rozwiń zwiń

Wakacje u dziadków

Okładka książki Wakacje u dziadków
Magdalena Zarębska Wydawnictwo: BIS opowieści dla młodszych dzieci
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2017-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-30
Język:
polski
ISBN:
9788375515282
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wakacje u dziadków w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wakacje u dziadków



książek na półce przeczytane 5150 napisanych opinii 1934

Oceny książki Wakacje u dziadków

Średnia ocen
8,0 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
356
353

Na półkach:

Rok szkolny w pełni więc z tym większą przyjemnością czytało się nam tę książkę pachnącą słońcem i poziomkami.

Amelia, Laura i Tymon są trojaczkami. W tym roku mają spędzić całe wakacje u dziadków, a ich rodzice zostaną w mieście. Początkowa tęsknota szybko minie, a dzieci zdziwią się ile ciekawych rzeczy można robić na wsi zupełnie zapominając przy tym o istnieniu tableta.

Na wsi czas płynie wolniej, ale prócz zabaw na świeżym powietrzu, czasami trzeba też trochę popracować, co zazwyczaj w przypadku trojaczków kończy się niekoniecznie spodziewanymi efektami.

Mimo codziennych psot dzieci, dziadkowie cieszą się obecnością wnuków, dzięki którym w starym domu i wokół niego znów rozbrzmiewa wesoły gwar, śmiech i tupot stóp, a znany starszym ludziom porządek gdzieś ginie pośród rozrzuconych kredek.

Pięknie zilustrowana książka, w której wiejskie życie płynie w rytmie zwykłych codziennych spraw, a zabawne przygody rodzeństwa dodają mu nieco więcej rozpędu.

Rok szkolny w pełni więc z tym większą przyjemnością czytało się nam tę książkę pachnącą słońcem i poziomkami.

Amelia, Laura i Tymon są trojaczkami. W tym roku mają spędzić całe wakacje u dziadków, a ich rodzice zostaną w mieście. Początkowa tęsknota szybko minie, a dzieci zdziwią się ile ciekawych rzeczy można robić na wsi zupełnie zapominając przy tym o istnieniu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Wakacje u dziadków na półkach głównych
  • 35
  • 9
12 użytkowników ma tytuł Wakacje u dziadków na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Magdalena Zarębska
Magdalena Zarębska
Jestem autorką książek dla dzieci i dorosłych. W 2008 roku opowiadaniem"Czterdzieści razy Wrocław" wygrałam konkurs ogłoszony przez Stowarzyszenie Pisarzy Polskich we Wrocławiu. Moja książka "Kaktus na parapecie" w 2012 roku była nominowana do Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. K. Makuszyńskiego. Książka "Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrował" została ogłoszona książką roku 2013. Pisze przed południem, po południu zajmuje się córkami. Jej największą pasją jest jazda konna. Nie lubi dni, w których nie udaje jej się napisać ani jednego zdania.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zamkowe opowieści duszka Bogusia Monika Wilczyńska
Zamkowe opowieści duszka Bogusia
Monika Wilczyńska
