rozwiń zwiń

Więcej dzieci nie pamiętam

Okładka książki Więcej dzieci nie pamiętam autorstwa Wiktoria Łoboda
Wiktoria Łoboda Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2026-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-18
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384232651
Niektóre domy wznosi się na sekretach. I krwi.

Gdy Eliza, studentka dziennikarstwa, przekracza próg rezydencji Alencynowiczów jako pomoc domowa, nie szuka sensacji – tylko prawdy. Planuje napisać przełomowy reportaż o przemocy wobec służby. Nie spodziewa się jednak, że trafi do świata, gdzie przywileje chronią nie tylko reputację, ale i mroczne tajemnice.

Jej decyzja o zatrudnieniu się u zamożnej seniorki, Aleksandry, od początku budzi sprzeciw bliskich Elizy. Wkrótce wychodzi na jaw, że jej dziadkowie również pracowali dla Alencynowiczów. Zaintrygowana tą historią, dziewczyna zaczyna zgłębiać przeszłość, zbliżając się jednocześnie do wnuka Aleksandry, Arkadiusza. Nie wie jeszcze, że tym samym wkracza na teren usiany niebezpieczeństwami.

Zaginięcia, konflikty, sekrety – ile grzechów może mieć na sumieniu jedna rodzina?

Eliza wkrótce się o tym przekona. Ale za swoją ciekawość może zapłacić bardzo wysoką cenę.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Więcej dzieci nie pamiętam w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Więcej dzieci nie pamiętam i

Czy prawda jest warta każdej ceny?



723 9 55

Oceny książki Więcej dzieci nie pamiętam

Średnia ocen
7,1 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3037
2987

Na półkach:

To miała być lektura na weekend - relaksująca, angażująca, na raz i do zapomnienia. A jednak! Wiktoria Łoboda bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Dobra fabuła, która obroniła się kilkoma kluczowymi aspektami. Po pierwsze autorka wykazała się plastycznym stylem, który zaangażował mnie od pierwszych stron. Plastycznie, realnie przedstawione sceny od razu pozwoliły mi kluczyć między rodzącymi się intrygami a dalej było tylko lepiej, gdy poznałam bohaterów, ich moralne dylematy a także poczucie, że skrywają więcej niż chcą powiedzieć. I chociaż mam wrażenie, że więcej było tu chwil społeczno-obyczajowych niż niebezpiecznych zdarzeń to uważam, że całość zaprezentowała się bardzo apetycznie.

Eliza zatrudniła się w rezydencji Alencynowiczów jako pomoc domowa, ale jej celem nie była praca zarobkowa. Jako początkująca dziennikarka miała nadzieję napisać przełomowy artykuł o pracy służby. Nie sądziła, że trafi w sam środek zagadkowej intrygi. Szybko okaże się, że rodzina dziewczyny jest powiązana z jej pracodawcami a wszystko toczy się wokół przeszłości, której demony powinny zostać głęboko zakopane.

Mam słabość do historii, w których akcja napędzana jest przez rodzinne sekrety. Lubię doszukiwać się powiązań między postaciami oraz szukać ukrytej na drugim planie prawdy. Tutaj dostałam nie małe pole do popisu, żonglowałam emocjami uderzającymi we mnie z każdej strony i badałam przeszłość mającą kluczowe znaczenie dla teraźniejszości. Główna bohaterka miała tendencje do pojawiania się w odpowiednich miejscach, w odpowiednim czasie, więc jesteśmy doskonale zorientowani w sprawie a nowe postacie wkraczające na scenę za każdym razem niosły ze sobą nowe pokłady niedopowiedzeń. Tak na czterystu stronach zapętlało się koło kłamstw prowadzących w ostatecznym rozrachunku do wybuchowego finału.

Trochę thriller, trochę sensacja a minimalnie nawet saga rodzinna, czyli połączenie w sam raz do poczytania późnym wieczorem. Nie jest to propozycja dla fanów mocnych wrażeń, ponieważ akcja toczy się dość swobodnie i nie ma wielu szokujących momentów, ale mimo to całość czyta się z rosnącą przyjemnością i zainteresowaniem, chętnie towarzyszymy głównej bohaterce i dopatrujemy się powiązań pomiędzy bohaterami, którzy uparcie milczą.

