Nie jest zła, ale dość mało realistyczna od strony socjologicznej. Raczej istota inteligentna inaczej by się zachowywała na obcej planecie w otoczeniu nowego pod każdym względem. Bardzo uproszczone, bardziej opowiada je niż książka.
Pewnie dla typowych kacapów wygląda tak dowolny kraj zachodu, jak dla tego kota nowoczesna ziemia.
Nie jest zła, ale dość mało realistyczna od strony socjologicznej. Raczej istota inteligentna inaczej by się zachowywała na obcej planecie w otoczeniu nowego pod każdym względem. Bardzo uproszczone, bardziej opowiada je niż książka.
Pewnie dla typowych kacapów wygląda tak dowolny kraj zachodu, jak dla tego kota nowoczesna ziemia.
Wysłuchałam na raz, bo to krótka książka. Mimo tego, że jest treściwa to uważam, że ma dużo do przekazania na temat historii, ale tez psychologii. Można pobawić się w interpretację. Podobnie jak u Lema.
Mnie przede wszystkim spodobało się przekazania uniwersalnych prawd a proponuje ludzkiej psychiki i tego jak ważny jest nawyk i tego jak silnie działają społeczne narracje a w tym wypadku propaganda. To książka o tym jak ważne jest samodzielne myślenie.
Wysłuchałam na raz, bo to krótka książka. Mimo tego, że jest treściwa to uważam, że ma dużo do przekazania na temat historii, ale tez psychologii. Można pobawić się w interpretację. Podobnie jak u Lema.
Mnie przede wszystkim spodobało się przekazania uniwersalnych prawd a proponuje ludzkiej psychiki i tego jak ważny jest nawyk i tego jak silnie działają społeczne narracje...
Ciekawe przedstawienie różnych światopoglądów odnośnie tego co dla kogoś jest "piekłem". Główny bohater zostaje przeniesiony do niemal utopijnego świata, który dla niego właśnie jest "piekłem". Książka bardzo ciekawe lecz jak dla mnie za krótka, porusza sporo ciekawych tematów i zostawia z nimi czytelnika.
Ciekawe przedstawienie różnych światopoglądów odnośnie tego co dla kogoś jest "piekłem". Główny bohater zostaje przeniesiony do niemal utopijnego świata, który dla niego właśnie jest "piekłem". Książka bardzo ciekawe lecz jak dla mnie za krótka, porusza sporo ciekawych tematów i zostawia z nimi czytelnika.
Bardzo dobra książka, tylko strasznie krótka! Niewiele się dowiedzieliśmy, wszystko zostało rozgrzebane i porzucone, bardzo lubię jak książki nie są jednoznaczne, ale tutaj to już lekka przesada. Podoba mi się właściwie wszystko i chciała bym więcej. Nie wiem co tutaj się zadziało i czemu tak się urywa. Czytałam to w formie audiobooka i muszę powiedzieć, że lektor czyli Filip Kosier jest rewelacyjny, moduluje głos w stosunku do roli, świetnie nadaje tępo i emocje naprawdę słucha się tego cudownie! Serdecznie polecam.
Bardzo dobra książka, tylko strasznie krótka! Niewiele się dowiedzieliśmy, wszystko zostało rozgrzebane i porzucone, bardzo lubię jak książki nie są jednoznaczne, ale tutaj to już lekka przesada. Podoba mi się właściwie wszystko i chciała bym więcej. Nie wiem co tutaj się zadziało i czemu tak się urywa. Czytałam to w formie audiobooka i muszę powiedzieć, że lektor czyli...
Coś w sobie ma. Jest fajna koncepcja świata, jest wprowadzenie bohatera w nowe okoliczności, ale jest też (niestety) zaskakująco pospieszne zakończenie.
Coś w sobie ma. Jest fajna koncepcja świata, jest wprowadzenie bohatera w nowe okoliczności, ale jest też (niestety) zaskakująco pospieszne zakończenie.
Książja napisana bardzo dobrze. Ciekawie prowadzona narracja. Główna postać xostała wyciągnięta z jej świata do czegoś co wydawało by się utopią. Dla czytelnika pewnie tak ale czy dla bohatera? Książka wydała mi się zbyt krótka. Duży potencjał szybko ucięty.
Książja napisana bardzo dobrze. Ciekawie prowadzona narracja. Główna postać xostała wyciągnięta z jej świata do czegoś co wydawało by się utopią. Dla czytelnika pewnie tak ale czy dla bohatera? Książka wydała mi się zbyt krótka. Duży potencjał szybko ucięty.
Odsłuchane w Klubie Audioteki dzięki uprzejmości autoplac.pl, na którym znajdziecie darmowe kody dostępu do tego Klubu. Polecam.
