Secret death

Okładka książki Secret death
N. J. Zblendowana Wydawnictwo: Editio Red Cykl: Secret (Zblendowana) (tom 3) literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Secret (Zblendowana) (tom 3)
Data wydania:
2025-12-02
Data 1. wyd. pol.:
2025-12-02
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328901162
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Secret death w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Secret death

Średnia ocen
7,4 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
133
115

Na półkach:

„Secret Death” finalna część trylogii. Książka od początku pokazuje nam walkę między stabilnością domowego ogniska, rutyną i poczuciem bezpieczeństwa, a niedokończonymi sprawami z przeszłości, tajemnicami, emocjami i niekontrolowanym pragnieniem dawnej miłości.
Sama treść jest dość przewidywalna, jednak potrafi zatrzymać czytelnika i zmusić do refleksji.
Wszystkie emocje jakie skupiają się w bohaterach są dokładnie opisane.
Historia Maddy i Williama to klasyka historii miłosnych.
On – zjawia się po latach i sprawia, że Maddy wstrzymuje oddech.
Ona – dojrzała, ułożyła sobie życie, nosi w sobie ogromną tajemnicę i zakłada maskę obojętności.
Myślę, że wrażenia jakie niesie za sobą przeczytanie tej lektury zależy również w dużej mierze od własnych doświadczeń. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę, ale samo wykonanie nie do końca trafia w mój gust. Mimo obszernych opisów i możliwości odczuwania emocji bohaterów zabrakło tu dynamiki, napięcia i wzbudzenia ciekawości na to, co będzie dalej.
Klasyka gatunku, zabrakło mi tzw efektu „wow”, jednak z pewnością książka znajdzie swoich fanów.
Wiem, że wiele osób uwielbia takie historie.

„Secret Death” finalna część trylogii. Książka od początku pokazuje nam walkę między stabilnością domowego ogniska, rutyną i poczuciem bezpieczeństwa, a niedokończonymi sprawami z przeszłości, tajemnicami, emocjami i niekontrolowanym pragnieniem dawnej miłości.
Sama treść jest dość przewidywalna, jednak potrafi zatrzymać czytelnika i zmusić do refleksji.
Wszystkie emocje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Secret death na półkach głównych
  • 29
  • 18
  • 2
8 użytkowników ma tytuł Secret death na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Secret death

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Malbat znaczy zemsta Zuzanna Gromadzińska
Malbat znaczy zemsta
Zuzanna Gromadzińska
Są takie błędy, za które płaci się całe życie, i są takie historie, które nie pozwalają o tym zapomnieć nawet długo po zamknięciu ostatniej strony. Sięgając po „Malbat znaczy zemsta”, spodziewałam się solidnej dawki napięcia, ale to, co otrzymałam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To nie jest zwykła powieść kryminalna, którą odkłada się na półkę z poczuciem spokoju, to najbardziej obezwładniający i emocjonalnie wyczerpujący thriller, jaki przeczytałam ostatnio. Autorka rzuca nas w sam środek lodowatej, skandynawskiej zimy, gdzie pod warstwą śniegu grzebane są tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Fabuła koncentruje się wokół Alice, kobiety, która desperacko próbuje odkupić swoje winy w sennym, norweskim miasteczku Holmestrand. Jej życie to teraz cisza, izolacja i próba odcięcia się od mrocznej przeszłości oraz ludzi, którzy niegdyś byli dla niej wszystkim, członków tajemniczej grupy Malbat. Przysięgli sobie, że ich drogi już nigdy się nie skrzyżują, jednak spokój Alice zostaje brutalnie przerwany przez zaproszenie na ślub Nancy. To, co miało być radosną uroczystością w sercu Sztokholmu, okazuje się precyzyjnie skonstruowaną pułapką. Od tego momentu lawina zdarzeń rusza z kopyta, zmuszając bohaterów do powrotu do świata pełnego przemocy, przed którym tak usilnie uciekali, zamieniając ich odzyskane życie w prawdziwy koszmar. To, co w tej książce uderzyło mnie najmocniej, to niesamowicie wiarygodna kreacja bohaterów. Alice to postać tragiczna, uwikłana w wewnętrzny konflikt między pragnieniem bycia dobrym człowiekiem a mrocznym dziedzictwem Malbatu. Jej motywacje są boleśnie ludzkie, a strach niemal namacalny. Relacje między członkami grupy są skomplikowane, pełne niewypowiedzianych żali i toksycznej lojalności, która budzi w czytelniku zarówno współczucie, jak i dreszcz