Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę

Okładka książki Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę
Maciej Łuczak Wydawnictwo: Prószyński i S-ka film, kino, telewizja
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
film, kino, telewizja
Format:
papier
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8373376402
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę

Średnia ocen
7,0 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1453
1403

Na półkach: ,

Kolejna świetnie napisana przez Łuczaka książka. Autor jest rewelacyjny, sięga do takich szczegółów i prezentuje Czytelnikom takie tajemnice kinematografii polskiej, że czyta się to jednym tchem! Genialne sylwetki Kondratiuka, Himilsbacha i Maklakiewicza na tle produkcji filmowej PRL-u - polecam.

Kolejna świetnie napisana przez Łuczaka książka. Autor jest rewelacyjny, sięga do takich szczegółów i prezentuje Czytelnikom takie tajemnice kinematografii polskiej, że czyta się to jednym tchem! Genialne sylwetki Kondratiuka, Himilsbacha i Maklakiewicza na tle produkcji filmowej PRL-u - polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

112 użytkowników ma tytuł Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę na półkach głównych
  • 62
  • 47
  • 3
43 użytkowników ma tytuł Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę na półkach dodatkowych
  • 34
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę

Inne książki autora

Maciej Łuczak
Maciej Łuczak
Maciej Łuczak urodził się kwietniu, w zasadzie w drugiej połowie kwietnia, dokładnie 16 kwietnia 1964 roku w Poznaniu. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego nr 1 w Poznaniu, czyli kultowego „Marcinka” oraz wydziału prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Praktykujący - od 1997 roku - adwokat specjalizujący się w prawie prasowym, autorskim i ochronie dóbr osobistych. Prowadzi procesy sądowe tygodnika „Wprost”, w którym wcześniej pracował jako dziennikarz. We „Wprost” pisuje do tej pory. Autor wystawy fotograficznej - poświęconej Stanom Zjednoczonym - „In God We Trust” prezentowanej w Poznaniu i Krakowie. Niedoszły student wydziału reżyserii Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi, który swoje zainteresowania filmem realizuje piszą książki o polskich komediach. W 2001 roku ukazała się pierwsza z nich - „Miś, czyli rzecz o Stanisławie Barei”. Potem był „Rejs, czyli szczególnie nie chodzę na filmy polskie” oraz „Wniebowzięci, czyli jak to się robi hydrozagadkę”. Pracuje głównie w Warszawie, ale na weekendy wraca do Poznania. Zajęty kawaler. Pasja - tenis ziemny.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Do czytania pod prysznicem: znalezione w osobistej szufladzie Zygmunt Kałużyński
Do czytania pod prysznicem: znalezione w osobistej szufladzie
Zygmunt Kałużyński
Świetna książka fascynującego człowieka. Sięgnąłem po nią, z ciekawości, widząc na okładce nazwisko, które nieodwołalnie kojarzyło mi się z niczym innym jak tylko z... filmem!!! Na początku zastanawiałem się, czy to nie strata czasu, ale w miarę czytania przypominały mi się programy z udziałem Pana Kałużyńskiego. Pamiętam, że wiedza tego człowieka wykraczała poza ramy mojego postrzegania. Słuchałem jego barwnych opowieści o różnych osobach z wielką uwagą. I ciekaw byłemm czy tu będzie podobnie. Gdy przeczytałem kilka pierwszych linijek, zostałem zassany w wir opowieści i już wiedziałem, że nie będzie w tym straty. Książka składa się z różnych felietonów i nie wymusza czytania od pierwszej do ostatniej strony i tak też zrobiłem. W spisie treści skreślałem przeczytane historie i w miarę kończenia się pozycji nieprzeczytanych zwalniałem tempo by książka się nie skończyła, ale jak to w życiu bywa niejednokrotnie co dobre to i musi się skończyć. I tak też się stało. Po przeczytaniu ostatniego elementu, przypomniało mi się, że przecież można sięgnąć po inną i zobowiązuję się, że to zrobię. Polecam każdemu, który potrafi docenić sztukę filmową. Nie mówię o tym chłamie, który teraz jest nagrywany, ale o klasyce, której Pan Zygmunt był niewątpliwie jednym z większych koneserów.