Że też dopiero teraz ta książka wpadła mi w ręce. Szkoda. Czytałbym ją swojemu dziecku by wzbudzić zainteresowanie historią miasta. Jakoś tak jest, że nie wiele dzieciaków interesuje się historią... szkoda... ale to tylko kwestia odpowiedniego zainteresowania. Monika Wilczyńska świetnie połączyła zabawę z nauką! Mamy bardzo przyjemną fabułę o ciekawskim chłopcu (tak, tak, ciekawość świata to podstawa), który spotyka przyjaznego duszka na miarę Kacpra. Jest to jednak bardzo swojski, szczeciński duszek. Idealny przewodnik po ciekawostkach szczecińskich, opowiedzianych w postaci legend i historyjek. Mamy tutaj całą gamę szczecińskich legend (w ich najpopularniejszej postaci), nieco oswojonych dla młodszego czytelnika. I o to chodzi! O wzbudzenie pierwszego zainteresowania, by wyjść na spacer w miejsca znane z książki i zobaczyć na własne oczy. To pierwsze kroki, które dziecko może zrobić z rodzicami... następne mogą być już samodzielne. Wszyscy lubimy tajemnice a ciekawość i wyobraźnia to najpotężniejsze narzędzia do badania świata. Mam pierwsze wydanie i wydaje mi się, że drugie ma lepszą szatę graficzną. Ilustracje Agnieszki Świejkowskiej są bardzo ładne i przyjemne dla oka... jednak nie są nowatorskie. Takich ilustracji bym się spodziewał... ale na początku lat 2000. Dzieci pewnie inaczej to odbierają... no ale cóż, nie sposób zupełnie wyłączyć umysłu dorosłego :) Warto jednak oddać sprawiedliwość ilustratorce, że świetnie oddała budowle charakterystyczne jak Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie (skrzydło wschodnie z narożnikiem północno-wschodnim), obecny wygląd Baszty Panieńskiej (vel Baszty Siedmiu Płaszczy), kościół św. św. Piotra i Pawła z platanem i kamieniem (fajnie widać w nich postacie z legendy) oraz Zamek Książąt Pomorskich w Wołogoszczy (widać inspirację z widoku na mapie Eliharda Lubinusa). I to jest wielki atut tych ilustracji... poza tym, że są sympatyczne (akwarele?). Podsumowując jest to bardzo dobra książeczka popularyzująca historię Szczecina. Jak czytam w opiniach, znana poza Grodem Gryfa i wzbudzająca chęć do odwiedzin. Zapraszamy serdecznie!
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na 7 2 lata temu
Leo! Znowu ty? Niecny plan Aleksandra Tyl
Leo! Znowu ty? Niecny plan
Aleksandra Tyl
Czy lubiliście chodzić do szkoły? Ja bardzo, chociaż zwykle nauka nowych rzeczy nie była dla mnie priorytetem. Jestem gadułą, katarynką, pleciugą – nazywajcie mnie jak chcecie, ale jedno jest pewne: ja do szkoły chodziłam chętnie, głównie ze względu na towarzystwo🤓. I może nie jestem aż tak odważna jak Leo, bohater książki Aleksandry Tyl, ale kilka grzeszków mam na sumieniu. On podłożył w łazience dla nauczycieli zamarznięty kisiel, który udawał mydło, ja zamalowałam w tej dla dziewcząt kilka sedesów złotym sprejem. On założył gang, ja budowałam bazy za szkolnym ogrodzeniem. Mamy ze sobą więcej wspólnego, niż zakładałam przed sięgnięciem po tę pozycję🤫. Książka z serii „Leo! Znowu Ty” pod tytułem „Niecny plan” nas zachwyciła. Przeznaczona jest dla starszych klas podstawówki, bo podejmuje tematy pierwszego zauroczenia, jawnej niechęci do szkoły, zabawnego kombinatorstwa i spiskowania przeciwko dziewczynom, więc niekoniecznie są to wątki, które chciałam już teraz omawiać przy moim siedmiolatku. Ale no cóż, stało się i zupełnie tego nie żałujemy, młody człowiek wielokrotnie parskał przy niej śmiechem. Ilustracji Marty Grabowskiej jest niewiele, w dodatku są czarno-białe, ale przypasowały moim dzieciakom, a to zawsze najlepsza rekomendacja. To zdecydowanie pozycja dla chłopców, ale takich… łobuzów o złotych sercach, których charakteryzuje ogromne poczucie humoru. Odnoszę wrażenie, że na rynku wydawniczym mało jest wartościowych książek dedykowanych przede wszystkim chłopcom. A jeśli już są, to nie powalają mnie stylistyką lub poruszanymi w nich wątkami. Wychowuję chłopca, który uwielbia się śmiać, jest sprytny i bardzo ruchliwy, a przy tym niezwykle wrażliwy. Potrzebuje więc bohaterów takich jak Leo, chłonie przygody jego zgranej paczki, gloryfikuje przyjaźń. Dlatego cieszę się, że nasza domowa biblioteczka zawiera już takie książki. Przydała się teraz, jestem przekonana, że wielokrotnie przyda się w przyszłości👏.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 1 rok temu
