W książce zakochałam się od pierwszej strony
Łączy w sobie fenomenalne kategorie czyli
Fantastykę, erotykę oraz kryminał
Czyta się ją przyjemnie a każda część zachęca czytelnika do sięgnięcia po kolejną.
W książce zakochałam się od pierwszej strony
Łączy w sobie fenomenalne kategorie czyli
Fantastykę, erotykę oraz kryminał
Czyta się ją przyjemnie a każda część zachęca czytelnika do sięgnięcia po kolejną.
Ciekawie poprowadzona opowieść, która mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać. Autorka dobrze rozwija wątek główny, sukcesywnie dodając poboczne, które pięknie dopełniają akcję. Przydałoby się trochę więcej akcji, ale ta odrobinę już daje nadzieję, że to zmierza w dobrym kierunku. Bohaterowie coraz żywiej zaznaczają swoją obecność, można ich polubić, zauroczyć się lub znienawidzić. Jest ciekawie, liczę, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. Polecam dla fanów elfów, mrocznych gier oraz romansów z dużą dozą pikanterii.
Ciekawie poprowadzona opowieść, która mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać. Autorka dobrze rozwija wątek główny, sukcesywnie dodając poboczne, które pięknie dopełniają akcję. Przydałoby się trochę więcej akcji, ale ta odrobinę już daje nadzieję, że to zmierza w dobrym kierunku. Bohaterowie coraz żywiej zaznaczają swoją obecność, można ich polubić,...
Tak jak w pierwszej części dużo się dzieje. Teraz łatwiej było mi już przeczytać książkę, bo wiedziałam dużo więcej o postaciach i mogłam zrobić sobie w głowie ich obraz. Jak dla mnie końcówka trochę za bardzo skrócona, ale całość jak najbardziej na plus.
Tak jak w pierwszej części dużo się dzieje. Teraz łatwiej było mi już przeczytać książkę, bo wiedziałam dużo więcej o postaciach i mogłam zrobić sobie w głowie ich obraz. Jak dla mnie końcówka trochę za bardzo skrócona, ale całość jak najbardziej na plus.
Druga część przygód Merry. Po wymknięciu się z pułapek zastawionych na Meredith przez jej kuzyna, staje ona przed nowymi groźnymi wyzwaniami. Aby zostać królową musi urodzić dziecko, zanim się to uda Celowi.
Tymczasem na horyzoncie pojawia się pradawne zło, przez które zaczynają ginąć ludzie.
Niezwykle zmysłowa i wciągająca książka. Polecam.
Druga część przygód Merry. Po wymknięciu się z pułapek zastawionych na Meredith przez jej kuzyna, staje ona przed nowymi groźnymi wyzwaniami. Aby zostać królową musi urodzić dziecko, zanim się to uda Celowi.
Tymczasem na horyzoncie pojawia się pradawne zło, przez które zaczynają ginąć ludzie.
Niezwykle zmysłowa i wciągająca książka. Polecam.
Drugi tom o usilnym próbowaniu zajścia w ciążę przez Meredith Gentry - a raczej Meredith NicEssus. Tak właśnie w skrócie przedstawia się ta książka. Pierwsza część była super, naprawdę mi się spodobała, natomiast ta , no cóż arcydzieło to, to nie jest, a na pewno nie utrzymuje poziomu swojej poprzedniczki. Właściwie poza paroma momentami erotycznymi i walką z Bezimiennym to nic tam się nie dzieje. Taka prawda. Mimo to zamierzam przeczytać kolejne tomy, chociażby po to kiedy (czy w ogóle) zajdzie w ciążę i z kim, oraz co będzie dalej z Celem .Jeśli chodzi o moją opinię to tyle. W każdym razie nie zniechęcam to czytania ale też nie zachęcam. Pozostaję neutralna.
Drugi tom o usilnym próbowaniu zajścia w ciążę przez Meredith Gentry - a raczej Meredith NicEssus. Tak właśnie w skrócie przedstawia się ta książka. Pierwsza część była super, naprawdę mi się spodobała, natomiast ta , no cóż arcydzieło to, to nie jest, a na pewno nie utrzymuje poziomu swojej poprzedniczki. Właściwie poza paroma momentami erotycznymi i walką z Bezimiennym to...
Wciąż trochę bawi, ale nie tak, jak lata temu. Czytana (zwłaszcza bezpośrednio po części pierwszej) irytuje odrobinkę wspominkami rodem jak z anime oraz bardzo podobną do poprzedniego tomu mechaniką działań bohaterów. Ulubioną postacią nagle staje się dla mnie Kitto. Drugi interesujący na tle wszystkich innych? – Rhys. Warto wspomnieć, że Mróz zmienia się dość interesująco. Niestety, główna bohaterka także to robi. Jednak w jej przypadku wywołuje owa zmiana jedynie bezradne westchnienia i potrząsanie głową.
Wciąż trochę bawi, ale nie tak, jak lata temu. Czytana (zwłaszcza bezpośrednio po części pierwszej) irytuje odrobinkę wspominkami rodem jak z anime oraz bardzo podobną do poprzedniego tomu mechaniką działań bohaterów. Ulubioną postacią nagle staje się dla mnie Kitto. Drugi interesujący na tle wszystkich innych? – Rhys. Warto wspomnieć, że Mróz zmienia się dość interesująco....
„Pieszczota nocy” to kontynuacja przygód prywatnej pani detektyw, Merredith Gentry. Latami ukrywała się przed ciotką, lecz kiedy została odnaleziona okazało się, że może uda jej się zachować życie. Musi tylko urodzić potomka, a wtedy Merry zasiądzie na tronie Dworu Unseelie. By osiągnąć ten cel, Merredith oddaję się cielesnym uciechom wraz ze swoimi strażnikami, lecz kiedy zaczynają ginąć masowo ludzie, bohaterowie stają przed zadaniem, które może kosztować życie.
