rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki W drodze

Średnia ocen
6,9 / 10
4287 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
113
13

Na półkach:

Kolejne wielkie rozczarowanie amerykańską prozą powojenną. Legenda tej książki, jak i paru innych słabizn jak Paragraf 22, pokazuje jak gigantyczny wpływ ma amerykańska popkultura na opinię światową. Paru opiniotwórczych mądrali okrzyknęło "W drodze" książką kultową, a świat połknął to jako dogmat. Tymczasem dostajemy rozwlekłą relację z pijackich eskapad paru irytujących gamoni, które ktoś nazwał później wielkim manifestem wolności. Brnąc przez nie kończące się perypetie bohaterów możemy co najwyżej zadumać się nad wielką ułudą ideałów jakie wtedy panowały, mądrzejsi o te parędziesiąt lat. Zmęczyłem tą książkę z najwyższym trudem.

Kolejne wielkie rozczarowanie amerykańską prozą powojenną. Legenda tej książki, jak i paru innych słabizn jak Paragraf 22, pokazuje jak gigantyczny wpływ ma amerykańska popkultura na opinię światową. Paru opiniotwórczych mądrali okrzyknęło "W drodze" książką kultową, a świat połknął to jako dogmat. Tymczasem dostajemy rozwlekłą relację z pijackich eskapad paru irytujących...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

"7 lat w podróży opisane w 3 tygodnie? Kiedyś podróżowałem 3 tygodnie i opisuje to od 7 lat" ;)

"7 lat w podróży opisane w 3 tygodnie? Kiedyś podróżowałem 3 tygodnie i opisuje to od 7 lat" ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
150
150

Na półkach:

trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym te Stany poznać, właśnie dzięki wyobraźni. chuja! trzeba jednak będzie jechać.

myślę, że z tych waletowych tripów można by zrobić kilka tomów "w drodze", ładnie to wszystko przedstawić, nakreślić, tak by dla czytelników spoza USA książka stała się wręcz przewodnikiem bez ilustracji.

trochę żal mi Dean'a, był takim typowym RollingStonem, toczył się po tych Stanach i Meksyku i nigdzie nie umiał zapuścić korzenia. niby ojca szukał. znam jemu podobnych, może nie tak światowych, ale za to płodnych. za 500+ się bujają po mieście.

tak się zastanawiałem (bo muszę przyznać, że lubię podróżować) jak zrobić taki trip w mojej rzeczywistości. otóż można. po Europie. trzeba by tylko samochodu, worka pieniędzy na benzynę oraz na opłaty autostradowe. chyba że można by na stopa, ale nie wiem czy moim wieku poradziłbym sobie z takim dyskomfortem.

fajnie się czytało i mega mi się podobało mimo tego całego, pieprzonego hype'u. teraz, gdy mam już w głowie całą tą historię, zobaczę sobie film i porównam swoje wyobrażenie do tego co zaproponował reżyser.

trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
10

Na półkach:

Historia o tym, jak to jeżdżą sobie w tę i we w tę po tej olbrzymiej Ameryce, a Dean wciąż się poci, czochra po brzuchu i pieprzy farmazony.

Historia o tym, jak to jeżdżą sobie w tę i we w tę po tej olbrzymiej Ameryce, a Dean wciąż się poci, czochra po brzuchu i pieprzy farmazony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
65
52

Na półkach:

Chaotyczna, dzika i pełna energii. Nie każdemu się spodoba, ale jeśli złapie klimat wolności i buntu, to wciąga bez reszty. Kultowa.

Chaotyczna, dzika i pełna energii. Nie każdemu się spodoba, ale jeśli złapie klimat wolności i buntu, to wciąga bez reszty. Kultowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
133
73

Na półkach:

Książka co najpierw pomęczyła, potem wciągnęła, złapała za gardło, serce, zmęczyła oczy późną porą i wsiąknęła gdzieś głęboko i zostanie tam po niej ślad na długo.

Zaraz sięgnęłam po poezję Allena Ginsberga i zaczęłam szperać w nagraniach Kerouaca, filmikach z Nealem Cassadym, co bardzo polecam przy tej lekturze.

A osobom bardziej biegłym w angielskim polecam czytać oryginał.

Książka co najpierw pomęczyła, potem wciągnęła, złapała za gardło, serce, zmęczyła oczy późną porą i wsiąknęła gdzieś głęboko i zostanie tam po niej ślad na długo.

Zaraz sięgnęłam po poezję Allena Ginsberga i zaczęłam szperać w nagraniach Kerouaca, filmikach z Nealem Cassadym, co bardzo polecam przy tej lekturze.

A osobom bardziej biegłym w angielskim polecam czytać oryginał.

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
5

Na półkach:

Książka dla skautów, którzy lubią alkohol, hasz i dziewczyny.

Książka dla skautów, którzy lubią alkohol, hasz i dziewczyny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
236
33

Na półkach:

Książka podobała mi się. Dla wielu miała ona jakieś ogromne znaczenie, dla mnie zupełnie nie. Może gdybym ją przeczytał w wieku nastoletnim, miałaby dla mnie dużo większy wpływ. Po 40-tce to tylko kolejna dobra książka :-) Wg mnie to książka o tym, co się dzieje, jeśli nie zaadresujemy swoich traum z dzieciństwa i pozwolimy, aby kompulsywne zaspokajanie naszych potrzeb decydowało o naszym życiu. Chodzi konkretnie o Deana. Żałuję, że więcej czasu nie poświęcono na opisanie kobiet, żon Deana... jak sobie radziły w takim okrutnym świecie.Były kompletnie pozostawione same sobie, a co z tymi dziećmi? Dean to postać tragiczna.