To miała być lektura na weekend - relaksująca, angażująca, na raz i do zapomnienia. A jednak! Wiktoria Łoboda bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Dobra fabuła, która obroniła się kilkoma kluczowymi aspektami. Po pierwsze autorka wykazała się plastycznym stylem, który zaangażował mnie od pierwszych stron. Plastycznie, realnie przedstawione sceny od razu pozwoliły mi kluczyć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł Więcej dzieci nie pamiętam na półkach głównych
  • 41
  • 15
  • 3
12 użytkowników ma tytuł Więcej dzieci nie pamiętam na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ziarno zła Grzegorz Kapla
Ziarno zła
Grzegorz Kapla
"Ziarno Zła" otrzymałam od wydawnictwa Sonia Draga w ramach współpracy recenzenckiej. Zaciekawił mnie opis, okładka z charakterem i postanowiłam dać jej szansę. Początek, czyli część pierwszą męczyłam niemiłosiernie i kiedy już na skraju załamania zastanawiałam się o co chodzi autorowi, nagle zostałam wciągnięta w wir tak szalonych wydarzeń, że skończyłam czytać w jeden wieczór - tak nieodkładalna jest to opowieść! Czwórka przyjaciół na szkolnej wycieczce w góry odkrywa przed sobą tajemnice, które skrywają głęboko w najmroczniejszych zakamarkach duszy. Ta pamiętna wycieczka dostarcza kolejny bagaż traumatycznych doświadczeń, który nastoletni chłopcy muszą ukryć przed światem. To wtedy w młodzieńczej naiwności i gorliwości, pod wpływem trudnych doświadczeń zawierają pakt, przypieczętowany fragmentem starego banknotu z Ludwikiem Waryńskim. Po wielu, wielu latach, już jako dorośli mężczyźni wciąż trzymający w portfelach wypłowiały fragment starego banknotu, przypominają sobie o dawnej przysiędze, która związała ze sobą ich losy na dobre i złe - no, głównie na złe i najgorsze. Bo właśnie teraz, każdy z czwórki przyjaciół popada w tarapaty. I to tarapaty przez duże T, takie kończące się więzieniem, szpitalem, śmiercią. Każdy z nich wypatruje zbawienia w osobie dawnego kolegi, dziś policjanta i speca od naprawdę brudnej roboty - Wojtka Hermana. Można rzec, że świat wali im się na głowy i tylko on jest w stanie im pomóc. Jeden człowiek przeciwko całemu światu. Czy wystarczy powiedzieć, że musiałam wstać do pracy o 4:30, ale nie potrafiłam odłożyć tej książki, bo i tak nie usnęłabym z ciekawości co dalej. Umówmy się - ten pierwszy rozdział trzeba po prostu przeczytać i poznać problem każdego z trzech mężczyzn, a potem... potem już dzieje się magia literatury. Wszystko tu jest - szantaże, morderstwa, pobicja, nielegalne zabiegi, denerwujący dziennikarze, dziwni wykładowcy, dysfunkcyjne rodziny, życie w przepychu i życie bardzo skromne, góry i moi ukochani koci bohaterowie - Józek i Maciuś, którzy umilili mi lekturę i zacierali swym mruczeniem te brutalniejsze sceny, o których nie chcę myśleć. Jestem niesamowicie zaskoczona, że ta książka - chociaż początkowo nic tego nie zapowiadało - tak bardzo mi się spodobała! Problemy bohaterów - chociaż tak bardzo abstrakcyjne, że nie potrafiłabym przełożyć ich na własne życie - przeżywałam jak własne! Język lekki, bardzo ekspresyjny, wprost płyniemy przez wydarzenia jak przez morze w czasie sztormu (tyle się dzieje!). No i napięcie - ciągły strach, kto przeżyje, komu się nie uda, czy bohater podjął dobrą decyzję, czyje życie legnie w gruzach. Nie ma tu co prawda dobrych bohaterów, każdy z nich ma swoje ze uszami, jednak ciągle kibicujemy im, a jeszcze bardziej Hermanowi, w którym wszyscy razem pokładamy nadzieję. Nie pozostaje mi nic innego niż nadrabiać pozostałe książki autora, a Was szczerze zachęcam do zapoznania się z tą historią.
margoz - awatar margoz
ocenił na 8 12 dni temu
Gorycz prawdy Małgorzata Podstawna
Gorycz prawdy
Małgorzata Podstawna
Wracam do nowej serii kryminalnej z Tamarą Swobodą autorstwa Małgorzaty Podstawnej. „Gorycz prawdy” jest drugim tomem i bezpośrednią kontynuacją historii – podkreślam to, ponieważ tę serię najlepiej czytać od początku. W przeciwnym razie łatwo pogubić się w pobocznych wątkach związanych z panią podkomisarz. Są one ważne, ponieważ nie tylko wzbogacają fabułę, ale też pokazują, że oprócz samego śledztwa w życiu bohaterki dzieje się znacznie więcej. Tamara Swoboda nie pakuje się w kłopoty – to raczej kłopoty znajdują ją. Ktoś wyraźnie chce jej zaszkodzić. Czyżby to jej były partner, z którym kiedyś wiązała przyszłość, strzelał do niej? Choć wychodzi ze strzelaniny cało, wciąż analizuje w głowie, jak do tego doszło i kto obrał ją sobie za cel. Po powrocie z urlopu chorobowego na komendzie pojawia się jej dawna koleżanka, która koniecznie chce z nią porozmawiać. Zgłasza zaginięcie swojej przyjaciółki – osoby, którą Tamara również kiedyś znała. Na początku nic nie wskazuje na to, że śledztwo będzie szczególnie skomplikowane. Mąż zaginionej twierdzi, że jego żona wyjechała na wakacje, a w pracy wzięła urlop. Tamara jednak nie odpuszcza – czuje, że ta sprawa ma drugie dno. I nie myli się, gdy odnalezione zostaje ciało kobiety, a na jaw zaczynają wychodzić tajemnice oraz krzywdy, których się dopuściła. To otwiera usta wielu ludziom… Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się sposób wykreowania bohaterki śledczej. Tamara jest pewna siebie, twardo stąpa po ziemi, choć w środowisku samców