Saiyuki t. 5

Okładka książki Saiyuki t. 5
Kazuya Minekura Wydawnictwo: Waneko Cykl: Saiyuki (tom 5) komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Saiyuki (tom 5)
Tytuł oryginału:
Gensōmaden Saiyūki
Data wydania:
2007-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-02-01
Data 1. wydania:
2004-11-09
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389893857
Tłumacz:
Magdalena Malinowska, Kenichiro Watanuki
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Saiyuki t. 5 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Saiyuki t. 5

Średnia ocen
7,4 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
217
60

Na półkach: , , ,

Trzy czwarte tomiku jest retrospekcją - opowieścią o spotkaniu Gojo i Hakkaia, trochę jest także o Sanzo i Goku, a także o tym, jak spotkali się całą czwórką. Przyznam, że niesamowicie mi się podoba, jak autorka buduje relacje. Tu wszyscy są trochę pogubieni (no, może oprócz Sanzo) - i tak jak w oryginalnej opowieści można odnaleźć jak podróż z mnichem odmienia jego towarzyscy. Fakt, że mnich to nietypowy niczego nie zmienia - jak dla mnie prawdy wygłaszane sporadycznie przez Sanzo są dużo lepsze niż nudne kazania.


Reszta tutaj: http://rupieciarnia.xaa.pl/viewtopic.php?p=12692#p12692

Trzy czwarte tomiku jest retrospekcją - opowieścią o spotkaniu Gojo i Hakkaia, trochę jest także o Sanzo i Goku, a także o tym, jak spotkali się całą czwórką. Przyznam, że niesamowicie mi się podoba, jak autorka buduje relacje. Tu wszyscy są trochę pogubieni (no, może oprócz Sanzo) - i tak jak w oryginalnej opowieści można odnaleźć jak podróż z mnichem odmienia jego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

159 użytkowników ma tytuł Saiyuki t. 5 na półkach głównych
  • 141
  • 18
126 użytkowników ma tytuł Saiyuki t. 5 na półkach dodatkowych
  • 60
  • 32
  • 17
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Saiyuki t. 5

