Sokół

Okładka książki Sokół autorstwa Margaret Owen
Margaret Owen Wydawnictwo: Feeria Stories Cykl: Szepty zębów (tom 2) fantasy, science fiction
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Szepty zębów (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Faithless Hawk
Data wydania:
2024-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-15
Data 1. wydania:
2020-08-18
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367931243
Tłumacz:
Marek Cieślik
Zobacz, jak królowie stają się wyrzutkami, a kochankowie wrogami w drugiej części cyklu Szepty zębów.

Fe zdaje sobie sprawę, że członkowie rodziny królewskiej nie słyną z dotrzymywania obietnic. Ma jednak nadzieję, że książę Jasimir potraktuje poważnie swoją przysięgę i będzie chronił jej ukochaną kastę Wron. Wkrótce każda pomoc będzie na wagę złota…

Śmierć króla Surimira daje początek bezlitosnej walce królowej Rhusany o tron. Kobieta jest gotowa posłużyć się nawet śmiercionośną zarazą, by wzmocnić swoje wpływy i zjednoczyć naród przeciwko Wronom. Fe musi połączyć siły z dawnymi sojusznikami, by stawić czoła śmiertelnie niebezpiecznej armii królowej, powstrzymać zarazę i ujawnić tajemnice Rhusany.

Jednak dziedzictwo Wron również jest pełne sekretów, które mogą je ocalić lub przeciwnie – sprowadzić katastrofę na cały świat.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sokół w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sokół



5513 401

Oceny książki Sokół

Średnia ocen
7,6 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2649
104

Na półkach: , ,

To takie trochę nieprzyjemne uczucie. Taki głosik z tył głowy, który wytyka paluszkiem. Odzywa się, gdy to już któryś tom z serii. Autor/ka bardzo postarał/a się w poprzednich częściach: wykreował/a spójny świat, logiczną fabułę, konkretnych bohaterów. I co teraz? Jakoś tę historię trzeba zakończyć. I to nie byle jak! Tylko w Jedyny Słuszny Sposób. Historia zaczyna mieć dziury, logika działa wybiórczo, wydarzenia przestają mieć sens, byle dążyły do konkretnego punktu. Ale przecież... oni mogli by zachować się trochę sensownej, nie? Przecież byli tacy wspaniali... Kataklizm zabiera zresztą po równo: nawet złole mają jakby mniej inteligencji. Opowieść płynie, i to wartko; w końcu ma głębokie koryto. Do tego stopnia, że wciąż przyłapywałam się na myśli: to jednak coś. Ma tę iskrę. Ale w ostatecznym rozrachunku: meandruje, to na lewo, to na prawo, pomija istotne rzeczy, zabiera pierdoły, zostawia bałagan. Może zabrakło trochę czasu? Stron, by połączyć ze sobą prądy, nie płynąć z nurtem na łatwiznę...
Oczekiwania to prawdziwy mór; "Wrona" dała mi wiele rozrywki, bo nie oczekiwałam od niej nic. "Sokół" zostawił mnie tylko z pustką i niedosytem; wciąż mógłby zrobić więcej. Trochę smutno; ale czas wyruszyć w Drogę; obawiam się, że z czasem i wrony, i sokoły odejdą w niepamięć.

To takie trochę nieprzyjemne uczucie. Taki głosik z tył głowy, który wytyka paluszkiem. Odzywa się, gdy to już któryś tom z serii. Autor/ka bardzo postarał/a się w poprzednich częściach: wykreował/a spójny świat, logiczną fabułę, konkretnych bohaterów. I co teraz? Jakoś tę historię trzeba zakończyć. I to nie byle jak! Tylko w Jedyny Słuszny Sposób. Historia zaczyna mieć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

202 użytkowników ma tytuł Sokół na półkach głównych
  • 140
  • 56
  • 6
61 użytkowników ma tytuł Sokół na półkach dodatkowych
  • 38
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy Sokół przeczytali również

