71/2016 #powieść
Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.
Ja się tu rozpisywać nie mam zamiaru, to moja ulubiona książka ♥️
71/2016 #powieść
Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez...
Bardzo dobra książka. Fabuła okazała się inna niż zakładałam. Było to dobre zaskoczenie. Moje przewidywania były stworzone jedynie przez opinię innych osób, także się cieszyłam, że nikt mi tego nie zaspojlerował.
Fabuła skłania do przemyśleń.
Bardzo dobra książka. Fabuła okazała się inna niż zakładałam. Było to dobre zaskoczenie. Moje przewidywania były stworzone jedynie przez opinię innych osób, także się cieszyłam, że nikt mi tego nie zaspojlerował.
Fabuła skłania do przemyśleń.
Nie mogę przestać myśleć o Zielonej Mili. 💔 To jedna z tych książek, które wciągają cię tak mocno, że czujesz każdą emocję razem z bohaterami. King naprawdę potrafi sprawić, że historia staje się żywa – płakałam, śmiałam się, czasami po prostu siedziałam w milczeniu, nie mogąc uwierzyć w to, co czytam.
Postać Johna Coffeya… nie wiem, jak opisać to uczucie. To taki paradoks – człowiek o takiej niewinności i dobroci w świecie pełnym brutalności i okrucieństwa. Czułam przy nim ogromną bezradność wobec niesprawiedliwości, ale też dziwną nadzieję, która trzymała mnie przy historii. Paul Edgecombe natomiast pokazał mi, że człowieczeństwo jest w gestach, które czasem wydają się najmniejsze, a znaczą najwięcej.
Najbardziej uderzyła mnie melancholia tej powieści – świadomość, że życie bywa okrutne, a dobro nie zawsze jest nagradzane. Momentami miałam wrażenie, że serce mi pęka, ale w tym pękaniu było też coś pięknego – prawdziwość emocji, które King potrafi wydobyć z każdej sceny.
Po przeczytaniu czuję się dziwnie… trochę smutna, trochę wdzięczna, że mogłam przeżyć tę historię razem z bohaterami. To książka, która zostaje w sercu na długo i sprawia, że patrzysz na ludzi wokół siebie z większą wrażliwością.
Nie mogę przestać myśleć o Zielonej Mili. 💔 To jedna z tych książek, które wciągają cię tak mocno, że czujesz każdą emocję razem z bohaterami. King naprawdę potrafi sprawić, że historia staje się żywa – płakałam, śmiałam się, czasami po prostu siedziałam w milczeniu, nie mogąc uwierzyć w to, co czytam.
Postać Johna Coffeya… nie wiem, jak opisać to uczucie. To taki paradoks...
Nie wiem, czy jako wieloletnia miłośniczka prozy Stephena Kinga, mam cokolwiek do dodania w przypadku tej pozycji. Jeżeli szukacie Kinga w jego najlepszej formie i w tematyce, która najbardziej mu odpowiada, to trafiliście na odpowiedni tytuł. "Zieloną milę" można spokojnie postawić na półce koło "Lśnienia", "Smętarza dla zwierząt" czy "Miasteczka Salem", czyli najbardziej typowych dla Kinga dzieł.
To właśnie ten specyficzny klimat Kinga przebija się przez strony tej pozycji, tworząc z niej wzruszającą i emocjonującą historię. King sprawnie bawi się pierwszoosobową narracją z perspektywy bohatera, którego nie da się nie polubić (obsadzenie w tej roli Toma Hanksa to zdecydowanie strzał w dziesiątkę). Pozostali bohaterowie - bardziej lub mniej pozytywni - przekonują swoimi motywacjami, ich zachowania są wyjątkowo konsekwentne. Nie można zarzucić tu Kingowi zaniedbania w kwestii różnorodności wątków i postaw postaci wobec zdarzeń.
Sama historia, ulokowana nieco w realizmie fantastycznym, sprzedaje się świetnie. Wątki fantastyczne idealnie wtapiają się w klimat dusznego więzienia, a jednocześnie bohaterowie nie traktują dziejących się na ich oczach cudów jako czegoś łatwego do wytłumaczenia. Przeżywają te wydarzenia razem z czytelnikiem.
