Według mnie rodzicielstwo to najtrudniejsza życiowa rola. To suma nieskończonej i bezgranicznej miłości, ciągłego lęku, pytań i wątpliwości. Łez wylanych z bezsilności ale i niesamowitej dumy. Pasmo wzlotów i upadków, najważniejszy życiowy egzamin, którego wynik poznamy wiele lat później.
"Challenge" to książka mocna, bardzo aktualna i mega dająca do myślenia.
TotalPsycho grupka w necie. Swoje miejsce w sieci utworzyło kilku nastolatków. Po co? Trudno powiedzieć... Czy to właśnie tam próbowali budować swoją wartość wstawiając filmiki z ekstremalnych wyzwań... A może to wina ich rodziców, którzy zajęci pracą pozostawili ich samych sobie? Może to pod wpływem narkotyków robili tego typu rzeczy? A może to brak ojcowskiej mocnej ręki w wychowaniu... Można by było tak szukać i szukać winy i winnych. Fakt jest faktem, że filmiki ukazują dzieci "nasze" dzieci, które znęcają się nad bezdomnym a w wyniku jednego z wyzwań niestety jedno z nich traci życie.
Co jeśli oglądając taki filmik ujrzysz wśród "oprawców" swoje dziecko? Swoją córeczkę czy synusia, który właśnie wchodzi w okres buntu przemykając w domu niczym cień. Fakt wasza relacja ostatnio nie należy do bliskich Ty przecież musisz pracować a Twój nastolatek spędza wieczory z kumplami. Przecież wszyscy dookoła mówią, że to normalne, że bunt to naturalny etap w życiu każdego człowieka... Gdzie leży jego granica? Co są w stanie zrobić młodzi ludzie dla like, dla chwili fałszywej uwagi zdobytej w sieci?
Swój okres nastoletni wspominam ze spokojem. Nigdy nie sprawiałam problemów, wracałam na czas nie sięgałam po używki. Równowaga w naturze musi być i moja dziś już prawie pełnoletnia córka "korzystała" przekraczając wiele granic. Nasza zawsze bardzo bliska do tej pory relacja rozluźniła się bo ja próbowałam trzymać się postawionych granic a córka rozciągnąć je na maksa. Choć było mega ciężko i obie poniosłyśmy wiele ran to teraz po tej "burzy" wyszło słońce a my znów jesteśmy mega blisko.
"Challenge" to książka o relacjach, o dorastaniu, o błędach, które zmieniają całe nasze życie. Książka, którą powinien przeczytać każdy młody dorastający człowiek i jego rodzice.
Według mnie rodzicielstwo to najtrudniejsza życiowa rola. To suma nieskończonej i bezgranicznej miłości, ciągłego lęku, pytań i wątpliwości. Łez wylanych z bezsilności ale i niesamowitej dumy. Pasmo wzlotów i upadków, najważniejszy życiowy egzamin, którego wynik poznamy wiele lat później.
"Challenge" to książka mocna, bardzo aktualna i mega dająca do myślenia.
TotalPsycho...
Grupa nastolatków atakuje bezdomnego i zostawiają go na chodniku nie udzielając mu pomocy jednak nie zapomnieli tego nagrać i wrzucić do internetu. Śledczy odnajdują ciała bezdomnych i żyjącego, który rzuca nowe światło na sprawę. Odkrywają oni również kilka innych spraw będących skutkiem challengerów, które nastolatkowie sobie wyznaczali. Jak daleko jest w stanie posunąć się rodzić w obronie dziecka? Czy dziecku można bezgranicznie ufać?
