Trzy miesiące w Clover

Okładka książki Trzy miesiące w Clover
Renata Wasilewska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro literatura obyczajowa, romans
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2026-01-12
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-12
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367788922
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trzy miesiące w Clover w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Trzy miesiące w Clover

Średnia ocen
8,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
78
57

Na półkach:

Lucy wraca do swojego rodzinnego miasteczka Clover na pogrzeb ciotki. Budzą się wspomnienia i emocje… a potem przychodzi odczytanie testamentu i robi się ciekawie. Okazuje się, że dziewczyna odziedziczyła dom, ale jest jeden warunek: musi w nim zamieszkać przez trzy miesiące, dopiero wtedy stanie się jego prawowitą właścicielką.
Clover to miejsce, w którym czas jakby się zatrzymał. Jest spokojnie, ciepło, a klimat miasteczka jest cudowny. Są tradycje, są ludzie, którzy pamiętają więcej niż mówią, i ta atmosfera, że każdy zna każdego, z niezawodną pocztą pantoflową na czele.
To przede wszystkim obyczajówka o poszukiwaniu siebie, swojego miejsca na ziemi, o kochającej rodzinie, wsparciu i o tym, że czasem trzeba wrócić do korzeni. Pojawia się też zagadka kryminalna, która dodaje smaczku i sprawia, że chce się doczytać do końca.
Książka jest niespieszna, ale absolutnie nie nudna. To taka historia, która nie pędzi, tylko otula i zostawia po sobie dobre emocje i uśmiech na twarzy.

Lucy wraca do swojego rodzinnego miasteczka Clover na pogrzeb ciotki. Budzą się wspomnienia i emocje… a potem przychodzi odczytanie testamentu i robi się ciekawie. Okazuje się, że dziewczyna odziedziczyła dom, ale jest jeden warunek: musi w nim zamieszkać przez trzy miesiące, dopiero wtedy stanie się jego prawowitą właścicielką.
Clover to miejsce, w którym czas jakby się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

36 użytkowników ma tytuł Trzy miesiące w Clover na półkach głównych
  • 20
  • 16
10 użytkowników ma tytuł Trzy miesiące w Clover na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Renata Wasilewska
Renata Wasilewska
Miłośniczka zwierząt, kawy i świętego spokoju. Pisze od dziecka, głównie do szuflady. Maluje ptaki, koty i pejzaże. W wolnych chwilach szyje zabawki, którymi obdarowuje dzieci przyjaciół. Nałogowo kupuje i sadzi rośliny, czym doprowadza do szewskiej pasji domowników. Dawno temu skończyła filologię polską. Kocha wieś, choć urodziła się, mieszka i pracuje w wielkim mieście. Uważa, że w świecie, który dobrze znamy, odrobina magii jest jak pikantna przyprawa do panini. Zadebiutowała powieścią obyczajowo sensacyjną z odrobiną fantazji i furą dobrego humoru pt. "Złodziejka wspomnień".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cztery pory mostów Renata Czerwińska
Cztery pory mostów
Renata Czerwińska
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Pomoc miałam możliwość przeczytania książki Renaty Czerwińskiej pod tytułem „Cztery pory mostów”. Było to dla mnie pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznam się, że jestem poruszona. W książce jest jedna ważna bohaterka Klara. Maturzystka, która stoi u progu dorosłości, podejmując decyzję, co chce robić w życiu. Żeby zaś nie było zbyt łatwo, zakochuje się bez wzajemności. Poza nią jest jeszcze cała grupa młodych i starszych bohaterów. Kilka rodzin, które zmagają się z codziennością, z których na bliższy plan wybija się jedna — Wojciechowscy. Każda z postaci jest inna i wyjątkowa, ale łączy ich wiara oraz świeckie zaangażowanie w kościele. Obserwujemy wzajemne powiązania, występujące między poszczególnymi rodzinami i w nich samych. Widać, że są pełne ciepła i wzajemnego wsparcia. Odnaleźć można w nich zrozumienie dla słabości własnych i innych. Autorka przedstawia zwyczajne rodziny, które wykazują się silną wiarą i uczestniczą w życiu kościoła. Nie jest to przy tym wyimaginowany obraz pełen szczęśliwości. Poszczególni bohaterowie wraz z najbliższymi