przerażenia. Zuza porusza tu niezwykle ważne tematy: czy winy można kiedykolwiek zmazać i czy zemsta przynosi ukojenie, czy jedynie pogłębia rany? Styl autorki jest surowy, a jednocześnie niesamowicie sugestywny i emocjonalny. Dialogi brzmią naturalnie, a tempo akcji jest tak wyważone, że nie ma tu miejsca na nudę, każdy rozdział to kolejny krok w stronę przepaści. „Malbat znaczy zemsta” jawi się jako książka dojrzała, w której autorka po mistrzowsku operuje konwencją noir. To świeże spojrzenie na gatunek thrillera, łączące w sobie najlepsze cechy literatury skandynawskiej z unikalną, polską wrażliwością na psychologię postaci. Jeśli zachwycały Was mroczne opowieści w klimacie „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet” Stiega Larssona czy duszne thrillery psychologiczne, w których przeszłość zawsze dopada bohaterów, to w tej książce bez pamięci się zakochacie. Autorka nie bierze jeńców, prowadząc nas przez labirynt zdrad i brutalności. Podsumowując, najmocniejszą stroną tej powieści jest jej niepokojący klimat i odwaga w portretowaniu brutalnej rzeczywistości bez zbędnego upiększania. Choć niektóre sceny są naprawdę drastyczne i mogą być wyzwaniem dla wrażliwszych czytelników, to właśnie ta bezkompromisowość sprawia, że historia jest tak autentyczna.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 8 16 dni temu
Tristan  B.W. Amor
Tristan
B.W. Amor
Pomimo szczęśliwego dzieciństwa, życie młodziutkiej Abigaile nie jest dla niej łaskawym. Po śmierci mamy ojciec dziewczyny zmienia do niej stosunek, przekształcając powoli jej świat w piekło. Punktem kulminacyjnym staje się zaaranżowane małżeństwo z tajemniczym Tristanem. Dziewczyną targają sprzeczne emocje - od strachu, aż po nadzieję na lepsze jutro. Pełna obaw wchodzi w związek małżeński z człowiekiem, którego tak naprawdę nie zna. Wszystko ma jednak swój czas... Nienawiść i lęk zaczyna powoli zamieniać się w zaufanie oraz niczym nieuzasadnione przyciąganie. Jak się okazuje, obustronnie... W świecie półświatka nie ma miejsca na miłość. Tristan dobrze o tym wie, dlatego w momencie kiedy zaczyna czuć, postanawia podjąć trudną decyzję. Czy prawdziwa miłość potrafi przejść przez drogę najgorszego piekła? Co znaczy słowo "kochać"? Czy można ranić w imię dobra? Jak bardzo człowiek zmienia się pod wpływem szarganych nimi emocji? Jak daleką drogę musimy przejść, aby odnaleźć sens naszego życia? Czy przeciwieństwa naprawdę się przyciągają? Przyznam szczerze, że na samym początku "Tristan" nie wywołał we mnie jakiś specjalnych doznań, jednak po kilkunastu stronach totalnie przepadłam. Ale to totalnie. Po raz pierwszy nadmiar informacji i chaotyczność powieści wciągnęła mnie do tego stopnia, iż nie potrafiłam się od niej oderwać. Głównym motywem tej książki jest przemiana nie tylko wewnętrzna, ale również zewnętrzna obu bohaterów. Ten romans mafijny jest inny od tych, z którymi miałam wcześniej doczynienia. On opisuje szczegółowo świat, ale nie ten, w którym przyszło ludziom półświatka żyć. On opisuje to, co dzieje się w nich samych. Opisuje to, jak bardzo zatracając się w regułach rządzących ich rzeczywistością, zapominają o sobie i o tym, co jest bliskie ich sercu. "Tristan" uświadomił mi, jak ważnym jest bycie sobą. Tylko dzięki temu możemy łapać życie garściami. Bo nie chodzi w nim o to, aby czuć się jak w klatce. Powieść pokazuje drogę, ktorą musieli pokonać bohaterowie, aby móc to zrozumieć. Nie zabraknie tutaj scen ściskających za serce. Będziecie płakać nie tylko ze śmiechu, ale również z bólu i rozpaczy. No chyba, że jesteście odporni na krzywdę drugiego człowieka. Ja chyba emanuję nadmierną wrażliwością, ponieważ przy większości książek po prostu daję upust własnym emocjom. Autorka zadbała o Czytelnika - w tej powieści nie ma miejsca na nudę. Mogłabym wręcz śmiało stwierdzić, że właśnie ta szybkość akcji oraz wcześniej wspomniana chaotyczność jest cechą charakterystyczną twórczości Amorka. Ilość doznać i wrażeń jakie nam dostarcza, jest przeogromna. Bardzo polubiłam się z tym stylem. I chociaż jest to jej debiut, i dostrzegalne są pewne niedociągnięcia związane z korektą, o których otwarcie rozmawiałam z Autorką, wyjątkowo w tym przypadku nie przeszkadzały mi. Po prostu treść zmiotła wszystkie inne kwestie na drugi plan.