JamesBald DJ - awatar JamesBald DJ
ocenił na 7 2 lata temu
Miś, czyli rzecz o Stanisławie Barei Maciej Łuczak
Miś, czyli rzecz o Stanisławie Barei
Maciej Łuczak
Nie miejsce przypominać tutaj powiedzonka z jednej z najbardziej znanych polskich komedii. Są doskonale znane, wbiły się w zbiorową pamięć. Są celne, a niektóre wręcz ponadczasowe, co świadczy o niewątpliwie znakomitej intuicji reżyserskiej. Pomyśleć, że kiedyś filmy, które kręcił Pan Stanisław Bareja były uważane za kiepskie, za przykład całkowitego braku gustu. A On był bacznym obserwatorem rzeczywistości, którą teraz młode pokolenie ogląda ze sporym niedowierzaniem. Ta książka to hołd złożony reżyserowi, przypomnienie bolesnych kolaudacji, zmaganie o brakującą taśmę filmową, prowadzenie subtelnej gry z cenzurą. Żal ogromny, że kilka pomysłów scenariuszowych, o których wspomina autor, nie udało się pokazać na ekranie. Książka napisana z humorem, widać że jej tworzeniu towarzyszyła ogromna sympatia dla Pana Stanisława i jego dzieł. Przed laty miałem sposobność poznać osobiście autora i wiem, że choć pisaniem zaczął zajmować się hobbystycznie, to zamiłowanie do „bareizmu” jest autentyczne. Nawiasem mówiąc, Pan Maciej Łuczak publikował w latach 1995-1998 bardzo poczytne i zabawne felietony na łamach prawniczego czasopisma „Palestra” w rubryce „Ridiculae sed severe” – gorąco polecam. Bardzo ładnie wydana książka, napisana lekkim piórem, zachęcającym do przewracania kolejnych kartek. Była to bodaj pierwsza „barejowa” biografia na rynku wydawniczym. Być może późniejsze publikacje, choćby autorstwa Macieja Repelowicza są bogatsze, dokładniejsze. Ale ja mam ogromny sentyment do tej pierwszej. Książka doczekała się także drugiego, uzupełnionego wydania w 2007 roku, o nieco zmienionym w stosunku do pierwowzoru tytule: „Miś, czyli świat według Barei”. Warto sięgnąć po tę pełniejszą wersję.
Kedar - awatar Kedar
ocenił na 10 5 lat temu
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei Maciej Replewicz
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei
Maciej Replewicz
Biografia Stanisława Barei pióra Macieja Replewicza, to nie tylko życie i twórczość znakomitego, dziś już kultowego reżysera. Głównego bohatera książki poznajemy przede wszystkim poprzez opowieści o jego filmach, które na stałe weszły do kanonu polskiej komedii. Przy okazji zagłębiamy się w kulisy powstawania dzieł Barei, anegdoty o aktorach jego filmów i szczegóły przepychanek z cenzurą. A nad całością jak dziadowski słomiany miś, któremu się oczko odlepiło, wisi szara i beznadziejna, ale miejscami komiczna rzeczywistość PRL. W książce cały czas czuć charakter nie tylko niedorzecznego PRL, ale również państwa zakazów i niewoli. Widać to szczególnie w rozdziale o serialu Alternatywy 4, podczas kręcenia którego gen. Jaruzelski spacyfikował Solidarność i wprowadził stan wojenny. Paradoks polegał na tym, że serial pełen fragmentów jawnie wykpiwających komunę, jako jedyny (lub jeden z nielicznych) był cały czas kręcony po 13 grudnia 1981 roku. Niech kręci, w razie czego trafi na półki – myśleli decydenci. Ta książka to również szerokie tło przedstawiające polską historię doby PRL. Recenzowaną pracę czyta się znakomicie. Opowieść o życiu reżysera wciąga, a wycieczki autora do tematów zbieżnych oraz ukazane anegdoty, tylko wzmacniają satysfakcję z lektury. Książkę Macieja Replewicza można czytać w każdym miejscu i w każdych warunkach. Podczas lektury przypominają się znakomite filmowe wątki, a książka Oczko się odlepiło… skłania czytelnika do jeszcze jednego, dokładnego obejrzenia wszystkich filmów Barei. (https://historia.org.pl/2015/12/01/oczko-sie-odlepilo-temu-misiu-biografia-stanislawa-barei-m-replewicz-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Przypuszczam, że wątpię Karolina Prewęcka
