„Zagubieni” to poruszająca opowieść o Soni i Matim, którzy przypadkowo spotykają się na moście, gotowi skończyć swoje życie. Jednak rozmowa, która trwa całą noc, daje im szansę na ponowne odkrycie wartości życia. Przez miesiąc, który postanawiają sobie dać, zaczynają dostrzegać małe rzeczy, które wcześniej umykały ich uwadze, i powoli uczą się ufać światu i sobie nawzajem.
To książka o drugich szansach, nadziei i miłości, która przychodzi wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy. „Zagubieni” pokazują, że czasem wystarczy się zatrzymać i otworzyć na życie, by wszystko zaczęło się zmieniać.
„Zagubieni” to poruszająca opowieść o Soni i Matim, którzy przypadkowo spotykają się na moście, gotowi skończyć swoje życie. Jednak rozmowa, która trwa całą noc, daje im szansę na ponowne odkrycie wartości życia. Przez miesiąc, który postanawiają sobie dać, zaczynają dostrzegać małe rzeczy, które wcześniej umykały ich uwadze, i powoli uczą się ufać światu i sobie...
Choć historia mnie poruszyła i doceniam jej kaliber emocjonalny, to nie wszystkie elementy idealnie zagrały (tempo, przewidywalność w części). Ale to na pewno książka, którą poleciłabym znajomym, i która zostawiła ślad.
Choć historia mnie poruszyła i doceniam jej kaliber emocjonalny, to nie wszystkie elementy idealnie zagrały (tempo, przewidywalność w części). Ale to na pewno książka, którą poleciłabym znajomym, i która zostawiła ślad.
„Zagubieni” Nataszy Sochy to poruszająca i niezwykle refleksyjna opowieść o dwojgu ludzi, którzy w najciemniejszym momencie swojego życia spotykają się przypadkiem i tym spotkaniem zmieniają wszystko.
Sonia i Mateusz poznają się na moście, oboje z tym samym zamiarem zakończenia swojego życia. Ich rozmowa, początkowo pełna bólu i rozpaczy, zamienia się w niezwykłą wymianę historii, która pokazuje, jak różne drogi mogą prowadzić do tego samego miejsca – do utraty sensu i nadziei.
Nie potrafią jednak zdecydować, które z nich miało trudniej. Wtedy postanawiają dać sobie miesiąc. Trzydzieści dni, by spróbować coś zmienić, naprawić choćby najmniejszy fragment rzeczywistości. Po tym czasie mają spotkać się ponownie i podjąć ostateczną decyzję.
To, co dzieje się później, jest niezwykłą podróżą ku życiu. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje proces zdrowienia, który zaczyna się od najmniejszych kroków. Od spaceru, od chwili ciszy, od zrobienia czegoś tylko dla siebie. Od małych rzeczy, które z czasem zaczynają budować nową codzienność i nowy sens.
Natasza Socha nie boi się trudnych tematów. Z czułością i zrozumieniem pisze o depresji, samotności, poczuciu winy i utracie nadziei. Pokazuje, że każdy z nas może się zagubić, ale też każdy ma w sobie siłę, by spróbować odnaleźć drogę powrotną.
Ta książka nie jest łatwa, ale jest niezwykle potrzebna. Zmusza do refleksji nad tym, jak często nie dostrzegamy ludzi wokół, którzy noszą w sobie ogromny ciężar. Uczy empatii i pokazuje, że czasem wystarczy rozmowa, by dać komuś powód do jeszcze jednego dnia.
To książka, która zostaje w sercu na długo po ostatniej stronie. Pełna emocji, ciepła i prawdy o tym, że życie, mimo wszystkich trudności, potrafi wciąż zaskakiwać swoją wartością 🩷
„Zagubieni” Nataszy Sochy to poruszająca i niezwykle refleksyjna opowieść o dwojgu ludzi, którzy w najciemniejszym momencie swojego życia spotykają się przypadkiem i tym spotkaniem zmieniają wszystko.
Sonia i Mateusz poznają się na moście, oboje z tym samym zamiarem zakończenia swojego życia. Ich rozmowa, początkowo pełna bólu i rozpaczy, zamienia się w niezwykłą wymianę...
Kobieta i mężczyzna spotykają się na moście. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają ze sobą skończyć. Tylko żadne z nich nie chce świadków, ani odpuścić czyli dać pierwszeństwo skoku. Dialog między dwójką na krawędzi życia oddala ich od popełnienia samobójstwa. W trakcie rozmowy oboje opowiadają o swoim życiu, które nie jest idealne, jest smutne, załamujące, a złe zachowania gryzą sumienie.
Sonia i Mati na czas nieokreślony podczas długiej rozmowy dochodzą do wniosku że warto spróbować żyć, zwolnić. Zachwycić się życiem, robić to na co mają ochotę. Przede wszystkim nie podawać się. Uzgadniają że zamieszkają razem w mieszkaniu Matiego. Krok po kroku zmienia się wszystko na lepsze, pozytywne nastawienie, radość z małych rzeczy, wspólne wycieczki, terapie. Nie są już samotni bo mają siebie i wspierają się we wszystkim. Dla Soni życie zmieniło się bardzo, czy stanie na wysokości tej sytuacji? Mati też zaczął doceniać inne wartości w życiu.
Książka ma fabułę, która nam pokazuje życie człowieka, jego niedoskonałości, rozczarowanie, samotność. Czasami warto zwolnić, nie podawać się realizować swoje marzenia, cieszyć z małych rzeczy i nie odtrącać drugiego człowieka gdy oferuje pomoc. Nie wszyscy są toksycznymi wampirami, którzy tylko chcą, nie dając nic w zamian. Polecam 😈
Kobieta i mężczyzna spotykają się na moście. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają ze sobą skończyć. Tylko żadne z nich nie chce świadków, ani odpuścić czyli dać pierwszeństwo skoku. Dialog między dwójką na krawędzi życia oddala ich od popełnienia samobójstwa. W trakcie rozmowy oboje opowiadają o swoim życiu, które nie jest idealne, jest smutne, załamujące, a złe...
Książka ciekawa, pokazuje też, że warto się w życiu zatrzymać i doswiadczać. Nie spodobało mi się jednak umniejszanie roli psychologa czy psychiatry w tak poważnej chorobie jak depresja. Wybrzmiewa swoista niechęć do pomocy psychologicznej a jej nie należy się obawiać. Niektóre osoby mogą dojść do wniosku, że ich terapia nie ma sensu i że sami poradzą sobie z tą chorobą.
Książka ciekawa, pokazuje też, że warto się w życiu zatrzymać i doswiadczać. Nie spodobało mi się jednak umniejszanie roli psychologa czy psychiatry w tak poważnej chorobie jak depresja. Wybrzmiewa swoista niechęć do pomocy psychologicznej a jej nie należy się obawiać. Niektóre osoby mogą dojść do wniosku, że ich terapia nie ma sensu i że sami poradzą sobie z tą chorobą.
Dwoje młodych ludzi ,spotykają się na moście w chwili , gdy chcą popełnić samobójstwo. Zaczynają się licytować , kto ma większy powód by to uczynić. Co z tego wyniknie ? . Przeczytajcie warto.
Dwoje młodych ludzi ,spotykają się na moście w chwili , gdy chcą popełnić samobójstwo. Zaczynają się licytować , kto ma większy powód by to uczynić. Co z tego wyniknie ? . Przeczytajcie warto.
