Treść spoko ale porozmawiajmy o tym że wydana jest tragiczne-mnóstwo plan od tuszu, linijek wyglądających jakby jedna była na 11 w wordzie a druga na 12, a tłumaczenie też nie powala momentami np. słowo wpieprzył użyte jako zdenerwował, czyli powinno być wpienił albo coś takiego bo wpieprzył przecież znaczy coś innego.
Treść spoko ale porozmawiajmy o tym że wydana jest tragiczne-mnóstwo plan od tuszu, linijek wyglądających jakby jedna była na 11 w wordzie a druga na 12, a tłumaczenie też nie powala momentami np. słowo wpieprzył użyte jako zdenerwował, czyli powinno być wpienił albo coś takiego bo wpieprzył przecież znaczy coś innego.
Do książki powróciłem po jakimś długim czasie (ba!, może nawet 2 dekadach:-)... teraz inny odbiór niż poprzednio. Oczywiście dalej historia głównej bohaterki szokuje... ale widzę też inne aspekty tej historii: mocne wyparcie władz na problem, desperację matki (która próbowała tylko uniknąć powielania podejścia własnego ojca).... w końcu jakiś paradoks tych czasów: w jednej strony multum zakazów z drugiej jakaś "dzicz".
Co niepokoi: jakaś "konfiguracja" społeczna tamtych czasów bardzo przypomina mi naszą rzeczywistość...
Dobra lektura...
Do książki powróciłem po jakimś długim czasie (ba!, może nawet 2 dekadach:-)... teraz inny odbiór niż poprzednio. Oczywiście dalej historia głównej bohaterki szokuje... ale widzę też inne aspekty tej historii: mocne wyparcie władz na problem, desperację matki (która próbowała tylko uniknąć powielania podejścia własnego ojca).... w końcu jakiś paradoks tych czasów: w jednej...
Ciężko ocenić tę lekturę – bo pod jakim kątem? Przedstawione wydarzenia są tragiczne i niesamowicie przykre. Wydaje mi się, że jest to książka, po którą sięga się raz i nigdy więcej.
Ciężko ocenić tę lekturę – bo pod jakim kątem? Przedstawione wydarzenia są tragiczne i niesamowicie przykre. Wydaje mi się, że jest to książka, po którą sięga się raz i nigdy więcej.
Jest taki fragment w tej książce, w którym dziewczyna (już teraz nie pamiętam czy Christiane czy któraś z jej koleżanek) udaje się do lekarza. Jej stan jest już bardzo poważny - silnie uzależniona, organizm skrajnie wyniszczony - ale próbuje walczyć ze swoim uzależnieniem (a najbardziej to chyba sama ze sobą). Pyta lekarza co ma zrobić a ten po chwili namysłu jak gdyby nigdy nic odpowiada: "powiesić się". Przyznam się szczerze poczułem w tamtym momencie lekki dyskomfort. Do kogo innego miała iść ta dziewczyna? Jak próbowała radzić sobie sama to i tak zawsze akurat całkiem przypadkiem zawędrowała na Dworzec Zoo, Kurfürstenstraße albo inne ulubione miejsce ćpunów. Przyszła więc do kogoś wykwalifikowanego do niesienia pomocy innym, tylko po to by odbić się od ściany. Matka Christiane, trzeźwa i z niesamowicie silnym duchem walki, też niejednokrotnie mogła się o tym przekonać, dzwoniąc po klinikach, urzędach, komunach itd.
Z drugiej strony nie dziwię się lekarzowi. Śledząc losy Christiane czasami aż we mnie gotowało się z jaką łatwością przychodziło jej uciekanie z różnego rodzaju placówek medycznych czy domów ojca i matki by sobie władować. Christiane wielokrotnie na stronach tej książki wskazała bolesną prawdę - ćpunom wszystko jedno, najważniejsze by sobie władować. I - co chyba gorsze - ta prawda trwa w człowieku bardzo długo, nawet po długim czasie abstynencji. Gdy dotarłem do końca książki, nie wytrzymałem i wystukałem frazę "Christiane F." w Google'a i od razu przeszedłem do Wikipedii. Kobieta, lat ponad 60, żyje i ma się całkiem dobrze. Po przełączeniu na wersję anglojęzyczną trochę więcej szczegółów z życia po wydaniu książki - branie, ćpanie, branie, ćpanie i tak w kółko. Nic się nie zmieniło.
Nie wiem jaki przekaz ma nieść ta książka poza czysto dokumentalnym spojrzeniem na życiorys jednej (z wielu) ćpunek z Berlina lat 70tych. Przez chwilę myślałem, że coś w kategorii nadziei, no w końcu udaje jej się przestać, znajduje nowych (czystych) ludzi, nowe cele, nowe spojrzenie na przyszłość. Próbuje pokazać, jak ciemno i strasznie jest na dole, ale zawsze można wyjść na powierzchnię, ujrzeć jasne i ciepłe światło prozy codziennego życia ludzi wolnych od twardych narkotyków. Z drugiej strony ta pieśń o przyszłości to znowu tylko fanaberia, pic na wodę, bo kobieta dalej wpada w ciągi narkotykowe - z tym, że czytelnik kończąc podróż przez świat Christiane na ostatniej stronie tej książki tego nie wie.
