Kanios w „Negatywie” nie bierze jeńców. Jeśli szukasz lekkiego kryminału do kawy, to nie ten adres. To książka duszna, ciężka i przesiąknięta zapachem melin oraz tytoniowego dymu. Autor świetnie kreśli obraz świata, w którym granica między policjantem a bandytą jest tak cienka, że niemal niewidoczna. To nie jest „bezpieczny” świat z seriali paradokumentalnych – to rzeczywistość, która boli.
Kanios po mistrzowsku portretuje niszczycielską siłę nałogów. Nie chodzi tylko o narkotyki, które są tłem zbrodni, ale o hazard i mechanizmy, które sprawiają, że człowiek traci wszystko, co dla niego ważne. „Negatyw” w tym kontekście staje się metaforą odwróconego obrazu życia – tego, co ukryte pod fasadą normalności.
Kanios w „Negatywie” nie bierze jeńców. Jeśli szukasz lekkiego kryminału do kawy, to nie ten adres. To książka duszna, ciężka i przesiąknięta zapachem melin oraz tytoniowego dymu. Autor świetnie kreśli obraz świata, w którym granica między policjantem a bandytą jest tak cienka, że niemal niewidoczna. To nie jest „bezpieczny” świat z seriali paradokumentalnych – to...
Ciut słabsza niż dwie poprzednie części, ale nadal czyta się ją z ogromną przyjemnością. Obrót spraw na koniec zaskakujący. Trzeba przyznać, że autor ustawił sobie tą serią bardzo wysoko poprzeczkę.
Ciut słabsza niż dwie poprzednie części, ale nadal czyta się ją z ogromną przyjemnością. Obrót spraw na koniec zaskakujący. Trzeba przyznać, że autor ustawił sobie tą serią bardzo wysoko poprzeczkę.
Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że 3 część dużo słabsza od poprzednich. To nie tak, że książka jest słaba, ale Mariusz Kanios wysoko ustawił poprzeczkę.
No cóż, czekam na kolejne. Jeszcze lepsze.
(hazard, mafia, policjanci)
PROKURATOR MICHAŁ STRÓŻ
Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że 3 część dużo słabsza od poprzednich. To nie tak, że książka jest słaba, ale Mariusz Kanios wysoko ustawił poprzeczkę.
No cóż, czekam na kolejne. Jeszcze lepsze.
Nie cierpisz takich spraw. Zawsze brzydziły Cię narkotyki, choć nie obwiniasz za ich używanie nieszczęśników, jacy nie mogą się bez nich obejść. Całą niechęć skupiasz na tych, którzy najpierw podstępem wciągają ich w nałóg a potem bezlitośnie wykorzystują słabość, jaką sami wywołali. Gdyby to od Ciebie zależało, oskarżyłbyś wszystkich dilerów o udział w ludobójstwie. Niestety jako prokurator musisz się ograniczyć do stosowania obowiązujących przepisów, a te są zdecydowanie zbyt łagodne, nad czym bolejesz. Najbardziej przerażają Cię dzieciaki, które po paru latach raczenia się zakazanymi substancjami zachowują się jak zombie lub przypominają osoby o wiele lat starsze a do tego po strasznych przejściach. Aż pewnego dnia znajduje się ich już bez życia. Dzisiaj będziesz miał do czynienia z jednym z nich - ofiarą przedawkowania. Jak zwykle w pobliże miejsca zbrodni docierasz komunikacją miejską. Ubrany w garnitur i elegancki, długi płaszcz, z nienagannie wypastowanymi butami, przyciągasz wzrok współpasażerów. Skromnych wymagań co do materialnej strony życia oraz dbałości o wygląd nauczyłeś się w latach, gdy byłeś księdzem. Zrezygnowałeś z powołania, nie mogąc pogodzić się z tuszowaniem występków przełożonych. Skończyłeś studia prawnicze, odbyłeś aplikację i zacząłeś zajmować się ściganiem przestępców. A także naprawianiem świata, oczywiście w tym skromnym wymiarze, na jaki możesz mieć wpływ. Tak naprawdę w głębi ducha pozostałeś sługą bożym, z misją pomocy bliźnim. A wiara daje Ci w tym wielkie oparcie, choć często prowadzisz z Najwyższym zażarte i gniewne dyskusje. Wiele osób dostrzega, że jesteś życzliwym i sumiennym człowiekiem, więc cieszysz się nie tylko uznaniem, ale przede wszystkim wielkim szacunkiem.
„Prosił Boga, aby to się nie zdarzyło. Aby cofnął swój okrutny wyrok i zostawił to dziecko w spokoju. Aby jakimś cudem dziewczynka przeżyła. Bo czymże mu ona zawiniła? (…) Nie mógł się z tym pogodzić i zadawał kolejne trudne pytania.”
Gdy stajesz pod kamienicą, rzuca Ci się w oczy jej opłakany stan. Przypomina bardziej ruinę niż zamieszkały budynek. Klatka wygląda, jak z horroru a panujący na niej zapach utrudnia swobodne oddychanie. Ledwie uchylasz drzwi wejściowe, a już wpadła na Ciebie w pełnym pędzie zaniedbana, wyglądająca na siedemnaście lat dziewczyna. Odbija się od Ciebie jak piłka i upada na podłogę. Wyraźnie widzisz, że jest mocno wychudzona i pod wpływem środków odurzających. Gdy pytasz jak się nazywa, przedstawia się jako „Pisklak”, najwyraźniej używając „ksywy”, pod jaką znana jest w środowisku narkomanów. Zaraz potem pojawia się umundurowany policjant, więc wydajesz mu polecenie, aby odwiózł nastolatkę do szpitala i zmierzasz do mieszkania na pierwszym piętrze. Jego wygląd przekracza najgorsze oczekiwania. Jest nieprawdopodobnie brudne i zdewastowane. Po ścianą na śmierdzącym barłogu leżą zwłoki chłopaka, „na oko” około dwudziestoletniego. W jego przedramieniu tkwi pusta strzykawka, której zawartość wstrzyknięto do żyły, co przyprawiło go o szybką śmierć. Przeszukujesz mu kieszenie, ale nie znajdujesz żadnych dokumentów, które mogłyby potwierdzić tożsamość. Twoją uwagę zwraca, że nieszczęśnik nie jest wyniszczony fizycznie a na rękach nie ma śladów innych wkłuć. Od razu przychodzi Ci na myśl, że ktoś pomógł mu zejść z tego świata. Nie masz jeszcze żadnych tropów, więc zarządzasz odwiezienie ciała do zakładu medycyny sądowej oraz pobranie odcisków palców z całego pomieszczenia, co towarzyszący Ci stróże prawa wykonują bez szemrania. Potem udajesz się na piechotę do szpitala, aby porozmawiać z Pisklakiem, który wcześniej w takiej panice rzucił się do ucieczki. Na SOR-ze kłębi się tłum pacjentów, więc na lekarza czekasz parę godzin. Gdy w końcu przychodzi, wypytujesz o stan zdrowia dziewczyny, a także o jej dane personalne. Dzwonisz do komendy, aby je potwierdzić i okazuje się, że są fałszywe. Chwilę później dowiadujesz się, że nastolatka samowolnie opuściła placówkę, kradnąc ubranie leżącej obok niej na sali kobiety, czego niestety nikt nie spostrzegł. W rzeczach, które oddała do pralni, znajdujesz kartę komunikacji miejskiej wystawioną na Wiktorię Galek. W tej sytuacji ustalenie adresu zamieszkania jest tylko formalnością. Konfrontacja z rodzicami nie należy do przyjemnych. Matka wyraźnie obawia się postawy męża, a ten po prostu nie chce rozmawiać, twierdząc, że zerwał z córką wszelkie stosunki. Gdy jednak wychodzisz na zewnątrz, kobieta Cię dogania i prosi, abyś wrócił, gdy ojciec wyjdzie do pracy. I tak właśnie robisz. Z chaotycznej opowieści dowiadujesz się, że Wiktoria była mistrzynią małopolski juniorów w sprincie a rolę jej trenera odgrywał rodziciel. Gdy pojechała na zawody do Warszawy, w jej moczu wykryto narkotyki i zdyskwalifikowano. Jak się okazało, dostała je od kolegi z drużyny.
„To było bardzo przygnębiające doświadczenie, nawet dla prokuratora z ponad trzydziestoletnim stażem. Nędza, jaką wydobywały narkotyki z (…) ludzi, była przerażająca. Budziła jego litość jako człowieka, ale i sprzeciw jako przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości. (…) Ludzie zarabiający na narkotykach, wiedzą, jak ta zabawa się skończy.”
Na dowód kobieta pokazuje grupowe zdjęcie, na którym obok jej córki widnieje chłopak. Od razu spostrzegasz, że to ten, który niedawno umarł z przedawkowania. Młodzi bardzo się przyjaźnili, jednak po tamtym incydencie przestali się spotykać a on sam został wyrzucony nie tylko z teamu sportowego, ale także ze szkoły. Wiktoria pod wpływem stresu zaczęła coraz częściej sięgać po zakazane substancje - niejednokrotnie doprowadzała się do stanu nieprzytomności i nie wracała na całe noce. Ustalasz, że rodzice próbowali jej pomóc, ale bez skutku. Nic nie dawało zabieranie telefonu czy areszty domowe. Zawsze w jakiś sposób umiała załatwić sobie „działkę”. W końcu, gdy doszło do tragedii, o której matka nie chce rozmawiać, bezsilny ojciec kazał jej wynosić się z domu. Od tego czasu o jej losie niczego nie wiadomo. Po tym, co usłyszałeś, decydujesz, że za wszelką cenę musisz odnaleźć Wiki, aby uchronić ją od jeszcze gorszych niebezpieczeństw. Od znajomej prokurator pożyczasz akta śledztwa prowadzonego w sprawie rodziny. Znajduje się w nich film, który wywołuje na Tobie ogromne wrażenie. Wyraźnie widać na nim, jak Wiktoria, zamknięta w mieszkaniu z trzyletnią siostrą, przez okno wciąga na sznurku narkotyki, które uzyskała za odstąpienie dilerowi swojego telefonu. Gdy po ich zażyciu zasypia na łóżku, dziewczynka aplikuje sobie wszystkie pozostałe tabletki. Na własne oczy widzisz jej agonię i czujesz, jak serce pęka Ci z żalu. To jednak tylko dopinguje Cię do zintensyfikowania poszukiwań dziewczyny, która niewątpliwie wpakowała się w nowe kłopoty, skoro przebywała w jednym budynku z denatem. Czy jednak miała związek ze śmiercią chłopaka? Prowadząc śledztwo, będziesz musiał zanurzyć się w świat narkotykowej patologii, przy okazji stykając się ze sprawą skorumpowanego policjanta, pracującego „pod przykryciem” w tym środowisku. Wasze losy połączą się w węzeł, po którego rozplątaniu nic już nie będzie takie samo.