Ciekawe spojrzenie na życie codzienne. Jak wiele możemy sobie wmówić kiedy nie staramy się ułożyć życia układając się razem z nim. Wiele wątków typowych dla naszego podwórka. Całość dość spokojna.
Ciekawe spojrzenie na życie codzienne. Jak wiele możemy sobie wmówić kiedy nie staramy się ułożyć życia układając się razem z nim. Wiele wątków typowych dla naszego podwórka. Całość dość spokojna.
Na początku wyglądało mi na to, że ta książka trywializuje problem samobójstw i generalnie problemów psychicznych, ale potem zmieniłam zdanie. Nie jest to jakieś literackie arcydzieło, ale po lekturze tej książki czuję się po prostu dobrze i polecam ją każdemu, kto tego potrzebuje.
Na początku wyglądało mi na to, że ta książka trywializuje problem samobójstw i generalnie problemów psychicznych, ale potem zmieniłam zdanie. Nie jest to jakieś literackie arcydzieło, ale po lekturze tej książki czuję się po prostu dobrze i polecam ją każdemu, kto tego potrzebuje.
Och co to była za książka jak dla mnie ciągły strach o bohaterów, że skoczą. Zaczynając od początku dowiadujemy się od autora, że "niemal każdy most ma swojego samobójcę" - jestem ciekawa czy może każdy most ma. Dla tych bohaterów zbieg okoliczności okazał się ratunkiem. Dwójka bohaterów Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście każdy z nich chce popełnić samobójstwo jednak, żaden z nich nie chce skoczyć jako drugie. Sonia wpada na pomysł zakładu, skoczy pierwszy ten kto posiada lepszy powód. Jak potoczą się ich życia czy skoczą w tym dniu? Czy odroczą swoje skoki? Co stanie się z Sonią i Mateuszem? Moim zdaniem książka jest warta uwagi każdego, tylko trzeba sięgnąć po nią w odpowiednim momencie. Ja znalazłam w tej książce wiele fragmentów, z którymi się zgadzam, a nawet utożsamiam. Odnalazłam w tej książce również koty, a szczególnie Janka - czyli maine coona (byłam zakochana). Zostałam również rozgryziona przez Matiego o wyobrażeniu swojej przyszłości, chyba jestem typową babą (strona 84). Mamy tu też fragmenty z lasu i żarty o Soni, które były zabawne ;P. Ta książka również miała zwątpienia, ale ta dwójka mogła na siebie liczyć i doceniała to (260 strona). Końcówka dla mnie to był rollercoaster emocjonalny strach, płacz no i wiadomo zakończenie, przy którym płaczesz i zbierasz szczękę z podłogi. Takiego zakończenie na pewno się spodziewałam, ale chapeau bas dla autorki.
Och co to była za książka jak dla mnie ciągły strach o bohaterów, że skoczą. Zaczynając od początku dowiadujemy się od autora, że "niemal każdy most ma swojego samobójcę" - jestem ciekawa czy może każdy most ma. Dla tych bohaterów zbieg okoliczności okazał się ratunkiem. Dwójka bohaterów Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście każdy z nich chce popełnić samobójstwo...
Jedno spotkanie na moście jak się okazuje może odmienić kogoś życie.
Sonia i Mati, dwójka nieznajomych spotykają się przypadkowo na moście. Oboje są rozżaleni i zdesperowani. Są zdecydowani skoczyć z mostu i zakończyć swoje nic nie warte życie.
Żadne z nich nie chce skoczyć jako drugie. Muszą zdecydować komu należy się pierwszeństwo. Po całonocnej rozmowie wciąż nie mogą zdecydować kto miał gorzej. Postanawiają końcu dać sobie miesiąc by sprawdzić czy faktycznie ich życie jest do niczego.
Tak o to ruszają na przód, zaczynają cieszyć się z małych rzeczy, dostrzegają drobiazgi na które kiedyś nie zwrocili by uwagi. Każdy dzień rozpoczynają z uśmiechem na twarzy i cieszą się swoją bliskością. Jednak czy to wystarczy aby zapomnieli o tym co chcieli zrobić? Czy świat zdoła ich przekonać, że warto żyć?
Historia, która daje do myślenia. O ludziach którzy się pogubili i czują się samotni. O docenieniu drobrych rzeczy i małych codziennych radościach. O tym, że warto zwolnić lub się zatrzymać i podziwiać otaczający nas świat.
Jedno spotkanie na moście jak się okazuje może odmienić kogoś życie.
Sonia i Mati, dwójka nieznajomych spotykają się przypadkowo na moście. Oboje są rozżaleni i zdesperowani. Są zdecydowani skoczyć z mostu i zakończyć swoje nic nie warte życie.
Żadne z nich nie chce skoczyć jako drugie. Muszą zdecydować komu należy się pierwszeństwo. Po całonocnej rozmowie wciąż nie mogą...
Dla mnie do około 160 strony książka bardzo fajna i dynamiczna. Z dalszą częścią jest niestety nieco gorzej, jednak w sposób zrozumiały bo próby wyjścia na prostą raczej już tak dynamiczne nie są. Zgadzam się z opinią o dziwnym zakończeniu - niespodziewane ale w bardzo niezrozumiały sposób. Poza tym główni bohaterowie stanowczo za często ''puszczają do siebie oko'' - bardziej zakrawa to na chorobę spojówek niż wyższy poziom wzajemnego porozumienia. Nie mam jednak serca dać niższej oceny, bo zła nie była.
Dla mnie do około 160 strony książka bardzo fajna i dynamiczna. Z dalszą częścią jest niestety nieco gorzej, jednak w sposób zrozumiały bo próby wyjścia na prostą raczej już tak dynamiczne nie są. Zgadzam się z opinią o dziwnym zakończeniu - niespodziewane ale w bardzo niezrozumiały sposób. Poza tym główni bohaterowie stanowczo za często ''puszczają do siebie oko'' -...
Rozczarowała mnie. Z opisu wydawała się lepsza. Jak zaczęłam ją czytać to nie mogłam się zmusić żeby ją skończyć, ciążyła mi. Najgorsze w niej było zakończenie. Dziwne i jak dla mnie zupełnie bez sensu. Spodziewałam się czegoś lepszego. Szkoda.
Rozczarowała mnie. Z opisu wydawała się lepsza. Jak zaczęłam ją czytać to nie mogłam się zmusić żeby ją skończyć, ciążyła mi. Najgorsze w niej było zakończenie. Dziwne i jak dla mnie zupełnie bez sensu. Spodziewałam się czegoś lepszego. Szkoda.
"Nie ma ludzi wiecznie szczęśliwych, nikt nie śmieje się dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie obwieszcza światu, że życie jest piękne."
Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście, na którym obydwoje postanowili zakończyć swoje życie. Zanim jednak do zrobią, muszą zadecydować, kto z nich skończy pierwszy, żadne nie chce być drugie. Po dłuższej rozmowie decydują się na opóźnienie samobójczego planu i danie sobie miesiąca, podczas którego spróbują polubić się ze światem. Ta decyzja zabierze ich w niezwykłą, życiową podróż...