zmagają się ze zwykłymi problemami, jakie mogą dotknąć każdego. W pewien sposób mogą być w odbiorze swojskie i znane czytelnikom. Młodzi bohaterowie dorastają, zakochują się i podejmują pierwsze ważne dla dalszego życia decyzje. Starają się określać samych siebie, już nie jako dzieci, a nie zawsze jeszcze jako dorośli. Starsze pokolenie mierzy się ze swoim problemami. Los weryfikuje ich plany i stawia w niespodziewanych sytuacjach. W tle zaś pozostają sytuacje z dzieciństwa i wczesnej młodości, które nawet na po latach potrafią mocno wpłynąć na odbiór teraźniejszych wydarzeń. Czas wydarzeń opisanych w powieści to około roku. Z bohaterami, a szczególnie z jedną z nich przeżywamy cztery pory roku. W tym okresie przyglądamy się budowaniu różnych relacji jak mostów między ludźmi, czy pokoleniami. Czasem rozkwitają one jak wiosna. Grzeją letnim słońcem. Jak złota jesień, przynoszą różne kolory. Zamrażają umiejętności podejmowania decyzji niczym zimowa aura. Na szczęście znów przychodzi wiosna, z nadzieją i przebudzeniem do dalszego życia. Akcja powieści rozgrywa się współcześnie w Toruniu i okolicach. Razem z bohaterami wędrujemy do różnych miejsc i zżymamy się na niedopracowaną komunikację miejską. Odwiedzamy zielone i spokojne okolice, by za chwilę wędrować z nimi po samym mieście. Podsumowując ;) „Cztery pory mostów” to dla mnie powieść o relacjach. Tych między ludźmi (w małżeństwie, w rodzinie, wśród przyjaciół i znajomych, z różnych pokoleń) i tej, jaka potrafi łączyć z Bogiem. Bycie samotną wyspą nie jest dla ludzi dobre. Potrzebujemy kontaktów z innymi. Potrzebujemy świadomości, że jest ktoś, na kogo możemy liczyć. Ktoś, kto będzie z nami bez względu na to, co się stanie. Czytanie tej powieści przyniosło mi, wewnętrzny spokój i nadzieję, że wiele w naszym życiu potrafi się ułożyć. Polecam.
czytajaca_noca - awatar czytajaca_noca
oceniła na 9 25 dni temu
Pamiętnik z zapomnianego dworu Izabela M. Krasińska
Pamiętnik z zapomnianego dworu
Izabela M. Krasińska
„Pamiętnik z zapomnianego dworu” udostępnia nam właśnie taką możliwość. Daje nam wgląd w zapiski sprzed stu lat. To właśnie te wspomnienia nie pozwalają na oderwanie się od książki. Sposób ich napisanie, przekazane w nich informacje niesamowicie wciągają i przenoszą nas w dawne, minione czasy. A, że narracja jest prowadzona dwutorowo jednocześnie poznajemy losy żyjącej w teraźniejszości Miry. Jej losy przeplatane są z losami jej praprababki. Mira to 35-letnia kobieta z bagażem doświadczeń. Spokojna, niepewna siebie, zagubiona. Porzucona przez narzeczonego, gnębiona w pracy, bez pomysłu na dalsze życie. Jakby tego było mało, nawet jej wyjazd w góry musi zostać zakłócony. Na prośbę babci ma odebrać ważne rodzinne pamiątki z wiejskiej biblioteki. I tak zamiast do Zakopanego trafia do Dworzyc. Tam poznaje bibliotekarza Alberta. To on przekazuje jej ocalone cudem rodzinne fotografie oraz pamiętnik dziedziczki Elizy, praprababki Miry. Mężczyzna przejmuje również rolę przewodnika, pokazuje uroki swojej okolicy, zaznajamia z jej historią. Między dwojgiem szybko rodzi się trudne do zrozumienia uczucie. Oboje się go boją, ale jednocześnie bardzo go pragną. Czy zraniona wcześniej Mira odważy się ponownie zaufać mężczyźnie? W ogóle czy możliwe jest zakochanie w tak krótkim czasie? Czy to na pewno miłość czy po prostu tęsknota za bliskością? „Pamiętnik z zapomnianego dworu” to niesamowita i bardzo wzruszająca historia. Fabuła ogromnie wciąga, nie sposób odłożyć książki. Każda kolejna strona ciekawi coraz bardziej. Skrywane rodzinne sekrety, tajemnice odkrywane po latach, przeszłość która powoli wychodzi na jaw… To wszystko daje książce zadziwiający i niepowtarzalny klimat. Powieść pokazuje jak niekiedy jedno wydarzenie może zmienić całe nasze życie. Jak zły wybór może przekreślić szansę na szczęście, ale również jak ryzyko może nam to szczęście podarować. Nie zawsze miłość wyraża się w czasie jej trwania, najważniejsze przecież są czyny. Osobiście jestem książką oczarowana. Fakt, że przeczytałam ją w jeden wieczór najlepiej o niej świadczy. Polecam, polecam, polecam !