Seria jest mocno naładowana seksem, erotyzmem i podnieceniem, które nie opuszcza bohaterów, nawet na moment. Do tego aspektu książki należy podejść z wielką dozą wyrozumiałości. Bohaterka ma wielu kochanków i coś czuję, że pojawią się kolejni. Jeśli ktoś liczy na wielką monogamiczną miłość, to może się rozczarować. Pomimo mojej romantycznej natury, tak zawiłe i rozwiązłe relację między bohaterami, kompletnie mi nie przeszkadzały. Od początku autorka pokazywała naturę Faerie. Często okrutnie i bezwzględne istoty nie odmawiają sobie uciech cielesnych. Autorce udało się mnie zaintrygować i zaakceptować taki stan rzeczy.
Oczywiście mam swoich ulubieńców wśród strażników, lecz rozwój wypadków trochę zachwiał moje opinie na ich temat. Wszyscy są ciekawymi postaciami i nie posiadają rażących wad, wręcz przeciwnie, zyskują zalety. Merredith posiada potężną moc, która stopniowo rośnie, jednak podoba mi się, że nie robi wszystkiego sam. Polega na swoich strażnikach i pozwala sobie pomóc. W świecie istot paranormalnych jest młoda, lecz nie brak jej sprytu i pokory. To połączenie czyni z niej godnego przeciwnika.
Akcja jest powolna i kręci się wokół jednego wątku, czyli posiadania przez Merry dziecka. Dożo seksu i intryg dworskich. Pojawiły się również głębsze uczucia, lecz to głównie seks jest tematem przewodnim. Pomimo tego w książce nie ma wcale tak dużo scen zbliżeń między bohaterami, jakby się mogło wydawać. Kiedy na horyzoncie pojawiła się sprawa morderstw, była wniebowzięta i naprawdę zaciekawiona. Szkoda, że przez większą część książki po prostu o niej zapomniano. Dopiero zakończenie było w w pełni satysfakcjonujące i dobrze zwiastuję na przyszłość.
Autorka pisze lekko i zaczytuje się w jej książkach. Dialogi między bohaterami są błyskotliwe a opisy plastyczne. Z łatwością można zrozumieć, czym jest magia oraz jakie emocje towarzyszą władającym tą niepohamowaną mocą . Lekturę czyta się przyjemnie i szybko.
„Pieszczota nosy” jest przesycona magią i namiętnością. Każdy kto uwielbia takie powieści powinien się skusić, lecz nie należy mieć zbyt wygórowanych wymagań. Książka jest lekką i niewymagającą lekturą na wieczór. Polecam 4-/6
„Pieszczota nocy” to kontynuacja przygód prywatnej pani detektyw, Merredith Gentry. Latami ukrywała się przed ciotką, lecz kiedy została odnaleziona okazało się, że może uda jej się zachować życie. Musi tylko urodzić potomka, a wtedy Merry zasiądzie na tronie Dworu Unseelie. By osiągnąć ten cel, Merredith oddaję się cielesnym uciechom wraz ze swoimi strażnikami, lecz kiedy...
Sięgając po drugi tom serii wiedziałam czego się spodziewać więc nie jestem w żadnym stopniu zawiedziona po jej przeczytaniu. Autorka raczej na wyżyny się nie wzniosła, niektóre wątki troszkę się dłużyły, ale to chyba taki styl pisania autorki. W niektórych momentach zostałam zaskoczona rozwojem akcji, co jest dużym plusem. W dalszym ciągu jestem zainteresowana losami głównej bohaterki więc sięgnę po następny tom ale bez wielkiego entuzjazmu.
Sięgając po drugi tom serii wiedziałam czego się spodziewać więc nie jestem w żadnym stopniu zawiedziona po jej przeczytaniu. Autorka raczej na wyżyny się nie wzniosła, niektóre wątki troszkę się dłużyły, ale to chyba taki styl pisania autorki. W niektórych momentach zostałam zaskoczona rozwojem akcji, co jest dużym plusem. W dalszym ciągu jestem zainteresowana losami...
pierwsza część przygód Meredith Gentry na początku nie przypadła mi do gustu. Później w miarę upływu stron i pierwszym szoku wejścia w ten nietypowy i przesiąknięty erotyzmem świat, zakochałam się w niej bez pamięci. Sami jednak wiecie jak jest z kontynuacjami… Z reguły pierwszy tom zachęca, a reszta coraz bardziej zniechęca.
Meredith Gentry nie ukrywa już kim jest, jawnie posługuje się swoim nazwiskiem i tytułem księżniczki elfów. Odkąd ogłoszono ją potencjalna następczynią tronu nie dostępują jej fotoreporterzy, kochankowi i.. wrogowie. Między staraniami o dziecko które zapewni jej koronę królowej, razem ze swoimi ochroniarzami pracuje w agencji detektywistycznej. Gdy zgłasza się do nich posłaniec tajemniczej klientki nie mają pojęcia w co się pakują.
W tym wypadku, w przeciwieństwie do poprzedniego tomu zadowolona byłam już od pierwszych stron. Nie wiem czy spowodowane jest to tym, że po prostu przywykłam, tym że poznałam już ten świat, czy tym że książka jest po prostu lepiej napisana a bohaterowie bardziej przystępni. Możliwe, że wszystkie te czynniki współgrały razem. Właściwie powód jest mało ważny, najistotniejszy jest efekt a z niego jestem ogromnie zadowolona.
Moje przypuszczenia odnośnie rozwoju bohaterów potwierdziły się na całej linii. Każdy ze strażników Meredith rozwija się w zupełnie inna stronę, poznajemy ich historię, wchodzimy głębiej w ich osobowość. Pamiętajcie, że Mróz, Rhyse czy Doyle (moi ulubieńcy!) to nie tylko piękne opakowania, ale również niebezpieczni wojownicy i istoty z wielu wiekową historią. Odkrywanie ich to jedna z większych przyjemności tej serii.