Najpierw moją uwagę zwrócił tytuł. Okładka również jest piękna, choć zdradzę, że nie ma nic wspólnego z treścią. Autorka również przemówiła na korzyść, czytałam trzy książki Nataszy Sochy i były fenomenalne. O kupnie jednak zadecydował opis. Poczułam, że może utożsamię się z bohaterami. Że może odnajdę coś dla siebie, choćby niewielki promyczek nadziei. Jednak to, jak bardzo ta książka na mnie wpłynęła, przeszło wszelkie oczekiwania...
Chyba przeczytałam ją w nieodpowiednim momencie życia. Wyraźnie mi coś uświadomiła, trochę dobiła, zasmuciła. Czuję się po niej rozbita. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale wiecie, kiedy dzień w dzień wraca się do pustego mieszkania, kiedy w gorszej chwili nie ma nikogo, kto by przytulił, kiedy nie ma z kim wypić porannej kawy, to po prostu... czytanie o tym, że to właśnie drugi człowiek potrafi ocalić nasze życie, potrafi być bolesne.
To jednak tylko moje własne odczucia. Pomimo tego, że są takie, a nie inne, książka naprawdę mi się spodobała. Jest nietuzinkowa, nieszablonowa i nieoczywista. Autorka tak zręcznie operuje słowem, że przez lekturę się po prostu płynie. Jej styl pisania jest lekki, ale też niepozbawiony sarkazmu i humoru. To była wyjątkowa uczta czytelnicza. Polecam tę książkę absolutnie każdemu, gdyż porusza istotne i aktualnie problemy, które mogą dotknąć każdego z nas. Być może niektórych już dotknęły.
"Nie ma ludzi wiecznie szczęśliwych, nikt nie śmieje się dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie obwieszcza światu, że życie jest piękne."
Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście, na którym obydwoje postanowili zakończyć swoje życie. Zanim jednak do zrobią, muszą zadecydować, kto z nich skończy pierwszy, żadne nie chce być drugie. Po dłuższej rozmowie decydują...
Dobra lektura obyczajowa.
Zakończenie trochę dziwne, ale nie ma to znaczenia.
Ważniejsze są tutaj wątki psychologiczne, dążenia do celu.
Pierwszą część czytało się lepiej, a drugą już mniej.
Cytat:
"W każdym z nas tkwi coś dziwnego, coś, co jest tylko nasze i nie chcemy się tym z nikim podzielić."
Dobra lektura obyczajowa.
Zakończenie trochę dziwne, ale nie ma to znaczenia.
Ważniejsze są tutaj wątki psychologiczne, dążenia do celu.
Pierwszą część czytało się lepiej, a drugą już mniej.
Cytat:
"W każdym z nas tkwi coś dziwnego, coś, co jest tylko nasze i nie chcemy się tym z nikim podzielić."
Wciągnęłam się od samego początku. Chociaż pierwsza część była dość monotonna (około 160 pierwszych stron) to wytrwałam i druga część była już ciekawsza. Jestem pod wrażeniem tego co autorce udało się tutaj stworzyć. A takiego zakończenia to się nie spodziewałam. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twówczością Nataszy Sochy.
Wciągnęłam się od samego początku. Chociaż pierwsza część była dość monotonna (około 160 pierwszych stron) to wytrwałam i druga część była już ciekawsza. Jestem pod wrażeniem tego co autorce udało się tutaj stworzyć. A takiego zakończenia to się nie spodziewałam. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twówczością Nataszy Sochy.
Mhm poradnik? Nie.
Chyba każdy miał chwile zwątpienia w swoim życiu, momenty załamania, braku wyjścia z trudnej sytuacji, ... tak bardzo, że chciałeś/chciałaś się zabić?
Warto przeczytać, dla każdego, w każdym wieku.
Słowa z wewnętrznej okładki: ZATRZYMAJ SIĘ. OTWÓRZ OCZY. ZACHWYĆ. - mówią wiele, nie trzeba ich interpretować i tłumaczyć.
ONA
"Zakorzeniła w tobie dziwne przeświadczenie, że życie jest niewiele warte. I że można w każdej chwili z niego zrezygnować, tak jak z lalki, którą już nie chcemy się bawić albo z pary zniszczonych butów. Musisz jednak wiedzieć, że tylko my sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co zrobimy ze sobą, ze swoim życiem czy choćby ze swoim jutrem. Doświadczyłaś odrzucenia, które całkowicie cię zmieniło. Które zaburzyło twój pięcioletni system wartości, bo on już wtedy się ukształtował. I mimo wyparcia tkwił w tobie gdzieś głęboko. Ale teraz już wiesz. I musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, co z tym zrobisz? Dokąd cię to zaprowadzi?"
ON
"Nurtowała go myśl, czy zakochanie jest procesem spontanicznym, czy jednak można je zaplanować. Czy wydarza się bez świadomości, czy jednak człowiek ma wpływ na swoje uczucia, emocje i pragnienia. Czy zakochania można się nauczyć? Wyćwiczyć je i opanować do perfekcji? Jak bardzo jesteśmy zależni od siły własnych myśli, od tego, czego chcemy, a kiedy przestajemy mieć wpływ na to, co się z nami dzieje."
Mhm poradnik? Nie.
Chyba każdy miał chwile zwątpienia w swoim życiu, momenty załamania, braku wyjścia z trudnej sytuacji, ... tak bardzo, że chciałeś/chciałaś się zabić?
Warto przeczytać, dla każdego, w każdym wieku.
Słowa z wewnętrznej okładki: ZATRZYMAJ SIĘ. OTWÓRZ OCZY. ZACHWYĆ. - mówią wiele, nie trzeba ich interpretować i tłumaczyć.
ONA
"Zakorzeniła w tobie dziwne...
Kocham Pani Nataszy powieści urzekająca,piękne i mądre są,zachwycają bardzo swoją prostotą,pięknem,autorki pióro cudowne ,a ta książka wywiera ogrom emocji mocnych i prawdziwych.
W ładnym,ciekawym ciętym językiem włada pisarka,wypełniona wzruszeniami silnymi,bez przerwy mnie wzruszała lektura,pochłonęłam dosłownie ją i połknięta została,trudno się oderwać mi było od tej powieści.
Nakreśleni postacie ciekawie,sympatyczni,wspaniali byli,głęboko chwytająca powieść obyczajowa zachwyciła mnie autorka tą piękną,wzruszającą i wzruszającą książką.
Kocham Pani Nataszy powieści urzekająca,piękne i mądre są,zachwycają bardzo swoją prostotą,pięknem,autorki pióro cudowne ,a ta książka wywiera ogrom emocji mocnych i prawdziwych.
W ładnym,ciekawym ciętym językiem włada pisarka,wypełniona wzruszeniami silnymi,bez przerwy mnie wzruszała lektura,pochłonęłam dosłownie ją i połknięta została,trudno się oderwać mi było od tej...
Dosyć nieprawdopodobna, ale także dosyć intrygująca fabuła. Pomysł ciekawy, ale czegoś mi zabrakło w sposobie pisania, o ile wątki "mostowe" były bardzo ciekawe, tak cała reszta często była zbyt flegmatyczna. Oczywiście zachęcam do przeczytania, abyście sami mogli wydać opinię.
Dosyć nieprawdopodobna, ale także dosyć intrygująca fabuła. Pomysł ciekawy, ale czegoś mi zabrakło w sposobie pisania, o ile wątki "mostowe" były bardzo ciekawe, tak cała reszta często była zbyt flegmatyczna. Oczywiście zachęcam do przeczytania, abyście sami mogli wydać opinię.
