Innowacyjna. Nietuzinkowa. Angażująca. Pomysłowa. Po prostu rewelacyjna!
Mogłabym tak długo, bo czuję, że to mała rewolucja na rynku wydawniczym. Coś, co Was zaskoczy, bo jest pomostem pomiędzy książką w tradycyjnym wydaniu, a technologicznymi bajerami, które w połączeniu dają czytelnikowi nowy wymiar doznać i satysfakcjonującą przygodę czytelniczą.
Przede wszystkim podstawą jest sama książka. Pięknie wydana. W twardej oprawie i niesamowicie dopracowana pod względem szczegółów, wymyślonej tu historii komiksowej i elementów, które będziemy rozszyfrowywać jak runy, QR kody. Sama w sobie zawiera mało tekstu i może być tak po prostu czytana, ale! byłoby to absolutnym nie wykorzystaniem jej ukrytego potencjału, którą daje nam darmowa aplikacja Tropibota. To z jej pomocą ta opowieść nabiera barw, kształtu i sensu. A co najlepsze, o jej przebiegu sami będziemy decydować, bo ta książka to również gra paragrafowa, czyli w jej trakcie wybieramy jedną z kilku opcji. To pozwala nam wracać do niej po wielokroć i za każdym razem przeżywać inną przygodę.
Po uruchomieniu aplikacji tworzymy sobie postać. To ona jako główny bohater będzie miała do wykonania misję 535A, czyli odnaleźć kudłacza Wierciucha 😄. Trzymam kciuki, aby ta sztuka Wam się udała.
I jak Wam się podoba nowy wymiar czytelniczej aktywności? 😁 Skusilibyście się na taką lekturę z dziećmi?
Innowacyjna. Nietuzinkowa. Angażująca. Pomysłowa. Po prostu rewelacyjna!
Mogłabym tak długo, bo czuję, że to mała rewolucja na rynku wydawniczym. Coś, co Was zaskoczy, bo jest pomostem pomiędzy książką w tradycyjnym wydaniu, a technologicznymi bajerami, które w połączeniu dają czytelnikowi nowy wymiar doznać i satysfakcjonującą przygodę czytelniczą.
Czy komiks, książka i gra mogą iść w parze? "Tropicielonauci" udowadniają, że TAK – i robią to w niepowtarzalnym stylu! 🌌📖
⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁?
To wyjątkowa książka interaktywna dla dzieci, która łączy dynamiczną formę komiksu z mechaniką gry paragrafowej. Młody czytelnik nie tylko śledzi fabułę, ale sam staje się bohaterem opowieści, podejmując decyzje, które wpływają na przebieg historii. Dzięki temu każda rozgrywka może wyglądać inaczej! 🎮🔁
📱 Do pełnej zabawy potrzebna jest darmowa aplikacja mobilna (dostępna w Google Play i App Store).
🛰️ 𝗖𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗻𝗶 𝘁ę 𝗸𝘀𝗶ąż𝗸ę 𝘄𝘆𝗷ą𝘁𝗸𝗼𝘄ą?
✅ Połączenie czytania i grania – idealne dla dzieci, które trudno oderwać od ekranów 😉
✅ Pobudza zainteresowanie kosmosem i nauką przez zabawę
✅ Rozwija umiejętność kojarzenia faktów, logicznego myślenia i podejmowania decyzji
✅ Zachęca do samodzielnego czytania, nawet tych mniej przekonanych małych czytelników
📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?
Gra książkowa z moim zdaniem przeznaczona jest dla dzieci powyżej 9. roku życia.
📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲
🔭 Gotowi na międzygwiezdną przygodę?
🌌 Z "Tropicielonautami" startujecie nie tylko w kosmos, ale też w świat kreatywnego czytania i zabawy!
Wizualnie "Tropicielonauci" to prawdziwa uczta – kolorowa, dopracowana grafika, dynamiczne sceny i sympatyczni bohaterowie sprawiają, że trudno się oderwać! 🌠
To także idealna propozycja na wakacje, deszczowe popołudnie, długą podróż – i świetny pomysł na prezent!
Czy komiks, książka i gra mogą iść w parze? "Tropicielonauci" udowadniają, że TAK – i robią to w niepowtarzalnym stylu! 🌌📖
⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁?
To wyjątkowa książka interaktywna dla dzieci, która łączy dynamiczną formę komiksu z mechaniką gry paragrafowej. Młody czytelnik nie tylko śledzi fabułę, ale sam staje się bohaterem opowieści, podejmując decyzje, które wpływają na...
Jeśli Twoje dziecko należy do tych, które na widok tradycyjnej lektury wzdychają z nudów – czas na czytelniczy game changer. 🚀🪐„Tropicielonauci” to nie kolejna książka do przeczytania, ale interaktywna gra-komiks, która wciąga jak najlepsza planszówka!
Czytelnik staje się bohaterem misji ratunkowej i samodzielnie podejmuje decyzje, rozwiązując zagadki, wybierając ścieżki i odkrywając fabułę w stylu RPG. Ta forma grywalnej opowieści sprawia, że dziecko czyta „przy okazji” – bo chce wiedzieć, co dalej, bo gra, bo wybiera, bo… to po prostu fajne.
To nowoczesne podejście do książki, które łączy czytanie z zabawą, i może być świetną alternatywą dla tradycyjnych lektur – zwłaszcza dla tych, którzy z książkami się jeszcze nie polubili. Dodatkowym elementem uatrakcyjniającym zabawę jest aplikacja, w której otrzymujemy kolejne odznaki, informacje i interaktywne dodatki.
Polecam z całego serca na wspólne wieczory albo jako prezent dla młodego nieczytelnika. Może się okazać, że to będzie jego pierwszy krok do pokochania książek!
Jeśli Twoje dziecko należy do tych, które na widok tradycyjnej lektury wzdychają z nudów – czas na czytelniczy game changer. 🚀🪐„Tropicielonauci” to nie kolejna książka do przeczytania, ale interaktywna gra-komiks, która wciąga jak najlepsza planszówka!
Czytelnik staje się bohaterem misji ratunkowej i samodzielnie podejmuje decyzje, rozwiązując zagadki, wybierając ścieżki i...
Szukacie nieszablonowej zabawy, która połączy komiks, grę przygodową i aplikację mobilną w jednym? W takim razie **„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch”** może być strzałem w dziesiątkę! 🚀🪐
Książka (a raczej gra komiksowa) wciąga nas w kosmiczną misję pełną oryginalnych planet, niezwykłych postaci oraz mnóstwa zagadek i zadań. Co więcej, z pomocą aplikacji „Tropibot” co jakiś czas skanujemy runy i kody QR, by odblokować nowe wskazówki lub wyzwania. Dla mnie to super pomysł, by pokazać, że 📱 może być czymś więcej niż platformą do oglądania filmików.
### **Największe atuty „Tropicielonautów”?**
1. Nieliniowa rozgrywka – sami wybieramy, dokąd się udać i jak rozwiązać poszczególne łamigłówki.
2. Angażujące ilustracje – rysunki Nikoli Kucharskiej i Michała Kubasa aż proszą się o przyglądanie się każdemu szczegółowi. 🎨
3. Aplikacja i bezpieczeństwo – żadnych reklam, nachalnych mikrotransakcji czy wymogu ciągłego ślęczenia w sieci. 🔒
4. Rodzinna zabawa – okazuje się, że dorośli też potrafią wciągnąć się w szukanie run i odznak. 🤭
5. Wartość edukacyjna – dzieci uczą się kreatywnego korzystania z technologii i rozwoju wyobraźni. 🤔✨
Jeśli lubicie spędzać czas na wspólnych przygodach, odkrywać z dziećmi nowe światy i pokazywać, że książka (nawet w komiksowej formie) może łączyć się z aplikacją w mądry sposób – „Tropicielonauci” to świetny wybór.
Szukacie nieszablonowej zabawy, która połączy komiks, grę przygodową i aplikację mobilną w jednym? W takim razie **„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch”** może być strzałem w dziesiątkę! 🚀🪐
Książka (a raczej gra komiksowa) wciąga nas w kosmiczną misję pełną oryginalnych planet, niezwykłych postaci oraz mnóstwa zagadek i zadań. Co więcej, z pomocą...
Ale pomysł! Świetne, aby zachęcić opornych do czytania do czytania!:) Połączenie książki z aplikacją sprawia, że to zachęcająca propozycja dla szkolniaków- kosmiczna misja ma wiele wersji zakończenia i dróg do celu. Po drodze można rozszyfrowywać runy i zdobywać odznaki za misje. Komiksowe ilustracje może nie są piękne, ale myślę że odpowiednie właśnie dla starszych dzieci i dopracowane w szczegółach. Bardzo podobają mi się te wszystkie smaczki i detale z uniwersum w tej książki-gry. Pysiek zachwycony, że może skanować i zdobywać kolejne odznaki. Na razie przeszliśmy książkę raz, a możliwych ścieżek jest więcej! Super!
