To jest książka w mojej pierwszej fikcyjnej miłości. Kupiona w jakieś lato na straganie z tanią książką w Krynicy Morskiej.
To jest wattpad moich nastoletnich czasów :D
Kochom.
To jest książka w mojej pierwszej fikcyjnej miłości. Kupiona w jakieś lato na straganie z tanią książką w Krynicy Morskiej.
To jest wattpad moich nastoletnich czasów :D
Kochom.
„Kształt demona” nie jest książka długą, zatem i opinii nie należy niepotrzebnie rozwlekać.
Choć jestem pod wrażeniem odwagi i telnetu młodej autorki, nie zostałam urzeczona tą historią. Złożyły się na to drobniejsze problemy takie jak irytująca główna bohaterka oraz bardzo nieśmiały, nierozwinięty i ubrany w niewłaściwe słowa wątek miłosny, a także jedna, w moim odczuciu, niewybaczalna kwestia – cała książka zdaje się być fan fiction, gdzie autorka samą siebie pod postacią kilkunastoletniej, notabene, pisarki Jessiki włącza do akcji w swym wymarzonym, pełnym wampirów, czarownic i łowów, wykreowanym w poprzedniej książce, świecie. A ze względu na moje przykre doświadczenia, tego typu utwory omijam szerokim łukiem i jestem przeciwna wydawaniu ich na papierze.
Polecam młodym czytelnikom, którzy darzą opowiadania fanowskie sympatią i chcą się przekonać, jak utalentowani mogą być ich rówieśnicy. Odradzam wytrawnym czytelnikom, gdyż przypuszczalnie nie znajdą tu nic wyrazistego. Brak pieprzu czy słodyczy, rzec można: bezsmak pozostał.
„Kształt demona” nie jest książka długą, zatem i opinii nie należy niepotrzebnie rozwlekać.
Choć jestem pod wrażeniem odwagi i telnetu młodej autorki, nie zostałam urzeczona tą historią. Złożyły się na to drobniejsze problemy takie jak irytująca główna bohaterka oraz bardzo nieśmiały, nierozwinięty i ubrany w niewłaściwe słowa wątek miłosny, a także jedna, w moim...
Pomysł 7/10, wykonanie i okładka 2/10. Przy dobrej obróbce, uzupełnieniu książki o bardziej dopracowane opisy i dialogi, może zniknęło by uczucie, że czytam bloga nastolatki wierzącej w wampiry i inne istoty nadprzyrodzone. Bohaterowie są niewyraźni i bez wyrazu. Prócz kilku nieistotnych faktów, nic o nich nie wiemy. Skończyłam tylko dlatego, że nie lubię zostawiać książek nie znajac ich zakończenia.
Pomysł 7/10, wykonanie i okładka 2/10. Przy dobrej obróbce, uzupełnieniu książki o bardziej dopracowane opisy i dialogi, może zniknęło by uczucie, że czytam bloga nastolatki wierzącej w wampiry i inne istoty nadprzyrodzone. Bohaterowie są niewyraźni i bez wyrazu. Prócz kilku nieistotnych faktów, nic o nich nie wiemy. Skończyłam tylko dlatego, że nie lubię zostawiać książek...
Powieść ta z każdą chwilą pobudza coraz to większe emocje, które wbijają czytelnika w fotel. Lektura ta absolutnie mnie urzekła, choć oczywiście posiada swoje minusy. Mimo to po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wielka szkoda, dobre książki tak szybko się kończą. Jednak ja chętnie wrócę do tej książki jeszcze nie raz.
Powieść ta z każdą chwilą pobudza coraz to większe emocje, które wbijają czytelnika w fotel. Lektura ta absolutnie mnie urzekła, choć oczywiście posiada swoje minusy. Mimo to po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wielka szkoda, dobre książki tak szybko się kończą. Jednak ja chętnie wrócę do tej książki jeszcze nie raz.
Pierwsza książka w całości przeczytana przeze mnie, oraz równo pierwsza książkowa miłość. To dzięki tej książce pokochałam takie klimaty i kocham do dzisiaj.
Pierwsza książka w całości przeczytana przeze mnie, oraz równo pierwsza książkowa miłość. To dzięki tej książce pokochałam takie klimaty i kocham do dzisiaj.
Prawdę mówiąc okładka trochę mnie zniechęciła, ale sama treść wręcz przeciwnie. Nie spodziewałam się, że książka jest tak wciągająca. Cała szkoła uważa Jessicę za wariatkę i czarownicę, nic więc dziwnego, że kiedy w życiu dziewczyny pojawia się przyjazna osoba główna bohaterka jest wręcz nieznośnie nieufna. Wraz z pojawieniem się nowej uczennicy w szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Jessica poznaje wampiry, które jak sądziła są jedynie wytworem jej wyobraźni. Chcą zemsty na Ash Night za ujawnienie ich sekretów, jak to wszystko się zakończy?
Prawdę mówiąc okładka trochę mnie zniechęciła, ale sama treść wręcz przeciwnie. Nie spodziewałam się, że książka jest tak wciągająca. Cała szkoła uważa Jessicę za wariatkę i czarownicę, nic więc dziwnego, że kiedy w życiu dziewczyny pojawia się przyjazna osoba główna bohaterka jest wręcz nieznośnie nieufna. Wraz z pojawieniem się nowej uczennicy w szkole zaczynają dziać się...
Uff wreszcie skończyłam czytać. Zawiodłam się. Najbardziej męcząca książka jaką przeczytałam. Muszę przyznać, że autorka miała fajny pomysł, ale przedstawienie go nie do końca jej wyszło. Po tę książkę można sięgnąć tak dla zabicia czasu i nic więcej.
Uff wreszcie skończyłam czytać. Zawiodłam się. Najbardziej męcząca książka jaką przeczytałam. Muszę przyznać, że autorka miała fajny pomysł, ale przedstawienie go nie do końca jej wyszło. Po tę książkę można sięgnąć tak dla zabicia czasu i nic więcej.
Czytałam ją dawno temu, prawdopodobnie w gimnazjum. Wtedy bardzo mi się podobała, pewnie dziś miałabym inne zdanie, bo książka nie jest wybitna. Polecam ją głównie młodszym czytelniczkom, które pragną historii o miłości i wampirach. Z bohaterką jest wtedy łatwo się utożsamić. Książkę szybko się czyta, jest w sam raz na jeden wieczór.
Czytałam ją dawno temu, prawdopodobnie w gimnazjum. Wtedy bardzo mi się podobała, pewnie dziś miałabym inne zdanie, bo książka nie jest wybitna. Polecam ją głównie młodszym czytelniczkom, które pragną historii o miłości i wampirach. Z bohaterką jest wtedy łatwo się utożsamić. Książkę szybko się czyta, jest w sam raz na jeden wieczór.