Przypuszczam, że wątpię
Karolina Prewęcka Bohdan Łazuka
„Przypuszczam, że wątpię” przypomina nam sylwetkę Bohdana Łazuki. Książka ma format wywiadu z nim, a barwny obraz tej nietuzinkowej postaci w formie krótkich, zamkniętych w odrębne rozdziały wypowiedzi „malują” dodatkowo inni ludzie sceny, z którymi aktor ten występował lub którzy byli mu towarzysko bliscy. Książka, choć przypomina liczne role tego artysty, zapewne nie do końca wyjaśni - zwłaszcza młodszym czytelnikom - na czym polegał fenomen tego artysty. Ja pamiętam Go i będę zawsze pamiętać z wybitnych kreacji, w których - z chwila pojawienia się na scenie - natychmiast skupiał na sobie uwagę widza. Nie działo się to przypadkowo, gdyż Łazuka w każdym epizodzie uwidaczniał swój nieprzeciętny talent aktorski, a gdy wymagała tego rola – także artysty znakomicie śpiewającego i wybitnie uzdolnionego ruchowo. Jego talent komiczny mieliśmy okazję podziwiać także w występach kabaretowych. Wprawdzie - jak sam kiedyś nam śpiewał „nie grał nigdy głównych ról”, gdy jednak już zagrał lub zaśpiewał, choćby drobny epizod, przyciągał wzrok i uwagę. Łazuka był i dla mnie nadal jest artystą wybitnym. Uważam go także za najbardziej wszechstronnego spośród polskich aktorów. Samej książki nie zaliczę do szczególnie udanych, gdyż nadana jej forma wywiadu robi na mnie wrażenie sztuczności. Nie zawsze zadawane pytania dobrze korespondują z treścią wypowiedzi. Tym niemniej - dobrze, że powstała.
Andread - awatar Andread
ocenił na 7 3 lata temu
Płoną koty w Biłgoraju Artur Sporniak
Płoną koty w Biłgoraju
Artur Sporniak Jan Strzałka Janusz Palikot
Jest to wywiad przeprowadzany przez dwóch dziennikarzy "Tygodnika Powszechnego": Artura Sporniaka i Jana Strzałkę, których nie darzę swoim uznaniem. Janusz Palikot jest magistrem filozofii, który później nie dokańcza przewodu doktorskiego z powodu zmian ustrojowych (z końca lat osiemdziesiątych XX wieku) i zajęcia się prowadzeniem prywatnej działalności gospodarczej. Osiąga sukcesy i wiąże się z branżą alkoholową. Z treści wyłania się obraz nietuzinkowego człowieka, który, o dziwo, fascynuje mnie! Jest filozofem, stąd jego rozważania nad dylematem: mieć czy być. Według mnie stara się połączyć oba zagadnienia w swoim życiu. Z jego wypowiedzi – które wydają mi się szczere – wynika, że posiadanie dużej ilości pieniędzy nie pomaga człowiekowi stać się lepszym moralnie. W ogóle wydaje mi się, że on otula czytelnika... szczerością. Prezentuje bardzo interesujące opisy, wspomnienia, sposób życia. Przyjemnie się to czyta. Jednak z wieloma poglądami nie zgadzam się. Jest jednym z głównych organizatorów obchodów Roku Gombrowiczowskiego, ponieważ określa siebie wielbicielem Witolda Gombrowicza, to promuje twórczość tego pisarza. Darzy estymą Czesława Miłosza, z którym później nawiązuje znajomość. Woli Mszę Świętą odprawianą po łacinie – tak jak było dawniej. Twierdzi – i z tym się zgadzam – że wtedy można odnaleźć "sacrum", a w obecnej liturgii czasem trudno je w ogóle zauważyć. Moja ocena waha się pomiędzy 6 a 7 gwiazdkami. Chcę za jakiś czas powrócić do tej książki.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 7 11 miesięcy temu

Cytaty z książki Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wniebowzięci, czyli jak to się robi Hydrozagadkę