Ale pomysł! Świetne, aby zachęcić opornych do czytania do czytania!:) Połączenie książki z aplikacją sprawia, że to zachęcająca propozycja dla szkolniaków- kosmiczna misja ma wiele wersji zakończenia i dróg do celu. Po drodze można rozszyfrowywać runy i zdobywać odznaki za misje. Komiksowe ilustracje może nie są piękne, ale myślę że odpowiednie właśnie dla starszych dzieci...
Czy gotowi jesteście na kosmiczną przygodę pełną zagadek, tajemnic i niesamowitych zwrotów akcji? 🌌💫 Tropicielonauci to interaktywna gra paragrafowa, w której wcielamy się w młodych tropicieli zagadek, eksplorujących tajemnice wszechświata! 🌍🚀
🔹 Fabuła: Nasza pierwsza misja? Odnaleźć Kudłacza Wierciucha – urocze, futrzaste stworzenie, które nagle zniknęło! 🐾🔎 Aby je odnaleźć, musimy podejmować decyzje, analizować wskazówki i rozwiązywać łamigłówki.
🔹 Mechanika gry: To coś więcej niż książka – tu TY decydujesz, jak potoczy się historia! Każdy wybór prowadzi do innego zakończenia, a różnorodne zagadki i zadania logiczne sprawiają, że gra wciąga na długie godziny. 📖✨
🔹 Dla kogo? Idealna dla młodych detektywów (7+), ale i starsi gracze będą się świetnie bawić! Świetnie sprawdzi się solo lub jako rozgrywka rodzinna. 👨👩👧👦
🌟 Wrażenia? Tropicielonauci to fascynujące połączenie gry i książki, które rozwija wyobraźnię, logiczne myślenie i zdolność podejmowania decyzji. Plus za piękne ilustracje i klimat przygody! 📚💙
📢 Sprawdzona w terenie! Gra towarzyszyła Tymciowi podczas ferii zimowych na obozie i zrobiła niezłą furorę wśród małych miłośników gier… i telefonów! 📱😆 Okazało się, że można świetnie się bawić – wystarczy dobra historia i trochę wyobraźni!
🎲💭 Czy gotowi jesteście wyruszyć na swoją pierwszą misję? Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie gry paragrafowe! ⬇️💬
Czy gotowi jesteście na kosmiczną przygodę pełną zagadek, tajemnic i niesamowitych zwrotów akcji? 🌌💫 Tropicielonauci to interaktywna gra paragrafowa, w której wcielamy się w młodych tropicieli zagadek, eksplorujących tajemnice wszechświata! 🌍🚀
🔹 Fabuła: Nasza pierwsza misja? Odnaleźć Kudłacza Wierciucha –...
Ksz... ksz... Houston, czy mnie słyszysz?… Ksz... kszzt... nadaję prosto z pokładu nietypowych książek… Ksz... kszzt...
Ksz... O czym to jest?
Jako czytelnicy wcielamy się w rolę Tropicielonauty –członka kosmicznej organizacji specjalizującej się w odnajdywaniu… właściwie wszystkiego. Po ukończeniu "wymagającego" szkolenia – pełniącego rolę samouczka, który wyjaśnia zasady gry paragrafowej oraz sposób korzystania z Tropibota – naszym głównym zadaniem staje się odnalezienie zaginionego kudłacza Wierciucha. Zniknął on w tajemniczych okolicznościach na pustynnej planecie M13-B, a my musimy odkryć, co się z nim stało... Ksz... kszzt...
Kszzt... Co wyróżnia ten tytuł na rynku? Przede wszystkim innowacyjne podejście do rozgrywki. Komiks łączy klasyczną formę paragrafową z aplikacją Tropibot, która pełni kluczową rolę w eksploracji świata. Dzięki niej możemy skanować kody QR i odczytywać ukryte runy, odkrywając dodatkowe informacje o uniwersum, a także odblokowywać dźwięki i inne interaktywne elementy.
I tu ważna informacja dla rodziców, którzy mogą mieć obawy przed dawaniem dziecku telefonu! Komiks można przeczytać bez korzystania z aplikacji, ale wtedy tracimy mnóstwo zabawy – w tym możliwość odkrywania pełnych humoru i ciekawostek opisów świata.
Aby lepiej zobrazować przydatność aplikacji, posłużę się własnym doświadczeniem. Kiedy mój syn miał trzy lata, podczas spacerów często zatrzymywaliśmy się przy każdym napotkanym owadzie, by wyszukać w Google jego nazwę i dowiedzieć się, w jakim środowisku żyje. W ten sposób wspólnie odkrywaliśmy otaczający nas świat i zdobywaliśmy nową wiedzę. Podobnie jest w Tropicielonautach – możemy po prostu zaakceptować istnienie Mipblopa albo sprawdzić informacje w aplikacji Tropibot, zagłębiając się w historię jego gatunku i odkrywając, że np. pochodzi od wymarłego przed wiekami Blopblopa.
Dodatkowo w tej książce nie ma złych wyborów – nawet jeśli zboczymy z głównej ścieżki fabularnej, gra płynnie przywróci nas do najbliższego punktu przygody. Dzięki temu rozgrywka nie frustruje koniecznością wielokrotnego przewracania tych samych stron w poszukiwaniu innej decyzji, lecz pozwala swobodnie eksplorować świat.
Podsumowując – Tropicielonauci to niezwykle wciągający komiks paragrafowy, który dostarcza mnóstwo frajdy zarówno z czytania, jak i kreatywnego używania telefonu. Kszzt... szsz... Gorąco polecam!... ksz... bez odbioru!
Ksz... ksz... Houston, czy mnie słyszysz?… Ksz... kszzt... nadaję prosto z pokładu nietypowych książek… Ksz... kszzt...
Ksz... O czym to jest?
Jako czytelnicy wcielamy się w rolę Tropicielonauty –członka kosmicznej organizacji specjalizującej się w odnajdywaniu… właściwie wszystkiego. Po ukończeniu "wymagającego" szkolenia – pełniącego rolę samouczka, który wyjaśnia...
"Tropicielonauci. Misja 1: zaginiony kudłacz Wierciuch" to gra i komiks w jednym,czyli połączenie tradycyjnej formy książki i nowoczesnych technologii. Myślę,że taki sposób jest idealny na oswojanie dziecka z telefonem,jeśli wykazuje ono takie zainteresowania- nasza pociecha może "nacieszy się" tym,że ma telefon w ręku i może sama kierować światem postaci,a przy okazji poćwiczyć czytanie,logiczne myślenie,umiejętność obslugi nowych technologii,rozumienie treści czy kreatywność. Nie brakuje też dużej dawki poczucia humoru!
Na początek ściągamy aplikację,bo nasz telefon stanie się niezbędnym Tropibotem👽,z którego będziemy korzystać dosyć często.
Grę rozpoczynamy od stworzenia swojej postaci,dowolnie dobieramy oczy,uszy inne elementy twarzy,co już daje mnóstwo frajdy i zabawy! Nadajemy imię naszego Tropicielonauty i ruszamy po przygodę!
Po kolei przeglądamy komis,czytamy i kierujemy się wskazówkami. Początek to objaśnienie całego procesu,nakreślenie historii i zapoznanie z grą,w której głównym zadaniem jest odnaleźć zaginionego kudłacza Wierciucha. W tym celu sami wybieramy ścieżkę,jaką podążamy,skanujemy kody qr i tłumaczymy magiczne znaki,zdobywamy informacje,zbieramy odznaki czy odblokowujemy wpisy. Mnóstwo tu rzeczy do odkrycia i dróg do wyboru,a co najważniejsze- nawet,gdy ukończymy misję, możemy zacząć ją jeszcze raz i dokonać zupełnie innych wyborów lub odkrywać inne kody qr,tłumaczyć znaki i bawić się.
Gra wciąga i angażuje. Jest bardzo dopracowana, a przedstawiony świat niezwykle szczegółowy, zaskakujący, kreatywny i zabawny.
Będzie idealna na wiek 7+,ewentualnie dla dzieci,które potrafią już czytać lub mile widziany dorosły asystent😉
Podoba mi się taka forma spędzania czasu i korzystania z telefonu przez dziecko- nowe technologie powinny być wykorzystywane właśnie w ten sposób.