Jest taki fragment w tej książce, w którym dziewczyna (już teraz nie pamiętam czy Christiane czy któraś z jej koleżanek) udaje się do lekarza. Jej stan jest już bardzo poważny - silnie uzależniona, organizm skrajnie wyniszczony - ale próbuje walczyć ze swoim uzależnieniem (a najbardziej to chyba sama ze sobą). Pyta lekarza co ma zrobić a ten po chwili namysłu jak gdyby...
Bardzo mocna , prawdziwa oraz chwytająca za serce i coraz bardziej potrzebna młodym ludziom książka - żeby chociaż oni uniknęli losu, który opisuje autorka a to się staje coraz bardziej powszechne
Bardzo mocna , prawdziwa oraz chwytająca za serce i coraz bardziej potrzebna młodym ludziom książka - żeby chociaż oni uniknęli losu, który opisuje autorka a to się staje coraz bardziej powszechne
Książka, którą trudno czytać obojętnie i myślę, że większość czytelników ze mną się zgodzi. Dlaczego? Ponieważ historia Christiane F. nie jest literacką fikcją ani sensacyjną opowieścią o świecie narkotyków - jest ona surowym świadectwem młodej dziewczyny, która w latach 70. w Berlinie Zachodnim wpadła w spiralę uzależnienia i nierządu. Książka powstała na podstawie rozmów przeprowadzonych przez dziennikarzy Kaiego Hermanna i Horsta Riecka, dzięki czemu ma formę reportażu, który oddaje głos samej bohaterce i jej bolesnemu doświadczeniu.
Historia jest pozbawiona upiększeń. Nie ma tu romantyzowania narkotyków ani prób tłumaczenia wszystkiego tzw. "trudnym dzieciństwem". Jest za to brutalna codzienność: samotność, strach, uzależnienie i powolne wpadanie w środowisko, z którego coraz trudniej się wydostać. Berlin pokazany w tej książce - zwłaszcza okolice tytułowego dworca Zoo - staje się niemal symbolem miejsca, w którym młodzi ludzie bardzo łatwo mogą się zgubić.
Czytając tę historię ma się wrażenie obcowania z czymś bardziej dokumentalnym niż literackim. Właśnie dlatego zrobić może tak duże wrażenie - bo nie próbuje być dramatem ani moralitetem, tylko zapisem rzeczywistości widzianej oczami nastolatki. Momentami boli, momentami przeraża, ale jednocześnie bardzo mocno pokazuje, jak wygląda życie na samym dnie uzależnienia. Wysoka ocena końcowa za autentyczność i namacalną siłę świadectwa.
Książka, którą trudno czytać obojętnie i myślę, że większość czytelników ze mną się zgodzi. Dlaczego? Ponieważ historia Christiane F. nie jest literacką fikcją ani sensacyjną opowieścią o świecie narkotyków - jest ona surowym świadectwem młodej dziewczyny, która w latach 70. w Berlinie Zachodnim wpadła w spiralę uzależnienia i nierządu. Książka powstała na podstawie rozmów...
Przerażające jak narkotyki potrafią zatrzeć uczciwość i moralność.
Okropna historia i okropne czasy, w których łatwo było wpaść w narkomanię, a przez brak odpowiedniej pomocy próba wyjścia z nałogu była bezcelowa
Przerażające jak narkotyki potrafią zatrzeć uczciwość i moralność.
Okropna historia i okropne czasy, w których łatwo było wpaść w narkomanię, a przez brak odpowiedniej pomocy próba wyjścia z nałogu była bezcelowa
Historia Christiane zaczyna się od dziecięcej nadziei i radości spowodowane przeprowadzką do nowego miejsca. Dla rodziny miał być to świeży i obiecujący początek, co okazało się początkiem końca Christiane. Nie wszystko poszło po myśli rodziców. Ojciec zaczął odreagowywać alkoholem i agresją w stosunku do córek, matka pozostawała bierna i bała się sprzeciwić. Trudne sytuacje w domu doprowadzają do tego, że matka postanawia zabrać córki od ojca. Kobieta zaczyna więcej pracować i spotykać się z nowym mężczyzną, a Christiane zaczyna spędzać czas w niewłaściwym towarzystwie, a następnie sama zaczyna się izolować od rodziny. Nastolatka dorasta w czasach, gdy wśród młodzieży w zachodnim Berlinie zaczynają w ekspresowym tempie rozprzestrzeniać się narkotyki, a temat pozostaje tabu. Młodzież nie mogła liczyć na konkretne ruchy ze strony państwa w kwestii edukacji antynarkotykowej i leczenia terapeutycznego oraz odwykowego. Berlin nie był gotowy na narkotykową falę.
Dziewczyna opisuje chodzenie po różnych klubach, zażywanie narkotyków miękkich, upijanie się z nowymi przyjaciółmi i moment, gdy w jej grupie heroina robi się popularna. Christiane krytykuje poczynania swoich przyjaciół, przechodzi zawód i czuję się osamotniona.
