Zmusiłam się do dokładnego przeczytania tylko połowy książki, bo byłam ciekawa tła historycznego, jednak zabrakło mi samozapracia, by przeczytać całą. Szkoda, że autorka nie potrafiła skuteczniej mnie wciągnąć do swej opowieści, w której jest (zbyt?) wiele postaci, dużo rozmów i rozbudowanych wypowiedzi, są bogate rezydencje ze skandalami i tajemnicami, ale jakoś źle się to czytało...
Zmusiłam się do dokładnego przeczytania tylko połowy książki, bo byłam ciekawa tła historycznego, jednak zabrakło mi samozapracia, by przeczytać całą. Szkoda, że autorka nie potrafiła skuteczniej mnie wciągnąć do swej opowieści, w której jest (zbyt?) wiele postaci, dużo rozmów i rozbudowanych wypowiedzi, są bogate rezydencje ze skandalami i tajemnicami, ale jakoś źle się to...
A mnie się ta powieść podobała! Miałam na uwadze, że to debiut autorki, a debiuty bywają różne, nie oszukujmy się.
Klimat Angielskiej Arystokracji, choć z pewnymi niedociągnięciami, był całkiem przyjemnie oddany. Głównych bohaterów nie dało się nie lubić, z całymi ich niedoskonałościami i dziwadłami. Uwielbiam utwory, w których występują ogromne posiadłości, a tutaj ich nie zabrakło.
Muszę przyznać, że fabuła spodobała mi się od pierwszych stron. W miarę szybko przeczytałam powieść, pod koniec nie mogłam sie już doczekać rozwiązania zagadki tajemniczych zbrodni. Co prawda dość szybko przewidziałam, kto jest ich winien, a jednak nie umniejszyło to całości utworu.
A mnie się ta powieść podobała! Miałam na uwadze, że to debiut autorki, a debiuty bywają różne, nie oszukujmy się.
Klimat Angielskiej Arystokracji, choć z pewnymi niedociągnięciami, był całkiem przyjemnie oddany. Głównych bohaterów nie dało się nie lubić, z całymi ich niedoskonałościami i dziwadłami. Uwielbiam utwory, w których występują ogromne posiadłości, a tutaj ich nie...
Kostiumowy kryminał na angielskiej prowincji, z kilkoma przeskokami do ogarniętego zamieszkami Londynu. Jak na debiut jest całkiem nieźle, historia ciekawa, sympatycznie udająca styl wiktoriańskich powieści, słowem dość miłe czytadło. Tylko ten czas akcji, rok 1780... gdyby nie wskazano go wyraźnie, umieściłabym książkę raczej co najmniej sto lat później. Nie mogłam nie zwracać uwagi na mocne uwspółcześnienie powieści, na nieodpowiednie dla epoki zachowanie bohaterów, ich podejście do pewnych spraw, a nawet używany język / słownictwo (po części może to być wina tłumaczenia). Trochę zepsuły też moją dobrą zabawę wysilone i używane w nadmiarze porównania. Jeśli jednak ktoś zaakceptuje powyższe, będzie się dobrze bawił.
Kostiumowy kryminał na angielskiej prowincji, z kilkoma przeskokami do ogarniętego zamieszkami Londynu. Jak na debiut jest całkiem nieźle, historia ciekawa, sympatycznie udająca styl wiktoriańskich powieści, słowem dość miłe czytadło. Tylko ten czas akcji, rok 1780... gdyby nie wskazano go wyraźnie, umieściłabym książkę raczej co najmniej sto lat później. Nie mogłam nie...
Okładka
co za tą bramą
skąd
od znajomej z LC
moja opinia
Ach,ten wiek XVIII .Te pałece,stroje i utrata Ameryki.Przez Anglie,ale tu byl kryminał.
Ale,ja coś powiem.Dla mnie to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalym.Takim mocno historycznym.
Raczej przeciętny ten wątek kryminalny.
Okładka
co za tą bramą
skąd
od znajomej z LC
moja opinia
Ach,ten wiek XVIII .Te pałece,stroje i utrata Ameryki.Przez Anglie,ale tu byl kryminał.
Ale,ja coś powiem.Dla mnie to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalym.Takim mocno historycznym.
Raczej przeciętny ten wątek kryminalny.
Nacięłam się strasznie z tą książką .Okładkę ma piękną wciągającą ,tajemniczą i obiecującą intrygującą,mroczną historię . Tymczasem książka niemiłosiernie się dłuży i wieje straszną nudą ,a trup w powieści nie jest gwarancją dreszczyku emocji.Mi się nie podobało.
Nacięłam się strasznie z tą książką .Okładkę ma piękną wciągającą ,tajemniczą i obiecującą intrygującą,mroczną historię . Tymczasem książka niemiłosiernie się dłuży i wieje straszną nudą ,a trup w powieści nie jest gwarancją dreszczyku emocji.Mi się nie podobało.
Harriet jako wspaniała "matka". Bo żeby być prawdziwą matką wcale nie musiała urodzić tych dzieciaków. Wszystkim im pomogła, wybawiła od więzienia, nakarmiła, dała dom, ubranie, miłość.
W jej wydawałoby się spokojnym życiu pojawia się hrabia Sussex, oskarżony o morderstwo.
Czy jest niewinny? Jak mu pomóc i samej się nie pogrążyć? Jak ochronić dzieci przed niebezpieczeństwem? Takie pytania zadaje sobie Harriet, podczas, gdy hrabia nie do końca gra z nią w otwarte karty.
Harriet jako wspaniała "matka". Bo żeby być prawdziwą matką wcale nie musiała urodzić tych dzieciaków. Wszystkim im pomogła, wybawiła od więzienia, nakarmiła, dała dom, ubranie, miłość.
W jej wydawałoby się spokojnym życiu pojawia się hrabia Sussex, oskarżony o morderstwo.