No kurczę, nie porwała mnie ta książka. Trochę mnie ciekawiła, ale nie aż tak, że się nie mogłam oderwać. Ten w miarę pozytywne uczucia zabiło zakończenie. Jakieś takie... nie wiem. Niby rosyjskie, ale nie interesujące według mnie. Lubię otwarte zakończenia, które zostawiają czytelnika z pytaniem, ale to to raczej jest takie urwanie, a nie zakończenie. Teraz tak sobie myślę, że może to podróż była ważna, a nie cel. Chociaż ona też nie miała dla mnie jakieś specjalnej głębi. Może to moje nieprawidłowe nastawienie albo za wysokie oczekiwania. Nie wiem.
Na razie 1:2 i zaczynam się zastanawiać, czy "Piknik na skraju drogi" to nie był pozytywny wypadek przy pracy, bo nim byłam wręcz zachwycona. A "Przyjaciel z Piekła" jest dość banalny przy "Pikniku".
Ps. Pan Kosior jak zwykle świetny!
Odsłuchane w Klubie Audioteki dzięki uprzejmości autoplac.pl, na którym znajdziecie darmowe kody dostępu do tego Klubu. Polecam.
No kurczę, nie porwała mnie ta książka. Trochę mnie ciekawiła, ale nie aż tak, że się nie mogłam oderwać. Ten w miarę pozytywne uczucia zabiło zakończenie. Jakieś takie... nie wiem. Niby rosyjskie, ale nie interesujące według mnie. Lubię otwarte...
Opiniujący piszą, że nie jest to jedna z najlepszych książek duetu Strugackich. Nie mam jeszcze zbytnio porównania. Ta książka podobała mi się przeciętnie. W zasadzie nie bardzo się czuje, że to SF. Gdyby nie kilka urządzeń i zmiana planety była by to jedynie opowieść o żołnierzu z wypranym mózgiem. Nie jest to zła książka. Chociaż potrzebujemy chwili by się zorientować o czym ona właściwie jest. Później, a w zasadzie pod koniec już czytałem szybko by poznać zakończenie historii. Najpierw myślałem: jakim prawem Korniej ocenia tego człowieka, wyrwanego z jego świata, kultury i społeczeństwa. Jaki świat/społeczeństwo tacy ludzie. To szowinizm postrzegać się jako bardziej cywilizowanego niż inni. Ale im więcej dowiadywałem się o Gagu tym bardziej przypominałem sobie III Rzeszę i jej żołnierzy. A już wspomnienie sceny z herzogiem i nagrodą postawiła mi przed oczami A.H wizytującego młodych chłopców z volkssturm i poklepywanie ich po twarzach tuż przed upadkiem 1000-letniej Rzeszy.
A skoro książka pobudziła skojarzenia i wyobraźnię i doczytałem ja do końca - nie może być taka zła :) Czytać na spokojnie, to nie jest wymagająca lektura, ale z zachwytu nie zemdlejecie :)
Opiniujący piszą, że nie jest to jedna z najlepszych książek duetu Strugackich. Nie mam jeszcze zbytnio porównania. Ta książka podobała mi się przeciętnie. W zasadzie nie bardzo się czuje, że to SF. Gdyby nie kilka urządzeń i zmiana planety była by to jedynie opowieść o żołnierzu z wypranym mózgiem. Nie jest to zła książka. Chociaż potrzebujemy chwili by się zorientować o...
Czy ktokolwiek potrafi wyjść poza schemat myślenia w jakim został wychowany? Czy dom - jaki by nie był okropny - to jednak dom? Kolejna ciekawa przygoda sf autorstwa braci Strugackich, ze spojrzeniem na pewne tematy z nowej perspektywy.
Czy ktokolwiek potrafi wyjść poza schemat myślenia w jakim został wychowany? Czy dom - jaki by nie był okropny - to jednak dom? Kolejna ciekawa przygoda sf autorstwa braci Strugackich, ze spojrzeniem na pewne tematy z nowej perspektywy.
Dość długie opowiadanie o tym, jak to Ziemianin ratuje umierającego brata w rozumie, przewozi na Ziemię, leczy, a potem nie ma czasu się nim zająć. Uratowany jest żołnierzem z dokumentnie wypranym mózgiem. Najpierw zakłada, że to jakieś przebieranki wywiadu, potem nikomu nie ufa, w nic nie wierzy. Wyjaśnień nie rozumie, więc ich nie słucha. Dostał robota, urządził mu musztrę, głównie w celu złamania charakteru. Aż przykro się czytało o bohaterze z tak ciasnymi horyzontami.
