rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Obywatel Michnik

Średnia ocen
6,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
609
527

Na półkach: , ,

Czytanie jeszcze dzisiaj Michnika może być jakąś formą dewiacji... powiedział mi niedawno starszy kolega. Nigdy bym jego o taką opinię nie podejrzewał.
Ale gdy zapytałem, kiedy ostatni raz czytał Michnika, odpowiedział milczeniem. Po jakiejś chwili odpowiedział... że może trzydzieści lat temu.
Moi drodzy, dzisiaj trochę tak wygląda nasza "debata". Nikt już nikogo nie słucha, ewentualnie słuchamy tylko "swoich". O czytaniu chyba nie powinienem wspominać, ale mówić jesteśmy zdeterminowani na każdy temat. I dużo.
Czytając wcześniej biografię nie byłem zbyt zadowolony z dwóch tomów. Po prostu chwilami przegadany a nawet trochę tekst przemęczony przez autorką, panią Annę Nasalską. Może za bardzo słuchała uwag swojego bohatera.
"Obywatel M" jest rozmową z dwójką adiunktów. Panowie bardzo ciekawie wchodzą w rozmowę. Chwilami nawet dają do wiwatu sprawiając pewien kłopot panu redaktorowi. Ciekawszą zagrywką autorów jest uzupełnienie rozmowy dwudziestoma pięcioma tekstami Michnika. Tymi wcześniejszymi także. Kilka razy przerywałem lekturę aby przypomnieć sobie co pisał pan Adam kiedyś.
Warto było wrócić do "Cieni zapomnianych przodków", wtedy perspektywa historii otwiera także coś istotnego. Początek. No, prawie początek. Czy ktoś jeszcze sięga po "List do gen. Kiszczaka" ??! Może jakiś zgubiony student... a kiedyś był to dla wielu "tekst założycielski".
Tak, przyznaję lubię wracać do starszych tekstów red. naczelnego GW. Szczególnie dzisiaj gdy często mylimy osoby publiczne z AI.
A koledze odpowiadam że nie jest to dewiacja. Bo jak takim słowem mogę określić czytanie, lekturę... a że jestem wyrozumiały, z kolegą kontaktów nie zerwałem.

Czytanie jeszcze dzisiaj Michnika może być jakąś formą dewiacji... powiedział mi niedawno starszy kolega. Nigdy bym jego o taką opinię nie podejrzewał.
Ale gdy zapytałem, kiedy ostatni raz czytał Michnika, odpowiedział milczeniem. Po jakiejś chwili odpowiedział... że może trzydzieści lat temu.
Moi drodzy, dzisiaj trochę tak wygląda nasza "debata". Nikt już nikogo nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to