Spójrz na mnie

Okładka książki Spójrz na mnie
Agnieszka Czyżycka Wydawnictwo: Replika literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-09-01
Język:
polski
ISBN:
9788367639941
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Spójrz na mnie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Spójrz na mnie



książek na półce przeczytane 1731 napisanych opinii 578

Oceny książki Spójrz na mnie

Średnia ocen
8,0 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
137
136

Na półkach:

Nie wiem co mam o tym sądzić…
Fajna historia ale to w jaki sposób była ona opisana 😓… jakby… infantylnie?
Mam wrażenie, że autorka dopiero stawia swoje pierwsze kroki w pisaniu książek i dlatego tak to wyszło. Fajny koncept, spoko historia ale wykonanie średnie.
Trochę były też męczące te wieczne podchody. Często miałam wrażenie, że rozmawiają ze sobą nastolatkowie a nie dorośli ludzie 😅
Nie wiem też co miałoby się wydarzyć w 2 tomie. Następne podchody przez tyle stron? Myśle, że spokojnie można to było zakończyć na 1 tomie.

Nie wiem co mam o tym sądzić…
Fajna historia ale to w jaki sposób była ona opisana 😓… jakby… infantylnie?
Mam wrażenie, że autorka dopiero stawia swoje pierwsze kroki w pisaniu książek i dlatego tak to wyszło. Fajny koncept, spoko historia ale wykonanie średnie.
Trochę były też męczące te wieczne podchody. Często miałam wrażenie, że rozmawiają ze sobą nastolatkowie a nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