Ziemianin nie lepszy. Ściągnął płonącego żołnierza do innego świata, wyleczył i zabrał do siebie do domu. Uznał, że nie musi się przejmować jego psychiką — bo to przecież silny i dzielny wojak — więc nie certolił się z przekazywaniem informacji.
Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/09/przyjaciel-z-pieka-zbior-minipowiesci-i.html
Dość długie opowiadanie o tym, jak to Ziemianin ratuje umierającego brata w rozumie, przewozi na Ziemię, leczy, a potem nie ma czasu się nim zająć. Uratowany jest żołnierzem z dokumentnie wypranym mózgiem. Najpierw zakłada, że to jakieś przebieranki wywiadu, potem nikomu nie ufa, w nic nie wierzy. Wyjaśnień nie rozumie, więc ich nie słucha. Dostał robota, urządził mu...
Zderzenie dwóch światów: świata walki i świata postępu. Opisane przekonująco, mam wrażenie, że to faktycznie tak by było. Każdy ze światów opisany jest z głębią i wciągająco. Lektura mija błyskawicznie.
Książka nie odpowiada na żadne pytania, po prostu pokazuje. Bo rozstrzygać między wyższością jednego świata nad drugim można tylko z perspektywy któregoś z nich, a więc nigdy nie będzie to rozstrzygnięcie zupełne.
Zderzenie dwóch światów: świata walki i świata postępu. Opisane przekonująco, mam wrażenie, że to faktycznie tak by było. Każdy ze światów opisany jest z głębią i wciągająco. Lektura mija błyskawicznie.
Książka nie odpowiada na żadne pytania, po prostu pokazuje. Bo rozstrzygać między wyższością jednego świata nad drugim można tylko z perspektywy któregoś z nich, a więc...
Książka pokazuje jak z punktu widzenia wyższej cywilizacji wygląda nasza. Jak nasze działania (np. wojny) są prymitywne i niczemu nie służą. Tak naprawdę ciężko powiedzieć co jest w niej takiego, co przyciąga i daje uczucie swobody i odprężenia czytelnikowi. Świat pokazany można by opisać jako niebo stworzone przez wyższą (bardziej zaawansowaną technicznie) cywilizację, dla której nasze poważne wojny są jak zabawa nic nie rozumiejącego dziecka. Jak zwykle nie zawiodłem się na Strugackich w elementach science fiction. Nie mam się czego przyczepić. Być może zasługuje na nawet wyższą ocenę.
Książka pokazuje jak z punktu widzenia wyższej cywilizacji wygląda nasza. Jak nasze działania (np. wojny) są prymitywne i niczemu nie służą. Tak naprawdę ciężko powiedzieć co jest w niej takiego, co przyciąga i daje uczucie swobody i odprężenia czytelnikowi. Świat pokazany można by opisać jako niebo stworzone przez wyższą (bardziej zaawansowaną technicznie) cywilizację, dla...
Cóż... typowa pozycja braci Strugackich. Nic mnie nie zaskoczyło, nic też nie zachwyciło zbytnio. Od taka sobie opowiastka z typową fiksacją na temat ingerencji mądrzejszej cywilizacji w kryzysowym momencie tej mniej mądrej ("Trudno być bogiem", "Przenicowany świat", itd.) tyle, że może fabularnej mikroskali. Hm, może to miała być wprawka do rzeczy większych?:) No jakoś mi się nie chce sprawdzać chronologii.
Cóż... typowa pozycja braci Strugackich. Nic mnie nie zaskoczyło, nic też nie zachwyciło zbytnio. Od taka sobie opowiastka z typową fiksacją na temat ingerencji mądrzejszej cywilizacji w kryzysowym momencie tej mniej mądrej ("Trudno być bogiem", "Przenicowany świat", itd.) tyle, że może fabularnej mikroskali. Hm, może to miała być wprawka do rzeczy większych?:) No jakoś mi...
Dobra, króciutka historyjka z ciekawym zakończeniem. Panowie A i B Strugaccy napisali ją w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku a mimo to nie czuć naleciałości z tamtych lat.
Bardzo podoba mi się wizja pokoi, które kształtują się wg. przebywających w nich ludzi. Wystarczy pomyśleć o kanapie by ona "wynurzyła" się taka, jaką zapragniemy w danym momencie. Świetne rozwiązanie jedzenie z tubki, oraz podłoga, która wchłania nieczystości... Trochę przesadą są zebrożyrafy i parę elementów, ale tego typu elementy zawsze pojawiają się u Panów AiB S.