"Tropicielonauci. Misja 1: zaginiony kudłacz Wierciuch" to gra i komiks w jednym,czyli połączenie tradycyjnej formy książki i nowoczesnych technologii. Myślę,że taki sposób jest idealny na oswojanie dziecka z telefonem,jeśli wykazuje ono takie zainteresowania- nasza pociecha może "nacieszy się" tym,że ma telefon w ręku i może sama kierować światem postaci,a przy okazji...
"Tropicielonauci: Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch" to innowacyjna gra komiksowa autorstwa Michała Kubasa z genialnymi ilustracjami Nikoli Kucharskiej wydana przez Muduko. Łączy tradycyjną formę komiksu z interaktywnymi elementami dostępnymi poprzez dedykowaną aplikację mobilną.
Gracz wciela się w rolę tropicielonauty, którego zadaniem jest odnalezienie zaginionego kudłacza Wierciucha. Historia rozwija się w zależności od podejmowanych decyzji, co nadaje jej nieliniowy charakter. Dodatkowo, skanując kody QR za pomocą aplikacji, można uzyskać dostęp do dodatkowych informacji, tłumaczyć magiczne znaki oraz odkrywać ukryte treści, co wzbogaca doświadczenie i zachęca do wielokrotnego przechodzenia gry.
Komiks charakteryzuje się atrakcyjną i szczegółową oprawą graficzną, która przyciąga wzrok młodszych odbiorców. Twarda oprawa oraz 176 stron wypełnionych ilustracjami świadczą o wysokiej jakości wydania.
Dedykowana aplikacja jest integralną częścią gry. Umożliwia skanowanie kodów QR, tłumaczenie run oraz dostęp do dodatkowych treści. Działa sprawnie i jest intuicyjna w obsłudze.
Dzięki wielu możliwym ścieżkom fabularnym oraz dodatkowym zadaniom, takim jak tłumaczenie tekstów czy zbieranie oznak, gra oferuje wysoką regrywalność. Rozwija umiejętność podejmowania decyzji, wyobraźnię oraz chęć poszerzania wiedzy.
"Tropicielonauci: Misja 1 – Zaginiony kudłacz Wierciuch" to nowatorskie połączenie komiksu i gry interaktywnej, które z pewnością przypadnie do gustu młodszym i starszym czytelnikom.
"Tropicielonauci: Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch" to innowacyjna gra komiksowa autorstwa Michała Kubasa z genialnymi ilustracjami Nikoli Kucharskiej wydana przez Muduko. Łączy tradycyjną formę komiksu z interaktywnymi elementami dostępnymi poprzez dedykowaną aplikację mobilną.
Gracz wciela się w rolę tropicielonauty, którego zadaniem jest odnalezienie zaginionego...
Tropicielonauci to gra komiksowa, w której bierzemy udział w pewnej misji. Przyznam się Wam, że byłam bardzo ciekawa tej gry, bo z taką formą się jeszcze nie spotkałam. Ja akurat fanką komiksów nie jestem, za to moje dzieci już tak 🤭
Aby rozpocząć grę potrzebna nam jest aplikacja, która bez problemu ściągniemy za darmo. Zaraz na samym początku gry mamy wszystko dokładnie wytłumaczone, krok po kroku. Prawie na każdej stronie mamy kody QR które skanujemy za pomocą aplikacji dzięki którym poznajemy wszystko o galaktyce, przez którą wędrujemy. Ale to nie wszystko! Czasami musimy odnaleźć ukryte runy i przetłumaczyć je. Wbrew pozorom gra nie jest monotonna, moje dzieci były zachwycone, sprawdzały gdzie poprowadzą nas odnośniki do innych stron, oglądały każda ilustracje, a najbardziej podobało im się chyba wyszukiwanie tajemniczych run. Choć do gry potrzebny jest telefon, moje dzieci i bez niego potrafiły sobie poradzić, wymyślając swoją historię, na podstawie samych ilustracji. Przyznam się , że z jednej strony byłam ciekawa gry, ale z drugiej miałam opory że względu na telefon, który jest potrzebny do tej gry. Czasy są jakie są, moje dzieci lat 7 i 10 telefonów nie używają 🤷♀️ i jestem za tym, żeby tak zostało jak najdłużej. To jest dla mnie taki tyci minusik, ale bardzo podoba mi się to, że do aplikacji nie jest potrzebny internet 😊 to jak, gotowi zostać Tropicielonautą?
Tropicielonauci to gra komiksowa, w której bierzemy udział w pewnej misji. Przyznam się Wam, że byłam bardzo ciekawa tej gry, bo z taką formą się jeszcze nie spotkałam. Ja akurat fanką komiksów nie jestem, za to moje dzieci już tak 🤭
Aby rozpocząć grę potrzebna nam jest aplikacja, która bez problemu ściągniemy za darmo. Zaraz na samym początku gry mamy wszystko dokładnie...
Już mieliśmy nie jedną okazję do poznania gier książkowych, jednak w formie komiksowej to nasze pierwsze spotkanie. Jaka się okazała? Zdecydowanie świetna. Mamy komiks, a do tego dedykowaną aplikację. Jest to zdecydowanie świetne połączenie, w szczególności dla młodych graczy.
Zdecydowanie plusem jest fakt, że mamy nie jedną możliwość, a więc nie będzie to jednorazowa przygoda.
Jeśli chodzi o aplikacje, nie ma najmniejszych problemów z jej pobraniem.
Wizualnie gra jest świetna i to zarówno książka, jak i aplikacja.
„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch” to coś dla fanów książek i nowoczesności. Nam zdecydowanie przypadła do gustu i z przyjemnością polecamy.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2024/12/Tropicielonauci.%20Misja%201%20Zaginiony%20kudacz%20Wierciuchwydawnictwomudu.html
Już mieliśmy nie jedną okazję do poznania gier książkowych, jednak w formie komiksowej to nasze pierwsze spotkanie. Jaka się okazała? Zdecydowanie świetna. Mamy komiks, a do tego dedykowaną aplikację. Jest to zdecydowanie świetne połączenie, w szczególności dla młodych graczy.
Zdecydowanie plusem jest fakt, że mamy nie jedną możliwość, a więc nie będzie to jednorazowa...
Ta którą Wam pokażę jest wyjątkowa - pierwszą tego typu gra na rynku!
Pokrótce dla osób, które nigdy nie korzystały z gry paragrafowej.
Jest to taka gra, w której nie czytamy stron w kolejności rosnącej, a na postawie naszych decyzji przeskakujemy - raz do przodu książki, a raz do tyłu.
W grę można grać wielokrotnie i dostarcza ona różne przygody, w zależności od wybranej przez Was ścieżki.
Do pełnego doświadczenia tej konkretnej gry, poza Waszą decyzyjnością i spostrzegawczością, warto skorzystać z bezpłatnej aplikacji na telefon.
Tworzycie swoją postać i zdobywacie tam dodatkową wiedzę o świecie z gry, jak i zbieracie odznaki.
W końcu jest misja do zrobienia! Zaginął Kudłacz i trzeba go odnaleźć!
Dla mnie było to pierwsze spotkanie z tego typu grą, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam ☺️
Pierwsza moja rozgrywka trwała około godziny, ale każda kolejna była już trochę szybsza.
Wiadomo, wszystko nowe, dużo rzeczy do odkrycia, więc zrozumiałe, że trochę to trwało
Od początku byłam bardzo zaciekawiona tą grą i totalnie się nie zawiodłam! Znalazłam kilka literówek, ale tak, to nic przy ilości pracy jaka została włożona w stworzenie takiego dzieła ☺️
Po kilku rozgrywkach nadal zostało mi sporo do odkrycia i chętnie wrócę do niej jeszcze nie raz.
Lubicie gry paragrafowe? 🤭
Ta którą Wam pokażę jest wyjątkowa - pierwszą tego typu gra na rynku!
Pokrótce dla osób, które nigdy nie korzystały z gry paragrafowej.
Jest to taka gra, w której nie czytamy stron w kolejności rosnącej, a na postawie naszych decyzji przeskakujemy - raz do przodu książki, a raz do tyłu.
W grę można grać wielokrotnie i dostarcza ona różne...
"Tropicielonauci" to pierwszy komiks paragrafowy od Muduko, w którym wcielamy się w tytułowego tropicielonautę. Naszą misją jest odnaleźć w odmętach kosmosu zagubionego kudłacza!
Nie sądziłam, że ta paragrafówka będzie aż tak nietuzinkowa. Trochę już komiksowych gier ksiazkowych mam za sobą, ale nie miałam okazji jeszcze połączyć książkowej rozgrywki z tak zaawansowaną aplikacją!