Ksiazkowizja - awatar Ksiazkowizja
oceniła na 10 9 dni temu
Sekrety Abigail Urszula Gajdowska
Sekrety Abigail
Urszula Gajdowska
Dzięki @LuckyWydawnictwo otrzymałam do recenzji ksiażkę “Sekrety Abigail” @UrszulaGajdowska Autorka bardzo znana i lubiana zliteratury obyczajowej, nawet lekkiego romansu - jak to w życiu. Pierwszy tom zakończył się w ciekawym momencie, a tutaj zaczynamy od czegoś czego mi brakowało wcześniej - historii Abigail. Jednak na wstępie autorka poleciła, gdzie czytać jak cchemy znać “obecne czasy” i to co się wydarzyło. Ja jednak polecam całość, bo opowieść nestorki rodu jest bardzo dokładna i przemyślana - to się rzadko zdarza w ksiażkach obyczajowych. Dostajemy dokładne informacje o ludziach z obu gałezi rodu, na który rzucono klątwę. Powiem szczerze, że z tego by można zrobić spokojnie osobną ksiażkę - jak dla mnie to najlepsza część historii, bo Abigail to wyjątkowa kobieta i jak potrafi opowiadać :D Obecne czasy czyli Oliwia, William i tajemnice sprzed lat znowu powodują, że ciężko się od tej pozycji oderwać. Co ciekawe mamy tu pewne wątki LGBT - tylko jak to na tamte czasy trochę inaczej postrzegane niż obecnie. Nie są one wrzucane na siłę, by były, ale mają znaczący wpływ na akcję. Autorka bardzo dobrze utrafiła z opisem epoki. Bohaterowie - ponownie moim numerem jeden jest Abigail - taki kolorowy motyl, którego poznajemy od poczwarki ;) Oliwia czy William są trochę “mdli” - jak dla mnei brakuje im charakteru. A wszystko przez głowę rodu, bo jest tak wyrazista postacią. Dobrze za to wykreowani są bohaterowie drugoplanowi - także ci z przeszłości np Kai czy jego żona. Świat w książce skupia się na ludziach, ich relacjach i poszukiwaniu remedium na klątwę. Ponownie nie mamy tu tła historycznego, tylko proza w epoce. Czy to plus czy minus? Nie wiem, bo z jednej strony lubię gdy historia przenika do kart powieści, ale z drugiej nie ma jej zafałszowania, co często się zdarza, gdy autorzy chcą "za bardzo". Napisałabym, że czekam na kontyunuację, ale jak przeczytałam “Od autorki” na końcu ksiązki to lepiej by to pozostawić tak jak jest. Podziwiam, że skończyła i wydała tę pozycję. Polecam fanom obyczajówek czy romansów historycznych - można się przenieść do przeszłości i przeżywać perypetie z bohaterami. Kto z nas nie chciałby odkrywać tajemnic zamku Culy? #współpracarecenzencka
Alyaa - awatar Alyaa
oceniła na 8 1 dzień temu
Na dnie i z powrotem Agata Pakuła
Na dnie i z powrotem
Agata Pakuła
"- Adam, czterdzieści trzy lata, jestem alkoholikiem i chcę być już trzeźwy." Jedno krótkie zdanie, a tak bardzo znaczące. Świadczy o zaakceptowaniu problemu, po którym w końcu można zacząć walczyć z nałogiem. "Na dnie i z powrotem" to najnowsza książka Agaty Pakuły, znanej jako autorka tytułów "Stefania i wojna" oraz "Niezwykła Wigilia." Tym razem, dzięki pisarce mamy możliwość poznać losy fikcyjnego Adama Lisowskiego - alkoholika. Kobieta nie ukrywa jednak, że opowieść ta powstała w oparciu o prawdziwe wydarzenia, zapiski anonimowego mężczyzny, który podzielił się kadrami ze swojego życia. Historia rozpoczyna się jeszcze przed narodzinami głównego bohatera - autorka przedstawia środowisko, w