Ich emocje i uczucia opisane są starannie, a jednak wciąż wystarczać Kingowi miejsca na charakterystyczne dla niego, powolne toczenie historii do przodu. Jest to zdecydowanie magia pióra Kinga, który jako jedyny znany mi pisarz potrafi tak zainteresować pobocznymi wątkami i opisami przestrzeni. Czy są to opisy niezbędne dla historii? Ani trochę, ale uwielbiam w ten sposób stopniowo wkraczać w świat przedstawiony, wykreowany przez Kinga.
Tym samym "Zielona mila" to jedna z tych książek, w której nie idzie się niczego doczepić. Powtórzę, to King w najlepszej formie. Tyle i aż tyle. A na dokładkę polecam obejrzeć równie urokliwy i wzruszający film z Hanksem i Duncanem. Nie zawiedziecie się.
Nie wiem, czy jako wieloletnia miłośniczka prozy Stephena Kinga, mam cokolwiek do dodania w przypadku tej pozycji. Jeżeli szukacie Kinga w jego najlepszej formie i w tematyce, która najbardziej mu odpowiada, to trafiliście na odpowiedni tytuł. "Zieloną milę" można spokojnie postawić na półce koło "Lśnienia", "Smętarza dla zwierząt" czy "Miasteczka Salem", czyli najbardziej...
Po obejrzeniu filmu nie ciągnęło mnie do tej książki, bałam się jej. Wiedziałam jednak że kiedyś to zrobię, bo kocham Kinga twórczość. Jedną mniej drugą bardziej... ale co mistrz to mistrz. Po serii Mrocznej wieży myślałam, że nic bardziej genialnego nie mógł napisać.... a jednak. Książka straszna i piękna, zapadająca w serce, w głowę, w myśli..... chapeau bas mistrzu! Tak ukazać człowieczeństwo na oddziale skazanych na śmierć nie do uwierzenia. Mimo wszystko kończę ją z ciężkim sercem.
Po obejrzeniu filmu nie ciągnęło mnie do tej książki, bałam się jej. Wiedziałam jednak że kiedyś to zrobię, bo kocham Kinga twórczość. Jedną mniej drugą bardziej... ale co mistrz to mistrz. Po serii Mrocznej wieży myślałam, że nic bardziej genialnego nie mógł napisać.... a jednak. Książka straszna i piękna, zapadająca w serce, w głowę, w myśli..... chapeau bas mistrzu! Tak...
Książka smutna. Pokazująca jak niesprawiedliwe jest życie. Jak ktoś łatwo potrafi kogoś ocenić i wydać wyrok. Ukazująca również karmę dla tych złych. I ta końcówka gdy ginie żona Paula a on właśnie wtedy potrzebuje Coffey aby ją uzdrowił. Nie da sie jej tak po prostu zapomnieć.
Na minus długi początek, zanim faktycznie sie rozkręciła, trochę trzeba było przeczytać.
Książka smutna. Pokazująca jak niesprawiedliwe jest życie. Jak ktoś łatwo potrafi kogoś ocenić i wydać wyrok. Ukazująca również karmę dla tych złych. I ta końcówka gdy ginie żona Paula a on właśnie wtedy potrzebuje Coffey aby ją uzdrowił. Nie da sie jej tak po prostu zapomnieć.
Na minus długi początek, zanim faktycznie sie rozkręciła, trochę trzeba było przeczytać.
Moja pierwsza książka Kinga. Świetnie napisana, postacie bardzo charakterystyczne. Była to powieść pisana w odcinkach i czuć to w sposobie prowadzenia akcji - powolny rozruch na początku każdej "części" i suspens na końcu każdego "odcinka".
Moja pierwsza książka Kinga. Świetnie napisana, postacie bardzo charakterystyczne. Była to powieść pisana w odcinkach i czuć to w sposobie prowadzenia akcji - powolny rozruch na początku każdej "części" i suspens na końcu każdego "odcinka".
Dobrze spędzony czas, Szefie.
Ciężki temat, trudne warunki, patologiczne środowisko, a autor przeprowadził nas tak że dostrzegamy człowieczeństwo. Pomimo przestępstw za jakie skazani czekają na spotkanie ze Starą Iskrówą to strażnicy okazują im szacunek. Swoją pracę traktują jak misję. Oczywiście mamy do czynienia ze złolami i negatywne emocje również odczuwamy.
Można dać się porwać, zatopić w narracji. Przeżywać emocje towarzyszące bohaterom, zaangażować.
Dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy.. a zabić potrafi wzajemna miłość.