Mam wrażenie, że do książek Nataszy Sochy trzeba się przyzwyczaić... To kolejna książka, jaką przeczytałam, gdzie nie znajdziemy wartkiej i wciągającej akcji. To fabuła pełna przemyśleń, wniosków, pytań i próby odpowiedzi na nie.
Chociaż te książki czyta mi się trochę opornie, to nie skreślam ich. Moim zdaniem niosą ze sobą pewną wartość, można się chwilę zastanowić nad pewnymi kwestiami.
Główni bohaterowie to tytułowe osoby zagubione. Nie mają pomysłu na swoje życie, natłok problemów i przemyśleń, subiektywnie odczuwane porażki prowadzą ich na most, gdzie postanawiają odebrać sobie życie, tam się spotykają i zaczyna się akcja książki...
To w gruncie rzeczy dobra książka. Może nie porywająca i wciągająca bez reszty, ale ciekawa fabuła rekompensuje momentami przydługie smędzenie bohaterów. W kilku miejscach dialogi nawet mnie rozśmieszały ;)
Mam wrażenie, że do książek Nataszy Sochy trzeba się przyzwyczaić... To kolejna książka, jaką przeczytałam, gdzie nie znajdziemy wartkiej i wciągającej akcji. To fabuła pełna przemyśleń, wniosków, pytań i próby odpowiedzi na nie.
Chociaż te książki czyta mi się trochę opornie, to nie skreślam ich. Moim zdaniem niosą ze sobą pewną wartość, można się chwilę zastanowić nad...
Twórczość pani Nataszy Sochy cenię sobie od paru lat kiedy to sięgnęłam po książkę "Maminsynek". Tym razem powieść jest inna, daje nadzieję, pokrzepia, nastraja pozytywnie i pokazuje jak ważna jest przyjaźń, miłość i rozmowa z drugą osobą.
Na łamach powieści poznajemy dwójkę bohaterów - Sonię i Matiego, którzy spotykają się przypadkiem w tym samym miejscu i czasie- na moście gdzie każdy z nich myśli o odebraniu sobie życia. Jednak ta dwójka zaczyna rozmawiać i tu się właśnie robi ciekawie: poznajemy przeszłość dwójki młodych ludzi, ich obawy, lęki. Książka wciąga, skłania do refleksji a jej koniec może zaskoczyć niejednego czytelnika. Polecam
Twórczość pani Nataszy Sochy cenię sobie od paru lat kiedy to sięgnęłam po książkę "Maminsynek". Tym razem powieść jest inna, daje nadzieję, pokrzepia, nastraja pozytywnie i pokazuje jak ważna jest przyjaźń, miłość i rozmowa z drugą osobą.
Na łamach powieści poznajemy dwójkę bohaterów - Sonię i Matiego, którzy spotykają się przypadkiem w tym samym miejscu i czasie- na...
Dziwna książka. Bardzo przegadana, mam wrażenie, że bełkotliwa. Nic mnie w niej nie wciągnęło i nie zainteresowało. Pierwsza część absurdalna, bohaterowie irytujący, druga część zbyt terapeutyczna, za dużo psychologicznego bełkotu. Dziwne zakończenie. Mnie osobiście rozczarowało.
Dziwna książka. Bardzo przegadana, mam wrażenie, że bełkotliwa. Nic mnie w niej nie wciągnęło i nie zainteresowało. Pierwsza część absurdalna, bohaterowie irytujący, druga część zbyt terapeutyczna, za dużo psychologicznego bełkotu. Dziwne zakończenie. Mnie osobiście rozczarowało.
Słaba i rozczarowująca. To nie pierwsza ksiązka Nataszy Sochy jaką czytam, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. A tu ..... Ksiązka składa się z 2 części, pierwsza to licytacja 2ki głownych bohaterów : kto ma w życiu gorzej ? Druga część , trochę lepsza od pierwszej, o osiaganiu równowagi w życiu. Opis okładki pozwalał spodziewać się więcej .... a tu rozczarowanie. książka wręcz płytka i infantylna. NIE POLECAM.
Słaba i rozczarowująca. To nie pierwsza ksiązka Nataszy Sochy jaką czytam, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. A tu ..... Ksiązka składa się z 2 części, pierwsza to licytacja 2ki głownych bohaterów : kto ma w życiu gorzej ? Druga część , trochę lepsza od pierwszej, o osiaganiu równowagi w życiu. Opis okładki pozwalał spodziewać się więcej .... a tu rozczarowanie....
Sonia i Mati nie znają się. Spotykaja się przypadkowo na moście. Oboje w tym samym czasie postanowili odebrać sobie życie. Najpierw muszą jednak ustalić, które z nich skoczy pierwsze. Po całonocnej rozmowie nadal nie mogą się zdecydować, żadne z nich nie chce być tym drugim. Jedynym wyjściem wydaje się odroczenie samobójczego planu. I tak Sonia i Mati dają sobie miesiąc, by przekonać się, że może warto zaufać światu. A może i świat zaufa im?
W ten sposób dwójka desperatów rusza w podróż ku normalności, mierzonej coraz szerszym uśmiechem, spokojniejszym snem, dostrzeganiem małych, ale potrzebnych drobiazgów. I wreszcie - miłością.
Czasem bowiem wystarczy na chwilę się zatrzymać i zachwycić życiem.
Sonia i Mati nie znają się. Spotykaja się przypadkowo na moście. Oboje w tym samym czasie postanowili odebrać sobie życie. Najpierw muszą jednak ustalić, które z nich skoczy pierwsze. Po całonocnej rozmowie nadal nie mogą się zdecydować, żadne z nich nie chce być tym drugim. Jedynym wyjściem wydaje się odroczenie samobójczego planu. I tak Sonia i Mati dają sobie miesiąc, by...
To moja pierwsza przeczytana powieść tej autorki i szczerze napiszę, że jestem rozczarowana. Praktycznie cała historia wciągnęła mnie w pełni, byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, o których bardzo wiele się dowiadujemy. Niestety zakończenie zniszczyło wszystko. W ogóle się tego nie spodziewałam i przez to wyszło na minus... Szkoda, bo naprawdę fajnie się zapowiadało.
To moja pierwsza przeczytana powieść tej autorki i szczerze napiszę, że jestem rozczarowana. Praktycznie cała historia wciągnęła mnie w pełni, byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, o których bardzo wiele się dowiadujemy. Niestety zakończenie zniszczyło wszystko. W ogóle się tego nie spodziewałam i przez to wyszło na minus... Szkoda, bo naprawdę fajnie się zapowiadało.
Długo się wzbraniałam przed książkami Sochy i mam mieszane uczucia. Może przez to zakończenie, bo czytało się przyjemnie. Dam autorce jeszcze szansę i poszukam innych powieści.
Długo się wzbraniałam przed książkami Sochy i mam mieszane uczucia. Może przez to zakończenie, bo czytało się przyjemnie. Dam autorce jeszcze szansę i poszukam innych powieści.
„Zagubieni” to poruszająca opowieść o Soni i Matim, którzy przypadkowo spotykają się na moście, gotowi skończyć swoje życie. Jednak rozmowa, która trwa całą noc, daje im szansę na ponowne odkrycie wartości życia. Przez miesiąc, który postanawiają sobie dać, zaczynają dostrzegać małe rzeczy, które wcześniej umykały ich uwadze, i powoli uczą się ufać światu i sobie nawzajem.