Przemierzając kolejne strony poznajemy specyfikę roślinności, zwierząt i zakręconych mieszkańców różnych planet. Podejmując decyzje co do dalszych kroków, musimy odnaleźć zagubione stworzenie - a okazuje się, że po drodze czyha wiele niebezpieczeństw, więc to wcale nie jest taka prosta misja😄 Towarzyszy nam Tropibot - czyli intuicyjna aplikacja na telefon, w której tworzymy swój profil (nawet personalizując wygląd!), a następnie korzystamy w czasie lektury. I tu zaczyna się zabawa, bowiem opcji mamy naprawdę sporo! Na kadrach komiksu poukrywane są runy, które możemy tłumaczyć, wzbogacając fabułę. Dodatkowo powplatane kody qr tworzą po skanowaniu naszą bazę danych o obserwowanych istotach i terenach, a także wplatają takie smaczki, jak kosmiczne reklamy, czy stylizowane na zrzuty ekranu z google fragmenty recenzji odwiedzanych miejsc🤭 Jakby tego było mało, to na zachętę mamy do zdobywania osiągnięcia za różne odkrycia, dokonania i spostrzegawczość. Prawda, że sporo się tu dzieje?😁
Miks komiksu, gry i aplikacji sprawdza się tu perfekcyjnie. Immersyjność rozgrywki jest na wysokim poziomie, możemy faktycznie poczuć się jak osoby na ważnej misji. Zdobywanie osiągnięć i ogólnie odkrywanie fabuły tej misji to ogromna frajda! Autorzy zadbali o sporą dawkę humoru (szczególnie to widać w różnorodnych opisach w apce), genialną, idealnie kosmiczną kreskę komiksu i angażujące zadanie, które realizuje się z przyjemnością. Niby grupą docelową są dzieci, ale ja bawiłam się osobiście znakomicie, więc i starsi fani nowoczesnych paragrafówek znajdą tu coś dla siebie😄
Bardzo cenię kreatywne podejście twórców, pomysł i jego realizację. Jeśli wyjdą kolejne misje, to na pewno po nie sięgnę, a ten tytuł polecam małym i dużym😁
"Tropicielonauci" to pierwszy komiks paragrafowy od Muduko, w którym wcielamy się w tytułowego tropicielonautę. Naszą misją jest odnaleźć w odmętach kosmosu zagubionego kudłacza!
Nie sądziłam, że ta paragrafówka będzie aż tak nietuzinkowa. Trochę już komiksowych gier ksiazkowych mam za sobą, ale nie miałam okazji jeszcze połączyć książkowej rozgrywki z tak zaawansowaną...
Wielu z nas, rodziców, nieustająco szuka pomysłów na to, by odciągnąć dzieciaki od telefonów. I super, bo przecież nie o to chodzi, żeby cały dzień spędzały przed ekranem. Ale trudno oczekiwać, że po urządzenia nie będą sięgać wcale, niezależnie od tego, jak wiele cudownych analogowych zabawek będą miały pod ręką. Możemy jednak zadbać o to, by ten czas "ekranowy" był atrakcyjny i wartościowy, by treści, z którymi najmłodsi mają styczność, były dla nich odpowiednie, by rozrywka angażowała bardziej niż scrollowanie filmików. I tu, na galaktycznym hiperrumaku, jak burza wpadają Michał Kubas i Nikola Kucharska ze swoją nietuzinkową grą komiksową Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch.
Pomysł jest mniej więcej taki - dajemy dzieciakom grę opartą na mechanice właściwej książkom paragrafowym. Ale zamiast bloków tekstu, między którymi będą przechodzić, dajemy komiks. Z kosmiczną fabułą podlaną humorem i przygodą. A żeby było nowocześnie, atrakcyjnie i ekscytująco - dodajemy do tego aplikację, bez której gra nie jest możliwa. I nie chodzi o to, by z tą apką na telefon pójść na łatwiznę, ale żeby sprząc te trzy elementy ze sobą w taki sposób, żeby zadowolone były dzieciaki, ale też rodzice. I wierzcie mi, tu udało się to na tysiąc procent.
To teraz robimy tak: kupujemy książkę-komiks paragrafowy (mam nadzieję pierwszy z serii) Tropicielonauci. I podążamy za kolejnymi okienkami opowieści, która informuje nas, że należy pobrać bezpłatną aplikację Tropibot. Wykorzystując dostępne szablony tworzymy swoją postać, nadajemy jej imię i ruszamy na misję. A tu Generał wysyła nas na poszukiwania pewnego ciekawego stwora. Oczywiście żeby się tego dowiedzieć, musimy skorzystać z tłumacza, a podejmując kolejne decyzje zgodnie z mechaniką gry, wykorzystujemy też skaner, który przekierowuje do wielu przydatnych informacji.
Nasz niezbędnik w postaci Tropibota wykorzystuje nie tylko mechanikę tłumacza runicznych wiadomości czy QR kody kierujące do międzygalaktycznej księgi wiedzy. Czasem zaskakuje nas, wyświetlając zabawną reklamę (odpowiednio międzygalaktyczną), czasem korzysta z mechanizmu czatbota. I korzystanie ze wszystkich możliwości aplikacji w połączeniu z poczuciem decyzyjności, sprawczości, sprawia, że ta książkowa gra jest tak rewelacyjna.
A to nadal nie wszystkie zalety. Zacznijmy od pomysłu na fabułę - Michał Kubas naprawdę się postarał. Zaprzągł przygodę w klimacie science fiction i doprawił dawką humoru. Pozwolił młodym czytelnikom wcielić się w kosmitę-detektywa, który podąża za tropami w poszukiwaniu kosmicznego zwierzaka. To czytelnik decyduje, którą ze ścieżek podąży, realizując misję lub ponosząc porażkę. Ważne, żeby skrupulatnie analizował ilustracje i czytał pojawiające się w Tropibocie informacje, bo są w nich zawarte podpowiedzi prowadzące do sukcesu.
No i jeszcze ilustracje! Uwielbiam styl Nikoli Kucharskiej, a w tej publikacji doskonale się ona sprawdza. Kolory, detale i humor - plus oczywiście sympatyczne stworzenia, o jakich nawet się nie śniło. Po prostu rewelacja.
Gra polecana jest czytelnikom w wieku powyżej 7 lat, a najpełniej skorzystają z niej ci, którzy czytają samodzielnie. Bo choć w samej książce wygląda, jakby tekstu było niewiele, to sporo go pojawia się w informacjach przekierowanych za pomocą QR kodu. Chociaż, jeśli jako rodzic masz chęć na głośne czytanie, to czemu nie, wspólna zabawa będzie naprawdę świetna.
Zachwyca mnie ta pozycja zarówno jeśli chodzi o pomysł, jak i o wykonanie. To gra nietuzinkowa, oferująca nowe możliwości połączenia świata analogowego i cyfrowego, a przede wszystkim wartościowa, angażująca rozrywka, pobudzająca umiejętność obserwacji, podejmowania decyzji, analizowania informacji i łączenia korzystania z aplikacji i książki jednocześnie. A do tego pełna sympatycznych, uroczych postaci i dopełniona humorem. Sama bawiłam się jak dziecko, a i mój nastolatek nie wzgardził rozrywką. Ja już czekam na Misję 2!
Wielu z nas, rodziców, nieustająco szuka pomysłów na to, by odciągnąć dzieciaki od telefonów. I super, bo przecież nie o to chodzi, żeby cały dzień spędzały przed ekranem. Ale trudno oczekiwać, że po urządzenia nie będą sięgać wcale, niezależnie od tego, jak wiele cudownych analogowych zabawek będą miały pod ręką. Możemy jednak zadbać o to, by ten czas "ekranowy"...
Świetna gra komiksowa, która porusza wyobraźnię młodego czytelnika. Musi czujnie obserwować wszystkie szczegóły na stronach a do tego dochodzi smartfon, który będzie niezbędny do tłumaczenia kosmicznych napisów i kodów poukrywanych na poszczególnych stronach. Oczywiście jak to w klasycznych grach książkowych skaczemy sobie po stronach (czyli dziecko nie czyta "od deski do deski"). Fajna wesoła zabawa, bez przemocy. Uczy też mądrego wykorzystywania telefonu...
Świetna gra komiksowa, która porusza wyobraźnię młodego czytelnika. Musi czujnie obserwować wszystkie szczegóły na stronach a do tego dochodzi smartfon, który będzie niezbędny do tłumaczenia kosmicznych napisów i kodów poukrywanych na poszczególnych stronach. Oczywiście jak to w klasycznych grach książkowych skaczemy sobie po stronach (czyli dziecko nie czyta "od deski...
Innowacyjna. Nietuzinkowa. Angażująca. Pomysłowa. Po prostu rewelacyjna!
