Rozcinam pomarańczę bólu

Okładka książki Rozcinam pomarańczę bólu
Halina Poświatowska Wydawnictwo: Seria: Antologia Nowej Poezji Polskiej poezja
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Antologia Nowej Poezji Polskiej
Data wydania:
1991-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
8320331641
Średnia ocen

                8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rozcinam pomarańczę bólu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rozcinam pomarańczę bólu

Średnia ocen
8,7 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3190
3175

Na półkach:

Antologia Nowej Poezji Polskiej, wydana w 25 rocznicę śmierci Poetki, wybrana i opatrzona wstępem przez Renę Marciniak.

Najwspanialsze liryki, do których wracam. Arcydzieła subtelności.
Cudownie, że Halina Poświatowska jest w kanonie lektur szkolnych, bo w tej Poezji jest wiele barw do odkrycia.

Antologia Nowej Poezji Polskiej, wydana w 25 rocznicę śmierci Poetki, wybrana i opatrzona wstępem przez Renę Marciniak.

Najwspanialsze liryki, do których wracam. Arcydzieła subtelności.
Cudownie, że Halina Poświatowska jest w kanonie lektur szkolnych, bo w tej Poezji jest wiele barw do odkrycia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

89 użytkowników ma tytuł Rozcinam pomarańczę bólu na półkach głównych
  • 55
  • 34
42 użytkowników ma tytuł Rozcinam pomarańczę bólu na półkach dodatkowych
  • 16
  • 10
  • 8
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Rozcinam pomarańczę bólu

