rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Nie opuściłem Cię

Średnia ocen
7,2 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
12
12

Na półkach:

Pozycja ta dotarła do mnie z polecenia od osoby, która wiedziała, że czytywałam kiedyś Sparksa. To był błąd. Książka jest może w podobnej konwencji, czyli historia miłosna z elementami kryminału i listami miłosnymi, ale wykonanie jest dalekie od poziomu Sparksa. Autor zalicza odklejkę od rzeczywistości tyle razy, że trudno to zliczyć. Wszystkie opisy erotyczne są związane z seksem oralnym jednostronnym i "łapczywym" jak to autor zaznacza. Kręcą się wokół zadowalania mężczyzny i jest to niepokojące. Główna bohaterka jest nieciekawa, mdleje z byle powodu wielokrotnie, jest puszczalska, co jest przypudrowane tym, że już po wszystkim zakochuje się w swoich kochankach. Wątek kryminalny jest również nieciekawy, przewidywalny, można się szybko domyśleć kto za wszystkim stoi. Motyw tajemnicy domu, który jako jedyny sprawił, że chciałam doczytać książkę do końca został przez autora pominięty albo tak spłycony, że był niezauważalny. Plot twist na końcu mnie zaskoczył, ale nie wynagrodził niskiego poziomu literackiego i płytkich postaci. Na koniec jako przykład mogę podać coś, co wywołało u mnie zażenowanie. Wielokrotnie główna bohaterka zwraca uwagę na piękny kolor źrenic swojego amanta. ŹRENIC... które są czarne, a w zasadzie nie mają koloru. To tęczówki są kolorowe. Można by po prostu napisać kolor oczu, ale to byłoby zbyt oczywiste, więc wyszło jak wyszło. Poza tym autorka pracując w trybie HO nie przepracowała przez kilka tygodni ani jednego dnia, nie da się tego nie zauważyć. Po kolejną książkę tego autora na pewno już nie sięgnę.

Pozycja ta dotarła do mnie z polecenia od osoby, która wiedziała, że czytywałam kiedyś Sparksa. To był błąd. Książka jest może w podobnej konwencji, czyli historia miłosna z elementami kryminału i listami miłosnymi, ale wykonanie jest dalekie od poziomu Sparksa. Autor zalicza odklejkę od rzeczywistości tyle razy, że trudno to zliczyć. Wszystkie opisy erotyczne są związane z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
342
135

Na półkach: ,

Książkę @tom_pierwszy przeczytałam w ramach #booktour zorganizowanego przez moją bookstagramową koleżankę @books_in_blood1 💜

“Nie opuściłem Cię” to opowieść o kobiecie, która po 5 latach od tragicznego wypadku męża postanawia ruszyć dalej. Zmiany jakie postanawia wprowadzać mają pomóc jej zacząć patrzeć w przyszłość z nadzieją i nowymi siłami do życia. Anka, bo tak ma na imię główna bohaterka, wyprowadza się z miasta do nadmorskiej wsi Rogowo. Tutaj kilka lat temu wraz z mężem kupiła dom i to tutaj postanawia zamieszkać. To tutaj poznaje nowe osoby, w tym dwóch mężczyzn Mateusza i Emila. Jednak życie jest życiem i wielu rzeczy nie da się przewidzieć. Anka musi zmierzyć się z nową rzeczywistością na jej warunkach. Na szczęście ma oddaną przyjaciółkę, która pomoże jej się zmierzyć z tym co ją czeka.

Rzadko mi się to zdarza, ale nie polubiłam się z główną bohaterką, natomiast mam wiele sympatii do bohaterów pobocznych. Anka denerwowała mnie swoimi działaniami lub ich brakiem, nadinterpretowaniem zachowań i słów innych, a najbardziej brakiem logiki i spójności w swoim postępowaniu. Miałam wrażenie, że miota się pomiędzy rozsądkiem i pragnieniami, które były nieraz sprzeczne ze sobą. Na szczęście miałam wokół siebie ludzi, którzy ją stawiają do pionu.
Natomiast bardzo polubiłam postać Mateusza, który był dokładnie taki jaki powinien być. Co może niektórych zdziwić drugą postacią, którą polubiłam jest teściowa Anki. Bardzo podobała mi się spójność w jaki sposób zachowywała się pani Zofia oraz jej przemiana związana z rozwojem wypadków w książce.

“Nie opuściłem Cię” to książka o tym, nie warto odkładać niczego na później, gdyż to później niekoniecznie musi nadejść. Zwraca nam uwagę na to że powinniśmy częściej żyć chwilą i mówić bliskim ważne rzeczy jak najczęściej. “Nie opuściłem Cię” to również książka o prawdziwej miłości, która nie zdarza się często. W książce Tomasza Brewczyńskiego miłość staje się wręcz mistyczna i ponadczasowa. Czy jest taka możliwa i czy taka istnieje zostawiam to już Waszej ocenie. Zapraszam Was do poznania tej książki.

Książkę @tom_pierwszy przeczytałam w ramach #booktour zorganizowanego przez moją bookstagramową koleżankę @books_in_blood1 💜

“Nie opuściłem Cię” to opowieść o kobiecie, która po 5 latach od tragicznego wypadku męża postanawia ruszyć dalej. Zmiany jakie postanawia wprowadzać mają pomóc jej zacząć patrzeć w przyszłość z nadzieją i nowymi siłami do życia. Anka, bo tak ma na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
317
49

Na półkach:

Nie jest to literatura najwyższych lotów, wręcz bardzo słaba i niestety rozczarowuje zarówno pod względem fabuły, jak i języka. Styl jest prosty, ale często poszatkowany, z niezgrabnymi konstrukcjami i powtarzalnymi sformułowaniami. Kreacja bohaterów jest powierzchowna i trudno uwierzyć w ich motywacje czy emocje. Brakowało mi pogłębionej psychologii czy subtelnych relacji, zamiast tego znalazłam szereg banalnych i mało wiarygodnych scen. Raził mnie sposób w jaki główna bohaterka gotowa była przedłożyć ledwie poznanego mężczyznę ponad przyjaciółkę, z którą znała się już kilka lat. Jest to bardzo nielogiczne i sprawia, że trudno obdarzyć ją sympatią. Dodatkowo, trudno mi było uwierzyć w sposób, jaki bohaterka reaguje na zagrożenie. Mimo listów z pogróżkami i fizycznego ataku przed domem, zamiast zgłosić sprawę na policję, uznaje to za próbę nastraszenia i beztrosko zaprasza przyjaciółkę na urlop. Momentami bohaterowie zachowują się wręcz jak postacie z serialu dla młodzieży, które w naiwno-infantylny sposób rozwiązują rzekomo kryminalne sprawy. Książka pozbawiona jest wiarygodności i wiele absurdów odbiera jej powagę. Po kolejne tytuły autora raczej nie sięgnę.

