Podobno kiedy kończyło się Imperium Rzymskie ówcześni nie byli świadomi tego faktu ... kiedy po 12 latach upadała "1000 - letnia Rzesza", nie sposób było tego upadku przeoczyć ... Mało jest książek o historii III Rzeszy które rozpoczynają się od samobójstwa Hitlera, tu stanowi to prolog do kolejnych ośmiu rozdziałów - po jednym na każdy dzień maja który dzielił śmierć Hitlera od ostatecznej kapitulacji. Książka jest ciekawym zapisem upadku imperium, pełnym paradoksów gdzie z jednej strony rozstrzeliwano dezerterów z własnej armii, pchając do walki z walcem Armii Czerwonej starców i dzieci a z drugiej wierchuszka starała się przygotowywała się w panice do ucieczki przed nieuniknioną klęską. Część z niech próbując ukryć się za fałszywymi dokumentami i przyklejaną brodą a część uciec przed sprawiedliwością, jeżeli nie w śmierć to przynajmniej za linie wroga który wydawał się łaskawszy. Książkę czyta się dobrze, jednak przynajmniej podstawowa znajomość historii tego okresu jest absolutnym minimum aby nie pogubić się w dużej ilości nazwisk i zależności. To do czego mógłbym się przyczepić to fakt że w niektórych rozdziałach autor trochę "odpływa od tematu", przykładem niech będzie historia Marleny Dietrich która poszukiwała umieszczonej w obozie koncentracyjnym siostry. Historia sama w sobie byłaby ciekawą anegdotą, ale tu zrobiono z niej przyczynek do bez mała mini biografii Marleny rozwleczonej na 1/3 rozdziału, co jak dla mnie psuje spójność narracji książki. To czego ewentualnie mogłoby być więcej to właśnie historia osób mniej znanych szerokiej publice, chętnie wymieniłbym historię Adenauera np. na historię Williego Herolda, która jak w soczewce pokazywała że nawet zwykli i przeciętni ludzie mogą stać się prawdziwymi zbrodniarzami kiedy obdarzy się ich wystarczającą władzą.
Podobno kiedy kończyło się Imperium Rzymskie ówcześni nie byli świadomi tego faktu ... kiedy po 12 latach upadała "1000 - letnia Rzesza", nie sposób było tego upadku przeoczyć ... Mało jest książek o historii III Rzeszy które rozpoczynają się od samobójstwa Hitlera, tu stanowi to prolog do kolejnych ośmiu rozdziałów - po jednym na każdy dzień maja który dzielił śmierć...
Książka dotyczy końca wojny. Jest to okres od momentu popełnienia samobójstwa przez Hitlera do tych pierwszych ośmiu a nawet dziesięciu dni maja. Książka ta jest dla każdego, zarówno dla pasjonatów historii jak i dla osób, które chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Na końcu dzieła jest bibliografia, która zostawia czytelnika z wykazem źródeł z których korzystał autor w razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości można sięgnąć po nie
Chwytając za tę pozycję zaczynamy czytać o pożegnaniu Hitlera z jego najbliższymi współpracownikami. Jak wyglądały jego ostatnie chwile i o czym wtedy rozmawiano. Analizując czytaną treść uderzyło mnie jakie to wszystko jest przerażające. Niektórzy blisko współpracujący z Hitlerem, wraz z nim lub chwilę po nim, popełnili samobójstwo, a nawet wymordowali swoje dzieci.
Hitler wiedział co robi, doskonale zdawał sobie sprawę jak zostanie zapamiętany, wiedział, że ludzie go znienawidzą, dlatego w mojej osobistej opinii wygodnie mu było odejść w ten sposób. Na własnych zasadach. Po jego odejściu zapanował chaos i nie od razu każdy się zorientował, że głównego przywódcy III Rzeszy już nie ma i pozostawił po sobie bałagan, z którego trzeba wyjść. I o tym właśnie jest ta książka - znajduje się w niej opis działań pozostałych dowódców sił zbrojnych III Rzeszy. Każdy krok jaki podjęli ku zakończeniu wojny i kto był za to odpowiedzialny. Ale również możemy przeczytać tu o tym, co się stało z niektórymi członkami Werhmachtu, bo - co jest zatrważające - bardzo wielu z nich uniknęło odpowiedzialności za zbrodnie, których się dopuścili. Dorobili się również majątku, zrobili światowej sławy kariery np. w NASA.
Podobała mi się ta pozycja, była napisana w bardzo przystępny sposób, znajdują się w niej również zdjęcia, dużo ciekawostek. Jedyne czego mi brakowało to rozszerzenia książki o ludność cywilną niemiecką. Cywile byli wspomniani w tej książce, ale moim zdaniem należało by im poświęcić trochę więcej stron. Nie tylko państwa naokoło cierpiały wskutek wojny. Przez to, że Hitler pchał pieniądze w wojsko, ludność niemiecka żyła w trudnych warunkach. Szczególnie pod koniec wojny. Kolejnym minusem dla mnie była mnogość postaci. Tak jak pisałam powyżej każdy szczegół kto za co odpowiadał był opisany przez co namnożyło się dużo niemieckich nazwisk, raz łatwo się w tym gąszczu pogubić, dwa - w moim przypadku wybijało mnie to z rytmu, bo ciężko czyta się niemieckie nazwiska nie znając niemieckiego. Jednak jest to niedogodność której nie da się uniknąć. Podsumowując jest to naprawdę wartościowa pozycja, szczególnie przydatna, gdy chce się poszerzyć swoją wiedzę historyczną, odświeżyć pewne fakty lub po prostu jest się pasjonatem historii.
Książka dotyczy końca wojny. Jest to okres od momentu popełnienia samobójstwa przez Hitlera do tych pierwszych ośmiu a nawet dziesięciu dni maja. Książka ta jest dla każdego, zarówno dla pasjonatów historii jak i dla osób, które chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Na końcu dzieła jest bibliografia, która zostawia czytelnika z wykazem źródeł z których korzystał autor w razie...
Ullrich jest świetnym historykiem, co udowodnił swoją obszerną biografią Hitlera, tu jednak rozczarował.
Układ książki podzielony na rozdziały zatytułowane jak 8 kolejnych dni maja 1945 roku sugerowałby formę reportażu, stenograficzny zapis rozkładu władzy III Rzeszy i powstanie tygodniowej próżni między śmiercią Hitlera a bezwarunkową kapitulacją. Wgląd w sytuację, kiedy nie ma już starego, ale i jeszcze nowego świata.
Ullrich rozwleka jednak temat sięgając po wydarzenia z całego przekroju społeczeństwa, obejmujące okres od objęcia władzy przez Hitlera po zimną wojnę i podział na RFN/NRD. To i liczne dygresje stępiają początkowe tempo.
Finalnie wychodzi przekrojowe, nijakie czytadło.
Ullrich jest świetnym historykiem, co udowodnił swoją obszerną biografią Hitlera, tu jednak rozczarował.
Układ książki podzielony na rozdziały zatytułowane jak 8 kolejnych dni maja 1945 roku sugerowałby formę reportażu, stenograficzny zapis rozkładu władzy III Rzeszy i powstanie tygodniowej próżni między śmiercią Hitlera a bezwarunkową kapitulacją. Wgląd w sytuację, kiedy...
Ciekawe spojrzenie na wydarzenia w faszystowskich Niemczech tuż po śmierci największego zbrodniarza w dziejach. Czyta się przyjemnie a ilość szczegółów jest na niezłym poziomie. Niestety kuleje tłumaczenie np 101 Dywizja Powietrzno-Lądowa zamiast 101 Dywizja Powietrzno-Desantowa, batalion przeciwlotniczy zamiast dywizjon przeciwlotniczy czy nadporucznik (oberleutnant) zamiast porucznik.
Ciekawe spojrzenie na wydarzenia w faszystowskich Niemczech tuż po śmierci największego zbrodniarza w dziejach. Czyta się przyjemnie a ilość szczegółów jest na niezłym poziomie. Niestety kuleje tłumaczenie np 101 Dywizja Powietrzno-Lądowa zamiast 101 Dywizja Powietrzno-Desantowa, batalion przeciwlotniczy zamiast dywizjon przeciwlotniczy czy nadporucznik (oberleutnant)...
Co było po samobójstwie Austryjackiego Malarza każdy wie, jednak największą robotę tutaj robią opisy ludzi - od licealistów, przez niemieckie kobiety które musiały przejść piekło czy szeregowców obojga armii - do wyższym stopniem oficerów i zarządców wcześniejszych (Wielki Admirał) czy późniejszych ( zarządcy RFN/NRD) Niemiec - jako fan II WŚ polecam. Idealnie koponuje się z filmami na YT dot. Historii.
Co było po samobójstwie Austryjackiego Malarza każdy wie, jednak największą robotę tutaj robią opisy ludzi - od licealistów, przez niemieckie kobiety które musiały przejść piekło czy szeregowców obojga armii - do wyższym stopniem oficerów i zarządców wcześniejszych (Wielki Admirał) czy późniejszych ( zarządcy RFN/NRD) Niemiec - jako fan II WŚ polecam. Idealnie koponuje...
Osiem dni maja to lekka i przekrojowa pozycja historyczna, która skupia się na ukazaniu w miarę szerokiej perspektywy wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach drugiej wojny światowej. Mam wrażenie, że owe przekrojowość i lekkość są zarówno zaletami jak i wadami dzieła Ullricha. Sam mam drobny problem z własną oceną tej książki. Jest ciekawa, momentami nawet fascynująca, zarazem jednak odrobinę niedopieczona i nie dość rozbudowana by wykarmić mój głód.
Warto co najwyżej podkreślić, że zapewne większość czytelników będzie amatorami ciekawostek historycznych (co nie jest złe). Niemiecki historyk dba o komfort odbiorcy - informacje dawkuje w takiej ilości by nie zmęczyły nikogo, dba o potoczystość narracji, wyszukuje wydarzenia ciekawe raczej niż znaczące, choć i te drugie się tutaj odliczają. W efekcie lektura Ośmiu dni maja jest po prostu przyjemna. Aby ją docenić nie trzeba być fanatykiem historii, ani nawet dobrze rozeznawać się w kwestiach drugowojennych. Ot, taka historia kanapowa - ale wcale niegłupia.