Coś wspaniałego. Książka napisana z nieziemską lekkością, czyta się ją jednym tchem. Mimo iż wydana 13 lat temu, historia Jessicy jest dalej "świeża" i nietypowa.
"Nie oceniaj książki po okładce."
Coś wspaniałego. Książka napisana z nieziemską lekkością, czyta się ją jednym tchem. Mimo iż wydana 13 lat temu, historia Jessicy jest dalej "świeża" i nietypowa.
Płaskie postacie, bez wyrazu i charakteru. Fabuła drętwa i nudna - to ja w podstawówce pisywałam do szuflady bardziej emocjonujące opowieści...
Okładka - odrzuciła. I choć "nie ocenia się książki po okładce", tu miałam spore wątpliwości, co w ogóle wzięłam do czytania. A potem było tylko gorzej. Albo tragiczniej, jak kto woli - dla mnie jednak pozycja, której się nie rusza, omija szerokim łukiem i zapomina, że w ogóle istniała.
Płaskie postacie, bez wyrazu i charakteru. Fabuła drętwa i nudna - to ja w podstawówce pisywałam do szuflady bardziej emocjonujące opowieści...
Okładka - odrzuciła. I choć "nie ocenia się książki po okładce", tu miałam spore wątpliwości, co w ogóle wzięłam do czytania. A potem było tylko gorzej. Albo tragiczniej, jak kto woli - dla mnie jednak pozycja, której się nie rusza,...
Zacznę może od okładki. Często się mówi, że "nie należy oceniać książki po okładce", jednak w tym przypadku wystarczyłoby jedno zerknięcie na pierwszą stronę i mogłoby zniechęcić potencjalnego czytelnika. I wiele by on nie stracił, bo jej zawartość nie jest wspaniała. Główną bohaterką jest Jessica, która nie jest nie jest towarzyska ani miła. Rówieśnicy wola trzymać się od niej z daleka, co nie powstrzymuje ich od szeptania za jej plecami. Jessica nie daje im powodów aby tego nie robili. Jest niemiła i opryskliwa dla każdej osoby, nawet dla nowej koleżanki, która próbuje się z nią zaprzyjaźnić (co jej się nie udaje). Natychmiastowa sympatię Jessici zyskuje chłopak, który jest wampirem oraz idealnym urzeczywistnieniem, niby fikcyjnej postaci książkowej, której autorką jest nie kto inny jak nasza Jessica. Ale dość już fabuły.
Nie polubiłam Jessici, bo i nie mam za co. Nie potrafi dostrzec to co ma tuż przed nosem, a do tego jest obrażona na cały świat. Nie chce być normalna. Woli ryzyko...? Nie przejmuje się tym, że rani uczucia innych.
Książka nie jest do końca poukłada, autorka nie wyjaśnia nam np. w jaki sposób Jessica zna fakty, które opisuje w swoich książkach. Na ostatnich stronach niby jest opisane kim była jej matka lub bardziej pasuje czym była oraz w jakim środowisku się obracała. Nie tłumaczy to jednak specyficznych zdolności Jessici, przynajmniej według mnie.
"Kształt demona" nie jest książka z najwyższej półki, a nawet nie środkowej. Na pewno nie zaliczę jej do moich ulubionych książek. Szczególnie, że wystąpiły w niej wampiry, których mam powyżej uszu.
Zacznę może od okładki. Często się mówi, że "nie należy oceniać książki po okładce", jednak w tym przypadku wystarczyłoby jedno zerknięcie na pierwszą stronę i mogłoby zniechęcić potencjalnego czytelnika. I wiele by on nie stracił, bo jej zawartość nie jest wspaniała. Główną bohaterką jest Jessica, która nie jest nie jest towarzyska ani miła. Rówieśnicy wola trzymać się od...
Jak już wcześniej pisałam, Amelia rozpoczęła swoją pisarską przygodę, będąc zaledwie trzynastolatką. Jako pierwsza jej powieść ukazała się "W gąszczach mroku", której "Kształt demona" jest kontynuacją. Nie polega ona jednak na tym, iż akcja toczy się dalej, jakby były one jedną książką. Bohater główny to kompletnie inna osoba. Historia jest całkiem odmienna. A zakończenie nie przypomina poprzedniego. Jedynym wspólnym elementem, jaki spaja je w jedną serię, to świat czarownic i wampirów. Zarówno w pierwszym tomie jak i w drugim występuje także Aubrey, który jest swoistym apogeum rozwojów krytycznych.
"Noc jest przesycona tajemniczością. Nawet kiedy księżyc świeci najjaśniej, tajemnice kryją się wszędzie. A potem wstaje słońce i jego promienie malują tyle cieni, że dzień jest znacznie bardziej łudzący niż cała ukryta prawda nocy.
Żyłam tym złudzeniem przez większą część życia, ale nigdy do niego nie należałam. Przed urodzeniem zbyt długo istniałam zawiedziona między nicością a życiem i nawet teraz wciąż słyszę szepty nocy. Mocna lina trzyma mnie po ciemnej stronie świata, z dala od światła."
Jessica, wychowująca się u matki zastępczej, jest zamkniętą w sobie, pyskatą i odważną nastolatką. Choć jest całkiem niebrzydka i niegłupia, brak jej chłopaka oraz jakichkolwiek przyjaciół. Wydaje się, że ludzie instynktownie omijają ją, wyczuwając pesymizm oraz mrok. Dlaczego tak jest, to wciąż zagadka, niepozwalająca jej swobodnie egzystować wśród błahostek codzienności. Posiada jednak pewien dar, o którego niebezpieczeństwie nie zdaje sobie w ogóle sprawy. Pisze książki o wampirach, które wydawać by się mogły zmyślonymi. Prawda jednakże leży dużo głębiej, ponieważ jej psotne słowa z wyobraźni, w istocie są brutalnym opisem zdobywania władzy, zabójstw oraz woli przetrwania wampirów, o których istnieniu nikt wiedzieć nie powinien. Wampiry nie mogą pozwolić sobie przecież na zdemaskowanie, a poza tym, to kto by uwierzył w takie bajki...?
"Kształt demona" jest bardziej dojrzałą i przemyślaną książką. Zwinnie wplata ona elementy poprzedniego tomu, w obecny, nie dublując ich jednak, a uzupełniając. Historia nie jest najoryginalniejszą na świecie, bo wampirów nam nie brak, jednak należy wziąć pod uwagę czasy, w których książka została spisana. Jest ona całkiem dobrą przedstawicielką fantasy, tak prędko ulatującą z myśli, jak szybko przeczytaną. Jest lekka i przede wszystkim nienudna. Miliony razy lepsza niż seria o Sookie Stackhouse, ponieważ ma dobry nie tylko plan ale i wykonanie.