Klątwa Świętych Kate Dramis
Klątwa Świętych
Kate Dramis
„Klątwa świętych” to dobrze skonstruowana historia, która mogłaby zyskać na wartości, gdyby towarzyszył mi większy entuzjazm podczas lektury. Nie ukrywam, że bohaterowie oraz wyraźny nacisk autorki na relację między Williamem a Ayą sprawiły, iż już na początku powieści poczułam się obojętna. Niemniej jednak nie mogę napisać, że całkowicie mi to przeszkadzało – w przeciwnym razie nie dotrwałabym do końca. Przyznam, że pani Dramis postarała się rozbudować w powieści wykreowany świat, zwłaszcza pod względem politycznym, a także w zakresie działania i wyjaśnienia różnych inicjatyw magicznych. W treści znajdziemy wiele tajemnic, prawd i półprawd oraz intryg, które niejednokrotnie wzburzą lub rozczulą, w zależności od sytuacji.  Wątek romantyczny nie odgrywa tu głównej roli, ale nie da się zaprzeczyć, że autorce zależało na nim od samego początku fabuły. Właściwie to uczucie sprawiało, że odczuwałam niesmak wobec dalszych przygód bohaterów. Relacje te miały zaczynać się od nienawiści, a kończyć na miłości, jednak trudno mówić o niechęci, gdyż Aya nieustannie zwraca uwagę na Williama, zarówno pod względem wyglądu, jak i jego myśli, czy poglądów. Dodatkowo bohaterowie, w imię przysięgi, ratują się nawzajem i ryzykują życiem, nawet gdy rzekomo się nienawidzą. A to sprawia, że ich relacja wydaje się mało wiarygodna i źle skonstruowana. Aczkolwiek ich więź jest dojrzalsza i bardziej znośna niż wiele innych, które ostatnio miałam okazję poznać w literaturze. Autorka zyskała również moją sympatię, ponieważ nie wprowadziła do treści głupich dialogów. Nie oznacza to jednak, że niektóre elementy nie wzbudziły mojego zdziwienia i nie sprawiły wrażenia naciąganych. Mam na myśli przydomek Ayi jako „Oczy Królowej” czy „Szpieg Królowej”. Wydaje mi się, że taka rola byłaby niemożliwa, ponieważ Aya jest postacią publiczną i nie ukrywa swojej obecności przy Monarchini. Jej główny cel mija się z ogólną prezentacją, jaką przedstawia nam autorka. Kolejną kwestią jest pozostawienie Ayi na pustyni przez Vagów, ludzi zajmujących się przepowiedniami i „czarną magią”. Nie widzę konkretnego powodu, dla którego mieliby ją puścić wolno. Jedna z postaci, Lora, która ma przebłyski przyszłości, wspomina, że prawdopodobnie bali się Ayi, ale dlaczego mieliby odczuwać strach, skoro to ich ludność najdłużej para się zmodyfikowanymi i ciemnymi mocami? Dodatkowo oddają hołd świętej Evie, śmiertelnej kobiecie o mocy porównywalnej z bogami, a nie samym bogom. A ich głównym celem jest właśnie posiąść taką wszechmogącą moc. Aya, jako kolejna odrodzona święta, która ma w sobie wiele mroku, wydaje się idealnym obiektem do badań.  W moim odczuciu to zdarzenie jest mało realistyczne. Chciałabym również wspomnieć o Sajach, którzy mają powinowactwo wiedzy. W książce spotykamy Natalie, do której udaje się bohaterka, aby uzyskać informacje na temat swojej wzburzonej i nieprzewidywalnej mocy. Natalie jednak niewiele jej mówi, ponieważ, jak podkreśla, ona i inni Sajowie w Trahirze nie zagłębiają się w mroczne praktyki. A tu niespodziewanie Natalie zostaje wykorzystana i zmuszona przez króla do zdradzenia tajników jakiejś ciemnej praktyki, mającej na celu pozbawienie Ayi mocy i przelanie jej na inną osobę... Ponadto bohaterowie cały czas pięknie pachną. Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza gdy pewnego razu jeden z bohaterów mówi, że Aya pachnie miętą i czymś jeszcze, mimo że spędziła kilka dni na pustyni bez kąpieli. Wątpię, by dokuczający skwar sprzyjał wydzielaniu zapachu mięty, a nie potu. Kolejno Will zostaje uwięziony i przesłuchiwany w lochu, gdzie zalany krwią spędza noc, zaś bohaterka wyczuwa od niego zapach drzewnego dymu i miodu z przyprawami. Ogólnie, cały czas ktoś wyczuwa od kogoś jakieś przyjemne zapachy. A już o całowaniu z języczkiem zaraz po zwymiotowaniu nie wspomnę… Will jednak nie zareagował, co sugeruje, że gustował w takich smakach. Ohyda. Może to nie jest wina autorki, ale żaden z bohaterów nie wzbudził mojego zainteresowania, nawet ci drugoplanowi. Wszyscy są niezaprzeczalnie stereotypowi, a w ich charakterystykach trudno znaleźć coś oryginalnego.  Może przesadzam, ale zawsze bardziej zależało mi na tym, jak skonstruowani są bohaterowie powieści aniżeli sama fabuła.   Nie zamierzam także ukrywać, że zirytował mnie cały wątek poświęcony księciu Aidonowi. Domniemane uczucie i przyciąganie między nim a Ayą wydawały się zbędne, sprawiając, że zaczęłam postrzegać dziewczynę jako osobę płytką i łatwą. Niemniej jednak gratuluję autorce, że nie poszła tym tropem, ponieważ istniała duża szansa, że porzuciłabym książkę. Cóż, jak to zwykle bywa w moim przypadku, więcej narzekania niż pochwał. Mimo to książka zdecydowanie zasługuje na zainteresowanie. Na pewno przypadnie do gustu osobom, które nie mają wygórowanych wymagań co do bohaterów, a bardziej interesuje je ogólna fabuła powieści. Osobiście mogę potwierdzić, że debiut autorki należy do udanych. Ponadto zakończenie kusi do jak najszybszego sięgnięcia po kontynuację, co stanowi istotny atut tej książki. Autorka w ten sposób zapewniła sobie, że przeczytam drugą część, choć w moim przypadku nie stanie się to niezwłocznie.
Eleonora - awatar Eleonora
oceniła na 6 1 rok temu
Szron C.N. Crawford
Szron
C.N. Crawford
„Szron” to powieść romantasy z mrocznym, baśniowym klimatem i wyraźnym motywem wrogów-kochanków, stanowi pierwszy tom cyklu Szron i Ambrozja. W świecie skutej lodem magii Ava zostaje wciągnięta w konflikt, w którym przetrwanie oznacza podporządkowanie się bezwzględnym zasadom. Zmuszona do współpracy z niebezpiecznym, chłodnym i pełnym tajemnic mężczyzną, szybko odkrywa, że najgroźniejsze nie jest zimno ani magia, lecz uczucia, które zaczynają się między nimi rodzić. Intrygi, sekrety i walka o wolność sprawiają, że każdy wybór ma swoją cenę. Autorzy stawiają na surową i zimną atmosferę, nie tylko czuć to w scenerii, ale i w relacjach między bohaterami. Powieść łączy w sobie intrygę, magię, turniej oraz napięcie emocjonalne. Turniej niestety dla mnie jest najsłabszym punktem tej książki, jest słabo rozwiniętym wątkiem, a zadania jakie autorzy wymyślili były nijakie i słabe. Świat przedstawiony mnie za to zaciekawił, świat elfów i ich podziały oraz to, że ich istnienie nie jest dla ludzi tajemnicą. Relacja głównych bohaterów to klasyczne slow burn i enemies to lovers, ale nienachalnie, tak by nie stał się główną osią fabuły. Napięcie między postaciami wzrasta stopniowo, jednak nie jest to historia do końca ze szczęśliwym zakończeniem, jestem ciekaw co wydarzy się w drugim tomie. Główna bohaterka to silna postać, nie gryzie się w język i potrafi ryzykować, nie patrząc na konsekwencje. Ava