Martyna - awatar Martyna
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Na przyszłość Mariola Lorek
Na przyszłość
Mariola Lorek
★★★★★★⁠★★★★ [ współpraca reklamowa ] O ja cię co to była za książka🥹 w momencie pisania tej recenzji jestem miesiąc po przeczytaniu tej historii i te wszystkie emocje, które mi przy niej towarzyszyły cały czas we mnie siedzą🥹 Autorka zawarła w tej książce wszystko co ubóstwiam. Bawiłam się prześwietnie, a przez niesamowicie lekki styl pisania Marioli po prostu płynęłam przez tą historię🥹 Fay nie ma łatwo i wszystkie jej przeżycia są cudownie ukazane. Każdy pojedynczy moment przeżywałam razem z nią. Płakałam, denerwowałam, ale też rozczulałam i ekscytowałam. Kyler to po prostu mój kolejny książkowy mąż. To jakie on miał podejście do najróżniejszych sytuacji, ale też do samej Fay - tego jak mu na niej zależało i jak o nią walczył - na maksa łapało mnie na serce i po prostu rozsadzało mnie od środka przy czytaniu jego perspektywy🥹 Główni bohaterowie totalnie skradli moje serce. Czy to osobno czy przy wspólnych scenach nie mogłam się przy nich nudzić. Zostali bardzo ciekawie wykreowani, a to sprawiło, że mocno się do nich przywiązałam. Dram również nie zabrakło, ale przy tym bohaterowie rozwiązywali to między sobą naprawdę porządnie, bez zbędnego dramatyzowania i wyolbrzymiania tylko bardzo szczerze oraz z ogromnym uczuciem co bardzo sobie cenię, bo nadało to tylko naturalności tej ich relacji🫠🩷 "Na przyszłość" to książka, która całkowicie przejęła moje myśli. Było pochłaniająco, emocjonalnie, a każdy pojedynczy wątek był dopracowany, miał istotne znaczenie i składał się w idealną całość, która sprawiła, że już przebieram nogami w oczekiwaniu na kolejną część🥹🩵
Monika - awatar Monika
oceniła na 10 22 dni temu
Fallen Liars Julia Zachmost
Fallen Liars
Julia Zachmost
✨RECENZJA✨ 🩶Tytuł: "Fallen Liars" seria "Potępienie" t.2 🩶Autorka: Julia Zachmost 🩶Wydawnictwo Niezwykłe 🩶Premiera: 19.11.2025r. WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwoniezwykle "-Ostrze­gam cię, Cly­dzie Ca­swel­lu, nie pró­buj wię­cej ode mnie ucie­kać. – Tak na­praw­dę nigdy od cie­bie nie ucie­kłem, ko­cha­nie" □ Kontynuacja historii Madeline i Clyde'a. Clyde wyjechał z Rzymu, by realizować swoje marzenia związane z karierą w MMA. Zostawił Madeline bez słowa, ze złamanym sercem. Dziewczyna stara się żyć dalej bez niego. Chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółmi. Uczęszcza też na terapię. Pomaga jej ona zrozumieć pewne wydarzenia, walczyć z lękiem, koszmarami, pokonać traumę. W tym czasie Clyde intensywnie trenuje, bierze udział w walkach. Mimo odległości i czasu nadal o sobie myślą. Spokój dziewczyny burzą dziwne wiadomości, uczucie, że ktoś ją ciągle obserwuje. Wzbudza to jej niepokój. W tym samym czasie Clyde dostaje tajemnicze wiadomości, dołączone do nich zdjęcia Madeline robione z ukrycie. Przerażony niebezpieczeństwem jakie może grozić dziewczynie i pragnieniem, by ją chronić i zapewnić bezpieczeństwo, postanawia wrócić do Rzymu. Dzień powrotu Clyde to dzień urodzin Madeline. Kim jest prześladowca dziewczyny? Jaki ma plan wobec tych dwojga? Czy Madeline i Clyde dadzą sobie drugą szansę? □ Madeline, mimo tego co ją spotkało, nadal jest silna. Nie poddaje się i walczy. Uczucie bycia obserwowaną, koszmary senne i nadal nie opuszczający ją lęk, powodują, że często czuje się zdezorientowana. Granica między tym co jest prawdą a co snem zaczyna się zacierać. W kontaktach z Clyde'm jest bardziej zdystansowana i ostrożna. Ma do niego żal, że ukrył przed nią to, że planował wyjazd a potem odciął się od niej. Jego powrót sprawia, że jej uczucia odżywają. □W tej części poznajemy początki kariery sportowej Clyde'a. Więcej wydarzeń z przeszłości, które wpłynęły na jego kontakty z rodzicami, na jego uczucia. Na to jak go ukształtowały. Chciał od rodziców miłości i zrozumienia. Nie dostał tego. Czuje żal, złość. Chce chronić Madeline. Być dla niej oparciem. Cierpliwie walczy o odzyskanie jej uwagi i uczuć. □ Relacja bohaterów w tej części jest skomplikowana. Zaufanie zostało nadwyrężone. Wspólnie muszą je zbudować na nowo. □ W tej części fabuła obfituje w napięcie, zwroty akcji. Jest spójna i przemyślana. Pojawiają się nowe sekrety i tajemnice do rozwiązania. □ Styl autorki jest płynniejszy i dopracowany. Zdecydowanie widać progres. Zakończenie? Zostawia czytelnika w napięciu, z mnóstwem pytań. Jak zakończy się historia tej dwójki? Z niecierpliwością wyczekuję finałowego tomu! Polecam!
Ania - awatar Ania
oceniła na 8 2 miesiące temu
Światło w mroku Magdalena Szweda
Światło w mroku
Magdalena Szweda
"Sądziła, że po śmierci dziadków otoczy ja opieką, lecz on wybrał mrok i zmienił jej życie w piekło." Rosaline żyje w świecie przemocy i strachu, gdzie nie ma wpływu na własne życie i traci nadzieję na lepszą przyszłość. Wszystko zmienia się, gdy poznaje tajemniczego Liama, który zaczyna patrzeć na nią inaczej niż inni. Z czasem dziewczyna staje się dla niego kimś bardzo ważnym – jego obsesją i jedyną osobą, która może powstrzymać go przed całkowitym pogrążeniem się w złu. Rosaline nie wie jednak, czy Liam okaże się jej wybawieniem, czy kolejnym powodem do cierpienia. „Światło w mroku” to książka, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w intensywny, niepokojący świat pełen skrajnych emocji i trudnych doświadczeń. To zdecydowanie emocjonalny rollercoaster – historia, która potrafi jednocześnie wzruszyć, zszokować i zmusić do głębokiej refleksji. Autorka nie boi się poruszać tematów mrocznych i niewygodnych, ukazując je w sposób bardzo bezpośredni i momentami brutalny. Dzięki temu opowieść zyskuje na autentyczności, ale jednocześnie sprawia, że nie jest to książka dla każdego. Liczne, dosadne opisy oraz kontrowersyjne treści mogą być trudne w odbiorze, szczególnie dla bardziej wrażliwych czytelników. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki budowane są postacie – są wielowymiarowe, pełne sprzeczności i przez to niezwykle ludzkie. Czytelnik ma okazję zajrzeć w głąb ich psychiki, zrozumieć motywacje i przeżywać razem z nimi każdy dramat oraz moment nadziei. "Może dojdzie kiedyś do takiego momentu, że już nic jej nie powstrzyma. I w końcu zazna upragnionej miłości." „Światło w mroku” to książka, która zostaje w głowie na długo po jej zakończeniu. Nie daje łatwych odpowiedzi, ale zmusza do zadawania pytań i konfrontacji z własnymi emocjami. To propozycja dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż lekkiej rozrywki – dla czytelników gotowych na intensywne i momentami trudne doświadczenie.