Czy jest niewinny? Jak mu pomóc i samej się nie pogrążyć? Jak ochronić dzieci przed...
Klimat angielskiej wsi i brudnego Londynu. Wiek XVIII, zbrodnia i analizowanie śladów morderstw bez nowoczesnego sprzętu na tle tragicznej historii z odleglejszych jeszcze czasów. Mroczna historia lordowskiej rodziny.
Smakowity kąsek. Polecam.
Klimat angielskiej wsi i brudnego Londynu. Wiek XVIII, zbrodnia i analizowanie śladów morderstw bez nowoczesnego sprzętu na tle tragicznej historii z odleglejszych jeszcze czasów. Mroczna historia lordowskiej rodziny.
Smakowity kąsek. Polecam.
Autorka zabiera nas do niewielkiej, żyjącej w cieniu arystokratycznego dworu, miejscowości. Jest rok 1780, pani Harriet Westerman podczas porannej przechadzki odnajduje na terenie swojej posiadłości zwłoki.
Hrabstwo Sussex, wspaniała, bogata posiadłość Thornleigh Hall skrywająca w swoich murach mroczne tajemnice potężnego, arystokratycznego rodu. Budzący swego czasu postrach wśród okolicznych mieszkańców lord Thornleigh powoli umiera, wyniszczony przez nieubłaganą demencję. Opiekę nad nim sprawuje druga żona, była tancerka i "gwiazda" Londynu. Lord wydziedziczył pierworodnego syna, po którym ślad zaginął, drugi okaleczony syn pije i żyje jak włóczęga, w alkoholu szukając zapomnienia po okropieństwach wojny w Ameryce.
Początkowo nie mogłam się wciągnąć. Czytałam po kilka stron i odkładałam książkę, chociaż nie miałam właściwie do niej zastrzeżeń. Może okoliczności nie sprzyjały. Podchodziłam do niej kilka razy, aż w końcu mnie wciągnęła i w zasadzie nie wiem kiedy ją skończyłam.
Autorka zabiera nas do niewielkiej, żyjącej w cieniu arystokratycznego dworu, miejscowości. Jest rok 1780, pani Harriet Westerman podczas porannej przechadzki odnajduje na terenie swojej posiadłości zwłoki.
Hrabstwo Sussex, wspaniała, bogata posiadłość Thornleigh Hall skrywająca w swoich murach mroczne tajemnice potężnego, arystokratycznego rodu. Budzący swego czasu...
Oglądałem niedawno serial "Downton Abbey". Ta książka bardzo mi się z tym serialem skojarzyła, mimo tego, że film dzieje się w innej epoce, nieco później, niż książka. Chodzi mi o ukazanie zasad panujących w wyższych sferach, o zależnościach między pochodzącymi z tych sfer, a ludźmi "niżej urodzonymi". Choćby dlatego warto tą powieść przeczytać.
Nie jest to żaden horror, czy powieść gotycka. W opisie książki możemy przeczytać: "Klimat jak z powieści Daphne du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym."
Coś w tym jest. Czytałem kiedyś "Rebekę" autorstwa Daphne du Maurier, i tamta powieść podobała mi się bardziej, ponieważ była bardziej "gotycka". Ale i tą czytało się z zaciekawieniem, tym bardziej, że autorka pokazała też nieco tła historycznego- chodzi o tzw. rozruchy Gordona. (Z Wikipedii: Rozruchy Gordona, Gordon Riots - niepokoje społeczne w Londynie w 1780 roku. Radykalni protestanci, którym przewodził lord George Gordon (1751-1793), protestowali przeciwko ustępstwom na rzecz katolików, które uzyskali przez Roman Catholic Relief Act, 1778. Wydanie tego aktu miało na celu uspokoić napiętą sytuację w Irlandii.)
Oglądałem niedawno serial "Downton Abbey". Ta książka bardzo mi się z tym serialem skojarzyła, mimo tego, że film dzieje się w innej epoce, nieco później, niż książka. Chodzi mi o ukazanie zasad panujących w wyższych sferach, o zależnościach między pochodzącymi z tych sfer, a ludźmi "niżej urodzonymi". Choćby dlatego warto tą powieść przeczytać.
Nie jest to żaden horror,...
Na początku myślałam, że nie przebrnę przez tę książkę, jednak w miarę odwracania kolejnych kart apetyt rósł. Mało wciągający początek zrekompensowany przez dalszą część opowieści.
Na początku myślałam, że nie przebrnę przez tę książkę, jednak w miarę odwracania kolejnych kart apetyt rósł. Mało wciągający początek zrekompensowany przez dalszą część opowieści.
Przeczytałam. W końcu, myślałam, że nie skończę. Naprawdę trzeba się skupić, żeby nie pogubić się kto jest kim i co robił.
Historia nawet ciekawa, ale czy taka niesamowita?.
Akcja trochę powolna i czasami motywy postępowania bohaterów były dziwne.
Skusiła mnie niestety bardzo ładna okładka i ciekawy opis, ale nie polecam.
Przeczytałam. W końcu, myślałam, że nie skończę. Naprawdę trzeba się skupić, żeby nie pogubić się kto jest kim i co robił.
Historia nawet ciekawa, ale czy taka niesamowita?.
Akcja trochę powolna i czasami motywy postępowania bohaterów były dziwne.
Skusiła mnie niestety bardzo ładna okładka i ciekawy opis, ale nie polecam.
Książkę czyta się naprawdę szybko, lekko i niezwykle przyjemnie, autorka zręcznie otwiera poszczególne drzwi do kolejnych wydarzeń, nie epatując zbędnym okrucieństwem czy brutalnością, wciąga klimat osiemnastowiecznej Anglii. I nie rażą drobne niedogodności. Jak drobne rysy na eleganckiej filiżance. Bo gdy rozkoszujemy się wspaniałą herbatą naczynie schodzi na dalszy plan.