Książka podobała mi się. Dla wielu miała ona jakieś ogromne znaczenie, dla mnie zupełnie nie. Może gdybym ją przeczytał w wieku nastoletnim, miałaby dla mnie dużo większy wpływ. Po 40-tce to tylko kolejna dobra książka :-) Wg mnie to książka o tym, co się dzieje, jeśli nie zaadresujemy swoich traum z dzieciństwa i pozwolimy, aby kompulsywne zaspokajanie naszych potrzeb...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
39

Na półkach:

Książka porzucona po 100 stronach. Zieje z niej jakaś sztuczność i poza. Fabuła nie dla mnie. Filozofia sam nie wiem czego się z tego wyłania. Język również do mnie nie trafia. Może coś się później z tego wykluło, ale nie jestem zainteresowany dalszą lekturą.

Książka porzucona po 100 stronach. Zieje z niej jakaś sztuczność i poza. Fabuła nie dla mnie. Filozofia sam nie wiem czego się z tego wyłania. Język również do mnie nie trafia. Może coś się później z tego wykluło, ale nie jestem zainteresowany dalszą lekturą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
400
39

Na półkach:

Nie dałem rady przeczytać, więcej niż połowę.

Absolutna strata czasu, chyba że kogoś interesuje studium podejmowania decyzji przez grupę imbecyli i złodziei pod wpływem. Na dodatek ich historie są płytko opisane, nudne i powtarzalne.

Ktoś w ogóle z osób wystawiających wysokie oceny przeczytał tę książkę? Miejcie sumienie i nie wpędzajcie ludzi w takie bagno.

Nie dałem rady przeczytać, więcej niż połowę.

Absolutna strata czasu, chyba że kogoś interesuje studium podejmowania decyzji przez grupę imbecyli i złodziei pod wpływem. Na dodatek ich historie są płytko opisane, nudne i powtarzalne.

Ktoś w ogóle z osób wystawiających wysokie oceny przeczytał tę książkę? Miejcie sumienie i nie wpędzajcie ludzi w takie bagno.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
97
41

Na półkach:

"W drodze" Jacka Kerouaca to bez wątpienia ikona literacka i manifest Pokolenia Beatników, który w momencie publikacji był głosem buntu i niepokoju. Książka ta, będąca zapisem podróży po Stanach Zjednoczonych, miała celebrować wolność, spontaniczność i autentyczność. Niestety, z perspektywy dzisiejszego czytelnika, urok buntu wyblakł, a jej literacka wartość jest dyskusyjna.

Największym problemem powieści jest jej monotonia i brak prawdziwej, narracyjnej głębi. Kerouac, stosując swój słynny styl „spontanicznej prozy”, tworzy potok słów, który jest chaotyczny i często pozbawiony kierunku. Choć ten styl miał oddać energię epoki, w efekcie prowadzi do nużących, powtarzalnych opisów imprez, szybkiej jazdy i poszukiwania ulotnych uniesień.

Postacie, zwłaszcza główny bohater Sal Paradise i jego alter ego Dean Moriarty, są infantylne i irytujące. Ich nieustanne poszukiwania „Tego Czegoś” często sprowadzają się do samolubnego i nieodpowiedzialnego zachowania, a idealizacja ich męskiego braterstwa odbywa się kosztem wyjątkowo płytkiego i instrumentalnego traktowania kobiet.

"W drodze" jest dziś bardziej historycznym dokumentem niż wciągającą powieścią. Jest to książka, którą należy docenić za jej wpływ na kulturę, ale która pod względem literackim jest przestarzała, męcząca i pozbawiona głębi. To chaotyczna kronika beztroskiej ucieczki, która, niestety, nie prowadzi donikąd.

"W drodze" Jacka Kerouaca to bez wątpienia ikona literacka i manifest Pokolenia Beatników, który w momencie publikacji był głosem buntu i niepokoju. Książka ta, będąca zapisem podróży po Stanach Zjednoczonych, miała celebrować wolność, spontaniczność i autentyczność. Niestety, z perspektywy dzisiejszego czytelnika, urok buntu wyblakł, a jej literacka wartość jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1889
1889

Na półkach:

To jedna z najważniejszych współczesnych powieści.

Napisana w 1951 r., ale z braku na tyle odważnego wydawcy, wydana dopiero w 1956r.
Autor w 1943 r. wstąpił do marynarki wojennej, ale nie powalczył długo, bo z powodów psychiatrycznych go zwolniono.
Należał do tzw. straconej generacji.
Książka miała wpływ na całe pokolenie ówczesnej młodzieży (i nie tylko ), kulturę, literaturę, muzykę, film itp.
Była inspiracją dla ruchu beat generation i ruchu HIPISOWSKIEGO !!!
Była manifestem wolności i buntu przeciwko normom społecznym, poszukiwania wolności i odrzucanie konwencji.
Spopularyzowała ideę nieskrępowanej podróży.

Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Gusty są różne.
Po przeczytaniu możesz oceniać, albo i nie.
Z czystym sumieniem POLECAM !!!

To jedna z najważniejszych współczesnych powieści.

Napisana w 1951 r., ale z braku na tyle odważnego wydawcy, wydana dopiero w 1956r.
Autor w 1943 r. wstąpił do marynarki wojennej, ale nie powalczył długo, bo z powodów psychiatrycznych go zwolniono.
Należał do tzw. straconej generacji.
Książka miała wpływ na całe pokolenie ówczesnej młodzieży (i nie tylko ), kulturę,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
233
17

Na półkach:

Przeczytana 1/3 i wystarczy. Liczyłam na więcej literackiego polotu, refleksji, a tu taka sobie o przygodówka, portret pokolenia przy okazji.