Nie byłam grzeczną nastolatką. Byłam wiecznie obrażona, nie dało się mi nic powiedzieć i miałam swój świat do którego wpuszczałam tylko wybrane osoby. Nie byli to dorośli. Nigdy jednak nie robiłam nikomu świadomie krzywdy, nie igralam z prawem i nie nadużywałam używek. Często w sieci pojawiają się informacje o samo*jstwach nastolatków, o wyzwaniach jakie podejmują dla jakiejś gry itd. Są to przerażające informacje i zastanawiam się co te dzieci skłania do tak radykalnych kroków. Dlaczego nie dostrzegają zła w swoich czynach i uważają to za fajne? Czytając tę książkę jestem przerażona tym jak ci nastolatkowie zostali przedstawieni, a jeszcze bardziej mnie przeraża iż to jest prawda. Część z nich nie ma granic, nie myślą o konsekwencjach i robią przerażająco bezmyślne rzeczy. Ktos może zapytać gdzie w tym wszystkim są rodzice. Z jednej strony ma rację, bo wychowanie wynosi się z domu jednak z drugiej strony otoczenie środowiska i chęć akceptacji wśród innych robi swoje. Dziecko w domu może zachowywać się jak każdego innego dnia lub zamknąć się w swoim pokoju ze słuchawkami na uszach, a tak właśnie robi ogromny odsetek nastolatków. I teraz pojawia się pytanie czy rodzice naprawdę są w stanie zauważyć niepokojące sygnały i je ignorują czy może jednak ich nie widać? Przypadki są oczywiście różne tylko tu pojawia się kolejne pytanie - czy rodzic bezgranicznie wierzy w niewinność dziecka, bo jest pewny że ten nic nie zrobił czy żeby nie dopuścić myśli że zawiódł jako opiekun? Ta książka stawia czytelnika przed wieloma znakami zapytania, ale też otwiera oczy na bardzo ważne kwestie nie tylko odnośnie naszych własnych dzieci, ale i tych w bliskim otoczeniu.
Grupa nastolatków atakuje bezdomnego i zostawiają go na chodniku nie udzielając mu pomocy jednak nie zapomnieli tego nagrać i wrzucić do internetu. Śledczy odnajdują ciała bezdomnych i żyjącego, który rzuca nowe światło na sprawę. Odkrywają oni również kilka innych spraw będących skutkiem challengerów, które nastolatkowie sobie wyznaczali. Jak daleko jest w stanie posunąć...
Według mnie rodzicielstwo to najtrudniejsza życiowa rola. To suma nieskończonej i bezgranicznej miłości, ciągłego lęku, pytań i wątpliwości. Łez wylanych z bezsilności ale i niesamowitej dumy. Pasmo wzlotów i upadków, najważniejszy życiowy egzamin, którego wynik poznamy wiele lat później.
"Challenge" to książka mocna, bardzo aktualna i mega dająca do myślenia.
TotalPsycho grupka w necie. Swoje miejsce w sieci utworzyło kilku nastolatków. Po co? Trudno powiedzieć... Czy to właśnie tam próbowali budować swoją wartość wstawiając filmiki z ekstremalnych wyzwań... A może to wina ich rodziców, którzy zajęci pracą pozostawili ich samych sobie? Może to pod wpływem narkotyków robili tego typu rzeczy? A może to brak ojcowskiej mocnej ręki w wychowaniu... Można by było tak szukać i szukać winy i winnych. Fakt jest faktem, że filmiki ukazują dzieci "nasze" dzieci, które znęcają się nad bezdomnym a w wyniku jednego z wyzwań niestety jedno z nich traci życie.
Co jeśli oglądając taki filmik ujrzysz wśród "oprawców" swoje dziecko? Swoją córeczkę czy synusia, który właśnie wchodzi w okres buntu przemykając w domu niczym cień. Fakt wasza relacja ostatnio nie należy do bliskich Ty przecież musisz pracować a Twój nastolatek spędza wieczory z kumplami. Przecież wszyscy dookoła mówią, że to normalne, że bunt to naturalny etap w życiu każdego człowieka... Gdzie leży jego granica? Co są w stanie zrobić młodzi ludzie dla like, dla chwili fałszywej uwagi zdobytej w sieci?