Książka jest krótka, nawiązuje do przyszłości, oraz do tego, czym kiedyś mogłaby być cywilizacja. Nie ma w niej nudnawych opisów świata, przyrody, nie jest również książką akcji. Opisana jest oczami głównego bohatera, który znajduje się w dziwnym, niezrozumianym świecie. Mleko jaszczurze!! :-)
Przyjaciel z Piekła nie jest tak pokręcony jak ślimak na zboczu. Nie ma tylu wątków co Hotel pod poległym Alpinistom. To zgoła inne, nawet fajne opowiadanie które polecam.
Nie jest to pozycja dla dzieci, ale młodzież śmiało może sobie poczytać. Dla każdego, kto lubi krótkie opowiadania sci-fi i nie tylko.
Dobra, króciutka historyjka z ciekawym zakończeniem. Panowie A i B Strugaccy napisali ją w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku a mimo to nie czuć naleciałości z tamtych lat.
Bardzo podoba mi się wizja pokoi, które kształtują się wg. przebywających w nich ludzi. Wystarczy pomyśleć o kanapie by ona "wynurzyła" się taka, jaką zapragniemy w danym momencie. Świetne...
Nie lubię bohaterów, których nie lubię. No nie lubię, gdy pierwszoplanową postacią autor czyni kogoś, kto nie budzi mojej sympatii. Może to staroświeckie, nieprofesjonalne, ale po prostu sympatycznie czyta mi się o kimś, komu kibicuję, za kogo trzymam kciuki i życzę mu jak najlepiej. A tutaj?
Początek "Przyjaciela z piekła" braci Strugackich to prawdziwy popis kunsztu rosyjskich autorów - znajdujemy się na pierwszej linii frontu, która to linia akurat spokojnie faluje, gdyż żołnierze korzystają z rzadkich chwil, gdy mogą odpocząć, czekając na kolejne starcie z wrogiem. To obca planeta, niezrozumiała zrazu wojna, ale całość czyta się jak wspomnienia frontowe weterana II Wojny Światowej. Brud, błoto, zaschnięta krew i wściekli dowódcy sztorcujący wyczerpanych szeregowców.
Główny bohater to członek elitarnego oddziału wojska. To z jego żołnierskich ust poznajemy całą niezwykłą historię. To jego barwna dosadna gawęda opisuje, jak został ciężko ranny, jak zabrano go z pola walki, przeniesiono na obcą planetę (tak, na naszą starą dobrą Ziemię) i otoczono troskliwą opieką, by w finale... Nie, nie zdradzę, choć aż tak wielkiej niespodzianki znowu nie ma.
Od samego początku nie potrafiłem czytać tej historii inaczej niż jako metafory spotkania dwóch odmiennych światów egzystujących, dajmy na to, po przeciwnych stronach Żelaznej Kurtyny. Nasz bohater w obcym i "na siłę" przyjaznym świecie nie może wyzbyć się chorobliwej podejrzliwości. Swojego protektora, mądrego i stoicko spokojnego Ziemianina, nie potrafi rozszyfrować przy pomocy prostych, żołnierskich kategorii poznawczych. Szuka walki, zaczepki, prowokuje, spiskuje, mając tylko samego siebie jako partnera w tej rozgrywce.
Czyż nie tak właśnie zachowywałby się żołnierz Armii Czerwonej, który jakimś cudem znalazłby się po Drugiej Stronie, pomiędzy imperialistami z Zachodu? Czy nauczony nieufności, wytresowany do węszenia, wyćwiczony w postawie "na baczność" sołdat nie widziałby zagrożenia w każdym przejawie dobrej woli?
Być może.
Być może ta właśnie skromniutka książeczka jest doskonałym ostrzeżeniem przed militaryzmem. A swoisty happy end, końcowe zwycięstwo negatywnego bohatera, uczy nas smutnej prawdy o ludziach, których zresocjalizować w pewnych warunkach się nie da.
Nie lubię bohaterów, których nie lubię. No nie lubię, gdy pierwszoplanową postacią autor czyni kogoś, kto nie budzi mojej sympatii. Może to staroświeckie, nieprofesjonalne, ale po prostu sympatycznie czyta mi się o kimś, komu kibicuję, za kogo trzymam kciuki i życzę mu jak najlepiej. A tutaj?
Początek "Przyjaciela z piekła" braci Strugackich to prawdziwy popis kunsztu...
O pragnieniu powrotu do domu. Mimo że ma niespełna 100 stron to i tak wg mnie zbyt długa.
O pragnieniu powrotu do domu. Mimo że ma niespełna 100 stron to i tak wg mnie zbyt długa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z autorami. Ciekawa historia. Ciężko o zmianę mentalności, nawyków, wartości...