Inne książki autora

Okładka książki Znowu pragnę ciemnej miłości Justyna Bargielska, Miłosz Biedrzycki, Julia Fiedorczuk, Roman Honet, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Joanna Lech, Jakobe Mansztajn, Joanna Oparek, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Rafał Wojaczek, Agnieszka Wolny-Hamkało
Ocena 5,5
Znowu pragnę ciemnej miłości Justyna Bargielska, Miłosz Biedrzycki, Julia Fiedorczuk, Roman Honet, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Joanna Lech, Jakobe Mansztajn, Joanna Oparek, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Rafał Wojaczek, Agnieszka Wolny-Hamkało
Okładka książki Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Ocena 6,7
Zawrót głowy. Antologia polskich wierszy filmowych Mateusz Andała, Marek Krystian Emanuel Baczewski, Tomasz Bąk, Edward Balcerzan, Marcin Baran, Stanisław Barańczak, Kacper Bartczak, Miron Białoszewski, Miłosz Biedrzycki, Dominik Bielicki, Zbigniew Bieńkowski, Jacek Bierut, Wojciech Bonowicz, Piotr Bratkowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Wojciech Brzoska, Andrzej Bursa, Maria Cyranowicz, Michał Czaja, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Cezary Domarus, Julia Fiedorczuk, Darek Foks, Konstanty Ildefons Gałczyński, Rafał Gawin, Zuzanna Ginczanka, Stanisław Grochowiak, Mariusz Grzebalski, Jacek Gutorow, Marcin Hamkało, Zbigniew Herbert, Jarosław Iwaszkiewicz, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Kamila Janiak, Piotr Janicki, Jerzy Jankowski, Jerzy Jarniewicz, Bruno Jasieński, Mieczysław Jastrun, Radosław Jurczak, Adam Kaczanowski, Tymoteusz Karpowicz, Bożena Keff, Piotr Kępiński, Barbara Klicka, Bartosz Konstrat, Szczepan Kopyt, Jakub Kornhauser, Julian Kornhauser, Ryszard Krynicki, Jalu Kurek, Ewa Lipska, Zbigniew Machej, Piotr Macierzyński, Tomasz Majeran, Natalia Malek, Jakobe Mansztajn, Paweł Marcinkiewicz, Maciej Melecki, Stanisław Młodożeniec, Andrzej Niewiadomski, Klara Nowakowska, Bronka Nowicka, Grzegorz Olszański, Antoni Pawlak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Pióro, Lech Piwowar, Adam Pluszka, Marta Podgórnik, Jacek Podsiadło, Halina Poświatowska, Michał Pranke, Julian Przyboś, Tomasz Pułka, Maciej Robert, Tadeusz Różewicz, Tomasz Różycki, Robert Rybicki, Bartosz Sadulski, Marcin Sendecki, Jerzy Skolimowski, Rafał Skonieczny, Krzysztof Śliwka, Szymon Słomczyński, Antoni Słonimski, Dariusz Sośnicki, Andrzej Sosnowski, Anatol Stern, Dariusz Suska, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Maciej Taranek, Julian Tuwim, Witold Wandurski, Aleksander Wat, Adam Ważyk, Adam Wiedemann, Kazimierz Wierzyński, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało, Wacław Wolski, Wiktor Woroszylski, Maciej Woźniak, Grzegorz Wróblewski, Bohdan Zadura, Urszula Zajączkowska, Filip Zawada
Halina Poświatowska
Halina Poświatowska
(1935-1967), autorka kilkuset wierszy, jest - obok Wisławy Szymborskiej - Najchętniej czytaną polską poetką. Nakłady jej książek w Wydawnictwie Literackim przekroczył 200 tysięcy egzemplarzy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poezje Jan Lechoń
Poezje
Jan Lechoń