alfa nie jest łatwo wytrwać i bronić swojego zdania oraz stanowiska. Nawet gdy czuje spadek wiary w siebie, nie poddaje się – analizuje swoje błędy i stara się być jeszcze lepszą wersją siebie. Jednocześnie jest delikatna niczym porcelana. Ten tom odkrywa przed nami jeszcze więcej z jej wnętrza, dzięki czemu możemy lepiej ją poznać i zrozumieć momenty, gdy emocje biorą górę, a ona sama zaczyna się rozsypywać. Nowe śledztwo, nowe wydarzenia, nowe zbrodnie i kolejne łamigłówki do rozwiązania – w tę historię wchodzi się bez wahania. Ja sama zanurzyłam się w niej całkowicie. Sprawa nie została poprowadzona po łebkach – wręcz przeciwnie. Każdy, nawet najmniejszy szczegół został dokładnie opisany. Autorka pozwala nam wnikliwie przyjrzeć się pracy policji i temu, z czym funkcjonariusze muszą mierzyć się na co dzień. W tym tomie Małgorzata Podstawna daje nam więcej dialogów, dokładniejszą analizę świadków oraz rozmów z nimi. Dzięki temu można głębiej wejść w psychikę bohaterów i zobaczyć różne punkty widzenia. Trafiamy także do prosektorium, gdzie opis sekcji zwłok potrafi wzbudzić naprawdę silne emocje – momentami przerażenie, a nawet odrazę. Mimo to uważam, że takich realistycznych opisów mogłoby być nawet więcej, zwłaszcza w momentach odnalezienia ciała. Poprzez tę książkę autorka zwraca uwagę na to, że cierpienie prędzej czy później znajduje swoje ujście. Potrafi przejąć władzę nad umysłem, a ręce stają się narzędziem do czynienia zła. Strata odbiera wszystko – a w sercu pozostaje jedynie ból i rana, która nigdy do końca się nie goi.
skrawkipolecajki - awatar skrawkipolecajki
ocenił na 8 3 dni temu
Nikt Adrian Bednarek
Nikt
Adrian Bednarek
Najnowsza powieść Adriana po raz kolejny szokuje, ale daje też wiele do myślenia. Trzeba przyznać, że autor ma talent do kreowania bohaterów psychopatycznych. Tym razem do zacnego grona postaci o wątpliwym kręgosłupie moralnym dołączył tytułowy Nikt. Jest to mężczyzna, który nie radzi sobie w życiu. Nie umie przeciwstawić się żonie, córki mają go za parobka, nie potrafi utrzymać pracy i za wszystkie swoje niepowodzenia wini, a jakże, kobiety. W jego chorej głowie tworzy się plan, dzięki któremu ma poczuć się Panem i Władcą. Typuje swoje ofiary i dąży do ich upodlenia. Pierwszą z nich jest Karina, żona Kajetana. Plan Nikita zakładał zdominowanie kobiety, pokazanie jej miejsca w szeregu. W wyniku tragicznych wydarzeń kobieta umiera, a Kajetan popada w obłęd. Za wszelką cenę chce dopaść mordercę Kariny i wymierzyć mu sprawiedliwość. Gdy mężczyzna walczy z systemem Nikt w tym czasie, wybiera kolejną ofiarę. Kajetan ciągle jest krok za psychopatą. Chęć zemsty zasłania mu zdrowy rozsądek, prowadzi ku upadkowi. Czy mężczyzna zdoła pomścić żonę? Czy w porę się opamięta, zanim sam zamieni się w psychopatę? Czy Nikt ukończy swój chory plan? Powieść nietypowa i zdecydowanie nie dla wszystkich. Potrzeba sporego dystansu, co do niektórych spraw. Autor porusza dużo trudnych tematów m.in. gwałt, narkotyki, przemoc fizyczna, alkoholizm… Osoby wrażliwe lub o konserwatywnych poglądach mogą czuć się niekomfortowo podczas lektury. Myślę, że część poczuje się głęboko dotknięta niektórymi wątkami. Czytelnicy, którzy znają już styl autora i wiedzą, czego można spodziewać się po jego powieściach, nie będą zawiedzeni. Adrian po raz kolejny udowodnił, że nie boi się żadnych tematów. Nie ma dla niego tabu. Właśnie za to lubię jego historię, za tę brutalną prawdę. Nie potrzeba dużo, aby człowiek z życiowej ofermy przemienił się w zwyrodnialca, którego zbrodnie wywołują popłoch wśród społeczeństwa. Kobiety boją się zostawać same w domu. Mężczyźni są bezradni, nie mają pojęcia, z kim mają do czynienia. Adrian oprócz profilu psychopaty stworzył, postać mściciela, jest nią Kajetan. Popada w obłęd po śmierci żony. Sam na własną rękę chce wymierzyć sprawiedliwość. Nie ma ochoty współpracować ze służbami, za wszelką cenę musi wytropić zabójcę przed stróżami prawa. Za całą wendettą Kajetana nie stoi tylko zemsta, ale też poczucie winy. Wierzy, że gdyby posłuchał żony, wszystko skończyłoby się inaczej. Liczy, że zemsta oczyści jego sumienie. „Nikt” to kolejna pozycja autora, obok której nie można przejść obojętnie. Porusza tematy złożone. Nic w jego powieści nie jest czarno-białe. Codzienność ma wiele odcieni szarości, z której wychodzą różne oblicza szaleństwa. Adrian uwielbia naciągać cierpliwość czytelnika do granic możliwości. Punkt kulminacyjny powieści tworzy drobnymi krokami. Ze strony na stronę, z rozdziału na rozdział. Kiedy nadchodzi, człowiek zbiera szczękę z podłogi. Kiedy myślałam, że już niczym nie może mnie zaskoczyć, wychodzi z następną bombą. Ostatnie rozdziały czytałam w szaleńczym tempie. Zastanawiałam się, czy finał zostawi mnie z poczuciem niesprawiedliwości, czy jednak będę nim ukontentowana. Adrian przeczołgał nie tylko swoich bohaterów, ale też czytelników. Nie brał jeńców i każdego doprowadzał do granic możliwości. Bednarek jest mistrzem w tworzeniu typów spod ciemnej gwiazdy. Ma na swoim koncie wiele takich postaci i nadal potrafi zaskakiwać i wykreować kolejnego wykolejeńca. Tak jak w każdej lekturze staram się znaleźć jakieś usprawiedliwienie dla czarnego charakteru, tak tutaj nawet tego nie próbowałam. Mało jest powieści, gdzie główny antagonista wzbudza we mnie tylko negatywne emocje. Postać Nikta dołączyła do tego niewielkiego grona. Dla takich zwyrodnialców nie ma zmiłuj.