Kot kameleon Emilia Dziubak
Kot kameleon
Emilia Dziubak Joanna Wachowiak
Babcia Aniela, przepasana fartuchem i w gryzącym swetrze, niczym nie przypominała babci miastowej, eleganckiej i pachnącej perfumami. Natalia nie była zadowolona, że najbliższe dni spędzi na wsi, w domu, w którym nie ma telewizora, konsoli, zabawek ani innych dzieci. Dom babci Anieli był niezwykle klimatyczny - pełen kwiatów i suszonych roślin. Honorowe miejsce zajmował w nim czarny kot. Salon wypełniony był od podłogi po sufit książkami, a strych okazał się najbardziej fantazyjnym miejscem, jaki Natalia mogła sobie wyobrazić. Znaleziony na nim kawałek szkiełka ze starej lampy, mienił się kolorami, a po przyłożeniu do oka, widziany krajobraz magicznie zmieniał się nie do poznania. Czas, który Natalka spędziła z babcią okazał się równie magiczny. Wbrew obawom dziewczynki, zajęcia, takie jak wspólne mierzenie kapeluszy, segregowanie zdjęć czy robienie mydełek, dały mnóstwo satysfakcji i nowych doświadczeń. Dodatkowo zaowocowały zmianami w życiu Natalki. Jakimi? Nie zdradzę. "Kot Kameleon" to urocza historia o tym, jak codzienne wydarzenia, dzięki sile wyobraźni, stają się niezwykłe i wyjątkowe. To historia o relacji, jaka buduje się między babcią i wnuczką. W całej opowieści pachnie magią, bo nie wszystko do końca zostało tu powiedziane. Owinięta tajemniczością i przyprawiona czarodziejskimi ilustracjami, tworzy niepowtarzalny klimat oraz zostawia nutkę niedopowiedzenia...
AlkoweCzytanki - awatar AlkoweCzytanki
ocenił na 9 2 lata temu
Przyjaciel z przyszłości David Baddiel
Przyjaciel z przyszłości
David Baddiel
„Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami i z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi”. Cassandra Clare Po niezwykłej przyjemności, jaką dała mi lektura książki Agencja wynajmu rodziców Pana Davida Baddiela, miałam okazję zapoznać się z Jego kolejną pozycją Przyjaciel z przyszłości. Są to całkowicie odmienne lektury, mimo że pisane przez jednego Autora, co bardzo mi się podoba, ponieważ sugeruje, ze Pisarz, jest elastyczny tematycznie. Muszę przyznać, że Agencję wynajmu rodziców czytało się lekko, ponieważ książka nie zawierała skomplikowanych np. imion, w których momentami się gubiłam. Miałam problem, aby stwierdzić na początku, czy główny bohater to dziewczynka, czy chłopiec, ponieważ imię Pip@256X#YY.3_7 było dla mnie zagadką, a nie przeczytałam na tyle pozycji, że to jednak dziewczynka. Cała fabuła książki dzieje się w świecie całkowicie zdominowanym przez elektronikę i szeroko rozwinięty Internet. Tematyka ta, jest ostatnio bardzo popularna, myślę, że właśnie dlatego tego typu publikacje wciągają młodsze dzieci. Nasza bohaterka chodzi do wirtualnej szkoły, czuje się bardzo samotna, jej jedynymi towarzyszami są kot i papuga, które potrafią mówić. Z powodu upału dziewczyna nie może opuścić swojego domu