Zarówno jak i tom pierwszy, tak i drugi, mogę ze spokojnym sumieniem polecić. Książka krótka, ale solidna.
Opinia znajduje się również tu:
http://esperazna.blogspot.se/2015/11/ksztat-demona.html
Jak już wcześniej pisałam, Amelia rozpoczęła swoją pisarską przygodę, będąc zaledwie trzynastolatką. Jako pierwsza jej powieść ukazała się "W gąszczach mroku", której "Kształt demona" jest kontynuacją. Nie polega ona jednak na tym, iż akcja toczy się dalej, jakby były one jedną książką. Bohater główny to kompletnie inna osoba. Historia jest całkiem odmienna. A zakończenie...
„Kształt demona” nie wydawałby się w dzisiejszych czasach niczym zaskakującym, gdyby nie dwa fakty: po pierwsze autorka napisała tę książkę (jako kontynuację swojej pierwszej powieści „W gąszczach mroku”) w wieku piętnastu lat, a po drugie stało się to w roku 1999*. I, co jeszcze bardziej zaskakujące, ta książka mogłaby stać się kanonem wampirycznej literatury. Niestety się tak nie stało i raczej nie ma co oczekiwać, że się to zmieni. W tym celu należałoby napisać całą powieść od początku.
Książka ta ma zaledwie sto sześćdziesiąt stron. Z opisu na okładce można wywnioskować, że niczym nie różni się od typowej literatury tego gatunku, czyli młodzieżowych paranormali (dziewczyna, której nikt w szkole nie rozumie, mroczna aura, nowi uczniowie, tajemnicze wypadki i jeszcze wplątanie się w wampiryczną aferę – dodatkowym smaczkiem jest, że bohaterka dopiero co wydała swoją pierwszą książkę pod pseudonimem: o wampirach właśnie). Najgorsze w notach wydawcy jest to, że zwykle zawierają kompletne bzdury, półprawdy bądź tak okrojone wersje rzeczywistości, że wprowadzają w błąd. I jest tak tym razem – całkowicie zniechęcające „streszczenie”, a pod spodem (w biografii autorki) same peany pod względem książki. Sama nie wiem, które z nich bardziej mnie zniechęciło.
Czasem warto podejść do książki bez wygórowanych oczekiwań. W zamiarze miałam ją… wyśmiać. A skończyło się na tym, że przeczytałam z zainteresowaniem i poniekąd uznaniem. Mogę się zgodzić z pewną dojrzałością autorki i samego pisania. Niestety wspomniałam wcześniej, że by ta książka była czegoś warta, należałoby napisać ją od nowa. I podtrzymuję. „Kształt demona” zdaje się być szkicem do naprawdę dobrej powieści. Jest w nim za dużo pustych dziur, w których zapewne znajduje się jakaś przemilczana i zasugerowana akcja. Opisy są krótkie, akcja mknie i nagle książka się kończy, pozostawiając po sobie mnóstwo pytań. Fascynująca, mroczna, ale niekompletna. A co za tym idzie – słaba. Niemniej widać w niej ogromny potencjał. Amelia Atwater-Rhodes stworzyła własną mitologię, własną historię. L.J. Smith mogłaby się schować ze swoimi Salvatore’ami, pani Meyer zaś paść przed nią na kolana i utopić błyszczącego Edwarda w soku z werbeny w pełnym słońcu. „Kształt demona” jest tak obiecujący, że autorka zasługuje… na porządną krytykę, która sprowadziłaby ją na ziemię i przekonała, że należy napisać to jeszcze raz.
Gdyby to zrobiła, przeczytałabym bez najmniejszego wahania. Porządna, gruba powieść bez dziur, białych plam. Trochę poprawiony język (podejrzewam, że po tych wszystkich latach warsztat autorki znacznie się poprawił, a i tak pisała już dobrze) i jestem pewna, że stałabym się miłośniczką jej pióra. Póki co pozostaje mi widzieć jedynie niewykorzystany potencjał.
Autorka kontynuuje tę serię po kilku latach przerwy. W Polsce niestety zostały wydane jedynie pierwsze trzy tomy, dlatego obawiam się, że nie będę miała szans zaobserwować progresu. Niemniej pewne aspekty „Kształtu demona” zasługują na mocne oklaski. Szkoda tylko, że niedostatków jest równie wiele co zalet…
Samą książkę uważam za godną zainteresowania i polecam jako wampiryczną ciekawostkę.
*Książka została wydana w roku 2000 (w Polsce dwa lata później), jednak jako że autorka urodziła się w 1984, pochwaliłam się moimi zdolnościami matematycznymi i wyliczyłam, że abstrahując od procesu wydawniczego, książka powstała w 1999. I tego się zamierzam trzymać.
http://alinaneumann.blogspot.com/
„Kształt demona” nie wydawałby się w dzisiejszych czasach niczym zaskakującym, gdyby nie dwa fakty: po pierwsze autorka napisała tę książkę (jako kontynuację swojej pierwszej powieści „W gąszczach mroku”) w wieku piętnastu lat, a po drugie stało się to w roku 1999*. I, co jeszcze bardziej zaskakujące, ta książka mogłaby stać się kanonem wampirycznej literatury. Niestety...
Uwielbiam tą książkę . Bardzo ciekawy pomysł tym bardziej że napisała tą książkę nastolatka . Podoba mi się że nie jest wszystko wyidealizowane . Postacie ciekawe , fabuła fascynująca ... Czego tu bardziej chcieć ..?
Uwielbiam tą książkę . Bardzo ciekawy pomysł tym bardziej że napisała tą książkę nastolatka . Podoba mi się że nie jest wszystko wyidealizowane . Postacie ciekawe , fabuła fascynująca ... Czego tu bardziej chcieć ..?
Jessica nie jest przeciętną nastolatką. Chociaż nikt w jej szkole nie ma o tym pojęcia, jest poczytną pisarką. Pod pseudonimem Ash Night wydała książkę o wampirach. W swojej wyobraźni, razem z wampirami i czarownicami, czuje się dużo lepiej niż w towarzystwie kolegów i koleżanek z klasy. Do szkoły przybywa jednak dwóch nowych uczniów, pragnących zdobyć jej przyjaźń. Podobieństwo jednego z nich do Aubreya - okrutnego bohatera jej książki - jest niesamowite. To przecież niemożliwe, by wytwór wyobraźni mógł ożyć. Ale czy na pewno...