Jeżeli mowa o przyjemnościach… Gdy czytałam recenzje pierwszego tomu często spotykałam się z zarzutem rozwiązłości głównej bohaterki. Miałam ochotę krzyknąć „ej obudź się! To erotyk!”. Zwiększona ilość partnerów seksualnych w książce tego typu to nic dziwnego, w dodatku tylko ludzie nazwą to rozwiązłością. Dla elfów pochodzących z dworu Unseelie Meredith prowadzi zupełnie zdrowy styl życia… Tym bardziej, że każdy stosunek na celu ma zapłodnienie głównej bohaterki, w końcu zasiądzie na tronie tylko gdy zajdzie w ciąże.
Żałuje, że każdy tom jest tak krótki. Z przyjemnością pochłonęłabym na raz zupełnie więcej niż te 438 stron. Tym bardziej, że łączą się tu dwa gatunki; erotyka i fantastyka. Sceny łóżkowe to prawdziwe perełki i mimo, że odnoszę wrażenie zmniejszenia ilości napięcia seksualnego to i tak każdą ze scen czytam z prawdziwą przyjemnością. Z drugiej strony gdy dochodzi do akcji typowo fantastycznej gdzie większe znaczenie ma magia i wojownicy kompletnie zapominam o seksie i chcę więcej, więcej i więcej. Jak pogodzić jedno z drugim i nasycić się całą tą akcją? Przeczytać kolejny tom! Inaczej się po prostu nie da ;)
pierwsza część przygód Meredith Gentry na początku nie przypadła mi do gustu. Później w miarę upływu stron i pierwszym szoku wejścia w ten nietypowy i przesiąknięty erotyzmem świat, zakochałam się w niej bez pamięci. Sami jednak wiecie jak jest z kontynuacjami… Z reguły pierwszy tom zachęca, a reszta coraz bardziej zniechęca.
Meredith Gentry nie ukrywa już kim jest, jawnie...
Polecam serdecznie całą serie Meredith Gentry, po raz pierwszy natknełam się na nią 4 lata temu jednak nie wciągneła mnie tak bardzo ponieważ nie znałam jeszcze wtedy krainy magii. Przekonałam sie do tej ksiązki po przeczytaniu serii Sookie Stookehouse, Martwy aż do zmroku Charlaine Harris, która również polecam każdej czytelniczce która lubi czasem troche pomarzyć i przenieść sie do innego świata :) książki te nawiązują do fantasy. Meredith Gentry bardzo mi się podoba jako główna bohaterka ponieważ wszystko skrupulatnie opisuje jak również ciągle coś sie dzieje , a takie ksiązki włąsnie lubię. W książce tej jest wiele zagadek dzięki czemu ksiązka jest ciekawsza, jest wiele sytuacji erotycznych ale mnie nie zraziły ponieważ nie jest to typowe tak jak w harlequinie, moim zdaniem książka jest godna polecenia jak również cała seria. Serdecznie Pozdrawiam wszystkich czytelników. :)
Polecam serdecznie całą serie Meredith Gentry, po raz pierwszy natknełam się na nią 4 lata temu jednak nie wciągneła mnie tak bardzo ponieważ nie znałam jeszcze wtedy krainy magii. Przekonałam sie do tej ksiązki po przeczytaniu serii Sookie Stookehouse, Martwy aż do zmroku Charlaine Harris, która również polecam każdej czytelniczce która lubi czasem troche pomarzyć i...
Meredith NicEssus jest księżniczką Krainy Faerie. Po ostatnich wydarzeniach i zyskaniu nowej mocy wszystko zaczęło układa się lepiej. Cel został ukarany, ciotka Andais nie jest aż tak zła jak kiedyś, ma swoją straż i do tego w tym kochanków. Teraz także może wrócić na dwór kiedy tylko chce.
Jednak wszystko ma swoją cenę. Za wolność Merry musi spłodzić dziecko, a jak dotąd nic z tego nie wyszło.
Dodatkowo główni bohaterowie muszą się zmierzyć, z dziwnymi morderstwami oraz potworem zwanym Bezimienny, nasłanym przez kolejnego wroga..
Kto stoi za tym wszystkim?
Książka spodobała mi się jeszcze bardziej niż poprzednia część..
Może dlatego że było więcej sytuacji opisujących Merry i jej bandę przystojnych mężczyzn.. Pewnie tak!
Kitto to kolejna postać w tej serii, którą lubię. Zazwyczaj uważałam go za słodkiego, lecz groźnego zwierzaczka domowego.. Z przykrością to przyznaje. To taka sama istota jak inna, ale jak mi się dziwić skoro dotychczas zachowywał się podobnie do zwierzaczka. Przytulał się do nogi, lubił jak się go głaskano, można było mówić przy nim co się chciało, a on i tak nie zadawał pytań i wolał spać w chatce dla psa.. Cóż szczerze mówiąc mam nadzieję że ten goblinek się nie zmieni..
Polubiłam też kolejnego strażnika Meredith, ale przysłanego przez królową.. Nicco też był słodki. A ten jego tatuaż na plecach, których wcale tatuażem nie był wprost mnie zachwycał!
Co do Rhysa, Doyle'a, Galena i Mroza wszystko zostało po staremu. Nadal ich uwielbiam.
Polecam!
Meredith NicEssus jest księżniczką Krainy Faerie. Po ostatnich wydarzeniach i zyskaniu nowej mocy wszystko zaczęło układa się lepiej. Cel został ukarany, ciotka Andais nie jest aż tak zła jak kiedyś, ma swoją straż i do tego w tym kochanków. Teraz także może wrócić na dwór kiedy tylko chce.
Jednak wszystko ma swoją cenę. Za wolność Merry musi spłodzić dziecko, a jak dotąd...
W sumie intryguje mnie po co autorka uczyniła bohaterkę detektywem,przecież ona praktycznie nie wychodzi z łóżka,no chyba że kocha się w samochodzie,korytarzu....