Inne książki autora

Kazuya Minekura
Kazuya Minekura
Urodzona i mieszkająca w Japonii mangaka, jej najbardziej znana seria to "Saiyuki".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Balsamista #1 Mitsukazu Mihara
Balsamista #1
Mitsukazu Mihara
"Balsamisty" autorstwa Mitsukazu Mihary. To nie jest zwykła manga, to raczej jakieś mistyczne wejście do świata, w którym śmierć i życie splatają się w nierozerwalny węzeł. W tym tomie Mamiya Shinjirō, nasz główny bohater i profesjonalny balsamista, wprowadza nas w swoje codzienne doświadczenia ze śmiercią i pamięcią o zmarłych. **Wprowadzenie do Świata Shinjirō:** Ten pierwszy tom to takie wprowadzenie w świat Shinjirō - pokazuje, jak wygląda jego praca, jakie ma przemyślenia i jakie historie przewijają się przez jego zakład. Jest to świat, gdzie śmierć to nie koniec, ale nowa opowieść. Każda historia zmarłej osoby, z którą się spotykamy, to jakby osobny rozdział w życiu Shinjirō. **Szczegóły, które Rzucają się w Oczy:** Mamy tu kilka naprawdę wyrazistych postaci: od tragicznie zmarłej baletnicy, przez samolubnego modela, po zegarmistrza żyjącego wspomnieniami. Te postacie nie tylko tworzą tło dla pracy Shinjirō, ale też dodają głębi całej opowieści, pokazując różne aspekty śmierci i pamięci. **Styl i Atmosfera:** Mihara narysowała ten świat w sposób niezwykle sugestywny. Styl jest prosty, ale ma w sobie coś hipnotyzującego. Scenerie są skromne, co pozwala skupić się na emocjach i myślach postaci. Ten pierwszy tom jest jak otwieranie drzwi do czegoś dużo większego, dające poczucie, że to dopiero początek podróży. **Podsumowując:** Tom pierwszy "Balsamisty" to świetne wprowadzenie w uniwersum, gdzie śmierć i życie przeplatają się na każdym kroku. To nie tylko opowieść o pracy balsamisty, ale też o tym, jak różnie ludzie radzą sobie ze stratą i pamięcią. Daje mocne 8/10 za oryginalność, głęboką treść i styl, który wyróżnia się na tle innych mang. Jeśli szukasz czegoś, co zmusza do myślenia i czujesz się gotowy na podróż po mrocznych, ale fascynujących ścieżkach ludzkiej egzystencji, to "Balsamista" jest dla Ciebie.
GeekPiotr - awatar GeekPiotr
ocenił na 8 2 lata temu
The Innocent Avi Arad
The Innocent
Avi Arad Junichi Fujisaku Ko Yasung
Historii na temat duszy ludzkiej w szeroko pojętej popkulturze jest całe mnóstwo, od książek, filmów na mangach kończąc. Nie jeden tytuł skupiał się na bohaterach, którzy zginęli tragiczną śmiercią, a ich bezcielesny byt pozostawał na ziemi, nie mogąc zaznać odkupienia, do momentu aż osoby odpowiedzialne za ich cierpienia nie dosięgnie ręka sprawiedliwości. Właśnie tego rodzaju fabularna treść znajduje się w mandze The Innocent pozycji, która ma już swoje lata na karku, ale nadal jest warta przeczytania. Głównym bohaterem tytułu jest prywatny detektyw Ash, który zajął się sprawą, którą nikt nie powinien się interesować. Szybko został on oskarżony, o której zbrodnię nie popełnił, a błyskawiczny proces kończy się wyrokiem skazującym go na śmierć. Jego dusza skalana wieloma grzechami nie mogła odrodzić się ponownie, dostał on jednak szansę od Rady Aniołów na odkupienie swoich win. Miał on powrócić na ziemię i stać się opiekunem ludzi podobnych do siebie. Zadanie które otrzymał, jednak niespecjalnie go interesuje, jedynym jego celem jest zemsta na osobach, które doprowadziły do jego śmierci. Nie ma co ukrywać, że pod względem fabularnym mamy tutaj do czynienia z dziełem dobrym, ale dość mało odtwórczym (tytuł powiela wiele sprawdzonych schematów). Próba pokazania głębszej treści w postaci poruszenia tematyki grzechu i odkupienia duszy jest tutaj dość mocno przytłoczona przez główny sensacyjny wątek. Zdecydowanie nie jest to wada tytułu, wręcz przeciwnie skonstruowanie stosunkowo prostej i zamkniętej jednotomowej historii, w której istotną rolę odgrywa akcja, a wszystkie wątki są należycie wyjaśnione sprawia, że całość czyta się naprawdę przyjemnie. Jeśli szuka ktoś postaci złożonych, których enigmatyczność nadaje całemu tytułowi należytego klimatu, będzie mocno zawiedziony. Twórcy w swoich założeniach postawili na pewną prostotę i akcyjny charakter tytułu. Od samego początku mamy wyraźny podział na dobrą i złą stronę. Postacie zaliczająca się do tych „mrocznych” to pod wieloma względami schematyczne „czarne charaktery”, które mają nadać tytułowi odrobiny tajemniczości i klimatu thrillera (z różnym skutkiem). Sam Ash również nie należy do bohaterów, o których można byłoby napisać, że są innowacyjni. Mamy tutaj do czynienia z połączeniem Constantina i Punishera, czyli postacią, która nie zważa na nic na swojej drodze i jest gotowa do poświęcenia wszystkiego, aby tylko dokonać zemsty. Trudno nie odnieść wrażenia, że postacie ociekają tutaj dość „amerykańskim” klimatem. Z drugiej strony nie ma się jednak temu, co dziwić skoro w pomysł stworzenia tytułu był zaangażowany Aviego Arad - założyciela amerykańskiego Marvel Studios. Cała recenzja na: https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/02/the-innocent-recenzja-mangi.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 6 lat temu