„Miał wrażenie, że znów stanął pod ścianą. Bezradny, jak przed laty, gdy zrzucił sutannę (…). Dziś znów był pełen wątpliwości. Bo nawet jeżeli znajdzie tę dziewczynę, to czy uda mu się uratować ją przed nią samą?”
„Negatyw” Mariusza Kaniosa to kryminał i zarazem trzecia część serii „Prokurator Michał Stróż”. Miałam przyjemność recenzować dwie poprzednie i mogę stwierdzić, że i najnowsza jest równie pasjonująca. Tym razem prokurator Stróż zajmuje się sprawą zgonu chłopaka, który przedawkował heroinę. Sposób śmierci budzi wątpliwości, gdyż wskazuje na udział osób trzecich. Tropy wiodą do mafii narkotykowej oraz nastoletniej przyjaciółki zmarłego, Wiktorii Galek. Dziewczyna jest uzależniona od środków odurzających i pośrednio odpowiada za śmierć trzyletniej siostry. W sprawę zamieszany jest także uzależniony od hazardu i skorumpowany policjant komisarz Marcin Wróbel, który działa w środowisku przestępczym pod przykrywką i podejmuje ze swoimi przełożonymi oraz gangsterami własną grę, doprowadzając do tragedii, jakiej nikt się nie spodziewał…
Narracja prowadzona jest naprzemiennie z punktu widzenia każdego z bohaterów, co niewątpliwie wzbogaca odbiór opowieści i pozwala wczuć się w stan jaźni wszystkich postaci. Co więcej, prowadzona jest całkiem dynamicznie, dzięki czemu czytelnik śledzi wydarzenia z zainteresowaniem, chcąc koniecznie dowiedzieć się dalszego ciągu historii. Na szczególną pochwałę zasługują świetnie skonstruowane sylwetki tytułowego bohatera oraz komisarza Wróbla, który mógłby posłużyć za wzór całkowicie amoralnego i pozbawionego jakichkolwiek skrupułów funkcjonariusza, co to nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć fundusze na zaspokajanie swoich pragnień. Wątki z jego udziałem należą do najbardziej pasjonujących i działających na wyobraźnię. Powieść Kaniosa to także przejmujące ostrzeżenie przed sięganiem po zakazane substancje oraz wymowne oskarżenie dla wszystkich tych, którzy zajmują się ich rozprowadzaniem, nie bacząc na dramatyczne konsekwencje jakie wywołują one (zwłaszcza) wśród młodych ludzi. Warstwie językowej książki nie mam niczego do zarzucenia, ale do staranności w tym zakresie Pisarz już zdążył wszystkich przyzwyczaić. „Negatyw” to świetna lektura dla wszystkich tych, którzy nie stronią od mocnych wrażeń a przy tym wykazują się wrażliwością i niezgodą na brud tego świata. 8/10
„(…) był dziś w świetnym humorze. Pierwszy raz od kilku tygodni przespał całą noc (…). Cieszył się chwilą. Spokój ducha dawało mu poczucie, że sprawiedliwości stało się zadość.”
instagram.com/thrillerly
Nie cierpisz takich spraw. Zawsze brzydziły Cię narkotyki, choć nie obwiniasz za ich używanie nieszczęśników, jacy nie mogą się bez nich obejść. Całą niechęć skupiasz na tych, którzy najpierw podstępem wciągają ich w nałóg a potem bezlitośnie wykorzystują słabość, jaką sami wywołali. Gdyby to od Ciebie zależało, oskarżyłbyś wszystkich dilerów o udział w ludobójstwie....
Miałam ochotę na książkę z osadzoną fabułą w moim mieście, Krakowie. Sięgnęłam po "Negatyw" i nie zawiodłam się. Książka napisana lekko, przyjemnie. Początkowo te proste nazwiska, które działały podprogowa delikatnie mnie denerwowały lecz bohaterowie dali się polubić. Czytając nawet nie zorientowałam się, że nieświadomie sięgnęłam po trzeci tom z serii o prokuratorze. Będę chciała przeczytać wcześniejsze przygody Stróża.
Miałam ochotę na książkę z osadzoną fabułą w moim mieście, Krakowie. Sięgnęłam po "Negatyw" i nie zawiodłam się. Książka napisana lekko, przyjemnie. Początkowo te proste nazwiska, które działały podprogowa delikatnie mnie denerwowały lecz bohaterowie dali się polubić. Czytając nawet nie zorientowałam się, że nieświadomie sięgnęłam po trzeci tom z serii o prokuratorze. Będę...
Nie przepadam za książkami o gangsterskich porachunkach i dilerach narkotykowych jednak ta okazała się zaskakująco dobra.
Świetnie prowadzona fabuła i genialna postać prokuratora Stróża to zdecydowane plusy tej książki. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z głównym bohaterem.
Nie przepadam za książkami o gangsterskich porachunkach i dilerach narkotykowych jednak ta okazała się zaskakująco dobra.
Świetnie prowadzona fabuła i genialna postać prokuratora Stróża to zdecydowane plusy tej książki. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z głównym bohaterem.
Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem , bardzo ciekawie wymyślona fabuła no i super zakończenie którego chyba nikt się nie spodziewał. Na pewno poszukam jeszcze coś tego autora.
Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem , bardzo ciekawie wymyślona fabuła no i super zakończenie którego chyba nikt się nie spodziewał. Na pewno poszukam jeszcze coś tego autora.
„Negatyw” to już trzecie spotkanie z prokuratorem Michałem Stróżem. Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” – które uważam za jedne z lepszych polskich kryminałów ostatnich lat – Mariusz Kanios przyzwyczaił czytelników do domykania wątków w ramach trylogii. Czy „Negatyw” jest definitywnym pożegnaniem z tym bohaterem? Czas pokaże.
Warto zaznaczyć, że seria ze Stróżem nie jest klasyczną trylogią ciągłą. Każdą książkę można czytać niezależnie, a spaja je postać prokuratora, który zanim przywdział prawniczą togę, był księdzem. To doświadczenie sprawia, że Michał Stróż w specyficzny, pełen empatii, ale i surowości sposób stara się naprawiać świat.
O czym jest „Negatyw”?
W opuszczonej kamienicy na krakowskim Kazimierzu zostają znalezione zwłoki młodego chłopaka. Sceneria sugeruje przedawkowanie – strzykawka wciąż tkwi w przedramieniu. Obok nieprzytomnego denata policja znajduje „Pisklaka” – nastoletnią Wiktorię Galek, która w ciężkim stanie trafia na SOR. Choć na pierwszy rzut oka to tragiczny finał narkotykowej libacji, sekcja zwłok wykazuje coś niepokojącego: „złoty strzał” był pierwszą dawką w życiu chłopaka. Ktoś podał mu narkotyk celowo, by zabić.
Kanios, wierny swojej sprawdzonej metodzie, przeplata śledztwo retrospekcjami. Poznajemy w nich komisarza Marcina Wróbla, detektywa z wydziału kryminalnego, który zmaga się z niszczycielskim nałogiem hazardowym. Wróbel, desperacko potrzebując gotówki na spłatę długów, decyduje się na ryzykowny krok: okrada dilera w jednym z klubów.
Szybko okazuje się, że diler był „tajniakiem” rozpracowującym gang niejakiego Sardyna. Wróbel staje pod ścianą: albo dyscyplinarne zwolnienie, albo współpraca z tajemniczą inspektor Muchą i przeniknięcie do struktur przestępczych. To właśnie postać Wróbla jest sercem tej powieści – to człowiek, który po latach służby zatracił kompas moralny i sam już nie wie, czy wciąż stoi po stronie prawa.
Moje wrażenia – mrok, który zostaje pod powiekami
Każda część tej serii jest inna. W „Negatywie” rola prokuratora Stróża jest drugoplanowa – autor daje pole do popisu młodszym funkcjonariuszom, skupiając się bardziej na psychologii upadku. To najmocniejsza odsłona cyklu, głównie dzięki porażającemu realizmowi.
Dwie linie czasowe budują narastające poczucie nieuchronnej tragedii. O ile w „Nieboskłonie” morderca budził chwilami cień sympatii, o tyle komisarz Wróbel jest postacią odpychającą do granic możliwości. Kanios z ogromną dojrzałością kreśli obraz uzależnienia – nieważne, czy to heroina, czy automaty w barze. To choroba, która pożera nie tylko chorego, ale i wszystkich w jego otoczeniu.
„Negatyw” to nie tylko rasowy kryminał sensacyjny, ale też smutna powieść społeczna o tym, jak łatwo się potknąć i jak wysoką cenę płacą za to niewinni. Mariusz Kanios udowadnia, że jest w ścisłej czołówce gatunku – nie pisze tylko „zagadek do rozwiązania”, ale mięsiste historie o trudnych wyborach.
Podsumowanie
„Negatyw” to lektura, która zmusza do rozejrzenia się wokół siebie. Autor udowodnił, że porzucenie kariery w bankowości na rzecz literatury było najlepszą decyzją jego życia – i naszym czytelniczym zyskiem. Kanios nie potrzebuje eksploatować jednego superbohatera przez dziesiątki tomów; ma rzadki talent do tworzenia nowych, krwistych postaci, które zostają w pamięci na długo po lekturze.
Ocena: 8/10 ⭐
„Negatyw” to już trzecie spotkanie z prokuratorem Michałem Stróżem. Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” – które uważam za jedne z lepszych polskich kryminałów ostatnich lat – Mariusz Kanios przyzwyczaił czytelników do domykania wątków w ramach trylogii. Czy „Negatyw” jest definitywnym pożegnaniem z tym bohaterem? Czas pokaże.
Słuchałam w audiobooku więc duet Kanios/Kosior rozłożył mnie na łopatki :)
Chciałabym wierzyć że istnieje naprawdę ktoś taki jak prokurator Michał Stróż. Wyjątkowo wspaniała kreacja literacka ożywiona niesamowitym głosem lektora.
POLECAM !
Słuchałam w audiobooku więc duet Kanios/Kosior rozłożył mnie na łopatki :)
Chciałabym wierzyć że istnieje naprawdę ktoś taki jak prokurator Michał Stróż. Wyjątkowo wspaniała kreacja literacka ożywiona niesamowitym głosem lektora.