Kto nie chciałby aby postacie z jego ulubionej książki istniały naprawdę? Pewnie każda z nas chciałaby aby Edward Cullen naprawdę żył w "naszym" świecie. Ja z całą pewnością chciałaby móc spotkać swoje ulubione książkowe postacie. Jessica ma taką możliwość. Jednak one uważają jej książki za zagrożenie i postanawiają ją usunąć. Dziewczynie jest z początku trudno uwierzyć, że nowy uczeń to jedna z postaci występująca w książkach przez nią pisanych. Choć zna go lepiej niż mogłoby się wydawać i doskonale wie jak niebezpiecznym jest drapieżnikiem, coś ją do niego ciągnie. Mimo, że Aubrey zobowiązał się do zabicia Jessiki, nie jest w stanie tego zrobić. Dziewczyna bowiem zaczyna go fascynować. Jednak w jego świecie są wampiry pragnące śmierci dziewczyny. Co zrobić by ocalić jej życie? Odpowiedź dla niego jest prosta. Przemienić ją w jedną z nich. Ale co na to Jessica? Czy mimo znajomości nocnych istot zechce zostać nieśmiertelną?
Książkę można przeczytać w godzinę. Jest wciągająca. A sam Aubery jest niezwykle mroczy i zabójczo niebezpieczny. Mamy tu walczące ze sobą o władzę wampiry, a także czarownice. Jest to jedna z lepszych książek Amelli Atwater-Rhodes.
Jessica nie jest przeciętną nastolatką. Chociaż nikt w jej szkole nie ma o tym pojęcia, jest poczytną pisarką. Pod pseudonimem Ash Night wydała książkę o wampirach. W swojej wyobraźni, razem z wampirami i czarownicami, czuje się dużo lepiej niż w towarzystwie kolegów i koleżanek z klasy. Do szkoły przybywa jednak dwóch nowych uczniów, pragnących zdobyć jej przyjaźń....
Wiele książek, sklasyfikowanych jako literatura współczesna, z samą literaturą wspólny ma tylko tytuł. Niestety, w żadnym stopniu nie ma to powiązania z treścią… A owa treść jest po prostu słaba.
Książka opowiada historię siedemnastoletniej Jessici, lokalnej outsiderki. Jej status społeczny wynika z faktu, że ludzie na jej widok uciekają w przeciwnym kierunku. Bynajmniej nie z powodu wyglądu, jest bowiem piękną dziewczyną. Jessica roztacza wokół siebie aurę, która przestraszyłaby umarłego, gdyby nie fakt, że większość z nich ma ochotę pozbawić ją życia… Osamotniona, zgorzkniała i antypatyczna nagle staje się główną bohaterką pisanych przez siebie powieści. Co może się wydarzyć, kiedy fikcja literacka okazuje się faktem rzeczywistym…?
Cóż, nie bez ironii powiem, że powstaje „coś” takiego. Fabuła oscyluje wokół wampirów, jestestwo innych istot paranormalnych zostało zaznaczone tylko jednym zdaniem – że są i tyle. Koncepcja jest interesująca, ale sposób poprowadzenia treści odbiera jej cały urok. Wygląda to tak jakby autorka miała pomysł i chciała go szybko opisać, w rekordowym tempie rozpracowując każdy wątek i nie zostawiając przestrzeni na samodzielne myślenie czytelników.
Bohaterowie są prości w odbiorze, niczym nie zaskakują, nie są w żadnym aspekcie wyraziści i w zasadzie ciężko się do nich przywiązać. Jessica jest odpychająca od początku do samego końca, Caryn to cierpiętnica, wobec której nie można czuć ani żalu, ani sympatii. Z kolei mroczny Aubrey to klasycznie zakochany wampir, który pod wpływem miłości przechodzi wewnętrzną przemianę. Jest również czarny charakter, ale odnosi się wrażenie, że dobre psychotropy mogłyby rozwiązać ten problem.
W normalnych okolicznościach niecałe osiemdziesiąt stron treści byłoby żartem lub nieporozumieniem – nikt nie lubi, kiedy dobra książka kończy się zbyt szybko. Tutaj jest to ogromny plus.
KONCEPCJA FABUŁY: interesująca, ale jej potencjał nie został wykorzystany.
BOHATEROWIE: pozbawieni charakteru, przewidywalni, nie wzbudzający empatii.
TYTUŁ: fragment wiersza Edgara Allana Poe. Tytuł jest fajny, ale to niewiele zmienia.
OKŁADKA: jakość adekwatna do poziomu treści.
DŁUGOŚĆ: niecałe osiemdziesiąt stron. Bardzo dobrze, bo nie trzeba długo się męczyć.
W skali 1 – 10 daję 3.
Wiele książek, sklasyfikowanych jako literatura współczesna, z samą literaturą wspólny ma tylko tytuł. Niestety, w żadnym stopniu nie ma to powiązania z treścią… A owa treść jest po prostu słaba.
Książka opowiada historię siedemnastoletniej Jessici, lokalnej outsiderki. Jej status społeczny wynika z faktu, że ludzie na jej widok uciekają w przeciwnym kierunku. Bynajmniej...
Zrobiłam błąd, bo pierwsze przeczytałam to, niż "W gąszczach mroku". Te ksiązki niby się łączą.
Zawsze jak kończę książkę, która ma w sobie "coś" to albo szybciej bije mi serce, albo przez kilka minut patrzę się pustym wzrokiem w przestrzeń. Po tej nie było absolutnie nic. Historia w sumie nie taka zła, ale według mnie za krótka, mało dopracowana i zbyt szybko się dzieje. Postaci w sumie takie nijakie, bez charakteru. Zdecydowanie czytałam lepsze. Dużo lepsze.
Zrobiłam błąd, bo pierwsze przeczytałam to, niż "W gąszczach mroku". Te ksiązki niby się łączą.
Zawsze jak kończę książkę, która ma w sobie "coś" to albo szybciej bije mi serce, albo przez kilka minut patrzę się pustym wzrokiem w przestrzeń. Po tej nie było absolutnie nic. Historia w sumie nie taka zła, ale według mnie za krótka, mało dopracowana i zbyt szybko się dzieje....
To jest książka w mojej pierwszej fikcyjnej miłości. Kupiona w jakieś lato na straganie z tanią książką w Krynicy Morskiej.
To jest wattpad moich nastoletnich czasów :D
Kochom.
To jest książka w mojej pierwszej fikcyjnej miłości. Kupiona w jakieś lato na straganie z tanią książką w Krynicy Morskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest wattpad moich nastoletnich czasów :D
Kochom.
Przeczytana wieki temu, jako pierwsza z serii jakieś dobre wrażenie zostawiła.
Przeczytana wieki temu, jako pierwsza z serii jakieś dobre wrażenie zostawiła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kształt demona” nie jest książka długą, zatem i opinii nie należy niepotrzebnie rozwlekać.
