Wojna secesyjna

Okładka książki Wojna secesyjna
Adam I. P. Smith Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: Historiai historia
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Historiai
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788323332114
Tłumacz:
Tomasz Tesznar
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wojna secesyjna w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wojna secesyjna

Średnia ocen
7,0 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
656
221

Na półkach: , , ,

Książka ciekawa, wyważona, obiektywna. Autor, pomimo wyraźnych sympatii dla Unii, nie waha się wspominać o niekonstytucyjnych działaniach Lincolna czy usuwaniu Żydów z całych stanów przez Granta. Trochę brakuje mi tu militariów, tym bardziej, że sam Smith przyznaje, iż batalie wojny secesyjnej miały przemożny wpływ na jej ostateczny wynik (poprzez wpływanie na opinię publiczną Północy), ale ostatecznie lojalnie ostrzega on, że bardziej interesuje go całościowy obraz podzielonego narodu. Znakomite moim zdaniem są rozdziały "Konfederacja w opałach" i "Ostatnia nadzieja świata": przedstawiają one postawy jankesów i południowców w obliczu wojny. To zdecydowanie najsilniejszy punkt tej książki, chyba najbardziej oryginalny. Generalnie, dobra podstawa dla poznania zarysu tego niebywałego konfliktu. Dla szukających czegoś więcej, polecam dwa wspomniane rozdziały, reszta nic nowego Wam nie wniesie.

Książka ciekawa, wyważona, obiektywna. Autor, pomimo wyraźnych sympatii dla Unii, nie waha się wspominać o niekonstytucyjnych działaniach Lincolna czy usuwaniu Żydów z całych stanów przez Granta. Trochę brakuje mi tu militariów, tym bardziej, że sam Smith przyznaje, iż batalie wojny secesyjnej miały przemożny wpływ na jej ostateczny wynik (poprzez wpływanie na opinię...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Wojna secesyjna na półkach głównych
  • 103
  • 30
  • 4
35 użytkowników ma tytuł Wojna secesyjna na półkach dodatkowych
  • 15
  • 12
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