Nie jest to literatura najwyższych lotów, wręcz bardzo słaba i niestety rozczarowuje zarówno pod względem fabuły, jak i języka. Styl jest prosty, ale często poszatkowany, z niezgrabnymi konstrukcjami i powtarzalnymi sformułowaniami. Kreacja bohaterów jest powierzchowna i trudno uwierzyć w ich motywacje czy emocje. Brakowało mi pogłębionej psychologii czy subtelnych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

Piękna opowieść o miłości i przeznaczeniu.
Nie opuściłem Cię to historia Anny, która próbując otrząsać się po tragicznej śmierci męża, wyjeżdża nad morze, w ich ukochane miejsce, by móc zacząć nowe życie. Już pierwszego dnia wszystko wywraca się do góry nogami, gdy cudem unika śmierci z rąk nożownika, poznaje dwóch przystojnych mężczyzn oraz dowiaduje się, że dom w którym marzyła by zamieszkać, skrywa ważną tajemnice.
Największym zaskoczeniem w tej powieści było dla mnie jak autor @tom_pierwszy, który sam jest mężczyzną, potrafił wczuć się w pragnienia i marzenia kobiety będącej główną bohaterką. Nie opuściłem Cię jest to bowiem historia miłosna o której marzy chyba każda z nas, o przeznaczeniu i uczuciu które nie kończy się nawet po śmierci. Która z nas nie chciała by być kochana tak jak Anna!

Piękna opowieść o miłości i przeznaczeniu.
Nie opuściłem Cię to historia Anny, która próbując otrząsać się po tragicznej śmierci męża, wyjeżdża nad morze, w ich ukochane miejsce, by móc zacząć nowe życie. Już pierwszego dnia wszystko wywraca się do góry nogami, gdy cudem unika śmierci z rąk nożownika, poznaje dwóch przystojnych mężczyzn oraz dowiaduje się, że dom w którym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
68

Na półkach:

Jak bardzo boli strata bliskiej osoby – tej, z którą porozumiewasz się bez słów, której mówisz „na dobre i na złe”. Osoby, która jest całym światem. Czy można się z tym pogodzić? Myślę, że jest to niezwykle trudne, jeśli naprawdę mówimy o stracie.

A co, jeśli ta osoba nigdy nas nie opuszcza? Jeśli czuwa – może nie fizycznie, ale jest obecna, i my to czujemy? Czy umielibyście wtedy ułożyć sobie życie od nowa?

„Nie opuściłem Cię” to właśnie opowieść o drugiej szansie – dla siebie, dla życia, dla miłości. Miłości prawdziwej, mistycznej, ponadczasowej. Takiej, która nie kończy się wraz z odejściem ukochanej osoby, bo wciąż żyje, zapisując się w gwiazdach i w sercu.

Główna bohaterka, Anna, zamykając etap rozpaczy po stracie męża, podejmuje decyzję, by zamieszkać w domku w Rogowie – tym, który miał być spełnieniem jej wspólnego marzenia z Hubertem. Była gotowa otworzyć się na szczęście, na nowy początek.

Fragment, który szczególnie utkwił mi w pamięci, idealnie oddaje sens tej opowieści:

“Zawsze twierdziłam, że wszystko, co nas spotyka, czym zaskakuje nas świat, dzieje się w określonym celu. Zwątpiłam oczywiście w te teorie, gdy ów świat zabrał mi Huberta... Gdybym wówczas wiedziała, że odpowiedzi na powyższe pytania same do mnie przyjdą... kiedyś... Wystarczyło cierpliwie poczekać.”

Czy czas uleczył rany? Nie – ale przyniósł odpowiedzi.

A co oferuje ta powieść poza wzruszeniami?
– wątek sensacyjny,
– rodzinne żale i tajemnicę sprzed lat,
– pięknie opisany, klimatyczny domek w Rogowie,
– morską bryzę, wiadro dorszy, przyjaźń
– i niezwykle subtelnie opisaną namiętność. 🌊🏡

To historia pełna emocji, światła i nadziei. O tym, że prawdziwa miłość nie zna granic – ani czasu, ani śmierci.

„Nie opuściłem Cię” zostawia w sercu ciepło i przypomina, że to właśnie miłość zapisuje nasze losy w gwiazdach i prowadzi nas przez życie. 🌌💜

Jak bardzo boli strata bliskiej osoby – tej, z którą porozumiewasz się bez słów, której mówisz „na dobre i na złe”. Osoby, która jest całym światem. Czy można się z tym pogodzić? Myślę, że jest to niezwykle trudne, jeśli naprawdę mówimy o stracie.

A co, jeśli ta osoba nigdy nas nie opuszcza? Jeśli czuwa – może nie fizycznie, ale jest obecna, i my to czujemy? Czy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1377
230

Na półkach:

Polecam!
Dobra lektura na wakacje, czas smutku i zwątpienia!
Czekam na ciąg dalszy!

Polecam!
Dobra lektura na wakacje, czas smutku i zwątpienia!
Czekam na ciąg dalszy!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
978
976

Na półkach:

Pięć lat temu Ania została wdową. Nadal bardzo tęskni za Hubertem, który zginął w wypadku. Postanawia przenieść się nad morze i zamieszkać w domku, który wspólnie kupili. Czy to dobra decyzja? Przekonajcie się sami...
Dawno nie czytałam takiej książki... Jest przepełniona nostalgią, smutkiem, ale też nadzieją. Ania wciąż tęskni za Hubertem, ich wspólne szczęście przekreślił wypadek, ale wielkie uczucie pozostało, kobieta czuje, że mąż jej nie opuścił, czuwa i wspiera. W domku nad Bałtykiem, który miał być ich wspólnym gniazdkiem, postanawia rozpocząć nowe życie. Od początku nie jest jednak spokojnie, ktoś próbuje ją zastraszyć. Na horyzoncie pojawiają się też dwaj panowie...
Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autor maluje nam obraz młodej kobiety, która doświadczyła wielkiej straty. Z każdej strony wybija wielkie uczucie, które połączyło Anię i Huberta. Jest to obraz bardzo subtelny, delikatny - jak okładka tej książki. Czuć tę miłość, tęsknotę, żal... Ale nie jest to tylko historia o stracie i godzeniu się z nią. To także opowieść o nowym początku, okraszona tajemnicą związaną z domem. Do tego klimat nadmorskiej miejscowości... Aż zachciało mi się smakowitego dorsza z nadmorskiej smażalni.
Jest tu dużo uczyć i emocji, trochę adrenaliny i niepokoju. Mi się obyczajowe oblicze Autora spodobało. Teraz czas sięgnąć po jego kryminały

Pięć lat temu Ania została wdową. Nadal bardzo tęskni za Hubertem, który zginął w wypadku. Postanawia przenieść się nad morze i zamieszkać w domku, który wspólnie kupili. Czy to dobra decyzja? Przekonajcie się sami...
Dawno nie czytałam takiej książki... Jest przepełniona nostalgią, smutkiem, ale też nadzieją. Ania wciąż tęskni za Hubertem, ich wspólne szczęście przekreślił...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
28
19

Na półkach:

Książka Nie opuściłem cię to przygoda która wciąga. Ja sam przeżywałem akcje, komentowałem w głowie wybory bohaterki i z ciekawością patrzyłem na rozwój wydarzeń. Czytając myślałem, kobieto co ty robisz, ogarnij się. Innym razem z ufnością patrzyłem na bohaterkę i jej współczułem.

