Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
Książka, jest też opatrzona kodami QR do dodatkowych materiałów.
Na początku nie byłem fanem tego rozwiązania, ale potem się do niego przekonałem. Przykład: przytoczony jest fragment rozmowy z sednem tematu. Jeśli zainteresuje nas całość możemy przejść do materiały. Myślę, że dzięki temu, książka nie jest po prostu opasła.
Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
Książka, jest też opatrzona kodami QR...
Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka. To rzecz ważna i potrzebna; jedna z tych, po które po prostu każdy z nas powinien sięgnąć.
Ale zanim otworzymy jej pierwsze strony, warto zacząć od ważnego zastrzeżenia: wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie jest to kolejna sucha analiza samobójstw ani nawet książka o samej depresji. Autor przywołuje porażające dane – każdego dnia życie odbiera sobie średnio 15 osób, w tym aż 12 mężczyzn – by pokazać coś znacznie ważniejszego. Na podstawie własnych bolesnych doświadczeń, doświadczeń innych mężczyzn, literatury fachowej oraz szerokich ankiet, Dybuk uczy nas, jak odczytywać alarmujące sygnały wysyłane przez ciało i psychikę. Dzięki merytorycznemu wsparciu psychoterapeutki Aldony Dybuk (prywatnie żony autora), otrzymujemy konkretną wiedzę o tym, jak zapobiegać tragediom, zanim będzie za późno.
Właśnie ta chęć zapobiegania tragediom sprawia, że książka pełni podwójną rolę: jest podręcznikiem dogłębnie analizującym przyczyny i skutki depresji, a zarazem poradnikiem skierowanym zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. Powiedziałbym nawet więcej – to przewodnik, który rozkłada ten trudny temat na czynniki pierwsze i daje realną nadzieję na to, że rozbite życie można złożyć w całość. Wymaga to ogromnego wysiłku i zrozumienia, ale Marcin Dybuk udowadnia, że nie jest to niemożliwe.
To „możliwe” odrodzenie bierze się z faktu, że w istocie jest to opowieść o autentyczności i o stanięciu w prawdzie o samym sobie. To próba zrozumienia mechanizmów, które stoją za naszymi kryzysami psychicznymi: od traumy międzypokoleniowej i trudnego dzieciństwa, aż po samotność i gwałtowne zmiany kulturowe, za którymi my – mężczyźni i kobiety – kompletnie nie nadążamy.
Autor dotyka więc ciężkich tematów, ale robi to w sposób bardzo przystępny. To chyba największa zaleta tej książki: zamiast analizować skomplikowane zdania, możemy skupić się na tym, co budzi się w nas podczas lektury. A budzą się wspomnienia, ukryte emocje i dawne rany, ale także zapomniane radości.
Na kartach książki znajdziemy także wiele poruszających fraz, ale wszystko i tak sprowadza się do jednej, fundamentalnej myśli: „miłość to nie uczucie, to wybór”. Przywołałem te słowa podczas spotkania autorskiego, które miałem przyjemność prowadzić w Książnicy Podlaskiej (oraz w GOK-u w Czeremsze). Marcin Dybuk wyjaśnił wtedy, że to, co potocznie nazywamy miłością, dominuje głównie na wczesnym etapie, gdy wszystko jest nowością. Jednak z czasem ta nowość blaknie, ustępując miejsca rutynie. To właśnie wtedy następuje prawdziwy sprawdzian: decyzja, że chcę trwać przy tej konkretnej osobie i codzienna praca nad sobą, by ona również chciała trwać przy mnie.
Ta codzienna praca nad relacją i sobą samym znajduje swoją kontynuację w jednym z końcowych rozdziałów, w którym głos oddano Aldonie Dybuk. Autorka zaczyna od lojalnego ostrzeżenia: to, co za chwilę przeczytacie, nie każdemu musi się spodobać. Jednak ja, zagłębiając się w jej tekst, czułem, że zgadzam się z każdą postawioną tezą. Analizuje ona wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dwustu kobiet, z których wyłania się portret mężczyzny idealnego. Tyle że tacy mężczyźni nie istnieją – podobnie jak nie ma idealnych kobiet. Ideały nie istnieją, bo nigdy nie było idealnych ludzi. Nie oznacza to jednak, że nie warto mieć przed oczami takiego wzorca i każdego dnia dążyć do tego, by stawać się najlepszą możliwą wersją samego siebie.