1453. Upadek Konstantynopola Roger Crowley
1453. Upadek Konstantynopola
Roger Crowley
Biegu dziejów nie da się oszukać. Trąci to trochę historycznym determinizmem, ale pewne rzeczy prędzej czy później muszą nadejść. Gdy naprzeciwko siebie staje połykająca kolejne terytoria wschodząca potęga i dogorywające państewko, ograniczone praktycznie do murów jednego miasta, wynik starcia może być tylko jeden. Jak w ewolucji – silniejszy byt wypiera słabszy. Cesarstwo Bizantyńskie znikło w mrokach dziejów, by zrobić miejsce dla nowego dominatora w tej części świata – Imperium Osmańskiego. Jak doszło do tego, że po jednym z najświetniejszych organizmów państwowych średniowiecza pozostały tylko mury wiekowych świątyń i mające wybitnie pejoratywne znaczenie określenia „bizantynizm” i „bizantyński”? Musimy się cofnąć w czasie o sześć wieków, a pomoże nam w tym lektura książki Rogera Crowleya „1453. Upadek Konstantynopola”. Roger Crowley to angielski pisarz (urodzony w 1951 roku), nie historyk, ale absolwent literatury angielskiej na uniwersytecie w Cambridge. Jego dorobek jest skromny, ale każda z trzech książek tego Autora spotykała się z uznaniem środowiska. Życie, praca i podróże po krajach śródziemnomorskich określiły teren jego zainteresowań. „1453. Upadek Konstantynopola” to jego druga po „Morskich imperiach”książka, która ukazuje się w naszym kraju. Na wydanie czeka jeszcze historia Wenecji „City of Fortune”. Polski czytelnik otrzymuje do ręki „Upadek…” osiem lat po premierze. Książka Crowleya to opowieść „o odwadze i okrucieństwie, technicznej przemyślności i szczęściu, tchórzostwie, uprzedzeniach i tajemnicach”, a przede wszystkim o mieście, które muzułmanie nazywali „Czerwonym Jabłkiem”, „kością w gardle Allacha”, „miastem, którego pożąda świat”. Już Mahomet przewidywał, że przyjdzie taki dzień, że wyznawcy wiary narodzonej na arabskiej pustyni zdobędą Konstantynopol. Próbowali kilkukrotnie. Zawsze bezskutecznie. Mieszkańcy Konstantynopola – Rzymianie, jak sami siebie nazywali – liczyli na to, że i wiosną 1453 roku obronią swoje miasto. Nie bez podstaw, bo jak dotąd tylko raz udało się je zająć wrogom, i to najmniej oczekiwanym, bo członkom IV krucjaty (w 1204 roku. Bizancjum było oblegane ponad dwadzieścia razy, ale murów cesarza Teodozjusza z V wieku od strony lądu nikomu nie udało się sforsować. Zdobycie miasta przez Turków osmańskich poprzedził wiek epidemii, katastrof naturalnych, postępującej biedy. Nic więc dziwnego, że morale ludności było niskie. Ale w rodzącym się Imperium Osmańskim też nie było idealnie. Państwem wstrząsały wewnętrzne konflikty, sporo energii pochłaniały też walki z Węgrami. W końcu sułtan Murad II doszedł do wniosku, że jego państwo nie będzie bezpieczne, dopóki Konstantynopol pozostanie enklawą chrześcijaństwa na jego terytorium. W testamencie dla syna, Mehmeda II, przekazał mu, aby w końcu zdobył to miasto. Oblężenie było też starciem wybitnych osobowości – Mehmeda i cesarza Konstantyna XI Paleologa. Przyszło im jednak działać w zupełnie innych okolicznościach. Jeden rządził państwem w przeddzień szczytu potęgi; drugi praktycznie już tylko odliczał czas do końca panowania. Obaj skończyli też zupełnie inaczej: Mehmed otrzymał tytuł Fatih (Zdobywca), z kolei wypchaną słomą głowę cesarza obwożono po państwie Turków na dowód zwycięstwa nad niewiernymi. Autorów należą się pochwały za plastyczne i drobiazgowe – ale nie nużące – przedstawienie opisu oblegania stolicy cesarstwa wschodniorzymskiego. Crowley przyznaje, że „raport z oblężonego miasta” może być niedokładny, a miejscami zawierać może i błędy. Autor korzystał z nielicznych źródeł z epoki, głównie powstałych w obozie chrześcijańskim. Musiał więc odrzucić skłonność do przesady średniowiecznych kronikarzy, oddzielić fakty od legend. Udało mu się to, choć przyznaje, że nie w pełni poradził sobie z rekonstrukcją wydarzeń. Jednak te niedociągnięcia – nawet jeśli komuś uda się je uchwycić – nie zabierają przyjemności płynącej z lektury. To też interesująca nauka technik oblężniczych późnego średniowiecza i zapowiedź nowej – masowego ostrzału artyleryjskiego. Przyznam, że podczas czytania książki migały mi przed oczami obrazki z trzeciej części „Władcy Pierścieni” – scen oblegania stolicy Gondoru, Minas Tirith… „Upadek…” ukazał się nakładem Domu Wydawniczego Rebis. To rękojmia, że otrzymujemy do rąk książkę wydaną na bardzo dobrym poziomie. W tym konkretnym przypadku – w twardej oprawie, z licznymi ilustracjami, po świetnej robocie edytorskiej i redakcyjnej.
