rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Cytadela ciemności

Średnia ocen
6,2 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
3620
681

Na półkach: ,

Dwa zbiory opowiadań dość różne od siebie.
„Przeklęte... i Cytadela...” to ciąg przygód księcia Raynora i jego wiernego kompana Eblika. Raynor cudem unika śmierci w ataku ma twierdzę Sardopolis. Jego ojciec zostaje zabity, twierdza zrujnowana. Raynor ucieka, a myśli zaprząta mu zemsta, choć ta musi na razie poczekać, bo jeden z kapłanów obarczył go misją, której realizacja pozwoli mu poznać piękną Delphie, ale i zmusi do walki z czarnoksiężnikami...
Kuttner w czystym fantasy nie wypada najlepiej. Odnoszę wrażenie, że pisze te utwory według niezmiennego algorytmu. W „Cytadeli...” jest wszystko: czarnoksiężnik, magia, walka dobra ze złem, bestiariusz rozbudowany, akcja gna na łeb na szyję. Jest dynamika, koloryt miejsc i postaci. Jest tego wszystkiego... za dużo, a sama fabuła bardzo sztampowa.
Zdecydowanie lepsza jest druga część książki. To fantastyka okraszona wdzięcznym humorem i przewrotnością tak u autora rozpoznawalną:
„Próg” to walka cwanego z cwańszym: Haggard – wydaje się – okpi demona Baala, ale zakończenie pokazuje, że spryt sprytowi nie jest równy.
„W mocy twojego zaklęcia” - kolejna przewrotna opowieść o znudzonym bogu „wagarowiczu” i Tinneyu, który nawet nie podejrzewał, że niewinne ogłoszenie, które opublikował w gazecie, sprawi mu masę kłopotów.
„Największa miłość” to zabawna opowieść z wrednym skrzatem, pełna kąśliwych dialogów z krwawym zakończeniem.
„Maskarada” - wampiryczna opowieść choć zdecydowanie słabsza, bo przewidywalna.
„Pozdrowienia od autora” to zdecydowanie najlepsze opowiadanie. Dobry pomysł, ciekawa postać szantażysty Sama Tracy'ego, który w dość perfidny, ale przypadkowy sposób wchodzi w posiadanie tajemniczej księgi, która może uratować życie. Pomocna rzecz, choć jej mankamentem jest to, że – jak każda książka – ta też ma swój koniec.
A ten „Koniec” ma szczególny wydźwięk kiedy za wroga ma się... kota.

Dwa zbiory opowiadań dość różne od siebie.
„Przeklęte... i Cytadela...” to ciąg przygód księcia Raynora i jego wiernego kompana Eblika. Raynor cudem unika śmierci w ataku ma twierdzę Sardopolis. Jego ojciec zostaje zabity, twierdza zrujnowana. Raynor ucieka, a myśli zaprząta mu zemsta, choć ta musi na razie poczekać, bo jeden z kapłanów obarczył go misją, której realizacja...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
147
35

Na półkach: ,

Taki przypadkowy zbiór średnich opowiadań. Nie żebym żałował, ale ...

Taki przypadkowy zbiór średnich opowiadań. Nie żebym żałował, ale ...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2969
2429

Na półkach: , ,

Zbiór opowiadań w mocno pulpowej, naiwnej stylistyce. Czysta rozrywka dla każdego, kto przymknie na to oko.

Zbiór opowiadań w mocno pulpowej, naiwnej stylistyce. Czysta rozrywka dla każdego, kto przymknie na to oko.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to