Każda moneta ma dwie strony. Przekrojowość i zwięzłość nikogo nie zmęczą, ale też nie zaspokoją głodu czytelnika szukającego "grubszej zwierzyny". Taki czytelnik ma prawo czuć pewne rozczarowanie. Na nieco ponad trzystu stronach (nie licząc przypisów) trudno jest zawrzeć dużo wiedzy. Imponująco długa lista jakże ciekawych tematów i wątków jest zarazem oczywistą słabością wydawnictwa: na każdy z punktów przypada niewiele "czasu antenowego". Stąd wiele naprawdę fascynujących tematów nie zostało rozwiniętych tak jakby to było możliwe. Niektóre, poprzez ową skrótowość, zostały niedopowiedziane w sposób, który wręcz je fałszuje - oczywiście bez takiej intencji autora. Przykładowo: wątek gwałtów na niemieckich kobietach. Ullrich skupia się na gwałtach dokonanych przez rosyjskich żołnierzy - przy tej okazji bardzo sensownie wyjaśnia pobudki gwałcicieli, omijając pułapkę, w którą wpadło wielu przed nim: zrzucenia wszystkiego na karby domniemanego barbarzyństwa ludów wschodnich. Następnie wspomina o gwałtach dziejących się po drugiej stronie oblężonych Niemiec, za które odpowiadali en masse kolonialni żołnierze Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Tu jednak już nie padają wnioski, nie następuje nawet skrótowa analiza: brakuje miejsca, czas przeskoczyć na drugi temat, a może po prostu głupio byłoby autorowi pisać o zbrodniach nie-białych uczestników konfliktu? W efekcie temat jest omówiony asymetrycznie nawet z perspektywy ośmiu ostatnich dni wojny. Próżno tutaj oczekiwać wspomnienia, że ci sami żołnierze Corps Expẻditionnaire Francais sławili się nieregulaminowym wykorzystaniem swojej "broni" wszędzie, gdziekolwiek zawiodły ich działania wojenne, by wspomnieć tylko Włochy, gdzie gwałcili i mordowali niewiasty w pełnym spektrum wieku. To jest oczywiście drobiazg - nie pomniejsza on wartości książki, ale wskazuje, że lekkość narracji historycznej bywa problematyczna. Czytelnik ma bowiem prawo z tak okrojonego wątku wyciągnąć jedynie równie okrojone wnioski - a tym samym traci możliwość zrozumienia problematyki.
Szkoda, bo wątków napoczętych i w sumie ciekawie zaprezentowanych przez Ullricha jest tutaj sporo. Wiele z nich było dla mnie pierwszym kontaktem z daną kwestią. Niektóre obiły mi się o uszy, jednak dopiero odgruzowane przez autora ujawniły swoje znaczenie. Zakres tematyczny tej książki jest iście epicki! Ullrich przygląda się powstawaniu rządu Donitza, samobójstwu Hitlera i Ewy Braun, ucieczce prominentów z Berlina, odwiedzinom Merlene Dietrich w pokonanych Niemczech, negocjacjom pokojowym, ostatnim operacjom wojskowym, wspomnianym już żołnierskim gwałtom, masowym samobójstwom, "rekrutacji" Wernera Brauna, szaleńczej ewakuacji ze wschodu, bezcelowym i śmiercionośnym marszom więźniów opróżnianych obozów koncentracyjnych czy wreszcie sytuacji w obozach dla niemieckich jeńców wojennych czy - znowu obozom - dla dipisów. I nie, nie wymieniłem wszystkiego.
Osiem dni maja to naprawdę fajna pozycja popularnonaukowa, ale warto podkreślić, że cierpi ona na chorobę wszystkich dzieł skupiających się na lekkości przekazu. Na pewno doceni ją odbiorca, który nie szuka oceanu informacji, rozbudowanych analiz i nadmiernego dzielenia włosa na czworo. Taki, który po prostu chce dowiedzieć jak wyglądała zagłada Rzeszy z perspektywy pojedynczych żołnierzy i cywilów. Ja - nie będąc wszak historykiem - wolałbym aby Ullrich rozpisał się trochę bardziej. Trzysta stron to naprawdę mało na omówienie nawet jednej bitwy, co dopiero epickiego finału sześcioletniej wojny! Ullrich nie działa w dziewiczej przestrzeni - podobne pozycje już się pojawiały, by wspomnieć np. Berlin 1945 Antony'ego Beevora. Mam wrażenie, że dało się ten temat zrealizować znacznie lepiej, zarazem muszę uczciwie docenić warsztat autora i sposób w jaki prowadzi swoją narrację. To naprawdę dobra książka, która miała szansę na bycie pozycją jeszcze lepszą.
Osiem dni maja to lekka i przekrojowa pozycja historyczna, która skupia się na ukazaniu w miarę szerokiej perspektywy wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach drugiej wojny światowej. Mam wrażenie, że owe przekrojowość i lekkość są zarówno zaletami jak i wadami dzieła Ullricha. Sam mam drobny problem z własną oceną tej książki. Jest ciekawa, momentami nawet...
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle interesująca i ważna pozycja dla każdego, kto interesuje się historią II wojny światowej. Książka Volkera Ullricha koncentruje się na wydarzeniach po 30 kwietnia 1945 roku, kiedy to Adolf Hitler wraz z żoną Evą Braun popełnił samobójstwo. Co istotne, śmierć Hitlera nie oznaczała jeszcze końca wojny – ta trwała jeszcze osiem dni, wypełnionych dramatycznymi wydarzeniami.
Ullrich z dużą precyzją opisuje ten przełomowy okres, ukazując chaos i przemoc, jakie towarzyszyły upadkowi III Rzeszy. Fala gwałtów na Niemkach, w której główną rolę odegrali żołnierze Armii Czerwonej, samobójstwa wynikające z lęku przed nadchodzącą okupacją lub utratą „starego porządku,” marsze śmierci więźniów obozów koncentracyjnych, a także samosądy – to jedynie niektóre z mrocznych aspektów tych dni. W książce zwraca się uwagę na brutalną rzeczywistość, przed którą stanęli mieszkańcy Niemiec, a także na ucieczki i porzucanie więźniów przez SS, które coraz częściej pozostawiało ich własnemu losowi. Ullrich porusza również ważny temat powojennego wyparcia i zapomnienia. Autor pokazuje, jak szybko niemieckie społeczeństwo wyparło z pamięci poparcie dla faszyzmu, jak ci sami ludzie, którzy wcześniej wiwatowali na cześć Hitlera, po wojnie odcinali się od ideologii i twierdzili, że nigdy jej nie popierali. Niemcy często podkreślali, że nie wiedzieli o obozach koncentracyjnych, co stanowiło swoiste „oczyszczenie pamięci” całego narodu.
Szczególnym atutem książki są wspomnienia świadków, które pozwalają czytelnikowi poczuć atmosferę tamtych dni i zrozumieć dramat ludzi uwięzionych między zbliżającymi się wojskami a odpowiedzialnością za narodową przeszłość. „Osiem dni maja” to książka, która pozwala spojrzeć na zakończenie wojny z perspektywy pełnej złożoności i moralnych dylematów. Jest to lektura, którą szczerze polecam każdemu, kto pragnie zgłębić mało znane aspekty upadku III Rzeszy. Czytajcie.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle interesująca i ważna pozycja dla każdego, kto interesuje się historią II wojny światowej. Książka Volkera Ullricha koncentruje się na wydarzeniach po 30 kwietnia 1945 roku, kiedy to Adolf Hitler wraz z żoną Evą Braun popełnił samobójstwo. Co istotne, śmierć Hitlera nie oznaczała jeszcze końca wojny – ta trwała...
Obszernie ale i też zwięźle opisana historia końca III Rzeszy. Autor przedstawił nam Rzeszę w innym kontekście niż to zwyczajowo jest pokazywane, bo te osiem dni to nie tylko ostatnie dni jej istnienia, ale i też dni bez jej najbardziej rozpoznawalnej twarzy - Adolfa Hitlera. Wszystko wzbogacone licznymi cytatami z pamiętników naocznych światków tamtych wydarzeń a także ciekawy i zachęcający do lektury styl pisarza. Polecam!
Obszernie ale i też zwięźle opisana historia końca III Rzeszy. Autor przedstawił nam Rzeszę w innym kontekście niż to zwyczajowo jest pokazywane, bo te osiem dni to nie tylko ostatnie dni jej istnienia, ale i też dni bez jej najbardziej rozpoznawalnej twarzy - Adolfa Hitlera. Wszystko wzbogacone licznymi cytatami z pamiętników naocznych światków tamtych wydarzeń a także...
Na duży minus dla autora na pewno stosowanie nazwy "Rosjanie" do opisu Armii Czerwonej, przez co zapominani są żołnierze z Ukrainy, Białorusi, krajów bałtyckich, Kaukazu czy republik radzieckich z Azji.
Na duży minus dla autora na pewno stosowanie nazwy "Rosjanie" do opisu Armii Czerwonej, przez co zapominani są żołnierze z Ukrainy, Białorusi, krajów bałtyckich, Kaukazu czy republik radzieckich z Azji.
Styl pisania i treść książki tak mnie wciągnęły, że w dwa dni ją skończyłem.
III Rzesza, wcześniej władającą odAtlantyku po Kaukaz, skurczyła się do niewielkich, oddzielonych od siebie obszarów. Szalony rollercoaster zdarzeń ostatnich dni wojny, krwawy i groteskowy kalejdoskop zachowań i postaw ludzkich, zbiorowe histerię i samobójstwa po śmierci Hitlera.
Tak, to był dobrze wydany pieniądz na zakup tej pozycji.
Styl pisania i treść książki tak mnie wciągnęły, że w dwa dni ją skończyłem.