którym przyszedł na świat, wskazuje na czynniki, które w znaczący sposób wpłynęły na jego późniejsze zachowanie. Naznaczone negatywnymi wzorcami dzieciństwo sprawiło, że młody Lisowski bardzo szybko sięgnął po alkohol. Początkowo były to niewinne wyskoki, badanie swoich granic i odporności na napoje wysokoprocentowe. Niestety z czasem picie stało się czymś więcej, okazało się idealnym pomysłem na spędzanie wolnego czasu, jedynym sprawdzonym sposobem na radzenie sobie z problemami. Początkowo okazjonalne picie alkoholu przerodziło się w chorobę, która pociągnęła za sobą inne współistniejące schorzenia. Adam Lisowski wpadł w szpony nałogu, z którego nie tak łatwo się wyrwać. "Na dnie i z powrotem" ukazuje życie mężczyzny, które od początku naznaczone było uzależnieniem. Na chorobę bohatera wpłynęły niewłaściwe wzorce wyniesione z domu, ale też uwarunkowania społeczne. Na uwagę zasługują bliscy Adama, którzy niestrudzenie walczyli o jego wyzdrowienie. Trudno jednak zmagać się z chorobą, z której istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Niestety, picie alkoholu bardzo często postrzegane jest przez osobę uzależnioną jako wybór, potrzeba czasu, by alkoholik zrozumiał swój problem. I właśnie to stanowi klucz do sukcesu. W procesie zdrowienia bardzo ważne jest wsparcie bliskich, którzy motywują alkoholika do normalnego życia. Niestety, mimo wszystko, ich obecność to za mało, by odnieść sukces - osoba uzależniona sama musi wyrazić chęć zmiany swojego życia. Bez jej zaangażowania nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Adam Lisowski miał to szczęście, że nawet w najgorszych momentach towarzyszyła mu kochająca żona, niestety, nie każdy je miał. Być może wynika to z tego, że mężczyzna nigdy nie podniósł na kobietę ręki, w chwilach upojenia alkoholowego nie stanowił ani dla niej, ani dla swoich bliskich zagrożenia. "Na dnie i z powrotem" to życiowa historia, jakich wiele. Niestety, mimo upływu lat, uzależnienie od alkoholu to wciąż aktualny problem. Być może na mniejszą skalę, niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, jednak wciąż powszechny. Właśnie dlatego warto poruszać w literaturze ten temat, być może dzięki temu przyczynimy się do uratowania choćby jednego istnienia. Moja ocena 8/10
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 5 dni temu
Ulotna prawda Lily Temple Joanna Davidson Politano
Ulotna prawda Lily Temple
Joanna Davidson Politano
„Ulotna prawda Lily Temple” to jedna z tych powieści, które wciągają i nie pozwalają odłożyć książki, dopóki nie dotrze się do ostatniego zdania. Joanna Davidson Politano stworzyła historię, która balansuje na granicy rzeczywistości i iluzji, a jednocześnie emanuje ciepłem i subtelnym napięciem charakterystycznym dla wczesnego kina niemego. To powieść, w której świat baśni, detektywistycznych zagadek i ludzkich emocji przenika się w sposób naturalny, niemal filmowy. Czy można się oprzeć, czemuś tak interesującemu? Nie potrafiłam, więc, kiedy udało mi się otrzymać przesyłkę, bardzo się cieszyłam i oddałam lekturze. Główną bohaterką książki autorstwa Joanny Davidson Politano pod tytułem „Ulotna prawda Lily