Wróć na stronę książki

Oceny książki Alibi na kłamstwo

Średnia ocen
9,6 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1005
1003

Na półkach:

Miały być piękne święta i radosna nowina dla narzeczonego... Tymczasem rzeczywistość okazuje się bardzo okrutna - Michalina zostaje sana, w dodatku w ciąży. Z pomocą spieszy jej Kamil, przyjaciel z pracy. Czy relacja zbudowana na niedopowiedzeniach i kłamstwach ma szansę przetrwać? Czy cień utraconej miłości nie przesłoni widoków na szczęśliwą przyszłość? Przekonajcie się sami...
Muszę zacząć od tego, że nie polubiłam Michaliny. Każda kolejna jej decyzja utwierdzała mnie w przekonaniu, że się nie zaprzyjaźnimy. Ale... też bardzo jej współczułam - działając pod wpływem emocji, podejmując pochopne działania, bez przemyślenia - sama sobie rzuciła wiele kłód pod nogi i skomplikowała życie. Dzięki takiej kreacji jest bardzo prawdziwa. Tak jak i ta historia. Bo tu nie ma lukru - jest codzienne życie, problemy. I brak rozmowy. Jak bardzo ważna jest ona w związku - widzimy na przykładzie Michaliny i Kamila. Wiele spraw potoczyłoby się inaczej, gdyby po prostu szczerze że sobą porozmawiali. Kamila było mi żal, Maciej mnie denerwował... Ale dzięki temu bardzo tę książkę przezywalam, towarzyszyły mi silne emocje. Czasami potrzeba takiej historii - która "ruszy", nie będzie sielankową opowieścią, ale taką z życia, której bohaterowie - niedoskonali, czasami frustrujący - będą prawdziwi, moglibyśmy ich spotkać na ulicy.
Bardzo lubię sięgać po książki Arlety, są życiowe, napisane prosto, ale przyjemnie, poruszają problemy, z którymi spotkać się może każda z nas. Być może Michalina nie jest (przynajmniej dla mnie) "do polubienia", ale jej historia - już jak najbardziej- "do przeczytania". Jeśli szukacie życiowej, poruszającej historii - ta jest dla Was.

Miały być piękne święta i radosna nowina dla narzeczonego... Tymczasem rzeczywistość okazuje się bardzo okrutna - Michalina zostaje sana, w dodatku w ciąży. Z pomocą spieszy jej Kamil, przyjaciel z pracy. Czy relacja zbudowana na niedopowiedzeniach i kłamstwach ma szansę przetrwać? Czy cień utraconej miłości nie przesłoni widoków na szczęśliwą przyszłość? Przekonajcie się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
91
91

Na półkach:

Życie Michaliny jeszcze niedawno przypominało idealny obrazek. Miała u boku narzeczonego, wymarzoną posadę i głowę pełną marzeń. Wszystko runęło w jednej chwili, gdy Maciej po powrocie z wyjazdu zburzył jej świat bezlitosnym wyznaniem: ślubu nie będzie, bo w jego życiu pojawiła się inna kobieta.

Złamane serce i niespodziewana ciąża stawiają dziewczynę pod ścianą. Gdy mrok rozpaczy staje się nie do zniesienia, pomocną dłoń wyciąga Kamil. Przyjaciel, na którego zawsze mogła liczyć, składa jej propozycję, która wydaje się jedyną deską ratunku przed samotnością.

•••

„Alibi na kłamstwo” to książka przesycona emocjami. To historia pełna melancholii, ale też nadziei, która tli się nawet w najtrudniejszych momentach. Styl pisania Arlety Tylewicz sprawia, że przez tę historię się płynie, a dylematy moralne bohaterów zostają z czytelnikiem na długo po odłożeniu książki.

Michalina to bohaterka, z którą z pewnością niejedna z kobiet mogłaby się utożsamić. Nie jest wyidealizowaną personą, lecz kobietą z krwi i kości. Jej życie nie jest usłane różami, to raczej droga przez bolesne kolce, która uczy ją odporności.

„Alibi na kłamstwo” nie daje prostych odpowiedzi, ale zmusza do refleksji. Arleta Tylewicz stworzyła historię, która porusza serce i potrafi mocno wzruszyć. Każda strona niesie ze sobą emocjonalny ciężar, ale i subtelne światło, które prowadzi bohaterów i czytelnika, ku nadziei.

Jest to książka bolesna, ale piękna. Przypomina, że zdrada i kłamstwa nie muszą definiować naszej przeszłości. Jeśli szukacie historii, która wzrusza i inspiruje do walki o własne „ja”, to jest to pozycja obowiązkowa!

Ogromnie dziękuję Arlecie i Wydawnictwu Chaos za to, że mogę patronować tak cudownej i życiowej historii!

Życie Michaliny jeszcze niedawno przypominało idealny obrazek. Miała u boku narzeczonego, wymarzoną posadę i głowę pełną marzeń. Wszystko runęło w jednej chwili, gdy Maciej po powrocie z wyjazdu zburzył jej świat bezlitosnym wyznaniem: ślubu nie będzie, bo w jego życiu pojawiła się inna kobieta.

Złamane serce i niespodziewana ciąża stawiają dziewczynę pod ścianą. Gdy mrok...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
14

Na półkach:

Kobietki, czy pytacie kolegów, szwagrów czy braci o radę lub o to co oni by czuli gdyby byli na miejscu waszych mężów/partnerów w danej sytuacji ?
Bo, ponownie, okazuje się że panowie myślą, odczuwają i interpretują zupełnie inaczej niż panie 🤭

Zazwyczaj podejmujemy decyzje w oparciu o swoje przekonania i odczucia i nie zastanawiamy się co na to druga strona/osoba... często są to decyzje podejmowane w silnych emocjach i dopiero po czasie okazuje się czy były trafne czy nie.

Michalina tak właśnie zrobiła-podjęła najważniejszą decyzję swojego życia pod wpływem chwili i bardzo silnych emocji-czy decyzja była tą dobrą ?
Dziewczyna miała wszystko-kochającego narzeczonego, pracę i wielkie plany na przyszłość. Niestety los zmienia te plany, a autorka serwuje nam emocjonalny wstrząs po którym już nie można przestać czytać 🤭

Cała historia to skomplikowane wybory, trudne decyzje i konsekwencje z którymi trzeba się zmierzyć. Prawda, kłamstwa i niedopowiedzenia przeplatają się z momentami szczęścia. Chwilami czujemy mega zdenerwowanie na Michalinę, za to jak postępuje-jak uparta małolata która unosi się honorem i nie dociera do niej co mówią i robią dla niej inni, a jej pochopne działania tylko komplikują jej życie.
Czy Michalina się otrząśnie? Czy z pomocą przyjaciół pójdzie po rozum do głowy a jej życie się ustatkuje i będzie szczęśliwa?

Książka bardzo prosto napisana, bez owijania w bawełnę, bardzo życiowa-polecam wszystkim (ale w szczególności wchodzącym w dorosłość młodym ludziom-może książka uświadomi coniektórym że warto przemyśleć sprawy na chłodno, zanim podejmie się ważne życiowe decyzje) 😉

Kobietki, czy pytacie kolegów, szwagrów czy braci o radę lub o to co oni by czuli gdyby byli na miejscu waszych mężów/partnerów w danej sytuacji ?
Bo, ponownie, okazuje się że panowie myślą, odczuwają i interpretują zupełnie inaczej niż panie 🤭

Zazwyczaj podejmujemy decyzje w oparciu o swoje przekonania i odczucia i nie zastanawiamy się co na to druga strona/osoba......

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to