III Rzesza, wcześniej władającą odAtlantyku po Kaukaz, skurczyła się do niewielkich, oddzielonych od siebie obszarów. Szalony rollercoaster zdarzeń ostatnich dni wojny, krwawy i groteskowy kalejdoskop zachowań i postaw ludzkich, zbiorowe histerię i samobójstwa po śmierci Hitlera.
Tak, to był dobrze...
Bardzo ciekawe spojrzenie na najbardziej niepewny czas po śmierci osoby, która nadawała ton i zakreślała ramy wydarzeń. Chaos, niepewność, strach wyłania się z każdej strony tej książki. Polecam!
Bardzo ciekawe spojrzenie na najbardziej niepewny czas po śmierci osoby, która nadawała ton i zakreślała ramy wydarzeń. Chaos, niepewność, strach wyłania się z każdej strony tej książki. Polecam!
Jak wyglądał upadek wydawałoby się ‘niezniszczalnej potęgi’ jaką była III Rzesza? Czy potrafimy sobie wyobrazić tę atmosferę zaskoczenia, chaosu i strachu oraz poczucie początku końca świata, jakie ogarnęło Niemcy?
Volker Ullrich, autor legendarnej już biografii Hitlera i niemiecki badacz, próbuje odtworzyć nam ostatnie osiem dni III Rzeszy. Czas pomiędzy marnym końcem dyktatora w berlińskim bunkrze, a podpisaniem kapitulacji państwa. I robi to niezwykle obrazowo.
Luźno snując opowieść (co jest genialne, bo nic tak nie zabija przyjemności z poznawania historii, jak suche daty podane bezosobowo) ukazuje nam ‘klimat’, jaki ogarnął Niemcy, które stały się wtedy świadkiem apokalipsy i nowego początku. Działo się naprawdę sporo. Tłumy ledwie żywych więźniów pędzonych w marszach śmierci, żołnierze grasujący na ulicy, rabujący i polujący na kobiety, paniczny odwrót niemieckiej armii, nerwowe zacieranie śladów zbrodni i fala zbiorowych samobójstw, która ogarnęła całe miasteczka. Beznadzieja i rozpacz jednych cywilów miesza się z euforią i radością drugich. Apokalipsa.
Podkreślić należy to, że autor unika subiektywnych ocen pozostawiając czytelnikowi interpretację przedstawionych faktów. To nie lada wyzwanie, żeby bez popadania w skrajności i językiem faktów przedstawić niechlubne dzieje swojego kraju. Polecam zarezerwować weekend na lekturę, bo nie można się wręcz oderwać.
Sandra
Jak wyglądał upadek wydawałoby się ‘niezniszczalnej potęgi’ jaką była III Rzesza? Czy potrafimy sobie wyobrazić tę atmosferę zaskoczenia, chaosu i strachu oraz poczucie początku końca świata, jakie ogarnęło Niemcy?
Volker Ullrich, autor legendarnej już biografii Hitlera i niemiecki badacz, próbuje odtworzyć nam ostatnie osiem dni III Rzeszy. Czas pomiędzy marnym końcem...
„Osiem dni maja” to jedna z tych książek, które niekoniecznie lekko się czyta, ale warto zapoznać się z faktami zamieszczonymi na kartach tej publikacji. Volker Ullrich, niemiecki historyk, niezwykle szczegółowo opisuje ostatnie dni drugiej wojny światowej, począwszy od samobójstwa Hitlera i jego świeżo poślubionej żony, poprzez kolejne wypełnione strachem, śmiercią i niepewnością dni, aż do magicznej daty końca wojny, za którą uważa się dzień 8 maja 1945 roku.
Nie ukrywam, że momentami lektura nieco mnie nużyła ze względu na ogrom szczegółów związanych ze zmianami „kadrowymi” po śmierci wodza III Rzeszy. Większość nazwisk, które tam padały, niewiele mi mówiła, a zmiany zachodzące „na szczytach” były dość dynamiczne, więc ogrom przewijających się w książce postaci był dla mnie trudny do ogarnięcia. Były też chwile, gdy odkładałam książkę na kilka dni, bo musiałam odpocząć od nadmiaru negatywnych informacji. Opisy zbiorowej histerii, licznych samobójstw i innych okropieństw, jakie działy się w pierwszych dniach maja 1945 sprawiały, że w głowie uparcie tłukło mi się tylko jedno hasło „nigdy więcej wojny”.
Autor szczegółowo dokumentuje nastroje panujące po niemieckiej stronie i niewiarygodną wręcz zmianę, jaka zaszła w postrzeganiu postaci Adolfa Hitlera przez naród niemiecki w ciągu zaledwie kilku dni.
Ullrich kończy swoją opowieść słowami, których brzmienie powinno dotrzeć dziś do jak najszerszych kręgów, zwłaszcza wśród przedstawicieli władzy:
„(…) jak wielkim osiągnięciem jest możność życia dzisiaj w stabilnym, wolnym i pokojowym kraju. Być może naszedł już czas, by o tym pamiętać”.
„Osiem dni maja” to jedna z tych książek, które niekoniecznie lekko się czyta, ale warto zapoznać się z faktami zamieszczonymi na kartach tej publikacji. Volker Ullrich, niemiecki historyk, niezwykle szczegółowo opisuje ostatnie dni drugiej wojny światowej, począwszy od samobójstwa Hitlera i jego świeżo poślubionej żony, poprzez kolejne wypełnione strachem, śmiercią i...
Skrupulatnie, szczegółowo, czasem godzina po godzinie - właśnie w taki sposób Volker Urllich opisuje osiem ostatnich dni hitlerowskich Niemiec. Autor w swojej publikacji koncentruje się na tym tym krótkim okresie, który rozpoczyna się samobójczą śmiercią Hitlera, a kończy bezwarunkową kapitulacją Niemiec. Ullrich opisuje dzień po dniu przedstawiając znacznie szerszy kontekst i tłumacząc mechanizmy, które doprowadziły do takiego biegu zdarzeń.
"Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja historyczna z mnóstwem przypisów. Autor wielokrotnie przytacza relacje naocznych świadków tych mrożących krew w żyłach wydarzeń. Nie odnosi się jednak tylko do najważniejszych osób w III Rzeszy, lecz także opisuje życie zwykłych Niemców. Pokazuje psychologiczne mechanizmy, opisuje to szaleństwo, a jednocześnie nie ocenia wydarzeń, tylko skłania cztylenika do wyciągania własnych wniosków. Lektura tej książki była dla mnie trudna - targały mną różne, najczesciej negatywne emocje. Nie jest to na pewno pozycja, którą czyta się dla rozrywki, a raczej dla poszerzenia horyzontów. Szczególnie polecam ją miłośnikom historii, jednak uważam, że powinien ją przeczytać każdy ku przestrodze.
[współpraca recenzencka z Wydawnictwem Otwartym]
Skrupulatnie, szczegółowo, czasem godzina po godzinie - właśnie w taki sposób Volker Urllich opisuje osiem ostatnich dni hitlerowskich Niemiec. Autor w swojej publikacji koncentruje się na tym tym krótkim okresie, który rozpoczyna się samobójczą śmiercią Hitlera, a kończy bezwarunkową kapitulacją Niemiec. Ullrich opisuje dzień po dniu przedstawiając znacznie szerszy...
Osiem dni maja to fascynująca podróż przez jedne z najważniejszych dni w historii XX wieku, przedstawiona przez wyjątkowego biografa, Volkera Ullricha, który całą swoją pracę skupia właśnie na historii z okresu II WŚ. Książka ta dogłębnie i precyzyjnie opisuje postać Adolfa Hitlera, ukazując jego osobowość, ambicje i wpływ na bieg światowej historii.
Ullrich nie tylko analizuje życie Hitlera, ale również kontekst polityczny i społeczny Niemiec z tego okresu, co pozwala nam lepiej zrozumieć powody sukcesu nazistowskiego reżimu. Ten wybitny biograf skrupulatnie zbierał i analizował źródła, w tym pamiętniki, listy i dokumenty, tworząc wielowymiarowy obraz Hitlera i jego otoczenia.
Wydaje mi się, że język książki jest na tyle klarowny i przystępny, dzięki czemu nawet czytelnicy, którzy nie są zaznajomieni z tym tematem mogą łatwo przyswoić jej treść. Ullrich skupia się na rzetelnej analizie faktów i udowadnianiu swoich tez poprzez solidne dowody. Nie jest autorem, który szuka sławy i zainteresowania poprzez sensacyjne wnioski..
Po przeczytaniu książki stwierdzam, że nie można jej traktować tylko jako biografię Hitlera. Zdecydowanie umniejsza to tej pozycji, która według mnie jest również studium psychologicznym i historycznym, które rzuca światło na to jak w tamtych czasach (nie tak znowu bardzo nam odległych) funkcjonowały mechanizmy władzy, manipulacji, a przede wszystkim jak wyglądał upadek demokracji.
Uważam, że ta pozycja jest dla każdego kto interesuje się historią, polityką i ludzką psychiką. Powinna znaleźć się na półce każdego miłośnika historii. I chociaż sama bardzo rzadko sięgam po tego typu książki, to zdecydowanie ją polecam i cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać.
Osiem dni maja to fascynująca podróż przez jedne z najważniejszych dni w historii XX wieku, przedstawiona przez wyjątkowego biografa, Volkera Ullricha, który całą swoją pracę skupia właśnie na historii z okresu II WŚ. Książka ta dogłębnie i precyzyjnie opisuje postać Adolfa Hitlera, ukazując jego osobowość, ambicje i wpływ na bieg światowej historii.
“Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja przedstawiająca wydarzenia obejmujące dni 30 kwietnia - 8 maja 1945 r. To okres dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Wydawać by się mogło, że samobójstwo Hitlera było równoznaczne z końcem wojny, jednak nic bardziej mylnego. Śmierć dyktatora III Rzeszy wywołała ogromny chaos polityczny i dezorientację wśród narodu. Niegdyś uwielbiany Fuhrer został ogłoszony diabłem w ludzkiej postaci. Niemiecka ludność nie chciała słuchać o nazistowskich potwornościach, a zwolennicy reżimu szybko zmienili swoje poglądy. Nikt nie czuł się odpowiedzialny, słowa “O niczym nie wiedzieliśmy!” były powtarzane niczym mantra. Pokonani czuli się ofiarami, a nie sprawcami.