To przyjemna lektura która pozwala na nieco zapomnienia i nawet pogrążenie się w marzeniach.
Doszły mnie słuchy że to książka która podobać się będzie kobietom, ale myślę że nie koniecznie, ja się świetnie z nią czułem.
Tomek wykonał dobrą pracę, podziwiałem bogate wyrażanie emocj i imyśli bohaterki. Mi już dawno by skończyły się pomysły i brakło języka a tu proszę, można!

Podoba mi się że wątki są zakończone że są wyjaśnione do końca. To jak budujesz zamek z klocków i wszystkie są na miejscu i żaden ci nie został
A chyba najbardziej podobała mi się postać Stasiakowej, wyobrażałem sobie jak wparowyluje do ciebie skoro świt z wiadrem dorszy, ot co!

Książka Nie opuściłem cię to przygoda która wciąga. Ja sam przeżywałem akcje, komentowałem w głowie wybory bohaterki i z ciekawością patrzyłem na rozwój wydarzeń. Czytając myślałem, kobieto co ty robisz, ogarnij się. Innym razem z ufnością patrzyłem na bohaterkę i jej współczułem.

To przyjemna lektura która pozwala na nieco zapomnienia i nawet pogrążenie się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
187

Na półkach: , , ,

✨Kolejny Booktour – kolejne emocje.✨

Tym razem chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat książki „Nie opuściłem Cię” autorstwa Tomasza Berewczyńskiego, wydanej przez Wydawnictwo Vectra.

Ankę poznajemy w momencie, gdy decyduje się na nowy start. Wyprowadza się z Piły, gdzie pracowała, by zamieszkać w domu, który ma dla niej szczególne znaczenie, ponieważ jest to jedyny element, łączący ją ze zmarłym mężem. Jest swoistym pomostem między dawnym życiem - bólem i radością tamtych dni. W nowym miejscu poznaje ludzi, zawiązuje przyjaźnie, z których może narodzić się coś więcej. Zaczyna w to wierzyć. Wtedy wydarza się coś,
co znów wprowadza w jej życie chaos i lęk o zdrowie oraz życie bliskiej osoby.
Czy Anka w końcu będzie mogła naprawdę zacząć od nowa? Jaki okaże się ten nowy początek?

Wylałam nad tą książką wiele łez. Uważam, że odbiór historii często zależy od momentu, w którym się z nią zetkniemy i od tego, czy jesteśmy gotowi ją poczuć i zrozumieć na głębszym poziomie.
Autor w niesamowity sposób porusza słowem i zdecydowanie zgadzam się z opiniami, które podkreślają, jak świetnie oddaje kobiecą perspektywę. Wiele scen mocno mnie poruszyło, szczególnie te, w których ukazane są uczucia głównych bohaterów. Listy Huberta do Anki są prawdziwym przejawem miłości - dokładnie tak postrzegam to uczucie.

Główna bohaterka budziła we mnie wiele emocji, nie zawsze tych pozytywnych. Nie jest ideałem, a jej decyzje niejednokrotnie przeczą logice, ale cenię takie postaci, ponieważ są dla mnie bardziej autentyczne. Momentami uderzała mnie jej lekkomyślność i skłonność do nadinterpretacji.

Zakończenie było zarówno zaskakujące, jak i satysfakcjonujące, gdyż sprawiło, że wcześniej niezrozumiałe elementy ułożyły się w spójną całość. Pozwoliło mi też lepiej zrozumieć to, co widziała Anka, a co wcześniej mi umykało. Lekkim zawodem okazało się dla mnie rozwiązanie zagadki anonimowych listów - liczyłam tutaj po prostu na większe zaskoczenie.

Autor ma lekkie pióro i potrafi malować słowem piękny obraz - pełen straty, nadziei i emocji. To była dla mnie bardzo poruszająca podróż, która na długo zostanie w mojej pamięci. Z pewnością sięgnę po inne książki autora. „Nie opuściłem Cię” to powieść, którą polecam wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej, szczególnie tej, która dotyka trudnych, ale ważnych emocji.

✨Kolejny Booktour – kolejne emocje.✨

Tym razem chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat książki „Nie opuściłem Cię” autorstwa Tomasza Berewczyńskiego, wydanej przez Wydawnictwo Vectra.

Ankę poznajemy w momencie, gdy decyduje się na nowy start. Wyprowadza się z Piły, gdzie pracowała, by zamieszkać w domu, który ma dla niej szczególne znaczenie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
417
417

Na półkach:

Zdecydowanie za rzadko sięgam po książki polskich autorów-- mężczyzn. Dziś przybywam do Was bowiem z perełką napisaną z wielką wrażliwością ❤️ Przed Wam powieść pt. " Nie opuściłem Cię"

Anna po wielu latach od śmierci ukochanego męża, postanawia zmienić swoje życie. Młodzi zaraz po ślubie kupili dom w Rogowie nad Bałtykiem, jednak okrutny los z nich zadrwił i nie zdążyli nacieszyć się mieszkaniem tam. Anna, jednak dojrzała już do podjęcia decyzji aby się wprowadzić tam i odciąć się od wszystkiego. Jej teściowa jednak namawia ją na sprzedaż domu. Anna się nie poddaje i wyjeżdża do Rogowa. Tam zdaje się wszystko toczyć jak powinno. Do czasu. Kobieta zaczyna znajdować pod drzwiami listy z groźbami, a raz prawie zostaje na padnięta a z opresji ratuje ją dwóch mężczyzn Mateusz i Emil... Na obydwu panach kobieta robi nie lada wrażenie jednak każdy z nich w jakiś sposób komplikuje sobie drogę do jej serca... A serce Anny zaczyna bić mocniej dla jednego z nich... Tego bardziej skomplikowanego 😉. I sama przez głupią wpadkę i oskarżenie o mało go nie straci. Mało tego Ania zaczyna całym sercem czuć w jakiś duchowy sposób obecność tragicznie zmarłego Huberta... Czemu tak się dzieje? Kto chce wypędzić Annę z Rogowa? Czy kobieta ma jeszcze szansę na szczęście i miłość? I czy morska kraina słońca i bursztynu to miejsce dla niej? Musicie koniecznie przeczytać tę powieść ❤️🌷 to must read na lato ❤️🫶

Piękna, nostalgiczna, z nutką tajemnic, zagadek książka, którą powinna przeczytać każda kobietka. Ja jestem wielką fanką książek osadzonych nad morzem, dlatego dodatkowo ukradła mi serce tym klimatem 🫶❤️ jestem oczarowana i zakochana ❤️🫶👑 Polecam 🌊⛱️🌊

Zdecydowanie za rzadko sięgam po książki polskich autorów-- mężczyzn. Dziś przybywam do Was bowiem z perełką napisaną z wielką wrażliwością ❤️ Przed Wam powieść pt. " Nie opuściłem Cię"

Anna po wielu latach od śmierci ukochanego męża, postanawia zmienić swoje życie. Młodzi zaraz po ślubie kupili dom w Rogowie nad Bałtykiem, jednak okrutny los z nich zadrwił i nie zdążyli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
530
529

Na półkach: ,

"Nie opuściłem Cię" to historia wielkiej miłości, w której bohaterowie stają się bezwolni wobec losu. I wcale nie w tym złym znaczeniu! Są sobie pisani! Jednakże los bywa przewrotny i okrutny. Anna traci męża zbyt szybko, zbyt gwałtownie, a jej sens życia odchodzi wraz z nim. Po kilku latach postanawia stawić czoła przeszłości i zamieszkać w domu nad morzem. W domu, który miał być ich miejscem na Ziemi!