Ot, prawdziwa radość czytania.
Książkę czyta się naprawdę szybko, lekko i niezwykle przyjemnie, autorka zręcznie otwiera poszczególne drzwi do kolejnych wydarzeń, nie epatując zbędnym okrucieństwem czy brutalnością, wciąga klimat osiemnastowiecznej Anglii. I nie rażą drobne niedogodności. Jak drobne rysy na eleganckiej filiżance. Bo gdy rozkoszujemy się wspaniałą herbatą naczynie schodzi na dalszy...
"Narzędzi piekła prawdę nam podają" ["Makbet" William Szekspir"]
Książka Imogen Robertson to moja pierwsza przygoda z thrillerem historycznym i muszę przyznać, że bardzo owocna.
Bardzo lubię klimat starych epok, wiekowe wnętrza i piękne kobiece kreacje. To właśnie niezwykle zainteresowało mnie w "Narzędziach piekła".
W książce opisane były dwie historie, które nawzajem uzupełniają się i pod koniec lektury splatają się razem.
Dzieło Robertson w fantastyczny sposób ukazuje ludzkie charaktery. Widoczne jest tutaj silne odwołanie do "Makbeta" - człowiek owładnięty własnymi namiętnościami, morduje niewinne osoby. Występuje tu także obraz silnej, konsekwentnej i stanowczej kobiety. Piszę nie o Harriet Westerman, ale o lady Thornleigh. Przecież to ona musiała żyć ze świadomością, że jej mąż był we wcześniejszym życiu niegodziwym człowiekiem - wykorzystywał młode dziewczęta, zabił żonę i dwunastolatkę. Jego żona mściła się na nim, torturując go a koniec końców zabiła nawet swego wspólnika i kochanka - pana Wicksteed'a.
Sympatię wzbudza postać Harriet. Jest ona osobą upartą i gospodarną, oddaną żoną i doskonałą matką, ale potrafi tez walczyć w imię sprawiedliwości i posiada godność, która nie pozwala dać się zastraszyć. W rozwiązywaniu zagadki związanej z Thornleigh Hall pomaga jej nieco wyobcowany, ale utalentowany uczony-patolog. Bardzo spodobała mi się jego postać, możliwe z tego powodu, że od zawsze fascynowała mnie medycyna w czasach kiedy ludzie nie mieli pojęcia o antyseptykach i innych środkach.
Pomimo, że klimat epoki georgiańskiej i niezwykłe postacie zachwycają to czasem wydawało mi się, iż akcja nie była zbyt wartka i zdarzało się, że czułam się znurzona, ale da się to wybaczyć autorce, widząc świetne dialogi, opisy, postacie i nutkę tajemniczości owiewającą powieść.
"Narzędzi piekła prawdę nam podają" ["Makbet" William Szekspir"]
Książka Imogen Robertson to moja pierwsza przygoda z thrillerem historycznym i muszę przyznać, że bardzo owocna.
Bardzo lubię klimat starych epok, wiekowe wnętrza i piękne kobiece kreacje. To właśnie niezwykle zainteresowało mnie w "Narzędziach piekła".
W książce opisane były dwie historie, które nawzajem...
Bardzo dobra powieść osadzona w klimatach gregoriańskiej Anglii, tło historyczne naprawdę świetnie zarysowane, ale na szczęście bez zbędnego wdawania się w szczegóły.
Niesamowita odmiana przy tych wszystkich kryminałach, thrillerach i horrorach, które czytam na co dzień. Mimo, że mamy tu wszystko: tajemnicę sprzed lat, morderstwa, spiski i ukryte motywy, cała historia zostaje nam podana w dosyć nietypowy a przy okazji wybitnie angielski sposób. A główni bohaterowie: ekscentryczny patolog Gabriel Crowther i młoda właścicielka majątku Harriet Westerman, są totalnie różni, niesztampowi i w dodatku początkowy brak sympatii, który do siebie odczuwają, nie przeradza się w namiętny romans - co za ulga! Ta dwójka próbuje tylko dowiedzieć się dlaczego dookoła giną ludzie, jaki związek ze zbrodniami ma ponura legenda otaczająca Thornleigh Hall, siedzibę hrabiów Sussex i co stało się z dziedzicem, który rozpłynął się w powietrzu wiele lat wcześniej.
Nienaganne maniery, grzecznościowe formułki, bogato zdobione suknie, (nie)skalane reputacje dam i dżentelmenów - pycha!
Bardzo dobra powieść osadzona w klimatach gregoriańskiej Anglii, tło historyczne naprawdę świetnie zarysowane, ale na szczęście bez zbędnego wdawania się w szczegóły.
Niesamowita odmiana przy tych wszystkich kryminałach, thrillerach i horrorach, które czytam na co dzień. Mimo, że mamy tu wszystko: tajemnicę sprzed lat, morderstwa, spiski i ukryte motywy, cała historia...
Klimat jak z powieści Daphane du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym.
Thornleigh Hall, wyniosłą siedzibę hrabiów Sussex otacza ponura legenda, odkąd jej dziedzic zaginął, a ród, niegdyś znamienity, skarlał i podupadł...
Harriet Westerman, młoda właścicielka sąsiedniego majątku, znajduje okaleczone zwłoki, a przy nich rodowy pierścień Thornleighów. Czy są to doczesne szczątki zagonionego hrabiego? Gabriel Crowther, ekscentryczny uczony-patolog, wydaje się jedynym, który potrafi potwierdzić jej podejrzenia. Jednak energia i temperament Harriet połączone z chłodną logiką i wiedzą Gabriela mogą nie wystarczyć, by odkryć straszliwą tajemnicę i zapobiec kolejnym zbrodniom...