Choć jestem pod wrażeniem odwagi i telnetu młodej autorki, nie zostałam urzeczona tą historią. Złożyły się na to drobniejsze problemy takie jak irytująca główna bohaterka oraz bardzo nieśmiały, nierozwinięty i ubrany w niewłaściwe słowa wątek miłosny, a także jedna, w moim odczuciu, niewybaczalna kwestia – cała książka zdaje się być fan fiction, gdzie autorka samą siebie pod postacią kilkunastoletniej, notabene, pisarki Jessiki włącza do akcji w swym wymarzonym, pełnym wampirów, czarownic i łowów, wykreowanym w poprzedniej książce, świecie. A ze względu na moje przykre doświadczenia, tego typu utwory omijam szerokim łukiem i jestem przeciwna wydawaniu ich na papierze.
Polecam młodym czytelnikom, którzy darzą opowiadania fanowskie sympatią i chcą się przekonać, jak utalentowani mogą być ich rówieśnicy. Odradzam wytrawnym czytelnikom, gdyż przypuszczalnie nie znajdą tu nic wyrazistego. Brak pieprzu czy słodyczy, rzec można: bezsmak pozostał.
„Kształt demona” nie jest książka długą, zatem i opinii nie należy niepotrzebnie rozwlekać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć jestem pod wrażeniem odwagi i telnetu młodej autorki, nie zostałam urzeczona tą historią. Złożyły się na to drobniejsze problemy takie jak irytująca główna bohaterka oraz bardzo nieśmiały, nierozwinięty i ubrany w niewłaściwe słowa wątek miłosny, a także jedna, w moim...
Pomysł 7/10, wykonanie i okładka 2/10. Przy dobrej obróbce, uzupełnieniu książki o bardziej dopracowane opisy i dialogi, może zniknęło by uczucie, że czytam bloga nastolatki wierzącej w wampiry i inne istoty nadprzyrodzone. Bohaterowie są niewyraźni i bez wyrazu. Prócz kilku nieistotnych faktów, nic o nich nie wiemy. Skończyłam tylko dlatego, że nie lubię zostawiać książek nie znajac ich zakończenia.
Pomysł 7/10, wykonanie i okładka 2/10. Przy dobrej obróbce, uzupełnieniu książki o bardziej dopracowane opisy i dialogi, może zniknęło by uczucie, że czytam bloga nastolatki wierzącej w wampiry i inne istoty nadprzyrodzone. Bohaterowie są niewyraźni i bez wyrazu. Prócz kilku nieistotnych faktów, nic o nich nie wiemy. Skończyłam tylko dlatego, że nie lubię zostawiać książek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham ją , kocham bohaterów, kocham fabułę, kocham w niej wszystko.
Kocham ją , kocham bohaterów, kocham fabułę, kocham w niej wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ta z każdą chwilą pobudza coraz to większe emocje, które wbijają czytelnika w fotel. Lektura ta absolutnie mnie urzekła, choć oczywiście posiada swoje minusy. Mimo to po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wielka szkoda, dobre książki tak szybko się kończą. Jednak ja chętnie wrócę do tej książki jeszcze nie raz.
Powieść ta z każdą chwilą pobudza coraz to większe emocje, które wbijają czytelnika w fotel. Lektura ta absolutnie mnie urzekła, choć oczywiście posiada swoje minusy. Mimo to po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wielka szkoda, dobre książki tak szybko się kończą. Jednak ja chętnie wrócę do tej książki jeszcze nie raz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka w całości przeczytana przeze mnie, oraz równo pierwsza książkowa miłość. To dzięki tej książce pokochałam takie klimaty i kocham do dzisiaj.
Pierwsza książka w całości przeczytana przeze mnie, oraz równo pierwsza książkowa miłość. To dzięki tej książce pokochałam takie klimaty i kocham do dzisiaj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdę mówiąc okładka trochę mnie zniechęciła, ale sama treść wręcz przeciwnie. Nie spodziewałam się, że książka jest tak wciągająca. Cała szkoła uważa Jessicę za wariatkę i czarownicę, nic więc dziwnego, że kiedy w życiu dziewczyny pojawia się przyjazna osoba główna bohaterka jest wręcz nieznośnie nieufna. Wraz z pojawieniem się nowej uczennicy w szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Jessica poznaje wampiry, które jak sądziła są jedynie wytworem jej wyobraźni. Chcą zemsty na Ash Night za ujawnienie ich sekretów, jak to wszystko się zakończy?
Prawdę mówiąc okładka trochę mnie zniechęciła, ale sama treść wręcz przeciwnie. Nie spodziewałam się, że książka jest tak wciągająca. Cała szkoła uważa Jessicę za wariatkę i czarownicę, nic więc dziwnego, że kiedy w życiu dziewczyny pojawia się przyjazna osoba główna bohaterka jest wręcz nieznośnie nieufna. Wraz z pojawieniem się nowej uczennicy w szkole zaczynają dziać się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUff wreszcie skończyłam czytać. Zawiodłam się. Najbardziej męcząca książka jaką przeczytałam. Muszę przyznać, że autorka miała fajny pomysł, ale przedstawienie go nie do końca jej wyszło. Po tę książkę można sięgnąć tak dla zabicia czasu i nic więcej.
Uff wreszcie skończyłam czytać. Zawiodłam się. Najbardziej męcząca książka jaką przeczytałam. Muszę przyznać, że autorka miała fajny pomysł, ale przedstawienie go nie do końca jej wyszło. Po tę książkę można sięgnąć tak dla zabicia czasu i nic więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam ją dawno temu, prawdopodobnie w gimnazjum. Wtedy bardzo mi się podobała, pewnie dziś miałabym inne zdanie, bo książka nie jest wybitna. Polecam ją głównie młodszym czytelniczkom, które pragną historii o miłości i wampirach. Z bohaterką jest wtedy łatwo się utożsamić. Książkę szybko się czyta, jest w sam raz na jeden wieczór.
Czytałam ją dawno temu, prawdopodobnie w gimnazjum. Wtedy bardzo mi się podobała, pewnie dziś miałabym inne zdanie, bo książka nie jest wybitna. Polecam ją głównie młodszym czytelniczkom, które pragną historii o miłości i wampirach. Z bohaterką jest wtedy łatwo się utożsamić. Książkę szybko się czyta, jest w sam raz na jeden wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam
Uwielbiam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłoda byłam, gdy wkroczyłam w mroczny świat "Kształtu demona". Niepowtarzalne emocje i ciary, które odczuwam do dziś... polecam gorąco :)
Młoda byłam, gdy wkroczyłam w mroczny świat "Kształtu demona". Niepowtarzalne emocje i ciary, które odczuwam do dziś... polecam gorąco :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawe troche prosta i krótka
ciekawe troche prosta i krótka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie oceniaj książki po okładce."
Coś wspaniałego. Książka napisana z nieziemską lekkością, czyta się ją jednym tchem. Mimo iż wydana 13 lat temu, historia Jessicy jest dalej "świeża" i nietypowa.