Autor niezwykle dokładnie przedstawił wydarzenia dzień po dniu. Przeczytamy m.in. o działalności Grupy Ulbrichta, poddaniu bez walki Hamburga, powstaniu w Pradze, czy dymisji Heinricha Himmlera. Mnie jednak najbardziej zaciekawiły fragmenty opisujące przeżycia ludności cywilnej. Masowe samobójstwa, brutalne gwałty na niemieckich kobietach, często na oczach mężów i dzieci, a także morderstwa czynione przez Armię Czerwoną. Najbardziej mrożące krew w żyłach opisy dotyczą marszów śmierci więźniów obozów koncentracyjnych. Ten krwawy finał rządów narodowych socjalistów dotykał nie tylko Żydów, ale też przymusowych robotników, jeńców wojennych i więźniów politycznych. Tylko nieliczni spośród obserwujących marsze mieszkańców okazywało więźniom współczucie. Większość patrzyła z obojętnością lub strachem. Bali się nie tylko esesmanów, ale też więźniów, którzy przez swój nędzny stan wydawali się być “szkodnikami narodu”.
Volker Ullrich w swojej książce przedstawił upadek hitlerowskiej potęgi, pozostając przy tym obiektywnym. Niejednokrotnie skłania czytelnika do własnych przemyśleń. Publikację wzbogacają liczne zdjęcia i przytoczone osobiste relacje świadków. To obowiązkowa pozycja dla wszystkich tych, którzy choć trochę interesują się historią II wojny światowej.
“Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja przedstawiająca wydarzenia obejmujące dni 30 kwietnia - 8 maja 1945 r. To okres dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Wydawać by się mogło, że samobójstwo Hitlera było równoznaczne z końcem wojny, jednak nic bardziej mylnego. Śmierć dyktatora III...
Mimo iż okoliczności wydarzeń przedstawionych na początku książki, a więc samobójstwa Adolfa Hitlera i Ewy Braun, a następnie także Josepha i Magdy Goebbelsów oraz zabójstwa ich sześciorga dzieci, nie były mi obce, Volker Ullrich opisuje je w taki sposób, że "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" czyta się z zaangażowaniem niczym rasowy thriller. To jednak dopiero wstęp do całkowitego chaosu, jaki ogarnie Niemcy. Wydarzenia w bunkrze pod Starą Kancelarią Rzeszy uruchamiają bowiem istną lawinę wydarzeń w całym kraju i poza nim. Ukazanie dzień po dniu, niemal godzina po godzinie kolejnych zdarzeń rozgrywających się równolegle w różnych miejscach z udziałem różnych osób sprawia, że książkę czyta się z niesłabnącym napięciem i trudno oderwać się od lektury. Dzięki licznym, wplecionym przez autora w tekst cytatom z listów, dzienników czy oficjalnych komunikatów czytelnik poznaje rozmaite perspektywy na to, co działo się w trakcie pierwszych ośmiu dni maja - począwszy od najbliższych popleczników Hitlera, przez dowódców i żołnierzy Armii Czerwonej oraz przywódców komunistów w Niemczech, po zwykłych niemieckich żołnierzy i ludność cywilną. "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" jest dzięki temu przy całej swojej naukowości żywą i plastyczną opowieścią, polifonicznym świadectwem tamtych czasów.
Książkę polecam oczywiście przede wszystkim osobom interesującym się tym konkretnym wycinkiem historii, jakim było istnienie Trzeciej Rzeszy. Myślę jednak, że również i laicy powinni bez problemu odnaleźć się w temacie dzięki logicznej, klarownej strukturze tekstu i jego przystępności od strony językowej.
Zapraszam do odwiedzenia mojego konta na Instagramie: @madame.czytam
Mimo iż okoliczności wydarzeń przedstawionych na początku książki, a więc samobójstwa Adolfa Hitlera i Ewy Braun, a następnie także Josepha i Magdy Goebbelsów oraz zabójstwa ich sześciorga dzieci, nie były mi obce, Volker Ullrich opisuje je w taki sposób, że "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" czyta się z zaangażowaniem niczym rasowy thriller. To jednak dopiero...
Ta książka przenosi czytelnika w samo centrum dramatycznych wydarzeń końca II wojny światowej. Volker Ullrich wnikliwie opisuje ostatnie dni III Rzeszy, począwszy od samobójstwa Adolfa Hitlera i jego żony Evy Braun, aż po podpisanie kapitulacji przez Niemcy.
Książka zaczyna się od krótkiego prologu, który przedstawia wydarzenia poprzedzające samobójstwo Hitlera 30 kwietnia 1945 roku. Następnie przechodzi do opisu ośmiu dni, które zmieniły bieg historii. Ullrich ukazuje reakcje niemieckich przywódców i obywateli na zbliżającą się klęskę, od oporu po kapitulację, od strachu po nadzieję.
Autor nie tylko skupia się na politycznych aspektach upadku III Rzeszy, ale również na codziennym życiu Niemców w obliczu zbliżającego się końca wojny. Opisuje dramatyczne sceny bombardowań, strachu przed nacierającą Armią Czerwoną i brutalność okupacji.
Jednym z najbardziej fascynujących elementów książki jest opis przekazania władzy po śmierci Hitlera i próby utrzymania się Niemiec na kilka dni dłużej w obliczu nieuchronnej klęski.
Jego narracja jest pełna życia i szczegółów, umożliwiając czytelnikowi wnikliwe zrozumienie tamtych dramatycznych dni. Jednocześnie Autor skrupulatnie analizuje znaczenie tych wydarzeń dla zrozumienia historii II wojny światowej i ich wpływu na współczesność.
To niezwykle poruszająca i pouczająca lektura, która pozwala nam zbliżyć się do jednego z najważniejszych momentów XX wieku. Dzięki niej możemy lepiej zrozumieć tragiczne konsekwencje wojny. Polecam! Ciekawa pozycja!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem History.
Ta książka przenosi czytelnika w samo centrum dramatycznych wydarzeń końca II wojny światowej. Volker Ullrich wnikliwie opisuje ostatnie dni III Rzeszy, począwszy od samobójstwa Adolfa Hitlera i jego żony Evy Braun, aż po podpisanie kapitulacji przez Niemcy.
Książka zaczyna się od krótkiego prologu, który przedstawia wydarzenia poprzedzające samobójstwo Hitlera 30 kwietnia...
Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem. Warunki współpracy w żaden sposób nie wpływają na treść recenzji i niezależność myśli w niej zawartych.
Czytałam już kilka książek wydawanych przez HI:STORY i ta zdecydowanie kalibrem jest najcięższa i bardziej przypomina rozprawę naukową niż lekką literaturę popularną, więc wymaga większej koncentracji. Niby każdemu się wydaje, że wie jak się zakończyła II Wojna Światowa. Ale czy na pewno? Czy ot tak jesteśmy w stanie powiedzieć kogo Hitler wyznaczył na swojego następcę? Nie, to nie ta oczywista postać, która była przy nim do samego końca. Czy gdziekolwiek poza krajami bloku wschodniego funkcjonuje w ogóle świadomość tego, że Armia Czerwona nie była aniołem wyzwolenia, ale dla wielu narodów kolejnym ciemiężycielem tak samo albo i bardziej okrutnym niż naziści? Dla mnie jednym z najbardziej wstrząsających fragmentów był chyba jednak ten, który wskazywał na głęboki fanatyzm i wiarę w idee nazizmu zwykłych obywateli (a w przecież mówi się, że to komunizm był najbardziej indoktrynując). Książka pokazując nad te kilka dni po zakończeniu wojny, nasycona jest wieloma szczegółami, nazwiskami i datami, niesamowicie ciekawa ale jednak już dla ludzi, którzy są bardziej wgłębieni w temat.
Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem. Warunki współpracy w żaden sposób nie wpływają na treść recenzji i niezależność myśli w niej zawartych.
Czytałam już kilka książek wydawanych przez HI:STORY i ta zdecydowanie kalibrem jest najcięższa i bardziej przypomina rozprawę naukową niż lekką literaturę popularną, więc wymaga większej koncentracji. Niby...
„Siódmego maja 1945 […] „Ludzie biegają skonsternowani po ulicach. Krótka przerwa w lekcji historii wywołuje u nich nerwowość. Luka pomiędzy już-nie i jeszcze-nie drażni ich.” O fazie „już-nie” i „jeszcze-nie” traktuje niniejsza książka. Dawny porządek, władza narodowych socjalistów, uległ załamaniu, nowy - rządy władz okupacyjnych, jeszcze nie powstał”.
.
.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to majowa premiera Wydawnictwa History autorstwa Volkera Ullricha.
.
To bardzo rzetelna publikacja, która opisuje krok po kroku wszystko to, co miało miejsce od dnia 30 kwietnia, czyli śmierci Hitlera, do 9 maja - dnia podpisania całkowitej kapitulacji z Rosją.
Książka stanowi bardzo dokładne kalendarium historyczne. Jednak nie są to „suche” dane, niczym te napisane w podręczniku szkolnym.
Zawiera mnóstwo ciekawostek, a szereg tematów - chociażby obozów dypisów, gwałtów dokonywanych na niemieckich kobietach, czy też grabieży przez hitlerowców dóbr kultury i sztuki jest mocno rozbudowanych.
.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze.
Chyba od zawsze interesowałam się historią, zwłaszcza z okresu II wojny światowej. W szkole nawet chodziłam do klasy, w której miałam rozszerzony ten przedmiot, a niestety wielu faktów nie znałam.
Sporo rzeczy mnie przy tej lekturze zaciekawiło, nawet chyba jeszcze więcej zdziwiło.
Autor bowiem odkrywa przed czytelnikiem sporo niuansów ówczesnego porządku na świecie. Tego, dlaczego tak na prawdę ten proces całkowitej kapitulacji III Rzeszy tyle trwał, czemu od razu po śmierci Hitlera się po prostu nie poddali, co chcieli uzyskać, na co liczyli?…
Na wszystkie powyższe oraz szereg innych zagadnień odpowiada właśnie ta książka!