zaczytana_kobitka - awatar zaczytana_kobitka
oceniła na 9 1 dzień temu
Wściekły Maciej Kaźmierczak
Wściekły
Maciej Kaźmierczak
„Wściekły” to drugi tom serii Macieja Każmierczaka,l z Teodorem Okrutnym. Pierwsza część, była całkiem niezła, dlatego z ciekawością po nią sięgnęłam. Niestety, mocno się zawiodłam. Do historii dołączamy w momencie w którym Teodor miał ponownie opuścić Skraj, tym razem na dobre. Jednak tuż przed samym wyjazdem w przydrożnej kapliczce policjanci znajdują zwłoki mężczyzny… co gorsza ponumerowane. Każdy fan kryminałów wie, że to zapowiada seryjnego 😉 Tu jednak ślady wskazują na łowcę wampirów. Główny bohater ma wrażenie (choć może to raczej kwestia zbyt wydumanego ego) że ciało zostało zostawione w takim miejscu i upozorowane dla niego. Zostaje więc w Skraju i postanawia rozwiązać zagadkę tej zbrodni. Wątki się jednak mnożą, bo do miasteczka przybywa też podejrzana ekipa, której Teodor ewidentnie zalazł za skórę, choć nie przypomina sobie, w jaki sposób. Lawirujemy więc między prywatnymi porachunkami, a policyjnym śledztwem. Jest seryjny, jest miasto na końcu świata, pomieszanie z dawnymi ludowymi wierzeniami… cóż mogło pójść nie tak? Ano, jak się okazuje, dużo. Nie da się ukryć, że momentami fabuła wydawała się być mocno naciągana, dialogi nie powalały, a sami bohaterowie niestety wypadali dość zero-jedynkowo. Autor od jakiegoś czasu szczyci się w docisk mediach tym, że w jego książkach pojawiają się okrutne, czy nawet ohydne opisy, były też tu. I mam poczucie że pojawiły się tylko dlatego, żeby móc nimi książkę reklamować. Niewiele wnosiły do całości, nie bardzo wynikały z późniejszych motywów… Jednak mój największy zarzut jest taki, że podczas czytania cały czas miałam wrażenie, że to już było, że czytałam podobne książki. Jak wiecie, bardzo cenię powieści Michała Śmielaka i niestety tu widać, że inspiracja była spora. Dlaczego niestety? Bo efekt wyszedł marny, a „inspiracja” w pewnym momencie przekroczyła granice dobrego smaku. Kaźmierczak potrafi pisać dobre kryminały, ale mam wrażenie, że od pewnego czasu widać w jego książkach zagubienie i niestety na razie nic nie wskazuje na to, by miał wrócić na dobre tory.
Ania - awatar Ania
oceniła na 6 13 dni temu
Nieudane doręczenie Żaneta Górecka
Nieudane doręczenie
Żaneta Górecka
Henryk Zieliński już od rana miał przeczucie iż ten dzień nie będzie należał do przyjemnych i wiele zmieni w jego życiu. Jednak totalnie się nie spodziewał jak prorocze będą to myśli. I gdy tylko usłyszał pukanie do drzwi wiedział iż to właśnie ten moment. Jednego tylko nie przewidział, za kilka godzin policja odnajdzie jego zmasakrowane ciało w jego własnym mieszkaniu. Na miejsce zbrodni przyjeżdżają Maja Lewandowska oraz Antoni Szymański a współpracować będzie z nimi również patolog Katarzyna Osiczko. Którzy wiele w swoim życiu widzieli jednak to śledztwo okaże się dla nich jednym z najbardziej brutalnych. Już na początku śledztwa ich uwagę przyciąga samochód zaparkowany niedaleko miejsca zbrodni. Okazuje się iż należy on do brata ofiary Aleksandra. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że mężczyzna znika bez śladu a w bagażniku jego samochodu odnalezione zostają kolejne zwłoki. Zaczyna się śledztwo, w którym jest wiele pytań i niewiadomych. Kto stoi za zamordowaniem Zielińskiego? Czy zbrodni faktycznie dokonał brat i gdzie aktualnie przebywa? Czy jemu również grozi niebezpieczeństwo? ,,Nieudane doręczenie” to książka, która już od początku trzyma w napięciu i gwarantuje wam że dreszczyk emocji nie opuści was aż do ostatniej strony. Skupia się ona przede wszystkim na emocjach oraz relacjach międzyludzkich. Dialogi mają naturalny charakter i często odsłaniają więcej niż bezpośrednie opisy. Autorka stopniowo dozuje nam informacje, co powoduje że czytelnik nie jest zasypywany nadmiarem faktów, tylko powoli i wspólnie z bohaterami okrywamy wszystkie tajemnice i odpowiedzi na zadawane pytania. Styl pisania Pani Żanety można określić jako spokojny oraz wyważony. Narracja skupia się na przeżyciach wewnętrznych bohaterów, emocjach oraz na tym w jaki sposób postrzegają rzeczywistość. Muszę przyznać iż jest to naprawdę dobry debiut. Autorce należą się ogromne gratulacje a ja osobiście czekam na więcej Pani książek 😉 Bardzo dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki do recenzji 😊😘 #book
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 8 6 godzin temu
Klatkarz Krzysztof Jóźwik
Klatkarz
Krzysztof Jóźwik
