Zakończyłem czytać książkę Paula Carella - to jego pseudonim, a prawdziwe nazwisko to Paul Karl Schmidt, a po krótce był on podczas II wojny światowej, oficerem SS i szefem biura prasowego Joachima von Ribbentropa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych III Rzeszy Niemieckiej, jest to ważne, ponieważ rzutuje to na treść jego książki.
"Operacja Barbarossa" - to książka pełna dramaturgii, dramatyzmu oraz szczegółów w realiach frontu wschodniego i od pierwszej strony wciąga czytelnika wir akcji.
Jednak autor nie był bezstronny, jego narracja jest bardzo proniemiecka, co mnie uderzyło to pokazanie heroizmu niemieckiego żołnierza, zapomina napisać że żołnierz niemiecki też mordował ludność cywilną, głównie Żydów, Polaków, Białorusinów czy też jeńców radzieckich np. zbrodnia w Ponarach, gdzie zamordowano 100 tys. osób.
Autor ubolewał nad klęskami armii niemieckiej, obwinia za nie Adolfa Hitlera co ma oczywiście rację, ale ja wyczuwam w tym ogromny żal jego, on chciał - Paul Carell aby Niemcy wygrały, aby Operacja Barbarossa okazała się sukcesem ale na szczęście dla ludzkości przegrali.
Oczywiście w tej książce jest atut pisarstwa bo książka wciąga, jest dynamiczna, pokazuje decyzje Hitlera, dowództwa czy też żołnierza szeregowego. Kolejnym atutem jest opis bitew, strategii, realiów frontowych co czyni ją wartościowym źródłem dla pasjonatów historii wojskowości.
Jeszcze raz podkreślę że książka jest ciekawa, wciągająca, ale wymaga chłodnego krytycznego spojrzenia, warto też przeczytać inne książki o tej tematyce aby wyrobić swój bezstronny pogląd.
Zakończyłem czytać książkę Paula Carella - to jego pseudonim, a prawdziwe nazwisko to Paul Karl Schmidt, a po krótce był on podczas II wojny światowej, oficerem SS i szefem biura prasowego Joachima von Ribbentropa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych III Rzeszy Niemieckiej, jest to ważne, ponieważ rzutuje to na treść jego książki.
"Operacja Barbarossa" - to książka pełna...
Nie wiem, czy jest to spowodowane tłumaczeniem, czy stylem autora, ale ciężko się to czyta. Miejscami można wręcz stwierdzić, że książka jest dziwacznie napisana i z tego powodu męcząca. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, o czym wspomina tutaj zresztą jeden z oceniających, że jest to co prawda klasyczna, ale jednak dosyć stara praca i niektóre ówczesne ustalenia są z punktu widzenia obecnej historiografii mocno nieaktualne.
Nie wiem, czy jest to spowodowane tłumaczeniem, czy stylem autora, ale ciężko się to czyta. Miejscami można wręcz stwierdzić, że książka jest dziwacznie napisana i z tego powodu męcząca. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, o czym wspomina tutaj zresztą jeden z oceniających, że jest to co prawda klasyczna, ale jednak dosyć stara praca i niektóre ówczesne ustalenia są z...
Pomimo momentami nieco dziwnego stylu, bardzo dobra i warta przeczytania pozycja dość szczegółowo opisująca operację Barbarossa do momentu klęski pod Stalingradem w styczniu 1943. Książka napisana na początku lat 60-tych, więc niespełna kilkanaście lat temu po opisywanych wydarzeniach i należy mieć to na uwadze. Momentami (zwłaszcza na początku) miałem wrażenie lekkiego "zachwytu" na dokonaniami Wermahtu ze strony autora, z drugiej strony można też znaleźć pochwały dla dokonań i uporu strony przeciwnej, więc powiedzmy że autor próbował wykazać obiektywność. Na wzmianki o zbrodniach wojennych nie ma co liczyć, nie brak za to eufimizmów typu "uciszenia przeciwnika". Książkę czyta się bardzo dobrze, sporo jest mapek ilustrujących przebieg poszczególnych operacji i manewrów, szkoda że mapki są dość proste stylistycznie (np. brak graficznych symboli NATO, wszystkie jednostki oznaczone tekstem), ale to w sumie drobiazg, bo dobry atlas to i tak zawsze podstawa przy tego typu literaturze. Przy opisach trudów walki w warunkach zimowych i temperaturach rzędu -40 czy -50C prawie można się poczuć, jakby się samemu na tych rosyjskich stepach walczyło. Polecam.
Pomimo momentami nieco dziwnego stylu, bardzo dobra i warta przeczytania pozycja dość szczegółowo opisująca operację Barbarossa do momentu klęski pod Stalingradem w styczniu 1943. Książka napisana na początku lat 60-tych, więc niespełna kilkanaście lat temu po opisywanych wydarzeniach i należy mieć to na uwadze. Momentami (zwłaszcza na początku) miałem wrażenie lekkiego...