POLECAM !
Bardzo dobra książka. Ukłony Panie Mariuszu! Co do bliźniaków w książce to jest tak jak autor napisał. I mój bliźniak nazywa się Marcin. Ale nie jest taki jak Marcin Wróbel :P
Bardzo dobra książka. Ukłony Panie Mariuszu! Co do bliźniaków w książce to jest tak jak autor napisał. I mój bliźniak nazywa się Marcin. Ale nie jest taki jak Marcin Wróbel :P
“Kiedy diabeł rozdaje karty, stawką jest życie niewinnych”
Po lekturze “Negatywu” to zdanie przestaje być metaforą. Staje się brutalną prawdą.
Trzecia część trylogii to najmocniejsza odsłona serii. To historia bez wytchnienia - dynamiczna, bezkompromisowa, gęsta od napięcia. Dwie przeplatające się linie czasowe budują niepokój i poczucie nieuchronności tragedii. Nie ma tu miejsca na przypadkowość ani zbędne wątki - wszystko prowadzi do konsekwencji, które bolą.
Jednak największą siłą tej powieści jest temat uzależnień - szczególnie wśród młodych ludzi..
Mariusz Kanios nie traktuje narkomanii jako tła dla kryminalnej intrygi. On stawia ją w centrum. Pokazuje mechanizm wchodzenia w nałóg - często niewinny, pozornie “jednorazowy” eksperyment, który uruchamia lawinę. Ukazuje, jak szybko granica między kontrolą a uzależnieniem zaciera się i znika. Jak nałóg przejmuje władzę nad umysłem, ciałem i decyzjami. Jak odbiera godność.
Najbardziej poruszający jest wątek młodej dziewczyny uzależnionej od narkotyków. To nie jest tylko historia o upadku nastolatki. To dramat rodziców, którzy patrzą, jak ich dziecko powoli znika. Bezsilność, strach, wstyd, poczucie winy. Walka o każdy dzień, o każdą szansę na powrót do życia. Autor pokazuje, że uzależnienie to choroba całej rodziny - niszczy relacje, poczucie bezpieczeństwa, fundamenty codzienności.
Co ważne, Kanios nie moralizuje. Nie ocenia. On pokazuje konsekwencje. Brutalne, często nieodwracalne. Uzależnienie w “Negatywie” nie jest jedynie problemem jednostki - jest zjawiskiem społecznym, które dotyka ludzi z różnych środowisk. Tych, których mijamy codziennie. Tych “normalnych”. Tych, po których nikt by się nie spodziewał.
Bardzo mocno wybrzmiewa również postać Marcina Wróbla - skorumpowanego policjanta. To przykład, że uzależnienie nie musi dotyczyć wyłącznie narkotyków. Może być nim władza, pieniądz, adrenalina, poczucie bezkarności. Jego historia pokazuje powolny rozpad moralny człowieka, który krok po kroku przekracza kolejne granice. To bohater, który momentami budzi współczucie, innym razem złość i frustrację, ale nigdy nie pozostawia obojętnym. To postać, która zmusza do refleksji, jak cienka bywa granica między “jeszcze mogę zawrócić”, a “jest już za późno.
Na tle brutalnej rzeczywistości wyraźnie rysuje się postać prokuratora Michała Stróża - człowieka zasad. W świecie pełnym kompromisów i moralnych upadków jest kimś, kto próbuje zachować kręgosłup. I właśnie ten kontrast jeszcze mocniej podkreśla, jak cienka bywa granica między dobrem, a złem.
Zakończenie to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Zwroty akcji następują lawinowo, a czytelnik do ostatniej strony nie ma pewności, kto wyjdzie z tej historii zwycięsko - i czy w ogóle można tu mówić o zwycięstwie.
“Negatyw” to nie jest tylko rasowy kryminał sensacyjny. To powieść społeczna, która zmusza do refleksji. O tym, jak łatwo się potknąć. Jak trudno się podnieść. I jak wysoką cenę płacą niewinni.
Mariusz Kanios w tej części wzniósł się na wyżyny pisarskie. Stworzył historię dynamiczną, brutalną i do bólu prawdziwą. Taką, która zostaje w czytelniku długo po odłożeniu książki.
...bo czasem diabeł naprawdę rozdaje karty. I nie pyta o wiek.
Dziękuję Mariuszowi Kaniosowi za możliwość zrecenzowania książki.
“Kiedy diabeł rozdaje karty, stawką jest życie niewinnych”
Po lekturze “Negatywu” to zdanie przestaje być metaforą. Staje się brutalną prawdą.
Trzecia część trylogii to najmocniejsza odsłona serii. To historia bez wytchnienia - dynamiczna, bezkompromisowa, gęsta od napięcia. Dwie przeplatające się linie czasowe budują niepokój i poczucie nieuchronności tragedii. Nie ma tu...
Ciekawa i wciągająca historia kryminalna którą przyciaga jak magnes i nie pozwala na oderwanie sie od lektury. Na duży plus wyrazisci i naturalni głównie bohaterowie. Samo zakończenie dość przewidywalne ale tak czy inaczej dla fanów kryminału pozycja warta przeczytania.
Ciekawa i wciągająca historia kryminalna którą przyciaga jak magnes i nie pozwala na oderwanie sie od lektury. Na duży plus wyrazisci i naturalni głównie bohaterowie. Samo zakończenie dość przewidywalne ale tak czy inaczej dla fanów kryminału pozycja warta przeczytania.
Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” Mariusz Kanios wrócił z trzecią częścią serii z prokuratorem Michałem Stróżem. „Negatyw” rozpoczyna się od wezwania służb do meliny, gdzie znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Wszystko wskazuje na przedawkowanie narkotyków, jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem Stróż zauważa wiele nieścisłości. Czy to na pewno było przedawkowanie? A jeśli nie, to kto stoi za sprawą śmierci mężczyzny?
Książka dzieje się w dwóch osiach czasu, które podczas lektury zbliżają się do siebie by przedstawić nam finał.
W jednej osi widzimy Stróża prowadzącego sprawę prawdopodobnego morderstwa. W drugiej poznajemy Wróbla, uzależnionego od hazardu komisarza policji, który zaczyna balansować pomiędzy dobrem i złem kuszony szybkimi pieniędzmi.
Co mają wspólnego te dwie sprawy?
Dwie pierwsze części serii pochłonęłam. Do tej pory są to książki wysoko przeze mnie ocenione. Tamte sprawy były ciekawe, tajemnicze, zagadka kryminalna była bardzo przemyślana i nie tak łatwa do odgadnięcia, dodatkowo w drugiej części warstwa psychologiczna była bardzo dobrze zbudowana.
W „Negatywie” autor postawił na więcej sensacji. Mamy tutaj gangsterów i ich porachunki. Książkowy akcyjniak do nie do końca moje klimaty. I o ile już wiem by takich fabuł unikach, jeśli jest to seria, ciężko nie sięgnąć po kolejną część, będąc poprzednimi zachwyconym. Więc niestety w tym tomie autor nie trafił w moje gusta historią. Książka jest oczywiście znów przemyślana, wątki się wzajemnie uzupełniają i wszystko w odpowiednim momencie wskakuje na swoje miejsce. Dodatkowo na uwagę zasługuje pochylenie się nad tematem uzależnienia młodych osób od narkotyków. Głośno wybrzmiewa, że używki niszczą nie tylko osobę, która je zażywa ale często całe rodziny. Historia była dobra, ale nie porywająca i nie tak wciągająca jak poprzednie części.
Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” Mariusz Kanios wrócił z trzecią częścią serii z prokuratorem Michałem Stróżem. „Negatyw” rozpoczyna się od wezwania służb do meliny, gdzie znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Wszystko wskazuje na przedawkowanie narkotyków, jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem Stróż zauważa wiele nieścisłości. Czy to na pewno było przedawkowanie? A...
Ostania część serii z prokuratorem Stróżem delikatnie mnie zmęczyła. Być może samego Stróża było tu za dużo? Pisałem w poprzednich recenzjach o tym, że historia toczy się swoim torem, pisząc historia mam na myśli śledztwo, a sam prokurator pojawia się tylko okazjonalnie tak jakby stawiał kropkę nad poszczególnymi jego segmentami. Tutaj jest inaczej. Stróż prowadzi śledztwo i jest w nim od początku do końca. Tylko zgaduję ale być może to właśnie spowolniło całą akcję, a całość książki już nie była tak dobra jak poprzednie części serii. Choć nie do końca autor mnie przekonał to jednak wstydu nie ma i poziom został zachowany. Ode mnie 6.
Ostania część serii z prokuratorem Stróżem delikatnie mnie zmęczyła. Być może samego Stróża było tu za dużo? Pisałem w poprzednich recenzjach o tym, że historia toczy się swoim torem, pisząc historia mam na myśli śledztwo, a sam prokurator pojawia się tylko okazjonalnie tak jakby stawiał kropkę nad poszczególnymi jego segmentami. Tutaj jest inaczej. Stróż prowadzi śledztwo...
Kolejna część przygód prokuratora Michała Stróża, człowieka z zasadami. Ciekawa akcja, bohaterowie wyraziści, logiczna fabuła. I Filip Kosior, jak zawsze, doskonale to opowiada. Polecam.
Kolejna część przygód prokuratora Michała Stróża, człowieka z zasadami. Ciekawa akcja, bohaterowie wyraziści, logiczna fabuła. I Filip Kosior, jak zawsze, doskonale to opowiada. Polecam.
Trzecia część z prokuratorem Michałem Stróżem. Świetna książka, wciąga od początku do końca. Książka o ludzkich słabościach i uzależnieniach prowadzących do różnych tragedii. Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Trzecia część z prokuratorem Michałem Stróżem. Świetna książka, wciąga od początku do końca. Książka o ludzkich słabościach i uzależnieniach prowadzących do różnych tragedii. Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
" Traktował swoją pracę jak misję, której celem, jakkolwiek patetycznie by to brzmiało, było uczynienie świata lepszym."
Po tej części Michał Stróż może się nazywać Anioł Stróż 🤓
To był horror ...nie wiem jak po takiej traumie można żyć dalej ...
Narkotyki - współczesna choroba społeczna równie groźna jak alkoholizm . Tyle tylko, że alkoholik niszczy dodatkowo życie bliskich , co było opisane w książce " Śnieg przkryje" Śmielaka .
Jeszcze należy wspomnieć o skorumpowanym policjancie Marcinie Wróblu , którego hazard pociągnął na samo dno , kolejna plaga współczesnych czasów.
