Technofeudalizm: co zabiło kapitalizm
260 str.
4 godz. 20 min.
- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Technofeudalism. What killed capitalism
- Data wydania:
- 2024-09-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-09-30
- Data 1. wydania:
- 2024-06-20
- Liczba stron:
- 260
- Czas czytania
- 4 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367503372
- Tłumacz:
- Paweł Szadkowski
Nieważne, czy chcesz przekazać pieniądze znajomemu, zacząć subskrybować „New York Times” czy kupić skarpety dla babci, płacąc kartą kredytową, musisz w zamian dać cząstkę siebie: uiszczasz niewielką lub wysoką opłatę, ale zawsze oddajesz jakąś informację o swych upodobaniach, niekiedy poświęcasz własną uwagę, a najczęściej wyrażasz zgodę na dalsze zbieranie danych (a w konsekwencji manipulowanie) przez jakiegoś giganta Fintechu, z pomocą którego potwierdzisz w jego oczach, lub jemu podobnej instytucji, że jesteś… sobą.
Witajcie w technofeudalizmie…
Nasza uwaga zbyt była zajęta pandemią, niekończącymi się kryzysami finansowymi oraz rozrostem TikToka. W ich cieniu jednak zrodził się nowy i jeszcze bardziej bezwzględny system. Gigantyczne sumy, które miały zasilić nasze gospodarki po krachu z 2008 roku, trafiły zamiast tego do największych spółek technologicznych. Z ich pomocą zbudowały one prywatne lenna w chmurze i sprywatyzowały internet.
Jak podkreśla Yanis Varoufakis, technofeudalizm to nowa siła przekształcająca nasze życie i świat dookoła nas, a równocześnie największe zagrożenie dla wolności jednostki, dla naszych prób powstrzymania katastrofy klimatycznej – a wreszcie i dla samej demokracji. Rozpala on również kolejne napięcia geopolityczne, w tym nową zimną wojnę między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Wspierając się na podaniach z greckiej mitologii jak i popkultury, od Homera po serial Mad Men, Varoufakis wyjaśnia w jaki sposób ta rewolucyjna zmiana niewoli nasze umysły, jak odmienia zasady globalnego układu sił, a wreszcie, co możemy zrobić, aby jej się przeciwstawić.
Witajcie w technofeudalizmie…
Nasza uwaga zbyt była zajęta pandemią, niekończącymi się kryzysami finansowymi oraz rozrostem TikToka. W ich cieniu jednak zrodził się nowy i jeszcze bardziej bezwzględny system. Gigantyczne sumy, które miały zasilić nasze gospodarki po krachu z 2008 roku, trafiły zamiast tego do największych spółek technologicznych. Z ich pomocą zbudowały one prywatne lenna w chmurze i sprywatyzowały internet.
Jak podkreśla Yanis Varoufakis, technofeudalizm to nowa siła przekształcająca nasze życie i świat dookoła nas, a równocześnie największe zagrożenie dla wolności jednostki, dla naszych prób powstrzymania katastrofy klimatycznej – a wreszcie i dla samej demokracji. Rozpala on również kolejne napięcia geopolityczne, w tym nową zimną wojnę między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Wspierając się na podaniach z greckiej mitologii jak i popkultury, od Homera po serial Mad Men, Varoufakis wyjaśnia w jaki sposób ta rewolucyjna zmiana niewoli nasze umysły, jak odmienia zasady globalnego układu sił, a wreszcie, co możemy zrobić, aby jej się przeciwstawić.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Technofeudalizm: co zabiło kapitalizm w ulubionej księgarni Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Technofeudalizm: co zabiło kapitalizm
Poznaj innych czytelników
1004 użytkowników ma tytuł Technofeudalizm: co zabiło kapitalizm na półkach głównych- Chcę przeczytać 789
- Przeczytane 191
- Teraz czytam 24
- Posiadam 48
- Chcę w prezencie 11
- Ekonomia 9
- 2025 9
- Reportaż 4
- Non-fiction 4
- Popularnonaukowe 3
Opinia
"Nie trzeba być szczególnie zajadłym krytykiem współczesnego społeczeństwa, aby dostrzec, że nie dysponujemy już na własność choćby momentem w ciągu dnia, gdy nie służymy za produkt".
Nie trzeba znać Marksa i teorii ekonomicznych, żeby to widzieć. Kapitalizm wyrodził się w coś jeszcze gorszego: w technofeudalizm. Że tak jest, to powinniśmy zauważyć wszyscy, kiedy pieczołowicie wrzucamy posty na facebuczka, rolki na insta, filmy na YT, zawsze jednak na czyichś warunkach, nie na swoich i uzależnieni od poklasku. Abonamenty sprawiają, że to, za co płacimy, nie należy do nas. Jesteśmy jednocześnie jak prekariat, zatrudniani przez algorytmy i jak chłopi na pańszczyźnie, którym nie płaci się w ogóle za wykonywaną pracę. A bogacą się dzięki temu - o absurdalne sumy - technokorporacje. I to wcale nie dzięki staromodnemu kapitalistycznemu zyskowi - nie, zysk w tym modelu wcale nie jest potrzebny. I jeszcze się z tego cieszymy. Model idealny: niewolnicy nie widzą, że są zniewoleni, a "najgorsza niewola to ta, w której z czasem miłujemy niewolące nas kajdany". Czemu tak się stało - o tym jest ta książka. O internecie, drukowaniu pieniędzy, ratowaniu bankierów, kumulacji kapitału i rencie z niego, rywalizacji amerykańsko-chińskiej, kapitale w chmurze. O wyzysku, jaki wszedł na kolejny, wyższy poziom. Nie jest to jednak tylko krytyka, bo autor podaje propozycje jak inaczej można zorganizować świat, udowadniając tym samym, że możliwe są inne na to pomysły, aczkolwiek podanie alternatyw nie jest bynajmniej łatwe; większość ludzi wszak wszystko, co nie jest kapitalizmem uważa za utopię, a w Polsce na wszelkie lewicowe propozycje nie można się obejść bez klasycznego argumentu "my przecież dobrze PAMIĘTAMY czym był komunizm". No tak, bo pamięć o pańszczyźnie i zamordyzmie polskiej szlachty już nie taka świeża... Narracja "Technofeudalizmu" może jednak sprawiać pewną trudność, bo napisana jest językiem finansjery - autor to wszak finansista - i bywa zagmatwana. Oczywiście koncepcja ta jest lewicowa, więc nie polecam tym, którym lewica kojarzy się tylko z "lewackimi bzdurami" i marksizmem.
"Nie trzeba być szczególnie zajadłym krytykiem współczesnego społeczeństwa, aby dostrzec, że nie dysponujemy już na własność choćby momentem w ciągu dnia, gdy nie służymy za produkt".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie trzeba znać Marksa i teorii ekonomicznych, żeby to widzieć. Kapitalizm wyrodził się w coś jeszcze gorszego: w technofeudalizm. Że tak jest, to powinniśmy zauważyć wszyscy, kiedy...