Ciekawa pozycja, opisująca wojnę na wybranych odcinkach frontu ze wszystkimi szczegółami z jakimi zmagała się armia niemiecka jak i pojedynczy żołnierze.
Ciekawa pozycja, opisująca wojnę na wybranych odcinkach frontu ze wszystkimi szczegółami z jakimi zmagała się armia niemiecka jak i pojedynczy żołnierze.
Książkę świetnie się czyta jako romantyczną opowieść o Teutonach udających się na szlachetną rozprawę z bolszewickim gadem.
Dobry styl pisania, lekkie pióro i umiejętność manewrowania między batalionami a całymi korpusami czy armiami, przestawiające wojnę z wielu płaszczyzn dodają dodatkowy dynamizm książce.
Minusy.
Świetne podsumowanie książki dał tłumacz w przedmowie: Operacja Barbarossa to nie była wojna szlachetna. To była brutalna, krwawa inwazja, zbrodniczego reżimu nazistowskiego, na równie zbrodniczy reżim komunistyczny. Ludzkie życie nie znaczyło nic. Bolszewicy dla Niemców nie byli ludźmi. Kompletne bestialstwo jakiego się dopuścili Niemcy na biednych Rosjanach, jest tu zupłenie wyrugowane z narracji.
2 rzecz.
Błędy i mity. Książka pisana w latach 60, przez co zawiera wiele mitów, dziś już obalonych. Sporo faktów historycznych, błędnie interpretowanych.
Moja ocena nie jest do końca obiektywna, gdyż to jedna z pierwszych pozycji, która rozpaliła u mnie ciekawość do frontu wschodniego. Warto przeczytać, niemniej warto pamiętać o tym, co tu napisałem.
Książkę świetnie się czyta jako romantyczną opowieść o Teutonach udających się na szlachetną rozprawę z bolszewickim gadem.
Dobry styl pisania, lekkie pióro i umiejętność manewrowania między batalionami a całymi korpusami czy armiami, przestawiające wojnę z wielu płaszczyzn dodają dodatkowy dynamizm książce.
Minusy.
Świetne podsumowanie książki dał tłumacz w przedmowie:...
Zakończyłem czytać książkę Paula Carella - to jego pseudonim, a prawdziwe nazwisko to Paul Karl Schmidt, a po krótce był on podczas II wojny światowej, oficerem SS i szefem biura prasowego Joachima von Ribbentropa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych III Rzeszy Niemieckiej, jest to ważne, ponieważ rzutuje to na treść jego książki.
"Operacja Barbarossa" - to książka pełna dramaturgii, dramatyzmu oraz szczegółów w realiach frontu wschodniego i od pierwszej strony wciąga czytelnika wir akcji.
Jednak autor nie był bezstronny, jego narracja jest bardzo proniemiecka, co mnie uderzyło to pokazanie heroizmu niemieckiego żołnierza, zapomina napisać że żołnierz niemiecki też mordował ludność cywilną, głównie Żydów, Polaków, Białorusinów czy też jeńców radzieckich np. zbrodnia w Ponarach, gdzie zamordowano 100 tys. osób.
Autor ubolewał nad klęskami armii niemieckiej, obwinia za nie Adolfa Hitlera co ma oczywiście rację, ale ja wyczuwam w tym ogromny żal jego, on chciał - Paul Carell aby Niemcy wygrały, aby Operacja Barbarossa okazała się sukcesem ale na szczęście dla ludzkości przegrali.
Oczywiście w tej książce jest atut pisarstwa bo książka wciąga, jest dynamiczna, pokazuje decyzje Hitlera, dowództwa czy też żołnierza szeregowego. Kolejnym atutem jest opis bitew, strategii, realiów frontowych co czyni ją wartościowym źródłem dla pasjonatów historii wojskowości.
Jeszcze raz podkreślę że książka jest ciekawa, wciągająca, ale wymaga chłodnego krytycznego spojrzenia, warto też przeczytać inne książki o tej tematyce aby wyrobić swój bezstronny pogląd.
Zakończyłem czytać książkę Paula Carella - to jego pseudonim, a prawdziwe nazwisko to Paul Karl Schmidt, a po krótce był on podczas II wojny światowej, oficerem SS i szefem biura prasowego Joachima von Ribbentropa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych III Rzeszy Niemieckiej, jest to ważne, ponieważ rzutuje to na treść jego książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Operacja Barbarossa" - to książka pełna...