Przeczytana 1/3 i wystarczy. Liczyłam na więcej literackiego polotu, refleksji, a tu taka sobie o przygodówka, portret pokolenia przy okazji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
413
108

Na półkach:

Dobrze sie czytało ten tzw. Manifest pokolenia beatników. Pean na cześć wolności, włóczęgostwa, miłości do muzyki i kobiet. Sentymentalne spojrzenie na swiat, którego już nie ma.

Dobrze sie czytało ten tzw. Manifest pokolenia beatników. Pean na cześć wolności, włóczęgostwa, miłości do muzyki i kobiet. Sentymentalne spojrzenie na swiat, którego już nie ma.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
102
52

Na półkach:

Książka sama w sobie nie jest zła ale raczej nie znajdziesz tam nic więcej niż rozrywkę. Jeśli pochodzi się do niej jak do filmu to można sprawdzę się dobrze bawić bo jest to po prostu film przelany na papier, bardzo dużo się tam dzieje i tak się straci skupinie na stronę to czasami ciężko się popłakać co się właśnie stało, jedyne co mogło polepszyć tą książkę to zmiana głównego bohatera z tego opisanego na jego przyjaciela który wydaje się o wiele ciekawszy ale jak to pisze to myślę że mógł być to celowy zabieg autora żeby pokazać ciekawą personę z 3 perspektywy i tak naprawdę to właśnie Dean jest głównym bohaterem i to jego historia jest wiodąca ale po prostu jest opisana z perspektywy drugiego człowieka.

Książka sama w sobie nie jest zła ale raczej nie znajdziesz tam nic więcej niż rozrywkę. Jeśli pochodzi się do niej jak do filmu to można sprawdzę się dobrze bawić bo jest to po prostu film przelany na papier, bardzo dużo się tam dzieje i tak się straci skupinie na stronę to czasami ciężko się popłakać co się właśnie stało, jedyne co mogło polepszyć tą książkę to zmiana...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
138
23

Na półkach:

Przeciętna!

A to powinien być HAJ.
Nie był.

Czy 20 lat temu byłby? Też niekoniecznie.

Zaledwie kilka godnych zapamiętania myśli:

"A teraz przyuważ tych z przodu. Mają swoje zmartwienia, liczą kilometry, myślą o tym, gdzie będą dzisiaj spać, ile forsy muszą mieć na benzynę, jaka będzie pogoda, jak tam dojadą..a przecież, kapujesz, i tak tam dojadą. Ale muszą się zamartwiać i zdradzać czas pilnymi potrzebami, fałszywymi albo i nie, bo tak się lubią wiecznie przejmować i narzekać, a ich dusze po prostu nie zaznają spokoju, dopóki się nie przypną do jakiegoś uznanego, niepodważalnego zmartwienia, a kiedy już je znajdą, przyjmują odpowiedni wyraz twarzy, który będzie do niego pasował, czyli kapujesz, nieszczęśliwą minę, i przez cały czas wszystko im umyka, o czym zresztą wiedzą, a co ich również bez reszty martwi."

"Uprzytomniłem sobie, że pewnego dnia nasze dzieci będą oglądać te wszystkie zdjęcia ze zdumieniem, przekonane, że ich rodzice żyli w sposób gładki, uporządkowany, ustabilizowany-tak-jak-na-zdjęciu, że wstawali rano, aby kroczyć dumnie chodnikami życia, i nigdy nie będą nawet podejrzewać łachmaniarskiego szaleństwa i burzliwości naszych faktycznych żywotów, naszej faktycznej nocy, tego piekła, bezsensownej, koszmarnej drogi."

"Ech ci durni, durni, durni ludzie (...) jak tylko trzeba coś zrobić, zaraz ten paraliż, strach, histeria, nic ich bardziej nie przeraża niż to, czego chcą."

"Czego chcesz od życia (...) A do czego mu się dusza wyrywa? Do czego nam wszystkim wyrywa się dusza? Czego naprawdę chcemy?"

"-Chcesz powiedzieć, że skończymy jako starzy włóczędzy?
-A czemu nie? To znaczy, stary, wszystko zależy do nas, i tak dalej. Ale nie ma w tym nic złego. Człowiek wtedy przez całe życie nie wtrąca się do innych, łącznie z politykami i ludźmi bogatymi, nikt się go nie czepia, można sobie żyć po swojemu."

Przeciętna!

A to powinien być HAJ.
Nie był.

Czy 20 lat temu byłby? Też niekoniecznie.

Zaledwie kilka godnych zapamiętania myśli:

"A teraz przyuważ tych z przodu. Mają swoje zmartwienia, liczą kilometry, myślą o tym, gdzie będą dzisiaj spać, ile forsy muszą mieć na benzynę, jaka będzie pogoda, jak tam dojadą..a przecież, kapujesz, i tak tam dojadą. Ale muszą się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
671
435

Na półkach:

Książka która mogła szokować 30 lat temu.
Dziś jest tylko znakiem czasu.
Myślę, że masa młodych ludzi jej nie zrozumie.
I ogólnie nie lubię tych „amerykańskich” niekonsekwencji w fabule.

Książka która mogła szokować 30 lat temu.
Dziś jest tylko znakiem czasu.
Myślę, że masa młodych ludzi jej nie zrozumie.
I ogólnie nie lubię tych „amerykańskich” niekonsekwencji w fabule.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
128
127

Na półkach:

Czy lubicie książki nasycone wątkami autobiograficznymi?

Dziś będzie mowa o bardzo nietypowej dla mnie książce, bowiem dawno nie spotkałam się z historią, która jest jedną, wielką egzystencjonalną podróżą.