W sumie intryguje mnie po co autorka uczyniła bohaterkę detektywem,przecież ona praktycznie nie wychodzi z łóżka,no chyba że kocha się w samochodzie,korytarzu....
Kontynuacja historii rozpoczętej w „Pocałunku ciemności”; zapewne można czytać ją oddzielnie, ale… lepiej jednak nie – „Pieszczota nocy” to po prostu ciąg dalszy losów księżniczki NicEssus, następczyni dworu Unseelie. Sugerowana kolejność: „Pocałunek ciemności”, „Pieszczota nocy”, „Dotknięcie mroku” i „Śmierć o północy”.
Księżniczka dworu Faerie Meredith NicEssus nadal pracuje w agencji detektywistycznej Greya, choć nie udaje już Merry Gentry – zbyt wiele osób zna jej tożsamość i fakt, że jest potencjalną następczynią tronu Unseelie. Drugim potencjalnym następcą jest książę Cel, rodzony syn królowej Andais, popapraniec jakich mało. Władcą zostanie to z nich, które pierwsze doczeka się potomka. Tak więc Meredith pracuje w agencji, mieszka w ciasnym mieszkaniu (problemy finansowe) i kopuluje namiętnie ze swoimi ochroniarzami zgodnie z harmonogramem alfabetycznym, ale nie tylko z nimi, bo to i goblin i – do pewnego stopnia - motyl.
Sytuacja znacznie się komplikuje, kiedy w Los Angeles w niezwykły sposób zaczynają umierać ludzie; ktoś uwolnił Bezimiennego, pojawiają się duchy starych bogów. Jeśli Merry ze swoją ekipą nie rozwiąże problemu, konsekwencje dla ludzi i sidhe mogą być koszmarne.
Kontynuacja historii rozpoczętej w „Pocałunku ciemności”; zapewne można czytać ją oddzielnie, ale… lepiej jednak nie – „Pieszczota nocy” to po prostu ciąg dalszy losów księżniczki NicEssus, następczyni dworu Unseelie. Sugerowana kolejność: „Pocałunek ciemności”, „Pieszczota nocy”, „Dotknięcie mroku” i „Śmierć o północy”.
Meredith - dziewczyna o niespożytej energii ;), która nie odmówi żadnemu potrzebującemu :D, a wokół niej piękni mężczyźni i magiczne stwory, cudowny świat fantasy, który pochłania i nakręca wyobraźnię, wciągająca intryga, i podróże między realną i nierealną rzeczywistością. Cudo, które miłośnicy fantasy i plastycznej niewybrednej erotyki powinni zaliczyć obowiązkowo :).
Meredith - dziewczyna o niespożytej energii ;), która nie odmówi żadnemu potrzebującemu :D, a wokół niej piękni mężczyźni i magiczne stwory, cudowny świat fantasy, który pochłania i nakręca wyobraźnię, wciągająca intryga, i podróże między realną i nierealną rzeczywistością. Cudo, które miłośnicy fantasy i plastycznej niewybrednej erotyki powinni zaliczyć obowiązkowo :).
Ciąg dalszy przygód niezwykłej bohaterki...
Meredith Gentry próbuje prowadzić normalne życie po wydarzeniach jakie miały miejsce kilka miesięcy wcześniej. Chroniona przez swoją Straż zdaje sobie sprawę,że poczucie bezpieczeństwa jest jak bańka mydlana - kruche.
Nadal próbuje spłodzić potomka,a chwile uniesienia przeplatane są pracą prywatnego detektywa.
Nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się niegdyś wygnana z Królewskiego Dworu wpływowa sidhe.
Jakby tego było mało musi strzec się dworskich intryg,a w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć ludzie.
Czy Merry opanuje chaos jaki nawiedza jej ukochane Los Angeles?
I kto powarzył się wypuścić na wolność zamkniętą wieki temu okrutną prastarą moc w postaci Bezimiennego?!Kto był na tyle głupi sądząc,iż uda mu się poskromić i utrzymać w ryzach potwora?!
W ostateczności musi znaleźć siłę,bezwzględność a zarazem pozostać sobą żeby uratować to co kocha.
Mam dość sprzeczne odczucia...
Świat czytany układa w głowie wyraźne obrazy,jak tchnienie innego powietrza w płucach - czyste,mroczne,duszne,bądź przepełnione ludzkim odruchem kochania zabarwione lękiem i rozsądkiem.
Zagadka kto jest przeznaczony bohaterce nadal stoi pod znakiem zapytania. Drzwi do tego sekretu są uchylone,można spróbować coś ujrzeć,ale panujący tam mrok jest zbyt duży aby dostrzec czyja sylwetka kryje się za nimi.
Ciąg dalszy przygód niezwykłej bohaterki...
Meredith Gentry próbuje prowadzić normalne życie po wydarzeniach jakie miały miejsce kilka miesięcy wcześniej. Chroniona przez swoją Straż zdaje sobie sprawę,że poczucie bezpieczeństwa jest jak bańka mydlana - kruche.
Nadal próbuje spłodzić potomka,a chwile uniesienia przeplatane są pracą prywatnego detektywa.
Nieoczekiwanie na...
Bardzo fajna i wciągająca powieść! Dużo akcji, zaskakujących zdarzeń i mądrych mądrości. Ponadto... znowu dostałam wypieków na twarzy. Czekam na dalsze powieści o księżniczce elfów. Mam nadzieję, że w końcu się doczekam!
Bardzo fajna i wciągająca powieść! Dużo akcji, zaskakujących zdarzeń i mądrych mądrości. Ponadto... znowu dostałam wypieków na twarzy. Czekam na dalsze powieści o księżniczce elfów. Mam nadzieję, że w końcu się doczekam!
Mery i jej ekipa strażników wreszcie zaczyna kombinować. Jest intryga i ciekawe zakończenie.
Mery i jej ekipa strażników wreszcie zaczyna kombinować. Jest intryga i ciekawe zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce zakochałam się od pierwszej strony
Łączy w sobie fenomenalne kategorie czyli
Fantastykę, erotykę oraz kryminał
Czyta się ją przyjemnie a każda część zachęca czytelnika do sięgnięcia po kolejną.