Temple” jest Lily Temple, jest aktorką znaną z filmowych wróżek i bajkowych postaci, której życie na ekranie wydaje się sielankowe i pełne magii. Na ekranie jej życie wygląda niczym sielanka, pełne uroku. Jednak poza kamerą Lily skrywa mroczną przeszłość i sekrety, które nie chcą dać jej spokoju. Detektyw Peter Driscoll zostaje wynajęty, aby odnaleźć legendarny szafir, Łzę Briarwood. Klejnot zaginął, a jego trop prowadzi do Lily, czyniąc ją główną podejrzaną. Mężczyzna szybko odkrywa, że sama sprawa szafiru to jedynie część zagadki, prawdziwą tajemnicą pozostaje sama Lily. Peter staje przed wyborem między zaufaniem i podejrzeniami. Lily powoli ujawnia fragmenty swojej prawdziwej osobowości, pokazując, że jej życie to nie tylko bajkowa gra przed kamerą, ale również realne dramaty i emocje. Czy uda im się odzyskać klejnot? „Ulotna prawda Lily Temple” to powieść, która zachwyca swoim klimatem, językiem i umiejętnie zbudowanym napięciem. To książka o rolach, które odgrywamy w życiu, o prawdzie, którą ukrywamy, i o tym, jak trudno czasem oddzielić rzeczywistość od iluzji. Mocnym atutem powieści jest zarówno starannie zbudowany świat, jak i sposób, w jaki autorka prowadzi czytelnika przez kolejne warstwy historii. Z jednej strony mamy wciągające śledztwo i zagadkę zaginionego szafiru, z drugiej rozwój relacji między bohaterami, pełen napięcia, emocji i wzajemnego odkrywania siebie. Lily Temple to dziewczyna pełna pasji, inteligencji i wyczucia, a jednocześnie zraniona przez przeszłość. Peter Driscoll jest jej kontrastem, to mężczyzna racjonalny, pragmatyczny, ale stopniowo odkrywający emocje, które tylko ona potrafi wywołać. „Ulotna prawda Lily Temple” to powieść, która wciąga, zaskakuje, porusza i oczarowuje. Jest idealna dla tych, którzy cenią połączenie tajemnicy, pięknego języka i głębokich emocji. Styl autorki jest poetycki, pełen malowniczych obrazów i subtelnych emocji. Joanna Davidson Politano nie podaje wszystkiego wprost, lecz prowadzi czytelnika przez niedopowiedzenia i ukryte znaczenia, co sprawia, że lektura staje się doświadczeniem angażującym zarówno intelekt, jak i wyobraźnię.
Snieznooka - awatar Snieznooka
oceniła na 9 6 dni temu
Ostatnia gejsza z Gion Magdalena Buraczewska-Świątek
Ostatnia gejsza z Gion
Magdalena Buraczewska-Świątek
Japonia, kraj kwitnących wiśni gdzie celebruje się spektakularne rytuały picia herbaty i rozmowy, które nie odbywają się wprost. Gdzie każde zdanie może mieć kilka znaczeń, gdzie ludzie pielęgnują tradycje. A przede wszystkim miejsce, gdzie Gejsze były największą kulturalną rozrywką. Artystyczne królowe wyćwiczone do perfekcji w swoim fachu. Lecz kim były na prawdę? Hana, to kobieta, która dziś ledwo pamięta własne imię. To dziewczynka, którą rodzice sprzedali. To córka upadłego samuraja, która nie jest pewna kim już jest, która boi się marzyć o wolności ale pozwala sobie na emocje, takie prawdziwe. Yukiko to prawdziwa Gejsza, która potrafi pięknie śpiewać i tańczyć, która nalewa herbatę z mistrzowską precyzją, której wygląd przypomina porcelanową lalkę. Jest inteligenta, opanowana i w pełni skupiona, a także pogodzona ze swoim losem. Jednak Hana i Yukiko