Wróć na stronę książki

Oceny książki Omniscient Reader's Viewpoint Volume 1

Średnia ocen
8,6 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
178
132

Na półkach: , ,

To jest moja ukochana historia, czytałam webtoon, czytałam tłumaczenia na necie (nie skończyłam jej co prawda, ale zaszłam całkiem daleko), więc mniej więcej wiem, co się dzieje poza pierwszym tomem.
Z jednej strony wpasowuje się w trend lekkich meta powieści, gdzie postać trafia do świata fikcyjnego lub świat fikcyjny trafia do postaci (w tym wypadku to drugie o dziwo), z drugiej nie jest aż tak skupiona na power fantasy typowych dla isekai i podobnych, a za to bardzo ładnie wiąże różne wątki, i raczej wyróżnia się stopniem skomplikowania i poplątania fabularnego. No dobra, może nie tyle nie jest skupiona na power fantasy, co w trochę inny sposób je realizuje - oprócz naszego głównego bohatera, Dokji, jest też główny bohater oryginalnej powieści (Junghyeok Yu), który jest op i przystojny i raczej nie w humorze, i który dużo bardziej pasuje na głównego bohatera isekaja haha. Jeżeli znacie Solo Leveling, to wiecie, o jakim protagoniście i jakim typie fabuły tu piszę. Osiągnięcia Junghyeoka są dużo prostsze i bardziej oczywiste, a niestety Dokja musi stać się scammerem, żeby mieć szansę wygrać z tym światem (jeżeli wszystko ma swoją cenę, to dążyć do happy endu można tylko przez oszukiwanie).
Generalnie polecam wszystkim, bo czemu nie, szczególnie że to świetny tom - pierwsze epizody wręcz atmosferą przypominają thrillery, a później przez świetne dialogi (scena spotkania pierwszy raz Dokji z Junghyeokiem), kombinatorykę Dokji czy przemyślany system czyta się to szybko i gładko. Poboczne postacie też z początku jeszcze mają ten moment, żeby zalśnić (niestety z nimi seria ma trochę problem).
Jest to też bardzo ładne wydanie, ze śliczną okładką i solidnym papierem. Tłumaczenie dla mnie jest płynne, chociaż tłumacz np. postanowił dokkaebi (słowo używane w webtoonie i na internetach) przetłumaczyć na bardziej znany termin - goblin - i to pewnie może budzić wątpliwości. Osobiście mi to nie przeszkadza, widać, że wydawnictwo chce, żeby książka dotarła do jak najszerszej liczby osób, a nie tylko do tych siedzących w fandomie koreańskich powieści i webtoonów.
Inna para kaloszy to narzekanie, że ten tom jest bardzo krótki - i tu się zgadzam. Oryginalny pierwszy tom zawiera 0-36 epizodów, a tutaj dochodzimy zaledwie do połowy 06 (co też mi się nie podoba - ucinanie epizodu w połowie). Także jeszcze pierdyliard tomów przed nami. No cóż, zawsze zostaje oficjalne tłumaczenie na webnovel stronie.
W każdym razie warto spróbować ORV.

To jest moja ukochana historia, czytałam webtoon, czytałam tłumaczenia na necie (nie skończyłam jej co prawda, ale zaszłam całkiem daleko), więc mniej więcej wiem, co się dzieje poza pierwszym tomem.
Z jednej strony wpasowuje się w trend lekkich meta powieści, gdzie postać trafia do świata fikcyjnego lub świat fikcyjny trafia do postaci (w tym wypadku to drugie o dziwo), z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
980
391

Na półkach: ,

"Omniscient Reader's Viewpoint" to świetna książka dla wszystkich czytelników, serio. Kim Dokja to żywy dowód na to, że książki zdecydowanie nie są stratą czasu i ich znajomość ratuje życie! 😆

Wyobraźcie sobie, że od lat wiernie śledzicie ulubioną historię na wattpadzie, czytacie co tydzień kolejne rozdziały, i tak od lat, aż dochodzi do tego, że autor pisze właściwie tylko dla was, bo inni czytelnicy odpadało po drodze.... I w dzień po wyjściu finału zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a ty zdajesz sobie sprawę, że już o nich czytałaś...

Historię czyta się tak lekko jak webtoon i nie sposób nie pokochać głównego bohatera z jego charakterkiem - bo choć historia, której częścią się stał ma już głównego bohatera, on nie zamierza przyglądać się z boku, a wręcz przeciwnie - odciśnie swój ślad w fabule i zapisze się w tej historii!

W samym pierwszym tomie mamy dopiero wprowadzenie do tego świata, który zmienia się z dnia na dzień w miejsce niczym z gry, gdzie trzeba walczyć z potworami, inwestować w statystyki czy wykonywać misje, jednak wielkim atutem jej Kim Dokja, nasz nie-główny bohater książki, której losy odgrywają się w tym świecie - ale za to jej największy fan, najbardziej zagorzały czytelnik, który jako jedyny doczytał historię do końca i pamięta wszystkie jej niuanse. A przecież wiedza jest potęgą, prawda?

Czekam, aż historia bardziej się rozkręci, jednak choć zaczyna się dość typowo i generycznie, wiem że jest na co czekać, a nawet ten dość prosty początek nie budzi dzięki Dokjy 🤭

Jednak z minusów, ciężko było mi się przyzwyczaić do nazywania bohatera Dokja Kim, a nie Kim Dokja, jak jest w komiksów na webtoonie, choć to zrozumiałe, że poza Azją raczej stosujemy wpierw imię, potem nazwisko - ale trudno jest jak już się człowiek przyzwyczaił!

Za to rzeczą, którą ciężko mi darować tłumaczeniu jest fakt, że dokkaebi stały się goblinami. No nie, to zupełnie nie pasuje! I użycie tego słowa tworzy inny obraz tych stworów w mojej głowie niż sugerują opisy.

Jeszcze raz wracając do webtoona i tego jak objętościowo to wypada, książka jest dość cienka, i wydaje mi się że pokazane w niej wydarzenia obejmują troszkę ponad 20 rozdziałów komiksu.

"Omniscient Reader's Viewpoint" to świetna książka dla wszystkich czytelników, serio. Kim Dokja to żywy dowód na to, że książki zdecydowanie nie są stratą czasu i ich znajomość ratuje życie! 😆

Wyobraźcie sobie, że od lat wiernie śledzicie ulubioną historię na wattpadzie, czytacie co tydzień kolejne rozdziały, i tak od lat, aż dochodzi do tego, że autor pisze właściwie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to