Pierwszym krokiem w stronę tej lepszej wersji nas samych może być właśnie lektura „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą”. To zrozumienie mechanizmów, które odbierają nam siły, pozwala ruszyć z miejsca. Gwarantuję, że nie będzie to czas stracony. Jestem przekonany, że ta książka uratowała już niejedno życie, małżeństwo i rodzinę. Ona po prostu musi stać się bestsellerem – i mam nadzieję, że ta recenzja choć trochę się do tego przyczyni.
Piszę to z taką pewnością nie tylko dlatego, że historie opisane w książce są na to dowodem – robię to, bo sam jestem na to żywym przykładem. Podczas lektury miałem nieodparte wrażenie, że czytam o własnym życiu. Podpisuję się pod każdym słowem autora, bo każde z nich znajduje potwierdzenie w moich osobistych doświadczeniach. Jeśli wciąż potrzebują Państwo zachęty do zakupu, zapraszam do obejrzenia zapisu naszej rozmowy w Książnicy Podlaskiej.
Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka....
Bardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież sam jako autor idzie z tym w świat dalej. Czytelnie.
To nie jest książka, która powinna stać na półce, ale wędrować od faceta do faceta, z hasłem "po przeczytaniu koniecznie podaj dalej".
Bardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież...
Książka naprawdę warta polecenia, jest to swoiste kompendium podstawowej wiedzy dotyczącej zdrowia psychicznego mężczyzn. Klarownie wytłumaczone, męskim językiem, bez pudrowania. Zawarte informację jak sobie pomóc i gdzie ewentualnie tej pomocy szukać. Panowie, proszenie o pomoc jest męskie! Można zacząć od tej książki, a gdy czujecie, że nie dajecie rady - poproście o pomoc specjalistę. Naprawdę książkę polecam, nie tylko dla mężczyzn! Drogie Panie, książka jest również warta do przeczytania dla Was.
Polecam, Aleksander Jagiełło - Psycholog
Książka naprawdę warta polecenia, jest to swoiste kompendium podstawowej wiedzy dotyczącej zdrowia psychicznego mężczyzn. Klarownie wytłumaczone, męskim językiem, bez pudrowania. Zawarte informację jak sobie pomóc i gdzie ewentualnie tej pomocy szukać. Panowie, proszenie o pomoc jest męskie! Można zacząć od tej książki, a gdy czujecie, że nie dajecie rady - poproście o...
Bardzo dobra książka. Napisana prostym, jasnym językiem. Autor postawił sobie cel: dotrzeć do mężczyzn w różnego rodzaju kryzysie i zachęcić ich do pracy nad sobą, nad lepszym zrozumieniem siebie i swoich emocji. Z tych przyczyn książka nie zagłębia się zbyt mocno w procesy psychologiczne, ale też raczej nie taki jest cel książki. To nie jest książka popularnonaukowa ani nawet publicystyczna. To poradnik. I myślę, że może być skuteczny. Cieszę się, że w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej głosów mężczyzn mówiących o emocjach i problemach psychicznych. W końcu mężczyzn te problemy dotykają równie często jak kobiety.
Bardzo dobra książka. Napisana prostym, jasnym językiem. Autor postawił sobie cel: dotrzeć do mężczyzn w różnego rodzaju kryzysie i zachęcić ich do pracy nad sobą, nad lepszym zrozumieniem siebie i swoich emocji. Z tych przyczyn książka nie zagłębia się zbyt mocno w procesy psychologiczne, ale też raczej nie taki jest cel książki. To nie jest książka popularnonaukowa ani...
To pozycja zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Dla tych pierwszych, żeby zatrzymali się, zrozumieli siebie, a dla kobiet, żeby spróbowały spojrzeć na mężczyzn z innej perspektywy niż swoja.
A przede wszystkim napisana bardzo przystępnym i prostym językiem, bo to książka, która może realnie pomóc.
Do tego historie mężczyzn, prawdziwych, którzy dotknęli dna kryzysu i dzisiaj żyją pełnią życia.
Serdecznie polecam!
To pozycja zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Dla tych pierwszych, żeby zatrzymali się, zrozumieli siebie, a dla kobiet, żeby spróbowały spojrzeć na mężczyzn z innej perspektywy niż swoja.
A przede wszystkim napisana bardzo przystępnym i prostym językiem, bo to książka, która może realnie pomóc.
Do tego historie mężczyzn, prawdziwych, którzy dotknęli dna kryzysu i dzisiaj...