W książce zakochałam się od pierwszej strony
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁączy w sobie fenomenalne kategorie czyli
Fantastykę, erotykę oraz kryminał
Czyta się ją przyjemnie a każda część zachęca czytelnika do sięgnięcia po kolejną.
Ciekawie poprowadzona opowieść, która mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać. Autorka dobrze rozwija wątek główny, sukcesywnie dodając poboczne, które pięknie dopełniają akcję. Przydałoby się trochę więcej akcji, ale ta odrobinę już daje nadzieję, że to zmierza w dobrym kierunku. Bohaterowie coraz żywiej zaznaczają swoją obecność, można ich polubić, zauroczyć się lub znienawidzić. Jest ciekawie, liczę, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. Polecam dla fanów elfów, mrocznych gier oraz romansów z dużą dozą pikanterii.
Ciekawie poprowadzona opowieść, która mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać. Autorka dobrze rozwija wątek główny, sukcesywnie dodając poboczne, które pięknie dopełniają akcję. Przydałoby się trochę więcej akcji, ale ta odrobinę już daje nadzieję, że to zmierza w dobrym kierunku. Bohaterowie coraz żywiej zaznaczają swoją obecność, można ich polubić,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie słaba.... Merry , księżniczka Faerie na której życie czycha niebezpieczne istoty...
Jak dla mnie słaba.... Merry , księżniczka Faerie na której życie czycha niebezpieczne istoty...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak w pierwszej części dużo się dzieje. Teraz łatwiej było mi już przeczytać książkę, bo wiedziałam dużo więcej o postaciach i mogłam zrobić sobie w głowie ich obraz. Jak dla mnie końcówka trochę za bardzo skrócona, ale całość jak najbardziej na plus.
Tak jak w pierwszej części dużo się dzieje. Teraz łatwiej było mi już przeczytać książkę, bo wiedziałam dużo więcej o postaciach i mogłam zrobić sobie w głowie ich obraz. Jak dla mnie końcówka trochę za bardzo skrócona, ale całość jak najbardziej na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część przygód Merry. Po wymknięciu się z pułapek zastawionych na Meredith przez jej kuzyna, staje ona przed nowymi groźnymi wyzwaniami. Aby zostać królową musi urodzić dziecko, zanim się to uda Celowi.
Tymczasem na horyzoncie pojawia się pradawne zło, przez które zaczynają ginąć ludzie.
Niezwykle zmysłowa i wciągająca książka. Polecam.
Druga część przygód Merry. Po wymknięciu się z pułapek zastawionych na Meredith przez jej kuzyna, staje ona przed nowymi groźnymi wyzwaniami. Aby zostać królową musi urodzić dziecko, zanim się to uda Celowi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTymczasem na horyzoncie pojawia się pradawne zło, przez które zaczynają ginąć ludzie.
Niezwykle zmysłowa i wciągająca książka. Polecam.
Drugi tom o usilnym próbowaniu zajścia w ciążę przez Meredith Gentry - a raczej Meredith NicEssus. Tak właśnie w skrócie przedstawia się ta książka. Pierwsza część była super, naprawdę mi się spodobała, natomiast ta , no cóż arcydzieło to, to nie jest, a na pewno nie utrzymuje poziomu swojej poprzedniczki. Właściwie poza paroma momentami erotycznymi i walką z Bezimiennym to nic tam się nie dzieje. Taka prawda. Mimo to zamierzam przeczytać kolejne tomy, chociażby po to kiedy (czy w ogóle) zajdzie w ciążę i z kim, oraz co będzie dalej z Celem .Jeśli chodzi o moją opinię to tyle. W każdym razie nie zniechęcam to czytania ale też nie zachęcam. Pozostaję neutralna.
Drugi tom o usilnym próbowaniu zajścia w ciążę przez Meredith Gentry - a raczej Meredith NicEssus. Tak właśnie w skrócie przedstawia się ta książka. Pierwsza część była super, naprawdę mi się spodobała, natomiast ta , no cóż arcydzieło to, to nie jest, a na pewno nie utrzymuje poziomu swojej poprzedniczki. Właściwie poza paroma momentami erotycznymi i walką z Bezimiennym to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąż trochę bawi, ale nie tak, jak lata temu. Czytana (zwłaszcza bezpośrednio po części pierwszej) irytuje odrobinkę wspominkami rodem jak z anime oraz bardzo podobną do poprzedniego tomu mechaniką działań bohaterów. Ulubioną postacią nagle staje się dla mnie Kitto. Drugi interesujący na tle wszystkich innych? – Rhys. Warto wspomnieć, że Mróz zmienia się dość interesująco. Niestety, główna bohaterka także to robi. Jednak w jej przypadku wywołuje owa zmiana jedynie bezradne westchnienia i potrząsanie głową.
Wciąż trochę bawi, ale nie tak, jak lata temu. Czytana (zwłaszcza bezpośrednio po części pierwszej) irytuje odrobinkę wspominkami rodem jak z anime oraz bardzo podobną do poprzedniego tomu mechaniką działań bohaterów. Ulubioną postacią nagle staje się dla mnie Kitto. Drugi interesujący na tle wszystkich innych? – Rhys. Warto wspomnieć, że Mróz zmienia się dość interesująco....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pieszczota nocy” to kontynuacja przygód prywatnej pani detektyw, Merredith Gentry. Latami ukrywała się przed ciotką, lecz kiedy została odnaleziona okazało się, że może uda jej się zachować życie. Musi tylko urodzić potomka, a wtedy Merry zasiądzie na tronie Dworu Unseelie. By osiągnąć ten cel, Merredith oddaję się cielesnym uciechom wraz ze swoimi strażnikami, lecz kiedy zaczynają ginąć masowo ludzie, bohaterowie stają przed zadaniem, które może kosztować życie.