Szkoda , że autor nie wspomniał w książkach co z bohaterami z poprzednich części np. Mikołajek który miał mieć operację . A przecież Stróż załatwił jego matce mieszkanie w tej samej kamienicy .
Podobnie Ania , która nie popełniła morderstwa a trafiła do więzienia...
Czekam na kolejną część bo warto choć przez chwilę spotkać się z człowiekiem, który nie zamiecie nic pod dywan a będzie walczył o prawdę i ukaranie winnych .
Brawo p.Mariuszu 👍
" Traktował swoją pracę jak misję, której celem, jakkolwiek patetycznie by to brzmiało, było uczynienie świata lepszym."
Po tej części Michał Stróż może się nazywać Anioł Stróż 🤓
To był horror ...nie wiem jak po takiej traumie można żyć dalej ...
Narkotyki - współczesna choroba społeczna równie groźna jak alkoholizm . Tyle tylko, że alkoholik niszczy dodatkowo...
Kiedyś nie doceniłam autora - mój błąd. I muszę przyznać, że cykl o prokuratorze Stróżu jest świetny i czekam na każdą kolejna część z utęsknieniem. W tym cyklu postacie są pełnowymiarowe, złożone, skomplikowane i targane często sprzecznymi uczuciami. Któtko moiąc bardzo ludzkie. Prokurator Michał Stróż jest jedyny w swoim rodzaju - przejuje sie luzmi, przejmuje sie sprawami, które do niego trafiają, nie dba o blichtr i dobra doczesne. Jest prawie aniołem stróżem. W literaturze, a i pewnie w życiu to jedyny taki prokurator. Ale bardzo dobrze sie o nim czyta.
Kiedyś nie doceniłam autora - mój błąd. I muszę przyznać, że cykl o prokuratorze Stróżu jest świetny i czekam na każdą kolejna część z utęsknieniem. W tym cyklu postacie są pełnowymiarowe, złożone, skomplikowane i targane często sprzecznymi uczuciami. Któtko moiąc bardzo ludzkie. Prokurator Michał Stróż jest jedyny w swoim rodzaju - przejuje sie luzmi, przejmuje sie...
NEGATYW
Prokurator Michał Stróż (tom 3)
@mariuszkanios
@wydawnictwopiątemarzenie
Są tacy autorzy na których książki czeka się z ogromną niecierpliwością,bo mamy gwarancję niezapomnianej historii.
Trzeci tom z prokuratorem Michałem Stróżem i kolejny raz jestem zachwycona.
To najciemniejszy tom serii. I najbardziej bezlitosny.
Autor nie daje nowego otwarcia, przeciwnie, ten tom pogłębia wszystko, co w poprzednich już było złamane. Przeszłość nie znika, ona gnije. Komisarz Wróbel to dziś człowiek na granicy upadku, zmęczony kompromisami i własnymi słabościami:
"Ciemność nie przyszła nagle. Była ze mną od dawna.”
Prokurator Michał Stróż wciąż wierzy w sprawiedliwość, ale ta wiara coraz więcej go kosztuje. Każda kolejna sprawa zostawia ślad, którego nie da się zignorować:
"Żeby ukarać potwora, czasem trzeba spojrzeć w lustro.”
Śmierć chłopca odnalezionego w melinie narkomanów jest jednym z najbardziej poruszających wątków w całej serii brutalnym przypomnieniem, że w tym świecie najsłabsi płacą najwyższą cenę. Postać młodej narkomanki dopełnia obrazu miasta, w którym nie ma niewinnych, są tylko bardziej lub mniej winni:
"Tutaj nikt nie jest czysty. Są tylko ci, którzy jeszcze oddychają.”
To tom, który nie daje nadziei i nie szuka ukojenia. Mrok gęstnieje, bohaterowie toną, a czytelnik zostaje z poczuciem, że to dopiero środek drogi i że dalej będzie jeszcze ciemniej.
Czytajcie,polecam.
Ewelina.
NEGATYW
Prokurator Michał Stróż (tom 3)
@mariuszkanios
@wydawnictwopiątemarzenie
Są tacy autorzy na których książki czeka się z ogromną niecierpliwością,bo mamy gwarancję niezapomnianej historii.
Trzeci tom z prokuratorem Michałem Stróżem i kolejny raz jestem zachwycona.
To najciemniejszy tom serii. I najbardziej bezlitosny.
Jeśli lubicie kryminały, które od pierwszych stron wciągają i nie pozwalają odłożyć książki nawet na chwilę – „Negatyw” Mariusza Kaniosa to tytuł, który absolutnie musicie poznać.
Po wcześniejszych lekturach autora wiedziałam, że mogę spodziewać się mocnej historii, ale „Negatyw” i tak pozytywnie mnie zaskoczył. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a napięcie budowane jest z ogromną precyzją.
Styl pisarski autora bardzo kojarzy mi się z piórem Piotra Kościelnego — ta sama dynamika, bezkompromisowość i wyraziste, momentami brutalnie prawdziwe postaci. Kanios nie wygładza rzeczywistości, pokazuje świat takim, jaki jest.
Na szczególną uwagę zasługuje postać Marcina Wróbla – policjanta, który dawno przestał być krystalicznie czysty. Uwikłany w szemrane kontakty, uzależniony od hazardu i coraz częściej przekraczający granice prawa. Autor świetnie pokazuje jego wewnętrzne rozdarcie. Z jednej strony wciąż próbuje wykonywać swoją pracę, z drugiej coraz głębiej wpada w spiralę złych decyzji. To postać pełna sprzeczności, której nie da się jednoznacznie ocenić. Momentami budzi współczucie, innym razem złość i frustrację.
Dodatkowo wątek młodej narkomanki dodaje historii emocjonalnej głębi i pokazuje dramat ludzkich losów. Mariusz Kanios pokazuje też dramat rodziców bezsilnych wobec uzależnienia córki. Po stracie jednego dziecka powoli tracą kolejne, patrząc jak narkotyki odbierają jej zdrowie, godność i nadzieję na normalne życie. Ten obraz rozpaczy, bezradności i ciągłej walki o dziecko chwyta za serce i nadaje powieści głębi.
Zakończenie książki to totalny rollercoaster. Kilka solidnych zwrotów akcji sprawiło, że naprawdę długo rozmyślałam po zamknięciu książki. To historia pełna napięcia, moralnych dylematów i ludzkich dramatów, w której nie ma prostych odpowiedzi ani oczywistych bohaterów. Autor mistrzowsko łączy dynamiczną akcję z głębią psychologiczną postaci, tworząc opowieść brutalną, ale prawdziwą…
Jeśli lubicie kryminały, które od pierwszych stron wciągają i nie pozwalają odłożyć książki nawet na chwilę – „Negatyw” Mariusza Kaniosa to tytuł, który absolutnie musicie poznać.
Po wcześniejszych lekturach autora wiedziałam, że mogę spodziewać się mocnej historii, ale „Negatyw” i tak pozytywnie mnie zaskoczył. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a napięcie budowane jest z...
Po lekturze „Negatywu” ponownie miałam wrażenie, że kryminalne historie z serii o Michale Stróżu momentami przypominają cykl o Lenie Silewicz Katarzyny Bondy. „Nieboskłon”, podobnie jak „Kolekcjoner Lalek”, opowiada o psychopacie znęcającym się nad kobietami, natomiast w „Negatywie” motywem przewodnim są narkotyki oraz gang trzęsący miastem dlatego skojarzenia z „Czarodziejem Śmierci” nasuwają się same.
Jednocześnie kolejne tomy pokazują, że seria rozwija się w znacznie ciekawszym kierunku, niż zapowiadały to „Pomroki”. Mimo zauważalnych podobieństw do wspomnianego cyklu, historia wciąga i broni się własnym klimatem. Dla mnie to wciąż solidne 7/10.
Po lekturze „Negatywu” ponownie miałam wrażenie, że kryminalne historie z serii o Michale Stróżu momentami przypominają cykl o Lenie Silewicz Katarzyny Bondy. „Nieboskłon”, podobnie jak „Kolekcjoner Lalek”, opowiada o psychopacie znęcającym się nad kobietami, natomiast w „Negatywie” motywem przewodnim są narkotyki oraz gang trzęsący miastem dlatego skojarzenia z...
Prokurator Michał Stróż to człowiek z kręgosłupem moralnym. Twardo chroni granic prawa. Taki człowiek spotyka na swej drodze umoczonego policjanta. Komisarz Wróbel jeszcze pracuje, ale pogubiony jest bardzo. Zostanie? Wyleci? Na dwoje babka wróżyła. Musi podjąć ważne decyzje. W tym, po której stronie prawa się opowiada. W treści sporo się dzieje. Mamy handel narkotykami, historię młodej narkomanki smutną bardzo, policję tę dobrą i niedobrą i prokuratora Stróża. Jest też kobieta ze służb twarda i zasadnicza. Wszystko to buduje dobrą całość. Negatyw to bardzo dobra książka. Postać Michała Stróża przywraca wiarę w człowieka. Lubię takie kryształki.
-----------------
Seksowny głos pani patolog dr Rabczewskiej w wydaniu Kosiora doprowadził mnie do łez. Popłakałam się ze śmiechu. Trzy razy odtwarzałam jej kwestie. Polecam.
Prokurator Michał Stróż to człowiek z kręgosłupem moralnym. Twardo chroni granic prawa. Taki człowiek spotyka na swej drodze umoczonego policjanta. Komisarz Wróbel jeszcze pracuje, ale pogubiony jest bardzo. Zostanie? Wyleci? Na dwoje babka wróżyła. Musi podjąć ważne decyzje. W tym, po której stronie prawa się opowiada. W treści sporo się dzieje. Mamy handel narkotykami,...
Z każdą kolejną częścią czytałam z mniejszym zapałem. Według mnie najsłabsza z części, co nie znaczy, że do niczego.
Z każdą kolejną częścią czytałam z mniejszym zapałem. Według mnie najsłabsza z części, co nie znaczy, że do niczego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKanios w „Negatywie” nie bierze jeńców. Jeśli szukasz lekkiego kryminału do kawy, to nie ten adres. To książka duszna, ciężka i przesiąknięta zapachem melin oraz tytoniowego dymu. Autor świetnie kreśli obraz świata, w którym granica między policjantem a bandytą jest tak cienka, że niemal niewidoczna. To nie jest „bezpieczny” świat z seriali paradokumentalnych – to rzeczywistość, która boli.
Kanios po mistrzowsku portretuje niszczycielską siłę nałogów. Nie chodzi tylko o narkotyki, które są tłem zbrodni, ale o hazard i mechanizmy, które sprawiają, że człowiek traci wszystko, co dla niego ważne. „Negatyw” w tym kontekście staje się metaforą odwróconego obrazu życia – tego, co ukryte pod fasadą normalności.