Nowy etap w życiu miał przynieść spokój i nadzieję na przyszłość, tymczasem okazuje się, że ktoś bardzo, ale to bardzo nie życzy sobie obecności Anny w tym domu. Dziewczyna zostaje napadnięta.

Jej kolejne dni i tygodnie kręcą się wokół nowo poznanego przyjaciele, który ucierpiał w tym ataku, a także wokół mężczyzny, który znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu i skutecznie przegonił napastnika. Ktoś ją okłamuje, czy nowo poznanym mężczyznom warto zaufać?

Anna to typ kobiety mdlejącej. Dosłownie i w przenośni. Przez większość historii drażniła mnie swoim zachowaniem. Z jednej strony podejrzliwa i zlękniona, z drugiej już po jednym dniu znajomości odkrywa wszystkie karty dodatkowo snując domysły i wymysły na temat nowych znajomości. Głównie wymysły.

Kobieta jednocześnie cały czas czuje obecność męża... Jest ona irracjonalna a jednocześnie taka naturalna i oczywista. Czy miłość może trwać nawet po śmierci?

Duży plus dla autora za liryczny i piękny język, niektóre fragmenty wręcz porywają!
Mimo niechęci do Anny i potwierdzonych podejrzeń co do fabuły, na końcu autor jednak mnie zaskoczył! 🧡 No i duży plus za bardzo przyjemną scenę miłosną! 🧡 To był miło spędzony czas, dziękuję!

"Nie opuściłem Cię" to historia wielkiej miłości, w której bohaterowie stają się bezwolni wobec losu. I wcale nie w tym złym znaczeniu! Są sobie pisani! Jednakże los bywa przewrotny i okrutny. Anna traci męża zbyt szybko, zbyt gwałtownie, a jej sens życia odchodzi wraz z nim. Po kilku latach postanawia stawić czoła przeszłości i zamieszkać w domu nad morzem. W domu, który...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
4

Na półkach:

Witajcie serdecznie zapraszamy do zapoznania się z następną pozycja mojego ulubionego pisarza Tomasza cudowna wzruszająca historia życia i śmierci miłości i tęsknocie zawiści i wybaczenia Kobiety i Mężczyzny tego który już nie żyje i ten obecny mega się dzieje zapraszam czytajcie mega się dzieje Agnieszka ♥️🫶👍📖

Witajcie serdecznie zapraszamy do zapoznania się z następną pozycja mojego ulubionego pisarza Tomasza cudowna wzruszająca historia życia i śmierci miłości i tęsknocie zawiści i wybaczenia Kobiety i Mężczyzny tego który już nie żyje i ten obecny mega się dzieje zapraszam czytajcie mega się dzieje Agnieszka ♥️🫶👍📖

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
457
447

Na półkach:

Wierzycie w sny?Przeczucia?

Miłość ta jedyna ,piękne plany,wspólne marzenia i okrutne życie, które odbiera to wszystko w jednej chwili.Pozostaje ból ,pustka,ogromna tęsknota ,wspomnienia i sny….

Piękna chociaż bolesna historia ogromnej straty,próby posklejania życia na nowo,życia,które już nigdy nie będzie takie samo.Życia ,które ma gorzki posmak….i to zakończenie,które wzrusza….które sprawia, że pojawia się delikatny uśmiech….a tytuł nabiera zupełnie innego znaczenia.

Wierzycie w sny?Przeczucia?

Miłość ta jedyna ,piękne plany,wspólne marzenia i okrutne życie, które odbiera to wszystko w jednej chwili.Pozostaje ból ,pustka,ogromna tęsknota ,wspomnienia i sny….

Piękna chociaż bolesna historia ogromnej straty,próby posklejania życia na nowo,życia,które już nigdy nie będzie takie samo.Życia ,które ma gorzki posmak….i to zakończenie,które...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
844
840

Na półkach:

Tytuł: "Nie opuściłem Cię"
Autor: @tom_pierwszy
Data premiery: 07.03.2025r.
Wydawnictwo: @wydawnictwo_vectra

Sny.
Często Wam się śnią?
Pamiętacie je?
.
.
.
Tomek Brewczyński.
Znamy się już prawie pięć lat!🥰 Czytuje jego książki od samych początków jego twórczości. Pióro Tomka nieustannie się zmienia. Tym razem miałam okazję poznać go w wersji obyczajowej.
Jak poszło?
Sprawdźcie!
.
.
Poznałam Annę, Huberta, Mateusza, Emila i Maję.
Anna cierpi po utracie swojego męża. Chociaż minęło pięć lat, ona ciągle za nim tęskni. Hubert pojawia się w jej snach i ciągle ją zapewnia, że jej nie opuścił. Kobieta postanawia przeprowadzić się z Piły do Rogowa nad morze, gdzie miała zamieszkać kiedyś z mężem. Tam.. poznaje Mateusza. Początkowo myślałam, że między nimi jest chemia, ale chyba źle odczytałam ich intencje :p Bo kiedy pojawił się Emil to Anna stanęła na rozdrożu. Ledwo co się przeprowadziła, a tu poznała dwóch interesujących mężczyzn, a trzeci ciągle pojawia się w jej snach.
Jak to wszystko się zakończy?
Koniecznie musicie to sprawdzić!
.
.
Autor stworzył świetną historię. Nie mogłam się od niej oderwać. Byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów, dlaczego Hubert jest tutaj tak ważną postacią, chociaż już dawno nie żyje? Dlaczego Anna ciągle go słyszy? Kim staną się dla niej nowo poznani mężczyźni? Tego wszystkiego dowiecie się z nowej powieści Tomasza Brewczyńskiego!
.
Współczułam kobiecie. Nawet nie chce sobie wyobrażać tego bólu po stracie najbliższej jej osoby... przecież mieli wspólne plany, wspólną przyszłość... przecież chcieli założyć rodzinę...
A teraz Annie pozostała pustka.
.
.
Koniec tej książki mnie rozczulił. Zakręciła mi się nawet łezka w oku. Lubię takie historie.
Lubię, kiedy książka jest prawdziwa.
Lubię, kiedy bohaterowie siedzą w mojej głowie, chociaż już dawno skończyłam ją czytać...
.
Taka właśnie jest powieść Tomka - zostaje na długo w pamięci 🧡
.
.
.
Kochani czytajcie!
Warto 🧡
.
A Tobie Tomku gratuluję nowej odsłony siebie :)

Tytuł: "Nie opuściłem Cię"
Autor: @tom_pierwszy
Data premiery: 07.03.2025r.
Wydawnictwo: @wydawnictwo_vectra

Sny.
Często Wam się śnią?
Pamiętacie je?
.
.
.
Tomek Brewczyński.
Znamy się już prawie pięć lat!🥰 Czytuje jego książki od samych początków jego twórczości. Pióro Tomka nieustannie się zmienia. Tym razem miałam okazję poznać go w wersji obyczajowej.
Jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
21
17

Na półkach:

"Nie opuściłem Cię". Choć w jednej chwili runął nasz cały świat.
Wszystkie nasze plany. Nasza radość i wymarzona przyszłość w niedawno zakupionym domku nad morzem. Byliśmy młodzi, szaleńczo zakochani. Pewni, że mamy przed sobą całe życie.