ZaczytanaZakreconaJa Hożewska - awatar ZaczytanaZakreconaJa Hożewska
oceniła na 10 1 dzień temu
Kill me First Oliwia Kryspin
Kill me First
Oliwia Kryspin
„Kill Me First” to książka, po którą sięgnęłam z ciekawości, ale też wiedziałam, że to będzie historia z mocniejszym klimatem i większą dawką emocji niż w typowych romansach. Już od początku czuć, że to nie jest lekka i słodka opowieść, tylko coś bardziej intensywnego, momentami mrocznego i zdecydowanie bardziej odważnego. To jedna z tych książek, które albo wciągają od pierwszych stron, albo w ogóle nie trafiają w gust, ale obok niej trudno przejść obojętnie. Najbardziej podobało mi się to, że od samego początku między bohaterami czuć napięcie. Relacja nie rozwija się powoli i spokojnie, tylko jest pełna sprzecznych emocji, niedopowiedzeń i momentów, kiedy sama nie byłam pewna, w którą stronę to wszystko pójdzie. Lubię takie historie, w których bohaterowie nie są idealni, mają swoje tajemnice, swoje problemy i charakter, który czasem potrafi działać na nerwy, ale właśnie przez to wydają się bardziej prawdziwi. Ta książka ma zdecydowanie bardziej spicy klimat niż typowy romans i myślę, że to od razu czuć w sposobie prowadzenia relacji między postaciami. Nie chodzi tylko o same sceny, ale o całe napięcie, które buduje się między bohaterami praktycznie od pierwszego spotkania. Momentami jest ostro, momentami emocjonalnie, a czasem wręcz trochę niepokojąco, ale właśnie to sprawia, że chce się czytać dalej, żeby zobaczyć, jak to wszystko się rozwinie. Podobało mi się też to, że oprócz relacji jest tu sporo emocji związanych z przeszłością i z tym, co bohaterowie w sobie noszą. Dzięki temu historia nie jest tylko romansem, ale ma też bardziej mroczny i cięższy klimat. Kilka razy podczas czytania miałam wrażenie, że pod tym wszystkim kryje się coś więcej niż tylko przyciąganie między dwiema osobami. Książkę czyta się szybko, bo autorka pisze w taki sposób, że łatwo wpaść w rytm historii. Rozdziały kończą się w momentach, które sprawiają, że chce się przeczytać jeszcze jeden… i jeszcze jeden. I właśnie przez to trudno się oderwać, nawet kiedy historia robi się bardziej emocjonalna albo trochę mocniejsza. To na pewno nie jest książka dla każdego, bo poziom spicy jest tutaj wyraźny i relacja między bohaterami momentami jest naprawdę intensywna. Jeśli jednak ktoś lubi romanse z pazurem, z nutą mroku i z bohaterami, którzy nie są grzeczni i idealni, to myślę, że ta historia może się spodobać. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was też czytał „Kill Me First” i jak ją odebraliście. Lubicie takie bardziej odważne historie z dużą dawką emocji, czy wolicie spokojniejsze romanse? #ksiazka #czytam #recenzjaksiazki #killmefirst #oliwiakryspin #spicybook #romans #darkromance #bookstagram #czytambolubie
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 7 dni temu
Toksyczny kochanek Karolina Wilchowska
Toksyczny kochanek
Karolina Wilchowska
TOKՏYᑕᘔᑎY KOᑕᕼᗩᑎᗴK ᴘsʏᴄʜᴏᴘᴀᴄɪ ᴢ ᴀʀᴇɴʏ śᴍɪᴇʀᴄɪ #3 ' Wlewali w swoje serca toksyny próbując zmienić je w uczucia ' Olivia wnuczka bossa Jerome'a Lefebvre . Zostaje porwana i zamknięta w klatce. Traktowana jak zwierzę. Upokarzana. Modli się tylko by jej życie dobiegło końca ,a w raz z nim ból i męki... Aiden po śmierci dzieci i narzeczonej popada w obłęd. Swoje cierpienie i ból wyładowuje na Olivii . Urządza jej piekło w podziemiach i sukcesywnie niszczy. Tyle tylko ,że nie rani tylko jej ,a również siebie . To już finałowy tom psychopatówz Areny Śmierci, a autorka udowadnia, że czuje się w takim klimacie jak ryba w wodzie. I pierwsze co nasuwa mi się po przeczytaniu książki, to to ,iż Karolina ma baaaardzo bujną wyobraźnię 😳😅 aleeee... Dzięki temu udało jej się stworzyć fenomenalną serię ! Wszystko co działo się w książce, mój mózg przerabiał niczym rębarka gałęzie 🤣 było intensywnie, mrocznie i mocno-momentami aż za ...