Stosunkowo zwięzła, ale dość gęsta i trudna lektura, będąca swoistym komentarzem, czy też medytacją nad monumentalnym, 3-tomowym dziełem Karla Jaspersa - "Filozofią". Nie jest to jednak systematyczny wykład jego myśli, w zasadzie sama struktura książki, mimo uporządkowania, jest prowadzona raczej dość "rwanie", autor nie stroni również od różnych przykładów czy dygresji, zwłaszcza przywołując często Kanta. Najlepiej chyba opisana jest kwestia komunikacji egzystencjalnej. Polecam dla badaczy Jaspersa, tak to nie.
"Podstawowym zadaniem filozofującego człowieka powinno
być właśnie rozjaśnianie własnej egzystencji, będące do pewnego stopnia parafrazą greckiego hasła „poznaj samego siebie”. Parafrazą, bo w istocie nie chodzi tu przecież o poznanie jako szukanie między przedmiotami analogii i łączenie ich w uogólnienia z założeniem, że dzięki nim uchwycę prawdę ostateczną."
"„Kto kocha tylko ludzkość, ten wcale nie kocha – pisze Jaspers – natomiast kocha ten, kto kocha określonego człowieka”"
"Tu należy raz jeszcze powtórzyć podstawową tezę Jaspersa:
filozofia bierze się z filozofowania, to zaś z komunikacji egzystencjalnej. Filozofują zaś jednostki otwarte na egzystencję bliźniego i ciekawe, jakie ów bliźni ma zdanie na temat wyznawanej przez nie prawdy. W walce tej powinna być za wszelką cenę eliminowana zawiść, motywem podstawowym powinna być ciekawość: skąd wynika to, że ja i partner mamy w jakiejś kwestii różne zdania."
"I tak przyrodoznawca nie powinien uważać za wyraz ciemnoty religii, o której wie tyle, ile przed laty usłyszał od katechetów, i co potem przeczytał w gazetach. Dobrze byłoby, gdyby pytanie: „jak można wierzyć w coś tak głupiego, jak religia?”, budziło w nim nie irytację, tylko zaciekawienie."
"Właściwa komunikacja filozoficzna, mimo że najczęściej sobie tego nie uświadamiamy, nie ma na celu rozwiązania jakiegoś zadania w ramach orientacji w świecie, tylko samą, autentyczną, międzyludzką więź, która staje się autonomicznym byciem tu oto (Dasein), oraz rozjaśnianie egzystencji, mojej i twojej. Tę wartość Jaspers uważa za najważniejszą z danych nam przez przeznaczenie zarówno w tym świecie, jak i we wszystkich innych, które możemy sobie wymarzyć czy nawet próbować wyobrazić."
Stosunkowo zwięzła, ale dość gęsta i trudna lektura, będąca swoistym komentarzem, czy też medytacją nad monumentalnym, 3-tomowym dziełem Karla Jaspersa - "Filozofią". Nie jest to jednak systematyczny wykład jego myśli, w zasadzie sama struktura książki, mimo uporządkowania, jest prowadzona raczej dość "rwanie", autor nie stroni również od różnych przykładów czy dygresji,...
Stosunkowo zwięzła, ale dość gęsta i trudna lektura, będąca swoistym komentarzem, czy też medytacją nad monumentalnym, 3-tomowym dziełem Karla Jaspersa - "Filozofią". Nie jest to jednak systematyczny wykład jego myśli, w zasadzie sama struktura książki, mimo uporządkowania, jest prowadzona raczej dość "rwanie", autor nie stroni również od różnych przykładów czy dygresji, zwłaszcza przywołując często Kanta. Najlepiej chyba opisana jest kwestia komunikacji egzystencjalnej. Polecam dla badaczy Jaspersa, tak to nie.
"Podstawowym zadaniem filozofującego człowieka powinno
być właśnie rozjaśnianie własnej egzystencji, będące do pewnego stopnia parafrazą greckiego hasła „poznaj samego siebie”. Parafrazą, bo w istocie nie chodzi tu przecież o poznanie jako szukanie między przedmiotami analogii i łączenie ich w uogólnienia z założeniem, że dzięki nim uchwycę prawdę ostateczną."
"„Kto kocha tylko ludzkość, ten wcale nie kocha – pisze Jaspers – natomiast kocha ten, kto kocha określonego człowieka”"
"Tu należy raz jeszcze powtórzyć podstawową tezę Jaspersa:
filozofia bierze się z filozofowania, to zaś z komunikacji egzystencjalnej. Filozofują zaś jednostki otwarte na egzystencję bliźniego i ciekawe, jakie ów bliźni ma zdanie na temat wyznawanej przez nie prawdy. W walce tej powinna być za wszelką cenę eliminowana zawiść, motywem podstawowym powinna być ciekawość: skąd wynika to, że ja i partner mamy w jakiejś kwestii różne zdania."
"I tak przyrodoznawca nie powinien uważać za wyraz ciemnoty religii, o której wie tyle, ile przed laty usłyszał od katechetów, i co potem przeczytał w gazetach. Dobrze byłoby, gdyby pytanie: „jak można wierzyć w coś tak głupiego, jak religia?”, budziło w nim nie irytację, tylko zaciekawienie."
"Właściwa komunikacja filozoficzna, mimo że najczęściej sobie tego nie uświadamiamy, nie ma na celu rozwiązania jakiegoś zadania w ramach orientacji w świecie, tylko samą, autentyczną, międzyludzką więź, która staje się autonomicznym byciem tu oto (Dasein), oraz rozjaśnianie egzystencji, mojej i twojej. Tę wartość Jaspers uważa za najważniejszą z danych nam przez przeznaczenie zarówno w tym świecie, jak i we wszystkich innych, które możemy sobie wymarzyć czy nawet próbować wyobrazić."
Stosunkowo zwięzła, ale dość gęsta i trudna lektura, będąca swoistym komentarzem, czy też medytacją nad monumentalnym, 3-tomowym dziełem Karla Jaspersa - "Filozofią". Nie jest to jednak systematyczny wykład jego myśli, w zasadzie sama struktura książki, mimo uporządkowania, jest prowadzona raczej dość "rwanie", autor nie stroni również od różnych przykładów czy dygresji,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to