Główny bohater Sal Paradise z brezentowym workiem na ramieniu wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych. Towarzyszy mu przyjaciel Dean, który jest niezwykle szalony w swoich poczynaniach, jest lekkoduchem żyjącym chwilą, szukającym ekstremlanych doznań. Obaj nie mają pieniędzy, naginają prawo, upajają się alkoholem, innymi używkami oraz przelotną miłością. Na swojej drodze spotykają wielu innych dziwaków, trampów, którzy szukają sensu życia w panującej szarej rzeczywistości. Podróż ta okraszona jest dzikimi przygodami, smutną naiwnością oraz nieokiełznaną ambicją.

"W drodze", to powieść zaliczona do grona najważniejszych książek XX w. Przypomina mi niekończacą się walkę o wolność oraz jest najprawdziwszą kwitesencją amerykańskiego snu. Autor doskonale uchwycił ducha swoich czasów, zabierając czytelnika w podróż po przeróznych zakątkach Ameryki. Barwne postaci niewątpliwie dodały kunsztu tej historii. Przez mnogość wątków i postaci powieść wymaga pełnego skupienia i zrozumienia. W moim odczuciu, jest to książka dość nietypowa, naznaczona wieloma symbolami oraz jest anarchistycznym manifestem kultury beatników.

Czy lubicie książki nasycone wątkami autobiograficznymi?

Dziś będzie mowa o bardzo nietypowej dla mnie książce, bowiem dawno nie spotkałam się z historią, która jest jedną, wielką egzystencjonalną podróżą.

Główny bohater Sal Paradise z brezentowym workiem na ramieniu wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych. Towarzyszy mu przyjaciel Dean, który jest niezwykle szalony w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
159
18

Na półkach: ,

Książka-medytacja. O upajaniu się życiem, rozsmakowaniu się w nim, w której ważne jest nie to co się dzieje w danym momencie, ale to że się dzieje i z jaką intensywnością. Z dzisiejszej perspektywy, gdy znamy tragiczny finisz losu tych ikon beat generation, wiemy że była to tylko młodzieńcza ekstaza, wysoka fala wznosząca, z której trzeba było w końcu rąbnąć w szarą codzienność; która zamieniła się w końcu w swoje przeciwieństwo. Natomiast nie ujmuje to uroku tej wolności, do której chyba każdy w głębi siebie tęskni.

Książka-medytacja. O upajaniu się życiem, rozsmakowaniu się w nim, w której ważne jest nie to co się dzieje w danym momencie, ale to że się dzieje i z jaką intensywnością. Z dzisiejszej perspektywy, gdy znamy tragiczny finisz losu tych ikon beat generation, wiemy że była to tylko młodzieńcza ekstaza, wysoka fala wznosząca, z której trzeba było w końcu rąbnąć w szarą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
104
91

Na półkach:

7,5 Warta przeczytania, choć myślałem, że zrobi na mnie większe wrażenie. Strumień świadomości, życie w drodze - droga życiem. Młodzi, wieczni tułacze, bez zobowiązań, przed nimi tylko droga pełna niestworzonych historii. Książka tłumaczy filozofię Beat Generation, której autor był jednym z przedstawicieli. Warto sięgnąć po nią w młodym wieku i pomarzyć o wolnej, beztroskiej przygodzie.

7,5 Warta przeczytania, choć myślałem, że zrobi na mnie większe wrażenie. Strumień świadomości, życie w drodze - droga życiem. Młodzi, wieczni tułacze, bez zobowiązań, przed nimi tylko droga pełna niestworzonych historii. Książka tłumaczy filozofię Beat Generation, której autor był jednym z przedstawicieli. Warto sięgnąć po nią w młodym wieku i pomarzyć o wolnej,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1505
1491

Na półkach: ,

7,5/10

7,5/10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
697
504

Na półkach:

"W drodze" to wyjątkowy tytuł, o którym dość trudno zebrać wrażenia i zamknąć je w kilku zdaniach. Wydaje mi się, że jest to jedna z tych książek, które najlepiej po prostu przeżyć samemu, zanurzyć się w niej, poczuć ją, gdyż opis wrażeń, jaki by nie był, to mam przeczucie, że będzie zawsze za mało treściwy.

Autor zabiera nas w podróż przez Stany Zjednoczone wraz ze swoim głównym bohaterem- Salem Paradaise'm, który z innymi utracjuszami przemierza kontynent z jednej strony na drugą i z powrotem. A na dodatek nie raz.

Sam cel nie jest istotny, liczy się przede wszystkim to, by być "w drodze", doświadczać jej na różne sposoby. Czasami bywało zabawnie, innym razem groźnie, raz tajemniczo, ale w głównej mierze - mocno na luzie. Przyjaciele Sala to nie są raczej osoby, z którymi sama bym się zaprzyjaźniła, zapewne szukaliby każdej okazji, by wyłudzić ode mnie ostatni grosz i przehulać go na alkohol lub inne używki. Dla tych ludzi impreza się nie kończy 😅 ale pewnie z tego powodu okazali się pasować do ducha tej opowieści oraz dlatego ich losy okazały się intrygujące na tyle, by je śledzić.

Jest to historia dość chaotyczna, opis przeżyć z wyprawy, różnych sytuacji, które zdają się pozbawione ciągu przyczynowo skutkowego, a jednak niosą swoiste subtelne przesłanie. Jest to pieśń młodości, wolności, naiwności, idealistów, buntowników, pseudointelektualistów. Liczy się luz, a nie ambicja. Doświadczenie życia takim jakie jest, oddychanie pełną piersią, krytykując po drodze trochę konsumpcyjny kierunek, w jakim zmierzało ówczesne społeczeństwo.