Jak to mawiają, każda myszka swój ogonek chwali. Polecam gorąco książkę, która jest szczera do bólu. Często na spotkaniach autorskich jestem pytany dlaczego ją napisałem. Ponieważ nie chcę, aby mężczyźni podobnie jak ja rozbijali się na murze z napisem "depresja", "wypalenie", "uzależnienie" itd. Dałem sobie 10, bo jestem dumny z "Chłopaków", ale zapraszam każdego do wyrobienia sobie własnej opinii. W związku z tym, że sam wydałem książkę, to można ją kupić na www.magielzycia.pl/shop Zapraszam
Jak to mawiają, każda myszka swój ogonek chwali. Polecam gorąco książkę, która jest szczera do bólu. Często na spotkaniach autorskich jestem pytany dlaczego ją napisałem. Ponieważ nie chcę, aby mężczyźni podobnie jak ja rozbijali się na murze z napisem "depresja", "wypalenie", "uzależnienie" itd. Dałem sobie 10, bo jestem dumny z "Chłopaków", ale zapraszam każdego do...
Jeśli do tej pory nie miałeś styczności z literaturą o zdrowiu psychicznym, psychoterapii, regulacji emocji czy inteligencji emocjonalnej, ta książka może być szczególnie ciekawa. Autor wyjaśnia trudne tematy bardzo przystępnie. Dużo przykładów z życia.
Styl jest bezpośredni, szczery, momentami bardzo osobisty. Książkę czyta się szybko i angażuje emocjonalnie.
Nieco rozpraszały mnie komiksowe wstawki i odnośniki w postaci kodów QR. Rozumiem jednak, że te elementy są celowo skierowane do odbiorców, przyzwyczajonych do multimediów i szybkiego przeskakiwania między treścią a dodatkowymi materiałami. Dla nich to na pewno duży atut.
Widać, że autor ma sporo do powiedzenia i potrafi to dobrze przekazać. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja i przede wszystkim że zwiększy się dostępność książki.
Jeśli do tej pory nie miałeś styczności z literaturą o zdrowiu psychicznym, psychoterapii, regulacji emocji czy inteligencji emocjonalnej, ta książka może być szczególnie ciekawa. Autor wyjaśnia trudne tematy bardzo przystępnie. Dużo przykładów z życia.
Styl jest bezpośredni, szczery, momentami bardzo osobisty. Książkę czyta się szybko i angażuje emocjonalnie.
Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
Książka, jest też opatrzona kodami QR do dodatkowych materiałów.
Na początku nie byłem fanem tego rozwiązania, ale potem się do niego przekonałem. Przykład: przytoczony jest fragment rozmowy z sednem tematu. Jeśli zainteresuje nas całość możemy przejść do materiały. Myślę, że dzięki temu, książka nie jest po prostu opasła.
Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, jest też opatrzona kodami QR...
Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka. To rzecz ważna i potrzebna; jedna z tych, po które po prostu każdy z nas powinien sięgnąć.
Ale zanim otworzymy jej pierwsze strony, warto zacząć od ważnego zastrzeżenia: wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie jest to kolejna sucha analiza samobójstw ani nawet książka o samej depresji. Autor przywołuje porażające dane – każdego dnia życie odbiera sobie średnio 15 osób, w tym aż 12 mężczyzn – by pokazać coś znacznie ważniejszego. Na podstawie własnych bolesnych doświadczeń, doświadczeń innych mężczyzn, literatury fachowej oraz szerokich ankiet, Dybuk uczy nas, jak odczytywać alarmujące sygnały wysyłane przez ciało i psychikę. Dzięki merytorycznemu wsparciu psychoterapeutki Aldony Dybuk (prywatnie żony autora), otrzymujemy konkretną wiedzę o tym, jak zapobiegać tragediom, zanim będzie za późno.
Właśnie ta chęć zapobiegania tragediom sprawia, że książka pełni podwójną rolę: jest podręcznikiem dogłębnie analizującym przyczyny i skutki depresji, a zarazem poradnikiem skierowanym zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. Powiedziałbym nawet więcej – to przewodnik, który rozkłada ten trudny temat na czynniki pierwsze i daje realną nadzieję na to, że rozbite życie można złożyć w całość. Wymaga to ogromnego wysiłku i zrozumienia, ale Marcin Dybuk udowadnia, że nie jest to niemożliwe.
To „możliwe” odrodzenie bierze się z faktu, że w istocie jest to opowieść o autentyczności i o stanięciu w prawdzie o samym sobie. To próba zrozumienia mechanizmów, które stoją za naszymi kryzysami psychicznymi: od traumy międzypokoleniowej i trudnego dzieciństwa, aż po samotność i gwałtowne zmiany kulturowe, za którymi my – mężczyźni i kobiety – kompletnie nie nadążamy.