Od arystokratycznych salonów do XVIII-wiecznych prosektoriów, od londyńskich kawiarni i wiejskich gospód do wytwornych wiejskich posiadłości Imogen Robertson prowadzi swoich niezapomnianych, niekonwencjonalnych bohaterów tropem wielowarstwowej intrygi.
Klimat jak z powieści Daphane du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym.
Thornleigh Hall, wyniosłą siedzibę hrabiów Sussex otacza ponura legenda, odkąd jej dziedzic zaginął, a ród, niegdyś znamienity, skarlał i podupadł...
Harriet Westerman, młoda właścicielka sąsiedniego majątku, znajduje okaleczone zwłoki, a przy nich rodowy...
Anglia, koniec XVIII wieku. Harriet Westerman na terenie swojego majątku znajduje ciało zamordowanego mężczyzny, a przy nim rodowy pierścień Thornleighów. Wydaje się więc, że zamordowanym jest dawno zaginiony dziedzic rodu, z którym sąsiaduje Harriet. Gdy brat zaginionego, Hugh Thornleigh stwierdza, że to nie jego krewny padł ofiarą mordu, Harriet postanawia dowiedzieć się kim ów człowiek był. W rozwiązaniu zagadki pomaga jej Gabriel Crowter, zwykle stroniący od towarzystwa miejscowy uczony.
Fabuła podzielona jest na dwie równolegle prowadzone części, przy czym obie są ze sobą nierozerwalnie powiązanie, co widać już po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron. Harriet Westerman i Gabriel Crowter prowadzą swoje prywatne śledztwo, próbują rozwiązać zagadkę śmierci nieznajomego człowieka, podczas gdy w oddalonym Londynie dwójka małych dzieci, którym grozi niebezpieczeństwo, musi pogodzić się ze śmiercią swego ojca. Całości dopełniają retrospekcje dotyczące wojny w Ameryce, w której swój udział miał Hugh Thornleigh.
Dużą zaletą jest umieszczenie akcji w określonym miejscu i czasie. Autorka z powodzeniem oddała klimat gregoriańskiej Anglii, mamy więc okazję obserwować zachowania ówczesnych społeczności, a czasami wręcz brak jakichkolwiek zahamowań niektórych ludzi w ich dążeniu do objęcia władzy.
Autorka powoli buduje napięcie, a rozwiązanie wątków budzi zadowolenie czytelnika i choć stosunkowo szybko wychodzi na jaw, kto stoi za wszystkimi morderstwami, to z chęcią czytamy historię dalej, by poznać motywy sprawcy. Sprawnie poprowadzona intryga i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że z rosnącą ciekawością czytamy każdy kolejny rozdział.
Imogen Robertson posługuje się łatwym w odbiorze językiem, co dodatkowo ułatwia czytanie, bowiem szybko przewracamy kolejne strony książki, zmierzając do końca, gdzie wszystko zostanie definitywnie ujawnione.
http://czytamwiecpisze.blogspot.com/
Anglia, koniec XVIII wieku. Harriet Westerman na terenie swojego majątku znajduje ciało zamordowanego mężczyzny, a przy nim rodowy pierścień Thornleighów. Wydaje się więc, że zamordowanym jest dawno zaginiony dziedzic rodu, z którym sąsiaduje Harriet. Gdy brat zaginionego, Hugh Thornleigh stwierdza, że to nie jego krewny padł ofiarą mordu, Harriet postanawia dowiedzieć się...
Książka przeleżała u mnie chyba z dwa miesiące, zanim po nią sięgnęłam. Na początku miałam problem z jej czytaniem, nie przyciągała mnie, jej fabuła początkowo była po prostu nudna, kilka razy odkładałam ją ale z natury zawsze kończę to co zaczęłam więc postanowiłam ją przeczytać do ostatniej strony. Na szczęście fabuła rozkręca się i w sumie po 1/3 książki, która nie powalała, następne 2/3 książki były w porządku, akcja się rozkręciła, nastąpiły zwroty akcji i w sumie mam pozytywne odczucia po jej przeczytaniu. Książka ma gotycki klimat, który nie jest moim ulubionym stylem i może w tym tkwił problem w tak opornym czytaniu.
Książka przeleżała u mnie chyba z dwa miesiące, zanim po nią sięgnęłam. Na początku miałam problem z jej czytaniem, nie przyciągała mnie, jej fabuła początkowo była po prostu nudna, kilka razy odkładałam ją ale z natury zawsze kończę to co zaczęłam więc postanowiłam ją przeczytać do ostatniej strony. Na szczęście fabuła rozkręca się i w sumie po 1/3 książki, która nie...
Książka bardzo udana, ciekawa i wciągająca. Szczególnie podobał mi się klimat, w jakim książka jest napisana, tajemniczość i pewnego rodzaju niepokój, jaki czuje się podczas czytania...Polecam :)
Książka bardzo udana, ciekawa i wciągająca. Szczególnie podobał mi się klimat, w jakim książka jest napisana, tajemniczość i pewnego rodzaju niepokój, jaki czuje się podczas czytania...Polecam :)
Zmusiłam się do dokładnego przeczytania tylko połowy książki, bo byłam ciekawa tła historycznego, jednak zabrakło mi samozapracia, by przeczytać całą. Szkoda, że autorka nie potrafiła skuteczniej mnie wciągnąć do swej opowieści, w której jest (zbyt?) wiele postaci, dużo rozmów i rozbudowanych wypowiedzi, są bogate rezydencje ze skandalami i tajemnicami, ale jakoś źle się to czytało...
Zmusiłam się do dokładnego przeczytania tylko połowy książki, bo byłam ciekawa tła historycznego, jednak zabrakło mi samozapracia, by przeczytać całą. Szkoda, że autorka nie potrafiła skuteczniej mnie wciągnąć do swej opowieści, w której jest (zbyt?) wiele postaci, dużo rozmów i rozbudowanych wypowiedzi, są bogate rezydencje ze skandalami i tajemnicami, ale jakoś źle się to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety...nie dotarłam nawet do 1/4. Pomysł może i ciekawy, ale sposób napisania dla mnie jakoś nie do przejścia... Może za szybko się poddałam?