Akcja dzieje się pod koniec lat 40., gdzie podróżowanie autostopem lub pociągiem towarowym było czymś na porządku dziennym. Czuć ten niesamowity klimat innych czasów - USA, jakiego już nie poznamy. Ogromnie mi się to podobało. Pierwszy raz zdarzyło mi się również mieć otworzone mapy przy czytaniu tak, abym mogła szczegółowo sprawdzać trasę, jaką poruszał się główny bohater 😅

Autor uznawany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli Beat Generation i myślę, że dzięki tej książce można poczuć i zrozumieć ducha nurtu beatników oraz dostrzec, że w zasadzie z tego pokolenia zrodził się później ruch hipisowski.

Jest to lektura z pewnością wyjątkowa, chaotyczna, szalona, jest to zew ku wolności i młodości. Powieść o życiu chwilą, dobrej zabawie, buntowaniu się, podróżowaniu, smakowaniu życia i poznawania samego siebie, a do tego jest to książka na wskroś amerykańska.

Ogromnie się cieszę, że miałam okazję ją przeczytać, zapewniła wrażenia trudne do uchwycenia, ale podbiła też we mnie tęsknotę za pełnią wolności. Snułam wiele przemyśleń względem tego ruchu, podejścia tamtych ludzi i jak ono się ma do współczesnego świata. Można powiedzieć, że to już historia, ale czy na pewno? Czy nie zachowała się w nas ani odrobinka tego ducha młodzieńczego buntu, pogoni za chwilą, wolności podróżowania i smakowania świata?

"W drodze" to wyjątkowy tytuł, o którym dość trudno zebrać wrażenia i zamknąć je w kilku zdaniach. Wydaje mi się, że jest to jedna z tych książek, które najlepiej po prostu przeżyć samemu, zanurzyć się w niej, poczuć ją, gdyż opis wrażeń, jaki by nie był, to mam przeczucie, że będzie zawsze za mało treściwy.

Autor zabiera nas w podróż przez Stany Zjednoczone wraz ze swoim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
776
325

Na półkach: ,

Dwójka przyjaciół właśnie wyrusza w drogę. Wycieczka ma objąć zasięgiem całe Stany Zjednoczone. Dwaj bohaterowie wyruszają w nieznane, by zademonstrować swój sprzeciw szarości dnia codziennego, rutynie, wojnie, wszystkim ograniczeniom. Upajają się alkoholem, zażywają wiele innych środków zakazanych i cieszą się chwilami spędzonymi w towarzystwie napotkanych dziewcząt.

"(...) myślałem o przyjaciołach porozrzucanych po całej Ameryce i o tym, że właściwie wszyscy prowadzą równie gorączkowe życie na tym samym ogromnym śmietniku, wciąż spiesząc się w niezrozumiałym pędzie przed siebie".

W tym jednym zdaniu zawiera się niemal cała kwintesencja powieści Jacka Kerouaca. Powieść "W drodze" okazała się jakże niełatwym lecz cennym kawałkiem literatury. Niełatwym dlatego, że czyta się ją bardzo specyficznie. Autor serwuje nam prawdziwą powieść drogi, której największym sensem jest ... sama droga! Nie jest istotny cel, nie są istotne założenia, lecz droga sama w sobie i czas jej poświęcony.
Jack Kerouac oddaje w nasze ręce książkę, która na samym początku bardzo mocno przypominała mi "Buszującego w zbożu". Zarówno powieść Kerouaca, jak i Salingera to historia buntu przeciwko bylejakości. To opowieści o buncie przeciwko szarości dnia codziennego a przy okazji lektury książek nieco kontrowersyjnych.
Wraz z bohaterami powieści Keraouaca wyruszamy w podróż przez bezkres Stanów Zjednoczonych. I wydawałoby się, że tak właściwie czytamy książkę o niczym! Czytamy o kolejnych przygodach damsko męskich, o przelewającym się alkoholu i innych substancjach zakazanych. Nasi bohaterowie podróżują od miasta do miasta i tak właściwie więcej nic się tutaj nie dzieje. Marzymy o tym, by pojawił się jakiś większy problem, marzymy o tym, by nasi bohaterowie doznali jakiegoś rodzaju bólu egzystencjalnego. Jednak nie tędy droga.
Sens całej powieści dociera do nas dopiero po przeczytaniu i przetrawieniu całej historii.
Otrzymujemy bowiem powieść skrojona dla nieco dojrzalszego czytelnika. Jack Kerouac stawia przed nami prawdziwe wołanie o wolność, o radość z chwil, które właśnie mijają. Powieść "W drodze" uświadamia nam o przemijalności naszej młodości, o mijającym jakże szybko czasie i niemal gorączkowej próbie wypełnienia tego czasu w sposób najlepszy z najlepszych.
Autor przedstawia nam powieść przypominającą nam o naszym ciągłym pędzie za karierą, pieniędzmi, utrzymaniem rodziny i ciągłą pracą. Kerouac uświadamia nas o tym, że tak naprawdę większość czasu spędzamy na pracy i innych obowiązkach. Tak mało czasu pozostaje nam na spędzenie go z najbliższymi lub z przyjaciółmi na rzeczach błahych.