Autor dotyka więc ciężkich tematów, ale robi to w sposób bardzo przystępny. To chyba największa zaleta tej książki: zamiast analizować skomplikowane zdania, możemy skupić się na tym, co budzi się w nas podczas lektury. A budzą się wspomnienia, ukryte emocje i dawne rany, ale także zapomniane radości.
Na kartach książki znajdziemy także wiele poruszających fraz, ale wszystko i tak sprowadza się do jednej, fundamentalnej myśli: „miłość to nie uczucie, to wybór”. Przywołałem te słowa podczas spotkania autorskiego, które miałem przyjemność prowadzić w Książnicy Podlaskiej (oraz w GOK-u w Czeremsze). Marcin Dybuk wyjaśnił wtedy, że to, co potocznie nazywamy miłością, dominuje głównie na wczesnym etapie, gdy wszystko jest nowością. Jednak z czasem ta nowość blaknie, ustępując miejsca rutynie. To właśnie wtedy następuje prawdziwy sprawdzian: decyzja, że chcę trwać przy tej konkretnej osobie i codzienna praca nad sobą, by ona również chciała trwać przy mnie.
Ta codzienna praca nad relacją i sobą samym znajduje swoją kontynuację w jednym z końcowych rozdziałów, w którym głos oddano Aldonie Dybuk. Autorka zaczyna od lojalnego ostrzeżenia: to, co za chwilę przeczytacie, nie każdemu musi się spodobać. Jednak ja, zagłębiając się w jej tekst, czułem, że zgadzam się z każdą postawioną tezą. Analizuje ona wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dwustu kobiet, z których wyłania się portret mężczyzny idealnego. Tyle że tacy mężczyźni nie istnieją – podobnie jak nie ma idealnych kobiet. Ideały nie istnieją, bo nigdy nie było idealnych ludzi. Nie oznacza to jednak, że nie warto mieć przed oczami takiego wzorca i każdego dnia dążyć do tego, by stawać się najlepszą możliwą wersją samego siebie.
Pierwszym krokiem w stronę tej lepszej wersji nas samych może być właśnie lektura „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą”. To zrozumienie mechanizmów, które odbierają nam siły, pozwala ruszyć z miejsca. Gwarantuję, że nie będzie to czas stracony. Jestem przekonany, że ta książka uratowała już niejedno życie, małżeństwo i rodzinę. Ona po prostu musi stać się bestsellerem – i mam nadzieję, że ta recenzja choć trochę się do tego przyczyni.
Piszę to z taką pewnością nie tylko dlatego, że historie opisane w książce są na to dowodem – robię to, bo sam jestem na to żywym przykładem. Podczas lektury miałem nieodparte wrażenie, że czytam o własnym życiu. Podpisuję się pod każdym słowem autora, bo każde z nich znajduje potwierdzenie w moich osobistych doświadczeniach. Jeśli wciąż potrzebują Państwo zachęty do zakupu, zapraszam do obejrzenia zapisu naszej rozmowy w Książnicy Podlaskiej.
Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież sam jako autor idzie z tym w świat dalej. Czytelnie.
To nie jest książka, która powinna stać na półce, ale wędrować od faceta do faceta, z hasłem "po przeczytaniu koniecznie podaj dalej".
Bardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka naprawdę warta polecenia, jest to swoiste kompendium podstawowej wiedzy dotyczącej zdrowia psychicznego mężczyzn. Klarownie wytłumaczone, męskim językiem, bez pudrowania. Zawarte informację jak sobie pomóc i gdzie ewentualnie tej pomocy szukać. Panowie, proszenie o pomoc jest męskie! Można zacząć od tej książki, a gdy czujecie, że nie dajecie rady - poproście o pomoc specjalistę. Naprawdę książkę polecam, nie tylko dla mężczyzn! Drogie Panie, książka jest również warta do przeczytania dla Was.
Polecam, Aleksander Jagiełło - Psycholog
Książka naprawdę warta polecenia, jest to swoiste kompendium podstawowej wiedzy dotyczącej zdrowia psychicznego mężczyzn. Klarownie wytłumaczone, męskim językiem, bez pudrowania. Zawarte informację jak sobie pomóc i gdzie ewentualnie tej pomocy szukać. Panowie, proszenie o pomoc jest męskie! Można zacząć od tej książki, a gdy czujecie, że nie dajecie rady - poproście o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to początek zmiany. Zmiany, która może uratować życie. Mało jest książek dedykowanych mężczyznom, a to jedna z nich.