Niestety...nie dotarłam nawet do 1/4. Pomysł może i ciekawy, ale sposób napisania dla mnie jakoś nie do przejścia... Może za szybko się poddałam?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA mnie się ta powieść podobała! Miałam na uwadze, że to debiut autorki, a debiuty bywają różne, nie oszukujmy się.
Klimat Angielskiej Arystokracji, choć z pewnymi niedociągnięciami, był całkiem przyjemnie oddany. Głównych bohaterów nie dało się nie lubić, z całymi ich niedoskonałościami i dziwadłami. Uwielbiam utwory, w których występują ogromne posiadłości, a tutaj ich nie zabrakło.
Muszę przyznać, że fabuła spodobała mi się od pierwszych stron. W miarę szybko przeczytałam powieść, pod koniec nie mogłam sie już doczekać rozwiązania zagadki tajemniczych zbrodni. Co prawda dość szybko przewidziałam, kto jest ich winien, a jednak nie umniejszyło to całości utworu.
A mnie się ta powieść podobała! Miałam na uwadze, że to debiut autorki, a debiuty bywają różne, nie oszukujmy się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimat Angielskiej Arystokracji, choć z pewnymi niedociągnięciami, był całkiem przyjemnie oddany. Głównych bohaterów nie dało się nie lubić, z całymi ich niedoskonałościami i dziwadłami. Uwielbiam utwory, w których występują ogromne posiadłości, a tutaj ich nie...
Pomysł na książkę był ciekawy, jednak samo wykonanie dość toporne. Morderstwa w osiemnastowiecznej Anglii - zapowiadało się świetnie, wyszło średnio.
Pomysł na książkę był ciekawy, jednak samo wykonanie dość toporne. Morderstwa w osiemnastowiecznej Anglii - zapowiadało się świetnie, wyszło średnio.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKostiumowy kryminał na angielskiej prowincji, z kilkoma przeskokami do ogarniętego zamieszkami Londynu. Jak na debiut jest całkiem nieźle, historia ciekawa, sympatycznie udająca styl wiktoriańskich powieści, słowem dość miłe czytadło. Tylko ten czas akcji, rok 1780... gdyby nie wskazano go wyraźnie, umieściłabym książkę raczej co najmniej sto lat później. Nie mogłam nie zwracać uwagi na mocne uwspółcześnienie powieści, na nieodpowiednie dla epoki zachowanie bohaterów, ich podejście do pewnych spraw, a nawet używany język / słownictwo (po części może to być wina tłumaczenia). Trochę zepsuły też moją dobrą zabawę wysilone i używane w nadmiarze porównania. Jeśli jednak ktoś zaakceptuje powyższe, będzie się dobrze bawił.
Kostiumowy kryminał na angielskiej prowincji, z kilkoma przeskokami do ogarniętego zamieszkami Londynu. Jak na debiut jest całkiem nieźle, historia ciekawa, sympatycznie udająca styl wiktoriańskich powieści, słowem dość miłe czytadło. Tylko ten czas akcji, rok 1780... gdyby nie wskazano go wyraźnie, umieściłabym książkę raczej co najmniej sto lat później. Nie mogłam nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka
co za tą bramą
skąd
od znajomej z LC
moja opinia
Ach,ten wiek XVIII .Te pałece,stroje i utrata Ameryki.Przez Anglie,ale tu byl kryminał.
Ale,ja coś powiem.Dla mnie to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalym.Takim mocno historycznym.
Raczej przeciętny ten wątek kryminalny.
Okładka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toco za tą bramą
skąd
od znajomej z LC
moja opinia
Ach,ten wiek XVIII .Te pałece,stroje i utrata Ameryki.Przez Anglie,ale tu byl kryminał.
Ale,ja coś powiem.Dla mnie to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalym.Takim mocno historycznym.
Raczej przeciętny ten wątek kryminalny.
Taka do poczytania. Jeśli lubi się stare klimaty to jak najbardziej.
Taka do poczytania. Jeśli lubi się stare klimaty to jak najbardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNacięłam się strasznie z tą książką .Okładkę ma piękną wciągającą ,tajemniczą i obiecującą intrygującą,mroczną historię . Tymczasem książka niemiłosiernie się dłuży i wieje straszną nudą ,a trup w powieści nie jest gwarancją dreszczyku emocji.Mi się nie podobało.
Nacięłam się strasznie z tą książką .Okładkę ma piękną wciągającą ,tajemniczą i obiecującą intrygującą,mroczną historię . Tymczasem książka niemiłosiernie się dłuży i wieje straszną nudą ,a trup w powieści nie jest gwarancją dreszczyku emocji.Mi się nie podobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHarriet jako wspaniała "matka". Bo żeby być prawdziwą matką wcale nie musiała urodzić tych dzieciaków. Wszystkim im pomogła, wybawiła od więzienia, nakarmiła, dała dom, ubranie, miłość.
W jej wydawałoby się spokojnym życiu pojawia się hrabia Sussex, oskarżony o morderstwo.
Czy jest niewinny? Jak mu pomóc i samej się nie pogrążyć? Jak ochronić dzieci przed niebezpieczeństwem? Takie pytania zadaje sobie Harriet, podczas, gdy hrabia nie do końca gra z nią w otwarte karty.
Harriet jako wspaniała "matka". Bo żeby być prawdziwą matką wcale nie musiała urodzić tych dzieciaków. Wszystkim im pomogła, wybawiła od więzienia, nakarmiła, dała dom, ubranie, miłość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jej wydawałoby się spokojnym życiu pojawia się hrabia Sussex, oskarżony o morderstwo.
Czy jest niewinny? Jak mu pomóc i samej się nie pogrążyć? Jak ochronić dzieci przed...