to ta sama osoba. To piękny papierowy ptak zamknięty w klatce. A gdy poznaje Anglika Thomasa... Ten ptak zapragnie latać. Thomas kocha fotografie. Podobno kradnie tym kawałek duszy, jednak ... To jego dusza i serce zostają skradzione. Uwolnione emocje przyniosą nie tylko chwile szczęścia. Będą miały swoje konsekwencje, a dla niektórych zmieni się wszystko ... Czy warto latać na papierowych skrzydłach, gdy z nieba leje się deszcz? Ta historia rzuca nowe światło na postać Gejszy. Ich artystyczny świat wypełniony latami szkoleń, wyparcie przeszłości i dążenie do perfekcji. Tak, to piękne lalki o białych twarzach, prawdziwe artystki...lecz czy ktoś zastanawiał się co kryje się pod warstwą makijażu? Czy sumiennie godzą się z losem? Czy mają w sobie nadzieję albo wybór? Czy pozwalają sobie na emocje? Przepiękna choć trudna i bolesna historia. Bardzo emocjonalna i szczera. Odziera nas ze złudzeń, nie karmi banalną nadzieją za to pozwala sięgnąć tam, gdzie zwykle kończy się wzrok. Autentyczna, dopracowana i pochłaniająca bez reszty. Bardzo Wam polecam 🖤
dorota_jago_books - awatar dorota_jago_books
ocenił na 9 3 dni temu
Płomień i mrok Magdalena Kawka
Płomień i mrok
Magdalena Kawka
,,Płomień i mrok" to drugi tom sagi historycznej rozgrywającej się na Żmudzi na przełomie XIV i XV wieku. To czas ogromnych napięć oraz rodzącego się buntu przeciwko okrutnemu panowaniu Krzyżaków. Żadne pogranicze nie jest spokojnym miejscem, ale Żmudź jest miejscem wyjątkowym. To tu krzyżują się szlaki handlowe, zazębiają państwa ale przede wszystkim mieszają się ludy, kultury i religie. Pradawna wiara jeszcze nie zginęła w mrokach dziejów, a chrześcijaństwo jeszcze nie objęło pełnego panowania. I to właśnie tutaj szuka swojej tożsamości młodziutka Sonka Korszowka. Dziewczyna wie, że jej przeznaczeniem jest przejąć rodzinne dziedzictwo ale nie chce podporządkować się sugestiom by wybrać zaproponowanego kandydata na męża. Jej uczucia zaczynają się zwracać ku komuś zupełnie innemu, nawet gdy on z tym walczy. Jednak nie samymi uczuciami żyją bohaterowie. Znacznie ważniejsze jest to co dzieje się w tle. Zaczynają się czasy niepokoju i lęku. Nikomu nie można ufać, zdrada czai się na każdym kroku i w momentach najbardziej zaskakujących bohaterowie odsłaniają swoje prawdziwe oblicza. ,,Płomień i mrok" jest znacznie intensywniejszym tomem. Może brakuje tutaj przełomów ale wyraźnie czuć, że akcja się zagęszcza, napięcie wzrasta. Czuć zbliżającą się burzę, która z pewnością dużo zmieni w życiu bohaterów. Chociaż brakuje przełomowych akcji to nie można narzekać na nudę. Zmienia się nastawienie, przede wszystkim Sonki która pod wpływem kobiet z chaty w lesie zaczyna rozumieć, gdzie jest jej miejsce i jakie są jej obowiązki. Równocześnie narastają napięcia na linii Żmudzini - Krzyżacy. Pojawiają się nieoczekiwani sojusznicy po jednej ze stron, którzy jednak nie są wcale bezinteresowni. ,,Płomień i mrok" zaskakuje klimatem, atmosferą i umiejętnie budowanym napięciem. Czuć, że zbliża się coś dużego, decydującego. Że gdy tylko skończy się zima, wybuchnie wiosna a z nią z pewnością przyjdzie burza. I dokładnie na to czekam w kolejnym tomie.