Seria jest mocno naładowana seksem, erotyzmem i podnieceniem, które nie opuszcza bohaterów, nawet na moment. Do tego aspektu książki należy podejść z wielką dozą wyrozumiałości. Bohaterka ma wielu kochanków i coś czuję, że pojawią się kolejni. Jeśli ktoś liczy na wielką monogamiczną miłość, to może się rozczarować. Pomimo mojej romantycznej natury, tak zawiłe i rozwiązłe relację między bohaterami, kompletnie mi nie przeszkadzały. Od początku autorka pokazywała naturę Faerie. Często okrutnie i bezwzględne istoty nie odmawiają sobie uciech cielesnych. Autorce udało się mnie zaintrygować i zaakceptować taki stan rzeczy.
Oczywiście mam swoich ulubieńców wśród strażników, lecz rozwój wypadków trochę zachwiał moje opinie na ich temat. Wszyscy są ciekawymi postaciami i nie posiadają rażących wad, wręcz przeciwnie, zyskują zalety. Merredith posiada potężną moc, która stopniowo rośnie, jednak podoba mi się, że nie robi wszystkiego sam. Polega na swoich strażnikach i pozwala sobie pomóc. W świecie istot paranormalnych jest młoda, lecz nie brak jej sprytu i pokory. To połączenie czyni z niej godnego przeciwnika.
Akcja jest powolna i kręci się wokół jednego wątku, czyli posiadania przez Merry dziecka. Dożo seksu i intryg dworskich. Pojawiły się również głębsze uczucia, lecz to głównie seks jest tematem przewodnim. Pomimo tego w książce nie ma wcale tak dużo scen zbliżeń między bohaterami, jakby się mogło wydawać. Kiedy na horyzoncie pojawiła się sprawa morderstw, była wniebowzięta i naprawdę zaciekawiona. Szkoda, że przez większą część książki po prostu o niej zapomniano. Dopiero zakończenie było w w pełni satysfakcjonujące i dobrze zwiastuję na przyszłość.
Autorka pisze lekko i zaczytuje się w jej książkach. Dialogi między bohaterami są błyskotliwe a opisy plastyczne. Z łatwością można zrozumieć, czym jest magia oraz jakie emocje towarzyszą władającym tą niepohamowaną mocą . Lekturę czyta się przyjemnie i szybko.
„Pieszczota nosy” jest przesycona magią i namiętnością. Każdy kto uwielbia takie powieści powinien się skusić, lecz nie należy mieć zbyt wygórowanych wymagań. Książka jest lekką i niewymagającą lekturą na wieczór. Polecam 4-/6
„Pieszczota nocy” to kontynuacja przygód prywatnej pani detektyw, Merredith Gentry. Latami ukrywała się przed ciotką, lecz kiedy została odnaleziona okazało się, że może uda jej się zachować życie. Musi tylko urodzić potomka, a wtedy Merry zasiądzie na tronie Dworu Unseelie. By osiągnąć ten cel, Merredith oddaję się cielesnym uciechom wraz ze swoimi strażnikami, lecz kiedy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam serię o Meredith - Księżniczce Ciemności...:-)
Uwielbiam serię o Meredith - Księżniczce Ciemności...:-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po drugi tom serii wiedziałam czego się spodziewać więc nie jestem w żadnym stopniu zawiedziona po jej przeczytaniu. Autorka raczej na wyżyny się nie wzniosła, niektóre wątki troszkę się dłużyły, ale to chyba taki styl pisania autorki. W niektórych momentach zostałam zaskoczona rozwojem akcji, co jest dużym plusem. W dalszym ciągu jestem zainteresowana losami głównej bohaterki więc sięgnę po następny tom ale bez wielkiego entuzjazmu.
Sięgając po drugi tom serii wiedziałam czego się spodziewać więc nie jestem w żadnym stopniu zawiedziona po jej przeczytaniu. Autorka raczej na wyżyny się nie wzniosła, niektóre wątki troszkę się dłużyły, ale to chyba taki styl pisania autorki. W niektórych momentach zostałam zaskoczona rozwojem akcji, co jest dużym plusem. W dalszym ciągu jestem zainteresowana losami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topierwsza część przygód Meredith Gentry na początku nie przypadła mi do gustu. Później w miarę upływu stron i pierwszym szoku wejścia w ten nietypowy i przesiąknięty erotyzmem świat, zakochałam się w niej bez pamięci. Sami jednak wiecie jak jest z kontynuacjami… Z reguły pierwszy tom zachęca, a reszta coraz bardziej zniechęca.
Meredith Gentry nie ukrywa już kim jest, jawnie posługuje się swoim nazwiskiem i tytułem księżniczki elfów. Odkąd ogłoszono ją potencjalna następczynią tronu nie dostępują jej fotoreporterzy, kochankowi i.. wrogowie. Między staraniami o dziecko które zapewni jej koronę królowej, razem ze swoimi ochroniarzami pracuje w agencji detektywistycznej. Gdy zgłasza się do nich posłaniec tajemniczej klientki nie mają pojęcia w co się pakują.
W tym wypadku, w przeciwieństwie do poprzedniego tomu zadowolona byłam już od pierwszych stron. Nie wiem czy spowodowane jest to tym, że po prostu przywykłam, tym że poznałam już ten świat, czy tym że książka jest po prostu lepiej napisana a bohaterowie bardziej przystępni. Możliwe, że wszystkie te czynniki współgrały razem. Właściwie powód jest mało ważny, najistotniejszy jest efekt a z niego jestem ogromnie zadowolona.
Moje przypuszczenia odnośnie rozwoju bohaterów potwierdziły się na całej linii. Każdy ze strażników Meredith rozwija się w zupełnie inna stronę, poznajemy ich historię, wchodzimy głębiej w ich osobowość. Pamiętajcie, że Mróz, Rhyse czy Doyle (moi ulubieńcy!) to nie tylko piękne opakowania, ale również niebezpieczni wojownicy i istoty z wielu wiekową historią. Odkrywanie ich to jedna z większych przyjemności tej serii.