🤭 Opisy bardzo realistyczne. Emocje bardzo prawdziwe. Czułam je bardzo intensywnie,a ciary i odraza były częstym gościem. W ciekawy i interesujący sposób zostały przedstawieni główni bohaterowie. Aiden z utratą bliskich stał się człowiekiem bez hamulców. Nie zdolny do uczuć i miłości . Jego sadystyczne zachowania przerażały -serio ! Chociaż po dwóch poprzednich tomach powinnam była przywyknąć -nic bardziej mylnego . Ja swoje - powieść swoje 🤭😁 Olivia choć młoda przeszła już bardzo wiele, a za grzechy rodziny przyszło jej zapłacić. Już z przeczytaną pierwszą stroną, czułam się niczym rzucona na przynętę krokodylom. Ba! Zepchnięta znad przepaści prosto w głęboką wodę - a pływać nie umie - więc wiecie jak się czułam . To rollercoaster jakich mało, wir zdarzeń, które pobudzały i zniewalały. Zwroty akcji,dialogi i zarys całej historii hipnotyzowały. Strach , ból , niewyobrażalny lęk, niepokój i cierpienie. Złożyło się na to wiele czynników,a mianowicie to przez co przeszedł Aiden ,ale i to jakie piekło zgotował Olivii. To jaką drogę przeszli wie ten,kto już ma lekturę za sobą . Styl Karoliny uwielbiam. Spójny ,lekki ,bez zbędnych opisów,które potrafią zanudzić . On nie jest księciem na białym koniu. Ona nie jest Roszpunką uwięziona na wierzy . To nie cukierkowy romans , z mnóstwem brokatu , tęczy czy jednorożców. To mrok, który pochłania ! To krew, która leje się strumieniami ! To gniew, który spopiela. To chłód, który przenika na wskroś! Ostrzeżenie autorki na samym początku książki, koniecznie trzeba traktować na poważnie. Nie bez przyczyny one zostały tam zamieszczone. To nie książka dla każdego . Ona już na zawsze w Was zostanie. Wsiąknie niczym trucizna. Jeżeli odważysz się wejść do tego świata (a nie skromnie zachęcam !) to wiedz ,że to co tam zastaniesz ,już na zawsze w Tobie zostanie! Ale czytajcie! Warto ! Za możliwość czytania dziękuję autorce oraz wydawnictwu 🖤
zksiazka_i_kawa - awatar zksiazka_i_kawa
oceniła na 10 19 dni temu
Sick Game Kinga Litkowiec
Sick Game
Kinga Litkowiec
Dark romance to gatunek, który już od dawna gości w moim sercu. Myślę, że w swoim czytelniczym życiu stopniowo przechodzę przez wiele faz, w których pewne książki wzbudzają u mnie konkretne emocje, których aktualnie potrzebuję. Joker i Harley... to tak klasyczne postaci, że kiedy porównanie do nich pojawiło się przy reklamie książki, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Michael vel Zodiac - mężczyzna, który jako ten pierwszy jest bardzo znany i ceniony, a jego drugie alter ego wzbudza postrach. Skyler - kobieta, której wielu nie może rozgryźć. Jest połączeniem pozornie ułożonej osoby... cóż, z naciskiem na POZORNIE. Chciałby być zwyczajna w oczach pozostałych, ponieważ musi zataić pewien sekret... Jak to się mówi - swój pozna swego. Skrywane zło bohaterki przyciąga naszego głównego bohatera. Ona chce być dobra, a on zrobi wszystko, żeby mogła być taką wersją, której potrzebuje on. Pióro Kingi znam nie od dziś i przekonała mnie do swojej twórczości już wielokrotnie? Jak było w tym przypadku? Nie zabrakło tu płynności, dzięki czemu książkę czytało się naprawdę szybko. Od początku tej historii miałam naprawdę dobre przeczucia. Po poznaniu bohaterów spodziewałam się wielu dobrych scen, w których wezmą razem udział, sporo brutalności i szaleństwa. Czy to otrzymałam? I tak i nie. Na pewno nie można odmówić Autorce znakomitego opisu właśnie bezpośredniej brutalności. Miało być krwawo, bez zawahania - tak było, a ja to po prostu chłonęłam. Przyznam, że podobała mi się wizja tej gry między bohaterami. To był główny aspekt książki i według mnie wyszło. Gra, bo niestety ciężko mi tu mówić o jakiejś więzi między nimi. Nie odczułam tej chemii i przyciągania, które oni sami czuli. Sama ich relacja stała się dla mnie po prostu dogryzaniem się w tym, co dla nich wspólne i przeplataniem własnych racji z żądzami, które nimi kierowały. Podciągnęłabym to pod bardzo psychologiczną rozgrywkę. Nie zabrakło tu dodatkowych zwrotów akcji, które stały się urozmaiceniem całości. Na duży plus zasługuje w tym przypadku również bezpośredniość i dosadne dialogi, które są ciekawym elementem i sprawiają, że bohaterowie pokazują w pewien sposób swoją siłę charakterów. Jeśli lubicie przeżyć trochę książkowych, dark rozmasowych vibów - to będzie książka dla Was. Na pewno można z nią spędzić miły wieczór.