190 użytkowników ma tytuł Spójrz na mnie na półkach głównych
  • 131
  • 55
  • 4
26 użytkowników ma tytuł Spójrz na mnie na półkach dodatkowych
  • 11
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miasto grzechu Aleksandra Troszczyńska
Miasto grzechu
Aleksandra Troszczyńska
Jeśli lubicie film „Pretty Woman”, to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu. Sama mam ogromny sentyment do tej historii- lubię do niej wracać. „Miasto grzechu” ma bardzo podobny klimat- ten sam vibe i tematykę. Dla mnie? Strzał w dziesiątkę! 💗 To jedna z tych książek, które pochłania się w jeden wieczór- dosłownie nie mogłam się oderwać. Historia wciągnęła mnie od pierwszej strony i trzymała aż do zaskakującego, otwartego zakończenia, które zostawiło mnie z ogromnym niedosytem. Jest to historia Sophie, młodej kobiety, która żyje jako dziewczyna do towarzystwa, choć wie, że to nie jest to co by chciała od życia. Z drugiej strony mamy, Adama starszego o ponad 20 lat, bogatego mężczyznę, który przyjeżdża do Nowego Jorku w interesach i poszukuje towarzystwa na czas pobytu. Zawierają układ- kilka namiętnych chwil, bez zobowiązań z korzyściami dla obojga. Ale los bywa przewrotny i szybko okazuje się, że nie chodzi tylko o fizyczność. Relacja między bohaterami rozwija się błyskawicznie, co jest zarówno zaletą, jak i wadą. Z jednej strony dostajemy mocny ładunek emocjonalny, z drugiej czasem brakuje temu jakiejś większej głębi. Dużym plusem jest klimat, opisy Nowego Jorku oraz sztuki, która przewija się przez powieść, co tworzy ciekawą atmosferę. Z takich minusów nie pasowała mi trochę narracja trzecioosobowa, której nie jestem zwolennikiem. Styl pisania autorki jest lekki, emocjonalny, ale niebanalny. Porusza wątki: age gap, spełnianie marzeń, traumy z przeszłości, sponsoring... Każdy z nich został ciekawie zarysowany i dobrze poprowadzone. Historia idealna dla wszystkich fanek intrygujących i niesamowicie zmysłowych romansów, tajemnic, sekretów, które wciągają od pierwszej strony.
zaczytana_kika - awatar zaczytana_kika
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Spotkamy się we śnie Jolanta Kosowska
Spotkamy się we śnie
Jolanta Kosowska Marta Jednachowska
W którym momencie zaciera się granica między rzeczywistością a snem? Co się wydarzy, kiedy okaże się, że ten o którym śnimy istnieje w rzeczywistości? A tak naprawdę co jest snem a co jawą? Oliwia pisze książki. Ma chłopaka Czarka, przyjaciela Tomka, który jest jej menadżerem, który również pisze książki, przyjaciółkę Magdę, która jest weterynarzem. Matka nie akceptuje tego, że pisze i siedzi domu. To jej realny świat. We śnie spotyka Mirona. Znajduje się w stworzonym przez niego świecie. On już potrafi świadomie śnić. Potrafi sam tworzyć światy senne. Pojawiają się w nim różni ludzie, stwory, miejsca. Zawsze inne, on również z każdym snem się zmienia. Miron w pewnym sensie zostaje patronem sennym Oliwki. W świecie realnym coraz bardziej mija się z Czarkiem,. On rozwija swoją firmę i ma coraz mniej czasu dla Oliwki. A ona zakochuje się w mężczyźnie ze snu. O wszystkim mówi Tomkowi i Magdzie. Na początku ciężko mi było odnaleźć się w akcji. Za dużo było w pewnym momencie wyjaśnień odnośnie świadomego śnienia. Jednak w miarę czytania ta sytuacja uległa radykalnej zmianie, jak życie bohaterki. Z początku eksperyment, ciekawość przerodziła się w miłość. Brak bliskości w realnym życiu został zastąpiony bliskością we śnie. Jednak los lubi płatać figle i to co miało być snem stało się rzeczywistością. Nagle te dwa światy wzajemnie się przeniknęły. Sen okazał się lekarstwem. Pomógł odnaleźć wyjście z sytuacji, która wydalała się beznadziejna. Ucieczka w sen, okazała się pułapką. Na szczęście pomoc przyszła we właściwym momencie. Również miłość była blisko, na wyciągnięcie ręki. POLECAM!!! Czytam dla przyjemności dziękuje za udział w Book Tourze.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na 7 1 rok temu
Pokochaj mnie jeszcze raz Klaudia Bianek
Pokochaj mnie jeszcze raz
Klaudia Bianek