"Nie oceniaj książki po okładce."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś wspaniałego. Książka napisana z nieziemską lekkością, czyta się ją jednym tchem. Mimo iż wydana 13 lat temu, historia Jessicy jest dalej "świeża" i nietypowa.
Dobrze wspominam twórczość tej autorki, którą chłonęłam w gimnazjum. Na pewno polecam jako sensowny zamiennik o wampirach dla "Zmierzchu".
Dobrze wspominam twórczość tej autorki, którą chłonęłam w gimnazjum. Na pewno polecam jako sensowny zamiennik o wampirach dla "Zmierzchu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPłaskie postacie, bez wyrazu i charakteru. Fabuła drętwa i nudna - to ja w podstawówce pisywałam do szuflady bardziej emocjonujące opowieści...
Okładka - odrzuciła. I choć "nie ocenia się książki po okładce", tu miałam spore wątpliwości, co w ogóle wzięłam do czytania. A potem było tylko gorzej. Albo tragiczniej, jak kto woli - dla mnie jednak pozycja, której się nie rusza, omija szerokim łukiem i zapomina, że w ogóle istniała.
Płaskie postacie, bez wyrazu i charakteru. Fabuła drętwa i nudna - to ja w podstawówce pisywałam do szuflady bardziej emocjonujące opowieści...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka - odrzuciła. I choć "nie ocenia się książki po okładce", tu miałam spore wątpliwości, co w ogóle wzięłam do czytania. A potem było tylko gorzej. Albo tragiczniej, jak kto woli - dla mnie jednak pozycja, której się nie rusza,...
Zacznę może od okładki. Często się mówi, że "nie należy oceniać książki po okładce", jednak w tym przypadku wystarczyłoby jedno zerknięcie na pierwszą stronę i mogłoby zniechęcić potencjalnego czytelnika. I wiele by on nie stracił, bo jej zawartość nie jest wspaniała. Główną bohaterką jest Jessica, która nie jest nie jest towarzyska ani miła. Rówieśnicy wola trzymać się od niej z daleka, co nie powstrzymuje ich od szeptania za jej plecami. Jessica nie daje im powodów aby tego nie robili. Jest niemiła i opryskliwa dla każdej osoby, nawet dla nowej koleżanki, która próbuje się z nią zaprzyjaźnić (co jej się nie udaje). Natychmiastowa sympatię Jessici zyskuje chłopak, który jest wampirem oraz idealnym urzeczywistnieniem, niby fikcyjnej postaci książkowej, której autorką jest nie kto inny jak nasza Jessica. Ale dość już fabuły.
Nie polubiłam Jessici, bo i nie mam za co. Nie potrafi dostrzec to co ma tuż przed nosem, a do tego jest obrażona na cały świat. Nie chce być normalna. Woli ryzyko...? Nie przejmuje się tym, że rani uczucia innych.
Książka nie jest do końca poukłada, autorka nie wyjaśnia nam np. w jaki sposób Jessica zna fakty, które opisuje w swoich książkach. Na ostatnich stronach niby jest opisane kim była jej matka lub bardziej pasuje czym była oraz w jakim środowisku się obracała. Nie tłumaczy to jednak specyficznych zdolności Jessici, przynajmniej według mnie.
"Kształt demona" nie jest książka z najwyższej półki, a nawet nie środkowej. Na pewno nie zaliczę jej do moich ulubionych książek. Szczególnie, że wystąpiły w niej wampiry, których mam powyżej uszu.
Zacznę może od okładki. Często się mówi, że "nie należy oceniać książki po okładce", jednak w tym przypadku wystarczyłoby jedno zerknięcie na pierwszą stronę i mogłoby zniechęcić potencjalnego czytelnika. I wiele by on nie stracił, bo jej zawartość nie jest wspaniała. Główną bohaterką jest Jessica, która nie jest nie jest towarzyska ani miła. Rówieśnicy wola trzymać się od...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak już wcześniej pisałam, Amelia rozpoczęła swoją pisarską przygodę, będąc zaledwie trzynastolatką. Jako pierwsza jej powieść ukazała się "W gąszczach mroku", której "Kształt demona" jest kontynuacją. Nie polega ona jednak na tym, iż akcja toczy się dalej, jakby były one jedną książką. Bohater główny to kompletnie inna osoba. Historia jest całkiem odmienna. A zakończenie nie przypomina poprzedniego. Jedynym wspólnym elementem, jaki spaja je w jedną serię, to świat czarownic i wampirów. Zarówno w pierwszym tomie jak i w drugim występuje także Aubrey, który jest swoistym apogeum rozwojów krytycznych.
"Noc jest przesycona tajemniczością. Nawet kiedy księżyc świeci najjaśniej, tajemnice kryją się wszędzie. A potem wstaje słońce i jego promienie malują tyle cieni, że dzień jest znacznie bardziej łudzący niż cała ukryta prawda nocy.
Żyłam tym złudzeniem przez większą część życia, ale nigdy do niego nie należałam. Przed urodzeniem zbyt długo istniałam zawiedziona między nicością a życiem i nawet teraz wciąż słyszę szepty nocy. Mocna lina trzyma mnie po ciemnej stronie świata, z dala od światła."
Jessica, wychowująca się u matki zastępczej, jest zamkniętą w sobie, pyskatą i odważną nastolatką. Choć jest całkiem niebrzydka i niegłupia, brak jej chłopaka oraz jakichkolwiek przyjaciół. Wydaje się, że ludzie instynktownie omijają ją, wyczuwając pesymizm oraz mrok. Dlaczego tak jest, to wciąż zagadka, niepozwalająca jej swobodnie egzystować wśród błahostek codzienności. Posiada jednak pewien dar, o którego niebezpieczeństwie nie zdaje sobie w ogóle sprawy. Pisze książki o wampirach, które wydawać by się mogły zmyślonymi. Prawda jednakże leży dużo głębiej, ponieważ jej psotne słowa z wyobraźni, w istocie są brutalnym opisem zdobywania władzy, zabójstw oraz woli przetrwania wampirów, o których istnieniu nikt wiedzieć nie powinien. Wampiry nie mogą pozwolić sobie przecież na zdemaskowanie, a poza tym, to kto by uwierzył w takie bajki...?
"Kształt demona" jest bardziej dojrzałą i przemyślaną książką. Zwinnie wplata ona elementy poprzedniego tomu, w obecny, nie dublując ich jednak, a uzupełniając. Historia nie jest najoryginalniejszą na świecie, bo wampirów nam nie brak, jednak należy wziąć pod uwagę czasy, w których książka została spisana. Jest ona całkiem dobrą przedstawicielką fantasy, tak prędko ulatującą z myśli, jak szybko przeczytaną. Jest lekka i przede wszystkim nienudna. Miliony razy lepsza niż seria o Sookie Stackhouse, ponieważ ma dobry nie tylko plan ale i wykonanie.