Pierwsze spotkanie z autorami. Ciekawa historia. Ciężko o zmianę mentalności, nawyków, wartości...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka ale treściwa. Prawdziwa twarda SF
Krótka ale treściwa. Prawdziwa twarda SF
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest zła, ale dość mało realistyczna od strony socjologicznej. Raczej istota inteligentna inaczej by się zachowywała na obcej planecie w otoczeniu nowego pod każdym względem. Bardzo uproszczone, bardziej opowiada je niż książka.
Pewnie dla typowych kacapów wygląda tak dowolny kraj zachodu, jak dla tego kota nowoczesna ziemia.
Nie jest zła, ale dość mało realistyczna od strony socjologicznej. Raczej istota inteligentna inaczej by się zachowywała na obcej planecie w otoczeniu nowego pod każdym względem. Bardzo uproszczone, bardziej opowiada je niż książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnie dla typowych kacapów wygląda tak dowolny kraj zachodu, jak dla tego kota nowoczesna ziemia.
Wysłuchałam na raz, bo to krótka książka. Mimo tego, że jest treściwa to uważam, że ma dużo do przekazania na temat historii, ale tez psychologii. Można pobawić się w interpretację. Podobnie jak u Lema.
Mnie przede wszystkim spodobało się przekazania uniwersalnych prawd a proponuje ludzkiej psychiki i tego jak ważny jest nawyk i tego jak silnie działają społeczne narracje a w tym wypadku propaganda. To książka o tym jak ważne jest samodzielne myślenie.
Wysłuchałam na raz, bo to krótka książka. Mimo tego, że jest treściwa to uważam, że ma dużo do przekazania na temat historii, ale tez psychologii. Można pobawić się w interpretację. Podobnie jak u Lema.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie przede wszystkim spodobało się przekazania uniwersalnych prawd a proponuje ludzkiej psychiki i tego jak ważny jest nawyk i tego jak silnie działają społeczne narracje...
Ciekawe przedstawienie różnych światopoglądów odnośnie tego co dla kogoś jest "piekłem". Główny bohater zostaje przeniesiony do niemal utopijnego świata, który dla niego właśnie jest "piekłem". Książka bardzo ciekawe lecz jak dla mnie za krótka, porusza sporo ciekawych tematów i zostawia z nimi czytelnika.
Ciekawe przedstawienie różnych światopoglądów odnośnie tego co dla kogoś jest "piekłem". Główny bohater zostaje przeniesiony do niemal utopijnego świata, który dla niego właśnie jest "piekłem". Książka bardzo ciekawe lecz jak dla mnie za krótka, porusza sporo ciekawych tematów i zostawia z nimi czytelnika.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka, tylko strasznie krótka! Niewiele się dowiedzieliśmy, wszystko zostało rozgrzebane i porzucone, bardzo lubię jak książki nie są jednoznaczne, ale tutaj to już lekka przesada. Podoba mi się właściwie wszystko i chciała bym więcej. Nie wiem co tutaj się zadziało i czemu tak się urywa. Czytałam to w formie audiobooka i muszę powiedzieć, że lektor czyli Filip Kosier jest rewelacyjny, moduluje głos w stosunku do roli, świetnie nadaje tępo i emocje naprawdę słucha się tego cudownie! Serdecznie polecam.
Bardzo dobra książka, tylko strasznie krótka! Niewiele się dowiedzieliśmy, wszystko zostało rozgrzebane i porzucone, bardzo lubię jak książki nie są jednoznaczne, ale tutaj to już lekka przesada. Podoba mi się właściwie wszystko i chciała bym więcej. Nie wiem co tutaj się zadziało i czemu tak się urywa. Czytałam to w formie audiobooka i muszę powiedzieć, że lektor czyli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś w sobie ma. Jest fajna koncepcja świata, jest wprowadzenie bohatera w nowe okoliczności, ale jest też (niestety) zaskakująco pospieszne zakończenie.
Coś w sobie ma. Jest fajna koncepcja świata, jest wprowadzenie bohatera w nowe okoliczności, ale jest też (niestety) zaskakująco pospieszne zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążja napisana bardzo dobrze. Ciekawie prowadzona narracja. Główna postać xostała wyciągnięta z jej świata do czegoś co wydawało by się utopią. Dla czytelnika pewnie tak ale czy dla bohatera? Książka wydała mi się zbyt krótka. Duży potencjał szybko ucięty.
Książja napisana bardzo dobrze. Ciekawie prowadzona narracja. Główna postać xostała wyciągnięta z jej świata do czegoś co wydawało by się utopią. Dla czytelnika pewnie tak ale czy dla bohatera? Książka wydała mi się zbyt krótka. Duży potencjał szybko ucięty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdsłuchane w Klubie Audioteki dzięki uprzejmości autoplac.pl, na którym znajdziecie darmowe kody dostępu do tego Klubu. Polecam.