"W drodze" to powieść drogi i prawdziwy hymn buntu, który powstał w latach 40 ubiegłego wieku. Upływ wielu lat od premiery książki jest tutaj niebywale wyczuwalny. Relacje międzyludzkie, traktowanie siebie nawzajem, sposób rozmowy był w tamtym czasie całkowicie inny, niż znany nam współcześnie. Lecz tak naprawdę okazuje się, że poza naszymi postawami i upływem czasu, nie różnimy się aż tak bardzo od bohaterów powieści. My też oczekujemy od życia czegoś więcej! Oczekujemy wolności, buntujemy się często przeciwko zastałym zakazom i utartym schematom. Jack Kerouac uświadamia nam, że bohaterowie książki napisanej w latach 40, tak samo jak my dzisiaj odczuwamy chęć przeżycia czegoś więcej i ucieczki od monotonii i szarości dnia codziennego.

Powieść Kerouaca to historia idealnie napisana dla dojrzalszego czytelnika, która uświadamia nas o przemijalności naszego czasu. To historia, której całym sensem nie jest osiągnięcie celu, lecz ciągłe zmierzanie do niego.
Finalnie powieść Kerouaca to niełatwy kawałek lektury, przez który jednak warto przebrnąć. "W drodze" niejednokrotnie mnie od siebie odpychało, nie umiałem w żaden sposób polubić bohaterów książki, co jednak w jakiejś mierze utrudnia odbiór całości. Jednak finalnie po przetrawieniu powieści otrzymujemy jej sens podany jak na tacy.

Dwójka przyjaciół właśnie wyrusza w drogę. Wycieczka ma objąć zasięgiem całe Stany Zjednoczone. Dwaj bohaterowie wyruszają w nieznane, by zademonstrować swój sprzeciw szarości dnia codziennego, rutynie, wojnie, wszystkim ograniczeniom. Upajają się alkoholem, zażywają wiele innych środków zakazanych i cieszą się chwilami spędzonymi w towarzystwie napotkanych dziewcząt....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
139
138

Na półkach:

Przedziwna to była książka. Sal Paradise, razem z grupką swoich ziomków, wyluzowanych na maxa, bez ambicji (chociaż przepraszam - główny bohater miał zamiar napisać książkę i być sławnym), ale za to z mnóstwem nieszablonowych pomysłów, rodzących się pod wpływem impulsu lub też środków wspomagających, postanawia jeździć po Stanach i odbywa podróż życia. W zasadzie nie ma znaczenia cel, ważniejsza jest sama droga. Moc doznań, przeżyć, ilość poznanych ludzi, doświadczeń mrocznych, ale i tych zabawnych - rekompensuje w zasadzie wszystko. Rzecz się dzieje pod koniec lat 40tych XX w., kiedy podróżowanie autostopem czy pociągiem towarowym było na porządku dziennym. Mamy to świetnie przedstawiony świat wolności, wolnej miłości, bezkrytycznej naiwności w stosunku do drugiego człowieka. Takie bezstresowe doświadczanie świata było dla mnie całkiem miłą niespodzianką i odskocznią od szarzyzny życia, chociaż ja chciałabym tu więcej dramaturgii i logicznego ciągu zdarzeń. Tu tego nie ma, ale raczej nie chodzi w powieści o jakikolwiek dramat czy logikę. Jest to potężna oda do wolności, młodości, ulotności chwil i chwytania dnia takim, jaki on jest. Życie tu i teraz, bez zobowiązań, za to w grupie utracjuszy, którzy tolerują wzajemnie swoje niecne wybryki. Czy chciałabym spotkać na swej drodze takiego Sala czy Deana? Oczywiście że nie 😆 Po dwóch dniach zapomnieliby o mnie, uprzednio opróżniwszy mój portfel do cna. Książka wpasowuje się w nurt beatników, a więc opisuje życie buntowników, młodych gniewnych, nietolerujących konsumpcjonizmu, swobodnie idących przez życie, a Kerouac zaliczany jest do najwybitniejszych członków Beat Generation. Cieszę się, że w końcu dane mi było poznać tą książkę, dość długo za mną chodziła, niby wiedziałam o czym jest, ale i tak mnie zaskoczyła swoją wymową i bezpretensjonalnym spojrzeniem na świat. Po prostu luz blues. Śpiesz się powoli. Tak też czytałam i długo mi zeszło 🤣

Przedziwna to była książka. Sal Paradise, razem z grupką swoich ziomków, wyluzowanych na maxa, bez ambicji (chociaż przepraszam - główny bohater miał zamiar napisać książkę i być sławnym), ale za to z mnóstwem nieszablonowych pomysłów, rodzących się pod wpływem impulsu lub też środków wspomagających, postanawia jeździć po Stanach i odbywa podróż życia. W zasadzie nie ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Jack Kerouac zabiera nas w beztroską podróż po Ameryce lat 50. Startujemy z Nowego Jorku i przez Detroit, Denver, Nowy Meksyk, docieramy w końcu do San Francisco. Pomiędzy kolejnymi stronami czuć smak szarlotki z lodami. Strumień świadomości jest nieodłączną częścią tej książki i choć sama nie jestem jego miłośniczką, to w tym przypadku jestem w stanie się ugiąć. Dzięki niemu łatwiej nam zrozumieć wewnętrzne przeżycia bohaterów, a nawet poczuć się tak, jakby uczestniczyło się z nimi w tej podróży. To świetny trening dla naszej wyobraźni. Nawet bez większej znajomości amerykańskiej geografii czy realiów życia w połowie XX wieku, z dużą łatwością możemy zobrazować sobie rozkład dróg, architekturę poszczególnych miast albo wystrój przydrożnych barów dla kierowców.