"Nie opuściłem Cię" to słowa, które słyszy Ania. Czy to tylko senny majak stęsknionej duszy? A może zapewnienie, które ma szansę się spełnić?

Wypadek. Jeden moment. Uświadamia jak kruche jest życie
i że zbyt często odkładamy na później to, co najważniejsze.

Nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo poczułam więź z bohaterką. Dałam się ponieść na fali słów Autora, który tak pięknie rozumie kobiecą duszę.
Taką która cierpi, tęskni i rozpamiętuje...
Taką, która pragnie wydostać się z klatki swojego bólu i zacząć znowu żyć. Oddychać, doświadczać, kochać i się śmiać...
Taką, która plącze się w domysłach i niedopowiedzeniach. Tworzy własne wizje...
Taką, która jest przerażona i która się obwinia...
A także taką, która potrafi być bezbrzeżnie szczęśliwa
i spełniona.

To nie tylko opowieść o cierpieniu po stracie najkochańszej osoby. To historia dająca nadzieję, że życie które nadal trwa, samo dopisze ciąg dalszy. A czas najlepiej uświadamia, że wszystko dzieje się po coś.
To także opowieść o przyjaźni. Ciepła, sentymentalna podróż pozwalająca poznać tajemnice z przeszłości.
Dzięki niej jeszcze bardziej doceniłam to, co mam.
Łzy, które popłynęły, podziałały oczyszczająco i uskrzydlająco.
Dały mi wiarę i nadzieję, że po deszczu zawsze wychodzi słońce.

"Nie opuściłem Cię". Choć w jednej chwili runął nasz cały świat.
Wszystkie nasze plany. Nasza radość i wymarzona przyszłość w niedawno zakupionym domku nad morzem. Byliśmy młodzi, szaleńczo zakochani. Pewni, że mamy przed sobą całe życie.

"Nie opuściłem Cię" to słowa, które słyszy Ania. Czy to tylko senny majak stęsknionej duszy? A może zapewnienie, które ma szansę się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
183
97

Na półkach:

W ramach #btnieopuscilemcie u @books_in_blood1 czyli #czytamzduchem miałam niesamowitą przyjemność przeczytać fantastyczną książkę, którą można zakwalifikować powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym.
Jest przyjaźń i miłość, wątki kryminalne, tajemnica, opisy przyrody i najważniejsze książka ma szczęśliwe zakończenie.
Od połowy książki kusiło mnie by zobaczyć jakie jest zakończenie i czy to co mi chodzi po głowie się tam znajduje. Sprawdźcie sami gorąco polecam książkę @tom_pierwszy "Nie opuściłem cię"

W ramach #btnieopuscilemcie u @books_in_blood1 czyli #czytamzduchem miałam niesamowitą przyjemność przeczytać fantastyczną książkę, którą można zakwalifikować powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym.
Jest przyjaźń i miłość, wątki kryminalne, tajemnica, opisy przyrody i najważniejsze książka ma szczęśliwe zakończenie.
Od połowy książki kusiło mnie by zobaczyć jakie jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
699
690

Na półkach:

Przeczucie, przeznaczenie...
Jedno przypadkowe spotkanie.
Wielka miłość, choć nie przez wszystkich akceptowana.
Daleko idące plany na przyszłość.

Pięknie to brzmi. Niestety ten sam los, który ich tak nagle połączył, równie gwałtownie ich rozdzielił.
Ogromny ból i żal do świata.

Pięć długich lat rozłąki.
Wystarczy! Muszę ruszyć do przodu! On by tego chciał.

Anna pakuje swoje życie, zamyka drzwi do trudnej przeszłości i przeprowadza się do małej, nadmorskiej miejscowości.
To miał być ich wspólny kawałek świata.
Czy kobiece uda się poukładać wszystko od nowa w miejscu pełnym wspomnień i poczucia, że ukochany nadal tam jest?

To niezwykle emocjonalna historia. Amplituda silnych doznań. Nawet jak to piszę mam ciarki na plecach. To opowieść o prawdziwej miłości, okupionej ogromnym bólem po starcie i dojmującą tęsknotą. Jednocześnie to walka o siebie, próba posklejania roztrzaskanych okruchów życia. Rysy pozostaną na zawsze, ale mocny klej w postaci odpowiednich ludzi wokół może zdziałać cuda.

Na pierwszy plan wychodzi miłość partnerska, ale nie zapominajmy o tej pierwotnej miłości rodzicielskiej. Niestety czasem może być toksyczna i wywoływać więcej zła niż dobra.

Nadmorska aura tworzy klimatyczne tło dla opowiedzianych wydarzeń.

Czytajcie, polecam!

Przeczucie, przeznaczenie...
Jedno przypadkowe spotkanie.
Wielka miłość, choć nie przez wszystkich akceptowana.
Daleko idące plany na przyszłość.

Pięknie to brzmi. Niestety ten sam los, który ich tak nagle połączył, równie gwałtownie ich rozdzielił.
Ogromny ból i żal do świata.

Pięć długich lat rozłąki.
Wystarczy! Muszę ruszyć do przodu! On by tego chciał.

Anna pakuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
492
492

Na półkach: , ,

Słaba pozycja. Szkoda by mi było czasu na czytanie. Na przesłuchanie w tle była w sam raz.

Słaba pozycja. Szkoda by mi było czasu na czytanie. Na przesłuchanie w tle była w sam raz.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
858
283

Na półkach:

Czy da się pogodzić z przeszłością i pozwolić sobie na nowe życie?
Na to pytanie stara się odpowiedzieć Tomasz Brewczyński autor powieści "Nie opuściłem Cię".
Anna, po pięciu latach żałoby po tragicznie zmarłym mężu, postanawia rozpocząć nowe życie. Przeprowadza się do domu w nadmorskim Rogowie, który miał być ich wspólnym marzeniem. Na miejscu odczuwa jeszcze silniejszą obecność Huberta i wraca do wspomnień. Poznaje dwóch mężczyzn, którzy odciskają piętno na jej sercu, a tajemnice przeszłości zaczynają wpływać na jej codzienność. Czy któryś z nich pomoże jej odnaleźć szczęście? Jakie sekrety skrywa dom i co naprawdę stało się z jej mężem?

Są powieści, które czytamy szybko, pochłaniamy w pośpiechu, by poznać zakończenie. Są też takie, które zmuszają nas do zatrzymania się, delektowania się każdym słowem. Ta książka bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii.