Mogłabym tak długo, bo czuję, że to mała rewolucja na rynku wydawniczym. Coś, co Was zaskoczy, bo jest pomostem pomiędzy książką w tradycyjnym wydaniu, a technologicznymi bajerami, które w połączeniu dają czytelnikowi nowy wymiar doznać i satysfakcjonującą przygodę czytelniczą.
Przede wszystkim podstawą jest sama książka. Pięknie wydana. W twardej oprawie i niesamowicie dopracowana pod względem szczegółów, wymyślonej tu historii komiksowej i elementów, które będziemy rozszyfrowywać jak runy, QR kody. Sama w sobie zawiera mało tekstu i może być tak po prostu czytana, ale! byłoby to absolutnym nie wykorzystaniem jej ukrytego potencjału, którą daje nam darmowa aplikacja Tropibota. To z jej pomocą ta opowieść nabiera barw, kształtu i sensu. A co najlepsze, o jej przebiegu sami będziemy decydować, bo ta książka to również gra paragrafowa, czyli w jej trakcie wybieramy jedną z kilku opcji. To pozwala nam wracać do niej po wielokroć i za każdym razem przeżywać inną przygodę.
Po uruchomieniu aplikacji tworzymy sobie postać. To ona jako główny bohater będzie miała do wykonania misję 535A, czyli odnaleźć kudłacza Wierciucha 😄. Trzymam kciuki, aby ta sztuka Wam się udała.
I jak Wam się podoba nowy wymiar czytelniczej aktywności? 😁 Skusilibyście się na taką lekturę z dziećmi?
Innowacyjna. Nietuzinkowa. Angażująca. Pomysłowa. Po prostu rewelacyjna!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMogłabym tak długo, bo czuję, że to mała rewolucja na rynku wydawniczym. Coś, co Was zaskoczy, bo jest pomostem pomiędzy książką w tradycyjnym wydaniu, a technologicznymi bajerami, które w połączeniu dają czytelnikowi nowy wymiar doznać i satysfakcjonującą przygodę czytelniczą.
Przede wszystkim...
Czy komiks, książka i gra mogą iść w parze? "Tropicielonauci" udowadniają, że TAK – i robią to w niepowtarzalnym stylu! 🌌📖
⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁?
To wyjątkowa książka interaktywna dla dzieci, która łączy dynamiczną formę komiksu z mechaniką gry paragrafowej. Młody czytelnik nie tylko śledzi fabułę, ale sam staje się bohaterem opowieści, podejmując decyzje, które wpływają na przebieg historii. Dzięki temu każda rozgrywka może wyglądać inaczej! 🎮🔁
📱 Do pełnej zabawy potrzebna jest darmowa aplikacja mobilna (dostępna w Google Play i App Store).
🛰️ 𝗖𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗻𝗶 𝘁ę 𝗸𝘀𝗶ąż𝗸ę 𝘄𝘆𝗷ą𝘁𝗸𝗼𝘄ą?
✅ Połączenie czytania i grania – idealne dla dzieci, które trudno oderwać od ekranów 😉
✅ Pobudza zainteresowanie kosmosem i nauką przez zabawę
✅ Rozwija umiejętność kojarzenia faktów, logicznego myślenia i podejmowania decyzji
✅ Zachęca do samodzielnego czytania, nawet tych mniej przekonanych małych czytelników
📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?
Gra książkowa z moim zdaniem przeznaczona jest dla dzieci powyżej 9. roku życia.
📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲
🔭 Gotowi na międzygwiezdną przygodę?
🌌 Z "Tropicielonautami" startujecie nie tylko w kosmos, ale też w świat kreatywnego czytania i zabawy!
Wizualnie "Tropicielonauci" to prawdziwa uczta – kolorowa, dopracowana grafika, dynamiczne sceny i sympatyczni bohaterowie sprawiają, że trudno się oderwać! 🌠
To także idealna propozycja na wakacje, deszczowe popołudnie, długą podróż – i świetny pomysł na prezent!
Czy komiks, książka i gra mogą iść w parze? "Tropicielonauci" udowadniają, że TAK – i robią to w niepowtarzalnym stylu! 🌌📖
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁?
To wyjątkowa książka interaktywna dla dzieci, która łączy dynamiczną formę komiksu z mechaniką gry paragrafowej. Młody czytelnik nie tylko śledzi fabułę, ale sam staje się bohaterem opowieści, podejmując decyzje, które wpływają na...
Jeśli Twoje dziecko należy do tych, które na widok tradycyjnej lektury wzdychają z nudów – czas na czytelniczy game changer. 🚀🪐„Tropicielonauci” to nie kolejna książka do przeczytania, ale interaktywna gra-komiks, która wciąga jak najlepsza planszówka!
Czytelnik staje się bohaterem misji ratunkowej i samodzielnie podejmuje decyzje, rozwiązując zagadki, wybierając ścieżki i odkrywając fabułę w stylu RPG. Ta forma grywalnej opowieści sprawia, że dziecko czyta „przy okazji” – bo chce wiedzieć, co dalej, bo gra, bo wybiera, bo… to po prostu fajne.
To nowoczesne podejście do książki, które łączy czytanie z zabawą, i może być świetną alternatywą dla tradycyjnych lektur – zwłaszcza dla tych, którzy z książkami się jeszcze nie polubili. Dodatkowym elementem uatrakcyjniającym zabawę jest aplikacja, w której otrzymujemy kolejne odznaki, informacje i interaktywne dodatki.
Polecam z całego serca na wspólne wieczory albo jako prezent dla młodego nieczytelnika. Może się okazać, że to będzie jego pierwszy krok do pokochania książek!
Jeśli Twoje dziecko należy do tych, które na widok tradycyjnej lektury wzdychają z nudów – czas na czytelniczy game changer. 🚀🪐„Tropicielonauci” to nie kolejna książka do przeczytania, ale interaktywna gra-komiks, która wciąga jak najlepsza planszówka!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelnik staje się bohaterem misji ratunkowej i samodzielnie podejmuje decyzje, rozwiązując zagadki, wybierając ścieżki i...
Fajowa zabawa!
Fajowa zabawa!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzukacie nieszablonowej zabawy, która połączy komiks, grę przygodową i aplikację mobilną w jednym? W takim razie **„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch”** może być strzałem w dziesiątkę! 🚀🪐
Książka (a raczej gra komiksowa) wciąga nas w kosmiczną misję pełną oryginalnych planet, niezwykłych postaci oraz mnóstwa zagadek i zadań. Co więcej, z pomocą aplikacji „Tropibot” co jakiś czas skanujemy runy i kody QR, by odblokować nowe wskazówki lub wyzwania. Dla mnie to super pomysł, by pokazać, że 📱 może być czymś więcej niż platformą do oglądania filmików.
### **Największe atuty „Tropicielonautów”?**
1. Nieliniowa rozgrywka – sami wybieramy, dokąd się udać i jak rozwiązać poszczególne łamigłówki.
2. Angażujące ilustracje – rysunki Nikoli Kucharskiej i Michała Kubasa aż proszą się o przyglądanie się każdemu szczegółowi. 🎨
3. Aplikacja i bezpieczeństwo – żadnych reklam, nachalnych mikrotransakcji czy wymogu ciągłego ślęczenia w sieci. 🔒
4. Rodzinna zabawa – okazuje się, że dorośli też potrafią wciągnąć się w szukanie run i odznak. 🤭
5. Wartość edukacyjna – dzieci uczą się kreatywnego korzystania z technologii i rozwoju wyobraźni. 🤔✨
Jeśli lubicie spędzać czas na wspólnych przygodach, odkrywać z dziećmi nowe światy i pokazywać, że książka (nawet w komiksowej formie) może łączyć się z aplikacją w mądry sposób – „Tropicielonauci” to świetny wybór.
Szukacie nieszablonowej zabawy, która połączy komiks, grę przygodową i aplikację mobilną w jednym? W takim razie **„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch”** może być strzałem w dziesiątkę! 🚀🪐
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka (a raczej gra komiksowa) wciąga nas w kosmiczną misję pełną oryginalnych planet, niezwykłych postaci oraz mnóstwa zagadek i zadań. Co więcej, z pomocą...
Ale pomysł! Świetne, aby zachęcić opornych do czytania do czytania!:) Połączenie książki z aplikacją sprawia, że to zachęcająca propozycja dla szkolniaków- kosmiczna misja ma wiele wersji zakończenia i dróg do celu. Po drodze można rozszyfrowywać runy i zdobywać odznaki za misje. Komiksowe ilustracje może nie są piękne, ale myślę że odpowiednie właśnie dla starszych dzieci i dopracowane w szczegółach. Bardzo podobają mi się te wszystkie smaczki i detale z uniwersum w tej książki-gry. Pysiek zachwycony, że może skanować i zdobywać kolejne odznaki. Na razie przeszliśmy książkę raz, a możliwych ścieżek jest więcej! Super!
