Wróć na stronę książki

Oceny książki Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie

Średnia ocen
8,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
76
38

Na półkach: ,

Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
Książka, jest też opatrzona kodami QR do dodatkowych materiałów.
Na początku nie byłem fanem tego rozwiązania, ale potem się do niego przekonałem. Przykład: przytoczony jest fragment rozmowy z sednem tematu. Jeśli zainteresuje nas całość możemy przejść do materiały. Myślę, że dzięki temu, książka nie jest po prostu opasła.

Książka ważna. Przystępnie napisana. Dla osób szukających pomocy i wskazówek jak się za to wszystko zabrać, Myślę, że jest to też książka dla osób, których bliscy z czymś się zmagają. Pomaga lepiej zrozumiem problem i sytuację. Zawiera podstawy, bez przeładowania terminami naukowymi i akademicką wiedzą. Za to mamy porady praktyczne.
Książka, jest też opatrzona kodami QR...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
20

Na półkach: ,

Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka. To rzecz ważna i potrzebna; jedna z tych, po które po prostu każdy z nas powinien sięgnąć.

Ale zanim otworzymy jej pierwsze strony, warto zacząć od ważnego zastrzeżenia: wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie jest to kolejna sucha analiza samobójstw ani nawet książka o samej depresji. Autor przywołuje porażające dane – każdego dnia życie odbiera sobie średnio 15 osób, w tym aż 12 mężczyzn – by pokazać coś znacznie ważniejszego. Na podstawie własnych bolesnych doświadczeń, doświadczeń innych mężczyzn, literatury fachowej oraz szerokich ankiet, Dybuk uczy nas, jak odczytywać alarmujące sygnały wysyłane przez ciało i psychikę. Dzięki merytorycznemu wsparciu psychoterapeutki Aldony Dybuk (prywatnie żony autora), otrzymujemy konkretną wiedzę o tym, jak zapobiegać tragediom, zanim będzie za późno.

Właśnie ta chęć zapobiegania tragediom sprawia, że książka pełni podwójną rolę: jest podręcznikiem dogłębnie analizującym przyczyny i skutki depresji, a zarazem poradnikiem skierowanym zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. Powiedziałbym nawet więcej – to przewodnik, który rozkłada ten trudny temat na czynniki pierwsze i daje realną nadzieję na to, że rozbite życie można złożyć w całość. Wymaga to ogromnego wysiłku i zrozumienia, ale Marcin Dybuk udowadnia, że nie jest to niemożliwe.

To „możliwe” odrodzenie bierze się z faktu, że w istocie jest to opowieść o autentyczności i o stanięciu w prawdzie o samym sobie. To próba zrozumienia mechanizmów, które stoją za naszymi kryzysami psychicznymi: od traumy międzypokoleniowej i trudnego dzieciństwa, aż po samotność i gwałtowne zmiany kulturowe, za którymi my – mężczyźni i kobiety – kompletnie nie nadążamy.

Autor dotyka więc ciężkich tematów, ale robi to w sposób bardzo przystępny. To chyba największa zaleta tej książki: zamiast analizować skomplikowane zdania, możemy skupić się na tym, co budzi się w nas podczas lektury. A budzą się wspomnienia, ukryte emocje i dawne rany, ale także zapomniane radości.

Na kartach książki znajdziemy także wiele poruszających fraz, ale wszystko i tak sprowadza się do jednej, fundamentalnej myśli: „miłość to nie uczucie, to wybór”. Przywołałem te słowa podczas spotkania autorskiego, które miałem przyjemność prowadzić w Książnicy Podlaskiej (oraz w GOK-u w Czeremsze). Marcin Dybuk wyjaśnił wtedy, że to, co potocznie nazywamy miłością, dominuje głównie na wczesnym etapie, gdy wszystko jest nowością. Jednak z czasem ta nowość blaknie, ustępując miejsca rutynie. To właśnie wtedy następuje prawdziwy sprawdzian: decyzja, że chcę trwać przy tej konkretnej osobie i codzienna praca nad sobą, by ona również chciała trwać przy mnie.

Ta codzienna praca nad relacją i sobą samym znajduje swoją kontynuację w jednym z końcowych rozdziałów, w którym głos oddano Aldonie Dybuk. Autorka zaczyna od lojalnego ostrzeżenia: to, co za chwilę przeczytacie, nie każdemu musi się spodobać. Jednak ja, zagłębiając się w jej tekst, czułem, że zgadzam się z każdą postawioną tezą. Analizuje ona wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dwustu kobiet, z których wyłania się portret mężczyzny idealnego. Tyle że tacy mężczyźni nie istnieją – podobnie jak nie ma idealnych kobiet. Ideały nie istnieją, bo nigdy nie było idealnych ludzi. Nie oznacza to jednak, że nie warto mieć przed oczami takiego wzorca i każdego dnia dążyć do tego, by stawać się najlepszą możliwą wersją samego siebie.

Pierwszym krokiem w stronę tej lepszej wersji nas samych może być właśnie lektura „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą”. To zrozumienie mechanizmów, które odbierają nam siły, pozwala ruszyć z miejsca. Gwarantuję, że nie będzie to czas stracony. Jestem przekonany, że ta książka uratowała już niejedno życie, małżeństwo i rodzinę. Ona po prostu musi stać się bestsellerem – i mam nadzieję, że ta recenzja choć trochę się do tego przyczyni.

Piszę to z taką pewnością nie tylko dlatego, że historie opisane w książce są na to dowodem – robię to, bo sam jestem na to żywym przykładem. Podczas lektury miałem nieodparte wrażenie, że czytam o własnym życiu. Podpisuję się pod każdym słowem autora, bo każde z nich znajduje potwierdzenie w moich osobistych doświadczeniach. Jeśli wciąż potrzebują Państwo zachęty do zakupu, zapraszam do obejrzenia zapisu naszej rozmowy w Książnicy Podlaskiej.

Rocznie w Polsce wydaje się średnio 30 tysięcy tytułów (sic!) i większość z nich błyskawicznie znika w tym wydawniczym gąszczu. Istnieją jednak książki, które nie mają prawa przepaść w natłoku mniej lub bardziej udanych premier. Wprost przeciwnie – powinny wybrzmieć z pełną siłą. Taką lekturą jest właśnie „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą” Marcina Dybuka....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to video - opinia

avatar
14
12

Na półkach:

Bardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież sam jako autor idzie z tym w świat dalej. Czytelnie.

To nie jest książka, która powinna stać na półce, ale wędrować od faceta do faceta, z hasłem "po przeczytaniu koniecznie podaj dalej".

Bardzo życiowa książka, która z powodzeniem powinna trafić także do panów na co dzień nie sięgających do poradników, nie przepadających za czytaniem. Nie przeciąża treściami, daje konkretne historie, wskazówki bez naukowych przeciążeń. Facet wali do faceta prosto, zwięźle i na temat, a przy okazji z czułością, troską i zrozumieniem. Przecież sam przez to przeszedł, przecież...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to