distracted_by_books - awatar distracted_by_books
ocenił na 6 1 dzień temu
Darkness. Teraz albo nigdy Kinga Paulina Zabiega
Darkness. Teraz albo nigdy
Kinga Paulina Zabiega
Elizabeth żyje w mafijnym świecie od dziecka. Niestety błędne decyzje ojca sprawiają, że jej rodzina musi zawrzeć sojusz poprzez małżeństwo. Lizzy zostaje żoną Westona Kellera i jest zmuszona przeprowadzić się do Anglii. Jest z dala od krewnych, a jej mąż nie przejawia wobec niej żadnych uczuć. Elizabeth od roku tkwi w małżeństwie, które sprawia, że czuje się niczym ozdoba. Znajduje się u boku męża, który ją lekceważy i unika. Kobieta podejmuje wiele prób, aby rozkochać w sobie Westona, ale za każdym razem ponosi sromotną klęskę. Chyba więc nie pozostaje jej nic innego jak ucieczka, skoro o rozwodzie nie ma mowy. Keller to postać niczym biała kartka papieru. Zajmuje się interesami, swoim klubem i sprawia wrażenie, jakby nikt go nie obchodził. Słynie z brutalności i bezwzględności, a wszystko to dlatego, że został tak wychowany przez ojca, który wpajał mu, iż uczucia to słabość. I faktycznie, w takim świecie są. Mimo to jego żona jest dla niego kimś, komu ufa (ale zauważamy to dopiero później). Ależ tu się podziało! Jestem fanką tego gatunku, naprawdę. Jednak ani przez chwilę nie uwierzyłam w miłość tej dwójki. Aranżowane małżeństwo to dla mnie motyw, przez który moje oczy błyszczą, a już w mafijnym świecie w szczególności! W końcu nie ma to jak nutka niebezpieczeństwa. Mój problem z odbiorem tej książki polegał na tym, że nie poczułam więzi z bohaterami. Mamy ślub, a potem nagle „rok później” i para żyje dosłownie obok siebie. Nie wiemy, jak Lizzy starała w sobie rozkochać męża, wiemy jedynie, że poniosła klęskę. Później niespodziewanie pojawia się wątek sensacyjny, w którym dziewczyna znajduje się w niebezpieczeństwie i ledwo uchodzi z życiem. To, co stało się z jej napastnikiem, jest dla mnie po prostu nie do przyjęcia - bez względu na to, co ich łączyło. Cóż, jestem fanką motywu „dotknij jej, a zginiesz” i nic na to nie poradzę. W tej części widzimy, że Weston jednak coś czuje do żony, ale wciąż brakuje dialogu. To frustrujące, gdy postacie nie potrafią się komunikować. No i właśnie ten wątek z porywaczem… brutalny, bardzo. Byłam nawet zaskoczona, że autorka zdecydowała się na takie opisy oraz na to, jak bardzo Elizabeth została skrzywdzona. Niestety nie widzimy później żadnej traumy, co nie wygląda wiarygodnie. Tak, wiem, to fikcja i tak dalej, ale nie odbierajmy bohaterom realizmu. Ach, naprawdę ciężko mi ją ocenić, bo dużo się działo - powiedziałabym nawet, że za dużo. Przez to nie ma miejsca na refleksję, a bohaterowie postępują tak, jak postępują. Mamy porwania, ucieczki, tortury, zazdrość... I dopiero na samym końcu jest ta miłość i próby bohaterów by jednak zawalczyć o ich małżeństwo. Plusy: akcja nie jest oczywista. Książka nie powiela schematów i mimo że nie zapałałam miłością do głównych bohaterów, czytałam dalej, aby rozwiązać wszystkie zagadki. Dodatkowo styl autorki jest bardzo przyjemny i książkę naprawdę czyta się jednym tchem. No i przepiękne wydanie Myślę, że czasem mniej znaczy więcej: mniej akcji, a lepsze budowanie napięcia czy charakterów. Jestem emocjonalnym czytelnikiem i podczas czytania drugiej sceny porwania aż skręcało mnie w żołądku z żalu, że coś takiego spotkało Lizzy. Mogę więc powiedzieć, że jest to historia, która dostarcza dreszczyku. Niemniej jednak, jeśli chodzi o wątek romantyczny, totalnie mnie nie kupił. PS. Asher był spoko i bardzo go polubiłam. Każdy powinien mieć takiego przyjaciela u boku.
patyczak2602 - awatar patyczak2602
ocenił na 6 20 dni temu
Sekrety między stronami Joanna Świątkowska
Sekrety między stronami
Joanna Świątkowska
Lorelei z przyjaciółką Audriną prowadzi wydawnictwo, które zmieniło rynek literacki. Gdy przyrodni brat wspólniczki pojawia się w życiu kobiety, wszystko co dotąd wydawalo się stabilne,zmienia swój bieg. Wzajemna fascynacja może okazać się walka z przeszłością i tym co jeszcze przed nimi. Mężczyzna zostaje podejrzany o serie brutalnych morderstw,jednak mocne alibi i brak dowodów kieruje śledztwo w ślepy zaułek. ~. ~. ~. ~. ~. Miłość. Zbrodnia. Obsesja. Te słowa idealnie obrazują " Sekrety między słowami". Autorka stworzyła niepowtarzalną, zaskakująca,pełna niewiadomych historię od której, mimo sporej objętości,trudno się oderwać. Z pozoru stabilna fabuła przedstawiająca historię przyjaźni,która staje nad przepaścią,zmienia się w mroczny thriller okraszony elementami romansu. Trudne relacje rodzinne jakie prezentuje autorka owocują nieodwracalnymi konsekwencjami ,które odczuwają bohaterowie, jednak każdy z nich w innym stopniu. Brutalne morderstwo młodych kobiet, które początkowo ukierunkowują fabułę ,mają zaskakujący finał. Czy to nie jest idealny scenariusz na mroczny, wciągający film? Bohaterowie są różnorodni, tajemniczy i nieprzewidywalni. Kryją w sobie demony przeszłości, które dochodzą do głosu w najmniej oczekiwanym momencie. Akcja zmienia się płynnie a mimo to zmienia jak w kalejdoskopie. Wielokrotnie wzbudza niepokój podczas lektury i sprawia że mimo pracy umysłu na najwyższym poziomie trudno przewidzieć co czeka bohaterów. Autorka porusza trudne tematy,które dają wiele do myślenia . Pokazują jak błędy dorosłych odciskają piętno na dzieciach,które w dorosłym życiu dźwigają ciężar ich wyborów. "Sekrety między słowami" to powieść dla czytelników 18+,o mocnych nerwach , lubiących thrillery z elementami pikantnego romansu. Ze swojej strony gorąco polecam ❤️ Dziękuję autorce i wydawnictwu za współpracę i możliwość zrecenzowania książki.