Ale pomysł! Świetne, aby zachęcić opornych do czytania do czytania!:) Połączenie książki z aplikacją sprawia, że to zachęcająca propozycja dla szkolniaków- kosmiczna misja ma wiele wersji zakończenia i dróg do celu. Po drodze można rozszyfrowywać runy i zdobywać odznaki za misje. Komiksowe ilustracje może nie są piękne, ale myślę że odpowiednie właśnie dla starszych dzieci...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔍🚀 Tropicielonauci – Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch 🎲🕵️
Czy gotowi jesteście na kosmiczną przygodę pełną zagadek, tajemnic i niesamowitych zwrotów akcji? 🌌💫 Tropicielonauci to interaktywna gra paragrafowa, w której wcielamy się w młodych tropicieli zagadek, eksplorujących tajemnice wszechświata! 🌍🚀
🔹 Fabuła: Nasza pierwsza misja? Odnaleźć Kudłacza Wierciucha – urocze, futrzaste stworzenie, które nagle zniknęło! 🐾🔎 Aby je odnaleźć, musimy podejmować decyzje, analizować wskazówki i rozwiązywać łamigłówki.
🔹 Mechanika gry: To coś więcej niż książka – tu TY decydujesz, jak potoczy się historia! Każdy wybór prowadzi do innego zakończenia, a różnorodne zagadki i zadania logiczne sprawiają, że gra wciąga na długie godziny. 📖✨
🔹 Dla kogo? Idealna dla młodych detektywów (7+), ale i starsi gracze będą się świetnie bawić! Świetnie sprawdzi się solo lub jako rozgrywka rodzinna. 👨👩👧👦
🌟 Wrażenia? Tropicielonauci to fascynujące połączenie gry i książki, które rozwija wyobraźnię, logiczne myślenie i zdolność podejmowania decyzji. Plus za piękne ilustracje i klimat przygody! 📚💙
📢 Sprawdzona w terenie! Gra towarzyszyła Tymciowi podczas ferii zimowych na obozie i zrobiła niezłą furorę wśród małych miłośników gier… i telefonów! 📱😆 Okazało się, że można świetnie się bawić – wystarczy dobra historia i trochę wyobraźni!
🎲💭 Czy gotowi jesteście wyruszyć na swoją pierwszą misję? Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie gry paragrafowe! ⬇️💬
🔍🚀 Tropicielonauci – Misja 1: Zaginiony Kudłacz Wierciuch 🎲🕵️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy gotowi jesteście na kosmiczną przygodę pełną zagadek, tajemnic i niesamowitych zwrotów akcji? 🌌💫 Tropicielonauci to interaktywna gra paragrafowa, w której wcielamy się w młodych tropicieli zagadek, eksplorujących tajemnice wszechświata! 🌍🚀
🔹 Fabuła: Nasza pierwsza misja? Odnaleźć Kudłacza Wierciucha –...
Ksz... ksz... Houston, czy mnie słyszysz?… Ksz... kszzt... nadaję prosto z pokładu nietypowych książek… Ksz... kszzt...
Ksz... O czym to jest?
Jako czytelnicy wcielamy się w rolę Tropicielonauty –członka kosmicznej organizacji specjalizującej się w odnajdywaniu… właściwie wszystkiego. Po ukończeniu "wymagającego" szkolenia – pełniącego rolę samouczka, który wyjaśnia zasady gry paragrafowej oraz sposób korzystania z Tropibota – naszym głównym zadaniem staje się odnalezienie zaginionego kudłacza Wierciucha. Zniknął on w tajemniczych okolicznościach na pustynnej planecie M13-B, a my musimy odkryć, co się z nim stało... Ksz... kszzt...
Kszzt... Co wyróżnia ten tytuł na rynku? Przede wszystkim innowacyjne podejście do rozgrywki. Komiks łączy klasyczną formę paragrafową z aplikacją Tropibot, która pełni kluczową rolę w eksploracji świata. Dzięki niej możemy skanować kody QR i odczytywać ukryte runy, odkrywając dodatkowe informacje o uniwersum, a także odblokowywać dźwięki i inne interaktywne elementy.
I tu ważna informacja dla rodziców, którzy mogą mieć obawy przed dawaniem dziecku telefonu! Komiks można przeczytać bez korzystania z aplikacji, ale wtedy tracimy mnóstwo zabawy – w tym możliwość odkrywania pełnych humoru i ciekawostek opisów świata.
Aby lepiej zobrazować przydatność aplikacji, posłużę się własnym doświadczeniem. Kiedy mój syn miał trzy lata, podczas spacerów często zatrzymywaliśmy się przy każdym napotkanym owadzie, by wyszukać w Google jego nazwę i dowiedzieć się, w jakim środowisku żyje. W ten sposób wspólnie odkrywaliśmy otaczający nas świat i zdobywaliśmy nową wiedzę. Podobnie jest w Tropicielonautach – możemy po prostu zaakceptować istnienie Mipblopa albo sprawdzić informacje w aplikacji Tropibot, zagłębiając się w historię jego gatunku i odkrywając, że np. pochodzi od wymarłego przed wiekami Blopblopa.
Dodatkowo w tej książce nie ma złych wyborów – nawet jeśli zboczymy z głównej ścieżki fabularnej, gra płynnie przywróci nas do najbliższego punktu przygody. Dzięki temu rozgrywka nie frustruje koniecznością wielokrotnego przewracania tych samych stron w poszukiwaniu innej decyzji, lecz pozwala swobodnie eksplorować świat.
Podsumowując – Tropicielonauci to niezwykle wciągający komiks paragrafowy, który dostarcza mnóstwo frajdy zarówno z czytania, jak i kreatywnego używania telefonu. Kszzt... szsz... Gorąco polecam!... ksz... bez odbioru!
Ksz... ksz... Houston, czy mnie słyszysz?… Ksz... kszzt... nadaję prosto z pokładu nietypowych książek… Ksz... kszzt...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsz... O czym to jest?
Jako czytelnicy wcielamy się w rolę Tropicielonauty –członka kosmicznej organizacji specjalizującej się w odnajdywaniu… właściwie wszystkiego. Po ukończeniu "wymagającego" szkolenia – pełniącego rolę samouczka, który wyjaśnia...
"Tropicielonauci. Misja 1: zaginiony kudłacz Wierciuch" to gra i komiks w jednym,czyli połączenie tradycyjnej formy książki i nowoczesnych technologii. Myślę,że taki sposób jest idealny na oswojanie dziecka z telefonem,jeśli wykazuje ono takie zainteresowania- nasza pociecha może "nacieszy się" tym,że ma telefon w ręku i może sama kierować światem postaci,a przy okazji poćwiczyć czytanie,logiczne myślenie,umiejętność obslugi nowych technologii,rozumienie treści czy kreatywność. Nie brakuje też dużej dawki poczucia humoru!
Na początek ściągamy aplikację,bo nasz telefon stanie się niezbędnym Tropibotem👽,z którego będziemy korzystać dosyć często.
Grę rozpoczynamy od stworzenia swojej postaci,dowolnie dobieramy oczy,uszy inne elementy twarzy,co już daje mnóstwo frajdy i zabawy! Nadajemy imię naszego Tropicielonauty i ruszamy po przygodę!
Po kolei przeglądamy komis,czytamy i kierujemy się wskazówkami. Początek to objaśnienie całego procesu,nakreślenie historii i zapoznanie z grą,w której głównym zadaniem jest odnaleźć zaginionego kudłacza Wierciucha. W tym celu sami wybieramy ścieżkę,jaką podążamy,skanujemy kody qr i tłumaczymy magiczne znaki,zdobywamy informacje,zbieramy odznaki czy odblokowujemy wpisy. Mnóstwo tu rzeczy do odkrycia i dróg do wyboru,a co najważniejsze- nawet,gdy ukończymy misję, możemy zacząć ją jeszcze raz i dokonać zupełnie innych wyborów lub odkrywać inne kody qr,tłumaczyć znaki i bawić się.
Gra wciąga i angażuje. Jest bardzo dopracowana, a przedstawiony świat niezwykle szczegółowy, zaskakujący, kreatywny i zabawny.
Będzie idealna na wiek 7+,ewentualnie dla dzieci,które potrafią już czytać lub mile widziany dorosły asystent😉
Podoba mi się taka forma spędzania czasu i korzystania z telefonu przez dziecko- nowe technologie powinny być wykorzystywane właśnie w ten sposób.