Polecam ją szczególnie pasjonatom historii, ale także wszystkim tym czytelnikom, którzy chcieliby dokładniej ją poznać.
„Siódmego maja 1945 […] „Ludzie biegają skonsternowani po ulicach. Krótka przerwa w lekcji historii wywołuje u nich nerwowość. Luka pomiędzy już-nie i jeszcze-nie drażni ich.” O fazie „już-nie” i „jeszcze-nie” traktuje niniejsza książka. Dawny porządek, władza narodowych socjalistów, uległ załamaniu, nowy - rządy władz okupacyjnych, jeszcze nie powstał”.
.
.
„Osiem dni...
Ciekawa perspektywa na okres II wojny światowej, który często jest pomijany w filmach/książkach. Wreszcie coś więcej niż "a potem żyli w strachu przed tym, co będzie po złożeniu broni".
Czytelnik zdaje sobie sprawę, jak trudnym przedsięwzięciem było zakończenie walk na wszystkich frontach. Doceniam przede wszystkim cytaty z osobistych relacji świadków, to najcenniejsza z perspektyw, do których dotarł autor.
Cieszę się, że zostały pokazane ciągi przyczynowo-skutkowe, jakie były wynikiem decyzji generałów, cywili, czy Hitlera. To jak szybko wyparli się nazizmu, aż niewiarygodne. Psychika mieszkańców Rzeszy do dzisiaj mnie zadziwia. Obojętność, wyparcie, strach, ale brak poczucia winy.
#współpracabarterowa z wydawnictwem Hi:Story
Ciekawa perspektywa na okres II wojny światowej, który często jest pomijany w filmach/książkach. Wreszcie coś więcej niż "a potem żyli w strachu przed tym, co będzie po złożeniu broni".
Czytelnik zdaje sobie sprawę, jak trudnym przedsięwzięciem było zakończenie walk na wszystkich frontach. Doceniam przede wszystkim cytaty z osobistych relacji świadków, to najcenniejsza z...
30 kwietnia 1945 roku dla jednych był powodem do radości i świętowania, dla innych to czas wielkiego chaosu, paniki, desperacji, próby wybielenia się, a jeszcze dla innych to czas walki o przetrwanie nazistowskiego reżimu.
Odebranie sobie życia przez Adolfa Hitlera wywołało szereg skrajnych i wręcz dramatycznych zachowań. Z jednej strony trwała walka o utrzymanie władzy zgodnie z testamentem pozostawionym przez Führera. Z drugiej strony wybuchła zbiorowa panika, szerzyła się dezinformacja, wzmagał się strach przed Armią Czerwoną i aliantami. To czas pełen zbiorowych samobójstw czy gwałtów. Więźniowie opuszczają obozy koncentracyjne, jednak dla wielu z nich kończy się to śmiercią spowodowaną skrajnym wycieńczeniem. Część Niemców zaczyna krytykować reżim, część próbuje się wybielić.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” Volkera Ullricha to rzetelna analiza wydarzeń, które doprowadziły do upadku nazistowskiego reżimu. Autor opisuje sytuację polityczną oraz społeczną Niemiec i robi to w sposób bardzo wnikliwy, zachowując przy tym obiektywizm. Niemniej, zachęca czytelnika do refleksji i własnej oceny wydarzeń.
Publikacja, choć porusza trudny i ważny rozdział historii, napisana jest przystępnym językiem. Nie ukrywam, że zdarzało mi się nieco gubić w mnogości nazwisk i choć ten okres historii mnie ciekawi, to potrzebowałam sobie robić przerwy w lekturze. Uważam jednak, że jest to pozycja, która zaciekawi (i nie zanudzi) niejednego czytelnika zainteresowanego II wojną światową.
Na uwagę zasługuje także bibliografia oraz ogrom przypisów i zdjęć, które pokazują jak dobrze autor zgłębił poruszany temat. To naprawdę porządna dawka rzetelnej wiedzy.
30 kwietnia 1945 roku dla jednych był powodem do radości i świętowania, dla innych to czas wielkiego chaosu, paniki, desperacji, próby wybielenia się, a jeszcze dla innych to czas walki o przetrwanie nazistowskiego reżimu.
Odebranie sobie życia przez Adolfa Hitlera wywołało szereg skrajnych i wręcz dramatycznych zachowań. Z jednej strony trwała walka o utrzymanie władzy...
Samobójcza śmierć Hitlera nie skończyła II wojny światowej. Wręcz przeciwnie, przez osiem dni między jego śmiercią, a podpisaniem kapitulacji III Rzeszy nastąpiła eskalacja przemocy.
Początek mają 1945 to masowe samobójstwa, brutalne gwałty, marsze śmieci więźniów obozów koncentracyjnych, ucieczki nazistów, morderstwa. Mnóstwo bólu, cierpienia, ale też nadziei na koniec wojny.
Volker Ullrich skupia się na pełnych emocji 8 ostatnich dniach wojny, a materiału starczyło mu na ponad 300 stron historii. W swojej książce przybliża mnóstwo bardziej i mniej znanych faktów dotyczących upadku III Rzeszy.
Do książki dołączone zostało ponad 50 stron przypisów, co pokazuje jak porządny research został wykonany podczas pisania. Dodatkowo w treści znajdziecie mnóstwo zdjęć z tamtego okresu.
Okres wojen był najmniej lubianym przeze mnie tematem omawianym na lekcjach historii, a jak na złość poświęcano mu najwięcej czasu. Okazuje się, że jeśli coś przedstawione jest w odpowiedni sposób, to zaciekawi nawet mnie. Do tego stopnia, że nie byłam w stanie odłożyć książki.
To obowiązkowa lektura dla wszystkich pasjonatów historii, a także dla ciekawych jak skonczyla się wojna.
Samobójcza śmierć Hitlera nie skończyła II wojny światowej. Wręcz przeciwnie, przez osiem dni między jego śmiercią, a podpisaniem kapitulacji III Rzeszy nastąpiła eskalacja przemocy.
Początek mają 1945 to masowe samobójstwa, brutalne gwałty, marsze śmieci więźniów obozów koncentracyjnych, ucieczki nazistów, morderstwa. Mnóstwo bólu, cierpienia, ale też nadziei na koniec...
W przypadku książek z literatury faktu, ogromne znaczenie ma dla mnie styl autora. Volker Ullrich podjął się ciężkiego tematu, okrasił go jednak takim językiem, że książkę czytać się szybko i z zainteresowaniem.
Na pozytywny odbiór całości wpływa również pokaźna bibliografia. Ilość źródeł z których korzystano, pozwoliła ukazać ten ważny czas z wielu perspektyw.
Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autor przedstawia przebieg wydarzeń i wszechogarniający chaos. Nie ma tam miejsca na ocenianie. Czytelnik ma przestrzeń na wyciąganie własnych wniosków.
Pozytywne wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia, zamieszczone w książce. Pozwoliły jeszcze lepiej „poczuć” panującą wówczas atmosferę.
„Osiem dni maja. Ostatnie dni III Rzeszy” to lektura dla każdego, kto choć trochę interesuje się historią. Będzie ona równocześnie odpowiednia dla tych, którzy nie mają obszernej wiedzy na temat II wojny światowej. Jestem przekonana, że ta pozycja zaciekawi każdego czytelnika.
[współpraca barterowa]
W przypadku książek z literatury faktu, ogromne znaczenie ma dla mnie styl autora. Volker Ullrich podjął się ciężkiego tematu, okrasił go jednak takim językiem, że książkę czytać się szybko i z zainteresowaniem.
Na pozytywny odbiór całości wpływa również pokaźna bibliografia. Ilość źródeł z których korzystano, pozwoliła ukazać ten ważny czas z...
Wydawać by się mogło, że śmierć wielkiego przywódcy III Rzeszy była równoznaczna z zakończeniem wojny i sromotnym upadkiem nazizmu. Niestety rzeczywistość nie mieni się w tak kolorowych barwach. 30 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler odebrał sobie życie. Jednak w swoim testamencie wyznaczył następców, którzy byli gotowi bez względu na wszystko kontynuować jego plan zbudowania wielkich Niemiec.
W pierwszej części książki znajdziemy opisy okoliczności, w jakich doszło do samobójstwa Führera, dowiemy się więcej o postawie jego najbliższych współpracowników oraz o tym, jak on sam funkcjonował w obliczu nieuchronnego końca. Kiedy już kula przeszyła jego mózg, a ciało zostało spopielone przez wiernych towarzyszy, większość jego "wyznawców" wpadła w popłoch. Niektórzy szli w jego ślady, nie wyobrażając sobie życia w rzeczywistości bez Hitlera. Inni podejmowali heroiczną próbę ucieczki, z nadzieją, że uda im się uniknąć odpowiedzialności i wieść po wojnie normalne życie. Niektórzy zdobyli się na odwagę, by otwarcie krytykować jego dzieło i ratować się postawą, mającą przekonać nadciągających aliantów do oszczędzenia ich, a nawet przyłączenia do swoich ugrupowań.
Kolejne dni maja (choć w gruncie rzeczy czas ten był o wiele dłuższy), były prawdziwym piekłem. Ludzie z wyzwolonych obozów zagłady ciągle umierali, wykończeni latami walki o przetrwanie. Niemcy popełniali masowe samobójstwa, zarówno ze strachu przed agresją czerwonoarmistów, jak i w z powodu poczucia, że nie ma sensu żyć w świecie bez Führera. Autor przywołuje okrucieństwa, jakie w akcie dzikiej rządzy i potrzeby zemsty dokonywali żołnierze rosyjscy, choć i Anglicy czy Francuzi nie byli bez skazy. Mimo, iż wojna się skończyła, zwykli Niemcy nie zaznali spokoju, a nad ich codziennością zawisły chmury lęku i niepewności jutra.