należy do magicznego gatunku elfów, jednak została wyrzucona z ich krainy, wychowana przez ludzką matkę, powraca ponownie do magicznego świata pełnego zdrad, sekretów i niebezpieczeństw. Stara się też odkryć co stało się z jej prawdziwą rodziną i dlaczego została porzucona. Styl autorów jest przystępny i dynamiczny, nastawiony na emocje i chemię między postaciami niż na rozwój świata, ale jest on opisany dość dokładnie. Mroczna historia z nutką romantycznego napięcia. Tytuł ten stanowi świetną, klimatyczną rozrywkę. Idealna na zimowy wieczór bądź czytelniczy reset między cięższymi lekturami ❄️
szyszka_czyta - awatar szyszka_czyta
oceniła na 8 3 miesiące temu
Bliźniacze korony Catherine Doyle
Bliźniacze korony
Catherine Doyle Katherine Webber
Wciągające fantasy, choć momentami czuło się, że jest bardziej skierowane do młodszych czytelników i niektóre zachowania bohaterek były dość spłycone, dziecinne lub nie aż tak zagłębione jakbym tego oczekiwała (dlatego trochę zawiodło pod tym względem, szczególnie, że cała historia ma naprawdę duży potencjał). O wiele bardziej podobał mi się wątek romantyczny Rose (Shen lo the man that you are), bo z kolei ten u Wren po pierwsze mnie zaskoczył, bo miałam nadzieję, że będzie mieć romans z przydzielonym do niej strażnikiem, a nie przydzielonym do kogoś innego? Ale szczególnie zaskoczyła mnie jej postawa gdy nagłe postawiła "granicę" między ich relacją, trakując to nagle jako tylko przelotny romans kiedy widać było, że Tor brał to nieco poważniej i ona sama wydawała się w nim zakochana? Jakby, czemu w ogóle z nim flirtowałaś jak nagle stwierdzasz, że to nie ma sensu 😭 No ale nic! Ciekawi mnie jak to wszystko potoczy się w drugim tomie, łącznie z jej relacją z Alarikiem, choć trochę martwi mnie motyw trójkątu miłosnego na który natrafiłam gdzieś w spoilerach, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak myślę. Co do samych czarownic, choć mam wrażenie, że powinnam czuć się, że stoję po ich stronię, tak momentami były strasznie irytujące, jakby wcale nie szukały zjednoczenia tylko dokładnie tego samego co u człowieka, którego nienawidziły—władzy. Plus, nie podobał mi się sposób w jaki potraktowały Rose (przynajmniej na początku) uważając, że mają do tego prawo, kiedy ona dosłownie nic im nie robiła, a one same wymusiły na niej przyjście do wioski, nagle oczekując, że wszystko od tak zaakceptuje żyjąc całe życie w kłamstwie. Ale! Reasumując. Jeśli ktoś chce poczytać coś z akcją, przeplataną chumorem i wątkami romantycznymi to ta książka jest w sam raz. Choć trzeba liczyć się z tym, że nie można oczekiwać od niej zbyt wiele!
taru - awatar taru
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Czyste serce Kate Chenli
Czyste serce
Kate Chenli
Choć to nie jest najświeższa premiera, nie mogę nie napisać jej recenzji. Klimat Dalekiego Wschodu, dworskie intrygi, książęta, zakazana magia oraz absolutnie mocna przemiana głównej bohaterki — ze słabej i bezbronnej dziewczyny w lisiczkę z charakterem i precyzyjnym planem, jak pokrzyżować wrogom ich zamiary i samemu wyjść z tego zwycięsko. A do tego przeczuwam, że już niedługo @wydawnictwonowestrony zaserwuje nam kontynuację 😎 EDIT: NO I ZASERWOWALI 🙏🏻 Główna bohaterka — Mingshin — umiera. A właściwie zostaje brutalnie zamordowana przez swojego narzeczonego i kuzynkę, która rzekomo była jej najbliższą