Król wilków Kentarō Miura
Król wilków
Kentarō Miura Buronson
Początek XIII wieku, wielkie podboje imperium mongolskiego, potężny i niezwyciężony Czyngis-chan. Trzy elementy, które mogłoby świadczyć o ciekawej historii i pewnej edukacyjnej wartości dodanej danego dzieła. Niestety nie w tym przypadku, to co początkowo wydaje się intrygujące, szybko okazuje się prostą wydmuszką. Fikcja literacka, w której prawda historyczna stanowi malutki wycinek całości. Pewne zamieszczone tutaj fakty mogą stanowić malutką iskierkę rozpalającą ogień ciekawości niektórych czytelników, zachęcając ich do szukania innych materiałów na temat panowania Czyngis-chan, jednak w głównej mierze chodzi tutaj o prostą i niewymagającą rozrywkę. Fabuła, której autorem jest Buronson, jest prosta, momentami wręcz infantylna, z pewnymi lukami logicznymi i kilkoma mniejszymi lub większymi absurdami. Poziom historii pozostawia bardzo wiele do życzenia, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę inne dzieła twórcy. Autor nigdy nie słynął z niebywale rozbudowanych dzieł, w których można się zagłębić i doszukiwać ukrytych treści, jednak starał się on wprowadzać do swoich tytułów pewną dozę wielowymiarowości. W tym przypadku najwyraźniej stwierdził on, że od czasu do czasu trzeba zaoferować rynkowi coś prostego, niezbyt wymagającego, co załapie się do segmentu „przeczytać, dobrze się bawić i zapomnieć”. W tej materii manga sprawdza się doskonale i pomimo wyraźnych braków scenariuszowych, czyta się ją zaskakująco bardzo przyjemnie i niebywale szybko. Pochłonięcie ponad 400 stron komiksu, nie trwa nazbyt długo, co jest pokłosiem dość oszczędnego operowania słowem pisanym. Ilość zamieszczonego w dziele tekstu jest bardzo mała, a główny nacisk położony jest na rysunki. Warstwa artystyczna dzieła, za którą odpowiedzialny jest Kentarō Miura, to jeden z głównych powodów wydania części zasobów swoje portfela i powiększania swojej domowej biblioteczki. Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek https://gameplay.pl/news.asp?ID=119183
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 6 lat temu
Morfina Chika Adachi
Morfina
Chika Adachi Kumiko Saiki
Główna bohaterka dzieła to osoba ciężko doświadczona przez los. Jeszcze jako mała dziewczynka przeżyła tragiczną śmierć swojej matki. Później byłe jeszcze gorzej, ojciec alkoholik wyładowujący swoją frustrację na dzieciach i ciągle powtarzający, że nie dożyją one swoich trzydziestych drugich urodzin, oraz śmierć jej starzej siostry. Piętno tej, która przeżyła i jakoś egzystuje, nieustanny ból, cierpienie i żal do losu, towarzyszą bohaterce nieprzerwanie przez wszystkie lata jej życia. Wszechobecna wokół niej śmierć spowodowała, że powiązała ona nawet z nią swoją karierę zawodową, zajmując się osobami nieuleczalnie chorymi, którzy tylko czekają na swój koniec. Maki stara się sumiennie i wielką dokładnością wykonywać wszelkie swoje obowiązki, tak aby, jak najbardziej ulżyć cierpieniom swoich podopiecznych. Kompletnie nie myśli ona o sobie i swojej przyszłości, nawet kwestia jej ślubu z innym lekarzem, wydaje się dla niej czymś mało istotnym. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje w momencie, kiedy spotyka ona ponownie swojego danego ukochanego, wybitnego pianistę, który cierpi na nieuleczalny guz mózgu. Przez długi czas przebywał on za granicą, ale teraz powrócił do Japonii, aby dokończyć swoje sprawy. Autorzy mangi postanowili przedstawić w swoim dziele nie tylko tematykę bólu, cierpienia i nieuchronnej śmierci, ale również miłości, nadziei i błogiego spokoju, kiedy człowiek godzi się ze swoim losem. Pierwsza część dzieła jest naprawdę trudna w odbiorze, wszechobecny dołujący nastrój, Maki której aż nadto ciąży życie, śmiertelnie chorzy, którzy ze spokojem oczekują swojej ostatniej godziny, która będzie dla nich swoistego rodzaju wyzwoleniem. Jeśli do tego dołożymy wszelkie próby uśmierzania bólu i temat eutanazji, tytuł mangi nabiera mocno bezpośredniego znaczenia. Każdy kolejny rozdział dzieła to jednak kropelka nadziei wlewająca się do pucharu pełnego goryczy, czego zwieńczeniem jest finał, w którym da się wyczuć pewną dozę pozytywnej energii i masę nadziei na przyszłość. Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek https://popkulturowy-kociolek.blogspot.com/2020/01/recenzja-morfina.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 6 lat temu

Cytaty z książki Saiyuki t. 5

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Saiyuki t. 5