deana - awatar deana
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Czas Olivii Urszula Gajdowska
Czas Olivii
Urszula Gajdowska
Podróż do dziewiętnastowiecznej Szkocji w wydaniu Urszuli Gajdowskiej to nie jest zwykłe spotkanie z historią, a całkowite zanurzenie się w gęstej, niemal gotyckiej atmosferze, gdzie zapach starego kamienia miesza się z powiewem morskiej bryzy i szeptami przeszłości. Jako recenzentka, która widziała już wiele literackich zamczysk, muszę przyznać, że zamek Caly ma w sobie coś magnetycznego, co sprawia, że każda kolejna strona przewraca się niemal sama. Autorka z wielką precyzją odmalowała surowy krajobraz z 1816 roku, tworząc świat, w którym mury nie są jedynie niemym tłem, ale mrocznym bohaterem. W murach pełnych ukrytych przejść, zamurowanych pokojów i tajemniczych mechanizmów czuć ciężar pokoleniowej traumy, a legenda o klątwie rodu MacCalisterów unosi się nad całością niczym ciężka, nieprzenikniona mgła. Główna oś relacji opiera się na duecie Olivii i Williama, i trzeba przyznać, że jest to relacja prowadzona z niezwykłym wyczuciem. Olivia to postać, której ewolucję śledzi się z rosnącym podziwem - z początkowo przytłoczonej tragedią młodej dziewczyny, na naszych oczach zmienia się w świadomą dziedziczkę, gotową stawić czoła rodzinnemu fatum. William natomiast to bohater odświeżająco niejednoznaczny; choć przypięto mu łatkę bawidamka, jego inteligencja i determinacja w dążeniu do prawdy dodają mu intrygującej głębi. Ich relacja nie jest gwałtownym wybuchem, lecz powolnym, eleganckim tańcem uczuć, pełnym niedopowiedzeń i subtelnych gestów, które w świecie sztywnych konwenansów smakują najlepiej. Co ciekawe, mimo że to oni grają pierwsze skrzypce, moje serce skradli bohaterowie drugoplanowi - są tak ludzcy, pełni wad i zalet, że momentami wydają się wręcz wyjęci z prawdziwego życia, a nie tylko z kart powieści. Stylistycznie Urszula Gajdowska operuje piórem z niezwykłą lekkością i naturalnością. Pisze tak, że przez historię się po prostu płynie, a umiejętnie dawkowane napięcie sprawia, że wątek romantyczny idealnie współgra z niemal kryminalnym śledztwem dotyczącym śmierci lady Catriony. Autorka nie spieszy się z odkrywaniem kart, pozwalając nam najpierw poczuć chłód zamkowych korytarzy i niepokój towarzyszący odkrywaniu kolejnych sekretów. To właśnie to połączenie romansu historycznego z dreszczykiem tajemnicy sprawia, że „Czas Olivii” wyróżnia się na tle innych pozycji z tego gatunku. Oczywiście, jako dociekliwa czytelniczka, czuję pewien niedosyt związany z brakiem retrospekcji - tajemnice z przeszłości aż proszą się o to, by ukazać je bezpośrednio z perspektywy dawnych pokoleń, zamiast opierać się tylko na tym, co dzieje się „tu i teraz”. Z drugiej strony, taka liniowa narracja nadaje opowieści dynamizmu i sprawia, że nie gubimy rytmu akcji. Choć książka kończy się w momencie, który pozostawia nas z mnóstwem pytań i niemym okrzykiem zdziwienia, jest to zabieg genialny, bo natychmiast chce się sięgnąć po kontynuację. Moim zdaniem to literatura, która nie udaje niczego, czym nie jest - to rzetelny, niezwykle klimatyczny romans historyczny z „pazurem”. To książka idealna na wieczór przy kominku, która otula czytelnika emocjami, intryguje zagadką i bawi błyskotliwymi dialogami. Rzadko zdarza się tak udane połączenie melancholii szkockich wrzosowisk z ogniem rodzącej się namiętności. To była czysta przyjemność i literacka uczta, która na długo zostaje w pamięci.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 8 14 dni temu
Zanim o Tobie zapomnę Aleksandra Palasek
Zanim o Tobie zapomnę
Aleksandra Palasek