Historia Anny to opowieść pełna bólu, straty i prób pogodzenia się z przeszłością. To nie tylko historia miłości – tej utraconej, tej, która być może czeka za rogiem – ale przede wszystkim opowieść o przełamywaniu trudów, o dojrzewaniu do nowego rozdziału w życiu. Autor z niesamowitą wrażliwością oddaje emocje bohaterki, malując słowem obrazy tak żywe, że ma się wrażenie, jakby samemu spacerowało się brzegiem Bałtyku, czując wiatr we włosach i ciężar wspomnień na sercu.

Autor powoli buduje napięcie, odsłaniając sekrety te obecne i z przeszłości. Każda strona niesie nowe emocje – wzruszenie, smutek, nadzieję, a nawet momenty radości. Bohaterowie są dojrzali, prawdziwi, pełni życia i swoich własnych historii, które czynią ich jeszcze bardziej autentycznymi. Nawet postaci drugoplanowe, jak teściowa Anny, budzą silne emocje – od frustracji po współczucie.

To książka, której nie chciałam kończyć. Wiedziałam, że będzie dobra, ale nie spodziewałam się, że trafi tak głęboko do mojego serca. To nie jest zwykła opowieść – to historia, która się zagnieżdża w duszy i zostaje tam na długo. Poruszyła mnie tym bardziej, że sama mam to szczęście kochać i być kochaną przez lata, a myśl o utracie tej miłości była dla mnie nie do zniesienia. Mężu, wiem że to czytasz :) Kocham Cię ❤️

Autor ma dar – nie tylko do kreowania poruszających historii, ale przede wszystkim do pisania w sposób, który sprawia, że książka staje się czymś więcej niż tylko lekturą. To przeżycie, które zostaje z czytelnikiem. Po zakończeniu tej powieści wiedziałam jedno – muszę mieć ją na półce w papierowej wersji. A jeśli autor zdecyduje się napisać kolejną obyczajową historię, sięgnę po nią bez wahania.

To książka, którą się nie tylko czyta – to książka, którą się czuje!

Czy da się pogodzić z przeszłością i pozwolić sobie na nowe życie?
Na to pytanie stara się odpowiedzieć Tomasz Brewczyński autor powieści "Nie opuściłem Cię".
Anna, po pięciu latach żałoby po tragicznie zmarłym mężu, postanawia rozpocząć nowe życie. Przeprowadza się do domu w nadmorskim Rogowie, który miał być ich wspólnym marzeniem. Na miejscu odczuwa jeszcze silniejszą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
166

Na półkach:

Muszę przyznać, że to pierwsze spotkanie z twórczością autora...
Ale od początku...
Gatunek to literatura obyczajowa, romans ale z zagadką w tle...
Bo kto podkłada koperty w pogróżkami Annie ... Wdowie, która po 5 latach od wypadku w którym zginął Hubert, postanowiła zamieszkać w ich wymarzonym domku nad morzem... Już pomijając fakt, że była teściowa jej nie znosi... Wytyka wszystkie błędy... Wszystkie niedoskonałości... To jeszcze jest przeciwniczką zatrzymania tego domu... A na miejscu zaczynają pojawiać się tajemnicze koperty...
***Zo­staw dom w spo­ko­ju i wynoś się stąd!***
Kto chciał się jej pozbyć z tego uroczego domku? Czy kryje się w nim jakaś tajemnica? Kto jest w to zaplątany? Może to teściowa?
Na drodze Anny staje Mateusz, który od pierwszej chwili zaskarbił sobie jej przyjaźń... I tylko przyjaźń... Ale czy oboje mają taki sam stosunek do tego? I oczywiście Emil... Architekt z Wrocławia ... Co takiego ma ten Emil, że zawrócił w głowie Annie? Czy to on jest autorem tych tajemniczych pogróżek? Co zdążyło się 5 lat temu? Co połączyło ich drogi? I dlaczego Anna tak mocno wyczuwa obecność Huberta?
Świetna książka...
Cieszę się że miałam przyjemność poznać autora... I z ogromną przyjemnością sięgnę po pozostałe książki...
Polecam

Muszę przyznać, że to pierwsze spotkanie z twórczością autora...
Ale od początku...
Gatunek to literatura obyczajowa, romans ale z zagadką w tle...
Bo kto podkłada koperty w pogróżkami Annie ... Wdowie, która po 5 latach od wypadku w którym zginął Hubert, postanowiła zamieszkać w ich wymarzonym domku nad morzem... Już pomijając fakt, że była teściowa jej nie znosi......

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
346
344

Na półkach:

Kochani, ciekawi Was co stanie się, gdy autor kryminałów i thrillerów napisze poruszający obyczaj? Zapraszam na kilka słów na ten temat ✨🌊
🌊Mieszkam nad morzem. Od zawsze. Dlatego gdy czytam książki o morzu jakoś mi tak miło. Ciepło. Sentymentalnie. Ale przecież to nie książka o mnie 🫣🤭 Anna, z wielką raną w sercu. Straciła ukochanego męża w wypadku samochodowym. Wracał z ich nowo zakupionego domku w nadmorskim Rogowie. Cierpienie, nieustanne odtwarzanie wspólnych chwil, brak motywacji do codziennego życia...nawijanie na rolkę ciągle tej samej kliszy. Stop. Przecież tak nie można cały czas. Rana...ona się nie zagoi, pewnie nigdy. Ale my musimy...się zagoić? No tak, bo życie jednak trwa. Słońce nie zapłacze nad naszą tragedią. Dziecku nagle nie przestaną smakować lody truskawkowe , bo my mamy rozdartą duszę. Nie. Anna nie ma dzieci. To tylko moje porównanie, gdyż zawsze jak się cóż złego nam dzieje dziwimy się ( bynajmniej ja), że świat nadal może się śmiać...jak to wymyślone dziecko z truskawkowym lodem.
🌊Decyzja. Anna przeprowadza się do Rogowa. Teściowa nie może tego znieść. Uważa, że to przez ten dom zginął Hubert. Bo zamiast pracować, remontował...i wracając zginął. Ale kobieta już postanowiła. Tam, gdzie poznała miłość swojego zycia, tam gdzie ją straciła. Tam właśnie będzie budziła się i zasypiała każdego dnia. Przyjeżdża. Wiadomo fala wspomnień i bólu spada niczym urwana chmura ☁️ z deszczem. Nie podda się. Bo czuje, że właśnie w tym miejscu duch jej zmarłego męża utkał dla niej nowe życie....
🌊Poznaje Mateusza. Przystojnego blondyna, z którym od razu nawiązuje przyjacielskie stosunki. Elegancki, szarmancki. Niestety 🥺 za chwilę zdarzy się wypadek... oboje zostają napadnięci przez nieznanego intruza, ratuje ich znajdujący się w pobliżu mężczyzna, a Mateusz trafia do szpitala z poważnymi obrażeniami. Anna dostaje tajemnicze szare koperty z pogróżkami....
Zauważa je w tutejszym sklepie, gdzie wszyscy robią zakupy, a sklepowa wie i widzi wszystko.
🌊 Tajemniczy bohater okazuje się być....niezmiennie podobnym do Huberta. Jego aura, otoczka wręcz szokuje Annę. Emil, jednak jest dość tajemniczy. Nie ma za wiele czasu na spotkania, jednak czuć jego zainteresowanie naszą bohaterką. Szare koperty nadal przychodzą....Mateusz leży w szpitalu....
Co tu się dzieje ? Kim jest Emil ?
🌊 Kochani, to co zasługuje na uznanie to styl pisania Tomka. On tak pięknie wnika w duszę. Mistycyzm, tak mogę opisać jego słowa...artyzm słowny, niczym ogień w kominku rozgrzewa i daje nadzieję. To jest właśnie tak jakby siedzieć przy tym kominku w ciepłych skarpetach z kubkiem gorącej czekolady. Cozy. Spokój. Pewność, że nic złego się nie stanie. Że świat jest piękny. Tak pisze Tomasz. Ale nie. Tu jest też napięcie, niepokój. Ktoś chce skrzywdzić Annę. Uwielbiam podwyższanie skali emocji, poprzez rzucanie krótkich zdań typu " nie wiedziała, że już go nie zobaczy..." Wtedy wiemy, że coś się złego wydarzy... co sprawia, że książki nie da się odłożyć.
🌊 Nadmorski klimat dodaje niesamowitego uroku, gdzie wszystko może się zdarzyć. I się zdarza. Momentami historia przypomniała mi o jednym z moich ukochanych filmów "Domek nad jeziorem "( listy od zmarłego ). To co autor zaserwował nam na koniec.. chusteczki obowiązkowe. Ja naprawdę mam mocne nerwy, ale gdy czytam takie sceny, płaczę... no nie da się inaczej. To zakończenie zostaje w mojej głowie na zawsze. Jest pieczęcią. Pewnością, że można wypłynąć z najgłębszej toni. I żyć. Pełnią oddechu. Uśmiechać się.
Tomku, stworzyłeś przepiękną historię. Masz niezwykły dar poruszania ludzkich dusz. Wzbudzasz emocje. Jesteś artystą. Artystą słów. Dziękuję, że mogę być patronką tak przejmującej historii. 🫶🫶🫶