Spotkanie „Dzisiaj nocą samotną, spędzoną bezsennie, Po promieniach księżyca, jakimś dziwnym tchnieniem, Sam nie wiem, jak się nagle ocknąłem w Rawennie I z dawno utęsknionym spotkałem widzenie. (,,,) „Tyżeś to, ty. mój mistrzu! Dlaczegoś tak blady I czemu tak dziwny niepokój cię żarzy? Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy. Nic nie wiem. Zbłądziłem. I proszę twej rady”. (…) (s. 51) Jan Lechoń, Poezje, Wybrała i wstępem opatrzyła M. Wełna, Wyd. Lubelskie, Lublin1989. Spotkanie – to jeden z najciekawszych wierszy Lechonia, niezwykle tajemniczy w treści i mieszczący w sobie niezwykłe bogactwo interpretacyjne. Jak napisze Matylda Wełna we Wstępie: „Lechoń, dziecko wielkiego miasta, był gorącym miłośnikiem ojczystego krajobrazu i piękna przyrody.(…). Drzewa, krzewy, niebo, ziemia, Wisła, mazowieckie wierzby i piaski - tam jest trącone leciutko piórem jakby po drodze, jakby od niechcenia, a jednak niezwykle ostro i trafnie ujęte w słowa”. (s.163.) „ (…) Ach! dzień dobry wam kasztany, Wodo pełna srebrnych lśnień! Jeszcze jeden darowany Cudownego życia dzień! Warto pochylić się nad całym wyborem wierszy z różnych okresów życia i twórczości poety, łącznie z przekładami (z Aleksandra Błoka, z Pani de Noailles, z Pawła Valery). Z Pani de Noailles *** „Dom, pokój, łoże już niczyje Nie zmienia mego osłupienia, Że Ty umarłaś, a ja żyję. W ziemi, gdzie zimno, ciasno, ciemno. Będzie spotkanie Twoje ze mną”. (s. 237.) (1935) Wiele wierszy poświęca poeta postaciom historycznym, postaciom z literatury i sztuki. Przykładowo jest: Herostrates, Jacek Malczewski, Chełmoński, Szekspir, Jan Kazimierz, Święty Antoni, Jan Potocki, Plato, Norwid… Nie zawahał się sięgnąć po temat siedmiu grzechów głównych, stąd: Gniew i Lenistwo, a także… Poezja Lechonia – to prawdziwa uczta dla ducha nie tylko dla tych, którzy kochają poetyckie słowo. Tomik warto mieć pod ręką. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
100 wierszy Emily Dickinson
100 wierszy
Emily Dickinson
Do utworów Emily Dickinson wróciłam po wielu latach w ramach wyzwania czytelniczego na marzec. Kiedyś ta poezja była dla mnie magiczna, teraz mam pewność, że nadal jest niezwykła i wyjątkowa. 🍀 Poetka żyła w XIX wieku. Jej twórczość znalazła się na pograniczu romantyzmu i pozytywizmu. W tamtych czasach kobiety w przestrzeni publicznej niemal nie istniały (oprócz tych bardzo bogatych). Emily Dickinson próbowała się przebić przez mur tradycyjnego porządku opartego na patriarchacie, społecznych schematach i religii. Jej ojciec był surowym protestanckim kaznodzieją. Z dużą starannością zadbał o edukację córki. Jednak po jego śmierci Emily napisała: "Serce miał czyste i straszne - drugiego takiego chyba nie ma na świecie". W kontekście tej opinii rozumiem, dlaczego matka poetki, wycofała się emocjonalnie z relacji z własnymi dziećmi. Mogę się też domyślić, jak wielki chłód emocjonalny panował w tej rodzinie. Co działo się w zaciszu domowym, że zamiast rozpaczy po śmierci ojca, pojawią się słowa o jego wyjątkowo strasznym sercu? Pozostała już tylko wiara, ale i tu nie było ukojenia. W końcu pojawi się gorzkie podsumowanie i zapowiedź tego, co będzie działo się w jej życiu: "Skoro nie mogłam mieć Wszystkiego - Nie dbałam o brak mniejszych Rzeczy." Stopniowo wycofywała się, pisała do szuflady, wiele lat przed śmiercią przestała opuszczać swój pokój. Jej wiersze są pełne nadziei i równocześnie smutne. Nie brak wśród nich takich, które pokazują jak krytyczną i spostrzegawczą osobą była. Zdarzają się nawet krótkie prześmiewcze fraszki. Emily wiedziała, że jest sama, bez wsparcia. Mogła zgodzić się na jałmużnę i pisać teksty na zlecenie, żeby wydawcy płacili jej za to, co modne i wyczekiwane przez czytelników. Nigdy nie zaakceptowała tej możliwości. Jej życie to smutna historia wyjątkowej kobiety, która nie chciała dostosować się do reguł patriarchalnego porządku. Ale ta historia nie kończy się ostateczną porażką. Jej wiersze (pośmiertnie) doczekały się akceptacji czytelników. Obecnie jest uważana za jedną z najwybitniejszych amerykańskich poetek, twórczynię nowatorskiego stylu poetyckiego. 