Jaki wniosek można wyciągnąć z tej lektury? Każda wojna w ostatecznym rozrachunku jest przegrana. Choć militarnie ktoś odniósł zwycięstwo, to dla ludzkości jako takiej II wojna światowa była fatalnym w skutkach sprawdzianem z człowieczeństwa. Niestety dla wielu oblanym. Odpowiedzialności poniesione przez winnych nijak się mają do skali potworności, do jakich doszło na świecie przez tych kilka lat. Książka idealna dla osób, które chcą niejako "od zaplecza" poznać fakty związane z działaniami, podejmowanymi w pierwszym okresie po śmierci Hitlera, zarówno przez jego pobratymców, jak i przez przedstawicieli państw, które przybyły na ratunek na tereny zajęte przez nazistów.
Wydawać by się mogło, że śmierć wielkiego przywódcy III Rzeszy była równoznaczna z zakończeniem wojny i sromotnym upadkiem nazizmu. Niestety rzeczywistość nie mieni się w tak kolorowych barwach. 30 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler odebrał sobie życie. Jednak w swoim testamencie wyznaczył następców, którzy byli gotowi bez względu na wszystko kontynuować jego plan zbudowania...
W książce "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" autor wnikliwie przedstawia czytelnikom dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Bezpośrednio po s@mobójczym akcie Adolfa Hitlera, w jego państwie przeważał chaos polityczny i militarna desperacja. Wśród ludzi szerzyła się dezinformacja, niewielu wiedziało, co się tak naprawdę dzieje. Wielu nie mogło uwierzyć w to, co się dzieje i dlaczego się dzieje.
Język użyty w książce jest przystępny, co ułatwia czytelnikowi przyswojenie zawiłych wydarzeń historycznych. Jednakże obfitość nazwisk, szczególnie niemieckich, których nie znałam wcześniej, może stanowić wyzwanie przy zapamiętaniu jego roli w opisywanych wydarazeniach.
Na uwagę zasługuje fakt, że autor unika subiektywnych ocen, pozostawiając czytelnikowi interpretację przedstawionych faktów.
Niejednokrotnie skłania do przemyśleń nad ludzką naturą i zachowaniem w ekstremalnych sytuacjach. Nie jest to lektura, którą się czyta jednym tchem, wymaga ona czasu na przetrawienie przekazywanych treści.
Podczas lektury przypomniałam sobie nie tylko dobrze znane mi wydarzenia, ale także poznałam bliżej wiele mniej znanych mi faktów, jak choćby rola Marlene Dietrich w amerykańskim wywiadzie.
Bogactwo odnośników i przypisów świadczy o staranności autora w badaniu źródeł historycznych.
Dodatkowo, obecność zdjęć z tamtego okresu umożliwia czytelnikowi lepsze zrozumienie kontekstu i panującej atmosfery.
"Osiem dni maja. Ostatnie dni III Rzeszy" Volkera Ullricha to solidna i merytoryczna pozycja dla wszystkich zainteresowanych historią zakończenia II wojny światowej. Książka stanowi istotny wkład w zrozumienie tamtych wydarzeń i ich konsekwencji.
Jest to lektura, która powinna znaleźć się w bibliotece każdego, kto pragnie pogłębić swoją wiedzę na temat tego doniosłego okresu w historii.
Pomimo trudności emocjonalnych związanych z tematyką II wojny światowej, książka ta potrafi wciągnąć czytelnika na długie godziny.
Za egzemplarz książki do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu HI:STORY.
[Współpraca recenzencka]
W książce "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" autor wnikliwie przedstawia czytelnikom dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Bezpośrednio po s@mobójczym akcie Adolfa Hitlera, w jego państwie przeważał chaos polityczny i militarna desperacja. Wśród ludzi szerzyła się dezinformacja, niewielu wiedziało, co się tak...
Książki historyczne to nie do końca moja bajka, ale czasami sięgam po coś, co moim zdaniem może być interesujące. I tym razem nie żałuję. Zwykle ciężko czyta się książki bez jakichkolwiek dialogów, jednak forma stylu i prosty język spowodowały, że czytało się dobrze, nawet komuś, kto nie jest fascynatem takich treści. Opis tych kilku majowych dni po samobójstwie Hitlera to wiadomości, które informują jaka lawina ruszyła wśród dowódców, jakie decyzje podejmowali, jaki chaos zapanował w wielu krajach uwikłanych w tą tragiczną wojnę. Wśród nich przebłyskują wspomnienia, notatki zwykłych ludzi, którym udało się przetrwać... Smutny koniec, w którym nikt z narodu niemieckiego nie poczuwa się do winy i nie bierze odpowiedzialności za makabryczne zbrodnie pozostawia każdemu czytelnikowi możliwość własnego osądu na ten temat... Polecam :-)
Książki historyczne to nie do końca moja bajka, ale czasami sięgam po coś, co moim zdaniem może być interesujące. I tym razem nie żałuję. Zwykle ciężko czyta się książki bez jakichkolwiek dialogów, jednak forma stylu i prosty język spowodowały, że czytało się dobrze, nawet komuś, kto nie jest fascynatem takich treści. Opis tych kilku majowych dni po samobójstwie Hitlera to...
II wojna światowa to okres, który budzi i będzie długo jeszcze budził wiele emocji. Ta tragedia bowiem dotknęła całą ludzkość i odcisnęła piętno swojej brutalności na długie lata. I wcale nie skończyła się ona wraz ze śmiercią szaleńca, który był prowodyrem tej fali nienawiści, zalewającej świat.
Niemiecki historyk, Volker Ulrich, niezwykle obiektywnie opowiada o ostatnich dniach wojny, pokazując upadek hitlerowskiej potęgi. „Osiem dni maja, ostateczny upadek II Rzeszy” to niezwykłe świadectwo końca epoki szaleństwa. Kiedy wojska hitlerowskie przegrywają na wszystkich frontach, Hitler decyduje się popełnić samobójstwo. Do bunkra ukrytego pod ziemią pod Starą Kancelarią Rzeczy sprowadza swoją świeżo poślubioną małżonkę Ewę Braun i wraz z nią popełnia samobójstwo 30 kwietnia 1945 roku. Zaraz po nim samobójstwo popełnia jego najbliższy współpracownik Goebbels i jego żona, która uprzednio zabija też ich dzieci. Ich śmierć jednak nie oznacza końca. Nowa władza próbuje pertraktować z wkraczającą na teren Rzeczy Armią Czerwoną i Amerykanami, a zwykła ludność musi zmierzyć się z okrucieństwem czerwonoarmistów. Masowe samobójstwa ludności niemieckiej, kolumny więźniów wypędzanych z obozów koncentracyjnych, uchodźcy opuszający swoje, gwałty i brutalne morderstwa czynione przez Armię Czerwoną towarzyszą ludzkości w tych pierwszych dniach maja. III Rzesza chyli się ku upadkowi.
Styl Volkera Ulricha przypomina mi trochę reportaże Bogusława Wołoszańskiego z okresu II wojny światowej. Autor jest niezwykle dokładny, podaje ogrom faktów, dat i wydarzeń, robiąc to jednak bez żadnych emocji, skupiając się na obiektywizmie. Ta pozycja na pewno spodoba się każdemu, kto lubi poszerzać wiedzę na temat tego trudnego czasu w dziejach ludzkości, ale uważam, że powinna też trafić w ręce właściwie każdego, jako źródło wiedzy i świadectwo tych ostatnich dni wojny.
II wojna światowa to okres, który budzi i będzie długo jeszcze budził wiele emocji. Ta tragedia bowiem dotknęła całą ludzkość i odcisnęła piętno swojej brutalności na długie lata. I wcale nie skończyła się ona wraz ze śmiercią szaleńca, który był prowodyrem tej fali nienawiści, zalewającej świat.
Niemiecki historyk, Volker Ulrich, niezwykle obiektywnie opowiada o ostatnich...
"Osiem dni maja" autorstwa Volkera Ullrich to niezwykle ważna i głęboko poruszająca książka, która rzetelnie rekonstruuje wydarzenia z ostatnich dni Trzeciej Rzeszy. Ullrich przenosi czytelnika w sam środek wydarzeń 1945 roku, ukazując chaos, desperację i upadek nazistowskiego reżimu.
Jego analiza jest niezwykle dogłębna i opiera się na szerokim zakresie źródeł, w tym dzienników, relacji świadków oraz dokumentów archiwalnych. Ullrich nie tylko opisuje wydarzenia, ale również analizuje motywacje i decyzje kluczowych postaci, takich jak Adolf Hitler, Joseph Goebbels czy Heinrich Himmler.
Autor pokazuje, jak w ostatnich dniach wojny oblicze nazistowskiego reżimu uległo całkowitemu rozkładowi, a jego przywódcy stali się coraz bardziej odrealnieni i fanatyczni. Jednocześnie czytelnik ma możliwość zrozumienia, jakie konsekwencje te wydarzenia miały dla ludności cywilnej oraz żołnierzy walczących na frontach.
Język Ullricha jest klarowny i przystępny, co sprawia, że tematyka jest dla czytelnika łatwa do zrozumienia. Książka ta nie tylko oddaje historię ostatnich dni Trzeciej Rzeszy, ale również zmusza do refleksji nad naturą totalitaryzmu, wojny i ludzkiej natury. To znakomita praca historyczna, ale również przestroga przed skutkami fanatyzmu i dyktatury.
Podsumowując, "Osiem dni maja" to znakomita książka, a zarazem podróż przez kluczowe wydarzenia, które kształtowały przełomowe dni w historii II wojny światowej. Ullrich mistrzowsko przedstawia główne postacie i zdarzenia, ukazując ich złożoność i wpływ na losy świata. Książka wciąga czytelnika od pierwszych stron, prowadząc przez ten niesamowicie ważny okres historii. Polecam!
"Osiem dni maja" autorstwa Volkera Ullrich to niezwykle ważna i głęboko poruszająca książka, która rzetelnie rekonstruuje wydarzenia z ostatnich dni Trzeciej Rzeszy. Ullrich przenosi czytelnika w sam środek wydarzeń 1945 roku, ukazując chaos, desperację i upadek nazistowskiego reżimu.