„Moją rodziną była paczka.”, „Heroina rozbiła naszą paczkę.”
W końcu i ona ulega narkotykowej nowości i od tego momentu możemy śledzić wstrząsający upadek zaledwie 13-letniej dziewczyny.
„Ja też rezygnowałam z własnego ja, żeby tylko uznali mnie za swoją.”
Christiane dogłębnie opowiada o swoich i swoich również uzależnionych przyjaciół przeżyciach. Wspomina też o tych, co zmarli na wskutek przedawkowania.
Książka porusza temat uzależniania, przedawkowania, próby odwyku i terapii, skutków zdrowotnych uzależniania i ich leczenia, przemocy, prostytucji oraz relacji w grupach narkomańskich.
Bardzo trudna i wstrząsająca pozycja, ale szczera i autentyczna, podparta fotografiami oraz komentarzami matki Christiane czy specjalistów, co buduję intymną więź z czytelnikiem. Książka momentami jest trochę chaotyczna i dziwnie napisana stylistycznie, jednak odbieram to jako pokazanie "mętliku" Christiane w czasie uzależnienia czy odwyku. Też należy pamiętać o tym, że są to zebrane wspomnienia jednak bardzo młodej dziewczyny. Czytelnik zostaje pozostawiony z otwartym zakończeniem historii, które jest domykane dopiero w „Życie mimo wszystko". Książka była dla mnie tak szokująca, że musiałam raz na jakiś czas ją odłożyć i porobić coś innego. Uważam jednak, że naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł przynajmniej raz. „My, dzieci z dworca ZOO" pokazuje poważny problem w którym głównie zawiedli dorośli i instytucje, jednocześnie zostawiając dzieci na pastwę własnego losu. Jest to wartościowa i pouczająca pozycja, dająca do myślenia, że nie można po prostu przestać brać narkotyków i automatycznie nie jest się już uzależnionym, a osobie uzależnionej należy spróbować jak najlepiej pomóc. Polecam każdemu przeczytać tę książkę, uważam ją za obowiązkową pozycję i prawdopodobnie każdemu będą ją już polecać📚
Historia Christiane zaczyna się od dziecięcej nadziei i radości spowodowane przeprowadzką do nowego miejsca. Dla rodziny miał być to świeży i obiecujący początek, co okazało się początkiem końca Christiane. Nie wszystko poszło po myśli rodziców. Ojciec zaczął odreagowywać alkoholem i agresją w stosunku do córek, matka pozostawała bierna i bała się sprzeciwić. Trudne...
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową w szkole średniej...
Chociaż z drugiej strony, pewnie każdy uważa, że jego podobny problem nie dotyczny, bo "wszystko mamy pod kontrolą"...
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową w szkole średniej...
Chociaż z drugiej strony, pewnie każdy uważa, że jego podobny problem nie dotyczny, bo "wszystko mamy pod kontrolą"...
Recenzja:
Lata 70 w Berlinie nowa fala zażywania narkotyków u nastolatków. Rodzice którzy nie rozumieją dzieci a dzieci ich, znajomi stają się najważniejsza rzeczą w życiu nastolatka. W dzisiejszych czasach może łatwiej upilnować dziecka ale wtedy, wielka przepaść.
My, dzieci z dworca ZOO historia nastoletniej Christiane, która popadła w nałóg, opowiada o początkach haszysz, kwas, LSD aż w końcu heroina od której się uzależniła i robiła dla niej wszystko.
Szokująca relacja młodej osoby, jej znajomych i rodziny (chodź jestem zszokowana, że matka odkryła sekret po 2 latach, chodź skutki zażywania widać).
Książka naprawdę bardzo pouczająca i frustrująca gdy znowu dochodzi do zażycia narkotyku a to się działo naprawdę. Brakuje mi tutaj dalszego ciągu historii o tych ludziach, co się z nimi stało. Musiałam doczytać w internecie a nie wiem czy to prawda.
https://www.instagram.com/wtrampkach12/
Recenzja:
Lata 70 w Berlinie nowa fala zażywania narkotyków u nastolatków. Rodzice którzy nie rozumieją dzieci a dzieci ich, znajomi stają się najważniejsza rzeczą w życiu nastolatka. W dzisiejszych czasach może łatwiej upilnować dziecka ale wtedy, wielka przepaść.
My, dzieci z dworca ZOO historia nastoletniej Christiane, która popadła w nałóg, opowiada o początkach...
Czytałam jako nastolatka. Wróciłam po wielu latach, czytając jako rodzic. Mocno wstrząsająca książka, wzbudzająca skrajne emocje. Pozycja obowiązkowa dla młodzieży w ramach ostrzeżenia, dla rodziców również. Warto to przeczytać.
Czytałam jako nastolatka. Wróciłam po wielu latach, czytając jako rodzic. Mocno wstrząsająca książka, wzbudzająca skrajne emocje. Pozycja obowiązkowa dla młodzieży w ramach ostrzeżenia, dla rodziców również. Warto to przeczytać.