Krystian Romaniuk, podejrzewany o szereg zbrodni „Wyrzynacz” oczekuje na rozprawę w areszcie. Wydawać by się mogło, że teraz Puławy mogą w końcu spać spokojnie. Do komendy w Puławach, zostaje oddelegowany podkomisarz Adrian Stefański, funkcjonariusz lubelskiej komendy wojewódzkiej, który dołącza do zespołu komisarz Anny Głowackiej, gdyż jej zespół został uszczuplony poprzez nieobecność Ewy Jędrycz, śledczej, która miała duży udział przy sprawie Wyrzynacza. Podczas porannej przebieżki Stefański przypadkowo odkrywa ciało młodego mężczyzny, ciało, które nosi ślady wyrafinowanych tortur. Gdy niedługo potem zostaje znalezione kolejne ciało noszące ślady tortur, śledczy zaczynają podejrzewać, że mają do czynienia z kolejnym „seryjnym”. Zespół Głowackiej zaczyna wyścig z czasem, gdy okazuje się, że zaginął kolejny mężczyzna, który mógł znać zabitych. Czy uda się powstrzymać falę zbrodni? Czy aktualne wydarzenia mają związek ze sprawą Wyrzynacza? „Klatkarz” to piąty tom cyklu puławskiego Krzysztofa Jóźwika. Podobnie jak poprzednie tomy, ten również to kryminał dla ludzi o mocnych nerwach, którzy nie boją się naturalistycznych opisów zbrodni. Tak, w tym tomie również znajdziemy opisy zbrodni, które mogą przyprawić o dreszcze (i podejście żołądka do gardła). Tym razem, Jóźwik mocno skupił się na postaci tytułowego Klatkarza, pokazując nam jego procesy myślowe, podobnie jak to, co dzieje się w głowach ofiar. Tortury, jakim swoje ofiary poddaje Klatkarz, są bardzo brutalne – a Autor opisuje je ze szczegółami. Weźcie to pod uwagę, decydując się sięgnąć po tę pozycję, jak już pisałam, to książka dla osób o mocnych nerwach (i żołądkach) i to osób zdecydowanie pełnoletnich. Samo śledztwo zostało poprowadzone tak, że w pewnym momencie miałam 3 podejrzanych, a to świadczy tylko o tym, że Autorowi udało się sprytnie zmylić tropy i rzucić podejrzenia na niewinnych obywateli. W tle sprawy Klatkarza, toczy się sprawa Wyrzynacza. Podobał mi się ten zabieg, bo dostajemy nie tylko wgląd w aktualną sprawę, ale kontynuujemy poprzednią. W sprawie Wyrzynacza, Autor mocno miesza. Tu pierwsze skrzypce grają adwokat i prokurator i nic nie jest takie, jak się mogłoby wydawać. Każdy z nich balansuje na granicy prawa, a czasami wychodzi poza jego ramy, aby osiągnąć zamierzone efekty. Przyznaję, ten wątek mocno mnie wciągnął. Zaglądamy również do Ewy Jędrycz, która po przeżyciach opisanych w „Wyrzynaczu” ma nie tylko problemy związane z zespołem stresu pourazowego, ale również prawne. Jej syn cierpi na depresję i nie potrafi się otrząsnąć po tym, co zrobił Wyrzynacz. Jóźwik pokazał, jak mocno cierpi psychika osoby, która zetknęła się z czystym złem. Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to podobnie jak w poprzednich tomach cyklu, tu nie ma czaro-białych postaci, nawet ci, którzy powinni „służyć i chronić” zostali zbudowani z różnych odcieni szarości. „Klatkarz” to udana kontynuacja cyklu. Tempo akcji, podzielonej na działania Klatkarza i śledczych, mocno zmienne, dzięki temu trzyma w napięciu. Autor trzyma poziom, do którego przyzwyczaił czytelników. Powieść zdecydowanie dla wielbicieli dobrych kryminałów, którzy nie boją się naturalistyczny opisów brutalnych aktów zbrodni.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 7 5 dni temu
Pustka Agnieszka Peszek
Pustka
Agnieszka Peszek
„Nie każda zbrodnia kończy się wraz z wyrokiem.” Wiktor Sosnowski staje przed koszmarem, którego nie da się porównać z niczym innym – jego córka walczy z białaczką, a on sam zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. "Co zrobisz dla swojego dziecka?” Ta jedna wiadomość uruchamia lawinę zdarzeń, która prowadzi do spraw z przeszłości, dawno pogrzebanych sekretów i win, które nigdy nie zostały rozliczone. Czas zaczyna mieć zupełnie inny wymiar – każda decyzja może zaważyć na życiu dziecka. To, co najmocniej wybrzmiało dla mnie w tej historii, to przygniatające poczucie presji. Napięcie rośnie z rozdziału na rozdział, a czytelnik mimowolnie zaczyna oddychać w rytmie tykającego zegara. Tik tak. Tik tak. Coraz mniej czasu. Coraz mniej wyborów. Poruszył mnie motyw walki o zdrowie dziecka i granic, jakie jesteśmy w stanie przekroczyć, gdy stawką jest jego życie. To właśnie ten wątek nadaje całej opowieści ciężar i autentyczność. A jednak… zabrakło mi mocnego uderzenia na końcu. Spodziewałam się silnych emocji, a zakończenie wydało mi się przekombinowane – na tyle, że musiałam czytać dwukrotnie ostatnie rozdziały, by poukładać sobie zależności między bohaterami i zrozumieć, co właściwie się wydarzyło. Mam poczucie, że choć książka jest dobra, to jednak w moim osobistym odczuciu ustępuje innym historiom autorki. I trudno mi jednoznacznie wskazać, co dokładnie nie zagrało – może właśnie to delikatne rozminięcie się oczekiwań z finałem. Mimo to nie zrażam się – lubię styl Agnieszki Peszek i z ciekawością sięgnę po jej kolejne książki. Bo nawet jeśli nie każda historia trafia w punkt, to wciąż potrafi zostawić po sobie ślad.
uwAga - awatar uwAga
oceniła na 7 9 dni temu
Co skrywa śnieg Viveca Sten
Co skrywa śnieg
Viveca Sten