Ewa Ugorska - awatar Ewa Ugorska
oceniła na 9 18 dni temu
Figury bez planszy Paulina Stróżańska
Figury bez planszy
Paulina Stróżańska
Kiedy brałam do ręki „Figury bez Planszy”, nie spodziewałam się, że ta historia aż tak bardzo mną wstrząśnie i pozostawi w stanie emocjonalnego rozbicia. Jako czytelniczka szukająca w literaturze czegoś więcej niż tylko powierzchownych uniesień, liczyłam na mroczny romans z nutą tajemnicy, ale to, co otrzymałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To historia, które wymyka się prostym definicjom gatunkowym, łącząc w sobie duszny klimat thrillera psychologicznego z rozdzierającym serce dramatem. Akcja powieści przenosi nas do Albetii, miejsca, które pod złotą koroną i królewskim splendorem skrywa mroczne sekrety i ludzkie tragedie. Hudson Perth próbuje posklejać swoje życie po bolesnym i głośnym rozwodzie z następcą tronu, Ranaldem von Grinem. Jej codzienność to nie luksusy, lecz walka z paraliżującymi koszmarami i piętnem zespołu stresu pourazowego, który nie pozwala jej zapomnieć o doznanych krzywdach. Sytuacja nabiera tempa i staje się niemal klaustrofobiczna, gdy jej były mąż znika, a oczy wszystkich zwracają się ku niej. Hudson staje się centralnym punktem intrygi, w której stawką jest nie tylko prawda o zniknięciu księcia, ale przede wszystkim jej kruchy spokój i rodząca się nadzieja na nowe życie u boku narzeczonego, Masona Meada. To właśnie kreacja bohaterów jest najmocniejszym filarem tej książki. Hudson to postać, z którą czuje się głęboką więź od pierwszej strony; jej ból jest namacalny, a walka o godność i zdrowie psychiczne budzi ogromny szacunek. Z kolei Mason Mead to postać niezwykle nieoczywista i moralnie szara, co czyni go niesamowicie intrygującym. Jego motywacje, choć podyktowane miłością i chęcią ochrony ukochanej, prowadzą go na ścieżkę, z której może nie być powrotu. Autorka w genialny sposób ukazała dynamikę między nimi, to relacja pełna czułości, ale podszyta tajemnicą, która w każdej chwili może wybuchnąć. Paulina mistrzowsko operuje językiem, który jest zarazem piękny jak i surowy, gdy dotyka tematu traumy i przemocy. Dialogi są żywe i naturalne, a tempo akcji nie pozwala nawet na chwilę oddechu, budując napięcie, które kumuluje się w najmniej oczekiwanych momentach. „Figury bez Planszy” na tle innych pozycji z tego gatunku wyróżnia się tym, że nie idzie na skróty. Jeśli zachwycałyście się opowieściami o mrocznych sekretach elit czy trudnych powrotach do normalności po traumie, to ta książka absolutnie Was pochłonie. To nie jest tylko kolejna historia o księciu i jego byłej żonie; to głęboka refleksja nad tym, gdzie kończy się sprawiedliwość, a zaczyna zemsta, oraz czy miłość faktycznie jest w stanie uleczyć każdą ranę. Podsumowując, „Figury bez Planszy” to lektura obowiązkowa dla każdej kobiety, która ceni sobie emocjonalny rollercoaster i nie boi się trudnych tematów. Największym atutem książki jest jej autentyczność w opisywaniu bólu oraz niesamowite zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się ją z zapartym tchem. Jedyne, co może sprawiać trudność, to ogromny ładunek emocjonalny, który wymaga od czytelnika chwili refleksji i przetrawienia opisywanych wydarzeń.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 7 16 dni temu
Niechciany współlokator AT. Michalak
Niechciany współlokator
AT. Michalak
Co jeśli największym kłamstwem w twoim życiu okaże się „bezpieczny” związek? 🖤 „Niechciany współlokator” - AT. Michalak to romans, który powoli, ale konsekwentnie rozkłada serce na czynniki pierwsze. Sydney wydaje się mieć wszystko poukładane - narzeczony, wspólne mieszkanie, plany na przyszłość. Związek z Colinem wygląda stabilnie i dojrzale… przynajmniej do momentu, gdy zaczynają pojawiać się pęknięcia. Spóźnione powroty, emocjonalna nieobecność, ciągłe wpatrywanie się w telefon. A potem do ich mieszkania wprowadza się Logan najlepszy przyjaciel Colina. I to właśnie tu zaczyna się historia, której nie da się sprowadzić do prostego trójkąta miłosnego. Im dalej w fabułę, tym wyraźniej widać, że relacje między bohaterami są znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać na początku. Pojawiają się tajemnice, niedopowiedzenia i decyzje, które burzą pozory „bezpiecznego” związku. Autorka stopniowo odsłania prawdę, prowadząc czytelnika przez emocjonalny chaos, w którym nic nie jest oczywiste, a zaufanie zostaje wystawione na ciężką próbę. Relacja Sydney i Logana rozwija się powoli i naturalnie to slow burn w najlepszym wydaniu. Chemia jest wyczuwalna w spojrzeniach, gestach i ciszy między słowami. Logan, choć na pierwszy rzut oka wydaje się lekkoduchem, z czasem pokazuje swoją empatyczną i wspierającą stronę, co tylko potęguje wewnętrzne rozdarcie bohaterki. Ogromnym plusem tej historii jest emocjonalna autentyczność. Bohaterowie nie są idealni popełniają błędy, boją się konfrontacji z prawdą i często wybierają to, co łatwiejsze, zamiast tego, co szczere. Styl autorki jest lekki i bardzo przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie, ale bez poczucia powierzchowności. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale zdecydowanie czuję, że nie ostatnie.