Przede wszystkim okropne wydanie niesamowicie utrudnia czytanie. Kartki koloru czystej bieli z czarnymi literami z naprawdę dużą ilością gęstego tekstu na stronie. Druk jest tani, niedokładny czasem pogrubiony i wyraźniejszy między wierszami widać brudne linie. Fragmenty wypowiedzi innych pisane kursywą! Dobrze, że chociaż grubość papieru jest w porządku, bo to jeszcze jakoś ratuje całość.
Historia Christiane jest bardzo drobiazgowa i mnie, szczerze mówiąc, zmęczyła.
Szkoda, że końcówki nie uzupełniono informacjami o dalszych losach bohaterów. Choćby jakieś 2-3 krótkie ogólnikowe zdania.
Przede wszystkim okropne wydanie niesamowicie utrudnia czytanie. Kartki koloru czystej bieli z czarnymi literami z naprawdę dużą ilością gęstego tekstu na stronie. Druk jest tani, niedokładny czasem pogrubiony i wyraźniejszy między wierszami widać brudne linie. Fragmenty wypowiedzi innych pisane kursywą! Dobrze, że chociaż grubość papieru jest w porządku, bo to jeszcze...
Bardzo sugestywnie przedstawiony Berlin lat 70. Dprawiła, że zapragnałem poznać go bliżej. Nie była trudna do przełknięcia, jak niektórzy z Was wspominali, ale wyobraźenie sobie uzależnienie od heroiny wśród tak młodych ludzi.. Smutne. Świetny klimat (jeśli można to tak nazwać).
Bardzo sugestywnie przedstawiony Berlin lat 70. Dprawiła, że zapragnałem poznać go bliżej. Nie była trudna do przełknięcia, jak niektórzy z Was wspominali, ale wyobraźenie sobie uzależnienie od heroiny wśród tak młodych ludzi.. Smutne. Świetny klimat (jeśli można to tak nazwać).
Bardzo potrzebna książka otwierająca oczy ale niestety pod koniec trochę mnie zmęczyła ciągnąca się w nieskończoność fabuła bez większej treści. Oprócz tego to konkretne wydanie jest tragiczne. Okropny dobór czcionki, liczne błędy i kontrast między kolorem kartki a liter aż razi po oczach. Męczyłam się przy czytaniu.
Bardzo potrzebna książka otwierająca oczy ale niestety pod koniec trochę mnie zmęczyła ciągnąca się w nieskończoność fabuła bez większej treści. Oprócz tego to konkretne wydanie jest tragiczne. Okropny dobór czcionki, liczne błędy i kontrast między kolorem kartki a liter aż razi po oczach. Męczyłam się przy czytaniu.
Treść tak mocna, że jak rzadko kiedy nawet nie pamiętam, jakim stylem i jakim językiem była napisana. Zapewne dobrym, jeśli nie przeszkodził mi w czytaniu. Nie dałam rady połknąć na raz, musiałam robić przerwy w czytaniu.
Treść tak mocna, że jak rzadko kiedy nawet nie pamiętam, jakim stylem i jakim językiem była napisana. Zapewne dobrym, jeśli nie przeszkodził mi w czytaniu. Nie dałam rady połknąć na raz, musiałam robić przerwy w czytaniu.
książka doskonała, otwierająca oczy na to jak działa nasze społeczeństwo! Jednak zdecydowanie 18+, według mnie również jest to lektura obowiązkowa dla każdego!
książka doskonała, otwierająca oczy na to jak działa nasze społeczeństwo! Jednak zdecydowanie 18+, według mnie również jest to lektura obowiązkowa dla każdego!
Książka, którą po raz pierwszy przeczytałam jako 12-latka. Była dla mnie wstrząsająca. Sprawiła, że nigdy nie chciałam spróbować żadnych narkotyków. Uważam, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego nastolatka.
Książka, którą po raz pierwszy przeczytałam jako 12-latka. Była dla mnie wstrząsająca. Sprawiła, że nigdy nie chciałam spróbować żadnych narkotyków. Uważam, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego nastolatka.
DNF, bo po „Wschodzie słońca w dniu dożynek” nie będę w dobrym stanie by to czytać.
DNF, bo po „Wschodzie słońca w dniu dożynek” nie będę w dobrym stanie by to czytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść spoko ale porozmawiajmy o tym że wydana jest tragiczne-mnóstwo plan od tuszu, linijek wyglądających jakby jedna była na 11 w wordzie a druga na 12, a tłumaczenie też nie powala momentami np. słowo wpieprzył użyte jako zdenerwował, czyli powinno być wpienił albo coś takiego bo wpieprzył przecież znaczy coś innego.