Z twórczość Viveca Sten spotykam się po raz pierwszy i już wiem, że było to spotkanie bardzo udane. Autorka przekonała mnie, że potrafi stworzyć historię, która wciąga nie tylko zagadką, ale i prawdą o człowieku. Już od pierwszych stron poznajemy Hannę Ahlander, kobietę, której życie rozpada się niemal w jednej chwili. Rozstanie z partnerem, utrata pracy i poczucie zawodowej niesprawiedliwości sprawiają, że bohaterka zostaje wyrwana ze swojego dotychczasowego świata. Jeszcze niedawno zajmowała się sprawami przemocy wobec kobiet, teraz sama staje się kimś zagubionym, pozbawionym stabilizacji i oparcia. W jej historii pobrzmiewa cichy bunt przeciwko systemowi, przełożonym, ale też własnej przeszłości i relacjom rodzinnym, które nigdy nie dawały jej poczucia pełnej akceptacji. Ratunkiem okazuje się propozycja starszej siostry, Lydii, by Hanna wyjechała do górskiego domu w Åre. Ta malownicza, zimowa miejscowość, przykryta śniegiem i pozornym spokojem, szybko okazuje się miejscem, w którym pod powierzchnią ciszy pulsuje coś znacznie bardziej niepokojącego. To właśnie tam autorka buduje niezwykle sugestywny klimat. Chłód nie jest tylko elementem krajobrazu, ale niemal metaforą relacji międzyludzkich i tajemnic, które bohaterowie skrywają. Równolegle poznajemy Daniela, lokalnego inspektora, świeżo upieczonego ojca, zmęczonego codziennością i niedoborem kadr w pracy. Jego życie toczy się w rytmie drobnych interwencji, aż do momentu, gdy rutynę przerywa zaginięcie osiemnastoletniej Amandy, córki burmistrza. Dziewczyna znika po nocy spędzonej na imprezie z przyjaciółmi i to właśnie od tego momentu historia zaczyna nabierać ciężaru. Hanna, choć formalnie odsunięta od obowiązków, nie potrafi pozostać obojętna. Zaczyna angażować się w poszukiwania, analizować tropy, zadawać pytania, których inni zdają się unikać. Jej spostrzeżenia szybko okazują się bezcenne, a współpraca z Danielem przeradza się w relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu. To jeden z najmocniejszych elementów powieści relacja dwojga ludzi, którzy, mimo własnych problemów, potrafią działać razem, by odkryć prawdę. Gdy okazuje się, że Amanda nie żyje, śledztwo przybiera mroczniejszy obrót. Autorka prowadzi czytelnika przez gęstą sieć zależności, niedopowiedzeń i pozornie nieistotnych szczegółów. Każdy bohater wydaje się coś ukrywać, każdy może być podejrzany. Kolejne tropy nie tylko mnożą pytania, ale też odsłaniają coraz bardziej niepokojące aspekty życia mieszkańców Åre od rodzinnych napięć, przez społeczne oczekiwania, aż po sekrety, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. To, co wyróżnia tę powieść, to sposób, w jaki Viveca Sten buduje napięcie. Akcja rozwija się niespiesznie, wręcz leniwie, ale to właśnie ta powolność pozwala na głębokie zanurzenie się w psychikę bohaterów. Każda kolejna warstwa fabuły odsłania nowe znaczenia, a finał zaskakujący i przemyślany daje satysfakcję, jakiej oczekuje się od dobrego kryminału. Ogromnym atutem książki jest również warstwa obyczajowa. Życie prywatne bohaterów nie jest jedynie dodatkiem, to integralna część opowieści, która nadaje jej autentyczności i emocjonalnej głębi. Problemy Hanny, zmęczenie Daniela, napięcia w rodzinie Amandy wszystko to tworzy pełen obraz świata, w którym zbrodnia nie jest wyjątkiem, lecz konsekwencją ludzkich wyborów i słabości. Moim skromnym zdaniem jest to kryminał, który zachwyca klimatem, dopracowaną intrygą i niezwykle ludzkimi bohaterami. To opowieść o tym, że prawda rzadko jest oczywista, a najciemniejsze tajemnice często skrywają się tuż pod powierzchnią, jak ślady zasypane świeżym śniegiem.
Adam - awatar Adam
ocenił na 7 12 dni temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Ależ ja czekałam na tę książkę 😍 Lubię twórczość Bartosza Szczygielskiego, ale tutaj dodatkowo kupił mnie sam pomysł i forma - coś takiego to dla mnie totalna nowość. Książkę „Czarne ptaki” można czytać od dwóch stron, zacząć z jednej albo z drugiej… a nawet iść naprzemiennie rozdział po rozdziale. No przyznajcie, brzmi to świetnie 😃 Ja wybrałam stronę z zielonym kółkiem i trafiłam na historię współczesną - dynamiczną, pełną akcji, momentami wręcz jak dobra powieść szpiegowska. Mamy tu dwie bohaterki: jedna pracuje jako asystentka bogacza, a druga to takie damskie 007 😜, działa według własnego planu, który jest dla niej bardzo osobisty. Z drugiej strony dostajemy zupełnie inny klimat - lata 90., dwóch przyjaciół (Arek i Kamil) i wydarzenie, które uruchamia lawinę prowadzącą do katastrofy. Ta część jest spokojniejsza, bardziej klimatyczna, ale emocji i zwrotów akcji absolutnie jej nie brakuje. I powiem Wam jedno: nie zawiodłam się ani trochę. Pomysł, forma, fabuła, wykonanie - wszystko tu gra. Obie historie są wciągające, dopracowane i mimo że każda ma tylko około 200 stron, są pełnowymiarowe i kompletne. Autor świetnie je skondensował, nie tracąc napięcia ani głębi bohaterów. A bohaterowie? Tak dobrze skonstruowani, że ciężko o nich zapomnieć. Ja do każdego z nich poczułam jakąś sympatię, a przypominam, że czasu na to wcale nie było dużo. No i najważniejsze… czyli moment, kiedy te dwie - z pozoru oddzielne - historie zaczynają się łączyć w jedną całość 🤩 Moja rada? Czytajcie uważnie. Zwracajcie uwagę na szczegóły. Zapamiętujcie najdrobniejsze rzeczy 😉 ALE… nie wszystko jest tu podane na tacy. Zostałam z masą pytań i zagadek. I wiem, że nie tylko ja. Do dziś się zastanawiam, czy coś przeoczyłam, czy może autor celowo zostawił pewne wątki otwarte. To już chyba wie tylko on 😜 A mnie pozostaje albo go męczyć o odpowiedzi, albo żyć w tej słodkiej niepewności. Jedno jest jednak pewne - dawno żadna książka nie wywołała u mnie takiej potrzeby dyskutowania, analizowania i wymieniania się teoriami z innymi czytelnikami. Mega uczucie… choć z lekkim niedosytem 😜 Bartosz Szczygielski zdecydowanie nie zawodzi!
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na 7 5 godzin temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
Akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu, w okolicach granicy białoruskiej. Śledzimy trzy równoległe historie, których główną osią fabularną jest zaginięcie Ewy wraz z całą rodziną. Poznajemy wydarzenia z 1995 roku - historię Marzeny wychowującej dwójkę dzieci, z których jedno pozostaje w stanie wegetatywnym. Drugim wątkiem jest historia zaginięcia Ewy, przedstawiona z perspektywy 30 dni poprzedzających to wydarzenie. Trzecią linię czasową stanowi teraźniejszość - siostra Ewy, Monika z Mrągowa, przyjeżdża, aby przekazać policji wszystkie informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu. To mroczna opowieść o wiejskiej społeczności Podlasia - pełna konfliktów rodzinnych i sąsiedzkich, powiązana z niejasnymi interesami przy granicy oraz lokalną legendą o wiedźmie. Wszystkie pozornie niezwiązane wątki z czasem zaczynają się ze sobą splatać, tworząc spójną i intrygującą całość. Każdą perspektywę śledzi się z dużym napięciem, chcąc odkryć prawdę o przeszłości i zrozumieć, jak wpływa ona na teraźniejszość. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek wiedźmy - niejednoznaczny, niepokojący i celowo pozostawiony w sferze niedopowiedzeń. Do samego końca nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi, co tylko potęguje atmosferę grozy. Ślady” to bardzo dobry thriller, który zapewnia kilka angażujących wieczorów z lekturą. Najlepiej czytać go podczas burzy, przy jednym, skromnym źródle światła - wtedy atmosfera wręcz wylewa się spomiędzy stron, przyspieszając tętno czytelnika.
edolfina - awatar edolfina
oceniła na 7 2 dni temu
Projekt: Brainstorm Magdalena Fuss
Projekt: Brainstorm
Magdalena Fuss
„ Projekt Brainstorm” Autorka Magdalena Fuss stworzyła gatunek, który trudno mi nazwać jednoznacznie jako laikowi czyli tylko czytelnikowi. Jest to kryminał bo są morderstwa. Jest to science fiction bo są dziwne zjawiska paranormalne. Jest to tez thriller bo czytając mam gęsią skórkę. Jest to także horror bo boje się przewrócić kolejna stronę. Dla mnie to mistrzowska wręcz fabuła. Doktor Wright trafia na miejsce zbrodni, gdzie w pewnej rezydencji ktoś porzucił ciała trójki dzieci. Sama mierzy się z traumą morderstwa swojej córki, a na miejscu zbrodni właśnie znajduje czerwoną wstążkę, która wskazuje na wyraźne połączenie obu spraw. Podświadomie czuje, że coś się zaczyna, ktoś ją obserwuje i dokądś prowadzi. Przeszłość Doktor Robin upomina się o nią na każdym kroku, zwłaszcza iż w przeszłości otarła się o dziwny projekt w swej karierze zawodowej. Projekt Brainstrom, który powoduje luki w jej pamięci i jak się okazuje, nie powinien nigdy ujrzeć światła dziennego. Wiele wskazuje, na to aby ona miała być obiektem eksperymentu, a jej bliscy dostają rykoszetem. Cała historia fascynująca, ciekawa to mało powiedziane i brak mi słów by opisać i oddać wielość emocji podczas czytania. Czasem wręcz bałam się przewrócić kartkę, robiłam to ze strachem co odnajdę na kolejnej stronie, czego mój rozum nie obejmuje zupełnie. Czasem musiałam cofnąć się kilka stron czy dobrze zrozumiałam. Szacunek za wyobraźnię autorki i już czekam z zaciekawieniem na kolejną część.
MarzenaCzytelniczka - awatar MarzenaCzytelniczka
oceniła na 8 2 dni temu
Stosy kości J.D. Kirk
Stosy kości
J.D. Kirk
„Stosy kości” autorstwa J.D. Kirk to mocne otwarcie kryminalnej serii, które od pierwszych stron buduje napięcie i nie pozwala czytelnikowi odetchnąć. To historia mroczna, intensywna i momentami niepokojąco realistyczna – taka, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu książki. Fabuła koncentruje się na inspektorze Jacku Loganie, detektywie naznaczonym przeszłością. Dziesięć lat wcześniej rozwiązał sprawę seryjnego mordercy dzieci, zwanego Szeptaczem, co przyniosło mu uznanie, ale też pozostawiło w nim głębokie rysy. Kiedy w północnej Szkocji znika siedmioletni chłopiec, Connor, Logan staje na czele śledztwa. Szybko okazuje się, że nowe zaginięcie ma niepokojąco wiele wspólnego z dawną sprawą. Pojawia się pytanie, które podważa wszystko: czy naprawdę wtedy złapano właściwego człowieka? To właśnie ten motyw – niepewności i powracającej przeszłości – napędza całą historię. Śledztwo prowadzone jest dynamicznie, z wieloma zwrotami akcji i rosnącą presją czasu. Autor świetnie buduje atmosferę zagrożenia, a surowe, szkockie krajobrazy tylko potęgują poczucie izolacji i niepokoju. Największym atutem książki jest sam Logan. To bohater daleki od ideału – sarkastyczny, zmęczony życiem, momentami cyniczny, ale jednocześnie zdeterminowany i zaangażowany. Jego wewnętrzne rozdarcie, walka z traumą i poczuciem winy sprawiają, że jest postacią bardzo ludzką i wiarygodną. Równie ciekawie wypadają bohaterowie drugoplanowi, którzy wnoszą do historii zarówno napięcie, jak i momenty oddechu. Styl J.D. Kirk jest bezpośredni, dynamiczny i pełen ciętego humoru, który kontrastuje z ciężarem poruszanych tematów. Autor sprawnie balansuje między brutalnością zbrodni a bardziej osobistymi momentami, dzięki czemu książka nie jest jednowymiarowa. Dialogi są naturalne, a tempo akcji dobrze wyważone – nie ma tu miejsca na dłużyzny. Wśród najważniejszych motywów pojawiają się trauma, poczucie winy, obsesja oraz cienka granica między sprawiedliwością