Dzięki Szefie Edgecombe, Brutal, Harry i Dean. Dzięki Panie Dzwoneczku i Johnie.
Dobrze spędzony czas, Szefie.
Ciężki temat, trudne warunki, patologiczne środowisko, a autor przeprowadził nas tak że dostrzegamy człowieczeństwo. Pomimo przestępstw za jakie skazani czekają na spotkanie ze Starą Iskrówą to strażnicy okazują im szacunek. Swoją pracę traktują jak misję. Oczywiście mamy do czynienia ze złolami i negatywne emocje również odczuwamy.
Można dać...
Zdecydowałem się sięgnąć po klasyk. Niestety film wypacza czytanie tej książki ponieważ z góry czeka się na pewne wydarzenia przez co nie ma odpowiedniego napięcia. Jednak książka jest świetna a ja mogę stwierdzić, że nie zawiodłem się na... filmie. Mimo, że książka inaczej rozkłada pewne akcenty to jednak uznaję, że film dał radę.
Zdecydowałem się sięgnąć po klasyk. Niestety film wypacza czytanie tej książki ponieważ z góry czeka się na pewne wydarzenia przez co nie ma odpowiedniego napięcia. Jednak książka jest świetna a ja mogę stwierdzić, że nie zawiodłem się na... filmie. Mimo, że książka inaczej rozkłada pewne akcenty to jednak uznaję, że film dał radę.
Klasyka, to się dobrze czyta.
Klasyka, to się dobrze czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszająca, pełna ciepłych uczuć, a jednocześnie wielki dramat.
Wzruszająca, pełna ciepłych uczuć, a jednocześnie wielki dramat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to71/2016 #powieść
Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.
Ja się tu rozpisywać nie mam zamiaru, to moja ulubiona książka ♥️
71/2016 #powieść
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez...
Klasyka sama w sobie
Klasyka sama w sobie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toponownie przeczytane - po ponad 20 latach. tak samo dobre.
ponownie przeczytane - po ponad 20 latach. tak samo dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Fabuła okazała się inna niż zakładałam. Było to dobre zaskoczenie. Moje przewidywania były stworzone jedynie przez opinię innych osób, także się cieszyłam, że nikt mi tego nie zaspojlerował.
Fabuła skłania do przemyśleń.
Bardzo dobra książka. Fabuła okazała się inna niż zakładałam. Było to dobre zaskoczenie. Moje przewidywania były stworzone jedynie przez opinię innych osób, także się cieszyłam, że nikt mi tego nie zaspojlerował.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła skłania do przemyśleń.
"Zielona mila" nic dodać nic ująć-świetna książka.
"Zielona mila" nic dodać nic ująć-świetna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę przestać myśleć o Zielonej Mili. 💔 To jedna z tych książek, które wciągają cię tak mocno, że czujesz każdą emocję razem z bohaterami. King naprawdę potrafi sprawić, że historia staje się żywa – płakałam, śmiałam się, czasami po prostu siedziałam w milczeniu, nie mogąc uwierzyć w to, co czytam.
Postać Johna Coffeya… nie wiem, jak opisać to uczucie. To taki paradoks – człowiek o takiej niewinności i dobroci w świecie pełnym brutalności i okrucieństwa. Czułam przy nim ogromną bezradność wobec niesprawiedliwości, ale też dziwną nadzieję, która trzymała mnie przy historii. Paul Edgecombe natomiast pokazał mi, że człowieczeństwo jest w gestach, które czasem wydają się najmniejsze, a znaczą najwięcej.
Najbardziej uderzyła mnie melancholia tej powieści – świadomość, że życie bywa okrutne, a dobro nie zawsze jest nagradzane. Momentami miałam wrażenie, że serce mi pęka, ale w tym pękaniu było też coś pięknego – prawdziwość emocji, które King potrafi wydobyć z każdej sceny.
Po przeczytaniu czuję się dziwnie… trochę smutna, trochę wdzięczna, że mogłam przeżyć tę historię razem z bohaterami. To książka, która zostaje w sercu na długo i sprawia, że patrzysz na ludzi wokół siebie z większą wrażliwością.
Nie mogę przestać myśleć o Zielonej Mili. 💔 To jedna z tych książek, które wciągają cię tak mocno, że czujesz każdą emocję razem z bohaterami. King naprawdę potrafi sprawić, że historia staje się żywa – płakałam, śmiałam się, czasami po prostu siedziałam w milczeniu, nie mogąc uwierzyć w to, co czytam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać Johna Coffeya… nie wiem, jak opisać to uczucie. To taki paradoks...