Treść spoko ale porozmawiajmy o tym że wydana jest tragiczne-mnóstwo plan od tuszu, linijek wyglądających jakby jedna była na 11 w wordzie a druga na 12, a tłumaczenie też nie powala momentami np. słowo wpieprzył użyte jako zdenerwował, czyli powinno być wpienił albo coś takiego bo wpieprzył przecież znaczy coś innego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo książki powróciłem po jakimś długim czasie (ba!, może nawet 2 dekadach:-)... teraz inny odbiór niż poprzednio. Oczywiście dalej historia głównej bohaterki szokuje... ale widzę też inne aspekty tej historii: mocne wyparcie władz na problem, desperację matki (która próbowała tylko uniknąć powielania podejścia własnego ojca).... w końcu jakiś paradoks tych czasów: w jednej strony multum zakazów z drugiej jakaś "dzicz".
Co niepokoi: jakaś "konfiguracja" społeczna tamtych czasów bardzo przypomina mi naszą rzeczywistość...
Dobra lektura...
Do książki powróciłem po jakimś długim czasie (ba!, może nawet 2 dekadach:-)... teraz inny odbiór niż poprzednio. Oczywiście dalej historia głównej bohaterki szokuje... ale widzę też inne aspekty tej historii: mocne wyparcie władz na problem, desperację matki (która próbowała tylko uniknąć powielania podejścia własnego ojca).... w końcu jakiś paradoks tych czasów: w jednej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko ocenić tę lekturę – bo pod jakim kątem? Przedstawione wydarzenia są tragiczne i niesamowicie przykre. Wydaje mi się, że jest to książka, po którą sięga się raz i nigdy więcej.
Ciężko ocenić tę lekturę – bo pod jakim kątem? Przedstawione wydarzenia są tragiczne i niesamowicie przykre. Wydaje mi się, że jest to książka, po którą sięga się raz i nigdy więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMust read dla kazdego
Must read dla kazdego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam ją jak miałam 12 lat i teraz mając 42. Za każdym razem szokuje, mocna literatura, naga prawda.
Czytałam ją jak miałam 12 lat i teraz mając 42. Za każdym razem szokuje, mocna literatura, naga prawda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy czytałam, pamiętam, że mocno mnie szokowała. Z chęcią do niej powrócę po tak długim czasie.
Gdy czytałam, pamiętam, że mocno mnie szokowała. Z chęcią do niej powrócę po tak długim czasie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest taki fragment w tej książce, w którym dziewczyna (już teraz nie pamiętam czy Christiane czy któraś z jej koleżanek) udaje się do lekarza. Jej stan jest już bardzo poważny - silnie uzależniona, organizm skrajnie wyniszczony - ale próbuje walczyć ze swoim uzależnieniem (a najbardziej to chyba sama ze sobą). Pyta lekarza co ma zrobić a ten po chwili namysłu jak gdyby nigdy nic odpowiada: "powiesić się". Przyznam się szczerze poczułem w tamtym momencie lekki dyskomfort. Do kogo innego miała iść ta dziewczyna? Jak próbowała radzić sobie sama to i tak zawsze akurat całkiem przypadkiem zawędrowała na Dworzec Zoo, Kurfürstenstraße albo inne ulubione miejsce ćpunów. Przyszła więc do kogoś wykwalifikowanego do niesienia pomocy innym, tylko po to by odbić się od ściany. Matka Christiane, trzeźwa i z niesamowicie silnym duchem walki, też niejednokrotnie mogła się o tym przekonać, dzwoniąc po klinikach, urzędach, komunach itd.
Z drugiej strony nie dziwię się lekarzowi. Śledząc losy Christiane czasami aż we mnie gotowało się z jaką łatwością przychodziło jej uciekanie z różnego rodzaju placówek medycznych czy domów ojca i matki by sobie władować. Christiane wielokrotnie na stronach tej książki wskazała bolesną prawdę - ćpunom wszystko jedno, najważniejsze by sobie władować. I - co chyba gorsze - ta prawda trwa w człowieku bardzo długo, nawet po długim czasie abstynencji. Gdy dotarłem do końca książki, nie wytrzymałem i wystukałem frazę "Christiane F." w Google'a i od razu przeszedłem do Wikipedii. Kobieta, lat ponad 60, żyje i ma się całkiem dobrze. Po przełączeniu na wersję anglojęzyczną trochę więcej szczegółów z życia po wydaniu książki - branie, ćpanie, branie, ćpanie i tak w kółko. Nic się nie zmieniło.
Nie wiem jaki przekaz ma nieść ta książka poza czysto dokumentalnym spojrzeniem na życiorys jednej (z wielu) ćpunek z Berlina lat 70tych. Przez chwilę myślałem, że coś w kategorii nadziei, no w końcu udaje jej się przestać, znajduje nowych (czystych) ludzi, nowe cele, nowe spojrzenie na przyszłość. Próbuje pokazać, jak ciemno i strasznie jest na dole, ale zawsze można wyjść na powierzchnię, ujrzeć jasne i ciepłe światło prozy codziennego życia ludzi wolnych od twardych narkotyków. Z drugiej strony ta pieśń o przyszłości to znowu tylko fanaberia, pic na wodę, bo kobieta dalej wpada w ciągi narkotykowe - z tym, że czytelnik kończąc podróż przez świat Christiane na ostatniej stronie tej książki tego nie wie.