a błędem. Ważny jest też motyw czasu – nie tylko jako presji w śledztwie, ale też jako czegoś, co nie zawsze leczy rany. Przeszłość w tej historii nie daje o sobie zapomnieć i nieustannie wpływa na teraźniejszość. Pod względem gatunkowym to klasyczny kryminał z elementami thrillera psychologicznego, skierowany do czytelników lubiących mroczne, intensywne historie z wyrazistym bohaterem. To książka dla tych, którzy cenią napięcie, zagadki i fabuły, które trzymają w niepewności do samego końca. Podczas lektury pojawia się przede wszystkim napięcie i niepokój, ale też ciekawość i potrzeba odkrycia prawdy. To jedna z tych historii, które wciągają tak bardzo, że trudno się od nich oderwać, a kolejne rozdziały czyta się z rosnącym poczuciem, że nic nie jest takie, jak się wydaje. To mocny, klimatyczny kryminał, który nie tylko angażuje, ale też zostawia czytelnika z refleksją nad tym, jak łatwo można się pomylić – i jak wysoką cenę się za to płaci.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 10 6 dni temu
Niemowlę A.J. McDine
Niemowlę
A.J. McDine
„Niemowlę” A.J. McDine 👶Co, jeśli to nie Ty znalazłaś to dziecko, tylko ono znalazło Ciebie? 🖤Ta historia nie rozwija się linearnie. Ona się zagęszcza. Od pierwszych stron czujesz, jak powietrze robi się cięższe, a zwykła codzienność zaczyna pękać na krawędziach. To nie jest wejście autorki na polski rynek, to wtargnięcie. Bez ostrzeżenia. Bez miejsca na oddech. 🩸Lucy Quinn żyje w świecie, który na zewnątrz wygląda jak gotowy obrazek. Mąż. Dom. Cisza, ale ta cisza nie jest spokojem. Jest pustką, która powoli zaczyna pochłaniać wszystko, a po stracie dziecka zostaje tylko brak. Właśnie w tej pustce pojawia się ono. Niemowlę. Ciche. Wymarzone. Nienaturalnie na miejscu. Jakby zawsze tam było, tylko wcześniej nikt go nie widział. 😶Od tego momentu rzeczywistość zaczyna się rozwarstwiać. Logika przestaje działać jak powinna. Zamiast paniki pojawia się zawieszenie. Jakby czas zwolnił, a myśli zaczęły krążyć w zamkniętej pętli. Instynkt przejmuje kontrolę powoli, niezauważalnie, ale nieodwracalnie. Nagle granica między tym, co właściwe, a tym, co niewyobrażalne przestaje istnieć. 🕯️Styl tej książki jest oszczędny do bólu. Zdania są krótkie, precyzyjne, niemal chłodne, ale właśnie przez to działają mocniej. Napięcie nie wybucha, ono sączy się jak coś, czego nie da się zatrzymać. Każda scena wydaje się zbyt cicha. Zbyt spokojna. Jakby coś miało się wydarzyć, ale nigdy nie nadchodzi w sposób, którego się spodziewasz. ⚖️Najbardziej niepokojące nie jest to, co robi Lucy, tylko to, że zaczynasz ją rozumieć. Jej decyzje nie są logiczne. Są instynktowne. Surowe. Boleśnie ludzkie. Ta historia nie pyta, co jest dobre, a co złe. Ona pokazuje, jak łatwo te pojęcia mogą się rozmyć. 🔥To thriller, który nie opiera się na akcji, tylko na stanie umysłu. Klaustrofobiczny. Duszny. Wciągający jak sen, z którego nie potrafisz się wybudzić. Im dalej, tym mniej jesteś pewna, czy jeszcze czytasz historię czy już jesteś jej częścią. 🩶„Niemowlę” nie zostawia po sobie krzyku. Zostawia ciszę. Taką, w której zaczynasz słyszeć własne myśli i nie wszystkie brzmią tak, jak powinny. ❓Ile jesteś w stanie poświęcić, żeby wypełnić pustkę, której nikt nie widzi? 💬Daj znać w komentarzu!
kryminalna_kawka - awatar kryminalna_kawka
oceniła na 7 5 dni temu
Kim jestem? A.A. Milewska
Kim jestem?
A.A. Milewska
Uwielbiam twórczość Agnieszki Milewskiej, dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po jej kolejną książkę „Kim jestem?”. I po raz kolejny się nie zawiodłam. To historia pełna tajemnic, w której od pierwszych stron towarzyszymy bohaterce próbującej odkryć prawdę o sobie i swojej przeszłości. Stopniowo pojawiają się kolejne wątki, niedopowiedzenia i tropy, które budują napięcie i sprawiają, że sama zaczynałam zadawać sobie pytanie kim tak naprawdę jest bohaterka? Autorka świetnie prowadzi fabułę, dawkując informacje w taki sposób, że trudno oderwać się od książki. Emocje są budowane w sposób niezwykle przemyślany i intensywny. Każdy rozdział pogłębia zaangażowanie, a atmosfera niepewności i napięcia towarzyszyła mi do samego końca. Główna bohaterka, nie jest łatwą osobą momentami budziła sprzeczne uczucia. Mimo to bardzo ją polubiłam. Towarzyszyłam jej przez całą książkę, przeżywając razem z nią każdą emocję. Mocno jej kibicowałam i wierzyłam, że w końcu odkryje prawdę o sobie. Bardzo polubiłam ta bohaterkę,uwielbiam jej charakter. Mimo wszystkich trudności, które ją spotykają, pozostaje silna i nie poddaje się. To właśnie czyni tę historię tak poruszającą. Na szczególną uwagę zasługuje również Olek. To postać, która dla niektórych może wydawać się irytująca przez swoją dobroć, jednak dla mnie był niezwykle autentyczny i potrzebny tej historii. Przywracał wiarę w ludzi i pokazywał, że można działać bezinteresownie. „Kim jestem?” to naprawdę świetna książka, pełna emocji, napięcia i refleksji. Agnieszko masz ogromny talent. Nigdy nie trać wiary w siebie. Ja z pewnością będę sięgać po każdą Twoją kolejną książkę. Dziękuję za tyle emocji♥️
Kamila - awatar Kamila
oceniła na 10 1 dzień temu

Cytaty z książki Więcej dzieci nie pamiętam

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Więcej dzieci nie pamiętam