To książka o drugich szansach, nadziei i miłości, która przychodzi wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy. „Zagubieni” pokazują, że czasem wystarczy się zatrzymać i otworzyć na życie, by wszystko zaczęło się zmieniać.
„Zagubieni” to poruszająca opowieść o Soni i Matim, którzy przypadkowo spotykają się na moście, gotowi skończyć swoje życie. Jednak rozmowa, która trwa całą noc, daje im szansę na ponowne odkrycie wartości życia. Przez miesiąc, który postanawiają sobie dać, zaczynają dostrzegać małe rzeczy, które wcześniej umykały ich uwadze, i powoli uczą się ufać światu i sobie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra na zimowe wieczory
Dobra na zimowe wieczory
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć historia mnie poruszyła i doceniam jej kaliber emocjonalny, to nie wszystkie elementy idealnie zagrały (tempo, przewidywalność w części). Ale to na pewno książka, którą poleciłabym znajomym, i która zostawiła ślad.
Choć historia mnie poruszyła i doceniam jej kaliber emocjonalny, to nie wszystkie elementy idealnie zagrały (tempo, przewidywalność w części). Ale to na pewno książka, którą poleciłabym znajomym, i która zostawiła ślad.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zagubieni” Nataszy Sochy to poruszająca i niezwykle refleksyjna opowieść o dwojgu ludzi, którzy w najciemniejszym momencie swojego życia spotykają się przypadkiem i tym spotkaniem zmieniają wszystko.
Sonia i Mateusz poznają się na moście, oboje z tym samym zamiarem zakończenia swojego życia. Ich rozmowa, początkowo pełna bólu i rozpaczy, zamienia się w niezwykłą wymianę historii, która pokazuje, jak różne drogi mogą prowadzić do tego samego miejsca – do utraty sensu i nadziei.
Nie potrafią jednak zdecydować, które z nich miało trudniej. Wtedy postanawiają dać sobie miesiąc. Trzydzieści dni, by spróbować coś zmienić, naprawić choćby najmniejszy fragment rzeczywistości. Po tym czasie mają spotkać się ponownie i podjąć ostateczną decyzję.
To, co dzieje się później, jest niezwykłą podróżą ku życiu. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje proces zdrowienia, który zaczyna się od najmniejszych kroków. Od spaceru, od chwili ciszy, od zrobienia czegoś tylko dla siebie. Od małych rzeczy, które z czasem zaczynają budować nową codzienność i nowy sens.
Natasza Socha nie boi się trudnych tematów. Z czułością i zrozumieniem pisze o depresji, samotności, poczuciu winy i utracie nadziei. Pokazuje, że każdy z nas może się zagubić, ale też każdy ma w sobie siłę, by spróbować odnaleźć drogę powrotną.
Ta książka nie jest łatwa, ale jest niezwykle potrzebna. Zmusza do refleksji nad tym, jak często nie dostrzegamy ludzi wokół, którzy noszą w sobie ogromny ciężar. Uczy empatii i pokazuje, że czasem wystarczy rozmowa, by dać komuś powód do jeszcze jednego dnia.
To książka, która zostaje w sercu na długo po ostatniej stronie. Pełna emocji, ciepła i prawdy o tym, że życie, mimo wszystkich trudności, potrafi wciąż zaskakiwać swoją wartością 🩷
„Zagubieni” Nataszy Sochy to poruszająca i niezwykle refleksyjna opowieść o dwojgu ludzi, którzy w najciemniejszym momencie swojego życia spotykają się przypadkiem i tym spotkaniem zmieniają wszystko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonia i Mateusz poznają się na moście, oboje z tym samym zamiarem zakończenia swojego życia. Ich rozmowa, początkowo pełna bólu i rozpaczy, zamienia się w niezwykłą wymianę...
Kobieta i mężczyzna spotykają się na moście. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają ze sobą skończyć. Tylko żadne z nich nie chce świadków, ani odpuścić czyli dać pierwszeństwo skoku. Dialog między dwójką na krawędzi życia oddala ich od popełnienia samobójstwa. W trakcie rozmowy oboje opowiadają o swoim życiu, które nie jest idealne, jest smutne, załamujące, a złe zachowania gryzą sumienie.
Sonia i Mati na czas nieokreślony podczas długiej rozmowy dochodzą do wniosku że warto spróbować żyć, zwolnić. Zachwycić się życiem, robić to na co mają ochotę. Przede wszystkim nie podawać się. Uzgadniają że zamieszkają razem w mieszkaniu Matiego. Krok po kroku zmienia się wszystko na lepsze, pozytywne nastawienie, radość z małych rzeczy, wspólne wycieczki, terapie. Nie są już samotni bo mają siebie i wspierają się we wszystkim. Dla Soni życie zmieniło się bardzo, czy stanie na wysokości tej sytuacji? Mati też zaczął doceniać inne wartości w życiu.
Książka ma fabułę, która nam pokazuje życie człowieka, jego niedoskonałości, rozczarowanie, samotność. Czasami warto zwolnić, nie podawać się realizować swoje marzenia, cieszyć z małych rzeczy i nie odtrącać drugiego człowieka gdy oferuje pomoc. Nie wszyscy są toksycznymi wampirami, którzy tylko chcą, nie dając nic w zamian. Polecam 😈
Kobieta i mężczyzna spotykają się na moście. Oboje mają dość swojego życia i postanawiają ze sobą skończyć. Tylko żadne z nich nie chce świadków, ani odpuścić czyli dać pierwszeństwo skoku. Dialog między dwójką na krawędzi życia oddala ich od popełnienia samobójstwa. W trakcie rozmowy oboje opowiadają o swoim życiu, które nie jest idealne, jest smutne, załamujące, a złe...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, pokazuje też, że warto się w życiu zatrzymać i doswiadczać. Nie spodobało mi się jednak umniejszanie roli psychologa czy psychiatry w tak poważnej chorobie jak depresja. Wybrzmiewa swoista niechęć do pomocy psychologicznej a jej nie należy się obawiać. Niektóre osoby mogą dojść do wniosku, że ich terapia nie ma sensu i że sami poradzą sobie z tą chorobą.
Książka ciekawa, pokazuje też, że warto się w życiu zatrzymać i doswiadczać. Nie spodobało mi się jednak umniejszanie roli psychologa czy psychiatry w tak poważnej chorobie jak depresja. Wybrzmiewa swoista niechęć do pomocy psychologicznej a jej nie należy się obawiać. Niektóre osoby mogą dojść do wniosku, że ich terapia nie ma sensu i że sami poradzą sobie z tą chorobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwoje młodych ludzi ,spotykają się na moście w chwili , gdy chcą popełnić samobójstwo. Zaczynają się licytować , kto ma większy powód by to uczynić. Co z tego wyniknie ? . Przeczytajcie warto.
Dwoje młodych ludzi ,spotykają się na moście w chwili , gdy chcą popełnić samobójstwo. Zaczynają się licytować , kto ma większy powód by to uczynić. Co z tego wyniknie ? . Przeczytajcie warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe spojrzenie na życie codzienne. Jak wiele możemy sobie wmówić kiedy nie staramy się ułożyć życia układając się razem z nim. Wiele wątków typowych dla naszego podwórka. Całość dość spokojna.