Swój okres nastoletni wspominam ze spokojem. Nigdy nie sprawiałam problemów, wracałam na czas nie sięgałam po używki. Równowaga w naturze musi być i moja dziś już prawie pełnoletnia córka "korzystała" przekraczając wiele granic. Nasza zawsze bardzo bliska do tej pory relacja rozluźniła się bo ja próbowałam trzymać się postawionych granic a córka rozciągnąć je na maksa. Choć było mega ciężko i obie poniosłyśmy wiele ran to teraz po tej "burzy" wyszło słońce a my znów jesteśmy mega blisko.
"Challenge" to książka o relacjach, o dorastaniu, o błędach, które zmieniają całe nasze życie. Książka, którą powinien przeczytać każdy młody dorastający człowiek i jego rodzice.
Według mnie rodzicielstwo to najtrudniejsza życiowa rola. To suma nieskończonej i bezgranicznej miłości, ciągłego lęku, pytań i wątpliwości. Łez wylanych z bezsilności ale i niesamowitej dumy. Pasmo wzlotów i upadków, najważniejszy życiowy egzamin, którego wynik poznamy wiele lat później.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Challenge" to książka mocna, bardzo aktualna i mega dająca do myślenia.
TotalPsycho...
Grupa nastolatków atakuje bezdomnego i zostawiają go na chodniku nie udzielając mu pomocy jednak nie zapomnieli tego nagrać i wrzucić do internetu. Śledczy odnajdują ciała bezdomnych i żyjącego, który rzuca nowe światło na sprawę. Odkrywają oni również kilka innych spraw będących skutkiem challengerów, które nastolatkowie sobie wyznaczali. Jak daleko jest w stanie posunąć się rodzić w obronie dziecka? Czy dziecku można bezgranicznie ufać?
Nie byłam grzeczną nastolatką. Byłam wiecznie obrażona, nie dało się mi nic powiedzieć i miałam swój świat do którego wpuszczałam tylko wybrane osoby. Nie byli to dorośli. Nigdy jednak nie robiłam nikomu świadomie krzywdy, nie igralam z prawem i nie nadużywałam używek. Często w sieci pojawiają się informacje o samo*jstwach nastolatków, o wyzwaniach jakie podejmują dla jakiejś gry itd. Są to przerażające informacje i zastanawiam się co te dzieci skłania do tak radykalnych kroków. Dlaczego nie dostrzegają zła w swoich czynach i uważają to za fajne? Czytając tę książkę jestem przerażona tym jak ci nastolatkowie zostali przedstawieni, a jeszcze bardziej mnie przeraża iż to jest prawda. Część z nich nie ma granic, nie myślą o konsekwencjach i robią przerażająco bezmyślne rzeczy. Ktos może zapytać gdzie w tym wszystkim są rodzice. Z jednej strony ma rację, bo wychowanie wynosi się z domu jednak z drugiej strony otoczenie środowiska i chęć akceptacji wśród innych robi swoje. Dziecko w domu może zachowywać się jak każdego innego dnia lub zamknąć się w swoim pokoju ze słuchawkami na uszach, a tak właśnie robi ogromny odsetek nastolatków. I teraz pojawia się pytanie czy rodzice naprawdę są w stanie zauważyć niepokojące sygnały i je ignorują czy może jednak ich nie widać? Przypadki są oczywiście różne tylko tu pojawia się kolejne pytanie - czy rodzic bezgranicznie wierzy w niewinność dziecka, bo jest pewny że ten nic nie zrobił czy żeby nie dopuścić myśli że zawiódł jako opiekun? Ta książka stawia czytelnika przed wieloma znakami zapytania, ale też otwiera oczy na bardzo ważne kwestie nie tylko odnośnie naszych własnych dzieci, ale i tych w bliskim otoczeniu.
Grupa nastolatków atakuje bezdomnego i zostawiają go na chodniku nie udzielając mu pomocy jednak nie zapomnieli tego nagrać i wrzucić do internetu. Śledczy odnajdują ciała bezdomnych i żyjącego, który rzuca nowe światło na sprawę. Odkrywają oni również kilka innych spraw będących skutkiem challengerów, które nastolatkowie sobie wyznaczali. Jak daleko jest w stanie posunąć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to