zwanego HauseUnitem, mimo to gdy pojawia się w laboratorium rodziców, odkrywa magazyn w roku 2019. Zbiegiem okoliczności poznaje chłopca Rahula, z którym zaczyna swoją podróż między dwoma światami tym z roku 2019 i z roku 3020. Nie wiem dlaczego, ale myślałam, że książki Pana Baddiela są serią, z tymi samymi bohaterami. Okazuje się, jednak że każda z pozycji, jest o czymś innym. Bardzo fajnie, ponieważ Autor w zupełnie inny sposób pisze każdą publikację. Przyjaciel z przyszłości to fantastyczna przygoda dla fanów dziecięcego fantasy. Książka przypomina trochę serię filmów Pana Roberta Zemeckisa z lat 80 i 90. Moim zdaniem, to strzał w dziesiątkę. Swobodny język i mnóstwo poczucia humoru sprawiają, że przez tę pozycję po prostu się płynie. Ciężko moim zdaniem trafić na dobrą dziecięcą powieść przygodowo – fantastyczną. Jest kilka serii, które mi się podobają, myślę, że ta ma potencjał, aby stworzyć np. trzy tomy. Czuje taki lekki niedosyt, ale mam zamiar zabrać się za pozostałe książki Autora, ponieważ zapowiadają się niezwykle ciekawie. Tutaj wielka przyjaźń, czas, lojalność oraz pokonywanie barier kulturowych i czasowych sprawiają, że lektura jest pouczająca i niezwykle ciekawa. W tej powieści uważam tak samo, jak w sprawie książek Pani Tyl, ciekawa wklejka oraz skrzydełka byłyby wisienką na torcie, a w ogóle twarda oprawa nadałaby tej pozycji, oraz pozostałym ekskluzywności dla młodych czytelników. Polecam bez dwóch zdań, Pan Baddiel jako satyryk stworzył publikacje, po które warto sięgnąć. zaczytanizkawa.blogspot.com
AniaCzyta - awatar AniaCzyta
oceniła na 8 2 lata temu
Ekologia Agnieszka Frączek
Ekologia
Agnieszka Frączek
Sprężynka zrobił Antoś. Zupełnie przypadkiem, z nudów, w szpargałach znalazł kawałek starej sprężyny z niedziałającego zegara. Stara solniczka, zakrętka od butelki, małe widelczyki i pasek, stały się jego kolejnymi elementami. Następnie Antoś domalował fioletowe piegi i w taki sposób powstał wesoły, ciekawski ludzik, który stał się nieodłącznym przyjacielem Antosia. Sprężynek powstał z niczego - to recyklingowa zabawka, która dzięki Antosiowi dostała drugie życie. Drugie życie może dostać wiele Twoich rzeczy. Razem ze Sprężynkiem i Antosiem możesz pokazać dziecku czym jest recykling i szeroko rozumiana ochrona środowiska. "Sprężynek na tropie tajemnic" to zbiór ekologicznych opowiadań, które tłumaczą i uczą, czym jest dbałość o otaczające nas środowisko. Dzięki Antosiowi, Sprężynek uczy się, jak postępować, by nie wyrządzać szkody otoczeniu, uczy się segregacji śmieci, oszczędności wody i prądu. Dowiaduje się, dlaczego czasem lepiej zamienić samochód na rower, a foliowe torebki na wielorazowe. Rodzina Antosia jest proekologiczna - by nie używać detergentów, samodzielnie robią płyn do mycia naczyń, z szacunkiem podchodzą do zwierząt i nie marnują jedzenia - Sprężenek i czytelnicy dostają tu wiele wartościowych lekcji. W każdy rozdział wplecione są pełne humoru rymowane utwory, które bez wątpienia zasługują na uwagę. Dowcipne i mądre stanowią doskonałe uzupełnienie opowiadań. Podoba mi się takie przeplatanie dwóch rodzajów literackich - taki zabieg pozwoli poznać język w różnych odsłonach i wskazać różnice między wierszem a prozą. Jeśli nie znacie jeszcze ekologicznych przygód Sprężynka, polecam zajrzeć. To kawał porządnie podanej wiedzy, która przydać się może nie tylko dzieciom.
