Smocza Magia

Okładka książki Smocza Magia
Andre Norton Wydawnictwo: Amber Cykl: Magic Sequence (tom 4) Seria: Mistrzowie SF i Fantasy fantasy, science fiction
142 str. 2 godz. 22 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Magic Sequence (tom 4)
Seria:
Mistrzowie SF i Fantasy
Tytuł oryginału:
Dragon Magic
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
142
Czas czytania
2 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
8371697139
Tłumacz:
Karolina Bober
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Smocza Magia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Smocza Magia

Średnia ocen
5,8 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
40
40

Na półkach: ,

Od dziecka lubiłam baśnie i własnie za taką małą baśń uważam tą powieść. Może nie jest ona zbyt porywająca. Historia jest prosta, postacie niczym się w sumie nie wyróżniają, niemniej obecna w treści magia dodaje całości uroku.
Była to przyjemna, lekka i relaksująca lekturą.

Od dziecka lubiłam baśnie i własnie za taką małą baśń uważam tą powieść. Może nie jest ona zbyt porywająca. Historia jest prosta, postacie niczym się w sumie nie wyróżniają, niemniej obecna w treści magia dodaje całości uroku.
Była to przyjemna, lekka i relaksująca lekturą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Smocza Magia na półkach głównych
  • 93
  • 44
42 użytkowników ma tytuł Smocza Magia na półkach dodatkowych
  • 23
  • 7
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Andre Norton
Andre Norton
Amerykańska pisarka, przedstawicielka literatury fantasy i science fiction. Zaczęła pisać w Collingwood High School w Cleveland, pod opieką i przewodnictwem nauczycielki literatury. Została redaktorem strony literackiej gazety szkolnej. Jeszcze w czasach szkolnych napisała swoją pierwszą książkę. Po ukończeniu szkoły średniej, kontynuowała naukę w Flora Stone Mather College of Western Reserve University. Chciała zostać nauczycielką historii. Zmuszona brakiem pieniędzy, podjęła pracę, a następnie studia wieczorowe (dziennikarstwo i literatura) w Cleveland College na wydziale dla dorosłych. W 1932 zatrudniła się w zespole bibliotek w Cleveland (Cleveland Library System). Przez 18 lat pracowała jako asystent bibliotekarza w dziecięcej sekcji Nottingham Branch Library w Cleveland. W latach 1940–1941 pracowała jako bibliotekarka w nadzwyczajnym wydziale katalogów Biblioteki Kongresowej. W listopadzie 1966 przeniosła się do Winter Park, na Florydzie, gdzie mieszkała do 1997. W 1998 w Murfreesboro niedaleko Nashville, w stanie Tennessee otworzyła „High Hallack” - bibliotekę dla pisarzy fantastyki. Tworzyła między innymi fantasy (tym jej najbardziej znana seria - Świat Czarownic), science-fiction oraz książki dla dzieci. Napisała ponad sto książek. Wśród nich są książki okultystyczne, przygodowe, detektywistyczne, historyczne i szpiegowskie, za które otrzymała liczne nagrody oraz wyróżnienia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cień Albionu Andre Norton
Cień Albionu
Andre Norton Rosemary Edghill
„Cień Albionu” to powieść historyczna z elementami fantas autorstwa Andre Norton i Rosemary Edghill. Stanowi ona pierwszy tom cyklu „Carolus Rex”. Główną bohaterką powieści jest Sara Cunningham, traperka z Baltimore. Na skutek magicznych zabiegów i bliżej nieokreślonych rytuałów zostaje przeniesiona do alternatywnego świata, w którym Wielką Brytanią rządzi dynastia Stuartów, a Ameryka nadal jest dominium brytyjskim. Dziewczyna zostaje zmuszona podstępem do odgrywania roli angielskiej arystokratki markizy Roxbury, a jej zadaniem jest zażegnanie kryzysu angielskiej monarchii, przeszkodzenie Francji w realizacji jej planów i ocalenie świata przed bliżej nieokreślonym zagrożeniem. Jakby tego było mało, Sara zostaje zmuszona do zawarcia politycznego