Jest taki fragment w tej książce, w którym dziewczyna (już teraz nie pamiętam czy Christiane czy któraś z jej koleżanek) udaje się do lekarza. Jej stan jest już bardzo poważny - silnie uzależniona, organizm skrajnie wyniszczony - ale próbuje walczyć ze swoim uzależnieniem (a najbardziej to chyba sama ze sobą). Pyta lekarza co ma zrobić a ten po chwili namysłu jak gdyby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielkie łał
Wielkie łał
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mocna , prawdziwa oraz chwytająca za serce i coraz bardziej potrzebna młodym ludziom książka - żeby chociaż oni uniknęli losu, który opisuje autorka a to się staje coraz bardziej powszechne
Bardzo mocna , prawdziwa oraz chwytająca za serce i coraz bardziej potrzebna młodym ludziom książka - żeby chociaż oni uniknęli losu, który opisuje autorka a to się staje coraz bardziej powszechne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczna książka, która daje do myślenia.
Fantastyczna książka, która daje do myślenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą trudno czytać obojętnie i myślę, że większość czytelników ze mną się zgodzi. Dlaczego? Ponieważ historia Christiane F. nie jest literacką fikcją ani sensacyjną opowieścią o świecie narkotyków - jest ona surowym świadectwem młodej dziewczyny, która w latach 70. w Berlinie Zachodnim wpadła w spiralę uzależnienia i nierządu. Książka powstała na podstawie rozmów przeprowadzonych przez dziennikarzy Kaiego Hermanna i Horsta Riecka, dzięki czemu ma formę reportażu, który oddaje głos samej bohaterce i jej bolesnemu doświadczeniu.
Historia jest pozbawiona upiększeń. Nie ma tu romantyzowania narkotyków ani prób tłumaczenia wszystkiego tzw. "trudnym dzieciństwem". Jest za to brutalna codzienność: samotność, strach, uzależnienie i powolne wpadanie w środowisko, z którego coraz trudniej się wydostać. Berlin pokazany w tej książce - zwłaszcza okolice tytułowego dworca Zoo - staje się niemal symbolem miejsca, w którym młodzi ludzie bardzo łatwo mogą się zgubić.
Czytając tę historię ma się wrażenie obcowania z czymś bardziej dokumentalnym niż literackim. Właśnie dlatego zrobić może tak duże wrażenie - bo nie próbuje być dramatem ani moralitetem, tylko zapisem rzeczywistości widzianej oczami nastolatki. Momentami boli, momentami przeraża, ale jednocześnie bardzo mocno pokazuje, jak wygląda życie na samym dnie uzależnienia. Wysoka ocena końcowa za autentyczność i namacalną siłę świadectwa.
Książka, którą trudno czytać obojętnie i myślę, że większość czytelników ze mną się zgodzi. Dlaczego? Ponieważ historia Christiane F. nie jest literacką fikcją ani sensacyjną opowieścią o świecie narkotyków - jest ona surowym świadectwem młodej dziewczyny, która w latach 70. w Berlinie Zachodnim wpadła w spiralę uzależnienia i nierządu. Książka powstała na podstawie rozmów...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerażające jak narkotyki potrafią zatrzeć uczciwość i moralność.
Okropna historia i okropne czasy, w których łatwo było wpaść w narkomanię, a przez brak odpowiedniej pomocy próba wyjścia z nałogu była bezcelowa
Przerażające jak narkotyki potrafią zatrzeć uczciwość i moralność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropna historia i okropne czasy, w których łatwo było wpaść w narkomanię, a przez brak odpowiedniej pomocy próba wyjścia z nałogu była bezcelowa
Historia Christiane zaczyna się od dziecięcej nadziei i radości spowodowane przeprowadzką do nowego miejsca. Dla rodziny miał być to świeży i obiecujący początek, co okazało się początkiem końca Christiane. Nie wszystko poszło po myśli rodziców. Ojciec zaczął odreagowywać alkoholem i agresją w stosunku do córek, matka pozostawała bierna i bała się sprzeciwić. Trudne sytuacje w domu doprowadzają do tego, że matka postanawia zabrać córki od ojca. Kobieta zaczyna więcej pracować i spotykać się z nowym mężczyzną, a Christiane zaczyna spędzać czas w niewłaściwym towarzystwie, a następnie sama zaczyna się izolować od rodziny. Nastolatka dorasta w czasach, gdy wśród młodzieży w zachodnim Berlinie zaczynają w ekspresowym tempie rozprzestrzeniać się narkotyki, a temat pozostaje tabu. Młodzież nie mogła liczyć na konkretne ruchy ze strony państwa w kwestii edukacji antynarkotykowej i leczenia terapeutycznego oraz odwykowego. Berlin nie był gotowy na narkotykową falę.
Dziewczyna opisuje chodzenie po różnych klubach, zażywanie narkotyków miękkich, upijanie się z nowymi przyjaciółmi i moment, gdy w jej grupie heroina robi się popularna. Christiane krytykuje poczynania swoich przyjaciół, przechodzi zawód i czuję się osamotniona.