Jeżeli mowa o przyjemnościach… Gdy czytałam recenzje pierwszego tomu często spotykałam się z zarzutem rozwiązłości głównej bohaterki. Miałam ochotę krzyknąć „ej obudź się! To erotyk!”. Zwiększona ilość partnerów seksualnych w książce tego typu to nic dziwnego, w dodatku tylko ludzie nazwą to rozwiązłością. Dla elfów pochodzących z dworu Unseelie Meredith prowadzi zupełnie zdrowy styl życia… Tym bardziej, że każdy stosunek na celu ma zapłodnienie głównej bohaterki, w końcu zasiądzie na tronie tylko gdy zajdzie w ciąże.
Żałuje, że każdy tom jest tak krótki. Z przyjemnością pochłonęłabym na raz zupełnie więcej niż te 438 stron. Tym bardziej, że łączą się tu dwa gatunki; erotyka i fantastyka. Sceny łóżkowe to prawdziwe perełki i mimo, że odnoszę wrażenie zmniejszenia ilości napięcia seksualnego to i tak każdą ze scen czytam z prawdziwą przyjemnością. Z drugiej strony gdy dochodzi do akcji typowo fantastycznej gdzie większe znaczenie ma magia i wojownicy kompletnie zapominam o seksie i chcę więcej, więcej i więcej. Jak pogodzić jedno z drugim i nasycić się całą tą akcją? Przeczytać kolejny tom! Inaczej się po prostu nie da ;)
pierwsza część przygód Meredith Gentry na początku nie przypadła mi do gustu. Później w miarę upływu stron i pierwszym szoku wejścia w ten nietypowy i przesiąknięty erotyzmem świat, zakochałam się w niej bez pamięci. Sami jednak wiecie jak jest z kontynuacjami… Z reguły pierwszy tom zachęca, a reszta coraz bardziej zniechęca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMeredith Gentry nie ukrywa już kim jest, jawnie...
Polecam serdecznie całą serie Meredith Gentry, po raz pierwszy natknełam się na nią 4 lata temu jednak nie wciągneła mnie tak bardzo ponieważ nie znałam jeszcze wtedy krainy magii. Przekonałam sie do tej ksiązki po przeczytaniu serii Sookie Stookehouse, Martwy aż do zmroku Charlaine Harris, która również polecam każdej czytelniczce która lubi czasem troche pomarzyć i przenieść sie do innego świata :) książki te nawiązują do fantasy. Meredith Gentry bardzo mi się podoba jako główna bohaterka ponieważ wszystko skrupulatnie opisuje jak również ciągle coś sie dzieje , a takie ksiązki włąsnie lubię. W książce tej jest wiele zagadek dzięki czemu ksiązka jest ciekawsza, jest wiele sytuacji erotycznych ale mnie nie zraziły ponieważ nie jest to typowe tak jak w harlequinie, moim zdaniem książka jest godna polecenia jak również cała seria. Serdecznie Pozdrawiam wszystkich czytelników. :)
Polecam serdecznie całą serie Meredith Gentry, po raz pierwszy natknełam się na nią 4 lata temu jednak nie wciągneła mnie tak bardzo ponieważ nie znałam jeszcze wtedy krainy magii. Przekonałam sie do tej ksiązki po przeczytaniu serii Sookie Stookehouse, Martwy aż do zmroku Charlaine Harris, która również polecam każdej czytelniczce która lubi czasem troche pomarzyć i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMeredith NicEssus jest księżniczką Krainy Faerie. Po ostatnich wydarzeniach i zyskaniu nowej mocy wszystko zaczęło układa się lepiej. Cel został ukarany, ciotka Andais nie jest aż tak zła jak kiedyś, ma swoją straż i do tego w tym kochanków. Teraz także może wrócić na dwór kiedy tylko chce.
Jednak wszystko ma swoją cenę. Za wolność Merry musi spłodzić dziecko, a jak dotąd nic z tego nie wyszło.
Dodatkowo główni bohaterowie muszą się zmierzyć, z dziwnymi morderstwami oraz potworem zwanym Bezimienny, nasłanym przez kolejnego wroga..
Kto stoi za tym wszystkim?
Książka spodobała mi się jeszcze bardziej niż poprzednia część..
Może dlatego że było więcej sytuacji opisujących Merry i jej bandę przystojnych mężczyzn.. Pewnie tak!
Kitto to kolejna postać w tej serii, którą lubię. Zazwyczaj uważałam go za słodkiego, lecz groźnego zwierzaczka domowego.. Z przykrością to przyznaje. To taka sama istota jak inna, ale jak mi się dziwić skoro dotychczas zachowywał się podobnie do zwierzaczka. Przytulał się do nogi, lubił jak się go głaskano, można było mówić przy nim co się chciało, a on i tak nie zadawał pytań i wolał spać w chatce dla psa.. Cóż szczerze mówiąc mam nadzieję że ten goblinek się nie zmieni..
Polubiłam też kolejnego strażnika Meredith, ale przysłanego przez królową.. Nicco też był słodki. A ten jego tatuaż na plecach, których wcale tatuażem nie był wprost mnie zachwycał!
Co do Rhysa, Doyle'a, Galena i Mroza wszystko zostało po staremu. Nadal ich uwielbiam.
Polecam!
Meredith NicEssus jest księżniczką Krainy Faerie. Po ostatnich wydarzeniach i zyskaniu nowej mocy wszystko zaczęło układa się lepiej. Cel został ukarany, ciotka Andais nie jest aż tak zła jak kiedyś, ma swoją straż i do tego w tym kochanków. Teraz także może wrócić na dwór kiedy tylko chce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak wszystko ma swoją cenę. Za wolność Merry musi spłodzić dziecko, a jak dotąd...
W sumie intryguje mnie po co autorka uczyniła bohaterkę detektywem,przecież ona praktycznie nie wychodzi z łóżka,no chyba że kocha się w samochodzie,korytarzu....