małżeństwa. Książka „Cień Albionu” jest przykładem powieści o ogromnym potencjale, który niestety nie został wykorzystany. Motyw podróży między wymiarowych był wielokrotnie wykorzystywany w literaturze , ponieważ pozwala na tworzenie alternatywnych rzeczywistości, w których „czarne jest białe, białe jest czarne”. Niestety w trakcie czytania miałem wrażenie, iż autorki nie przyłożyły się należycie do merytorycznej części książki, zupełnie jakby uważały, że Anglia jest "pępkiem świata" i to, co się tam dzieje jest najważniejsze, a reszta się nie ma znaczenia. Choć akcja toczy się przejściowo w Ameryce, Francji i Danii, a wśród bohaterów pojawia się Polak (Kościuszko), w książce nie ma prawie żadnych informacji o tym, co dzieje się w tych państwa w czasie wojen napoleońskich. Przebrnięcie przez pierwsze rozdziały książki, również nie było proste, opisy były bardzo szczegółowe, a wydarzenia w nich ukazane nie były ze sobą spójne. Dopiero po przebrnięciu przez pierwsze 100 stron, książka nabrała tępa, a jej lektura stała się przyjemna. Najciekawszym dla mnie elementem były przygody księcia Wessex i jego wiernego druha Kościuszki. Panowie uzbrojeni nie tylko we wrodzony urok i spryt, ale również gadgety przypominające te wykorzystywane przez agenta 007, walczyli z agentami obcych wywiadów. „Cień Albion” autorstwa Andre Norton i Rosemary Edghill to powieść, która pod wieloma względami mnie zawiodła, choć należy docenić starania autorów w stworzenie oryginalnego świata w niej ukazanego. Jeżeli lubicie cykl „Cykl Estcarp” myślę, że i ta książka przypadnie Wam do gustu.
Książkowa_Wieża - awatar Książkowa_Wieża
oceniła na 6 1 rok temu
Sokola magia Andre Norton
Sokola magia
Andre Norton Sasha Miller
Wśród późniejszych ksiażek z uniwersum Świata Czarownic, pisanych głównie przez zupełnie inne autorki, ta zaskoczyła mnie nawet przyjemnie. Po pierwsze wreszcie ktoś opisuje dokładnie Alizon i to w sposób całkiem sensowny. Po drugie, wypadałoby nareszcie nieco ocieplić wizerunek Strazniczek, co tutaj się udaje. Historyjka jest przyjemna, choć brak w niej może heroizmu i patosu, który pojawiał się w innych częsciach. Niemniej może to i dobrze? Jak pokazuje przykład "Paktu Sokolników" nie zawsze doklejanie wątku ratowania świata wychodzi dobrze. Tutaj zaś mamy opowieść pełną niebezpieczeństw z jednej strony, ale z drugiej też pewnego ciepła i nadzieji. Można powiedzieć, że jest to historia o pewnym odrodzeniu się Czarownic po Wielkim Poruszeniu. Ujęcie jej z perspektywy dzieci to zabieg ciekawy, który pozwala także zbudować pewną narrcję, jakiej od dłuższego czasu brakowało mi w cyklu. Mam tutaj na myśli narrację dziewczynek które posiadają talent magiczny i chcą go rozwijać. Bowiem mam wrażenie, że od "Czarodziejki ze Świata Czarownic" dominuje zwykle stanowisko przeciwne: kobiet utalentowanych magicznie, które bronią się jak mogą przed rozwijaniem swego talentu w Przybytku Mądrości. Co było zawsze w mym odczuciu trochę mało wiarygodne. Opowieść tutaj przedstawiona w pewien sposób więc wyrównuje ten deficyt. Przy czym także nie stroni od elementów mrocznych, jak choćby przedstawienie okrócieństwa Alizończyków czy Kolderczyków. Pojawia się także element walki sił Światła i Ciemności, który jest dodany sensownie, nie narzuca się i ma swoje miejsce. Tak więc zdecydowanie jest to jedna z lepszych książek w cyku Wielkie Poruszenie.
Starscream - awatar Starscream
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Z wody zrodzony Greg Keyes
Z wody zrodzony
Greg Keyes