No kurczę, nie porwała mnie ta książka. Trochę mnie ciekawiła, ale nie aż tak, że się nie mogłam oderwać. Ten w miarę pozytywne uczucia zabiło zakończenie. Jakieś takie... nie wiem. Niby rosyjskie, ale nie interesujące według mnie. Lubię otwarte zakończenia, które zostawiają czytelnika z pytaniem, ale to to raczej jest takie urwanie, a nie zakończenie. Teraz tak sobie myślę, że może to podróż była ważna, a nie cel. Chociaż ona też nie miała dla mnie jakieś specjalnej głębi. Może to moje nieprawidłowe nastawienie albo za wysokie oczekiwania. Nie wiem.
Na razie 1:2 i zaczynam się zastanawiać, czy "Piknik na skraju drogi" to nie był pozytywny wypadek przy pracy, bo nim byłam wręcz zachwycona. A "Przyjaciel z Piekła" jest dość banalny przy "Pikniku".
Ps. Pan Kosior jak zwykle świetny!
Odsłuchane w Klubie Audioteki dzięki uprzejmości autoplac.pl, na którym znajdziecie darmowe kody dostępu do tego Klubu. Polecam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo kurczę, nie porwała mnie ta książka. Trochę mnie ciekawiła, ale nie aż tak, że się nie mogłam oderwać. Ten w miarę pozytywne uczucia zabiło zakończenie. Jakieś takie... nie wiem. Niby rosyjskie, ale nie interesujące według mnie. Lubię otwarte...
Polecam.
Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpiniujący piszą, że nie jest to jedna z najlepszych książek duetu Strugackich. Nie mam jeszcze zbytnio porównania. Ta książka podobała mi się przeciętnie. W zasadzie nie bardzo się czuje, że to SF. Gdyby nie kilka urządzeń i zmiana planety była by to jedynie opowieść o żołnierzu z wypranym mózgiem. Nie jest to zła książka. Chociaż potrzebujemy chwili by się zorientować o czym ona właściwie jest. Później, a w zasadzie pod koniec już czytałem szybko by poznać zakończenie historii. Najpierw myślałem: jakim prawem Korniej ocenia tego człowieka, wyrwanego z jego świata, kultury i społeczeństwa. Jaki świat/społeczeństwo tacy ludzie. To szowinizm postrzegać się jako bardziej cywilizowanego niż inni. Ale im więcej dowiadywałem się o Gagu tym bardziej przypominałem sobie III Rzeszę i jej żołnierzy. A już wspomnienie sceny z herzogiem i nagrodą postawiła mi przed oczami A.H wizytującego młodych chłopców z volkssturm i poklepywanie ich po twarzach tuż przed upadkiem 1000-letniej Rzeszy.
A skoro książka pobudziła skojarzenia i wyobraźnię i doczytałem ja do końca - nie może być taka zła :) Czytać na spokojnie, to nie jest wymagająca lektura, ale z zachwytu nie zemdlejecie :)
Opiniujący piszą, że nie jest to jedna z najlepszych książek duetu Strugackich. Nie mam jeszcze zbytnio porównania. Ta książka podobała mi się przeciętnie. W zasadzie nie bardzo się czuje, że to SF. Gdyby nie kilka urządzeń i zmiana planety była by to jedynie opowieść o żołnierzu z wypranym mózgiem. Nie jest to zła książka. Chociaż potrzebujemy chwili by się zorientować o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ktokolwiek potrafi wyjść poza schemat myślenia w jakim został wychowany? Czy dom - jaki by nie był okropny - to jednak dom? Kolejna ciekawa przygoda sf autorstwa braci Strugackich, ze spojrzeniem na pewne tematy z nowej perspektywy.
Czy ktokolwiek potrafi wyjść poza schemat myślenia w jakim został wychowany? Czy dom - jaki by nie był okropny - to jednak dom? Kolejna ciekawa przygoda sf autorstwa braci Strugackich, ze spojrzeniem na pewne tematy z nowej perspektywy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość długie opowiadanie o tym, jak to Ziemianin ratuje umierającego brata w rozumie, przewozi na Ziemię, leczy, a potem nie ma czasu się nim zająć. Uratowany jest żołnierzem z dokumentnie wypranym mózgiem. Najpierw zakłada, że to jakieś przebieranki wywiadu, potem nikomu nie ufa, w nic nie wierzy. Wyjaśnień nie rozumie, więc ich nie słucha. Dostał robota, urządził mu musztrę, głównie w celu złamania charakteru. Aż przykro się czytało o bohaterze z tak ciasnymi horyzontami.