AlkoweCzytanki - awatar AlkoweCzytanki
ocenił na 8 2 lata temu
Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce Tomasz Szwed
Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce
Tomasz Szwed
🩺🐿️🦡„Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce” to niezwykle ciepła i urocza opowieść, która od pierwszych stron wciąga czytelników w świat przyjaźni, troski i przygód. To książka pełna empatii, w której leśni bohaterowie codziennie dbają o zdrowie swoich pacjentów. Jest to idealna propozycja dla młodszych dzieci, która nie tylko bawi, ale i uczy. Głównymi bohaterami tej opowieści są zwierzęcy mieszkańcy Leśnej Górki, gdzie profesor Borsuk prowadzi niezwykłą klinikę weterynaryjną. Wspierają go doktor Łasiczka, Suseł, siostry Wiewiórki, sanitariusz Ryś i wielu innych mieszkańców lasu.Każdy bohater ma unikalne cechy, które dodają historii niezwykłego uroku, a ich różnorodność sprawia, że szybko stają się nam bliscy. Zespół kliniki w Leśnej Górce codziennie staje przed trudnymi wyzwaniami – złamane skrzydełka, bolące ząbki, zadławienia czy kontuzje po spotkaniu z ludzkimi wynalazkami to dla nich chleb powszedni. Profesjonalizm i doświadczenie profesora Borsuka i jego ekipy sprawiają jednak, że klinika działa jak dobrze naoliwiona maszyna, a mieszkańcy lasu powierzają im swoje zdrowie z pełnym zaufaniem. Opowieść składa się z 9 krótkich histori, które przenoszą nas w świat codziennych wyzwań kliniki – pełne troski, trudnych przypadków, ale i wielu radosnych, wzruszających chwili . Autor w subtelny sposób wprowadza młodych czytelników w temat opieki zdrowotnej oraz troski o drugą istotę. Książka uczy odpowiedzialności i empatii, przybliżając dzieciom, jak ważna jest opieka nad zwierzętami, współpraca i wzajemna pomoc. To doskonały punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o wartościach takich jak przyjaźń, opieka nad innymi i odpowiedzialność. Na uwagę zasługują również piękne ilustracje, które świetnie dopełniają klimat opowieści, pomagając młodym czytelnikom wyobrazić sobie opisywane sceny. To idealna lektura na wspólne czytanie – bawi, wzrusza, a przede wszystkim przekazuje piękne wartości. Polecamy ją każdemu, kto szuka książki pełnej serca i przygód dla swojego dziecka! 💕📖
gildia_bajarzy - awatar gildia_bajarzy
ocenił na 9 1 rok temu
Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie Renata Piątkowska
Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie
Renata Piątkowska
Książka, którą widzisz ma ogromną moc – otuli Cię swoim ciepłem, a przepiękne psie historie zabiorą Cię w świat pełen miłości, lojalności i wzruszeń. O tym, że pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka, wiadomo nie od dziś. Zawsze czujny i obserwujący nasze reakcje, śledzi każdy nasz ruch i zauważa zmiany w zachowaniu, tonie głosu czy gestach. Potrafi rozpoznać nasze emocje, reaguje na nasz nastrój i potrzeby, a ich obecność często daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Empatyczny, towarzyszy w radościach i smutkach. Lojalny, wierny i kochający. Taki właśnie jest pies. W "Najwierniejszych przyjaciołach" Renata Piątkowska zebrała dziesięć niezwykle emocjonalnych historii, które w roli głównej stawiają psiego bohatera. Poznacie tu Barrego – wspaniałego ratującego psa-tropiciela, duet Dunaja i Azora, który zaskoczy Was swoją niezwykłą przyjaźnią i poświęceniem, Hachiko – absolutnie wiernego psa czekającego ponad 10 lat na swojego pana, Imkę – najlepszą mamą zastępczą, czy Karmela – niezawodnego przewodnika. Historie są różnorodne, jednak wszystkich bohaterów łączy jedno – ponadprzeciętna wierność i zdolność do poświęceń. To książka, która rozgrzeje serce każdego, kto ceni bezgraniczną lojalność i miłość zwierząt. Opowiadania o psach wykazujących niesamowitą odwagę i poświęcenie, choć osadzone w prostych okolicznościach, są pełne głębokich emocji. Każda z opowieści ukazuje nie tylko więź między człowiekiem a psem, ale także ich empatię i zdolność do oddania. To idealna lektura, która może być inspiracją do rozmów z dziećmi o roli zwierząt w życiu człowieka.