mitobrave - awatar mitobrave
ocenił na 7 2 lata temu
Wielcy generałowie wojen napoleońskich oraz ich bitwy 1805- 1815 Andrew Uffindell
Wielcy generałowie wojen napoleońskich oraz ich bitwy 1805- 1815
Andrew Uffindell
Kolejny problem z książką dotyczącą ulubionej epoki napoleońskiej. Ciężko bowiem zachować obiektywizm w ocenianiu. Pod względem edytorskim jest znakomicie, twarda okładka z kolorową obwolutą, do tego przyjemny dla oka druk. Ale już dyskusyjny jest tytuł i wybór postaci. W historiografii XIX wieku utarło się określać mianem generała dowodzących jednostkami na poziomie dywizji lub brygady. Tymczasem autor poświęca uwagę raczej głównodowodzącym oraz marszałkom, dowodzącym wyższymi związkami taktycznymi bądź operacyjnymi. Autor stara się równomiernie rozdzielić treść książki pomiędzy postacie pochodzące z Anglii, Francji, Rosji, Prus oraz Austrii. Oczywiście warto poznać biogramy dowódców Wielkiej Koalicji, aczkolwiek dobór strony francuskiej jest cokolwiek dyskusyjny. Podobne wątpliwości można mieć przy wprowadzeniu do panteonu sław arcyksięcia Karola Ludwika Habsburga czy marszałka Gebharda Lebrechta von Blüchera, co zapewne wynika z brytyjskiego punktu widzenia. Sam pomysł na książkę: nota biograficzna, rozważanie atutów i słabych stron dowódców, poparte wybranym przykładem przeprowadzonej bitwy – ciekawy i inspirujący. Z jednej strony mam zastrzeżenia do tej pozycji, ale z drugiej pamiętam jak szybko i miło przebiegały moje cykliczne podróże na trasie Wrocław-Opole. A niech tam, niech będzie mocna siódemka :-)
Kedar - awatar Kedar
ocenił na 7 5 lat temu
Pogranicza. Historia amerykańskiego Zachodu John Mack Faragher
Pogranicza. Historia amerykańskiego Zachodu
John Mack Faragher Robert V. Hine
„Go west boy, go west!” Historię migracji i opanowania olbrzymich połaci ziemi w Ameryce Północnej autorzy opowiadają niezwykle zajmująco. Historia pogranicza: no dobrze, ale gdzie jest to pogranicze? Najpierw linia Appalachów, później Missisipi, aż w końcu wybrzeże Pacyfiku. Zajmowanie każdego z tych obszarów jest historią wielkiej dzielności, hartu ducha i przedsiębiorczości, ale też bezwzględności – szczególnie w stosunku do Indian, chciwości i rozwianych nadziei. Mam wrażenie, że autorzy akcentują tę drugą grupę czynników, dość nieuważnie traktując pierwszą. Pokazują jednak fascynującą przemianę Zachodu z krainy traperów, kowbojów, poszukiwaczy złota, rzezimieszków i eksploatowanych mniejszości etnicznych w najbardziej zaawansowany technologicznie obszar świata (Krzemowa Dolina i nie tylko). Jak do tego doszło? Wcześniej wydawało mi się, że dzięki nieobecności rządu, bo ludzie sami musieli sobie poradzić, więc sobie poradzili. Lektura zweryfikowała jednak to naiwne wyobrażenie: awans cywilizacyjny Dzikiego (naprawdę dzikiego) Zachodu był możliwy dzięki ingerencji państwa, przede wszystkim Nowego Ładu Roosevelta oraz inwestycjom w przemysł zbrojeniowy w czasie II wojny światowej. I tak, o tym, że w Los Alamos w Nowym Meksyku ulokowano ośrodek budowy bomby atomowej, powszechnie wiadomo, ale o tym, że „w Hanford w stanie Waszyngton 40 tys. badaczy i pracowników technicznych wytwarzało pluton do tego rodzaju bomb, które to zadanie byłoby niewykonalne, gdyby nie energia, jakiej dostarczał system elektrowni wodnych na rzece Kolumbia”, to już tak powszechnie nie wiadomo (przynajmniej ja nie wiedziałam). Świetna lektura, nawet jeśli stworzona z pewnym ideologicznym przechyłem. Ale czy faktycznie ten przechył tu występuje? Nie wiem, trzeba będzie coś jeszcze przeczytać
Karola - awatar Karola
oceniła na 8 2 lata temu
Historia wypraw krzyżowych. Nowe ujęcie. Thomas F. Madden
Historia wypraw krzyżowych. Nowe ujęcie.
Thomas F. Madden