"Tropicielonauci. Misja 1: zaginiony kudłacz Wierciuch" to gra i komiks w jednym,czyli połączenie tradycyjnej formy książki i nowoczesnych technologii. Myślę,że taki sposób jest idealny na oswojanie dziecka z telefonem,jeśli wykazuje ono takie zainteresowania- nasza pociecha może "nacieszy się" tym,że ma telefon w ręku i może sama kierować światem postaci,a przy okazji...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tropicielonauci: Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch" to innowacyjna gra komiksowa autorstwa Michała Kubasa z genialnymi ilustracjami Nikoli Kucharskiej wydana przez Muduko. Łączy tradycyjną formę komiksu z interaktywnymi elementami dostępnymi poprzez dedykowaną aplikację mobilną.
Gracz wciela się w rolę tropicielonauty, którego zadaniem jest odnalezienie zaginionego kudłacza Wierciucha. Historia rozwija się w zależności od podejmowanych decyzji, co nadaje jej nieliniowy charakter. Dodatkowo, skanując kody QR za pomocą aplikacji, można uzyskać dostęp do dodatkowych informacji, tłumaczyć magiczne znaki oraz odkrywać ukryte treści, co wzbogaca doświadczenie i zachęca do wielokrotnego przechodzenia gry.
Komiks charakteryzuje się atrakcyjną i szczegółową oprawą graficzną, która przyciąga wzrok młodszych odbiorców. Twarda oprawa oraz 176 stron wypełnionych ilustracjami świadczą o wysokiej jakości wydania.
Dedykowana aplikacja jest integralną częścią gry. Umożliwia skanowanie kodów QR, tłumaczenie run oraz dostęp do dodatkowych treści. Działa sprawnie i jest intuicyjna w obsłudze.
Dzięki wielu możliwym ścieżkom fabularnym oraz dodatkowym zadaniom, takim jak tłumaczenie tekstów czy zbieranie oznak, gra oferuje wysoką regrywalność. Rozwija umiejętność podejmowania decyzji, wyobraźnię oraz chęć poszerzania wiedzy.
"Tropicielonauci: Misja 1 – Zaginiony kudłacz Wierciuch" to nowatorskie połączenie komiksu i gry interaktywnej, które z pewnością przypadnie do gustu młodszym i starszym czytelnikom.
"Tropicielonauci: Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch" to innowacyjna gra komiksowa autorstwa Michała Kubasa z genialnymi ilustracjami Nikoli Kucharskiej wydana przez Muduko. Łączy tradycyjną formę komiksu z interaktywnymi elementami dostępnymi poprzez dedykowaną aplikację mobilną.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGracz wciela się w rolę tropicielonauty, którego zadaniem jest odnalezienie zaginionego...
Tropicielonauci to gra komiksowa, w której bierzemy udział w pewnej misji. Przyznam się Wam, że byłam bardzo ciekawa tej gry, bo z taką formą się jeszcze nie spotkałam. Ja akurat fanką komiksów nie jestem, za to moje dzieci już tak 🤭
Aby rozpocząć grę potrzebna nam jest aplikacja, która bez problemu ściągniemy za darmo. Zaraz na samym początku gry mamy wszystko dokładnie wytłumaczone, krok po kroku. Prawie na każdej stronie mamy kody QR które skanujemy za pomocą aplikacji dzięki którym poznajemy wszystko o galaktyce, przez którą wędrujemy. Ale to nie wszystko! Czasami musimy odnaleźć ukryte runy i przetłumaczyć je. Wbrew pozorom gra nie jest monotonna, moje dzieci były zachwycone, sprawdzały gdzie poprowadzą nas odnośniki do innych stron, oglądały każda ilustracje, a najbardziej podobało im się chyba wyszukiwanie tajemniczych run. Choć do gry potrzebny jest telefon, moje dzieci i bez niego potrafiły sobie poradzić, wymyślając swoją historię, na podstawie samych ilustracji. Przyznam się , że z jednej strony byłam ciekawa gry, ale z drugiej miałam opory że względu na telefon, który jest potrzebny do tej gry. Czasy są jakie są, moje dzieci lat 7 i 10 telefonów nie używają 🤷♀️ i jestem za tym, żeby tak zostało jak najdłużej. To jest dla mnie taki tyci minusik, ale bardzo podoba mi się to, że do aplikacji nie jest potrzebny internet 😊 to jak, gotowi zostać Tropicielonautą?
Tropicielonauci to gra komiksowa, w której bierzemy udział w pewnej misji. Przyznam się Wam, że byłam bardzo ciekawa tej gry, bo z taką formą się jeszcze nie spotkałam. Ja akurat fanką komiksów nie jestem, za to moje dzieci już tak 🤭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby rozpocząć grę potrzebna nam jest aplikacja, która bez problemu ściągniemy za darmo. Zaraz na samym początku gry mamy wszystko dokładnie...
Już mieliśmy nie jedną okazję do poznania gier książkowych, jednak w formie komiksowej to nasze pierwsze spotkanie. Jaka się okazała? Zdecydowanie świetna. Mamy komiks, a do tego dedykowaną aplikację. Jest to zdecydowanie świetne połączenie, w szczególności dla młodych graczy.
Zdecydowanie plusem jest fakt, że mamy nie jedną możliwość, a więc nie będzie to jednorazowa przygoda.
Jeśli chodzi o aplikacje, nie ma najmniejszych problemów z jej pobraniem.
Wizualnie gra jest świetna i to zarówno książka, jak i aplikacja.
„Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch” to coś dla fanów książek i nowoczesności. Nam zdecydowanie przypadła do gustu i z przyjemnością polecamy.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2024/12/Tropicielonauci.%20Misja%201%20Zaginiony%20kudacz%20Wierciuchwydawnictwomudu.html
Już mieliśmy nie jedną okazję do poznania gier książkowych, jednak w formie komiksowej to nasze pierwsze spotkanie. Jaka się okazała? Zdecydowanie świetna. Mamy komiks, a do tego dedykowaną aplikację. Jest to zdecydowanie świetne połączenie, w szczególności dla młodych graczy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie plusem jest fakt, że mamy nie jedną możliwość, a więc nie będzie to jednorazowa...
Lubicie gry paragrafowe? 🤭
Ta którą Wam pokażę jest wyjątkowa - pierwszą tego typu gra na rynku!
Pokrótce dla osób, które nigdy nie korzystały z gry paragrafowej.
Jest to taka gra, w której nie czytamy stron w kolejności rosnącej, a na postawie naszych decyzji przeskakujemy - raz do przodu książki, a raz do tyłu.
W grę można grać wielokrotnie i dostarcza ona różne przygody, w zależności od wybranej przez Was ścieżki.
Do pełnego doświadczenia tej konkretnej gry, poza Waszą decyzyjnością i spostrzegawczością, warto skorzystać z bezpłatnej aplikacji na telefon.
Tworzycie swoją postać i zdobywacie tam dodatkową wiedzę o świecie z gry, jak i zbieracie odznaki.
W końcu jest misja do zrobienia! Zaginął Kudłacz i trzeba go odnaleźć!
Dla mnie było to pierwsze spotkanie z tego typu grą, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam ☺️
Pierwsza moja rozgrywka trwała około godziny, ale każda kolejna była już trochę szybsza.
Wiadomo, wszystko nowe, dużo rzeczy do odkrycia, więc zrozumiałe, że trochę to trwało
Od początku byłam bardzo zaciekawiona tą grą i totalnie się nie zawiodłam! Znalazłam kilka literówek, ale tak, to nic przy ilości pracy jaka została włożona w stworzenie takiego dzieła ☺️
Po kilku rozgrywkach nadal zostało mi sporo do odkrycia i chętnie wrócę do niej jeszcze nie raz.
Lubicie gry paragrafowe? 🤭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa którą Wam pokażę jest wyjątkowa - pierwszą tego typu gra na rynku!
Pokrótce dla osób, które nigdy nie korzystały z gry paragrafowej.
Jest to taka gra, w której nie czytamy stron w kolejności rosnącej, a na postawie naszych decyzji przeskakujemy - raz do przodu książki, a raz do tyłu.
W grę można grać wielokrotnie i dostarcza ona różne...
"Tropicielonauci" to pierwszy komiks paragrafowy od Muduko, w którym wcielamy się w tytułowego tropicielonautę. Naszą misją jest odnaleźć w odmętach kosmosu zagubionego kudłacza!
Nie sądziłam, że ta paragrafówka będzie aż tak nietuzinkowa. Trochę już komiksowych gier ksiazkowych mam za sobą, ale nie miałam okazji jeszcze połączyć książkowej rozgrywki z tak zaawansowaną aplikacją!