Ciekawe spojrzenie na życie codzienne. Jak wiele możemy sobie wmówić kiedy nie staramy się ułożyć życia układając się razem z nim. Wiele wątków typowych dla naszego podwórka. Całość dość spokojna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku wyglądało mi na to, że ta książka trywializuje problem samobójstw i generalnie problemów psychicznych, ale potem zmieniłam zdanie. Nie jest to jakieś literackie arcydzieło, ale po lekturze tej książki czuję się po prostu dobrze i polecam ją każdemu, kto tego potrzebuje.
Na początku wyglądało mi na to, że ta książka trywializuje problem samobójstw i generalnie problemów psychicznych, ale potem zmieniłam zdanie. Nie jest to jakieś literackie arcydzieło, ale po lekturze tej książki czuję się po prostu dobrze i polecam ją każdemu, kto tego potrzebuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOch co to była za książka jak dla mnie ciągły strach o bohaterów, że skoczą. Zaczynając od początku dowiadujemy się od autora, że "niemal każdy most ma swojego samobójcę" - jestem ciekawa czy może każdy most ma. Dla tych bohaterów zbieg okoliczności okazał się ratunkiem. Dwójka bohaterów Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście każdy z nich chce popełnić samobójstwo jednak, żaden z nich nie chce skoczyć jako drugie. Sonia wpada na pomysł zakładu, skoczy pierwszy ten kto posiada lepszy powód. Jak potoczą się ich życia czy skoczą w tym dniu? Czy odroczą swoje skoki? Co stanie się z Sonią i Mateuszem? Moim zdaniem książka jest warta uwagi każdego, tylko trzeba sięgnąć po nią w odpowiednim momencie. Ja znalazłam w tej książce wiele fragmentów, z którymi się zgadzam, a nawet utożsamiam. Odnalazłam w tej książce również koty, a szczególnie Janka - czyli maine coona (byłam zakochana). Zostałam również rozgryziona przez Matiego o wyobrażeniu swojej przyszłości, chyba jestem typową babą (strona 84). Mamy tu też fragmenty z lasu i żarty o Soni, które były zabawne ;P. Ta książka również miała zwątpienia, ale ta dwójka mogła na siebie liczyć i doceniała to (260 strona). Końcówka dla mnie to był rollercoaster emocjonalny strach, płacz no i wiadomo zakończenie, przy którym płaczesz i zbierasz szczękę z podłogi. Takiego zakończenie na pewno się spodziewałam, ale chapeau bas dla autorki.
Och co to była za książka jak dla mnie ciągły strach o bohaterów, że skoczą. Zaczynając od początku dowiadujemy się od autora, że "niemal każdy most ma swojego samobójcę" - jestem ciekawa czy może każdy most ma. Dla tych bohaterów zbieg okoliczności okazał się ratunkiem. Dwójka bohaterów Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście każdy z nich chce popełnić samobójstwo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno spotkanie na moście jak się okazuje może odmienić kogoś życie.
Sonia i Mati, dwójka nieznajomych spotykają się przypadkowo na moście. Oboje są rozżaleni i zdesperowani. Są zdecydowani skoczyć z mostu i zakończyć swoje nic nie warte życie.
Żadne z nich nie chce skoczyć jako drugie. Muszą zdecydować komu należy się pierwszeństwo. Po całonocnej rozmowie wciąż nie mogą zdecydować kto miał gorzej. Postanawiają końcu dać sobie miesiąc by sprawdzić czy faktycznie ich życie jest do niczego.
Tak o to ruszają na przód, zaczynają cieszyć się z małych rzeczy, dostrzegają drobiazgi na które kiedyś nie zwrocili by uwagi. Każdy dzień rozpoczynają z uśmiechem na twarzy i cieszą się swoją bliskością. Jednak czy to wystarczy aby zapomnieli o tym co chcieli zrobić? Czy świat zdoła ich przekonać, że warto żyć?
Historia, która daje do myślenia. O ludziach którzy się pogubili i czują się samotni. O docenieniu drobrych rzeczy i małych codziennych radościach. O tym, że warto zwolnić lub się zatrzymać i podziwiać otaczający nas świat.
Jedno spotkanie na moście jak się okazuje może odmienić kogoś życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonia i Mati, dwójka nieznajomych spotykają się przypadkowo na moście. Oboje są rozżaleni i zdesperowani. Są zdecydowani skoczyć z mostu i zakończyć swoje nic nie warte życie.
Żadne z nich nie chce skoczyć jako drugie. Muszą zdecydować komu należy się pierwszeństwo. Po całonocnej rozmowie wciąż nie mogą...
Dla mnie do około 160 strony książka bardzo fajna i dynamiczna. Z dalszą częścią jest niestety nieco gorzej, jednak w sposób zrozumiały bo próby wyjścia na prostą raczej już tak dynamiczne nie są. Zgadzam się z opinią o dziwnym zakończeniu - niespodziewane ale w bardzo niezrozumiały sposób. Poza tym główni bohaterowie stanowczo za często ''puszczają do siebie oko'' - bardziej zakrawa to na chorobę spojówek niż wyższy poziom wzajemnego porozumienia. Nie mam jednak serca dać niższej oceny, bo zła nie była.
Dla mnie do około 160 strony książka bardzo fajna i dynamiczna. Z dalszą częścią jest niestety nieco gorzej, jednak w sposób zrozumiały bo próby wyjścia na prostą raczej już tak dynamiczne nie są. Zgadzam się z opinią o dziwnym zakończeniu - niespodziewane ale w bardzo niezrozumiały sposób. Poza tym główni bohaterowie stanowczo za często ''puszczają do siebie oko'' -...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeciętna historia, dwójki przeciętnych ludzi, którzy spotkali się i wzajemnie sobie pomogli.
Przeciętna historia, dwójki przeciętnych ludzi, którzy spotkali się i wzajemnie sobie pomogli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie fajna książka, trochę nierealna ale ma jakieś dobre przesłanie. Polecam miłośnikom Nataszy Sochy.
Jak dla mnie fajna książka, trochę nierealna ale ma jakieś dobre przesłanie. Polecam miłośnikom Nataszy Sochy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowała mnie. Z opisu wydawała się lepsza. Jak zaczęłam ją czytać to nie mogłam się zmusić żeby ją skończyć, ciążyła mi. Najgorsze w niej było zakończenie. Dziwne i jak dla mnie zupełnie bez sensu. Spodziewałam się czegoś lepszego. Szkoda.
Rozczarowała mnie. Z opisu wydawała się lepsza. Jak zaczęłam ją czytać to nie mogłam się zmusić żeby ją skończyć, ciążyła mi. Najgorsze w niej było zakończenie. Dziwne i jak dla mnie zupełnie bez sensu. Spodziewałam się czegoś lepszego. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie ma ludzi wiecznie szczęśliwych, nikt nie śmieje się dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie obwieszcza światu, że życie jest piękne."
Sonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście, na którym obydwoje postanowili zakończyć swoje życie. Zanim jednak do zrobią, muszą zadecydować, kto z nich skończy pierwszy, żadne nie chce być drugie. Po dłuższej rozmowie decydują się na opóźnienie samobójczego planu i danie sobie miesiąca, podczas którego spróbują polubić się ze światem. Ta decyzja zabierze ich w niezwykłą, życiową podróż...