czytam_w_szpilkach - awatar czytam_w_szpilkach
ocenił na 8 25 dni temu
Kto wie, co będzie jutro Samanta Duda
Kto wie, co będzie jutro
Samanta Duda
[𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎 𝑃𝑎𝑡𝑟𝑜𝑛𝑎𝑐𝑘𝑎] 🌹𝐾𝑡𝑜 𝑊𝑖𝑒, 𝐶𝑜 𝐵𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒 𝐽𝑢𝑡𝑟𝑜🌹 🌹ꜱᴀᴍᴀɴᴛᴀ ᴅᴜᴅᴀ🥀 🥀𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝙽𝚒𝚎𝚉𝚠𝚢𝚔ł𝚎🥀 [𝑊𝑠𝑝ół𝑝𝑟𝑎𝑐𝑎 𝑅𝑒𝑘𝑙𝑎𝑚𝑜𝑤𝑎/ 𝑃𝑎𝑡𝑟𝑜𝑛𝑎𝑡 𝑀𝑒𝑑𝑖𝑎𝑙𝑛𝑦] ℚ: Kraj, który zwiedziliście ostatnio? ♫︎ʜɪɴᴀᴛᴀ ~ ꜱᴢᴘᴀᴋᴜ♫︎ 💚Każdy dzień jest zagadką i nie trwa wiecznie. W końcu kto tak naprawdę wie, co będzie jutro? Ludzie odejdą, a Ty zostaniesz miejscu, w którym dałeś/dałaś się zostawić. Warto zostać panem własnego losu, przecież to Ty piszesz swoją historię, nie oni.💚 ✰✰✰✰✰/✰✰✰✰✰ ⤳ Egipt ⤳ Literatura Obyczajowa/Romans ⤳ Enemies To Lovers ⤳ To samo zdarzenie, kilka lat później ❗18+❗ |ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Każda książka to dla mnie lekcja i następny krok na pisarskiej drodze. Tworzę z myślą o czytelnikach. którzy chcą odnaleźć w opowieści emocje bliskie własnym. ☀ “Każdy dzień jest zagadką i nie trwa wiecznie. W końcu kto tak naprawdę wie, co będzie jutro? Ludzie odejdą, a Ty zostaniesz miejscu, w którym dałeś/dałaś się zostawić. Warto zostać panem własnego losu, przecież to Ty piszesz swoją historię, nie oni.” ☀ Pomimo iż historia Emmy i Nathaniela mi się mniej spodobała to tutaj ę książkę pokochałam z całego serca. Bardzo możliwe, że to przez zakończenie które, oczywiste nie jest. ☀ Historia lubi się powtarzać, Sofia i Liam się nienawidzą, tak samo jak za młodu nienawidzili się Emma i Nathaniel. Więc rodzice mają nadzieję, że to szybko minie i będą ładną parą, tak jak oni sami. ☀ Mamy tutaj również motyw z przeszłością bohaterów, ponieważ ktoś śledzi córkę Nathaniela i chcę, aby odkupiła jego winy, co jest bardzo ciekawie przedstawione w książce. ☀ “Gdy zauważysz, że wsiadłaś do złego pociągu, wysiądź od razu. Jeśli będziesz liczyć na to że zmieni kierunek dla ciebie, powrót okaże się dużo trudniejszy.” ☀ Sofia Windson jest takim słoneczkiem, z deszczykiem. Ukrywa rany na swoim ciele, ma tajemniczych oprawców, którzy chcą zemścić się na jej ojcu. Ale na samym końcu jest już deszczem z gradem. ☀ Leon Johnson jest promyczkiem słońca, pomimo iż jest typowym bad boyem, to również ma kulturę osobistą. Jest taką osobą, którą chciałoby się zrozumieć. ☀ “~ Za co świat mnie pokarał, że muszę dziś spać z tobą w jednym łóżku? ~ Widzisz? Kto wie, co będzie jutro. Raz jesteśmy wrogami, a raz śpimy razem.” ☀ Chciałabym Wam polecić samą książkę, dla ego zakończenia, które jest nieoczywiste. Oraz, dlatego że nigdy nie wiadomo, co się stanie jutro. Dlatego warto sięgnąć po 𝐾𝑡𝑜 𝑊𝑖𝑒, 𝐶𝑜 𝐵𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒 𝐽𝑢𝑡𝑟𝑜 już dziś! ☀ Pióro Samanty stało się dla mnie moim domem, moją nadzieją na lepsze teraz. Widać bardzo, że autorka umie wywołać w czytelniku emocje zaskoczenia. ☀ Chciałabym bardzo podziękować Samancie oraz Wydawnictwu NieZwykłemu za szansę, aby pod moimi skrzydłami znalazła się historia moich cudownych Słoneczek.
navixczyta - awatar navixczyta
oceniła na 10 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Secret death

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Secret death