Jack Kerouac zabiera nas w beztroską podróż po Ameryce lat 50. Startujemy z Nowego Jorku i przez Detroit, Denver, Nowy Meksyk, docieramy w końcu do San Francisco. Pomiędzy kolejnymi stronami czuć smak szarlotki z lodami. Strumień świadomości jest nieodłączną częścią tej książki i choć sama nie jestem jego miłośniczką, to w tym przypadku jestem w stanie się ugiąć. Dzięki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
555
427

Na półkach:

Jest rok 1947. Sal wybiera się w podróż autostopem przez Stany do San Francisco. Jego wyjazd nieoczekiwanie się przedłuża, a po drodze na mężczyznę czekają przygody i niebezpieczeństwa. Towarzyszy mu lekkoduch Dean, który staje się dla Sala swego rodzaju wzorem.

Książka znajduje się na liście najwybitniejszych powieści XX wieku. JAK? może to ja jej po prostu nie rozumiem? ( A czytam ją drugi raz). Pal licho ten Sal, on jest neutralnym bohaterem, ale Dean! Nóż mi się w kieszeni otwierał jak czytałam sceny z tym facetem. Jego jedyną ambicją było to, żeby w jego łóżku znalazła się jak największa ilość kobiet ( najlepiej w tym samym czasie). Jakaś tragedia! Do tego tona alkoholu i innych środków, brak poszanowania praw kobiet... Ja rozumiem, że w tamtych czasach tak wyglądało życie, ale mamy XXI wiek, a ja nie dam rady czytać czegoś, co godzi w moje podstawowe wartości.

Jest rok 1947. Sal wybiera się w podróż autostopem przez Stany do San Francisco. Jego wyjazd nieoczekiwanie się przedłuża, a po drodze na mężczyznę czekają przygody i niebezpieczeństwa. Towarzyszy mu lekkoduch Dean, który staje się dla Sala swego rodzaju wzorem.

Książka znajduje się na liście najwybitniejszych powieści XX wieku. JAK? może to ja jej po prostu nie rozumiem?...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2853
2851

Na półkach: , ,

Całkiem spoko opowieść ;)
Oczywiście że czytałem tą książkę za dzieciaka, przeglądam teraz listę najpopularniejszych książek i wiadomo staram się uzupełniać co czytałem…

Całkiem spoko opowieść ;)
Oczywiście że czytałem tą książkę za dzieciaka, przeglądam teraz listę najpopularniejszych książek i wiadomo staram się uzupełniać co czytałem…

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
210
210

Na półkach:

O tym, że oddychanie światem jest czymś wspaniałym. Oddychać, jak to łatwo napisać. Ale oddychać tak, żeby zaciągnąć się ludźmi, ich historią, pasjami, czyimś domem, rodziną, dalszymi krewnymi, to już sztuka. Oddychać miastami, uliczkami, knajpami. W końcu oddychać rozmowami, każdym słowem, sylabą. Na końcu jeszcze jeden krótki oddech, którym łapiesz spojrzenie osoby siedzącej obok ciebie na ławce, w pociągu, na drodze. Tym jest powieść Jacka Kerouaca. To historia podróży i podręcznik. Tak, to jest podręcznik o tym, jak wyjść z domu i chodzić z kilkoma dolarami w kieszeni, kupić sobie coca-colę w nowym miejscu, usiąść i patrzeć. Zachłysnąć się światem i wolnością.

O powieści Kerouaca wspomina się w kontekście manifestu beatników. Nonkonformiści, indywidualiści, awangarda kulturowa. Kerouac w swojej podróży, bo "W drodze" jest zapisem takiej, spotykał na swojej drodze wielu przedstawicieli z tego ruchu (sam go reprezentował). Wspaniały epizod z Williamem S. Burroughsem, poetą Allenem Ginsbergiem i wieloma innymi. Żaden nie będzie tu przedstawiony z prawdziwego imienia i nazwiska, ale informacje o bohaterach są jawne. Łatwo odszukać, kogo Kerouac "ukrył" pod zmyślonymi personaliami. Te spotkania są ważne, inspirujące, ale nie najważniejsze w lekturze.

Istotą jest ta droga i potrzeba gnania do przodu. Bohaterowie nie mają stałego adresu, mają w nosie dobra materialne, nie przywiązują przesadnie wagi do wyglądu zewnętrznego. Liczy się kontakt z drugim człowiekiem, heca, figle, używki, seks. Kerouac z kumplami byli w stanie zachwycać się mężczyznami grającymi w bilard gdzieś na meksykańskim zadupiu. Przepraszam, ale dosłownie tak było. Tutaj liczył się zawsze żywy kontakt z nieznajomym, albo starym, dawno nie widzianym znajomym. I rozmowy. Całonocne opowiadanie o swoim życiu, planach (które rzadko kiedy się udawały) i cyk, za kółko, w nowym samochodzie, ze wschodu na zachód, z miasta do miasta, tysiące kilometrów na raz, bez zatrzymywania się.

Dziwne uczucie towarzyszyło mi w trakcie czytania tej książki. Trochę zazdrość, trochę niepokój o nich, a trochę jednak refleksja nad ich sposobem życia. Czy to były idee związane z wolnością, czy jednak ucieczka przed czymś? Jest jasne, że Jack Kerouac (jako Sal Paradise) bał się stanąć w jednym miejscu na dłużej. Te chwile wytchnienia były dla niego i jego przyjaciół nieznośne. Tygodnie u kogoś w Nowym Jorku doprowadzały do tego, że ich kontury znikały, twarze się rozmazywały. Ostrości nabierali dopiero w podróży. O tym też jest książka.

A ta moja zazdrość? Jestem dzisiaj spętany wieloma sznurami z moich życiem. Nie wyobrażam sobie porzucenia, odcięcia, wymiksowania się z każdego jednego zobowiązania. Nie wiem jak to zrobić, nie wiem czy chciałbym to zrobić. Czy mógłbym zostać postawiony po przecinku w monologu Rentona z "Trainspotting"? Pewnie tak.