Najpierw moją uwagę zwrócił tytuł. Okładka również jest piękna, choć zdradzę, że nie ma nic wspólnego z treścią. Autorka również przemówiła na korzyść, czytałam trzy książki Nataszy Sochy i były fenomenalne. O kupnie jednak zadecydował opis. Poczułam, że może utożsamię się z bohaterami. Że może odnajdę coś dla siebie, choćby niewielki promyczek nadziei. Jednak to, jak bardzo ta książka na mnie wpłynęła, przeszło wszelkie oczekiwania...
Chyba przeczytałam ją w nieodpowiednim momencie życia. Wyraźnie mi coś uświadomiła, trochę dobiła, zasmuciła. Czuję się po niej rozbita. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale wiecie, kiedy dzień w dzień wraca się do pustego mieszkania, kiedy w gorszej chwili nie ma nikogo, kto by przytulił, kiedy nie ma z kim wypić porannej kawy, to po prostu... czytanie o tym, że to właśnie drugi człowiek potrafi ocalić nasze życie, potrafi być bolesne.
To jednak tylko moje własne odczucia. Pomimo tego, że są takie, a nie inne, książka naprawdę mi się spodobała. Jest nietuzinkowa, nieszablonowa i nieoczywista. Autorka tak zręcznie operuje słowem, że przez lekturę się po prostu płynie. Jej styl pisania jest lekki, ale też niepozbawiony sarkazmu i humoru. To była wyjątkowa uczta czytelnicza. Polecam tę książkę absolutnie każdemu, gdyż porusza istotne i aktualnie problemy, które mogą dotknąć każdego z nas. Być może niektórych już dotknęły.
"Nie ma ludzi wiecznie szczęśliwych, nikt nie śmieje się dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie obwieszcza światu, że życie jest piękne."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonia i Mati spotykają się przypadkowo na moście, na którym obydwoje postanowili zakończyć swoje życie. Zanim jednak do zrobią, muszą zadecydować, kto z nich skończy pierwszy, żadne nie chce być drugie. Po dłuższej rozmowie decydują...
Dobra lektura obyczajowa.
Zakończenie trochę dziwne, ale nie ma to znaczenia.
Ważniejsze są tutaj wątki psychologiczne, dążenia do celu.
Pierwszą część czytało się lepiej, a drugą już mniej.
Cytat:
"W każdym z nas tkwi coś dziwnego, coś, co jest tylko nasze i nie chcemy się tym z nikim podzielić."
Dobra lektura obyczajowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakończenie trochę dziwne, ale nie ma to znaczenia.
Ważniejsze są tutaj wątki psychologiczne, dążenia do celu.
Pierwszą część czytało się lepiej, a drugą już mniej.
Cytat:
"W każdym z nas tkwi coś dziwnego, coś, co jest tylko nasze i nie chcemy się tym z nikim podzielić."
Wciągnęłam się od samego początku. Chociaż pierwsza część była dość monotonna (około 160 pierwszych stron) to wytrwałam i druga część była już ciekawsza. Jestem pod wrażeniem tego co autorce udało się tutaj stworzyć. A takiego zakończenia to się nie spodziewałam. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twówczością Nataszy Sochy.
Wciągnęłam się od samego początku. Chociaż pierwsza część była dość monotonna (około 160 pierwszych stron) to wytrwałam i druga część była już ciekawsza. Jestem pod wrażeniem tego co autorce udało się tutaj stworzyć. A takiego zakończenia to się nie spodziewałam. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z twówczością Nataszy Sochy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMhm poradnik? Nie.
Chyba każdy miał chwile zwątpienia w swoim życiu, momenty załamania, braku wyjścia z trudnej sytuacji, ... tak bardzo, że chciałeś/chciałaś się zabić?
Warto przeczytać, dla każdego, w każdym wieku.
Słowa z wewnętrznej okładki: ZATRZYMAJ SIĘ. OTWÓRZ OCZY. ZACHWYĆ. - mówią wiele, nie trzeba ich interpretować i tłumaczyć.
ONA
"Zakorzeniła w tobie dziwne przeświadczenie, że życie jest niewiele warte. I że można w każdej chwili z niego zrezygnować, tak jak z lalki, którą już nie chcemy się bawić albo z pary zniszczonych butów. Musisz jednak wiedzieć, że tylko my sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co zrobimy ze sobą, ze swoim życiem czy choćby ze swoim jutrem. Doświadczyłaś odrzucenia, które całkowicie cię zmieniło. Które zaburzyło twój pięcioletni system wartości, bo on już wtedy się ukształtował. I mimo wyparcia tkwił w tobie gdzieś głęboko. Ale teraz już wiesz. I musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, co z tym zrobisz? Dokąd cię to zaprowadzi?"
ON
"Nurtowała go myśl, czy zakochanie jest procesem spontanicznym, czy jednak można je zaplanować. Czy wydarza się bez świadomości, czy jednak człowiek ma wpływ na swoje uczucia, emocje i pragnienia. Czy zakochania można się nauczyć? Wyćwiczyć je i opanować do perfekcji? Jak bardzo jesteśmy zależni od siły własnych myśli, od tego, czego chcemy, a kiedy przestajemy mieć wpływ na to, co się z nami dzieje."
Mhm poradnik? Nie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba każdy miał chwile zwątpienia w swoim życiu, momenty załamania, braku wyjścia z trudnej sytuacji, ... tak bardzo, że chciałeś/chciałaś się zabić?
Warto przeczytać, dla każdego, w każdym wieku.
Słowa z wewnętrznej okładki: ZATRZYMAJ SIĘ. OTWÓRZ OCZY. ZACHWYĆ. - mówią wiele, nie trzeba ich interpretować i tłumaczyć.
ONA
"Zakorzeniła w tobie dziwne...
92/2023 (A)
92/2023 (A)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Pani Nataszy powieści urzekająca,piękne i mądre są,zachwycają bardzo swoją prostotą,pięknem,autorki pióro cudowne ,a ta książka wywiera ogrom emocji mocnych i prawdziwych.
W ładnym,ciekawym ciętym językiem włada pisarka,wypełniona wzruszeniami silnymi,bez przerwy mnie wzruszała lektura,pochłonęłam dosłownie ją i połknięta została,trudno się oderwać mi było od tej powieści.
Nakreśleni postacie ciekawie,sympatyczni,wspaniali byli,głęboko chwytająca powieść obyczajowa zachwyciła mnie autorka tą piękną,wzruszającą i wzruszającą książką.
Kocham Pani Nataszy powieści urzekająca,piękne i mądre są,zachwycają bardzo swoją prostotą,pięknem,autorki pióro cudowne ,a ta książka wywiera ogrom emocji mocnych i prawdziwych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ładnym,ciekawym ciętym językiem włada pisarka,wypełniona wzruszeniami silnymi,bez przerwy mnie wzruszała lektura,pochłonęłam dosłownie ją i połknięta została,trudno się oderwać mi było od tej...
Dosyć nieprawdopodobna, ale także dosyć intrygująca fabuła. Pomysł ciekawy, ale czegoś mi zabrakło w sposobie pisania, o ile wątki "mostowe" były bardzo ciekawe, tak cała reszta często była zbyt flegmatyczna. Oczywiście zachęcam do przeczytania, abyście sami mogli wydać opinię.