Kanios w „Negatywie” nie bierze jeńców. Jeśli szukasz lekkiego kryminału do kawy, to nie ten adres. To książka duszna, ciężka i przesiąknięta zapachem melin oraz tytoniowego dymu. Autor świetnie kreśli obraz świata, w którym granica między policjantem a bandytą jest tak cienka, że niemal niewidoczna. To nie jest „bezpieczny” świat z seriali paradokumentalnych – to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiut słabsza niż dwie poprzednie części, ale nadal czyta się ją z ogromną przyjemnością. Obrót spraw na koniec zaskakujący. Trzeba przyznać, że autor ustawił sobie tą serią bardzo wysoko poprzeczkę.
Ciut słabsza niż dwie poprzednie części, ale nadal czyta się ją z ogromną przyjemnością. Obrót spraw na koniec zaskakujący. Trzeba przyznać, że autor ustawił sobie tą serią bardzo wysoko poprzeczkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czemu, ale mam wrażenie, że 3 część dużo słabsza od poprzednich. To nie tak, że książka jest słaba, ale Mariusz Kanios wysoko ustawił poprzeczkę.
No cóż, czekam na kolejne. Jeszcze lepsze.
(hazard, mafia, policjanci)
PROKURATOR MICHAŁ STRÓŻ
Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że 3 część dużo słabsza od poprzednich. To nie tak, że książka jest słaba, ale Mariusz Kanios wysoko ustawił poprzeczkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż, czekam na kolejne. Jeszcze lepsze.
(hazard, mafia, policjanci)
PROKURATOR MICHAŁ STRÓŻ
Nie cierpisz takich spraw. Zawsze brzydziły Cię narkotyki, choć nie obwiniasz za ich używanie nieszczęśników, jacy nie mogą się bez nich obejść. Całą niechęć skupiasz na tych, którzy najpierw podstępem wciągają ich w nałóg a potem bezlitośnie wykorzystują słabość, jaką sami wywołali. Gdyby to od Ciebie zależało, oskarżyłbyś wszystkich dilerów o udział w ludobójstwie. Niestety jako prokurator musisz się ograniczyć do stosowania obowiązujących przepisów, a te są zdecydowanie zbyt łagodne, nad czym bolejesz. Najbardziej przerażają Cię dzieciaki, które po paru latach raczenia się zakazanymi substancjami zachowują się jak zombie lub przypominają osoby o wiele lat starsze a do tego po strasznych przejściach. Aż pewnego dnia znajduje się ich już bez życia. Dzisiaj będziesz miał do czynienia z jednym z nich - ofiarą przedawkowania. Jak zwykle w pobliże miejsca zbrodni docierasz komunikacją miejską. Ubrany w garnitur i elegancki, długi płaszcz, z nienagannie wypastowanymi butami, przyciągasz wzrok współpasażerów. Skromnych wymagań co do materialnej strony życia oraz dbałości o wygląd nauczyłeś się w latach, gdy byłeś księdzem. Zrezygnowałeś z powołania, nie mogąc pogodzić się z tuszowaniem występków przełożonych. Skończyłeś studia prawnicze, odbyłeś aplikację i zacząłeś zajmować się ściganiem przestępców. A także naprawianiem świata, oczywiście w tym skromnym wymiarze, na jaki możesz mieć wpływ. Tak naprawdę w głębi ducha pozostałeś sługą bożym, z misją pomocy bliźnim. A wiara daje Ci w tym wielkie oparcie, choć często prowadzisz z Najwyższym zażarte i gniewne dyskusje. Wiele osób dostrzega, że jesteś życzliwym i sumiennym człowiekiem, więc cieszysz się nie tylko uznaniem, ale przede wszystkim wielkim szacunkiem.
„Prosił Boga, aby to się nie zdarzyło. Aby cofnął swój okrutny wyrok i zostawił to dziecko w spokoju. Aby jakimś cudem dziewczynka przeżyła. Bo czymże mu ona zawiniła? (…) Nie mógł się z tym pogodzić i zadawał kolejne trudne pytania.”
Gdy stajesz pod kamienicą, rzuca Ci się w oczy jej opłakany stan. Przypomina bardziej ruinę niż zamieszkały budynek. Klatka wygląda, jak z horroru a panujący na niej zapach utrudnia swobodne oddychanie. Ledwie uchylasz drzwi wejściowe, a już wpadła na Ciebie w pełnym pędzie zaniedbana, wyglądająca na siedemnaście lat dziewczyna. Odbija się od Ciebie jak piłka i upada na podłogę. Wyraźnie widzisz, że jest mocno wychudzona i pod wpływem środków odurzających. Gdy pytasz jak się nazywa, przedstawia się jako „Pisklak”, najwyraźniej używając „ksywy”, pod jaką znana jest w środowisku narkomanów. Zaraz potem pojawia się umundurowany policjant, więc wydajesz mu polecenie, aby odwiózł nastolatkę do szpitala i zmierzasz do mieszkania na pierwszym piętrze. Jego wygląd przekracza najgorsze oczekiwania. Jest nieprawdopodobnie brudne i zdewastowane. Po ścianą na śmierdzącym barłogu leżą zwłoki chłopaka, „na oko” około dwudziestoletniego. W jego przedramieniu tkwi pusta strzykawka, której zawartość wstrzyknięto do żyły, co przyprawiło go o szybką śmierć. Przeszukujesz mu kieszenie, ale nie znajdujesz żadnych dokumentów, które mogłyby potwierdzić tożsamość. Twoją uwagę zwraca, że nieszczęśnik nie jest wyniszczony fizycznie a na rękach nie ma śladów innych wkłuć. Od razu przychodzi Ci na myśl, że ktoś pomógł mu zejść z tego świata. Nie masz jeszcze żadnych tropów, więc zarządzasz odwiezienie ciała do zakładu medycyny sądowej oraz pobranie odcisków palców z całego pomieszczenia, co towarzyszący Ci stróże prawa wykonują bez szemrania. Potem udajesz się na piechotę do szpitala, aby porozmawiać z Pisklakiem, który wcześniej w takiej panice rzucił się do ucieczki. Na SOR-ze kłębi się tłum pacjentów, więc na lekarza czekasz parę godzin. Gdy w końcu przychodzi, wypytujesz o stan zdrowia dziewczyny, a także o jej dane personalne. Dzwonisz do komendy, aby je potwierdzić i okazuje się, że są fałszywe. Chwilę później dowiadujesz się, że nastolatka samowolnie opuściła placówkę, kradnąc ubranie leżącej obok niej na sali kobiety, czego niestety nikt nie spostrzegł. W rzeczach, które oddała do pralni, znajdujesz kartę komunikacji miejskiej wystawioną na Wiktorię Galek. W tej sytuacji ustalenie adresu zamieszkania jest tylko formalnością. Konfrontacja z rodzicami nie należy do przyjemnych. Matka wyraźnie obawia się postawy męża, a ten po prostu nie chce rozmawiać, twierdząc, że zerwał z córką wszelkie stosunki. Gdy jednak wychodzisz na zewnątrz, kobieta Cię dogania i prosi, abyś wrócił, gdy ojciec wyjdzie do pracy. I tak właśnie robisz. Z chaotycznej opowieści dowiadujesz się, że Wiktoria była mistrzynią małopolski juniorów w sprincie a rolę jej trenera odgrywał rodziciel. Gdy pojechała na zawody do Warszawy, w jej moczu wykryto narkotyki i zdyskwalifikowano. Jak się okazało, dostała je od kolegi z drużyny.
„To było bardzo przygnębiające doświadczenie, nawet dla prokuratora z ponad trzydziestoletnim stażem. Nędza, jaką wydobywały narkotyki z (…) ludzi, była przerażająca. Budziła jego litość jako człowieka, ale i sprzeciw jako przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości. (…) Ludzie zarabiający na narkotykach, wiedzą, jak ta zabawa się skończy.”
Na dowód kobieta pokazuje grupowe zdjęcie, na którym obok jej córki widnieje chłopak. Od razu spostrzegasz, że to ten, który niedawno umarł z przedawkowania. Młodzi bardzo się przyjaźnili, jednak po tamtym incydencie przestali się spotykać a on sam został wyrzucony nie tylko z teamu sportowego, ale także ze szkoły. Wiktoria pod wpływem stresu zaczęła coraz częściej sięgać po zakazane substancje - niejednokrotnie doprowadzała się do stanu nieprzytomności i nie wracała na całe noce. Ustalasz, że rodzice próbowali jej pomóc, ale bez skutku. Nic nie dawało zabieranie telefonu czy areszty domowe. Zawsze w jakiś sposób umiała załatwić sobie „działkę”. W końcu, gdy doszło do tragedii, o której matka nie chce rozmawiać, bezsilny ojciec kazał jej wynosić się z domu. Od tego czasu o jej losie niczego nie wiadomo. Po tym, co usłyszałeś, decydujesz, że za wszelką cenę musisz odnaleźć Wiki, aby uchronić ją od jeszcze gorszych niebezpieczeństw. Od znajomej prokurator pożyczasz akta śledztwa prowadzonego w sprawie rodziny. Znajduje się w nich film, który wywołuje na Tobie ogromne wrażenie. Wyraźnie widać na nim, jak Wiktoria, zamknięta w mieszkaniu z trzyletnią siostrą, przez okno wciąga na sznurku narkotyki, które uzyskała za odstąpienie dilerowi swojego telefonu. Gdy po ich zażyciu zasypia na łóżku, dziewczynka aplikuje sobie wszystkie pozostałe tabletki. Na własne oczy widzisz jej agonię i czujesz, jak serce pęka Ci z żalu. To jednak tylko dopinguje Cię do zintensyfikowania poszukiwań dziewczyny, która niewątpliwie wpakowała się w nowe kłopoty, skoro przebywała w jednym budynku z denatem. Czy jednak miała związek ze śmiercią chłopaka? Prowadząc śledztwo, będziesz musiał zanurzyć się w świat narkotykowej patologii, przy okazji stykając się ze sprawą skorumpowanego policjanta, pracującego „pod przykryciem” w tym środowisku. Wasze losy połączą się w węzeł, po którego rozplątaniu nic już nie będzie takie samo.
„Miał wrażenie, że znów stanął pod ścianą. Bezradny, jak przed laty, gdy zrzucił sutannę (…). Dziś znów był pełen wątpliwości. Bo nawet jeżeli znajdzie tę dziewczynę, to czy uda mu się uratować ją przed nią samą?”