Ziemianin nie lepszy. Ściągnął płonącego żołnierza do innego świata, wyleczył i zabrał do siebie do domu. Uznał, że nie musi się przejmować jego psychiką — bo to przecież silny i dzielny wojak — więc nie certolił się z przekazywaniem informacji.
Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/09/przyjaciel-z-pieka-zbior-minipowiesci-i.html
Dość długie opowiadanie o tym, jak to Ziemianin ratuje umierającego brata w rozumie, przewozi na Ziemię, leczy, a potem nie ma czasu się nim zająć. Uratowany jest żołnierzem z dokumentnie wypranym mózgiem. Najpierw zakłada, że to jakieś przebieranki wywiadu, potem nikomu nie ufa, w nic nie wierzy. Wyjaśnień nie rozumie, więc ich nie słucha. Dostał robota, urządził mu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZderzenie dwóch światów: świata walki i świata postępu. Opisane przekonująco, mam wrażenie, że to faktycznie tak by było. Każdy ze światów opisany jest z głębią i wciągająco. Lektura mija błyskawicznie.
Książka nie odpowiada na żadne pytania, po prostu pokazuje. Bo rozstrzygać między wyższością jednego świata nad drugim można tylko z perspektywy któregoś z nich, a więc nigdy nie będzie to rozstrzygnięcie zupełne.
Zderzenie dwóch światów: świata walki i świata postępu. Opisane przekonująco, mam wrażenie, że to faktycznie tak by było. Każdy ze światów opisany jest z głębią i wciągająco. Lektura mija błyskawicznie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie odpowiada na żadne pytania, po prostu pokazuje. Bo rozstrzygać między wyższością jednego świata nad drugim można tylko z perspektywy któregoś z nich, a więc...
Jedna z ich slabszych pozycji.
Jedna z ich slabszych pozycji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje jak z punktu widzenia wyższej cywilizacji wygląda nasza. Jak nasze działania (np. wojny) są prymitywne i niczemu nie służą. Tak naprawdę ciężko powiedzieć co jest w niej takiego, co przyciąga i daje uczucie swobody i odprężenia czytelnikowi. Świat pokazany można by opisać jako niebo stworzone przez wyższą (bardziej zaawansowaną technicznie) cywilizację, dla której nasze poważne wojny są jak zabawa nic nie rozumiejącego dziecka. Jak zwykle nie zawiodłem się na Strugackich w elementach science fiction. Nie mam się czego przyczepić. Być może zasługuje na nawet wyższą ocenę.
Książka pokazuje jak z punktu widzenia wyższej cywilizacji wygląda nasza. Jak nasze działania (np. wojny) są prymitywne i niczemu nie służą. Tak naprawdę ciężko powiedzieć co jest w niej takiego, co przyciąga i daje uczucie swobody i odprężenia czytelnikowi. Świat pokazany można by opisać jako niebo stworzone przez wyższą (bardziej zaawansowaną technicznie) cywilizację, dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie, to dobra literatura młodzieżowa tamtych lat.
Jak dla mnie, to dobra literatura młodzieżowa tamtych lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż... typowa pozycja braci Strugackich. Nic mnie nie zaskoczyło, nic też nie zachwyciło zbytnio. Od taka sobie opowiastka z typową fiksacją na temat ingerencji mądrzejszej cywilizacji w kryzysowym momencie tej mniej mądrej ("Trudno być bogiem", "Przenicowany świat", itd.) tyle, że może fabularnej mikroskali. Hm, może to miała być wprawka do rzeczy większych?:) No jakoś mi się nie chce sprawdzać chronologii.
Cóż... typowa pozycja braci Strugackich. Nic mnie nie zaskoczyło, nic też nie zachwyciło zbytnio. Od taka sobie opowiastka z typową fiksacją na temat ingerencji mądrzejszej cywilizacji w kryzysowym momencie tej mniej mądrej ("Trudno być bogiem", "Przenicowany świat", itd.) tyle, że może fabularnej mikroskali. Hm, może to miała być wprawka do rzeczy większych?:) No jakoś mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, króciutka historyjka z ciekawym zakończeniem. Panowie A i B Strugaccy napisali ją w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku a mimo to nie czuć naleciałości z tamtych lat.
Bardzo podoba mi się wizja pokoi, które kształtują się wg. przebywających w nich ludzi. Wystarczy pomyśleć o kanapie by ona "wynurzyła" się taka, jaką zapragniemy w danym momencie. Świetne rozwiązanie jedzenie z tubki, oraz podłoga, która wchłania nieczystości... Trochę przesadą są zebrożyrafy i parę elementów, ale tego typu elementy zawsze pojawiają się u Panów AiB S.