Dobrze się czyta, mało szczegółowa
Dobrze się czyta, mało szczegółowa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, czy jest to spowodowane tłumaczeniem, czy stylem autora, ale ciężko się to czyta. Miejscami można wręcz stwierdzić, że książka jest dziwacznie napisana i z tego powodu męcząca. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, o czym wspomina tutaj zresztą jeden z oceniających, że jest to co prawda klasyczna, ale jednak dosyć stara praca i niektóre ówczesne ustalenia są z punktu widzenia obecnej historiografii mocno nieaktualne.
Nie wiem, czy jest to spowodowane tłumaczeniem, czy stylem autora, ale ciężko się to czyta. Miejscami można wręcz stwierdzić, że książka jest dziwacznie napisana i z tego powodu męcząca. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, o czym wspomina tutaj zresztą jeden z oceniających, że jest to co prawda klasyczna, ale jednak dosyć stara praca i niektóre ówczesne ustalenia są z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo momentami nieco dziwnego stylu, bardzo dobra i warta przeczytania pozycja dość szczegółowo opisująca operację Barbarossa do momentu klęski pod Stalingradem w styczniu 1943. Książka napisana na początku lat 60-tych, więc niespełna kilkanaście lat temu po opisywanych wydarzeniach i należy mieć to na uwadze. Momentami (zwłaszcza na początku) miałem wrażenie lekkiego "zachwytu" na dokonaniami Wermahtu ze strony autora, z drugiej strony można też znaleźć pochwały dla dokonań i uporu strony przeciwnej, więc powiedzmy że autor próbował wykazać obiektywność. Na wzmianki o zbrodniach wojennych nie ma co liczyć, nie brak za to eufimizmów typu "uciszenia przeciwnika". Książkę czyta się bardzo dobrze, sporo jest mapek ilustrujących przebieg poszczególnych operacji i manewrów, szkoda że mapki są dość proste stylistycznie (np. brak graficznych symboli NATO, wszystkie jednostki oznaczone tekstem), ale to w sumie drobiazg, bo dobry atlas to i tak zawsze podstawa przy tego typu literaturze. Przy opisach trudów walki w warunkach zimowych i temperaturach rzędu -40 czy -50C prawie można się poczuć, jakby się samemu na tych rosyjskich stepach walczyło. Polecam.
Pomimo momentami nieco dziwnego stylu, bardzo dobra i warta przeczytania pozycja dość szczegółowo opisująca operację Barbarossa do momentu klęski pod Stalingradem w styczniu 1943. Książka napisana na początku lat 60-tych, więc niespełna kilkanaście lat temu po opisywanych wydarzeniach i należy mieć to na uwadze. Momentami (zwłaszcza na początku) miałem wrażenie lekkiego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa pozycja, opisująca wojnę na wybranych odcinkach frontu ze wszystkimi szczegółami z jakimi zmagała się armia niemiecka jak i pojedynczy żołnierze.
Ciekawa pozycja, opisująca wojnę na wybranych odcinkach frontu ze wszystkimi szczegółami z jakimi zmagała się armia niemiecka jak i pojedynczy żołnierze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę świetnie się czyta jako romantyczną opowieść o Teutonach udających się na szlachetną rozprawę z bolszewickim gadem.
Dobry styl pisania, lekkie pióro i umiejętność manewrowania między batalionami a całymi korpusami czy armiami, przestawiające wojnę z wielu płaszczyzn dodają dodatkowy dynamizm książce.
Minusy.
Świetne podsumowanie książki dał tłumacz w przedmowie: Operacja Barbarossa to nie była wojna szlachetna. To była brutalna, krwawa inwazja, zbrodniczego reżimu nazistowskiego, na równie zbrodniczy reżim komunistyczny. Ludzkie życie nie znaczyło nic. Bolszewicy dla Niemców nie byli ludźmi. Kompletne bestialstwo jakiego się dopuścili Niemcy na biednych Rosjanach, jest tu zupłenie wyrugowane z narracji.
2 rzecz.
Błędy i mity. Książka pisana w latach 60, przez co zawiera wiele mitów, dziś już obalonych. Sporo faktów historycznych, błędnie interpretowanych.
Moja ocena nie jest do końca obiektywna, gdyż to jedna z pierwszych pozycji, która rozpaliła u mnie ciekawość do frontu wschodniego. Warto przeczytać, niemniej warto pamiętać o tym, co tu napisałem.
Książkę świetnie się czyta jako romantyczną opowieść o Teutonach udających się na szlachetną rozprawę z bolszewickim gadem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry styl pisania, lekkie pióro i umiejętność manewrowania między batalionami a całymi korpusami czy armiami, przestawiające wojnę z wielu płaszczyzn dodają dodatkowy dynamizm książce.
Minusy.
Świetne podsumowanie książki dał tłumacz w przedmowie:...