🍀 Teraz, gdy po latach, znów czytam utwory Emily Dickinson, mogę potwierdzić, że niewiele zmieniło się w moim zauroczeniu tą poezją i osobowością. Ascetyczna forma, oszczędny oraz przemyślany dobór słów, interpunkcji, urwane rymy, przerzutnie i pauzy rozrywające zdania są atutem jej wierszy. Tutaj żadne słowo, znak interpunkcyjny, użycie dużej litery nie jest przypadkowe. Oszczędność wypowiedzi służy budowaniu wieloznaczności, symboli, nieoczekiwanych definicji i metafor. Spotkania z taką poezją nie można zapomnieć. Zachęcam do lektury i zadumy, która się w czytelniku otwiera po przeczytaniu utworów tej wyjątkowej poetki. (1)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 10 3 lata temu
Księga tęsknoty Leonard Cohen
Księga tęsknoty
Leonard Cohen
Z chaosu wychodzę I zmierzam ku sztuce Depresja mym wozem Pożądanie kucem [Księga tęsknoty, s.1] Autor zdaje sobie więc z tego sprawę - być może wskutek rady przyjaciółki z młodości, która już w wieku 15 lat powiedziała mu, by "nie był bałwanem i traktował swoje pożądanie poważnie"? Każdy mężczyzna powinien to chyba usłyszeć... Największe wrażenie zrobiły na mnie rysunki - nie znałem Cohena jako rysownika. To nawet wygląda na linoryt. Akty wychodzą mu najlepiej, zaś autoportret to temat najbardziej obsesyjny. Świetny motyw stempla-medalu, którym Cohen niczym Japończycy (tzw. hanko) oznacza swe grafiki - w formie 2 nałożonych serc, które zarazem tworzą coś jakby zaokrąglony znak żydowskiej gwiazdy. Wśród wierszy - wiele erotyków, niektóre dość śmiałe, ale i w piosenkach Cohen potrafił być bardzo bezpośredni. Niektóre z tych wierszy i zapisków stały się zresztą piosenkami, jak świetna "Aleksandra odchodzi". Nieliczne daty przy wierszach i zapiskach wskazują, że materiały te powstawały od 1973 do ok, 2006 roku. Mimo wszechobecnej erotyki i wyznania, że wiele kobiet, także mężatek, powierzało mu swoje tajemnice i dzieliło z nim intymność, autor zwierza się: Moja reputacja Bawidamka to żart Gorzko się z niego śmiałem przez dziesięć tysięcy samotnie spędzonych nocy [Tytuły, s.159] Wydaje się być jednak pogodzony pod koniec życia ze sobą, także z procesem własnego starzenia się. W Leonardzie Cohenie jest wiele niekonsekwencji, lecz zarazem jakaś bezpośrednia szczerość: przyznaje otwarcie, że sympatyzując w młodości z marksizmem błądził, że zbyt mocno zachwycały go buddyjskie mniszki, by zostać oświeconym... Wobec siebie i poszukiwaczy absolutu ma wiele ciepłej ironii: "Chociaż owady cenią swoje życie i chociaż ich nie słabnąca pracowitość jest wzorem dla nas wszystkich, nieczęsto myślą o śmierci, a kiedy im się to zdarza, refleksjom owym nie towarzyszą silne emocje, jak w przypadku ciebie lub mnie. One ledwie odróżniają życie od śmierci. W tym sensie przypominają mistyków i podobnie jak mistycy, wiele z nich ma właściwości trujące."(s.24). Cohen zdecydowanie wybiera życie i jego uroki. Tylko przez chwilę słabości (10 lat...) oddał się promieniom "Obrzydliwego Oświecenia", by wrócić do swej "religii Poezji".