Czy rozwód jest równoznaczny z końcem znajomości❓️ Dla wielu tak. Jednak nie dla Ani i Tomka, którzy początkowo też tak uważali. Tomek- pisarz romansów, zatracony w swoim zawodzie nie dostrzegł jak bardzo oddalił się od żony. Anna- pracownica wielkiej korporacji po czasie nie odnajdywała się w życiu z Tomkiem. Choć początkowo pisarz romansów był jej idealnym dopełnieniem. Po rozwodzie mężczyzna nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Zamiast wrócić do pisania częściej zagląda do kieliszka niż w ekran laptopa. Anna zaczyna układać sobie życie z innym mężczyzną. Jednak kiedy przychodzi wiadomość o śmierci bliskiej osoby i spadku ich rzeczywistość ulega zmianie. Byłe małżeństwo musi odnaleźć się w roli współwłaścicieli gospodarstwa agroturystycznego. Tomek nie tylko chce dzięki temu odzyskać wenę, ale również żonę. Oboje są zdziwieni tym, jak doświadczenia życiowe ich zmieniły, ale czy będą potrafili odnaleźć się na nowo? Książka choć krótka to bardzo mi się podobała. Przemiana bohaterów, próba walki o coś, czego już nie powinno być, a jednak wciąż się tli... Choć postaci czasem mocno mnie irytowały to finalnie polubiłam historię Ani i Tomka. Dostałam tutaj zupełnie inną stronę twórczości Klaudii Bianek, ale zdecydowanie nie żałuję, że ją poznałam 😊 Trudne tematy ze szczęśliwym zakończeniem, którego w wielu przypadkach brakuje... Tak bym podsumowała tę historię.
MuzealniczkaCzyta - awatar MuzealniczkaCzyta
oceniła na 7 1 rok temu
Spadające gwiazdy Fern Michaels
Spadające gwiazdy
Fern Michaels
Książka opowiada o losach Emily Ammerman, instruktorki narciarstwa pracującej w górskim kurorcie Snowdrift Summit w Kolorado, co nadaje historii wyjątkowy, nastrojowy klimat. Górska sceneria, śnieg i atmosfera spokoju kontrastują ze światem sławy i blasku fleszy. Życie dziewczyny ziemnia się, gdy do kurortu przyjeżdża Zach Ryder, znany aktor filmowy, który chce przygotować się do nowej roli. Emily ma byx jego instruktorką narciarstwa. Początkowo ich relacja ma charakter zawodowy, jednak z czasem przeradza się w coś głębszego. Autorka pokazuje zderzenie dwóch różnych światów: spokojnego, uporządkowanego życia Emily oraz pełnego presji i pozorów życia celebryty. Bohaterowie są przedstawieni wiarygodnie, a ich emocje i dylematy łatwo zrozumieć. Szczególnie interesujące jest ukazanie Zacha nie tylko jako gwiazdy filmowej, lecz także jako człowieka zmagającego się z samotnością i oczekiwaniami innych. Fern Michaels zwraca uwagę na to, że miłość nie zawsze jest łatwa i wymaga odwagi oraz zaufania. Książka napisana jest prostym i przyjemnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko. Zimowa sceneria gór nadaje historii wyjątkowy klimat. Fabuła nie jest skomplikowana, ale porusza ważne tematy, takie jak miłość, zaufanie, wybory życiowe oraz odwaga w podążaniu za uczuciami. Uprzedzam od razu - jest to typowy romans, taki dla oderwania się od codzienności. Dla mnie to typ książki, przeczytane - zapomniane.
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na 6 3 miesiące temu
Romans nad jeziorem Como Edyta Folwarska
Romans nad jeziorem Como
Edyta Folwarska
MIŁOŚĆ POD WŁOSKIM NIEBEM Kocham Italię i zawsze z ogromną przyjemnością sięgam po każdą książkę osadzoną we włoskich klimatach. Okolice jeziora Como to region, którego na razie nie miałam okazji odwiedzić, więc tym chętniej sięgnęłam po powieść Edyty Folwarskiej "Romans nad jeziorem Como". Nie liczyłam na jakieś wielkie emocje i fajerwerki, ale nastawiłam się przede wszystkim na możliwość delektowania się piękną Italią w tle. A tymczasem okazuje się, że wydarzenia opisane w książce wywołują mnóstwo emocji i wzruszeń, jakich się nie spodziewałam. Fabuła powieści jest prosta i początkowo wydaje się mało odkrywcza. Bo oto Anna na swoim własnym ślubie w najgorszy możliwy sposób dowiaduje się, że jej mąż Robert od pół roku ma romans z jej przyjaciółką i swiadkową. Kobieta czuje się oszukana przez dwie najbliższe jej osoby, jest zdruzgotana i wściekła. Aby otrząsnąć się z tych przykrych wydarzeń i odzyskać