Jego analiza jest niezwykle dogłębna i opiera się na szerokim zakresie źródeł, w tym...
,,Osiem dni maja" Ostateczny upadek III Rzeszy-Volker Ullrich.
Autor recenzowanej dziś książki to jeden z największych historyków zajmujących się okresem II wojny światowej, opisuje pierwsze osiem dni maja, będące jednocześnie ostatnimi dniami wojny w Europie.
Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę działo się tuż po zakończeniu II wojny światowej. Z jednej strony zbliżający się front aliantow, a z drugiej nadchodzący żołnierze Armii Czerwonej. Kogo bardziej obawiali się niemiecy dowódcy?
Jak zachowywali się zwykli mieszkańcy Niemiec?
Kiedy Adolf Hitler popełnił samobójstwo w bunkrze, w Berlinie i została podpisana kapitulacja zaczeła się jedna z największych wędrówek ludności cywilnej oraz marsze wyzwolonych więźniów z obozów koncentracyjnych.
Zbrodnie, gwałty i grabierze Armii Czerwonej były na porządku dziennym.
Jak czuli się zwykli mieszkańcy Niemiec?
Jaką obrali taktykę? Z dnia na dzień zmienili poglądy, a zwolennicy reżimu nagle starali się wybielić.
Jak ciepłe bułeczki rozchodziły się wybielające zaświadczenia, oczyszczające ich z nazistowskich poglądów. Nagle każdy miał w rodzinie Żyda i pomagał prześladowanym.
Ta książka to spora dawka historii, jest kilka smaczków dla nie znających tematu.
Ciekawa i bardzo dobrze napisana książka.
Ja serdecznie polecam .
,,Osiem dni maja" Ostateczny upadek III Rzeszy-Volker Ullrich.
Autor recenzowanej dziś książki to jeden z największych historyków zajmujących się okresem II wojny światowej, opisuje pierwsze osiem dni maja, będące jednocześnie ostatnimi dniami wojny w Europie.
Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę działo się tuż po zakończeniu II wojny światowej. Z jednej strony...
Podobno kiedy kończyło się Imperium Rzymskie ówcześni nie byli świadomi tego faktu ... kiedy po 12 latach upadała "1000 - letnia Rzesza", nie sposób było tego upadku przeoczyć ... Mało jest książek o historii III Rzeszy które rozpoczynają się od samobójstwa Hitlera, tu stanowi to prolog do kolejnych ośmiu rozdziałów - po jednym na każdy dzień maja który dzielił śmierć Hitlera od ostatecznej kapitulacji. Książka jest ciekawym zapisem upadku imperium, pełnym paradoksów gdzie z jednej strony rozstrzeliwano dezerterów z własnej armii, pchając do walki z walcem Armii Czerwonej starców i dzieci a z drugiej wierchuszka starała się przygotowywała się w panice do ucieczki przed nieuniknioną klęską. Część z niech próbując ukryć się za fałszywymi dokumentami i przyklejaną brodą a część uciec przed sprawiedliwością, jeżeli nie w śmierć to przynajmniej za linie wroga który wydawał się łaskawszy. Książkę czyta się dobrze, jednak przynajmniej podstawowa znajomość historii tego okresu jest absolutnym minimum aby nie pogubić się w dużej ilości nazwisk i zależności. To do czego mógłbym się przyczepić to fakt że w niektórych rozdziałach autor trochę "odpływa od tematu", przykładem niech będzie historia Marleny Dietrich która poszukiwała umieszczonej w obozie koncentracyjnym siostry. Historia sama w sobie byłaby ciekawą anegdotą, ale tu zrobiono z niej przyczynek do bez mała mini biografii Marleny rozwleczonej na 1/3 rozdziału, co jak dla mnie psuje spójność narracji książki. To czego ewentualnie mogłoby być więcej to właśnie historia osób mniej znanych szerokiej publice, chętnie wymieniłbym historię Adenauera np. na historię Williego Herolda, która jak w soczewce pokazywała że nawet zwykli i przeciętni ludzie mogą stać się prawdziwymi zbrodniarzami kiedy obdarzy się ich wystarczającą władzą.
Podobno kiedy kończyło się Imperium Rzymskie ówcześni nie byli świadomi tego faktu ... kiedy po 12 latach upadała "1000 - letnia Rzesza", nie sposób było tego upadku przeoczyć ... Mało jest książek o historii III Rzeszy które rozpoczynają się od samobójstwa Hitlera, tu stanowi to prolog do kolejnych ośmiu rozdziałów - po jednym na każdy dzień maja który dzielił śmierć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dotyczy końca wojny. Jest to okres od momentu popełnienia samobójstwa przez Hitlera do tych pierwszych ośmiu a nawet dziesięciu dni maja. Książka ta jest dla każdego, zarówno dla pasjonatów historii jak i dla osób, które chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Na końcu dzieła jest bibliografia, która zostawia czytelnika z wykazem źródeł z których korzystał autor w razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości można sięgnąć po nie
Chwytając za tę pozycję zaczynamy czytać o pożegnaniu Hitlera z jego najbliższymi współpracownikami. Jak wyglądały jego ostatnie chwile i o czym wtedy rozmawiano. Analizując czytaną treść uderzyło mnie jakie to wszystko jest przerażające. Niektórzy blisko współpracujący z Hitlerem, wraz z nim lub chwilę po nim, popełnili samobójstwo, a nawet wymordowali swoje dzieci.
Hitler wiedział co robi, doskonale zdawał sobie sprawę jak zostanie zapamiętany, wiedział, że ludzie go znienawidzą, dlatego w mojej osobistej opinii wygodnie mu było odejść w ten sposób. Na własnych zasadach. Po jego odejściu zapanował chaos i nie od razu każdy się zorientował, że głównego przywódcy III Rzeszy już nie ma i pozostawił po sobie bałagan, z którego trzeba wyjść. I o tym właśnie jest ta książka - znajduje się w niej opis działań pozostałych dowódców sił zbrojnych III Rzeszy. Każdy krok jaki podjęli ku zakończeniu wojny i kto był za to odpowiedzialny. Ale również możemy przeczytać tu o tym, co się stało z niektórymi członkami Werhmachtu, bo - co jest zatrważające - bardzo wielu z nich uniknęło odpowiedzialności za zbrodnie, których się dopuścili. Dorobili się również majątku, zrobili światowej sławy kariery np. w NASA.
Podobała mi się ta pozycja, była napisana w bardzo przystępny sposób, znajdują się w niej również zdjęcia, dużo ciekawostek. Jedyne czego mi brakowało to rozszerzenia książki o ludność cywilną niemiecką. Cywile byli wspomniani w tej książce, ale moim zdaniem należało by im poświęcić trochę więcej stron. Nie tylko państwa naokoło cierpiały wskutek wojny. Przez to, że Hitler pchał pieniądze w wojsko, ludność niemiecka żyła w trudnych warunkach. Szczególnie pod koniec wojny. Kolejnym minusem dla mnie była mnogość postaci. Tak jak pisałam powyżej każdy szczegół kto za co odpowiadał był opisany przez co namnożyło się dużo niemieckich nazwisk, raz łatwo się w tym gąszczu pogubić, dwa - w moim przypadku wybijało mnie to z rytmu, bo ciężko czyta się niemieckie nazwiska nie znając niemieckiego. Jednak jest to niedogodność której nie da się uniknąć. Podsumowując jest to naprawdę wartościowa pozycja, szczególnie przydatna, gdy chce się poszerzyć swoją wiedzę historyczną, odświeżyć pewne fakty lub po prostu jest się pasjonatem historii.
Książka dotyczy końca wojny. Jest to okres od momentu popełnienia samobójstwa przez Hitlera do tych pierwszych ośmiu a nawet dziesięciu dni maja. Książka ta jest dla każdego, zarówno dla pasjonatów historii jak i dla osób, które chcą się dowiedzieć czegoś więcej. Na końcu dzieła jest bibliografia, która zostawia czytelnika z wykazem źródeł z których korzystał autor w razie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUllrich jest świetnym historykiem, co udowodnił swoją obszerną biografią Hitlera, tu jednak rozczarował.
Układ książki podzielony na rozdziały zatytułowane jak 8 kolejnych dni maja 1945 roku sugerowałby formę reportażu, stenograficzny zapis rozkładu władzy III Rzeszy i powstanie tygodniowej próżni między śmiercią Hitlera a bezwarunkową kapitulacją. Wgląd w sytuację, kiedy nie ma już starego, ale i jeszcze nowego świata.
Ullrich rozwleka jednak temat sięgając po wydarzenia z całego przekroju społeczeństwa, obejmujące okres od objęcia władzy przez Hitlera po zimną wojnę i podział na RFN/NRD. To i liczne dygresje stępiają początkowe tempo.
Finalnie wychodzi przekrojowe, nijakie czytadło.
Ullrich jest świetnym historykiem, co udowodnił swoją obszerną biografią Hitlera, tu jednak rozczarował.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkład książki podzielony na rozdziały zatytułowane jak 8 kolejnych dni maja 1945 roku sugerowałby formę reportażu, stenograficzny zapis rozkładu władzy III Rzeszy i powstanie tygodniowej próżni między śmiercią Hitlera a bezwarunkową kapitulacją. Wgląd w sytuację, kiedy...
Ciekawe spojrzenie na wydarzenia w faszystowskich Niemczech tuż po śmierci największego zbrodniarza w dziejach. Czyta się przyjemnie a ilość szczegółów jest na niezłym poziomie. Niestety kuleje tłumaczenie np 101 Dywizja Powietrzno-Lądowa zamiast 101 Dywizja Powietrzno-Desantowa, batalion przeciwlotniczy zamiast dywizjon przeciwlotniczy czy nadporucznik (oberleutnant) zamiast porucznik.