Książka Maddena to spokojny spacer po historii ruchu krucjatowego, w czym nie ogranicza się on jedynie do znanych powszechnie I, II i III krucjaty ze znanymi przywódcami tych ruchów takimi jak choćby Gotfryd, Boemund z Tarentu, Rajmund z Tuluzy, Fryderyk Barbarossa, czy Ryszard Lwie Serce. Autor omawia również późniejsze krucjaty, w tym szczególnie interesującą IV krucjatę, która ruszyła na Konstantynopol w początkach XIII wieku, czy też V krucjatę, która wylądowała pod Damiettą w Egipcie. Autor ciekawie odmalował cały ten ruch krucjatowy w Lewancie pokazując zawiłość tych dziejów, kolejne przewroty, nawoływanie kolejnych papieży do wzięcia krzyża, walki o władzę w królestiwe krzyżowców. Co ciekawe T. Madden nie ogranicza się tylko do Lewantu opisując ruch krucjatowy, gdyż pobieżnie sygnalizuje nam, że to zjawisko tak charaktyrystyczne dla okresu średniowiecza wywołało takie wydarzenia jak krucjata przeciw Albigensom w XIII wieku, krucjaty bałtyckie (Krzyżacy), krucjaty w Hiszpanii pod wodzą ks. Aragonii i Kastylii. Podejście Maddena do tego tematu wyróżnia to, że pokazuje on ruch krucjatowy jako reakcję na ekspansję islamu. Autor pokazuje niekiedy brutalność tych wydarzeń, ale podkreśla, że chatakteryzowała ona nie tylko krzyżowców, ale także stronę przeciwną. Madden pokazuje, że krzyżowcom nie przyświecały jedynie cele materialne kiedy decydowali się dołączyć do krucjaty, ale także, w równie wielkim stopniu, cele duchowe. Co ciekawe, tak obecnie rozdmuchane przez świat arabski krucjaty, do XVII-XVIII wieku nie były wogóle przez Arabów traktowane jako istotne wydarzenie. Książkę kończą opisy dwóch krucjat św. Ludwika IX, opis krucjaty zmasakrowanej pod Nikopolis (1396), opis zalewania przez muzułmanów Bałkanów, walki pod Warną, zdobycie Konstantynopola, najazdy Mongołów, a później Timura, który "ocalił" Europę Wschodnią od zalewu islamu. Dla Autora te wszystkie wydarzenia składają się na historię ruchu krucjatowego, więc kończy swoją książkę w zasadzie na wieku XV. Bardzo ciekawa synteza, nieco inne ujęcie niż serwuje nam np. Runciman. Autor cały ruch krucjatowy opisuje w sposób ogólny, bez wnikania za bardzo w szczegółowe opisy wydarzeń, co nie dziwi biorąc pod uwagę zakres opisywanych dziejów. Co się także da zauważyć, im dalej w las, tym stopień szczegółowości opisywanych wydarzeń jest coraz mniejszy. Ta książka według mnie nie miała jednak służyć detalicznym opisom krucjat, a jedynie pokazać ich zarys na tle epoki i ich znaczenie. Teraz należałoby zgłębić opisywane wydarzenia kolejnymi pozycjami. Bardzo ciekawa synteza.
Getos - awatar Getos
ocenił na 8 10 lat temu
Karol XII Zbigniew Anusik
Karol XII
Zbigniew Anusik
Bardzo dobra biografia i bardzo dobrze napisana książka historyczna. Opis dzieciństwa jest dość krótki, ale też niewiele się wtedy wydarzyło w życiu króla. Od momentu natomiast sprzed wybuchu III-ciej wojny pólnocnej, książka opisuje życie Karola niemal miesiąc po miesiącu. Pozycja pokazuje także losy wielu postaci towarzyszących królowi w jego tułaczkach (między innymi Stanisława Poniatowskiego, ojca przyszłego króla Polski). Wyszczególnione są arkana ówczesnej dyplomacji, sztuki wojennej. Kwestią pierwszorzędną jest natomiast tytułowy władca: jego zwycięstwa, porażki, niepowodzenia. Autor próbuje odmalować, w najdrobniejszych szczegółach, charakter tego człowieka, także poprzez przytaczanie osobistych relacji innych osób, w tym pamiętników. Ciekawy jest nasz wątek narodowy, a rozdziału na ten temat nie można chyba było lepiej zatytułować - ,,W Polskim labiryncie". Nietrwałość i chwiejność stanowisk polskiej szlachty oraz mozaika magnackich ,,państw w państwie" przyprawiły Karola XII o niemały ból głowy. Dużym plusem są także, chyba nie dość dobrze znane, losy króla w Turcji. Refleksja nasuwa się sama, - Turcja od początku XVIII wieku do dnia dzisiejszego pozostaje państwem, z którym, ze względu na jej położenie, trzeba się ciągle dogadywać, licząc na jej pomoc w jakimś międzynarodowym przedsięwzięciu. Jedynym drobnym minusikiem jest pozostawienie dość dużego niedosytu w kwestii śmierci Karola XII. Autor dobitnie ukazuje pewną teorię, której nie nazwałbym spiskową i, która do mnie przemawia. Temat nie jest jednak rozwinięty, a szkoda. Polecam zdecydowanie.
wiciu - awatar wiciu
ocenił na 9 8 lat temu

Cytaty z książki Wojna secesyjna

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wojna secesyjna


Ciekawostki historyczne