„Moją rodziną była paczka.”, „Heroina rozbiła naszą paczkę.”
W końcu i ona ulega narkotykowej nowości i od tego momentu możemy śledzić wstrząsający upadek zaledwie 13-letniej dziewczyny.
„Ja też rezygnowałam z własnego ja, żeby tylko uznali mnie za swoją.”
Christiane dogłębnie opowiada o swoich i swoich również uzależnionych przyjaciół przeżyciach. Wspomina też o tych, co zmarli na wskutek przedawkowania.
Książka porusza temat uzależniania, przedawkowania, próby odwyku i terapii, skutków zdrowotnych uzależniania i ich leczenia, przemocy, prostytucji oraz relacji w grupach narkomańskich.
Bardzo trudna i wstrząsająca pozycja, ale szczera i autentyczna, podparta fotografiami oraz komentarzami matki Christiane czy specjalistów, co buduję intymną więź z czytelnikiem. Książka momentami jest trochę chaotyczna i dziwnie napisana stylistycznie, jednak odbieram to jako pokazanie "mętliku" Christiane w czasie uzależnienia czy odwyku. Też należy pamiętać o tym, że są to zebrane wspomnienia jednak bardzo młodej dziewczyny. Czytelnik zostaje pozostawiony z otwartym zakończeniem historii, które jest domykane dopiero w „Życie mimo wszystko". Książka była dla mnie tak szokująca, że musiałam raz na jakiś czas ją odłożyć i porobić coś innego. Uważam jednak, że naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł przynajmniej raz. „My, dzieci z dworca ZOO" pokazuje poważny problem w którym głównie zawiedli dorośli i instytucje, jednocześnie zostawiając dzieci na pastwę własnego losu. Jest to wartościowa i pouczająca pozycja, dająca do myślenia, że nie można po prostu przestać brać narkotyków i automatycznie nie jest się już uzależnionym, a osobie uzależnionej należy spróbować jak najlepiej pomóc. Polecam każdemu przeczytać tę książkę, uważam ją za obowiązkową pozycję i prawdopodobnie każdemu będą ją już polecać📚
Historia Christiane zaczyna się od dziecięcej nadziei i radości spowodowane przeprowadzką do nowego miejsca. Dla rodziny miał być to świeży i obiecujący początek, co okazało się początkiem końca Christiane. Nie wszystko poszło po myśli rodziców. Ojciec zaczął odreagowywać alkoholem i agresją w stosunku do córek, matka pozostawała bierna i bała się sprzeciwić. Trudne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka powinna być lekturą obowiązkową w szkole średniej...
Chociaż z drugiej strony, pewnie każdy uważa, że jego podobny problem nie dotyczny, bo "wszystko mamy pod kontrolą"...
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową w szkole średniej...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż z drugiej strony, pewnie każdy uważa, że jego podobny problem nie dotyczny, bo "wszystko mamy pod kontrolą"...
No jak nie przeczytać,to nie wypada.
No jak nie przeczytać,to nie wypada.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja:
Lata 70 w Berlinie nowa fala zażywania narkotyków u nastolatków. Rodzice którzy nie rozumieją dzieci a dzieci ich, znajomi stają się najważniejsza rzeczą w życiu nastolatka. W dzisiejszych czasach może łatwiej upilnować dziecka ale wtedy, wielka przepaść.
My, dzieci z dworca ZOO historia nastoletniej Christiane, która popadła w nałóg, opowiada o początkach haszysz, kwas, LSD aż w końcu heroina od której się uzależniła i robiła dla niej wszystko.
Szokująca relacja młodej osoby, jej znajomych i rodziny (chodź jestem zszokowana, że matka odkryła sekret po 2 latach, chodź skutki zażywania widać).
Książka naprawdę bardzo pouczająca i frustrująca gdy znowu dochodzi do zażycia narkotyku a to się działo naprawdę. Brakuje mi tutaj dalszego ciągu historii o tych ludziach, co się z nimi stało. Musiałam doczytać w internecie a nie wiem czy to prawda.
https://www.instagram.com/wtrampkach12/
Recenzja:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLata 70 w Berlinie nowa fala zażywania narkotyków u nastolatków. Rodzice którzy nie rozumieją dzieci a dzieci ich, znajomi stają się najważniejsza rzeczą w życiu nastolatka. W dzisiejszych czasach może łatwiej upilnować dziecka ale wtedy, wielka przepaść.
My, dzieci z dworca ZOO historia nastoletniej Christiane, która popadła w nałóg, opowiada o początkach...
Czytałam jako nastolatka. Wróciłam po wielu latach, czytając jako rodzic. Mocno wstrząsająca książka, wzbudzająca skrajne emocje. Pozycja obowiązkowa dla młodzieży w ramach ostrzeżenia, dla rodziców również. Warto to przeczytać.