Nie wiem, czy jako wieloletnia miłośniczka prozy Stephena Kinga, mam cokolwiek do dodania w przypadku tej pozycji. Jeżeli szukacie Kinga w jego najlepszej formie i w tematyce, która najbardziej mu odpowiada, to trafiliście na odpowiedni tytuł. "Zieloną milę" można spokojnie postawić na półce koło "Lśnienia", "Smętarza dla zwierząt" czy "Miasteczka Salem", czyli najbardziej typowych dla Kinga dzieł.
To właśnie ten specyficzny klimat Kinga przebija się przez strony tej pozycji, tworząc z niej wzruszającą i emocjonującą historię. King sprawnie bawi się pierwszoosobową narracją z perspektywy bohatera, którego nie da się nie polubić (obsadzenie w tej roli Toma Hanksa to zdecydowanie strzał w dziesiątkę). Pozostali bohaterowie - bardziej lub mniej pozytywni - przekonują swoimi motywacjami, ich zachowania są wyjątkowo konsekwentne. Nie można zarzucić tu Kingowi zaniedbania w kwestii różnorodności wątków i postaw postaci wobec zdarzeń.
Sama historia, ulokowana nieco w realizmie fantastycznym, sprzedaje się świetnie. Wątki fantastyczne idealnie wtapiają się w klimat dusznego więzienia, a jednocześnie bohaterowie nie traktują dziejących się na ich oczach cudów jako czegoś łatwego do wytłumaczenia. Przeżywają te wydarzenia razem z czytelnikiem.
Ich emocje i uczucia opisane są starannie, a jednak wciąż wystarczać Kingowi miejsca na charakterystyczne dla niego, powolne toczenie historii do przodu. Jest to zdecydowanie magia pióra Kinga, który jako jedyny znany mi pisarz potrafi tak zainteresować pobocznymi wątkami i opisami przestrzeni. Czy są to opisy niezbędne dla historii? Ani trochę, ale uwielbiam w ten sposób stopniowo wkraczać w świat przedstawiony, wykreowany przez Kinga.
Tym samym "Zielona mila" to jedna z tych książek, w której nie idzie się niczego doczepić. Powtórzę, to King w najlepszej formie. Tyle i aż tyle. A na dokładkę polecam obejrzeć równie urokliwy i wzruszający film z Hanksem i Duncanem. Nie zawiedziecie się.
Nie wiem, czy jako wieloletnia miłośniczka prozy Stephena Kinga, mam cokolwiek do dodania w przypadku tej pozycji. Jeżeli szukacie Kinga w jego najlepszej formie i w tematyce, która najbardziej mu odpowiada, to trafiliście na odpowiedni tytuł. "Zieloną milę" można spokojnie postawić na półce koło "Lśnienia", "Smętarza dla zwierząt" czy "Miasteczka Salem", czyli najbardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna
Genialna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj strasznie polecam
Oj strasznie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyrusza do łez
Wyrusza do łez
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo obejrzeniu filmu nie ciągnęło mnie do tej książki, bałam się jej. Wiedziałam jednak że kiedyś to zrobię, bo kocham Kinga twórczość. Jedną mniej drugą bardziej... ale co mistrz to mistrz. Po serii Mrocznej wieży myślałam, że nic bardziej genialnego nie mógł napisać.... a jednak. Książka straszna i piękna, zapadająca w serce, w głowę, w myśli..... chapeau bas mistrzu! Tak ukazać człowieczeństwo na oddziale skazanych na śmierć nie do uwierzenia. Mimo wszystko kończę ją z ciężkim sercem.
Po obejrzeniu filmu nie ciągnęło mnie do tej książki, bałam się jej. Wiedziałam jednak że kiedyś to zrobię, bo kocham Kinga twórczość. Jedną mniej drugą bardziej... ale co mistrz to mistrz. Po serii Mrocznej wieży myślałam, że nic bardziej genialnego nie mógł napisać.... a jednak. Książka straszna i piękna, zapadająca w serce, w głowę, w myśli..... chapeau bas mistrzu! Tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka smutna. Pokazująca jak niesprawiedliwe jest życie. Jak ktoś łatwo potrafi kogoś ocenić i wydać wyrok. Ukazująca również karmę dla tych złych. I ta końcówka gdy ginie żona Paula a on właśnie wtedy potrzebuje Coffey aby ją uzdrowił. Nie da sie jej tak po prostu zapomnieć.