przyjaciółką 😒 Jednak po śmierci budzi się we własnym łóżku. Dwa lata przed swoją śmiercią. Nie wie, dlaczego otrzymała drugą szansę. Czy to dar, czy przekleństwo? Jedno jest pewne — postanawia naprawić swoje błędy i uratować nie tylko siebie, swoją rodzinę i służbę, lecz także całe królestwo. Problem w tym, że każda zmiana w „nowym” życiu pociąga za sobą kolejne konsekwencje. Trajektoria czasu i losów ulega przekształceniu — nie wszystko przebiega tak jak za pierwszym razem. Mingshin przysięga sobie, że już nigdy nie da się omamić miłości, ani jej złudnej obietnicy. Zwłaszcza nie jednemu z książąt. Los jednak stawia na jej drodze innego pretendenta do tronu — Jieha 😎 Choć nie poznajemy Mingshin z jej poprzedniego życia, wyraźnie widać, że stała się odważniejsza, bardziej świadoma i pewna swoich celów. To bohaterka inteligentna, opanowana i analityczna. Nie działa impulsywnie pod wpływem emocji — obserwuje, wyciąga wnioski, analizuje zachowania swoje i otaczających ją ludzi, by wybrać najlepszą możliwą strategię. Relacja między Mingshin a księciem Jiehem rozwija się powoli i z wyraźną ostrożnością głównie ze strony samej bohaterki, uprzedzonej do książąt i uczuć. To subtelne, ciepłe i bardzo urocze budowanie zaufania. Choć czuć między nimi napięcie (zwłaszcza w scenie w jaskini), fundamentem tej relacji pozostaje wzajemny szacunek. To doskonale współgra z atmosferą „Czystego serca". Na królewskim dworze Mingshin znajduje również nieoczekiwaną sojuszniczkę - księżniczkę Yunle. To kolejna błyskotliwa i odważna kobieca postać. W tej książce trudno znaleźć bohaterów irytujących swoją głupotą czy brakiem konsekwencji. Duży plus dla autorki za stworzenie postaci, które same chciałoby się mieć w gronie swoich przyjaciół. „Czyste serce" nie jest spicy, co u mnie ostatnimi czasy bardzo na plus! Myślę, że smut zniszczyłby ten klimat powściągliwości i subtelności, charakterystyczny dla przedstawionego świata, a także nie pasowałby do samej Mingshin. Szkoda jedynie, że wątek magii, starożytnych artefaktów i przepowiedni nie został szerzej rozwinięty. Brakowało mi także nieco więcej odniesień do samej chińskiej kultury i jej symboliki. To historia, którą będę wspominać z sympatią. Choć momentami nieco naiwna, nie odbieram tego jako wady. Wręcz przeciwnie to ciepła, urokliwa opowieść, od której oczekiwałam właśnie poczucia równowagi, spokoju i delikatnego romansu.
paulina_biblio - awatar paulina_biblio
ocenił na 8 14 dni temu
Znak i omen Marah Woolf
Znak i omen
Marah Woolf
Lubicie odkrywać tajemnice? Dlaczego? "Znak i Omen" zapoznaje nas z Valeą, która ukrywa się wśród ludzi i prowadzi życie takie samo jak wszyscy. Pracuje w gospodzie i bibliotece, by mieć za co żyć. Tak naprawdę jest wiccancką i ukrywa swoje pochodzenie oraz moce. Gdy w gospodzie zaczepiają ją pijani mężczyźni pojawia się przystojny młodzieniec (strzyga), który staje w jej obronie. Ta noc zmienia wszystko i Valea nie może o nim zapomnieć, a wszystko coraz bardziej zaczyna się komplikować. Początek jest tak emocjonujący, że czytałam go z wypiekami na policzkach. Później towarzyszył mi smutek, który czuła także bohaterka. Gdy dochodzi znowu do spotkania się Valei z jej obrońcą to jestem, aż wściekła na nią za jej zachowanie i podejrzenia. Byłam w szoku, gdy Valea wróciła do swojego rodzinnego domu po takim czasie ukrywania