Trochę jak 'chemia śmierci', tylko 100 lat do tyłu, no może troszkę więcej. Generalnie czytało się płynnie i z zaciekawieniem, cóż to będzie dalej.
Trochę jak 'chemia śmierci', tylko 100 lat do tyłu, no może troszkę więcej. Generalnie czytało się płynnie i z zaciekawieniem, cóż to będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimat angielskiej wsi i brudnego Londynu. Wiek XVIII, zbrodnia i analizowanie śladów morderstw bez nowoczesnego sprzętu na tle tragicznej historii z odleglejszych jeszcze czasów. Mroczna historia lordowskiej rodziny.
Smakowity kąsek. Polecam.
Klimat angielskiej wsi i brudnego Londynu. Wiek XVIII, zbrodnia i analizowanie śladów morderstw bez nowoczesnego sprzętu na tle tragicznej historii z odleglejszych jeszcze czasów. Mroczna historia lordowskiej rodziny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmakowity kąsek. Polecam.
Powieść z elementami historii, kryminalistyki, romansu, alchemii. Wszystkiego po trochu, dlatego jest ciekawą pozycją.
Powieść z elementami historii, kryminalistyki, romansu, alchemii. Wszystkiego po trochu, dlatego jest ciekawą pozycją.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka zabiera nas do niewielkiej, żyjącej w cieniu arystokratycznego dworu, miejscowości. Jest rok 1780, pani Harriet Westerman podczas porannej przechadzki odnajduje na terenie swojej posiadłości zwłoki.
Hrabstwo Sussex, wspaniała, bogata posiadłość Thornleigh Hall skrywająca w swoich murach mroczne tajemnice potężnego, arystokratycznego rodu. Budzący swego czasu postrach wśród okolicznych mieszkańców lord Thornleigh powoli umiera, wyniszczony przez nieubłaganą demencję. Opiekę nad nim sprawuje druga żona, była tancerka i "gwiazda" Londynu. Lord wydziedziczył pierworodnego syna, po którym ślad zaginął, drugi okaleczony syn pije i żyje jak włóczęga, w alkoholu szukając zapomnienia po okropieństwach wojny w Ameryce.
Początkowo nie mogłam się wciągnąć. Czytałam po kilka stron i odkładałam książkę, chociaż nie miałam właściwie do niej zastrzeżeń. Może okoliczności nie sprzyjały. Podchodziłam do niej kilka razy, aż w końcu mnie wciągnęła i w zasadzie nie wiem kiedy ją skończyłam.
Autorka zabiera nas do niewielkiej, żyjącej w cieniu arystokratycznego dworu, miejscowości. Jest rok 1780, pani Harriet Westerman podczas porannej przechadzki odnajduje na terenie swojej posiadłości zwłoki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHrabstwo Sussex, wspaniała, bogata posiadłość Thornleigh Hall skrywająca w swoich murach mroczne tajemnice potężnego, arystokratycznego rodu. Budzący swego czasu...
Czytanie książek historycznych to nie moja bajka, ale ta opowieść o pionierach kryminalistyki jest urzekająca.
Czytanie książek historycznych to nie moja bajka, ale ta opowieść o pionierach kryminalistyki jest urzekająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOglądałem niedawno serial "Downton Abbey". Ta książka bardzo mi się z tym serialem skojarzyła, mimo tego, że film dzieje się w innej epoce, nieco później, niż książka. Chodzi mi o ukazanie zasad panujących w wyższych sferach, o zależnościach między pochodzącymi z tych sfer, a ludźmi "niżej urodzonymi". Choćby dlatego warto tą powieść przeczytać.
Nie jest to żaden horror, czy powieść gotycka. W opisie książki możemy przeczytać: "Klimat jak z powieści Daphne du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym."
Coś w tym jest. Czytałem kiedyś "Rebekę" autorstwa Daphne du Maurier, i tamta powieść podobała mi się bardziej, ponieważ była bardziej "gotycka". Ale i tą czytało się z zaciekawieniem, tym bardziej, że autorka pokazała też nieco tła historycznego- chodzi o tzw. rozruchy Gordona. (Z Wikipedii: Rozruchy Gordona, Gordon Riots - niepokoje społeczne w Londynie w 1780 roku. Radykalni protestanci, którym przewodził lord George Gordon (1751-1793), protestowali przeciwko ustępstwom na rzecz katolików, które uzyskali przez Roman Catholic Relief Act, 1778. Wydanie tego aktu miało na celu uspokoić napiętą sytuację w Irlandii.)
Oglądałem niedawno serial "Downton Abbey". Ta książka bardzo mi się z tym serialem skojarzyła, mimo tego, że film dzieje się w innej epoce, nieco później, niż książka. Chodzi mi o ukazanie zasad panujących w wyższych sferach, o zależnościach między pochodzącymi z tych sfer, a ludźmi "niżej urodzonymi". Choćby dlatego warto tą powieść przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to żaden horror,...
Na początku myślałam, że nie przebrnę przez tę książkę, jednak w miarę odwracania kolejnych kart apetyt rósł. Mało wciągający początek zrekompensowany przez dalszą część opowieści.
Na początku myślałam, że nie przebrnę przez tę książkę, jednak w miarę odwracania kolejnych kart apetyt rósł. Mało wciągający początek zrekompensowany przez dalszą część opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam. W końcu, myślałam, że nie skończę. Naprawdę trzeba się skupić, żeby nie pogubić się kto jest kim i co robił.
Historia nawet ciekawa, ale czy taka niesamowita?.
Akcja trochę powolna i czasami motywy postępowania bohaterów były dziwne.
Skusiła mnie niestety bardzo ładna okładka i ciekawy opis, ale nie polecam.