Na minus długi początek, zanim faktycznie sie rozkręciła, trochę trzeba było przeczytać.
Książka smutna. Pokazująca jak niesprawiedliwe jest życie. Jak ktoś łatwo potrafi kogoś ocenić i wydać wyrok. Ukazująca również karmę dla tych złych. I ta końcówka gdy ginie żona Paula a on właśnie wtedy potrzebuje Coffey aby ją uzdrowił. Nie da sie jej tak po prostu zapomnieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa minus długi początek, zanim faktycznie sie rozkręciła, trochę trzeba było przeczytać.
super , super, super , wracam raz na dwa lata
super , super, super , wracam raz na dwa lata
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historią, którą każdy zna. To była czysta przyjemność poznać wersję papierową. Na pewno sięgnę po inne książki tego autora w przyszłości.
Piękna historią, którą każdy zna. To była czysta przyjemność poznać wersję papierową. Na pewno sięgnę po inne książki tego autora w przyszłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu!
Trzyma w napięciu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra
Bardzo dobra
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż nie wiem ile razy...
Już nie wiem ile razy...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzyznaję 10 pkt
przyznaję 10 pkt
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie jedna z najlepszych książek Mistrza.
Jak dla mnie jedna z najlepszych książek Mistrza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza książka Kinga. Świetnie napisana, postacie bardzo charakterystyczne. Była to powieść pisana w odcinkach i czuć to w sposobie prowadzenia akcji - powolny rozruch na początku każdej "części" i suspens na końcu każdego "odcinka".
Moja pierwsza książka Kinga. Świetnie napisana, postacie bardzo charakterystyczne. Była to powieść pisana w odcinkach i czuć to w sposobie prowadzenia akcji - powolny rozruch na początku każdej "części" i suspens na końcu każdego "odcinka".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze spędzony czas, Szefie.
Ciężki temat, trudne warunki, patologiczne środowisko, a autor przeprowadził nas tak że dostrzegamy człowieczeństwo. Pomimo przestępstw za jakie skazani czekają na spotkanie ze Starą Iskrówą to strażnicy okazują im szacunek. Swoją pracę traktują jak misję. Oczywiście mamy do czynienia ze złolami i negatywne emocje również odczuwamy.
Można dać się porwać, zatopić w narracji. Przeżywać emocje towarzyszące bohaterom, zaangażować.
Dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy.. a zabić potrafi wzajemna miłość.
Dzięki Szefie Edgecombe, Brutal, Harry i Dean. Dzięki Panie Dzwoneczku i Johnie.
Dobrze spędzony czas, Szefie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężki temat, trudne warunki, patologiczne środowisko, a autor przeprowadził nas tak że dostrzegamy człowieczeństwo. Pomimo przestępstw za jakie skazani czekają na spotkanie ze Starą Iskrówą to strażnicy okazują im szacunek. Swoją pracę traktują jak misję. Oczywiście mamy do czynienia ze złolami i negatywne emocje również odczuwamy.
Można dać...
Książka znakomita. Prawdziwy klasyk, jedna z tych, którą koniecznie trzeba przeczytać. Polecam.
Książka znakomita. Prawdziwy klasyk, jedna z tych, którą koniecznie trzeba przeczytać. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowałem się sięgnąć po klasyk. Niestety film wypacza czytanie tej książki ponieważ z góry czeka się na pewne wydarzenia przez co nie ma odpowiedniego napięcia. Jednak książka jest świetna a ja mogę stwierdzić, że nie zawiodłem się na... filmie. Mimo, że książka inaczej rozkłada pewne akcenty to jednak uznaję, że film dał radę.
Zdecydowałem się sięgnąć po klasyk. Niestety film wypacza czytanie tej książki ponieważ z góry czeka się na pewne wydarzenia przez co nie ma odpowiedniego napięcia. Jednak książka jest świetna a ja mogę stwierdzić, że nie zawiodłem się na... filmie. Mimo, że książka inaczej rozkłada pewne akcenty to jednak uznaję, że film dał radę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper historie.
Super historie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmutna, poruszająca.
Smutna, poruszająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThe best6
The best6
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to