Murgia
W cieniu AI. Jak sztuczna inteligencja ingeruje w nasze życie?
Madhumita Murgia
Sięgając po tę książkę, nie spodziewałam się, że będę jej słuchać z taką skrupulatnością. Autor poświęcił ogrom czasu, by zebrane materiały i rozmowy uczynić przystępnymi, a jednocześnie odkryć przed nami obszary, które pozostają niewidoczne w dobie powszechnej dystrybucji rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Lektura wymaga pełnego skupienia – opisy bywają tak szczegółowe, że łatwo zgubić wątek początkowy, a każdy element przedstawionych historii ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia całości. Szokujące jest to, jak wiele teoretycznych zagrożeń zdążyło się już ziścić. Często słyszymy ostrzeżenia dotyczące publikowania zdjęć w sieci, ale tutaj dostajemy konkretne, drastyczne historie. Autor opisuje losy kobiet, które – w ramach odwetu za odmowę randki – padły ofiarą technologii deepfake. Ich twarze wklejano w filmy pornograficzne, co w krajach globalnego Południa stało się początkiem dramatycznej walki o bezpieczeństwo i godność. W miejscach, gdzie prawa kobiet są ograniczone, skutki takich działań są dewastujące. Drugim, niezwykle istotnym i przemilczanym obszarem, jest proces „uczenia” AI. Okazuje się, że za algorytmami nie stoją wyłącznie inżynierowie z Doliny Krzemowej, ale rzesze słabo opłacanych pracowników z krajów trzecich: - Są oni zatrudniani przez długi łańcuch pośredników, co pozwala gigantom technologicznym zdjąć z siebie odpowiedzialność. - Ich zadaniem jest oznaczanie najbardziej brutalnych, rasistowskich i seksistowskich treści. - Wielogodzinna ekspozycja na takie obrazy skutkuje u nich realnymi symptomami PTSD (zespołu stresu pourazowego). To przerażające, że obok nowoczesnych technologii rozwija się współczesne niewolnictwo, ukryte pod płaszczem cyfrowego postępu. Książka daje szeroką perspektywę i pokazuje oczywiste zjawiska w bardzo nieoczywistym świetle. Jestem ciekawa, czy nagłaśnianie problemów istniejących w „cieniu AI” doprowadzi do ich ograniczenia, czy też postęp technologiczny wygeneruje kolejne, jeszcze trudniejsze do opanowania kryzysy. To lektura niezwykle cenna, otwierająca oczy na zmiany, które już teraz kształtują naszą rzeczywistość.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 9 16 dni temu

Cytaty z książki Żyj dziś!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żyj dziś!