się, dowiedziała się takich rzeczy i jeszcze miała poznać zadanie od swojego dziadka. Zadanie mnie zszokowało, ale i to czego się dowiedziała przed nim. Nie spodziewałam się w sumie tak smutnego i oschłego spotkania. Oczywiście doszło też do ponownego spotkania Valei i Nikolaia, ale nie takiego ich spotkania się spodziewałam. Wydarzeń było coraz więcej, tajemnice coraz bardziej się odkrywały i wielu z nich się nie spodziewałam. Oczywiście zawsze, gdy wszystko zaczyna się układać to zaraz musi się zacząć walić jedno po drugim. Szok gonił kolejny, a ja płakałam i złościłam się. Bardzo zżyłam się z bohaterami, przygotujcie się na to, że są tu także śmierci, które mnie osobiście mocno zabolały. Jest dużo akcji i ich zwrotów, jest walka, namiętność, szczęście, ale także ból i smutek. Każdy z bohaterów był inny, skrywał inne tajemnice i przeszłość. Najbardziej tajemniczą postacią jest tutaj Valea, ponieważ nie wiemy o niej w zasadzie za wiele, gdyż ona sama nie do końca pamięta swoją przeszłość. Zakończenie jest bolesne i trudne, a ja tak bardzo chciałabym wiedzieć co jest dalej. Współpraca recenzencka: @wydawnictwojaguar
ksiazkizsercem - awatar ksiazkizsercem
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Między nami jest Śmierć Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Po „Między nami jest śmierć” sięgnęłam bez wielkich oczekiwań, kierując się raczej czytelniczą potrzebą chwili niż chłodną analizą zapowiedzi. Szukałam historii lekkiej, wciągającej i takiej, która „poprowadzi mnie za rękę” w czasie, gdy czytanie szło mi ostatnio dość opornie. I trzeba uczciwie przyznać – trafiłam w dobre nuty. Już od pierwszych stron książka wciąga i czyta się ją zaskakująco szybko. Język Patryka Żelaznego jest lekki, przyjemny i bardzo przystępny, co w połączeniu z niewielką objętością sprawia, że lektura mija niemal niepostrzeżenie. To zdecydowanie jedna z tych pozycji, które „wchodzą same”, bez potrzeby mozolnego przebijania się przez opisy czy nadmiar narracyjnych dygresji. Sama historia wypada solidnie, choć niepozbawiona drobnych braków. Mamy szkołę magii, tajemnice, antagonistów oraz głównego bohatera poszukującego własnej duszy – motyw znany, ale nadal nośny i lubiany. Fabuła prowadzona jest jasno i płynnie, bez zbędnych przestojów, a akcja rozwija się dynamicznie, skutecznie podtrzymując zainteresowanie czytelnika. To jedna z tych książek, które trudno odłożyć w połowie rozdziału, bo autor umiejętnie podsyca ciekawość kolejnymi wątkami. Największym niedosytem pozostaje dla mnie warstwa magiczna. System magii został potraktowany dość powierzchownie, a szkoda, bo potencjał był spory. Zabrakło mi większej głębi, zasad i konsekwencji funkcjonowania tego świata. Podobnie wątek personifikacji śmierci – intrygujący, lecz jedynie zarysowany. Z drugiej strony mam świadomość, że jest to historia typowo młodzieżowa, a jej objętość siłą rzeczy ogranicza rozbudowę świata przedstawionego. W tym kontekście łatwiej wybaczyć te uproszczenia, zwłaszcza jeśli traktuje się książkę czysto rozrywkowo. Bohaterowie wypadają natomiast bardzo dobrze. Są wiarygodni, łatwo się z nimi utożsamić, a ich zachowanie odpowiada wiekowi i sytuacjom, w jakich się znajdują. Nie ma tu irytującej przesady ani sztucznego „postarzania” postaci, co w literaturze młodzieżowej wciąż bywa problemem. Podsumowując, „Między nami jest