(s.31) Bo zawsze chce się "znaleźć w środku jedynego miejsca, w którym nie ma podziału na wewnątrz i zewnątrz" (Niepokój o poranku, s.39). Trudno uwierzyć, że jego buddyjskie imię, którym się w książce podpisuje - Jikan (Cichy) - ma jakiś związek z jego osobą. I choć z piosenek może czasem wynikać, że autor jest romantykiem, ja wolę uwierzyć jego własnym słowom: "Marny ze mnie miłośnik księżyca. Od razu widzę go w całości i to wszystko, jeśli chodzi o mnie i o księżyc". [Księżyc, s.46] Mimo wszystko wierzę także, że może chodzić tylko o 2 rodzaje kreski z 3, gdy Cohen pisze: the truth of the line overhelms all other considerations (prawda kreski góruje nad innymi względami). Kreska rysunku i nulla dies sine linea, ale nie kreska kokainy. Do najlepszych wierszy tego tomu zaliczam: Gdybym mógł ci pomóc, Najlepsze, Niewierna żona, Tytuły, Troski ludzi starszych, Zmrok napływa, Teraz jeszcze, Obietnica, Za sprawą kilku piosenek, Twój niepohamowany głód nowych perspektyw, Wchodzimy w okres (to ostatnie brzmi jak jakieś proroctwo). Cała reszta jest na: leonardcohenfiles.com leonardcohen.com sonymsic.pl/cohen
tsantsara - awatar tsantsara
oceniła na 7 6 lat temu
Poezja naszego wieku Jan Lechoń
Poezja naszego wieku
Jan Lechoń Julian Tuwim Jan Twardowski Bolesław Leśmian Wisława Szymborska Zbigniew Herbert Tadeusz Różewicz Ernest Bryll Czesław Miłosz Jarosław Iwaszkiewicz Aleksander Wat Miron Białoszewski Antoni Słonimski Ewa Lipska Jerzy Liebert Bruno Jasieński Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Tadeusz Borowski Krzysztof Kamil Baczyński Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Urszula Kozioł Halina Poświatowska Rafał Wojaczek Stanisław Grochowiak Tadeusz Nowak Kazimiera Iłłakowiczówna Andrzej Bursa Stanisław Jerzy Lec Władysław Broniewski Witold Kaliński Ryszard Krynicki Julian Przyboś Tadeusz Gajcy Kazimierz Wierzyński Stanisław Baliński Mieczysław Jastrun Anatol Stern Józef Czechowicz Stanisław Młodożeniec Adam Ważyk Lucjan Szenwald Zbigniew Bieńkowski Tytus Czyżewski Tadeusz Peiper Władysław Sebyła
Poezja ambasadorem marzeń. Tym zaszczytnym tytułem obdarowałbym dziedzinę sztuki, którą tak chętnie wzięły pod swoją opiekę mitologiczne muzy olimpijskie. Cieszę się, że skarby liryki przedstawiają w moich oczach tak wielką wartość i warte są uhonorowania najwyższym szacunkiem. Wierzę, że nastrojowe wiersze są w stanie pogodzić namiętność z głosem rozumu. Jestem o tym przekonany, bo sam zobaczyłem ile ciężkiej pracy wykonała na przestrzeni kilkudziesięciu lat polska twórczość poetycka. To, czego dokonała nie było lekkim zajęciem. Ryszard Krynicki w próbach ratowania narodów widział w niej głos sumienia. Tadeusz Gajcy postrzegał ją jako myśl, pragnącą poznać istotę rzeczy. Władysław Broniewski odkrywał w niej krzyk pierwszomajowej krwi, utoczonej w walce o ludzką godność. Ja tymczasem nazwałbym ją wiecznym pielgrzymem, pukającym do naszych drzwi w poszukiwaniu miejsc, które by można rozjaśnić optymizmem i wiarą w sens życia. Tym jest poezja. Przyjacielem, jakiego warto mieć zawsze przy sobie. Zaintrygowany wierszami Juliana Tuwima zdałem sobie sprawę z realności fragmentu jego wiersza "Do prostego człowieka". "Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta!". Jak wielce aktualne wydają się słowa wypowiedziane ponad osiemdziesiąt lat temu. Jak wiele czasu potrzeba aby zasypać podziały gnębiące ludzkość. Jednak wykonując często syzyfową pracę, poezja daje nam nadzieję na łagodzenie bólu i oswojenie lęków. Pozostając pod wrażeniem wojowniczej retoryki Tuwima, dostrzegłem też całkiem odmienne w wymowie, wiersze Bolesława Leśmiana z cyklu "Łąka". Jego podawana z rąk do rąk zjawiskowa piękność, stała się dla mnie synonimem tajemniczej mgiełki, otulającej świat widzialny na pograniczu ezoterycznego wyobrażenia wrażeń. To wszystko potrafi zadziwić, zastanowić i zmusić do przystanięcia zaganianych współczesnym życiem ludzi. "Poezja naszego wieku" wykonała ogromny