Przeczytałam. W końcu, myślałam, że nie skończę. Naprawdę trzeba się skupić, żeby nie pogubić się kto jest kim i co robił.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria nawet ciekawa, ale czy taka niesamowita?.
Akcja trochę powolna i czasami motywy postępowania bohaterów były dziwne.
Skusiła mnie niestety bardzo ładna okładka i ciekawy opis, ale nie polecam.
Książkę czyta się naprawdę szybko, lekko i niezwykle przyjemnie, autorka zręcznie otwiera poszczególne drzwi do kolejnych wydarzeń, nie epatując zbędnym okrucieństwem czy brutalnością, wciąga klimat osiemnastowiecznej Anglii. I nie rażą drobne niedogodności. Jak drobne rysy na eleganckiej filiżance. Bo gdy rozkoszujemy się wspaniałą herbatą naczynie schodzi na dalszy plan.
Ot, prawdziwa radość czytania.
Książkę czyta się naprawdę szybko, lekko i niezwykle przyjemnie, autorka zręcznie otwiera poszczególne drzwi do kolejnych wydarzeń, nie epatując zbędnym okrucieństwem czy brutalnością, wciąga klimat osiemnastowiecznej Anglii. I nie rażą drobne niedogodności. Jak drobne rysy na eleganckiej filiżance. Bo gdy rozkoszujemy się wspaniałą herbatą naczynie schodzi na dalszy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Narzędzi piekła prawdę nam podają" ["Makbet" William Szekspir"]
Książka Imogen Robertson to moja pierwsza przygoda z thrillerem historycznym i muszę przyznać, że bardzo owocna.
Bardzo lubię klimat starych epok, wiekowe wnętrza i piękne kobiece kreacje. To właśnie niezwykle zainteresowało mnie w "Narzędziach piekła".
W książce opisane były dwie historie, które nawzajem uzupełniają się i pod koniec lektury splatają się razem.
Dzieło Robertson w fantastyczny sposób ukazuje ludzkie charaktery. Widoczne jest tutaj silne odwołanie do "Makbeta" - człowiek owładnięty własnymi namiętnościami, morduje niewinne osoby. Występuje tu także obraz silnej, konsekwentnej i stanowczej kobiety. Piszę nie o Harriet Westerman, ale o lady Thornleigh. Przecież to ona musiała żyć ze świadomością, że jej mąż był we wcześniejszym życiu niegodziwym człowiekiem - wykorzystywał młode dziewczęta, zabił żonę i dwunastolatkę. Jego żona mściła się na nim, torturując go a koniec końców zabiła nawet swego wspólnika i kochanka - pana Wicksteed'a.
Sympatię wzbudza postać Harriet. Jest ona osobą upartą i gospodarną, oddaną żoną i doskonałą matką, ale potrafi tez walczyć w imię sprawiedliwości i posiada godność, która nie pozwala dać się zastraszyć. W rozwiązywaniu zagadki związanej z Thornleigh Hall pomaga jej nieco wyobcowany, ale utalentowany uczony-patolog. Bardzo spodobała mi się jego postać, możliwe z tego powodu, że od zawsze fascynowała mnie medycyna w czasach kiedy ludzie nie mieli pojęcia o antyseptykach i innych środkach.
Pomimo, że klimat epoki georgiańskiej i niezwykłe postacie zachwycają to czasem wydawało mi się, iż akcja nie była zbyt wartka i zdarzało się, że czułam się znurzona, ale da się to wybaczyć autorce, widząc świetne dialogi, opisy, postacie i nutkę tajemniczości owiewającą powieść.
"Narzędzi piekła prawdę nam podają" ["Makbet" William Szekspir"]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Imogen Robertson to moja pierwsza przygoda z thrillerem historycznym i muszę przyznać, że bardzo owocna.
Bardzo lubię klimat starych epok, wiekowe wnętrza i piękne kobiece kreacje. To właśnie niezwykle zainteresowało mnie w "Narzędziach piekła".
W książce opisane były dwie historie, które nawzajem...
Bardzo dobra powieść osadzona w klimatach gregoriańskiej Anglii, tło historyczne naprawdę świetnie zarysowane, ale na szczęście bez zbędnego wdawania się w szczegóły.
Niesamowita odmiana przy tych wszystkich kryminałach, thrillerach i horrorach, które czytam na co dzień. Mimo, że mamy tu wszystko: tajemnicę sprzed lat, morderstwa, spiski i ukryte motywy, cała historia zostaje nam podana w dosyć nietypowy a przy okazji wybitnie angielski sposób. A główni bohaterowie: ekscentryczny patolog Gabriel Crowther i młoda właścicielka majątku Harriet Westerman, są totalnie różni, niesztampowi i w dodatku początkowy brak sympatii, który do siebie odczuwają, nie przeradza się w namiętny romans - co za ulga! Ta dwójka próbuje tylko dowiedzieć się dlaczego dookoła giną ludzie, jaki związek ze zbrodniami ma ponura legenda otaczająca Thornleigh Hall, siedzibę hrabiów Sussex i co stało się z dziedzicem, który rozpłynął się w powietrzu wiele lat wcześniej.
Nienaganne maniery, grzecznościowe formułki, bogato zdobione suknie, (nie)skalane reputacje dam i dżentelmenów - pycha!
Bardzo dobra powieść osadzona w klimatach gregoriańskiej Anglii, tło historyczne naprawdę świetnie zarysowane, ale na szczęście bez zbędnego wdawania się w szczegóły.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita odmiana przy tych wszystkich kryminałach, thrillerach i horrorach, które czytam na co dzień. Mimo, że mamy tu wszystko: tajemnicę sprzed lat, morderstwa, spiski i ukryte motywy, cała historia...
Klimat jak z powieści Daphane du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym.
Thornleigh Hall, wyniosłą siedzibę hrabiów Sussex otacza ponura legenda, odkąd jej dziedzic zaginął, a ród, niegdyś znamienity, skarlał i podupadł...