śmierć” to udana, lekka powieść fantasy, która świetnie sprawdzi się jako czytelniczy reset lub książka na wyjście z zastoju. Dorośli czytelnicy preferujący rozbudowane światy i złożone systemy magii mogą odczuć pewien niedosyt, ale jako pozycja czysto rozrywkowa – spełnia swoje zadanie. Młodzież natomiast odnajdzie się w tej historii bez problemu i prawdopodobnie połknie ją jednym tchem. Ja z kolei z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, licząc, że autor jeszcze śmielej rozwinie zarysowane tu motywy.
żyrafa czyta - awatar żyrafa czyta
oceniła na 7 4 miesiące temu
Siódma królowa Greta Kelly
Siódma królowa
Greta Kelly
Askia zostaje porwana przez Radovana, cesarza Rovenu. Aby utrzymać życie i moc, Radovan od lat poślubia i zabija kolejne kobiety – Askia ma być siódma. Ma tylko miesiąc na uniknięcie takiego losu i ocalenie swojego królestwa. Jej sojuszniczkami okazują się dusze poprzednich królowych. Niestety, mam z tą książką podobny problem jak z niektórymi seriami fantasy – między przeczytaniem kolejnego tomu minęło zbyt dużo czasu i miałam problem z kolejnym wczuciem się w fabułę, czułam chaos i nie potrafiłam załapać głównego wątku. W przypadku ,,Siódmej królowej” dodatkowo akcja toczy się w innym miejscu i skupia na innym konflikcie niż w ,,Lodowej koronie”, więc czułam się tak, jakbym czytała osobną powieść i w tym wypadku nie wyszło to na plus. Brakowało mi większej roli mojego ulubieńca, księcia Iskandra, choć ostatecznie myślę, że Illia lepiej pasował do Askii, choć ich relacja nie została opisana w jakiś porywający sposób, a scena zbliżenia była mało emocjonująca i pozbawiona żaru. To teoretycznie nie jest młodzieżówka, ale ma pewne podobne schematy, chociażby to, że wszyscy zakochują się w głównej bohaterce. Teraz przejdę do plusów, bo tych jest jednak więcej. Wracając do wątku miłosnego, cieszę się, że nie wysuwa się on na pierwszy plan. Illia i Askia rozumieją realia polityki i wiedzą, że na pierwszym miejscu muszą postawić swoje ojczyzny, a dopiero potem zadbać o siebie. Zdecydowanie ważniejsze są relacje między Askią a sześcioma królowymi i pięknie jest tu pokazana kobieca solidarność, to że można się wspierać i szanować mimo różnic, bardzo mi brakuje takich wątków w literaturze. Przedstawiony świat jest dość niejednoznaczny, nawet szalony król Radovan ma jakieś motywacje i jest przekonany o swojej racji, nawet jeśli obserwatorom wydaje się to absurdalne. Sama Askia musi nauczyć się chować dumę do kieszeni i zaakceptować to, że inni żyją inaczej i nie podporządkują jej się w każdym aspekcie. Zakończenie mi się podobało, bo pokazało jej przemianę i świadomość, że polityka jest brudna, ale też nie było klasycznym ,,American Dream” z zaprowadzaniem demokracji w fantastyce, czego bardzo nie lubię. Ten tom podobał mi się mniej od pierwszego i ogółem nie będzie to moja ulubiona seria ,,kobiecego fantasy”, ale jest dobrą, przyzwoicie napisaną rozrywką i mogę ją polecić, jeśli lubicie książki Amelie Wen Zhao czy Holly Black. ,, Kiedy wreszcie zrozumiesz, że nikt nie jest tylko dobry ani tylko zły?(…) Jeżeli pragniesz zdobyć sojuszników, musisz im zaoferować przynajmniej nadzieję na odkupienie win.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 7 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Sokół

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sokół