Wybrać pracę. Wybrać karierę. Wybrać rodzinę. Wybrać zajebisty wielki telewizor… pralkę, samochód, kompakt i elektryczny otwieracz do puszek. Wybrać zdrowie, niski cholesterol, opiekę dentystyczną. Wybrać stały kredyt hipoteczny.... A powieść Jacka Kerouaca polecam. Jest ważna.

O tym, że oddychanie światem jest czymś wspaniałym. Oddychać, jak to łatwo napisać. Ale oddychać tak, żeby zaciągnąć się ludźmi, ich historią, pasjami, czyimś domem, rodziną, dalszymi krewnymi, to już sztuka. Oddychać miastami, uliczkami, knajpami. W końcu oddychać rozmowami, każdym słowem, sylabą. Na końcu jeszcze jeden krótki oddech, którym łapiesz spojrzenie osoby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3274
2816

Na półkach: , , ,

“...bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz…”

Sal Paradise - początkujący pisarz i Dean Moriarty - młody mężczyzna, który nie potrafi usiedzieć w miejscu, są bohaterami tej powieści. Jest zima 1947 roku, gdy spotykają się w Nowym Jorku. Obaj zbuntowani, pewni siebie, hardzi. Pragną żyć pełnią życia bez przejmowania się prozaicznymi, codziennymi rzeczami. Bez większego zastanowienia wyruszają przed siebie, nie mają celu, ani pieniędzy. Ich podróż trwa siedem lat, pokonują okrom kilometrów od Atlantyku po Pacyfik. Przemieszczają się autobusami, autostopem, kradzionymi samochodami, byle dalej, byle do przodu, nie zważając na konsekwencje swoich czynów. Łapią się dorywczych prac, przypadkowo zawarte znajomości różnie się kończą. Nie stręczą od alkoholu, używek przypadkowego seksu. Jak skończy się to beztroska włóczęga?

Dość chaotyczna narracja, ale chyba o to autorowi chodziło. Ukazuje nam świat, którego nie znamy. Szaleństwo w którym jest metoda.

Łamanie społecznych norm, buntowniczy sprzeciw, młodość, która ma swoje prawa. Szukanie swojego sposobu na życie. Koncerty jazzowe, uniesienia jakie niesie poezja i literatura czytana pod wpływem narkotyków. Szybka jazda bez trzymanki, brawurowe zachowania, przygody, wpadanie w tarapaty, postawa na bakier z prawem.

Dobra książka, jestem zadowolona, że po nią sięgnęłam. Moje kolejne wyjście ze strefy komfortu. Polecam.

“...bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz…”

Sal Paradise - początkujący pisarz i Dean Moriarty - młody mężczyzna, który nie potrafi usiedzieć w miejscu, są bohaterami tej powieści. Jest zima 1947 roku, gdy spotykają się w Nowym Jorku. Obaj zbuntowani, pewni siebie, hardzi. Pragną żyć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
184
164

Na półkach:

14.01 to data premiery ,,W drodze ". Jest to książka zaliczana do stu najważniejszych książek XX wieku. Tytuł ten został wydany nakładem wydawnictwa #replika i posiada piękną, twardą oprawę. 
Podobno lektura tej historii zmienia nastawienie każdego, kto po nią sięgnął. Chcesz się o tym przekonać? 🙂

Sal i Dean poznają się na zakręcie życia. Ten pierwszy właśnie rozstał się z żoną i wyszedł z ciężkiej choroby. Dean Moriarty zaś opuścił poprawczak w Nowym Meksyku i fiaskiem zakończyła się jego próba życiowej stabilizacji. Marzeniem Sal jest poznać Zachód, a jego pisarski fach łaknie również poznania Deana. Pragnienie to uwarunkowane jest głodem życia i ciekawością doświadczania. W lipcu 1947 roku, mając odłożone 50$ San zostaje zaproszony w podróż przez swego przyjaciela Remiego do San Francisco. Tak zaczyna się podróż po Stanach, która będzie też podróżą do własnego wnętrza.
Na początku bohaterzy będą otoczeni rzeszą przyjaciół, których grono będzie stopniowo topnieć.
 Jest to powieść kultowa, bo opisuje ona dorastanie. Mimo, iż przygody Sala i Deana wypełnione są czynnościami budzącymi awersję u odbiorcy, to i tak przeradza się ona w wyrozumiałość. Młodość rządzi się swoimi prawami o czym zapomina się w dorosłym życiu. Cieszę się, że książka ta trafiła do mnie teraz, gdy jestem rodzicem. Oprócz tego, jest to również i dla czytelnika podróż po Ameryce w drugiej połowie lat czterdziestych. Autor umiejętnie przedstawia ją buntowniczymi oczyma.
Lektura zupełnie niepodrabialna!

Czy bunt wpisany jest w dorastanie?
Dlaczego w dorosłym życiu o nim zapominamy?
Czy jest to próba wyparcia się tego, co niepoprawnie? 
Jest to literatura klasyczna, którą warto mieć na swej biblioteczce 🙂 

14.01 to data premiery ,,W drodze ". Jest to książka zaliczana do stu najważniejszych książek XX wieku. Tytuł ten został wydany nakładem wydawnictwa #replika i posiada piękną, twardą oprawę. 
Podobno lektura tej historii zmienia nastawienie każdego, kto po nią sięgnął. Chcesz się o tym przekonać? 🙂

Sal i Dean poznają się na zakręcie życia. Ten pierwszy właśnie rozstał się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to