Przemierzając kolejne strony poznajemy specyfikę roślinności, zwierząt i zakręconych mieszkańców różnych planet. Podejmując decyzje co do dalszych kroków, musimy odnaleźć zagubione stworzenie - a okazuje się, że po drodze czyha wiele niebezpieczeństw, więc to wcale nie jest taka prosta misja😄 Towarzyszy nam Tropibot - czyli intuicyjna aplikacja na telefon, w której tworzymy swój profil (nawet personalizując wygląd!), a następnie korzystamy w czasie lektury. I tu zaczyna się zabawa, bowiem opcji mamy naprawdę sporo! Na kadrach komiksu poukrywane są runy, które możemy tłumaczyć, wzbogacając fabułę. Dodatkowo powplatane kody qr tworzą po skanowaniu naszą bazę danych o obserwowanych istotach i terenach, a także wplatają takie smaczki, jak kosmiczne reklamy, czy stylizowane na zrzuty ekranu z google fragmenty recenzji odwiedzanych miejsc🤭 Jakby tego było mało, to na zachętę mamy do zdobywania osiągnięcia za różne odkrycia, dokonania i spostrzegawczość. Prawda, że sporo się tu dzieje?😁
Miks komiksu, gry i aplikacji sprawdza się tu perfekcyjnie. Immersyjność rozgrywki jest na wysokim poziomie, możemy faktycznie poczuć się jak osoby na ważnej misji. Zdobywanie osiągnięć i ogólnie odkrywanie fabuły tej misji to ogromna frajda! Autorzy zadbali o sporą dawkę humoru (szczególnie to widać w różnorodnych opisach w apce), genialną, idealnie kosmiczną kreskę komiksu i angażujące zadanie, które realizuje się z przyjemnością. Niby grupą docelową są dzieci, ale ja bawiłam się osobiście znakomicie, więc i starsi fani nowoczesnych paragrafówek znajdą tu coś dla siebie😄
Bardzo cenię kreatywne podejście twórców, pomysł i jego realizację. Jeśli wyjdą kolejne misje, to na pewno po nie sięgnę, a ten tytuł polecam małym i dużym😁
"Tropicielonauci" to pierwszy komiks paragrafowy od Muduko, w którym wcielamy się w tytułowego tropicielonautę. Naszą misją jest odnaleźć w odmętach kosmosu zagubionego kudłacza!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że ta paragrafówka będzie aż tak nietuzinkowa. Trochę już komiksowych gier ksiazkowych mam za sobą, ale nie miałam okazji jeszcze połączyć książkowej rozgrywki z tak zaawansowaną...
Wielu z nas, rodziców, nieustająco szuka pomysłów na to, by odciągnąć dzieciaki od telefonów. I super, bo przecież nie o to chodzi, żeby cały dzień spędzały przed ekranem. Ale trudno oczekiwać, że po urządzenia nie będą sięgać wcale, niezależnie od tego, jak wiele cudownych analogowych zabawek będą miały pod ręką. Możemy jednak zadbać o to, by ten czas "ekranowy" był atrakcyjny i wartościowy, by treści, z którymi najmłodsi mają styczność, były dla nich odpowiednie, by rozrywka angażowała bardziej niż scrollowanie filmików. I tu, na galaktycznym hiperrumaku, jak burza wpadają Michał Kubas i Nikola Kucharska ze swoją nietuzinkową grą komiksową Tropicielonauci. Misja 1: Zaginiony kudłacz Wierciuch.
Pomysł jest mniej więcej taki - dajemy dzieciakom grę opartą na mechanice właściwej książkom paragrafowym. Ale zamiast bloków tekstu, między którymi będą przechodzić, dajemy komiks. Z kosmiczną fabułą podlaną humorem i przygodą. A żeby było nowocześnie, atrakcyjnie i ekscytująco - dodajemy do tego aplikację, bez której gra nie jest możliwa. I nie chodzi o to, by z tą apką na telefon pójść na łatwiznę, ale żeby sprząc te trzy elementy ze sobą w taki sposób, żeby zadowolone były dzieciaki, ale też rodzice. I wierzcie mi, tu udało się to na tysiąc procent.
To teraz robimy tak: kupujemy książkę-komiks paragrafowy (mam nadzieję pierwszy z serii) Tropicielonauci. I podążamy za kolejnymi okienkami opowieści, która informuje nas, że należy pobrać bezpłatną aplikację Tropibot. Wykorzystując dostępne szablony tworzymy swoją postać, nadajemy jej imię i ruszamy na misję. A tu Generał wysyła nas na poszukiwania pewnego ciekawego stwora. Oczywiście żeby się tego dowiedzieć, musimy skorzystać z tłumacza, a podejmując kolejne decyzje zgodnie z mechaniką gry, wykorzystujemy też skaner, który przekierowuje do wielu przydatnych informacji.
Nasz niezbędnik w postaci Tropibota wykorzystuje nie tylko mechanikę tłumacza runicznych wiadomości czy QR kody kierujące do międzygalaktycznej księgi wiedzy. Czasem zaskakuje nas, wyświetlając zabawną reklamę (odpowiednio międzygalaktyczną), czasem korzysta z mechanizmu czatbota. I korzystanie ze wszystkich możliwości aplikacji w połączeniu z poczuciem decyzyjności, sprawczości, sprawia, że ta książkowa gra jest tak rewelacyjna.
A to nadal nie wszystkie zalety. Zacznijmy od pomysłu na fabułę - Michał Kubas naprawdę się postarał. Zaprzągł przygodę w klimacie science fiction i doprawił dawką humoru. Pozwolił młodym czytelnikom wcielić się w kosmitę-detektywa, który podąża za tropami w poszukiwaniu kosmicznego zwierzaka. To czytelnik decyduje, którą ze ścieżek podąży, realizując misję lub ponosząc porażkę. Ważne, żeby skrupulatnie analizował ilustracje i czytał pojawiające się w Tropibocie informacje, bo są w nich zawarte podpowiedzi prowadzące do sukcesu.
No i jeszcze ilustracje! Uwielbiam styl Nikoli Kucharskiej, a w tej publikacji doskonale się ona sprawdza. Kolory, detale i humor - plus oczywiście sympatyczne stworzenia, o jakich nawet się nie śniło. Po prostu rewelacja.
Gra polecana jest czytelnikom w wieku powyżej 7 lat, a najpełniej skorzystają z niej ci, którzy czytają samodzielnie. Bo choć w samej książce wygląda, jakby tekstu było niewiele, to sporo go pojawia się w informacjach przekierowanych za pomocą QR kodu. Chociaż, jeśli jako rodzic masz chęć na głośne czytanie, to czemu nie, wspólna zabawa będzie naprawdę świetna.
Zachwyca mnie ta pozycja zarówno jeśli chodzi o pomysł, jak i o wykonanie. To gra nietuzinkowa, oferująca nowe możliwości połączenia świata analogowego i cyfrowego, a przede wszystkim wartościowa, angażująca rozrywka, pobudzająca umiejętność obserwacji, podejmowania decyzji, analizowania informacji i łączenia korzystania z aplikacji i książki jednocześnie. A do tego pełna sympatycznych, uroczych postaci i dopełniona humorem. Sama bawiłam się jak dziecko, a i mój nastolatek nie wzgardził rozrywką. Ja już czekam na Misję 2!
Wielu z nas, rodziców, nieustająco szuka pomysłów na to, by odciągnąć dzieciaki od telefonów. I super, bo przecież nie o to chodzi, żeby cały dzień spędzały przed ekranem. Ale trudno oczekiwać, że po urządzenia nie będą sięgać wcale, niezależnie od tego, jak wiele cudownych analogowych zabawek będą miały pod ręką. Możemy jednak zadbać o to, by ten czas "ekranowy"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna gra komiksowa, która porusza wyobraźnię młodego czytelnika. Musi czujnie obserwować wszystkie szczegóły na stronach a do tego dochodzi smartfon, który będzie niezbędny do tłumaczenia kosmicznych napisów i kodów poukrywanych na poszczególnych stronach. Oczywiście jak to w klasycznych grach książkowych skaczemy sobie po stronach (czyli dziecko nie czyta "od deski do deski"). Fajna wesoła zabawa, bez przemocy. Uczy też mądrego wykorzystywania telefonu...
Świetna gra komiksowa, która porusza wyobraźnię młodego czytelnika. Musi czujnie obserwować wszystkie szczegóły na stronach a do tego dochodzi smartfon, który będzie niezbędny do tłumaczenia kosmicznych napisów i kodów poukrywanych na poszczególnych stronach. Oczywiście jak to w klasycznych grach książkowych skaczemy sobie po stronach (czyli dziecko nie czyta "od deski...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to