Czytałam jako nastolatka. Wróciłam po wielu latach, czytając jako rodzic. Mocno wstrząsająca książka, wzbudzająca skrajne emocje. Pozycja obowiązkowa dla młodzieży w ramach ostrzeżenia, dla rodziców również. Warto to przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca, szczera, wstrząsająca opowieść z wieloma szczegółami. Pozycja do której się wraca
Poruszająca, szczera, wstrząsająca opowieść z wieloma szczegółami. Pozycja do której się wraca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim okropne wydanie niesamowicie utrudnia czytanie. Kartki koloru czystej bieli z czarnymi literami z naprawdę dużą ilością gęstego tekstu na stronie. Druk jest tani, niedokładny czasem pogrubiony i wyraźniejszy między wierszami widać brudne linie. Fragmenty wypowiedzi innych pisane kursywą! Dobrze, że chociaż grubość papieru jest w porządku, bo to jeszcze jakoś ratuje całość.
Historia Christiane jest bardzo drobiazgowa i mnie, szczerze mówiąc, zmęczyła.
Szkoda, że końcówki nie uzupełniono informacjami o dalszych losach bohaterów. Choćby jakieś 2-3 krótkie ogólnikowe zdania.
Przede wszystkim okropne wydanie niesamowicie utrudnia czytanie. Kartki koloru czystej bieli z czarnymi literami z naprawdę dużą ilością gęstego tekstu na stronie. Druk jest tani, niedokładny czasem pogrubiony i wyraźniejszy między wierszami widać brudne linie. Fragmenty wypowiedzi innych pisane kursywą! Dobrze, że chociaż grubość papieru jest w porządku, bo to jeszcze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sugestywnie przedstawiony Berlin lat 70. Dprawiła, że zapragnałem poznać go bliżej. Nie była trudna do przełknięcia, jak niektórzy z Was wspominali, ale wyobraźenie sobie uzależnienie od heroiny wśród tak młodych ludzi.. Smutne. Świetny klimat (jeśli można to tak nazwać).
Bardzo sugestywnie przedstawiony Berlin lat 70. Dprawiła, że zapragnałem poznać go bliżej. Nie była trudna do przełknięcia, jak niektórzy z Was wspominali, ale wyobraźenie sobie uzależnienie od heroiny wśród tak młodych ludzi.. Smutne. Świetny klimat (jeśli można to tak nazwać).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka , każdy młody człowiek powinien to przeczytać ... aby się od tego trzymać z daleka
Klasyka , każdy młody człowiek powinien to przeczytać ... aby się od tego trzymać z daleka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo potrzebna książka otwierająca oczy ale niestety pod koniec trochę mnie zmęczyła ciągnąca się w nieskończoność fabuła bez większej treści. Oprócz tego to konkretne wydanie jest tragiczne. Okropny dobór czcionki, liczne błędy i kontrast między kolorem kartki a liter aż razi po oczach. Męczyłam się przy czytaniu.
Bardzo potrzebna książka otwierająca oczy ale niestety pod koniec trochę mnie zmęczyła ciągnąca się w nieskończoność fabuła bez większej treści. Oprócz tego to konkretne wydanie jest tragiczne. Okropny dobór czcionki, liczne błędy i kontrast między kolorem kartki a liter aż razi po oczach. Męczyłam się przy czytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem w wojsku, poruszająca, dająca do myślenia.
Czytałem w wojsku, poruszająca, dająca do myślenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść tak mocna, że jak rzadko kiedy nawet nie pamiętam, jakim stylem i jakim językiem była napisana. Zapewne dobrym, jeśli nie przeszkodził mi w czytaniu. Nie dałam rady połknąć na raz, musiałam robić przerwy w czytaniu.
Treść tak mocna, że jak rzadko kiedy nawet nie pamiętam, jakim stylem i jakim językiem była napisana. Zapewne dobrym, jeśli nie przeszkodził mi w czytaniu. Nie dałam rady połknąć na raz, musiałam robić przerwy w czytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam tą książkę w wieku 13 lat i pamiętam ją do dziś. Mocna
Przeczytałam tą książkę w wieku 13 lat i pamiętam ją do dziś. Mocna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka doskonała, otwierająca oczy na to jak działa nasze społeczeństwo! Jednak zdecydowanie 18+, według mnie również jest to lektura obowiązkowa dla każdego!
książka doskonała, otwierająca oczy na to jak działa nasze społeczeństwo! Jednak zdecydowanie 18+, według mnie również jest to lektura obowiązkowa dla każdego!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTą książkę powinien przeczytać każdy.
Tą książkę powinien przeczytać każdy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem, bo to jedna z tych które przeczytać trzeba, ale byłem niesamowicie zmęczony tą zapętloną fabułą
Przeczytałem, bo to jedna z tych które przeczytać trzeba, ale byłem niesamowicie zmęczony tą zapętloną fabułą
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą po raz pierwszy przeczytałam jako 12-latka. Była dla mnie wstrząsająca. Sprawiła, że nigdy nie chciałam spróbować żadnych narkotyków. Uważam, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego nastolatka.
Książka, którą po raz pierwszy przeczytałam jako 12-latka. Była dla mnie wstrząsająca. Sprawiła, że nigdy nie chciałam spróbować żadnych narkotyków. Uważam, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego nastolatka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to