Harriet Westerman, młoda właścicielka sąsiedniego majątku, znajduje okaleczone zwłoki, a przy nich rodowy pierścień Thornleighów. Czy są to doczesne szczątki zagonionego hrabiego? Gabriel Crowther, ekscentryczny uczony-patolog, wydaje się jedynym, który potrafi potwierdzić jej podejrzenia. Jednak energia i temperament Harriet połączone z chłodną logiką i wiedzą Gabriela mogą nie wystarczyć, by odkryć straszliwą tajemnicę i zapobiec kolejnym zbrodniom...
Od arystokratycznych salonów do XVIII-wiecznych prosektoriów, od londyńskich kawiarni i wiejskich gospód do wytwornych wiejskich posiadłości Imogen Robertson prowadzi swoich niezapomnianych, niekonwencjonalnych bohaterów tropem wielowarstwowej intrygi.
Klimat jak z powieści Daphane du Maurier, tajemnica jak z Wichrowych Wzgórz w atmosferycznym thrillerze historycznym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThornleigh Hall, wyniosłą siedzibę hrabiów Sussex otacza ponura legenda, odkąd jej dziedzic zaginął, a ród, niegdyś znamienity, skarlał i podupadł...
Harriet Westerman, młoda właścicielka sąsiedniego majątku, znajduje okaleczone zwłoki, a przy nich rodowy...
Anglia, koniec XVIII wieku. Harriet Westerman na terenie swojego majątku znajduje ciało zamordowanego mężczyzny, a przy nim rodowy pierścień Thornleighów. Wydaje się więc, że zamordowanym jest dawno zaginiony dziedzic rodu, z którym sąsiaduje Harriet. Gdy brat zaginionego, Hugh Thornleigh stwierdza, że to nie jego krewny padł ofiarą mordu, Harriet postanawia dowiedzieć się kim ów człowiek był. W rozwiązaniu zagadki pomaga jej Gabriel Crowter, zwykle stroniący od towarzystwa miejscowy uczony.
Fabuła podzielona jest na dwie równolegle prowadzone części, przy czym obie są ze sobą nierozerwalnie powiązanie, co widać już po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron. Harriet Westerman i Gabriel Crowter prowadzą swoje prywatne śledztwo, próbują rozwiązać zagadkę śmierci nieznajomego człowieka, podczas gdy w oddalonym Londynie dwójka małych dzieci, którym grozi niebezpieczeństwo, musi pogodzić się ze śmiercią swego ojca. Całości dopełniają retrospekcje dotyczące wojny w Ameryce, w której swój udział miał Hugh Thornleigh.
Dużą zaletą jest umieszczenie akcji w określonym miejscu i czasie. Autorka z powodzeniem oddała klimat gregoriańskiej Anglii, mamy więc okazję obserwować zachowania ówczesnych społeczności, a czasami wręcz brak jakichkolwiek zahamowań niektórych ludzi w ich dążeniu do objęcia władzy.
Autorka powoli buduje napięcie, a rozwiązanie wątków budzi zadowolenie czytelnika i choć stosunkowo szybko wychodzi na jaw, kto stoi za wszystkimi morderstwami, to z chęcią czytamy historię dalej, by poznać motywy sprawcy. Sprawnie poprowadzona intryga i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że z rosnącą ciekawością czytamy każdy kolejny rozdział.
Imogen Robertson posługuje się łatwym w odbiorze językiem, co dodatkowo ułatwia czytanie, bowiem szybko przewracamy kolejne strony książki, zmierzając do końca, gdzie wszystko zostanie definitywnie ujawnione.
http://czytamwiecpisze.blogspot.com/
Anglia, koniec XVIII wieku. Harriet Westerman na terenie swojego majątku znajduje ciało zamordowanego mężczyzny, a przy nim rodowy pierścień Thornleighów. Wydaje się więc, że zamordowanym jest dawno zaginiony dziedzic rodu, z którym sąsiaduje Harriet. Gdy brat zaginionego, Hugh Thornleigh stwierdza, że to nie jego krewny padł ofiarą mordu, Harriet postanawia dowiedzieć się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeleżała u mnie chyba z dwa miesiące, zanim po nią sięgnęłam. Na początku miałam problem z jej czytaniem, nie przyciągała mnie, jej fabuła początkowo była po prostu nudna, kilka razy odkładałam ją ale z natury zawsze kończę to co zaczęłam więc postanowiłam ją przeczytać do ostatniej strony. Na szczęście fabuła rozkręca się i w sumie po 1/3 książki, która nie powalała, następne 2/3 książki były w porządku, akcja się rozkręciła, nastąpiły zwroty akcji i w sumie mam pozytywne odczucia po jej przeczytaniu. Książka ma gotycki klimat, który nie jest moim ulubionym stylem i może w tym tkwił problem w tak opornym czytaniu.
Książka przeleżała u mnie chyba z dwa miesiące, zanim po nią sięgnęłam. Na początku miałam problem z jej czytaniem, nie przyciągała mnie, jej fabuła początkowo była po prostu nudna, kilka razy odkładałam ją ale z natury zawsze kończę to co zaczęłam więc postanowiłam ją przeczytać do ostatniej strony. Na szczęście fabuła rozkręca się i w sumie po 1/3 książki, która nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo udana, ciekawa i wciągająca. Szczególnie podobał mi się klimat, w jakim książka jest napisana, tajemniczość i pewnego rodzaju niepokój, jaki czuje się podczas czytania...Polecam :)
Książka bardzo udana, ciekawa i wciągająca. Szczególnie podobał mi się klimat, w jakim książka jest napisana, tajemniczość i pewnego rodzaju niepokój, jaki czuje się podczas czytania...Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowny klimat, momentami jednak niezbyt zaskakująca.
Cudowny klimat, momentami jednak niezbyt zaskakująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to