Dosyć nieprawdopodobna, ale także dosyć intrygująca fabuła. Pomysł ciekawy, ale czegoś mi zabrakło w sposobie pisania, o ile wątki "mostowe" były bardzo ciekawe, tak cała reszta często była zbyt flegmatyczna. Oczywiście zachęcam do przeczytania, abyście sami mogli wydać opinię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że do książek Nataszy Sochy trzeba się przyzwyczaić... To kolejna książka, jaką przeczytałam, gdzie nie znajdziemy wartkiej i wciągającej akcji. To fabuła pełna przemyśleń, wniosków, pytań i próby odpowiedzi na nie.
Chociaż te książki czyta mi się trochę opornie, to nie skreślam ich. Moim zdaniem niosą ze sobą pewną wartość, można się chwilę zastanowić nad pewnymi kwestiami.
Główni bohaterowie to tytułowe osoby zagubione. Nie mają pomysłu na swoje życie, natłok problemów i przemyśleń, subiektywnie odczuwane porażki prowadzą ich na most, gdzie postanawiają odebrać sobie życie, tam się spotykają i zaczyna się akcja książki...
To w gruncie rzeczy dobra książka. Może nie porywająca i wciągająca bez reszty, ale ciekawa fabuła rekompensuje momentami przydługie smędzenie bohaterów. W kilku miejscach dialogi nawet mnie rozśmieszały ;)
Mam wrażenie, że do książek Nataszy Sochy trzeba się przyzwyczaić... To kolejna książka, jaką przeczytałam, gdzie nie znajdziemy wartkiej i wciągającej akcji. To fabuła pełna przemyśleń, wniosków, pytań i próby odpowiedzi na nie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż te książki czyta mi się trochę opornie, to nie skreślam ich. Moim zdaniem niosą ze sobą pewną wartość, można się chwilę zastanowić nad...
Nietuzinkowa powieść, bardzo oryginalna, a czytam dużo
Nietuzinkowa powieść, bardzo oryginalna, a czytam dużo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTwórczość pani Nataszy Sochy cenię sobie od paru lat kiedy to sięgnęłam po książkę "Maminsynek". Tym razem powieść jest inna, daje nadzieję, pokrzepia, nastraja pozytywnie i pokazuje jak ważna jest przyjaźń, miłość i rozmowa z drugą osobą.
Na łamach powieści poznajemy dwójkę bohaterów - Sonię i Matiego, którzy spotykają się przypadkiem w tym samym miejscu i czasie- na moście gdzie każdy z nich myśli o odebraniu sobie życia. Jednak ta dwójka zaczyna rozmawiać i tu się właśnie robi ciekawie: poznajemy przeszłość dwójki młodych ludzi, ich obawy, lęki. Książka wciąga, skłania do refleksji a jej koniec może zaskoczyć niejednego czytelnika. Polecam
Twórczość pani Nataszy Sochy cenię sobie od paru lat kiedy to sięgnęłam po książkę "Maminsynek". Tym razem powieść jest inna, daje nadzieję, pokrzepia, nastraja pozytywnie i pokazuje jak ważna jest przyjaźń, miłość i rozmowa z drugą osobą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa łamach powieści poznajemy dwójkę bohaterów - Sonię i Matiego, którzy spotykają się przypadkiem w tym samym miejscu i czasie- na...
Dziwna książka. Bardzo przegadana, mam wrażenie, że bełkotliwa. Nic mnie w niej nie wciągnęło i nie zainteresowało. Pierwsza część absurdalna, bohaterowie irytujący, druga część zbyt terapeutyczna, za dużo psychologicznego bełkotu. Dziwne zakończenie. Mnie osobiście rozczarowało.
Dziwna książka. Bardzo przegadana, mam wrażenie, że bełkotliwa. Nic mnie w niej nie wciągnęło i nie zainteresowało. Pierwsza część absurdalna, bohaterowie irytujący, druga część zbyt terapeutyczna, za dużo psychologicznego bełkotu. Dziwne zakończenie. Mnie osobiście rozczarowało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłaba i rozczarowująca. To nie pierwsza ksiązka Nataszy Sochy jaką czytam, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. A tu ..... Ksiązka składa się z 2 części, pierwsza to licytacja 2ki głownych bohaterów : kto ma w życiu gorzej ? Druga część , trochę lepsza od pierwszej, o osiaganiu równowagi w życiu. Opis okładki pozwalał spodziewać się więcej .... a tu rozczarowanie. książka wręcz płytka i infantylna. NIE POLECAM.
Słaba i rozczarowująca. To nie pierwsza ksiązka Nataszy Sochy jaką czytam, spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. A tu ..... Ksiązka składa się z 2 części, pierwsza to licytacja 2ki głownych bohaterów : kto ma w życiu gorzej ? Druga część , trochę lepsza od pierwszej, o osiaganiu równowagi w życiu. Opis okładki pozwalał spodziewać się więcej .... a tu rozczarowanie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonia i Mati nie znają się. Spotykaja się przypadkowo na moście. Oboje w tym samym czasie postanowili odebrać sobie życie. Najpierw muszą jednak ustalić, które z nich skoczy pierwsze. Po całonocnej rozmowie nadal nie mogą się zdecydować, żadne z nich nie chce być tym drugim. Jedynym wyjściem wydaje się odroczenie samobójczego planu. I tak Sonia i Mati dają sobie miesiąc, by przekonać się, że może warto zaufać światu. A może i świat zaufa im?
W ten sposób dwójka desperatów rusza w podróż ku normalności, mierzonej coraz szerszym uśmiechem, spokojniejszym snem, dostrzeganiem małych, ale potrzebnych drobiazgów. I wreszcie - miłością.
Czasem bowiem wystarczy na chwilę się zatrzymać i zachwycić życiem.
Sonia i Mati nie znają się. Spotykaja się przypadkowo na moście. Oboje w tym samym czasie postanowili odebrać sobie życie. Najpierw muszą jednak ustalić, które z nich skoczy pierwsze. Po całonocnej rozmowie nadal nie mogą się zdecydować, żadne z nich nie chce być tym drugim. Jedynym wyjściem wydaje się odroczenie samobójczego planu. I tak Sonia i Mati dają sobie miesiąc, by...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza przeczytana powieść tej autorki i szczerze napiszę, że jestem rozczarowana. Praktycznie cała historia wciągnęła mnie w pełni, byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, o których bardzo wiele się dowiadujemy. Niestety zakończenie zniszczyło wszystko. W ogóle się tego nie spodziewałam i przez to wyszło na minus... Szkoda, bo naprawdę fajnie się zapowiadało.
To moja pierwsza przeczytana powieść tej autorki i szczerze napiszę, że jestem rozczarowana. Praktycznie cała historia wciągnęła mnie w pełni, byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, o których bardzo wiele się dowiadujemy. Niestety zakończenie zniszczyło wszystko. W ogóle się tego nie spodziewałam i przez to wyszło na minus... Szkoda, bo naprawdę fajnie się zapowiadało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo się wzbraniałam przed książkami Sochy i mam mieszane uczucia. Może przez to zakończenie, bo czytało się przyjemnie. Dam autorce jeszcze szansę i poszukam innych powieści.
Długo się wzbraniałam przed książkami Sochy i mam mieszane uczucia. Może przez to zakończenie, bo czytało się przyjemnie. Dam autorce jeszcze szansę i poszukam innych powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to