Opinia Recenzencka "Zanim o Tobie zapomnę" Autorka @palasekaleksandra_autorka Wydawnictwo @grupa_axis_mundi Współpraca reklamowa (@grupa_axis_mundi ) "Zanim o Tobie zapomnę" Poruszająca powieść dwóch kobiet Heleny i jej wnuczki Krainy splatają się w latach 1944 i 2004 .Połączona tajemnicą sprzed latach . W czasie wojny Helena starając ocalić siostrę jedzie za nią na roboty przymusowe do Niemiec. Tam w cieniu okrucieństwa zakochuje się w synu bauera Johannie .zakazana miłość nie ma szans na przeżycie. Sześćdziesiąt lat temu wnuczka Heleny Karina zmaga się życiowym kryzysem i stratą .Odkrywa tajemnicę i sekrety rodzinnej przeszłości.Podróż do miejsc w których przez dziesięciolecia milczano ,przynosi jej ulgę i nowy początek. To już druga książka autorki która bardzo mi się spodobała pierwsza to " Spotkam Cię w przyszłości " Czekam na kontynuację 😉 Obie książki to powieści które czas się miesza przeszłość z teraźniejszością . Pokolenia ich tajemnice i sekrety, zakazana miłość. Okrucieństwo drugiej wojny światowej bohaterom książki zabrała bardzo dużo Helenie i Johanowi miłość , Wioli życie .Basi siły i wole . Czytając książkę zawsze przeżywałam trudne chwile z bohaterami.Ucieszyłam się że Karina poznała prawdę o przeszłości babci i odnalazła jej znajomych i przekazała list dla niej o ukochanego.Ubolewam że historia Heleny tak się skończyła Ta powieść jest warta uwagi. Polecam z całego serca ❤️ Bardzo dziękuję za możliwość zrecenzowania wydawnictwu Grupa Wydawnicza Axis Mundi Autorce Aleksandrze Palasek dziękuję za tyle emocji czytając tą książkę .🥰🥰 #zanimotobiezapomnę#aleksandrapasalek#wydawnictwoaxismundi#miłośćktórawymnęłasięhistoriitajemnicaktóraprzetrwałapokolenia#
Zaczytana_mam_40_ - awatar Zaczytana_mam_40_
ocenił na 10 17 dni temu
Dzieci wierzby Małgorzata Stasiak
Dzieci wierzby
Małgorzata Stasiak
Po długiej nieobecności Kuba jest zmuszony wrócić do rodzinnych Polic, by zaopiekować się schorowaną matką. W tym samym czasie życie Karoliny kruszy się, gdyż jej mąż znika, zostawiając ją z ogromnym długiem. Choć oboje są przytłoczeni codzienną walkę z losem, między nimi rodzi się niespodziewana więź. Jednak wspólna przyszłość staje pod znakiem zapytania, gdy na jaw wychodzą głęboko skrywane rodzinne tajemnice. ••• „Dzieci wierzby” to jedna z tych książek, które czyta się lekko, ale po skończeniu i odłożeniu na półkę czuje się pewien niedosyt. Autorka napisała historię osadzoną w polskiej rzeczywistości. Dynamika relacji Karoliny i Kuby to zdecydowanie najmocniejszy punkt książki. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie i nie pozwala czytelnikowi się nudzić. Wątek Dzidzi, osoby cierpiącej na postępujące problemy z pamięcią, został napisany z dużą wrażliwością. To postać, która wprowadza do historii element autentycznego wzruszenia, ale też refleksji nad tym, jak kruche są nasze wspomnienia. Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny. Książkę czyta się szybko, a opisy Polic mnie zachwyciły! Czułam się, jakbym wraz z bohaterami przechadzała się tamtejszymi okolicami. Książka ogólnie mi się spodobała, jednakże zabrakło mi w niej „tego czegoś”. Jakiejś iskry, która sprawiłaby, że ta historia zostałaby ze mną na dłużej. Fabuła momentami wydaje się zbyt przewidywalna, a dramatyzm sytuacji traci na sile przez zbyt wolne tempo akcji. „Dzieci wierzby” to książka idealna na spokojny wieczór i pewnością będzie idealna dla osób, które szukają czegoś życiowego i emocjonalnego.
Gardenofbooks - awatar Gardenofbooks
ocenił na 6 2 dni temu

Cytaty z książki Trzy miesiące w Clover

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Trzy miesiące w Clover