Kochani, ciekawi Was co stanie się, gdy autor kryminałów i thrillerów napisze poruszający obyczaj? Zapraszam na kilka słów na ten temat ✨🌊
🌊Mieszkam nad morzem. Od zawsze. Dlatego gdy czytam książki o morzu jakoś mi tak miło. Ciepło. Sentymentalnie. Ale przecież to nie książka o mnie 🫣🤭 Anna, z wielką raną w sercu. Straciła ukochanego męża w wypadku samochodowym. Wracał z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
526
507

Na półkach: ,

Stoję na plaży. Moje stopy muska przybrzeżna fala. Zatapiają się w wodzie, by następnie wessał je mokry piach…

Spaceruję brzegiem morza. Szum fal koi moje emocje, uspokaja mój umysł. Układam w głowie rozpoczęte wątki oraz próbuję rozwikłać zagadki...

Rogowo, nadmorska miejscowość nad Bałtykiem staje się miejscem akcji najnowszej książki autorstwa Tomasza Brewczyńskiego.

Łzy i smutek stają się nieodzownym towarzyszem Anny. Nie było tak zawsze, jednak jedna chwila, jeden moment zmienia wszystko.

Anna, główna bohaterka potrzebowała pięciu lat, by po tragicznych wydarzeniach, wyjść ze szkatułki pełnej przygnębienia. Najpierw nieśmiało, z lękiem uchyliła wieko. By później, gdy nabrała pewności, że nic jej nie grozi, z rozmachem otworzyła ją szeroko i… wyszła na świat. Czy dobrze zrobiła? Czy obecny świat jest na nią gotowy? Czy ona może się w nim czuć bezpiecznie?

Tomasz Brewczyński kolejny raz zaprosił mnie to cudownej podróży czytelniczej na kartach swojej najnowszej książki. To jest coś nowego. Ta historia nie jest rasowym kryminałem. To powieść obyczajowa pełna emocji o stracie i tęsknocie, o poszukiwaniu szczęścia i miłości…

Ogrom emocji emanujących z kart tej opowieści spowodował, że musiało się to stać. Przerwa w czytaniu i kolejny spacer brzegiem morza. Potrzebowałem tego. Dziękuję losowi, że mam tę możliwość. Szedłem szybkim krokiem. Wiatr wiał mi w twarz wydmuchując z mojego ciała cały gniew. Na siebie. Na bohaterów. Na los...

Obcowanie z tą książką było dla mnie trochę jak wyjście ze strefy własnego komfortu. Zmierzyłem się z własnymi uczuciami. Poddawałem weryfikacji swój ogląd na miłość, na przyjaźń, na życie… I choć nie zawsze jest bajkowo i kolorowo to autor daje nam nadzieję. Chwyćmy ją. Dajmy się ponieść ku dobru i miłości. Dzielmy się nimi…

W trakcie lektury książki, pojawiało się w mojej głowie kilka wątpliwości. Na szczęście były bezzasadne. Autor wszystko po kolei wyjaśniał, odkrywał przede mną te moje niejasności, by na końcu dać mi pełen obraz losów bohaterek i bohaterów. Dlatego spokojnie, czytaj, cierpliwie przemieszczaj się przez karty opowieści, a zrozumiesz...

... że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Stoję na plaży. Moje stopy muska przybrzeżna fala. Zatapiają się w wodzie, by następnie wessał je mokry piach…

Spaceruję brzegiem morza. Szum fal koi moje emocje, uspokaja mój umysł. Układam w głowie rozpoczęte wątki oraz próbuję rozwikłać zagadki...

Rogowo, nadmorska miejscowość nad Bałtykiem staje się miejscem akcji najnowszej książki autorstwa Tomasza...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
11

Na półkach:

Przepiękna i niezwykle emocjonująca opowieść o miłości przełamującej granice czasu i
zdarzeń, sile lojalności i prawdziwej przyjaźni, ale i dojmująco mrocznych odsłonach ludzkich charakterów, motywacji i postaw. Doskonale poprowadzona narracja przenosi nas w klimat kameralnej nadmorskiej miejscowości, do stworzonego przez bohaterów w ich najlepszych latach azylu, w którym niespodziewanie rozgrywają się dramatyczne sceny. Wiele jest w niej głębokiej prawdy i nietuzinkowych spostrzeżeń na temat cichej walki o samostanowienie i dochowanie pamięci komuś, kto był i jest najważniejszy, podnoszenia się z gruzów i przebudowywania po traumie, która wydawała się końcem świata i niegasnącej nadziei na lepsze jutro wbrew wszelkim przeciwnościom. Radość z poznawania nowych osób i urządzania własnego miejsca na ziemi, płynące z nawiązywanych relacji moc i inspiracja do zmian, ożywczy powiew i jednocześnie potencjalne zagrożenie. Rosnące napięcie, strach, mnożące się pytania i ulga, czasem zwodnicza, a innym razem prawdziwa. Nieoczywiste wybory i przewidywania. Wielka tęsknota, tkliwość, czułość, intrygi, tajemnice, brutalność, zakłamanie i zwyczajna podłość. Paradoksy rzeczywistości. Mistrzowska fabuła, wyrafinowany język, wrażliwość i uważność na detale. Odważna i pełna determinacji kontynuacja przerwanych obietnic. Nic nie jest oczywiste, przeczucia i dotyk świata pozazmysłowego w niewytłumaczalny sposób stają się coraz bardziej namacalne, aż do absolutnie nieprzewidywalnego finału. Znajdziecie tu płomienny romans i kryminalny dreszcz, finezyjnie połączone z wnikliwym studium ludzkiej psychiki i błyskotliwym humorem. Gorąco polecam tę niezwykłą książkę, która dostarczy Wam wielu wzruszeń i refleksji, zachwyci, podniesie na duchu i da wiarę w to co ukryte i pozornie niemożliwe. A jeśli już od dawna nic Was nie poruszyło i nie chwyciło mocno za serce, ta powieść z pewnością to uczyni.