W sumie intryguje mnie po co autorka uczyniła bohaterkę detektywem,przecież ona praktycznie nie wychodzi z łóżka,no chyba że kocha się w samochodzie,korytarzu....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja historii rozpoczętej w „Pocałunku ciemności”; zapewne można czytać ją oddzielnie, ale… lepiej jednak nie – „Pieszczota nocy” to po prostu ciąg dalszy losów księżniczki NicEssus, następczyni dworu Unseelie. Sugerowana kolejność: „Pocałunek ciemności”, „Pieszczota nocy”, „Dotknięcie mroku” i „Śmierć o północy”.
Księżniczka dworu Faerie Meredith NicEssus nadal pracuje w agencji detektywistycznej Greya, choć nie udaje już Merry Gentry – zbyt wiele osób zna jej tożsamość i fakt, że jest potencjalną następczynią tronu Unseelie. Drugim potencjalnym następcą jest książę Cel, rodzony syn królowej Andais, popapraniec jakich mało. Władcą zostanie to z nich, które pierwsze doczeka się potomka. Tak więc Meredith pracuje w agencji, mieszka w ciasnym mieszkaniu (problemy finansowe) i kopuluje namiętnie ze swoimi ochroniarzami zgodnie z harmonogramem alfabetycznym, ale nie tylko z nimi, bo to i goblin i – do pewnego stopnia - motyl.
Sytuacja znacznie się komplikuje, kiedy w Los Angeles w niezwykły sposób zaczynają umierać ludzie; ktoś uwolnił Bezimiennego, pojawiają się duchy starych bogów. Jeśli Merry ze swoją ekipą nie rozwiąże problemu, konsekwencje dla ludzi i sidhe mogą być koszmarne.
Kontynuacja historii rozpoczętej w „Pocałunku ciemności”; zapewne można czytać ją oddzielnie, ale… lepiej jednak nie – „Pieszczota nocy” to po prostu ciąg dalszy losów księżniczki NicEssus, następczyni dworu Unseelie. Sugerowana kolejność: „Pocałunek ciemności”, „Pieszczota nocy”, „Dotknięcie mroku” i „Śmierć o północy”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiężniczka dworu Faerie Meredith NicEssus nadal...
Meredith - dziewczyna o niespożytej energii ;), która nie odmówi żadnemu potrzebującemu :D, a wokół niej piękni mężczyźni i magiczne stwory, cudowny świat fantasy, który pochłania i nakręca wyobraźnię, wciągająca intryga, i podróże między realną i nierealną rzeczywistością. Cudo, które miłośnicy fantasy i plastycznej niewybrednej erotyki powinni zaliczyć obowiązkowo :).
Meredith - dziewczyna o niespożytej energii ;), która nie odmówi żadnemu potrzebującemu :D, a wokół niej piękni mężczyźni i magiczne stwory, cudowny świat fantasy, który pochłania i nakręca wyobraźnię, wciągająca intryga, i podróże między realną i nierealną rzeczywistością. Cudo, które miłośnicy fantasy i plastycznej niewybrednej erotyki powinni zaliczyć obowiązkowo :).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torozdział 21 str 137....
rozdział 21 str 137....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiąg dalszy przygód niezwykłej bohaterki...
Meredith Gentry próbuje prowadzić normalne życie po wydarzeniach jakie miały miejsce kilka miesięcy wcześniej. Chroniona przez swoją Straż zdaje sobie sprawę,że poczucie bezpieczeństwa jest jak bańka mydlana - kruche.
Nadal próbuje spłodzić potomka,a chwile uniesienia przeplatane są pracą prywatnego detektywa.
Nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się niegdyś wygnana z Królewskiego Dworu wpływowa sidhe.
Jakby tego było mało musi strzec się dworskich intryg,a w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć ludzie.
Czy Merry opanuje chaos jaki nawiedza jej ukochane Los Angeles?
I kto powarzył się wypuścić na wolność zamkniętą wieki temu okrutną prastarą moc w postaci Bezimiennego?!Kto był na tyle głupi sądząc,iż uda mu się poskromić i utrzymać w ryzach potwora?!
W ostateczności musi znaleźć siłę,bezwzględność a zarazem pozostać sobą żeby uratować to co kocha.
Mam dość sprzeczne odczucia...
Świat czytany układa w głowie wyraźne obrazy,jak tchnienie innego powietrza w płucach - czyste,mroczne,duszne,bądź przepełnione ludzkim odruchem kochania zabarwione lękiem i rozsądkiem.
Zagadka kto jest przeznaczony bohaterce nadal stoi pod znakiem zapytania. Drzwi do tego sekretu są uchylone,można spróbować coś ujrzeć,ale panujący tam mrok jest zbyt duży aby dostrzec czyja sylwetka kryje się za nimi.
Ciąg dalszy przygód niezwykłej bohaterki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMeredith Gentry próbuje prowadzić normalne życie po wydarzeniach jakie miały miejsce kilka miesięcy wcześniej. Chroniona przez swoją Straż zdaje sobie sprawę,że poczucie bezpieczeństwa jest jak bańka mydlana - kruche.
Nadal próbuje spłodzić potomka,a chwile uniesienia przeplatane są pracą prywatnego detektywa.
Nieoczekiwanie na...
Przeciętna, ale gorąca...
Przeciętna, ale gorąca...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna i wciągająca powieść! Dużo akcji, zaskakujących zdarzeń i mądrych mądrości. Ponadto... znowu dostałam wypieków na twarzy. Czekam na dalsze powieści o księżniczce elfów. Mam nadzieję, że w końcu się doczekam!
Bardzo fajna i wciągająca powieść! Dużo akcji, zaskakujących zdarzeń i mądrych mądrości. Ponadto... znowu dostałam wypieków na twarzy. Czekam na dalsze powieści o księżniczce elfów. Mam nadzieję, że w końcu się doczekam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to