AlkoweCzytanki - awatar AlkoweCzytanki
ocenił na 9 1 rok temu
Tarmosia Tomasz Samojlik
Tarmosia
Tomasz Samojlik Ania Grzyb
To chyba pierwsza książka z serii Zwierzaki, która spodobała mi się w całości. Od pierwszej do ostatniej strony byłam zachwycona. Przeczytałyśmy z córką w jeden dzień. Historia jak zwykle czegoś nas uczy, przesłanie dla dzieci i ukryte w grze słów przywary dorosłych - moje ulubione. ♥️ Bohaterowie bardzo oryginalni, każdy z nich jest taki konkretny, wyrazisty i wnosi coś ważnego do tej powieści. Moi ulubieni to zdecydowanie Melo i Skjoldur. Ich rozmowy to szczere złoto. 😅 Imiona nadane bohaterom wydają się takie oryginalne, wyjątkowe ale przede wszystkim pasujące, ogromne było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że każde z tych imion znaczy nie mniej nie więcej jak właśnie borsuk, tyle, że w różnych językach. No świetne! Kolejne nasze zaskoczenie, było wtedy gdy w fabule pojawili się bohaterowie z innej książki autora, którą przeczytałyśmy jako pierwsza (wilki z Ambarasa, ), bardzo fajny pomysł. Choć muszę przyznać, że trochę spadła mi sympatia do Rudej i Kulawca, gdy przyszły do naszych borsuczych bohaterów. Ale wiadomo, tak to jest w świecie zwierząt, każde chce chronić swoje stado. A jeśli chodzi o ilustracje to są bardzo ładne, chyba jedne z lepszych jeśli chodzi o książki z całej tej serii o zwierzakach. Ogólnie obie z córką, jesteśmy naprawdę zachwycone. Do tego stopnia, że po skończeniu książki, poczułyśmy smutek, że to już koniec tej historii. Ale przygoda była świetna. Polecamy. 😍
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na 10 1 rok temu
Lawenda i gadające koty Małgorzata Masłowiecka
Lawenda i gadające koty
Małgorzata Masłowiecka
Myślałam, że barwione brzegi w książkach to mój absolutny hit i ciągle zastanawiam się, dlaczego wcześniej nikt nie wpadł na to, by w taki sposób ozdabiać książki. Ale żebyście widzieli moją minę, gdy potarłam okładkę książki Małgorzaty Masłowieckiej, a ona pachniała lawendą🥰! Ja od zawsze żyję przekonaniem, że dobry tekst obroni się sam, ale powiedzcie, czy takie niespodzianki, zwłaszcza w literaturze dziecięcej, nie są najlepszą zachętą do rozbudzenia czytelniczej pasji?👏 Jak widzicie, już sama okładka książki „Lawenda i gadające koty” od Wydawnictwa Lemoniada zrobiła na mnie wrażenie. Ale jest ona zapowiedzią niezwykłej przygody, pachnącej rumiankiem, dziurawcem, różą, a gdzieniegdzie nawet melisą, aronią i ostem. Początek opowieści o dziewczynce, która spędzała dzieciństwo w domu pośrodku łąki razem z bratem i babcią, to spokojna narracja o umiłowaniu natury, czerpaniu z jej darów, wyjątkowości konkretnych miejsc, z którymi wiążą się dziecięce wspomnienia. Kiedy jednak Lawenda dorasta, a dom i łąka zostają sprzedane, rodzeństwo musi zmierzyć się z szarzyzną betonowych bloków, ciągłym zapracowaniem rodziców, rzeczywistością, która nie pachnie już czułością i beztroską🥺. Nagle okazuje się, że nieocenionym wsparciem dla