spokój ducha Ania otrzymuje niecodzienną propozycję od swojej ciotki Beci. Bohaterka zostaje zaproszona do Włoch, aby tam pomóc w prowadzeniu rodzinnego pensjonatu Rosa dei Venti położonego na wzgórzu nad jeziorem Como. Podróż obfituje w niespodzianki, ale ostatecznie kobieta trafia do ośrodka, poznaje jego właścicieli - ojca i syna, czyli Luciana i Akessandra oraz małą grupkę pracowników pensjonatu. Bohaterka szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu, interesuje się historią rodziny i odkrywa tajemnice bezpośrednio związane z jej ciotką Becią. Tylko zjawiskowo przystojny i bardzo zagadkowy Alessandro trzyma chłodny dystans, przyciąga Anię, by potem ją od siebie zrazić. Funduje Polce prawdziwy rollercoaster emocji. Skąd się biorą u Akessandra takie zmienne nastroje i mylne sygnały? Czy Ania jest gotowa na nowy związek? Jakie tajemnice skrywa włoska rodzina i co ją łączy z Becią? Jak już wyżej wspomniałam, nie spodziewałam się po tej powieści zbyt wiele, jedynie jakiegoś niezbyt wymyślnego romansu w pięknych okolicznościach przyrody, ale ostatecznie jestem pozytywnie zaskoczona tą historią. Autorka zaskoczyła mnie kierunkiem poprowadzenia zdarzeń. Co prawda udało mi się rozszyfrować zamysł autorki - na szczęście tylko częściowo, więc ostatecznie pozostał jeszcze mały element zaskoczenia. Finalnie opowieść nie jest tak banalna i naiwna, jak romans z kategorii harlequinów. Coś się tu ewidentnie wydarzyło, są uczucia i emocje, jest element zaskoczenia i w efekcie otrzymujemy słodko - gorzką opowieść o życiu, miłości, zaufaniu oraz wybaczeniu. Edyta Folwarska w dużej części skupiła się na przemyśleniach głównej bohaterki. Anna analizuje przeszłość, zmaga się ze zdradą najbliższych osób. Dzięki niej autorka próbuje wniknąć nieco głębiej w psychikę. Stara się przyjrzeć się skomplikowanym międzyludzkim relacjom, a po zakończonej lekturze pozostaje nam sporo refleksji do przemyślenia. Zdecydowałam się na audiobook w bardzo dobrej interpretacji Mikołaja Roznerskiego. Muszę przyznać, że aktor świetnie sprawdził się w roli lektora. Tym niemniej zwróciłam uwagę na infantylny styl autorki, który pozostawia trochę do życzenia. Miałam wrażenie jakbym słuchała opowiadania nastolatki, chociaż na pewno podczas samodzielnej lektury byłoby to bardziej męczące. Zauważyłam też kilka niespójności w tekście - brakuje konsekwencji. Powieść "Romans nad jeziorem Como" to miła, lekka, łatwa i przyjemna propozycja na urlop, czy wakacyjny wyjazd. Osoby o większej wrażliwości powinny pamiętać o chusteczce, gdyż pod koniec łezka może spłynąć spod powieki. Mnie powieść umiliła podróż pociągiem i przekonała do wyjazdu nad jezioro Como, które kusi jakiegoś już czasu. Idąc za tym książkowym poleceniem zamierzam wybrać się tam podczas najbliższej podróży do Włoch.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Jesteś moją iskrą Anna Purowska
Jesteś moją iskrą
Anna Purowska
Trzecia (i ostatnia) część serii ŚNIEŻYSKA okazała się najsłabsza. Takie połączenie wątków z dwóch poprzednich tomów i wrzucenie wszystkiego do jednego, świątecznego worka. Sielski klimat górskiej miejscowości obsypanej śniegiem w obliczu jarmarków świątecznych i przygotowań do Wigilii taki jak w poprzednich częściach i robił tu całą robotę, gdyż nastrajał pozytywnie i wprowadzał w zimowo-świąteczną atmosferę, zachwycały smaki i zapachy, kolory, ale perypetie bohaterów już mnie tak mocno nie wciągały, gdyż odbywało się to wszystko na zasadzie "odgrzewanych kotletów." Ponownie jesteśmy w Lenartówce, w której mieszka pani Wiktoria z dobrze znaną nam parą, będącą małżeństwem a mianowicie Laurą i Marcinem. Zaginiony wnuk Bruno nadal się nie odnalazł i w jego zastępstwie księgarnię prowadzi Laura. Pewnego dnia trafia tam zabiedzona i głodna dziewczynka Ala, która mieszka z bardzo schorowaną babcią. To dziecko całkowicie skradło serce nie tylko bohaterów książki, ale również i moje. Wciąż zachwyca przytulność tej księgarni oraz atmosfera życzliwości jaka tam panuje. Na odległość można poczuć ogromny