Uwaga! Zanim zaczniesz czytać tę opinię, zaloguj się na allegro i zamów egzemplarz tej książki. Szybko! Można ją dostać za jakieś śmieszne pieniądze, wyceniana jest mniej niż butelka koncerniaka w biedronce, więc w najgorszym razie Ci się nie spodoba a przynajmniej oszczędzić sobie smaku żółci bydlęcej. Już? Zamówione? OK, to lecimy. Prawie nie sięgnąłem po “Z wody zrodzonego”, obawiając się, że to kolejny średniak pokroju “Miecza Mroków”. Niestety nie mam szczęścia do wydawanego przez Zysk i S-ka fantasy. Opis książki nie pomagał… bohater z magicznym mieczem, księżniczka, podróż… Z założenia nic w tym złego, ale jednak próba odtworzenia monomitu w nurcie fantasy w dziewięciu przypadkach na dziesięć kończy się bolesnym średniactwem, a ja poszukuje ostatnio dobrej jakości. Dorobek autora też nie zachęcał, powieści ze świata gier komputerowych, powieści na podstawie filmów… meh. Jak dobrze, że zabrałem się za tę książkę, oj jak dobrze. Nie wiem skąd autor, Greg Keyes, ja wytrzasnął, nie zdziwiłbym się jakby była podarunkiem od czarodziejki z innego wymiaru, takiego w którym istnieją tylko dobre książki... Nieważne, ważne że jest i mam ją w swoich łapskach. Bardzo potrzebowałem tej książki w moim życiu. To była wspaniała podróż. Idealna dla fantasy mieszanka świeżości i tego co znajome. W “Z wody zrodzonym” wszystko jest takie jakie powinno być w dobrej powieści. Świat przedstawiony jest oryginalny a żyjące w nim społeczeństwa wiarygodne i ciekawe. Gdy wchodzą one ze sobą w interakcje to widac dzielące je różnice. Keyes pięknie poradził sobie z zagadnieniem “pokazuj, nie mów”. Świat poznajemy oczami bohaterów, dla których oczywiście jest to widok znajomy. Nikt nie zatrzymuje się i nie tłumaczy czytelnikowi tego co akurat pojawia się na scenie. Strona po stronie sami odkrywamy kolejne wspaniałości, ze świata powieści. Postaci, niby archetypowe, ale jednak kipią życiem i uczuciami. Od Głównego bohatera, po służącą w kuchni, każdy wywoływał we mnie jakieś emocje. Są ciekawe, zachowują się racjonalnie i odpowiednio do wieku i statusu. W trakcie powieści widzimy zachodzące w nich zmiany, może nie jakieś głębokie, ale jednak wiarygodne i zrozumiałe. Powiem szczerze, nie pamiętam kiedy ostatnio tak bałem się o życie jakiejś postaci, lub cieszyłem się, że jakaś postać wraca na scenę. Jest to jednak wciąż tylko powieść przygodowa fantasy, nie doszukiwałbym się w niej głębszych znaczeń, chociaż kilka ciekawych motywów jest momentami widoczne. Na pewno możemy poczęści "Z wrody zrodzonego” nazwać bildungsromanem. Jest też dość mocno wyczuwalny wątek szeroko pojętej wolności: co oznacza być wolnym, jak się to traci, jak odzyskuje. Nie zawsze to co zniewala człowieka to kajdany, czasem jest to coś co nosimy w sobie. Na siłę moglibyśmy też dopatrzeć się wątku lekko anarchistycznego, gdzie jednostki słabe próbują wyzwolić się spod swych władców i zmienić porządek świata. Mimo wszystko, w tej książce skupiłbym się jednak na wierzchniej warstwie, ponieważ jest wystarczająco dobra sama w sobie :) Rytm fabuły pomimo “dwutorowości” jest idealny. Tempo jest odpowiednie, nie ma tu żadnych dłużyzn, ale akcja nie pędzi też w zawrotnym tempie. Mamy tu wspaniałe rozwiązanie wątku fabularnego powieści, które następuje akurat wtedy kiedy trzeba. To jest coś czego tak bardzo brakuje mi w fantasy. Wątki nie są rozwiązywane, tylko ciągną się ślamazarnie przez niezliczone tomy a gdy już dochodzi do ich zamknięcia, to zamiast oczekiwanego wybuchu i fajerwerków dostajemy co nieśmiałe purtnięcie, w najlepszym razie okraszone kleksikiem. Nie tutaj, w “Z wody zrodzonym” zamknięcie pięknie stawia kropkę na końcu zdania, zarazem nie zamykając drzwi do kontynuacji. Kontynuacja swoją drogą istnieje i sięgnę po nią jak tylko będę mógł. Dawno już nie cieszyłem się tak, z powodu tego, że czeka na mnie kolejny tom :) W skali od jednego Miecza z Mieszkającym w Środku Bogiem do dziesięciu daje siedem!
PsychedelicWarlord - awatar PsychedelicWarlord
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Smocza Magia

Więcej
Andre Norton Smocza Magia Zobacz więcej
Więcej