„Negatyw” Mariusza Kaniosa to kryminał i zarazem trzecia część serii „Prokurator Michał Stróż”. Miałam przyjemność recenzować dwie poprzednie i mogę stwierdzić, że i najnowsza jest równie pasjonująca. Tym razem prokurator Stróż zajmuje się sprawą zgonu chłopaka, który przedawkował heroinę. Sposób śmierci budzi wątpliwości, gdyż wskazuje na udział osób trzecich. Tropy wiodą do mafii narkotykowej oraz nastoletniej przyjaciółki zmarłego, Wiktorii Galek. Dziewczyna jest uzależniona od środków odurzających i pośrednio odpowiada za śmierć trzyletniej siostry. W sprawę zamieszany jest także uzależniony od hazardu i skorumpowany policjant komisarz Marcin Wróbel, który działa w środowisku przestępczym pod przykrywką i podejmuje ze swoimi przełożonymi oraz gangsterami własną grę, doprowadzając do tragedii, jakiej nikt się nie spodziewał…
Narracja prowadzona jest naprzemiennie z punktu widzenia każdego z bohaterów, co niewątpliwie wzbogaca odbiór opowieści i pozwala wczuć się w stan jaźni wszystkich postaci. Co więcej, prowadzona jest całkiem dynamicznie, dzięki czemu czytelnik śledzi wydarzenia z zainteresowaniem, chcąc koniecznie dowiedzieć się dalszego ciągu historii. Na szczególną pochwałę zasługują świetnie skonstruowane sylwetki tytułowego bohatera oraz komisarza Wróbla, który mógłby posłużyć za wzór całkowicie amoralnego i pozbawionego jakichkolwiek skrupułów funkcjonariusza, co to nie cofnie się przed niczym, aby zdobyć fundusze na zaspokajanie swoich pragnień. Wątki z jego udziałem należą do najbardziej pasjonujących i działających na wyobraźnię. Powieść Kaniosa to także przejmujące ostrzeżenie przed sięganiem po zakazane substancje oraz wymowne oskarżenie dla wszystkich tych, którzy zajmują się ich rozprowadzaniem, nie bacząc na dramatyczne konsekwencje jakie wywołują one (zwłaszcza) wśród młodych ludzi. Warstwie językowej książki nie mam niczego do zarzucenia, ale do staranności w tym zakresie Pisarz już zdążył wszystkich przyzwyczaić. „Negatyw” to świetna lektura dla wszystkich tych, którzy nie stronią od mocnych wrażeń a przy tym wykazują się wrażliwością i niezgodą na brud tego świata. 8/10
„(…) był dziś w świetnym humorze. Pierwszy raz od kilku tygodni przespał całą noc (…). Cieszył się chwilą. Spokój ducha dawało mu poczucie, że sprawiedliwości stało się zadość.”
instagram.com/thrillerly
Nie cierpisz takich spraw. Zawsze brzydziły Cię narkotyki, choć nie obwiniasz za ich używanie nieszczęśników, jacy nie mogą się bez nich obejść. Całą niechęć skupiasz na tych, którzy najpierw podstępem wciągają ich w nałóg a potem bezlitośnie wykorzystują słabość, jaką sami wywołali. Gdyby to od Ciebie zależało, oskarżyłbyś wszystkich dilerów o udział w ludobójstwie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam ochotę na książkę z osadzoną fabułą w moim mieście, Krakowie. Sięgnęłam po "Negatyw" i nie zawiodłam się. Książka napisana lekko, przyjemnie. Początkowo te proste nazwiska, które działały podprogowa delikatnie mnie denerwowały lecz bohaterowie dali się polubić. Czytając nawet nie zorientowałam się, że nieświadomie sięgnęłam po trzeci tom z serii o prokuratorze. Będę chciała przeczytać wcześniejsze przygody Stróża.
Miałam ochotę na książkę z osadzoną fabułą w moim mieście, Krakowie. Sięgnęłam po "Negatyw" i nie zawiodłam się. Książka napisana lekko, przyjemnie. Początkowo te proste nazwiska, które działały podprogowa delikatnie mnie denerwowały lecz bohaterowie dali się polubić. Czytając nawet nie zorientowałam się, że nieświadomie sięgnęłam po trzeci tom z serii o prokuratorze. Będę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przepadam za książkami o gangsterskich porachunkach i dilerach narkotykowych jednak ta okazała się zaskakująco dobra.
Świetnie prowadzona fabuła i genialna postać prokuratora Stróża to zdecydowane plusy tej książki. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z głównym bohaterem.
Nie przepadam za książkami o gangsterskich porachunkach i dilerach narkotykowych jednak ta okazała się zaskakująco dobra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie prowadzona fabuła i genialna postać prokuratora Stróża to zdecydowane plusy tej książki. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z głównym bohaterem.
Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem , bardzo ciekawie wymyślona fabuła no i super zakończenie którego chyba nikt się nie spodziewał. Na pewno poszukam jeszcze coś tego autora.
Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem , bardzo ciekawie wymyślona fabuła no i super zakończenie którego chyba nikt się nie spodziewał. Na pewno poszukam jeszcze coś tego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część o prokuratorze świetna. Nic dodać, nic ująć. Zakończenie rewelacyjne i bardzo zaskakujące. Polecam!
Kolejna część o prokuratorze świetna. Nic dodać, nic ująć. Zakończenie rewelacyjne i bardzo zaskakujące. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Negatyw” to już trzecie spotkanie z prokuratorem Michałem Stróżem. Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” – które uważam za jedne z lepszych polskich kryminałów ostatnich lat – Mariusz Kanios przyzwyczaił czytelników do domykania wątków w ramach trylogii. Czy „Negatyw” jest definitywnym pożegnaniem z tym bohaterem? Czas pokaże.
Warto zaznaczyć, że seria ze Stróżem nie jest klasyczną trylogią ciągłą. Każdą książkę można czytać niezależnie, a spaja je postać prokuratora, który zanim przywdział prawniczą togę, był księdzem. To doświadczenie sprawia, że Michał Stróż w specyficzny, pełen empatii, ale i surowości sposób stara się naprawiać świat.
O czym jest „Negatyw”?
W opuszczonej kamienicy na krakowskim Kazimierzu zostają znalezione zwłoki młodego chłopaka. Sceneria sugeruje przedawkowanie – strzykawka wciąż tkwi w przedramieniu. Obok nieprzytomnego denata policja znajduje „Pisklaka” – nastoletnią Wiktorię Galek, która w ciężkim stanie trafia na SOR. Choć na pierwszy rzut oka to tragiczny finał narkotykowej libacji, sekcja zwłok wykazuje coś niepokojącego: „złoty strzał” był pierwszą dawką w życiu chłopaka. Ktoś podał mu narkotyk celowo, by zabić.
Kanios, wierny swojej sprawdzonej metodzie, przeplata śledztwo retrospekcjami. Poznajemy w nich komisarza Marcina Wróbla, detektywa z wydziału kryminalnego, który zmaga się z niszczycielskim nałogiem hazardowym. Wróbel, desperacko potrzebując gotówki na spłatę długów, decyduje się na ryzykowny krok: okrada dilera w jednym z klubów.
Szybko okazuje się, że diler był „tajniakiem” rozpracowującym gang niejakiego Sardyna. Wróbel staje pod ścianą: albo dyscyplinarne zwolnienie, albo współpraca z tajemniczą inspektor Muchą i przeniknięcie do struktur przestępczych. To właśnie postać Wróbla jest sercem tej powieści – to człowiek, który po latach służby zatracił kompas moralny i sam już nie wie, czy wciąż stoi po stronie prawa.
Moje wrażenia – mrok, który zostaje pod powiekami
Każda część tej serii jest inna. W „Negatywie” rola prokuratora Stróża jest drugoplanowa – autor daje pole do popisu młodszym funkcjonariuszom, skupiając się bardziej na psychologii upadku. To najmocniejsza odsłona cyklu, głównie dzięki porażającemu realizmowi.
Dwie linie czasowe budują narastające poczucie nieuchronnej tragedii. O ile w „Nieboskłonie” morderca budził chwilami cień sympatii, o tyle komisarz Wróbel jest postacią odpychającą do granic możliwości. Kanios z ogromną dojrzałością kreśli obraz uzależnienia – nieważne, czy to heroina, czy automaty w barze. To choroba, która pożera nie tylko chorego, ale i wszystkich w jego otoczeniu.
„Negatyw” to nie tylko rasowy kryminał sensacyjny, ale też smutna powieść społeczna o tym, jak łatwo się potknąć i jak wysoką cenę płacą za to niewinni. Mariusz Kanios udowadnia, że jest w ścisłej czołówce gatunku – nie pisze tylko „zagadek do rozwiązania”, ale mięsiste historie o trudnych wyborach.
Podsumowanie
„Negatyw” to lektura, która zmusza do rozejrzenia się wokół siebie. Autor udowodnił, że porzucenie kariery w bankowości na rzecz literatury było najlepszą decyzją jego życia – i naszym czytelniczym zyskiem. Kanios nie potrzebuje eksploatować jednego superbohatera przez dziesiątki tomów; ma rzadki talent do tworzenia nowych, krwistych postaci, które zostają w pamięci na długo po lekturze.
Ocena: 8/10 ⭐
„Negatyw” to już trzecie spotkanie z prokuratorem Michałem Stróżem. Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” – które uważam za jedne z lepszych polskich kryminałów ostatnich lat – Mariusz Kanios przyzwyczaił czytelników do domykania wątków w ramach trylogii. Czy „Negatyw” jest definitywnym pożegnaniem z tym bohaterem? Czas pokaże.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto zaznaczyć, że seria ze Stróżem nie jest...
Słuchałam w audiobooku więc duet Kanios/Kosior rozłożył mnie na łopatki :)
Chciałabym wierzyć że istnieje naprawdę ktoś taki jak prokurator Michał Stróż. Wyjątkowo wspaniała kreacja literacka ożywiona niesamowitym głosem lektora.
POLECAM !
Słuchałam w audiobooku więc duet Kanios/Kosior rozłożył mnie na łopatki :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałabym wierzyć że istnieje naprawdę ktoś taki jak prokurator Michał Stróż. Wyjątkowo wspaniała kreacja literacka ożywiona niesamowitym głosem lektora.
POLECAM !