Ta książka to początek zmiany. Zmiany, która może uratować życie. Mało jest książek dedykowanych mężczyznom, a to jedna z nich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Napisana prostym, jasnym językiem. Autor postawił sobie cel: dotrzeć do mężczyzn w różnego rodzaju kryzysie i zachęcić ich do pracy nad sobą, nad lepszym zrozumieniem siebie i swoich emocji. Z tych przyczyn książka nie zagłębia się zbyt mocno w procesy psychologiczne, ale też raczej nie taki jest cel książki. To nie jest książka popularnonaukowa ani nawet publicystyczna. To poradnik. I myślę, że może być skuteczny. Cieszę się, że w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej głosów mężczyzn mówiących o emocjach i problemach psychicznych. W końcu mężczyzn te problemy dotykają równie często jak kobiety.
Bardzo dobra książka. Napisana prostym, jasnym językiem. Autor postawił sobie cel: dotrzeć do mężczyzn w różnego rodzaju kryzysie i zachęcić ich do pracy nad sobą, nad lepszym zrozumieniem siebie i swoich emocji. Z tych przyczyn książka nie zagłębia się zbyt mocno w procesy psychologiczne, ale też raczej nie taki jest cel książki. To nie jest książka popularnonaukowa ani...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo pozycja zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Dla tych pierwszych, żeby zatrzymali się, zrozumieli siebie, a dla kobiet, żeby spróbowały spojrzeć na mężczyzn z innej perspektywy niż swoja.
A przede wszystkim napisana bardzo przystępnym i prostym językiem, bo to książka, która może realnie pomóc.
Do tego historie mężczyzn, prawdziwych, którzy dotknęli dna kryzysu i dzisiaj żyją pełnią życia.
Serdecznie polecam!
To pozycja zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Dla tych pierwszych, żeby zatrzymali się, zrozumieli siebie, a dla kobiet, żeby spróbowały spojrzeć na mężczyzn z innej perspektywy niż swoja.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA przede wszystkim napisana bardzo przystępnym i prostym językiem, bo to książka, która może realnie pomóc.
Do tego historie mężczyzn, prawdziwych, którzy dotknęli dna kryzysu i dzisiaj...
Jak to mawiają, każda myszka swój ogonek chwali. Polecam gorąco książkę, która jest szczera do bólu. Często na spotkaniach autorskich jestem pytany dlaczego ją napisałem. Ponieważ nie chcę, aby mężczyźni podobnie jak ja rozbijali się na murze z napisem "depresja", "wypalenie", "uzależnienie" itd. Dałem sobie 10, bo jestem dumny z "Chłopaków", ale zapraszam każdego do wyrobienia sobie własnej opinii. W związku z tym, że sam wydałem książkę, to można ją kupić na www.magielzycia.pl/shop Zapraszam
Jak to mawiają, każda myszka swój ogonek chwali. Polecam gorąco książkę, która jest szczera do bólu. Często na spotkaniach autorskich jestem pytany dlaczego ją napisałem. Ponieważ nie chcę, aby mężczyźni podobnie jak ja rozbijali się na murze z napisem "depresja", "wypalenie", "uzależnienie" itd. Dałem sobie 10, bo jestem dumny z "Chłopaków", ale zapraszam każdego do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli do tej pory nie miałeś styczności z literaturą o zdrowiu psychicznym, psychoterapii, regulacji emocji czy inteligencji emocjonalnej, ta książka może być szczególnie ciekawa. Autor wyjaśnia trudne tematy bardzo przystępnie. Dużo przykładów z życia.
Styl jest bezpośredni, szczery, momentami bardzo osobisty. Książkę czyta się szybko i angażuje emocjonalnie.
Nieco rozpraszały mnie komiksowe wstawki i odnośniki w postaci kodów QR. Rozumiem jednak, że te elementy są celowo skierowane do odbiorców, przyzwyczajonych do multimediów i szybkiego przeskakiwania między treścią a dodatkowymi materiałami. Dla nich to na pewno duży atut.
Widać, że autor ma sporo do powiedzenia i potrafi to dobrze przekazać. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja i przede wszystkim że zwiększy się dostępność książki.
Jeśli do tej pory nie miałeś styczności z literaturą o zdrowiu psychicznym, psychoterapii, regulacji emocji czy inteligencji emocjonalnej, ta książka może być szczególnie ciekawa. Autor wyjaśnia trudne tematy bardzo przystępnie. Dużo przykładów z życia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl jest bezpośredni, szczery, momentami bardzo osobisty. Książkę czyta się szybko i angażuje emocjonalnie.
Nieco...