krok, spinający lirykę Młodej Polski z czasami poprzedzającymi upadek komunizmu. Po drodze musiała się zmierzyć z rujnowaniem przez złowrogie totalitaryzmy fundamentów świata. Ale nawet wtedy Krzysztof Kamil Baczyński znalazł w swoim "Erotyku" siłę, aby wypełnić ciszę pomiędzy salwami karabinów. W tamtych latach można było bardzo łatwo zostać bohaterem. Jednak dla uczestników walki o istnienie całego narodu, oglądanie "rzek ognia ściętych krwią purpurową", było traumatycznym przeżyciem o którym woleliby zapomnieć. Bo poezja to nie tylko walka. To również zabawa słowem Stanisława Młodożeńca i radość Wisławy Szymborskiej z zapisywania białych kartek. To drobne rzeczy, które przelotnie cieszą umysł, jak i poważne filozoficzne rozważania na miarę "Traktatu moralnego" Czesława Miłosza. Odczuwam, jakby Zbigniew Herbert dedykował "Przesłanie Pana Cogito" specjalnie dla mnie. "Bądź odważny gdy rozum zawodzi" - w wielce bojowej do życia pozycji nastawiają mnie te słowa. "Strzeż się jednak dumy niepotrzebnej" - ma rację nasz polski poeta, pokory nigdy za wiele. "Strzeż się oschłości serca" - prawda to święta a uczuciami nie warto grać w kości. "Powtarzaj wielkie słowa, powtarzaj je z uporem" - wiem, że tylko wtedy zerwę owoc z własnego drzewa wiedzy. Podejrzewam, że gdyby Zbigniew Herbert żył, to dodałby do tego zdanie "obiecaj, że nadal będziesz czytał poezję" - wypełniłbym to zadanie z wielką przyjemnością.
czytający - awatar czytający
ocenił na 7 8 lat temu
Poezje wybrane Arthur Rimbaud
Poezje wybrane
Arthur Rimbaud
Stanisław Barańczak napisał gdzieś, że Rimbaud był ostatnim wielkim poetą, który utożsamiał pisanie z wyswobadzaniem się z dławiącej monotonii realności, rozrywaniem jej seriami iluminacji, rozbłysków Nieoczekiwanego. Może dlatego, że osiągnął szczyty poezji innym już niedostępne. Otworzył puszkę Pandory, z której wytrysnęły wizje, którym dana jest nieśmiertelność. Kim był Jean Arthur Rimbaud, legendarny „mistyk w stanie dzikim”, jak nazwał go Paul Claudel? Buntownik przeciw wszelkim konwencjom swej epoki. Gardzący społecznym porządkiem skandalista, szokujący otoczenie ekscentrycznym zachowaniem, błąkający się ulicami Paryża włóczęga. Szaleniec bez domu i przystani. Pijany pielgrzym w zakłamanej rzeczywistości. Kiedy po raz pierwszy czytałem „Statek pijany” miałem 15 lat i rzeczywiście upiłem się kaskadą halucynacji, które wyzwalał ten utwór stanowiący dla mnie do dziś najwyższe osiągnięcie poetyckie wszech czasów. Poezję Rimbauda ożywiają intensywne, wymowne obrazy, wybujała metaforyka, eksperymenty ze składnią i leksyką, przełamywanie barier ówczesnej tradycji i retoryki. Od buntowniczych wierszy po prozatorskie poematy, ulegający nagłym inspiracjom i olśnieniom, trawiony wewnętrznym ogniem orgiastycznej wyobraźni przeszedł Arthur Rimbaud niepokorną ścieżkę poety przeklętego, by ostatecznie zmierzyć się z życiową klęską, która sprawiła, że wybrał ryzykowny los handlarza bronią. Lektura tych wierszy inspirowała mój własny, toute proportion gardee okres rimbaudowski i była zapowiedzią podobnej klęski w późniejszych latach. Nie da się jednak wyrugować z głębi umysłu młodzieńczych fascynacji utworami takimi jak Dzieciństwo, Ręce Joanny Marii, Siedmioletni poeci. Te pozostaną na zawsze jako poetycka podszewka duszy, której nie samą poezją przyszło żyć. Choć chciałoby się, że z całości ostała się tylko ona.
romeo - awatar romeo
ocenił na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Rozcinam pomarańczę bólu

Więcej
Halina Poświatowska Rozcinam pomarańczę bólu Zobacz więcej
Więcej