Zarówno jak i tom pierwszy, tak i drugi, mogę ze spokojnym sumieniem polecić. Książka krótka, ale solidna.
Opinia znajduje się również tu:
http://esperazna.blogspot.se/2015/11/ksztat-demona.html
Jak już wcześniej pisałam, Amelia rozpoczęła swoją pisarską przygodę, będąc zaledwie trzynastolatką. Jako pierwsza jej powieść ukazała się "W gąszczach mroku", której "Kształt demona" jest kontynuacją. Nie polega ona jednak na tym, iż akcja toczy się dalej, jakby były one jedną książką. Bohater główny to kompletnie inna osoba. Historia jest całkiem odmienna. A zakończenie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kształt demona” nie wydawałby się w dzisiejszych czasach niczym zaskakującym, gdyby nie dwa fakty: po pierwsze autorka napisała tę książkę (jako kontynuację swojej pierwszej powieści „W gąszczach mroku”) w wieku piętnastu lat, a po drugie stało się to w roku 1999*. I, co jeszcze bardziej zaskakujące, ta książka mogłaby stać się kanonem wampirycznej literatury. Niestety się tak nie stało i raczej nie ma co oczekiwać, że się to zmieni. W tym celu należałoby napisać całą powieść od początku.
Książka ta ma zaledwie sto sześćdziesiąt stron. Z opisu na okładce można wywnioskować, że niczym nie różni się od typowej literatury tego gatunku, czyli młodzieżowych paranormali (dziewczyna, której nikt w szkole nie rozumie, mroczna aura, nowi uczniowie, tajemnicze wypadki i jeszcze wplątanie się w wampiryczną aferę – dodatkowym smaczkiem jest, że bohaterka dopiero co wydała swoją pierwszą książkę pod pseudonimem: o wampirach właśnie). Najgorsze w notach wydawcy jest to, że zwykle zawierają kompletne bzdury, półprawdy bądź tak okrojone wersje rzeczywistości, że wprowadzają w błąd. I jest tak tym razem – całkowicie zniechęcające „streszczenie”, a pod spodem (w biografii autorki) same peany pod względem książki. Sama nie wiem, które z nich bardziej mnie zniechęciło.
Czasem warto podejść do książki bez wygórowanych oczekiwań. W zamiarze miałam ją… wyśmiać. A skończyło się na tym, że przeczytałam z zainteresowaniem i poniekąd uznaniem. Mogę się zgodzić z pewną dojrzałością autorki i samego pisania. Niestety wspomniałam wcześniej, że by ta książka była czegoś warta, należałoby napisać ją od nowa. I podtrzymuję. „Kształt demona” zdaje się być szkicem do naprawdę dobrej powieści. Jest w nim za dużo pustych dziur, w których zapewne znajduje się jakaś przemilczana i zasugerowana akcja. Opisy są krótkie, akcja mknie i nagle książka się kończy, pozostawiając po sobie mnóstwo pytań. Fascynująca, mroczna, ale niekompletna. A co za tym idzie – słaba. Niemniej widać w niej ogromny potencjał. Amelia Atwater-Rhodes stworzyła własną mitologię, własną historię. L.J. Smith mogłaby się schować ze swoimi Salvatore’ami, pani Meyer zaś paść przed nią na kolana i utopić błyszczącego Edwarda w soku z werbeny w pełnym słońcu. „Kształt demona” jest tak obiecujący, że autorka zasługuje… na porządną krytykę, która sprowadziłaby ją na ziemię i przekonała, że należy napisać to jeszcze raz.
Gdyby to zrobiła, przeczytałabym bez najmniejszego wahania. Porządna, gruba powieść bez dziur, białych plam. Trochę poprawiony język (podejrzewam, że po tych wszystkich latach warsztat autorki znacznie się poprawił, a i tak pisała już dobrze) i jestem pewna, że stałabym się miłośniczką jej pióra. Póki co pozostaje mi widzieć jedynie niewykorzystany potencjał.
Autorka kontynuuje tę serię po kilku latach przerwy. W Polsce niestety zostały wydane jedynie pierwsze trzy tomy, dlatego obawiam się, że nie będę miała szans zaobserwować progresu. Niemniej pewne aspekty „Kształtu demona” zasługują na mocne oklaski. Szkoda tylko, że niedostatków jest równie wiele co zalet…
Samą książkę uważam za godną zainteresowania i polecam jako wampiryczną ciekawostkę.
*Książka została wydana w roku 2000 (w Polsce dwa lata później), jednak jako że autorka urodziła się w 1984, pochwaliłam się moimi zdolnościami matematycznymi i wyliczyłam, że abstrahując od procesu wydawniczego, książka powstała w 1999. I tego się zamierzam trzymać.
http://alinaneumann.blogspot.com/
„Kształt demona” nie wydawałby się w dzisiejszych czasach niczym zaskakującym, gdyby nie dwa fakty: po pierwsze autorka napisała tę książkę (jako kontynuację swojej pierwszej powieści „W gąszczach mroku”) w wieku piętnastu lat, a po drugie stało się to w roku 1999*. I, co jeszcze bardziej zaskakujące, ta książka mogłaby stać się kanonem wampirycznej literatury. Niestety...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tą książkę . Bardzo ciekawy pomysł tym bardziej że napisała tą książkę nastolatka . Podoba mi się że nie jest wszystko wyidealizowane . Postacie ciekawe , fabuła fascynująca ... Czego tu bardziej chcieć ..?
Uwielbiam tą książkę . Bardzo ciekawy pomysł tym bardziej że napisała tą książkę nastolatka . Podoba mi się że nie jest wszystko wyidealizowane . Postacie ciekawe , fabuła fascynująca ... Czego tu bardziej chcieć ..?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to319
319
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁatwe, lekkie i przyjemne, ale bardzo płytkie i infantylne. Kolejny raz na okładkach kłamią. W życiu nie powiedziałabym: bestseller.
Łatwe, lekkie i przyjemne, ale bardzo płytkie i infantylne. Kolejny raz na okładkach kłamią. W życiu nie powiedziałabym: bestseller.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest naprawdę denna. Jak ja bardzo lubię takie książki to ta okazała się być beznadziejna . Nie polecam :(
Książka jest naprawdę denna. Jak ja bardzo lubię takie książki to ta okazała się być beznadziejna . Nie polecam :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosuper wciagjające
super wciagjające
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJessica nie jest przeciętną nastolatką. Chociaż nikt w jej szkole nie ma o tym pojęcia, jest poczytną pisarką. Pod pseudonimem Ash Night wydała książkę o wampirach. W swojej wyobraźni, razem z wampirami i czarownicami, czuje się dużo lepiej niż w towarzystwie kolegów i koleżanek z klasy. Do szkoły przybywa jednak dwóch nowych uczniów, pragnących zdobyć jej przyjaźń. Podobieństwo jednego z nich do Aubreya - okrutnego bohatera jej książki - jest niesamowite. To przecież niemożliwe, by wytwór wyobraźni mógł ożyć. Ale czy na pewno...