dziewczynki będą trzy niezwykłe koty, a szczęście, jak małe nasionko, znów zakiełkuje w jej sercu. W naszej biblioteczce zagościła książka, która jest umiłowaniem natury, a jednocześnie nauką o czerpaniu z prostych doświadczeń, odkrywaniu swojego powołania i wielkiej potrzebie bliskości. Mnóstwo w niej odniesień do technik zielarskich – nie uznajcie mnie za wariatkę, ale ten tekst po prostu pachnie! Aż szkoda, że pogoda za oknem każe mi się wstrzymać z balkonowym szaleństwem i nie mogę jeszcze przyozdobić naszych parapetów kolorowymi kwiatami i ziołami. Chociaż jak przeczytacie ją do końca, to wierzę, że docenicie mały bonus, który pozwoli Wam cieszyć się pięknym zapachem lawendy przez cały rok. Muszę podkreślić, że autorka „Lawendy i gadających kotów” jest równocześnie jej ilustratorką. I chociaż osobiście niespecjalnie lubię takie połączenie, zwykle jeden talent dominuje nad drugim i daje to odczucie pewnej niespójności, to w tym przypadku jestem fanką zarówno ciepłych, dużych obrazków, jak i przyjemnego w odbiorze tekstu. A zabieg z perfumowaną okładką po prostu skradł moje serce i domagam się, by wydawnictwa stosowały go wręcz obowiązkowo!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 1 rok temu
Agencja Wynajmu Rodziców David Baddiel
Agencja Wynajmu Rodziców
David Baddiel
W ciągu ostatnich miesięcy pojawiło się na rynku wydawniczym mnóstwo nowych serii dla dzieci. Rzadko czytam tego typu publikacje, może dlatego, że im mam więcej lat tym bardziej wolę coś głębszego, jednak muszę przyznać, że dla swoich dzieci starannie wybieram książki, nie podążając za panującą modą. Nie zawsze coś, co jest modne, jest dobre, a już na pewno nie zawsze mimo wszechobecnej opinii, na pewno tą książką dla najmłodszych jest. Bardzo chętnie, sięgnęłam niedawno po Georga, który znajduje ukryte pod ziemią miasto, czy grupę dziwaków z Nevermoor. Teraz odkryłam kolejnego naprawdę wspaniałego Pisarza dla dzieci, a mianowicie Pan Davida Baddiela. Skusiłam się, ze względu na świetny tytuł na powieść Agencja wynajmu rodziców. Wybierz swoich wymarzonych rodziców i nie żałuję. Tytuł mocno chwytliwy, kto nie uważał, że bardzo chętnie zmieniłby rodziców zwłaszcza w okresie dojrzewania😊 właśnie ze względu na ten tytuł postanowiłam zapoznać się z twórczością Pana Baddiela. Nasz młody gniewny bohater dziesięcioletni Barry tworzy listę rzeczy, za które obwinia swoich rodziców. Pojawiają się tam takie pozycje, jak to, że są nudziarzami, czy cały czas są zmęczeni. Pewnego dnia w złości wypowiada życzenie, że chciałby mieć nowych rodziców i zostaje przeniesiony do równoległego świata, w którym jest to możliwe, bo tam właśnie dzieci same wybierają sobie rodzinę. Barry, jest tym zachwycony, ale okazuje się, że wybór nie, jest taki prosty, a w ostateczności, że być może należało się cieszyć z tego co się ma. Agencja wynajmu rodziców to książka nie tylko o możliwości spełnienia swoich marzeń, ale przede wszystkim o tym, że w życiu warto