Zaskakujaco dobra historia. Pierwsze spotkanie z autorem i nie ostatnie :)
Zaskakujaco dobra historia. Pierwsze spotkanie z autorem i nie ostatnie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, jak wszystkie zresztą tego autora. Polecam
Świetna książka, jak wszystkie zresztą tego autora. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Ukłony Panie Mariuszu! Co do bliźniaków w książce to jest tak jak autor napisał. I mój bliźniak nazywa się Marcin. Ale nie jest taki jak Marcin Wróbel :P
Bardzo dobra książka. Ukłony Panie Mariuszu! Co do bliźniaków w książce to jest tak jak autor napisał. I mój bliźniak nazywa się Marcin. Ale nie jest taki jak Marcin Wróbel :P
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część zdecydowanie lepsza ale i tak myślę że warto pociągnąć serię. Mam wrażenie że prokurator stróż jeszcze zaskoczy.
Pierwsza część zdecydowanie lepsza ale i tak myślę że warto pociągnąć serię. Mam wrażenie że prokurator stróż jeszcze zaskoczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Kiedy diabeł rozdaje karty, stawką jest życie niewinnych”
Po lekturze “Negatywu” to zdanie przestaje być metaforą. Staje się brutalną prawdą.
Trzecia część trylogii to najmocniejsza odsłona serii. To historia bez wytchnienia - dynamiczna, bezkompromisowa, gęsta od napięcia. Dwie przeplatające się linie czasowe budują niepokój i poczucie nieuchronności tragedii. Nie ma tu miejsca na przypadkowość ani zbędne wątki - wszystko prowadzi do konsekwencji, które bolą.
Jednak największą siłą tej powieści jest temat uzależnień - szczególnie wśród młodych ludzi..
Mariusz Kanios nie traktuje narkomanii jako tła dla kryminalnej intrygi. On stawia ją w centrum. Pokazuje mechanizm wchodzenia w nałóg - często niewinny, pozornie “jednorazowy” eksperyment, który uruchamia lawinę. Ukazuje, jak szybko granica między kontrolą a uzależnieniem zaciera się i znika. Jak nałóg przejmuje władzę nad umysłem, ciałem i decyzjami. Jak odbiera godność.
Najbardziej poruszający jest wątek młodej dziewczyny uzależnionej od narkotyków. To nie jest tylko historia o upadku nastolatki. To dramat rodziców, którzy patrzą, jak ich dziecko powoli znika. Bezsilność, strach, wstyd, poczucie winy. Walka o każdy dzień, o każdą szansę na powrót do życia. Autor pokazuje, że uzależnienie to choroba całej rodziny - niszczy relacje, poczucie bezpieczeństwa, fundamenty codzienności.
Co ważne, Kanios nie moralizuje. Nie ocenia. On pokazuje konsekwencje. Brutalne, często nieodwracalne. Uzależnienie w “Negatywie” nie jest jedynie problemem jednostki - jest zjawiskiem społecznym, które dotyka ludzi z różnych środowisk. Tych, których mijamy codziennie. Tych “normalnych”. Tych, po których nikt by się nie spodziewał.
Bardzo mocno wybrzmiewa również postać Marcina Wróbla - skorumpowanego policjanta. To przykład, że uzależnienie nie musi dotyczyć wyłącznie narkotyków. Może być nim władza, pieniądz, adrenalina, poczucie bezkarności. Jego historia pokazuje powolny rozpad moralny człowieka, który krok po kroku przekracza kolejne granice. To bohater, który momentami budzi współczucie, innym razem złość i frustrację, ale nigdy nie pozostawia obojętnym. To postać, która zmusza do refleksji, jak cienka bywa granica między “jeszcze mogę zawrócić”, a “jest już za późno.
Na tle brutalnej rzeczywistości wyraźnie rysuje się postać prokuratora Michała Stróża - człowieka zasad. W świecie pełnym kompromisów i moralnych upadków jest kimś, kto próbuje zachować kręgosłup. I właśnie ten kontrast jeszcze mocniej podkreśla, jak cienka bywa granica między dobrem, a złem.
Zakończenie to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Zwroty akcji następują lawinowo, a czytelnik do ostatniej strony nie ma pewności, kto wyjdzie z tej historii zwycięsko - i czy w ogóle można tu mówić o zwycięstwie.
“Negatyw” to nie jest tylko rasowy kryminał sensacyjny. To powieść społeczna, która zmusza do refleksji. O tym, jak łatwo się potknąć. Jak trudno się podnieść. I jak wysoką cenę płacą niewinni.
Mariusz Kanios w tej części wzniósł się na wyżyny pisarskie. Stworzył historię dynamiczną, brutalną i do bólu prawdziwą. Taką, która zostaje w czytelniku długo po odłożeniu książki.
...bo czasem diabeł naprawdę rozdaje karty. I nie pyta o wiek.
Dziękuję Mariuszowi Kaniosowi za możliwość zrecenzowania książki.
“Kiedy diabeł rozdaje karty, stawką jest życie niewinnych”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze “Negatywu” to zdanie przestaje być metaforą. Staje się brutalną prawdą.
Trzecia część trylogii to najmocniejsza odsłona serii. To historia bez wytchnienia - dynamiczna, bezkompromisowa, gęsta od napięcia. Dwie przeplatające się linie czasowe budują niepokój i poczucie nieuchronności tragedii. Nie ma tu...
Ciekawa i wciągająca historia kryminalna którą przyciaga jak magnes i nie pozwala na oderwanie sie od lektury. Na duży plus wyrazisci i naturalni głównie bohaterowie. Samo zakończenie dość przewidywalne ale tak czy inaczej dla fanów kryminału pozycja warta przeczytania.
Ciekawa i wciągająca historia kryminalna którą przyciaga jak magnes i nie pozwala na oderwanie sie od lektury. Na duży plus wyrazisci i naturalni głównie bohaterowie. Samo zakończenie dość przewidywalne ale tak czy inaczej dla fanów kryminału pozycja warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo „Pomrokach” i „Nieboskłonie” Mariusz Kanios wrócił z trzecią częścią serii z prokuratorem Michałem Stróżem. „Negatyw” rozpoczyna się od wezwania służb do meliny, gdzie znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Wszystko wskazuje na przedawkowanie narkotyków, jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem Stróż zauważa wiele nieścisłości. Czy to na pewno było przedawkowanie? A jeśli nie, to kto stoi za sprawą śmierci mężczyzny?
Książka dzieje się w dwóch osiach czasu, które podczas lektury zbliżają się do siebie by przedstawić nam finał.
W jednej osi widzimy Stróża prowadzącego sprawę prawdopodobnego morderstwa. W drugiej poznajemy Wróbla, uzależnionego od hazardu komisarza policji, który zaczyna balansować pomiędzy dobrem i złem kuszony szybkimi pieniędzmi.
Co mają wspólnego te dwie sprawy?
Dwie pierwsze części serii pochłonęłam. Do tej pory są to książki wysoko przeze mnie ocenione. Tamte sprawy były ciekawe, tajemnicze, zagadka kryminalna była bardzo przemyślana i nie tak łatwa do odgadnięcia, dodatkowo w drugiej części warstwa psychologiczna była bardzo dobrze zbudowana.
W „Negatywie” autor postawił na więcej sensacji. Mamy tutaj gangsterów i ich porachunki. Książkowy akcyjniak do nie do końca moje klimaty. I o ile już wiem by takich fabuł unikach, jeśli jest to seria, ciężko nie sięgnąć po kolejną część, będąc poprzednimi zachwyconym. Więc niestety w tym tomie autor nie trafił w moje gusta historią. Książka jest oczywiście znów przemyślana, wątki się wzajemnie uzupełniają i wszystko w odpowiednim momencie wskakuje na swoje miejsce. Dodatkowo na uwagę zasługuje pochylenie się nad tematem uzależnienia młodych osób od narkotyków. Głośno wybrzmiewa, że używki niszczą nie tylko osobę, która je zażywa ale często całe rodziny. Historia była dobra, ale nie porywająca i nie tak wciągająca jak poprzednie części.
Po „Pomrokach” i „Nieboskłonie” Mariusz Kanios wrócił z trzecią częścią serii z prokuratorem Michałem Stróżem. „Negatyw” rozpoczyna się od wezwania służb do meliny, gdzie znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Wszystko wskazuje na przedawkowanie narkotyków, jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem Stróż zauważa wiele nieścisłości. Czy to na pewno było przedawkowanie? A...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię prokuratora Stróża, pisklak też fajny.
Polecam całą serię
Lubię prokuratora Stróża, pisklak też fajny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam całą serię
Ostania część serii z prokuratorem Stróżem delikatnie mnie zmęczyła. Być może samego Stróża było tu za dużo? Pisałem w poprzednich recenzjach o tym, że historia toczy się swoim torem, pisząc historia mam na myśli śledztwo, a sam prokurator pojawia się tylko okazjonalnie tak jakby stawiał kropkę nad poszczególnymi jego segmentami. Tutaj jest inaczej. Stróż prowadzi śledztwo i jest w nim od początku do końca. Tylko zgaduję ale być może to właśnie spowolniło całą akcję, a całość książki już nie była tak dobra jak poprzednie części serii. Choć nie do końca autor mnie przekonał to jednak wstydu nie ma i poziom został zachowany. Ode mnie 6.
Ostania część serii z prokuratorem Stróżem delikatnie mnie zmęczyła. Być może samego Stróża było tu za dużo? Pisałem w poprzednich recenzjach o tym, że historia toczy się swoim torem, pisząc historia mam na myśli śledztwo, a sam prokurator pojawia się tylko okazjonalnie tak jakby stawiał kropkę nad poszczególnymi jego segmentami. Tutaj jest inaczej. Stróż prowadzi śledztwo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część przygód prokuratora Michała Stróża, człowieka z zasadami. Ciekawa akcja, bohaterowie wyraziści, logiczna fabuła. I Filip Kosior, jak zawsze, doskonale to opowiada. Polecam.
Kolejna część przygód prokuratora Michała Stróża, człowieka z zasadami. Ciekawa akcja, bohaterowie wyraziści, logiczna fabuła. I Filip Kosior, jak zawsze, doskonale to opowiada. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część z prokuratorem Michałem Stróżem. Świetna książka, wciąga od początku do końca. Książka o ludzkich słabościach i uzależnieniach prowadzących do różnych tragedii. Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Trzecia część z prokuratorem Michałem Stróżem. Świetna książka, wciąga od początku do końca. Książka o ludzkich słabościach i uzależnieniach prowadzących do różnych tragedii. Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to" Traktował swoją pracę jak misję, której celem, jakkolwiek patetycznie by to brzmiało, było uczynienie świata lepszym."