szacunek do książek, ale i do drugiego człowieka. Posłużę się tu cytatem: "Do książek zawsze z szacunkiem i czystymi dłońmi". Do Śnieżyska przyjeżdża na dwa tygodnie urlopu znana piosenkarka Magda (pseudonim artystyczny Madlenne), która chce w tym urokliwym miejscu wypocząć, przemyśleć różne sprawy osobiste i może napisać kilka nowych piosenek. Tymczasem poznaje tam bratnią duszę, może nawet miłość, ale na drodze tej znajomości stoi wiele przeszkód, które wydają się być nie do pokonania. Dziewczyna sprawnie wtopi się w lokalne środowisko i nawiąże z kilkoma osobami serdeczne relacje. Bohaterkę poprzedniej części Juliannę autorka zepchnęła gdzieś na margines. Pojawia się w książce tylko po to aby pisać listy do Bruna. Zmienia się to nieco pod sam koniec książki, ale czy nie za późno? Można było poprowadzić ten wątek w taki sposób, aby Julianny było tu więcej, tym bardziej, że to dosyć ciekawa postać, a zeszła gdzieś na trzeci czy nawet czwarty plan. Akcja ponownie dzieje się w okresie około świątecznym, ale momentami za dużo jest tu lukru, przez co całość trochę przesłodzona i chwilami strasznie infantylna. Niektóre dialogi pomiędzy bohaterami były wręcz żenujące. Natomiast podobała mi się pomoc sąsiedzka (ustanowiono nawet Dzień Sąsiada) oraz to, że cała społeczność Śnieżyska skrzyknęła się aby zebrać środki na pomoc dla babci Ali - pani Irenki. Ludzie tam odnoszą się do siebie z szacunkiem i troszczą jeden o drugiego. W pamięci utkwił mi cytat: "Pozostawienie blisko emocjonalnie, to czasem znaczy więcej niż przygoda na jedną noc". Całą serię o Śnieżysku czytało mi się przyjemnie, tym bardziej, że robiłam to w okresie świąteczno-noworocznym. Nie jest to wybitne dzieło, ale lektura, która pozwala wczuć się w klimat świąt, pomimo, że są tu one zbyt wyidealizowane. Troszkę to wszystko naiwne, ale celem tego typu książek jest głównie rozrywka i wprowadzenie w cały ten świąteczny galimatias, a to się autorce udało idealnie. Dobrze się przy tej serii bawiłam, bo mnie mocno odprężyła i chyba o to w tym wszystkim chodzi.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 6 1 rok temu
Zimowe zapomnienie Agata Suchocka
Zimowe zapomnienie
Agata Suchocka
„Zimowe zapomnienie” to lekka, świąteczna opowieść romantyczna, która od początku zapowiada się znajomo – i dokładnie taka jest. Bogaty, przystojny i inteligentny Piotr ulega groźnie wyglądającemu wypadkowi samochodowemu. Trafia do niewielkiego szpitala w małym miasteczku, gdzie otrzymuje pomoc i poznaje ambitną lekarkę, która na co dzień mierzy się nie tylko z trudnymi przypadkami, ale też z bezsilnością wobec braków finansowych placówki. Wypadek powoduje u Piotra amnezję – wybiórczą. Pamięta swoje życie zawodowe, znajomych i fakty, które definiowały jego „dawne ja”, ale nie potrafi przypomnieć sobie narzeczonej. To właśnie ten brak staje się punktem wyjścia do całej historii. Do pytań o to, kim naprawdę jesteśmy i czy czasem los nie zabiera nam czegoś po to, by zrobić miejsce na coś nowego. Fabuła rozwija się dokładnie tak, jak można się tego spodziewać po świątecznej historii. Jest przewidywalnie, momentami wręcz banalnie, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie — czytałam ją z przyjemnością i lekkim przymrużeniem oka. To jedna z tych książek, po które sięga się po to, by odpocząć, wyciszyć głowę i na chwilę zanurzyć się w ciepłej, zimowej atmosferze. Autorka przypomina, że każdy z nas może dostać drugą szansę. Pytanie tylko, czy będziemy mieli odwagę ją wykorzystać. Trochę humoru, sporo lekkości i klasyczna romantyczna historia sprawiają, że „Zimowe zapomnienie” idealnie sprawdzi się jako lektura na zimowy wieczór — z herbatą, kocem i bez oczekiwania literackich fajerwerków, ale z nastawieniem na czystą przyjemność z czytania.
zaczytane_kadry - awatar zaczytane_kadry
ocenił na 6 2 miesiące temu

Cytaty z książki Spójrz na mnie

Więcej
Agnieszka Czyżycka Spójrz na mnie Zobacz więcej
Agnieszka Czyżycka Spójrz na mnie Zobacz więcej
Agnieszka Czyżycka Spójrz na mnie Zobacz więcej
Więcej