Książka jest krótka, nawiązuje do przyszłości, oraz do tego, czym kiedyś mogłaby być cywilizacja. Nie ma w niej nudnawych opisów świata, przyrody, nie jest również książką akcji. Opisana jest oczami głównego bohatera, który znajduje się w dziwnym, niezrozumianym świecie. Mleko jaszczurze!! :-)
Przyjaciel z Piekła nie jest tak pokręcony jak ślimak na zboczu. Nie ma tylu wątków co Hotel pod poległym Alpinistom. To zgoła inne, nawet fajne opowiadanie które polecam.
Nie jest to pozycja dla dzieci, ale młodzież śmiało może sobie poczytać. Dla każdego, kto lubi krótkie opowiadania sci-fi i nie tylko.
Dobra, króciutka historyjka z ciekawym zakończeniem. Panowie A i B Strugaccy napisali ją w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku a mimo to nie czuć naleciałości z tamtych lat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo podoba mi się wizja pokoi, które kształtują się wg. przebywających w nich ludzi. Wystarczy pomyśleć o kanapie by ona "wynurzyła" się taka, jaką zapragniemy w danym momencie. Świetne...
Nie lubię bohaterów, których nie lubię. No nie lubię, gdy pierwszoplanową postacią autor czyni kogoś, kto nie budzi mojej sympatii. Może to staroświeckie, nieprofesjonalne, ale po prostu sympatycznie czyta mi się o kimś, komu kibicuję, za kogo trzymam kciuki i życzę mu jak najlepiej. A tutaj?
Początek "Przyjaciela z piekła" braci Strugackich to prawdziwy popis kunsztu rosyjskich autorów - znajdujemy się na pierwszej linii frontu, która to linia akurat spokojnie faluje, gdyż żołnierze korzystają z rzadkich chwil, gdy mogą odpocząć, czekając na kolejne starcie z wrogiem. To obca planeta, niezrozumiała zrazu wojna, ale całość czyta się jak wspomnienia frontowe weterana II Wojny Światowej. Brud, błoto, zaschnięta krew i wściekli dowódcy sztorcujący wyczerpanych szeregowców.
Główny bohater to członek elitarnego oddziału wojska. To z jego żołnierskich ust poznajemy całą niezwykłą historię. To jego barwna dosadna gawęda opisuje, jak został ciężko ranny, jak zabrano go z pola walki, przeniesiono na obcą planetę (tak, na naszą starą dobrą Ziemię) i otoczono troskliwą opieką, by w finale... Nie, nie zdradzę, choć aż tak wielkiej niespodzianki znowu nie ma.
Od samego początku nie potrafiłem czytać tej historii inaczej niż jako metafory spotkania dwóch odmiennych światów egzystujących, dajmy na to, po przeciwnych stronach Żelaznej Kurtyny. Nasz bohater w obcym i "na siłę" przyjaznym świecie nie może wyzbyć się chorobliwej podejrzliwości. Swojego protektora, mądrego i stoicko spokojnego Ziemianina, nie potrafi rozszyfrować przy pomocy prostych, żołnierskich kategorii poznawczych. Szuka walki, zaczepki, prowokuje, spiskuje, mając tylko samego siebie jako partnera w tej rozgrywce.
Czyż nie tak właśnie zachowywałby się żołnierz Armii Czerwonej, który jakimś cudem znalazłby się po Drugiej Stronie, pomiędzy imperialistami z Zachodu? Czy nauczony nieufności, wytresowany do węszenia, wyćwiczony w postawie "na baczność" sołdat nie widziałby zagrożenia w każdym przejawie dobrej woli?
Być może.
Być może ta właśnie skromniutka książeczka jest doskonałym ostrzeżeniem przed militaryzmem. A swoisty happy end, końcowe zwycięstwo negatywnego bohatera, uczy nas smutnej prawdy o ludziach, których zresocjalizować w pewnych warunkach się nie da.
Nie lubię bohaterów, których nie lubię. No nie lubię, gdy pierwszoplanową postacią autor czyni kogoś, kto nie budzi mojej sympatii. Może to staroświeckie, nieprofesjonalne, ale po prostu sympatycznie czyta mi się o kimś, komu kibicuję, za kogo trzymam kciuki i życzę mu jak najlepiej. A tutaj?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek "Przyjaciela z piekła" braci Strugackich to prawdziwy popis kunsztu...
Dobra książka i tyle, jest tak krótka, że cokolwiek więcej się napisze, będzie to spoilerem ;)
Dobra książka i tyle, jest tak krótka, że cokolwiek więcej się napisze, będzie to spoilerem ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to