Po tej części Michał Stróż może się nazywać Anioł Stróż 🤓
To był horror ...nie wiem jak po takiej traumie można żyć dalej ...
Narkotyki - współczesna choroba społeczna równie groźna jak alkoholizm . Tyle tylko, że alkoholik niszczy dodatkowo życie bliskich , co było opisane w książce " Śnieg przkryje" Śmielaka .
Jeszcze należy wspomnieć o skorumpowanym policjancie Marcinie Wróblu , którego hazard pociągnął na samo dno , kolejna plaga współczesnych czasów.
Szkoda , że autor nie wspomniał w książkach co z bohaterami z poprzednich części np. Mikołajek który miał mieć operację . A przecież Stróż załatwił jego matce mieszkanie w tej samej kamienicy .
Podobnie Ania , która nie popełniła morderstwa a trafiła do więzienia...
Czekam na kolejną część bo warto choć przez chwilę spotkać się z człowiekiem, który nie zamiecie nic pod dywan a będzie walczył o prawdę i ukaranie winnych .
Brawo p.Mariuszu 👍
" Traktował swoją pracę jak misję, której celem, jakkolwiek patetycznie by to brzmiało, było uczynienie świata lepszym."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tej części Michał Stróż może się nazywać Anioł Stróż 🤓
To był horror ...nie wiem jak po takiej traumie można żyć dalej ...
Narkotyki - współczesna choroba społeczna równie groźna jak alkoholizm . Tyle tylko, że alkoholik niszczy dodatkowo...
Kiedyś nie doceniłam autora - mój błąd. I muszę przyznać, że cykl o prokuratorze Stróżu jest świetny i czekam na każdą kolejna część z utęsknieniem. W tym cyklu postacie są pełnowymiarowe, złożone, skomplikowane i targane często sprzecznymi uczuciami. Któtko moiąc bardzo ludzkie. Prokurator Michał Stróż jest jedyny w swoim rodzaju - przejuje sie luzmi, przejmuje sie sprawami, które do niego trafiają, nie dba o blichtr i dobra doczesne. Jest prawie aniołem stróżem. W literaturze, a i pewnie w życiu to jedyny taki prokurator. Ale bardzo dobrze sie o nim czyta.
Kiedyś nie doceniłam autora - mój błąd. I muszę przyznać, że cykl o prokuratorze Stróżu jest świetny i czekam na każdą kolejna część z utęsknieniem. W tym cyklu postacie są pełnowymiarowe, złożone, skomplikowane i targane często sprzecznymi uczuciami. Któtko moiąc bardzo ludzkie. Prokurator Michał Stróż jest jedyny w swoim rodzaju - przejuje sie luzmi, przejmuje sie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNEGATYW
Prokurator Michał Stróż (tom 3)
@mariuszkanios
@wydawnictwopiątemarzenie
Są tacy autorzy na których książki czeka się z ogromną niecierpliwością,bo mamy gwarancję niezapomnianej historii.
Trzeci tom z prokuratorem Michałem Stróżem i kolejny raz jestem zachwycona.
To najciemniejszy tom serii. I najbardziej bezlitosny.
Autor nie daje nowego otwarcia, przeciwnie, ten tom pogłębia wszystko, co w poprzednich już było złamane. Przeszłość nie znika, ona gnije. Komisarz Wróbel to dziś człowiek na granicy upadku, zmęczony kompromisami i własnymi słabościami:
"Ciemność nie przyszła nagle. Była ze mną od dawna.”
Prokurator Michał Stróż wciąż wierzy w sprawiedliwość, ale ta wiara coraz więcej go kosztuje. Każda kolejna sprawa zostawia ślad, którego nie da się zignorować:
"Żeby ukarać potwora, czasem trzeba spojrzeć w lustro.”
Śmierć chłopca odnalezionego w melinie narkomanów jest jednym z najbardziej poruszających wątków w całej serii brutalnym przypomnieniem, że w tym świecie najsłabsi płacą najwyższą cenę. Postać młodej narkomanki dopełnia obrazu miasta, w którym nie ma niewinnych, są tylko bardziej lub mniej winni:
"Tutaj nikt nie jest czysty. Są tylko ci, którzy jeszcze oddychają.”
To tom, który nie daje nadziei i nie szuka ukojenia. Mrok gęstnieje, bohaterowie toną, a czytelnik zostaje z poczuciem, że to dopiero środek drogi i że dalej będzie jeszcze ciemniej.
Czytajcie,polecam.
Ewelina.
NEGATYW
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProkurator Michał Stróż (tom 3)
@mariuszkanios
@wydawnictwopiątemarzenie
Są tacy autorzy na których książki czeka się z ogromną niecierpliwością,bo mamy gwarancję niezapomnianej historii.
Trzeci tom z prokuratorem Michałem Stróżem i kolejny raz jestem zachwycona.
To najciemniejszy tom serii. I najbardziej bezlitosny.
Autor nie daje nowego otwarcia, przeciwnie,...
Jeśli lubicie kryminały, które od pierwszych stron wciągają i nie pozwalają odłożyć książki nawet na chwilę – „Negatyw” Mariusza Kaniosa to tytuł, który absolutnie musicie poznać.
Po wcześniejszych lekturach autora wiedziałam, że mogę spodziewać się mocnej historii, ale „Negatyw” i tak pozytywnie mnie zaskoczył. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a napięcie budowane jest z ogromną precyzją.
Styl pisarski autora bardzo kojarzy mi się z piórem Piotra Kościelnego — ta sama dynamika, bezkompromisowość i wyraziste, momentami brutalnie prawdziwe postaci. Kanios nie wygładza rzeczywistości, pokazuje świat takim, jaki jest.
Na szczególną uwagę zasługuje postać Marcina Wróbla – policjanta, który dawno przestał być krystalicznie czysty. Uwikłany w szemrane kontakty, uzależniony od hazardu i coraz częściej przekraczający granice prawa. Autor świetnie pokazuje jego wewnętrzne rozdarcie. Z jednej strony wciąż próbuje wykonywać swoją pracę, z drugiej coraz głębiej wpada w spiralę złych decyzji. To postać pełna sprzeczności, której nie da się jednoznacznie ocenić. Momentami budzi współczucie, innym razem złość i frustrację.
Dodatkowo wątek młodej narkomanki dodaje historii emocjonalnej głębi i pokazuje dramat ludzkich losów. Mariusz Kanios pokazuje też dramat rodziców bezsilnych wobec uzależnienia córki. Po stracie jednego dziecka powoli tracą kolejne, patrząc jak narkotyki odbierają jej zdrowie, godność i nadzieję na normalne życie. Ten obraz rozpaczy, bezradności i ciągłej walki o dziecko chwyta za serce i nadaje powieści głębi.
Zakończenie książki to totalny rollercoaster. Kilka solidnych zwrotów akcji sprawiło, że naprawdę długo rozmyślałam po zamknięciu książki. To historia pełna napięcia, moralnych dylematów i ludzkich dramatów, w której nie ma prostych odpowiedzi ani oczywistych bohaterów. Autor mistrzowsko łączy dynamiczną akcję z głębią psychologiczną postaci, tworząc opowieść brutalną, ale prawdziwą…
Jeśli lubicie kryminały, które od pierwszych stron wciągają i nie pozwalają odłożyć książki nawet na chwilę – „Negatyw” Mariusza Kaniosa to tytuł, który absolutnie musicie poznać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wcześniejszych lekturach autora wiedziałam, że mogę spodziewać się mocnej historii, ale „Negatyw” i tak pozytywnie mnie zaskoczył. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a napięcie budowane jest z...
Sztampowe, literacko słabe, kalka po kalce. Nie warto, chyba że tylko w miarę składnie posklejanej historyjki oczekujesz.
Sztampowe, literacko słabe, kalka po kalce. Nie warto, chyba że tylko w miarę składnie posklejanej historyjki oczekujesz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor wymiata. I tyle
Autor wymiata. I tyle
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze „Negatywu” ponownie miałam wrażenie, że kryminalne historie z serii o Michale Stróżu momentami przypominają cykl o Lenie Silewicz Katarzyny Bondy. „Nieboskłon”, podobnie jak „Kolekcjoner Lalek”, opowiada o psychopacie znęcającym się nad kobietami, natomiast w „Negatywie” motywem przewodnim są narkotyki oraz gang trzęsący miastem dlatego skojarzenia z „Czarodziejem Śmierci” nasuwają się same.
Jednocześnie kolejne tomy pokazują, że seria rozwija się w znacznie ciekawszym kierunku, niż zapowiadały to „Pomroki”. Mimo zauważalnych podobieństw do wspomnianego cyklu, historia wciąga i broni się własnym klimatem. Dla mnie to wciąż solidne 7/10.
Po lekturze „Negatywu” ponownie miałam wrażenie, że kryminalne historie z serii o Michale Stróżu momentami przypominają cykl o Lenie Silewicz Katarzyny Bondy. „Nieboskłon”, podobnie jak „Kolekcjoner Lalek”, opowiada o psychopacie znęcającym się nad kobietami, natomiast w „Negatywie” motywem przewodnim są narkotyki oraz gang trzęsący miastem dlatego skojarzenia z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProkurator Michał Stróż to człowiek z kręgosłupem moralnym. Twardo chroni granic prawa. Taki człowiek spotyka na swej drodze umoczonego policjanta. Komisarz Wróbel jeszcze pracuje, ale pogubiony jest bardzo. Zostanie? Wyleci? Na dwoje babka wróżyła. Musi podjąć ważne decyzje. W tym, po której stronie prawa się opowiada. W treści sporo się dzieje. Mamy handel narkotykami, historię młodej narkomanki smutną bardzo, policję tę dobrą i niedobrą i prokuratora Stróża. Jest też kobieta ze służb twarda i zasadnicza. Wszystko to buduje dobrą całość. Negatyw to bardzo dobra książka. Postać Michała Stróża przywraca wiarę w człowieka. Lubię takie kryształki.
-----------------
Seksowny głos pani patolog dr Rabczewskiej w wydaniu Kosiora doprowadził mnie do łez. Popłakałam się ze śmiechu. Trzy razy odtwarzałam jej kwestie. Polecam.
Prokurator Michał Stróż to człowiek z kręgosłupem moralnym. Twardo chroni granic prawa. Taki człowiek spotyka na swej drodze umoczonego policjanta. Komisarz Wróbel jeszcze pracuje, ale pogubiony jest bardzo. Zostanie? Wyleci? Na dwoje babka wróżyła. Musi podjąć ważne decyzje. W tym, po której stronie prawa się opowiada. W treści sporo się dzieje. Mamy handel narkotykami,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to