Przepiękna i niezwykle emocjonująca opowieść o miłości przełamującej granice czasu i
zdarzeń, sile lojalności i prawdziwej przyjaźni, ale i dojmująco mrocznych odsłonach ludzkich charakterów, motywacji i postaw. Doskonale poprowadzona narracja przenosi nas w klimat kameralnej nadmorskiej miejscowości, do stworzonego przez bohaterów w ich najlepszych latach azylu, w którym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
783
783

Na półkach:

Jedna chwila potrafi zniszczyć spokojną codzienność. Ból wypala od środka i zdaje się, że wszystko skończone, że nigdy nie będziemy szczęśliwi. Łzy i smutek przysłaniają cały świat. Gdyby tak można było w szczelnej puszce zamknąć wszystkie rozczarowania i niepowodzenia... Ale przecież nawet w najciemniejszej godzinie pozostaje wybór i droga przyszłości. Zmiana zawsze jest możliwa i nigdy nie wiemy co przyniesie nowy dzień. Odnajdywanie siebie to przygoda do końca dni.

Spokojne życie zmącone dramatycznymi zdarzeniami. Emocje głęboko zepchnięte na dno serca doskwierają. Anna przyjmuje to co ofiaruje los i życie z dnia na dzień, ale nadchodzi moment, że trzeba się rozliczyć z przeszłością. Porzucić ciążący bagaż i dać się ponieść fali życia. Wyjeżdża tam gdzie szum morza daje ukojenie i przywołuje szczęśliwe chwile oraz tęsknotę za tym co utracone. Przenika samotność pośród wielu spraw.

Tomasz Brewczyński zabiera nas w subtelną podróż pełną życiowych emocji. Na końcu wędrówki pozostawiając z ważnym przekazem.
Powieść obyczajowa otulajaca nadzieją i ciepłem, które oplatają niczym puszysty kocyk. Ociekająca wrażliwością i wzruszeniami.
O sile miłości, tęsknocie, poszukiwaniu siebie i nowej drogi spełnienia. Uwiedzie fabułą, dostarczy wielu przeżyć. Rozterek i pragnień.
To historia o utracie i sposobach na radzenie sobie z pustką po kimś kto był, a teraz uporczywie go nie ma. Porusza tematy uniwersalne i głęboko ludzkie.

Życiowe drogi. Tysiące ścieżek i korytarzy. Jedne wybieramy sami, na inne kieruje nas los. W życiu nie ma przypadków, jest przeznaczenie, które krok po kroku nas prowadzi. Każda sytuacja, każda osoba pojawia się w naszym życiu w jakimś celu. Kształtują nas te spotkania, czy tego chcemy, czy nie. Zamieniają szarą rzeczywistość w kolorowe chwile i zmieniają nasze życie bezpowrotnie. Jedni zostają na zawsze, drudzy odchodzą, pozostawiając rozdzierający ból.
Pośród codzienności odwiedza nas dobre i złe, ale to my naszą postawą i myślami popychamy to koło życia, aby dalej się obracało z optymizmem i odnawianymi nadziejami, aby w końcu dotarło do nas to na co zasługujemy. A zasługujemy na najlepsze.
Wystarczy wyjść z pudełka wspomnień i poddać się prawdziwym emocjom. Poczuć szczęście pomimo życiowych przeciwności.

Odnajdziecie w tej opowieści wiarę , że warto czekać na to co wciąż przed nami. Z każdej trudnej sytuacji jest wyjście, a miłość to najpiękniejsze co możemy podarować drugiemu człowiekowi.

Polecam bardzo. Czytajcie!

Jedna chwila potrafi zniszczyć spokojną codzienność. Ból wypala od środka i zdaje się, że wszystko skończone, że nigdy nie będziemy szczęśliwi. Łzy i smutek przysłaniają cały świat. Gdyby tak można było w szczelnej puszce zamknąć wszystkie rozczarowania i niepowodzenia... Ale przecież nawet w najciemniejszej godzinie pozostaje wybór i droga przyszłości. Zmiana zawsze jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
3

Na półkach:

Nie wiem, co napisać o tej książce... jest po prostu słaba...

Nie wiem, co napisać o tej książce... jest po prostu słaba...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1839
1824

Na półkach: , , ,

"Nie opuściłem cię" Tomasza Brewczyńskiego to książka, która niestety mnie rozczarowała. Opis zapowiadał pełną emocji historię o radzeniu sobie ze stratą i poszukiwaniu nowego początku, ale w rzeczywistości otrzymałam powieść pełną schematów, klisz i banalnych rozwiązań fabularnych.

Anna, główna bohaterka, powinna budzić emocje – współczucie, wzruszenie, może nawet podziw dla jej odwagi w mierzeniu się z przeszłością. Tymczasem jej losy śledziłam z obojętnością, bo narracja nie była w stanie wzbudzić we mnie żadnego głębszego zaangażowania. Wątek tajemnicy, która miała dodać historii napięcia, okazał się przewidywalny, a relacje bohaterki z nowo poznanymi mężczyznami sprawiały wrażenie wymuszonych i sztampowych.

Największym problemem tej książki jest to, że opiera się na emocjach, których po prostu nie czułam. Wszystko wydawało się płaskie, podane w oczywisty sposób, pozbawione subtelności i głębi. Nawet malownicza sceneria nadmorskiego Rogowa nie była w stanie uratować tej historii. Zamiast poruszającej opowieści o miłości, stracie i nowych szansach, dostałam przewidywalną historię, którą zapomnę równie szybko, jak ją przeczytałam.

"Nie opuściłem cię" Tomasza Brewczyńskiego to książka, która niestety mnie rozczarowała. Opis zapowiadał pełną emocji historię o radzeniu sobie ze stratą i poszukiwaniu nowego początku, ale w rzeczywistości otrzymałam powieść pełną schematów, klisz i banalnych rozwiązań fabularnych.

Anna, główna bohaterka, powinna budzić emocje – współczucie, wzruszenie, może nawet podziw...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to