Kto nie chciałby aby postacie z jego ulubionej książki istniały naprawdę? Pewnie każda z nas chciałaby aby Edward Cullen naprawdę żył w "naszym" świecie. Ja z całą pewnością chciałaby móc spotkać swoje ulubione książkowe postacie. Jessica ma taką możliwość. Jednak one uważają jej książki za zagrożenie i postanawiają ją usunąć. Dziewczynie jest z początku trudno uwierzyć, że nowy uczeń to jedna z postaci występująca w książkach przez nią pisanych. Choć zna go lepiej niż mogłoby się wydawać i doskonale wie jak niebezpiecznym jest drapieżnikiem, coś ją do niego ciągnie. Mimo, że Aubrey zobowiązał się do zabicia Jessiki, nie jest w stanie tego zrobić. Dziewczyna bowiem zaczyna go fascynować. Jednak w jego świecie są wampiry pragnące śmierci dziewczyny. Co zrobić by ocalić jej życie? Odpowiedź dla niego jest prosta. Przemienić ją w jedną z nich. Ale co na to Jessica? Czy mimo znajomości nocnych istot zechce zostać nieśmiertelną?
Książkę można przeczytać w godzinę. Jest wciągająca. A sam Aubery jest niezwykle mroczy i zabójczo niebezpieczny. Mamy tu walczące ze sobą o władzę wampiry, a także czarownice. Jest to jedna z lepszych książek Amelli Atwater-Rhodes.
Jessica nie jest przeciętną nastolatką. Chociaż nikt w jej szkole nie ma o tym pojęcia, jest poczytną pisarką. Pod pseudonimem Ash Night wydała książkę o wampirach. W swojej wyobraźni, razem z wampirami i czarownicami, czuje się dużo lepiej niż w towarzystwie kolegów i koleżanek z klasy. Do szkoły przybywa jednak dwóch nowych uczniów, pragnących zdobyć jej przyjaźń....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele książek, sklasyfikowanych jako literatura współczesna, z samą literaturą wspólny ma tylko tytuł. Niestety, w żadnym stopniu nie ma to powiązania z treścią… A owa treść jest po prostu słaba.
Książka opowiada historię siedemnastoletniej Jessici, lokalnej outsiderki. Jej status społeczny wynika z faktu, że ludzie na jej widok uciekają w przeciwnym kierunku. Bynajmniej nie z powodu wyglądu, jest bowiem piękną dziewczyną. Jessica roztacza wokół siebie aurę, która przestraszyłaby umarłego, gdyby nie fakt, że większość z nich ma ochotę pozbawić ją życia… Osamotniona, zgorzkniała i antypatyczna nagle staje się główną bohaterką pisanych przez siebie powieści. Co może się wydarzyć, kiedy fikcja literacka okazuje się faktem rzeczywistym…?
Cóż, nie bez ironii powiem, że powstaje „coś” takiego. Fabuła oscyluje wokół wampirów, jestestwo innych istot paranormalnych zostało zaznaczone tylko jednym zdaniem – że są i tyle. Koncepcja jest interesująca, ale sposób poprowadzenia treści odbiera jej cały urok. Wygląda to tak jakby autorka miała pomysł i chciała go szybko opisać, w rekordowym tempie rozpracowując każdy wątek i nie zostawiając przestrzeni na samodzielne myślenie czytelników.
Bohaterowie są prości w odbiorze, niczym nie zaskakują, nie są w żadnym aspekcie wyraziści i w zasadzie ciężko się do nich przywiązać. Jessica jest odpychająca od początku do samego końca, Caryn to cierpiętnica, wobec której nie można czuć ani żalu, ani sympatii. Z kolei mroczny Aubrey to klasycznie zakochany wampir, który pod wpływem miłości przechodzi wewnętrzną przemianę. Jest również czarny charakter, ale odnosi się wrażenie, że dobre psychotropy mogłyby rozwiązać ten problem.
W normalnych okolicznościach niecałe osiemdziesiąt stron treści byłoby żartem lub nieporozumieniem – nikt nie lubi, kiedy dobra książka kończy się zbyt szybko. Tutaj jest to ogromny plus.
KONCEPCJA FABUŁY: interesująca, ale jej potencjał nie został wykorzystany.
BOHATEROWIE: pozbawieni charakteru, przewidywalni, nie wzbudzający empatii.
TYTUŁ: fragment wiersza Edgara Allana Poe. Tytuł jest fajny, ale to niewiele zmienia.
OKŁADKA: jakość adekwatna do poziomu treści.
DŁUGOŚĆ: niecałe osiemdziesiąt stron. Bardzo dobrze, bo nie trzeba długo się męczyć.
W skali 1 – 10 daję 3.
Wiele książek, sklasyfikowanych jako literatura współczesna, z samą literaturą wspólny ma tylko tytuł. Niestety, w żadnym stopniu nie ma to powiązania z treścią… A owa treść jest po prostu słaba.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada historię siedemnastoletniej Jessici, lokalnej outsiderki. Jej status społeczny wynika z faktu, że ludzie na jej widok uciekają w przeciwnym kierunku. Bynajmniej...
Bardzo mi się podobała. Czytałam już ją dosyć dawno, ale po przeczytaniu opisu od razu przypomniało się. Polecam !
Bardzo mi się podobała. Czytałam już ją dosyć dawno, ale po przeczytaniu opisu od razu przypomniało się. Polecam !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosuperr książka
superr książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZrobiłam błąd, bo pierwsze przeczytałam to, niż "W gąszczach mroku". Te ksiązki niby się łączą.
Zawsze jak kończę książkę, która ma w sobie "coś" to albo szybciej bije mi serce, albo przez kilka minut patrzę się pustym wzrokiem w przestrzeń. Po tej nie było absolutnie nic. Historia w sumie nie taka zła, ale według mnie za krótka, mało dopracowana i zbyt szybko się dzieje. Postaci w sumie takie nijakie, bez charakteru. Zdecydowanie czytałam lepsze. Dużo lepsze.
Zrobiłam błąd, bo pierwsze przeczytałam to, niż "W gąszczach mroku". Te ksiązki niby się łączą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze jak kończę książkę, która ma w sobie "coś" to albo szybciej bije mi serce, albo przez kilka minut patrzę się pustym wzrokiem w przestrzeń. Po tej nie było absolutnie nic. Historia w sumie nie taka zła, ale według mnie za krótka, mało dopracowana i zbyt szybko się dzieje....
Najlepsza z wszystkich części ;)
Najlepsza z wszystkich części ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to