docenić to co się już posiada. Pozycja ta pokazuje nam, także trudy dojrzewania, oraz relacje rodzinne widziane oczami dziecka. Mądra, ciepła opowieść, dająca dużo do myślenia z całą pewnością spodoba się młodszym dzieciom. Publikacja zawiera, również fantastyczne obrazki Pana Jima Fielda, który został nagrodzony za swoje zabawne prace nagrodą Roald Dahl Funny Prize. Bardzo miło spędziłam czas z Barrym, oraz jego rodziną. Uwielbiam pozycje dla dzieci, które uczą, bawią i zmuszają do myślenia, a ta jest właśnie jedną z nich. Nietuzinkowi bohaterowie, dziecięce pragnienia, problemy wieku dorastania, na które my dorośli często nie zwracamy uwagi, zachęcają do zapoznania się z tą powieścią. Jest to jedna z tych książek, która wywołuje wiele emocji, potrafi wzruszyć i rozbawić, a także zacieśnić więzi w domu. Autor stworzył, wiele innych dzieł dla dzieci, mam zamiar zapoznać się z kilkoma z nich. Dodatkowym atutem przygód Barry’ego, jest duży druk, który zachęca do czytania. Warto sięgać po mądre lektury dla najmłodszych dlatego Pan David Baddiel moim zdaniem powinien znaleźć się w domowej biblioteczce. zaczytanizkawa.blogspot.com
AniaCzyta - awatar AniaCzyta
oceniła na 8 2 lata temu
Srebrny smok Marcin Minor
Srebrny smok
Marcin Minor Barbara Sadurska
Kiedy czytałam "Srebrnego smoka" Basi Sadurskiej, poczułam się jak dziecko, które właśnie odkryło tajemne przejście do innego świata. To nie jest zwykła historia o smokach – to opowieść o przyjaźni, która dojrzewa jak ciasto w piekarniku, o emocjach, które czasem trudno nazwać, o tym, że zdrowe jedzenie może być równie magiczne jak latanie oraz że obcowanie z literaturą daje olbrzymią radość i satysfakcję. Ta historia nie jest przesłodzona – są tu trudne emocje i momenty zwątpienia, ale wszystko podane w wyjątkowy "basiowy" sposób. Główna bohaterka spotyka smoka – ale nie takiego z bajek, który porywa księżniczki. Ten smok jest inny. Mądry, trochę tajemniczy, a przede wszystkim – gotowy, by nauczyć ją czegoś ważnego. W tej książce nie chodzi tylko o przygody (choć ich nie brakuje), ale o to, co zostaje w sercu po ich przeżyciu. A potem przyszła "Rada smoków" – i nagle okazało się, że świat jest jeszcze większy, a wybory trudniejsze. Więcej smoków, więcej pytań, więcej odpowiedzi, które nie zawsze są oczywiste. To książka, która pokazuje, że odwaga to nie tylko walka ze strachem, ale też umiejętność słuchania siebie i innych. Obie historie są lekkie, ale potężne. Pełne ciepła i mądrości. Idealne dla tych, którzy wierzą, że literatura może smakować jak najlepsza przygoda. Wartością dodaną jest piękny prosty literacki język Basi, a ilustracje Marcina Minora przydają historii szczypty magii. To ciepła, mądra historia, idealna dla dzieci i dorosłych (też!), którzy kochają opowieści o smokach, przyjaźni i odkrywaniu świata. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Wakacje u dziadków

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wakacje u dziadków