Ciekawe spojrzenie na wydarzenia w faszystowskich Niemczech tuż po śmierci największego zbrodniarza w dziejach. Czyta się przyjemnie a ilość szczegółów jest na niezłym poziomie. Niestety kuleje tłumaczenie np 101 Dywizja Powietrzno-Lądowa zamiast 101 Dywizja Powietrzno-Desantowa, batalion przeciwlotniczy zamiast dywizjon przeciwlotniczy czy nadporucznik (oberleutnant)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo było po samobójstwie Austryjackiego Malarza każdy wie, jednak największą robotę tutaj robią opisy ludzi - od licealistów, przez niemieckie kobiety które musiały przejść piekło czy szeregowców obojga armii - do wyższym stopniem oficerów i zarządców wcześniejszych (Wielki Admirał) czy późniejszych ( zarządcy RFN/NRD) Niemiec - jako fan II WŚ polecam. Idealnie koponuje się z filmami na YT dot. Historii.
Co było po samobójstwie Austryjackiego Malarza każdy wie, jednak największą robotę tutaj robią opisy ludzi - od licealistów, przez niemieckie kobiety które musiały przejść piekło czy szeregowców obojga armii - do wyższym stopniem oficerów i zarządców wcześniejszych (Wielki Admirał) czy późniejszych ( zarządcy RFN/NRD) Niemiec - jako fan II WŚ polecam. Idealnie koponuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsiem dni maja to lekka i przekrojowa pozycja historyczna, która skupia się na ukazaniu w miarę szerokiej perspektywy wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach drugiej wojny światowej. Mam wrażenie, że owe przekrojowość i lekkość są zarówno zaletami jak i wadami dzieła Ullricha. Sam mam drobny problem z własną oceną tej książki. Jest ciekawa, momentami nawet fascynująca, zarazem jednak odrobinę niedopieczona i nie dość rozbudowana by wykarmić mój głód.
Warto co najwyżej podkreślić, że zapewne większość czytelników będzie amatorami ciekawostek historycznych (co nie jest złe). Niemiecki historyk dba o komfort odbiorcy - informacje dawkuje w takiej ilości by nie zmęczyły nikogo, dba o potoczystość narracji, wyszukuje wydarzenia ciekawe raczej niż znaczące, choć i te drugie się tutaj odliczają. W efekcie lektura Ośmiu dni maja jest po prostu przyjemna. Aby ją docenić nie trzeba być fanatykiem historii, ani nawet dobrze rozeznawać się w kwestiach drugowojennych. Ot, taka historia kanapowa - ale wcale niegłupia.
Każda moneta ma dwie strony. Przekrojowość i zwięzłość nikogo nie zmęczą, ale też nie zaspokoją głodu czytelnika szukającego "grubszej zwierzyny". Taki czytelnik ma prawo czuć pewne rozczarowanie. Na nieco ponad trzystu stronach (nie licząc przypisów) trudno jest zawrzeć dużo wiedzy. Imponująco długa lista jakże ciekawych tematów i wątków jest zarazem oczywistą słabością wydawnictwa: na każdy z punktów przypada niewiele "czasu antenowego". Stąd wiele naprawdę fascynujących tematów nie zostało rozwiniętych tak jakby to było możliwe. Niektóre, poprzez ową skrótowość, zostały niedopowiedziane w sposób, który wręcz je fałszuje - oczywiście bez takiej intencji autora. Przykładowo: wątek gwałtów na niemieckich kobietach. Ullrich skupia się na gwałtach dokonanych przez rosyjskich żołnierzy - przy tej okazji bardzo sensownie wyjaśnia pobudki gwałcicieli, omijając pułapkę, w którą wpadło wielu przed nim: zrzucenia wszystkiego na karby domniemanego barbarzyństwa ludów wschodnich. Następnie wspomina o gwałtach dziejących się po drugiej stronie oblężonych Niemiec, za które odpowiadali en masse kolonialni żołnierze Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Tu jednak już nie padają wnioski, nie następuje nawet skrótowa analiza: brakuje miejsca, czas przeskoczyć na drugi temat, a może po prostu głupio byłoby autorowi pisać o zbrodniach nie-białych uczestników konfliktu? W efekcie temat jest omówiony asymetrycznie nawet z perspektywy ośmiu ostatnich dni wojny. Próżno tutaj oczekiwać wspomnienia, że ci sami żołnierze Corps Expẻditionnaire Francais sławili się nieregulaminowym wykorzystaniem swojej "broni" wszędzie, gdziekolwiek zawiodły ich działania wojenne, by wspomnieć tylko Włochy, gdzie gwałcili i mordowali niewiasty w pełnym spektrum wieku. To jest oczywiście drobiazg - nie pomniejsza on wartości książki, ale wskazuje, że lekkość narracji historycznej bywa problematyczna. Czytelnik ma bowiem prawo z tak okrojonego wątku wyciągnąć jedynie równie okrojone wnioski - a tym samym traci możliwość zrozumienia problematyki.
Szkoda, bo wątków napoczętych i w sumie ciekawie zaprezentowanych przez Ullricha jest tutaj sporo. Wiele z nich było dla mnie pierwszym kontaktem z daną kwestią. Niektóre obiły mi się o uszy, jednak dopiero odgruzowane przez autora ujawniły swoje znaczenie. Zakres tematyczny tej książki jest iście epicki! Ullrich przygląda się powstawaniu rządu Donitza, samobójstwu Hitlera i Ewy Braun, ucieczce prominentów z Berlina, odwiedzinom Merlene Dietrich w pokonanych Niemczech, negocjacjom pokojowym, ostatnim operacjom wojskowym, wspomnianym już żołnierskim gwałtom, masowym samobójstwom, "rekrutacji" Wernera Brauna, szaleńczej ewakuacji ze wschodu, bezcelowym i śmiercionośnym marszom więźniów opróżnianych obozów koncentracyjnych czy wreszcie sytuacji w obozach dla niemieckich jeńców wojennych czy - znowu obozom - dla dipisów. I nie, nie wymieniłem wszystkiego.
Osiem dni maja to naprawdę fajna pozycja popularnonaukowa, ale warto podkreślić, że cierpi ona na chorobę wszystkich dzieł skupiających się na lekkości przekazu. Na pewno doceni ją odbiorca, który nie szuka oceanu informacji, rozbudowanych analiz i nadmiernego dzielenia włosa na czworo. Taki, który po prostu chce dowiedzieć jak wyglądała zagłada Rzeszy z perspektywy pojedynczych żołnierzy i cywilów. Ja - nie będąc wszak historykiem - wolałbym aby Ullrich rozpisał się trochę bardziej. Trzysta stron to naprawdę mało na omówienie nawet jednej bitwy, co dopiero epickiego finału sześcioletniej wojny! Ullrich nie działa w dziewiczej przestrzeni - podobne pozycje już się pojawiały, by wspomnieć np. Berlin 1945 Antony'ego Beevora. Mam wrażenie, że dało się ten temat zrealizować znacznie lepiej, zarazem muszę uczciwie docenić warsztat autora i sposób w jaki prowadzi swoją narrację. To naprawdę dobra książka, która miała szansę na bycie pozycją jeszcze lepszą.
Osiem dni maja to lekka i przekrojowa pozycja historyczna, która skupia się na ukazaniu w miarę szerokiej perspektywy wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach drugiej wojny światowej. Mam wrażenie, że owe przekrojowość i lekkość są zarówno zaletami jak i wadami dzieła Ullricha. Sam mam drobny problem z własną oceną tej książki. Jest ciekawa, momentami nawet...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle interesująca i ważna pozycja dla każdego, kto interesuje się historią II wojny światowej. Książka Volkera Ullricha koncentruje się na wydarzeniach po 30 kwietnia 1945 roku, kiedy to Adolf Hitler wraz z żoną Evą Braun popełnił samobójstwo. Co istotne, śmierć Hitlera nie oznaczała jeszcze końca wojny – ta trwała jeszcze osiem dni, wypełnionych dramatycznymi wydarzeniami.
Ullrich z dużą precyzją opisuje ten przełomowy okres, ukazując chaos i przemoc, jakie towarzyszyły upadkowi III Rzeszy. Fala gwałtów na Niemkach, w której główną rolę odegrali żołnierze Armii Czerwonej, samobójstwa wynikające z lęku przed nadchodzącą okupacją lub utratą „starego porządku,” marsze śmierci więźniów obozów koncentracyjnych, a także samosądy – to jedynie niektóre z mrocznych aspektów tych dni. W książce zwraca się uwagę na brutalną rzeczywistość, przed którą stanęli mieszkańcy Niemiec, a także na ucieczki i porzucanie więźniów przez SS, które coraz częściej pozostawiało ich własnemu losowi. Ullrich porusza również ważny temat powojennego wyparcia i zapomnienia. Autor pokazuje, jak szybko niemieckie społeczeństwo wyparło z pamięci poparcie dla faszyzmu, jak ci sami ludzie, którzy wcześniej wiwatowali na cześć Hitlera, po wojnie odcinali się od ideologii i twierdzili, że nigdy jej nie popierali. Niemcy często podkreślali, że nie wiedzieli o obozach koncentracyjnych, co stanowiło swoiste „oczyszczenie pamięci” całego narodu.
Szczególnym atutem książki są wspomnienia świadków, które pozwalają czytelnikowi poczuć atmosferę tamtych dni i zrozumieć dramat ludzi uwięzionych między zbliżającymi się wojskami a odpowiedzialnością za narodową przeszłość. „Osiem dni maja” to książka, która pozwala spojrzeć na zakończenie wojny z perspektywy pełnej złożoności i moralnych dylematów. Jest to lektura, którą szczerze polecam każdemu, kto pragnie zgłębić mało znane aspekty upadku III Rzeszy. Czytajcie.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle interesująca i ważna pozycja dla każdego, kto interesuje się historią II wojny światowej. Książka Volkera Ullricha koncentruje się na wydarzeniach po 30 kwietnia 1945 roku, kiedy to Adolf Hitler wraz z żoną Evą Braun popełnił samobójstwo. Co istotne, śmierć Hitlera nie oznaczała jeszcze końca wojny – ta trwała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObszernie ale i też zwięźle opisana historia końca III Rzeszy. Autor przedstawił nam Rzeszę w innym kontekście niż to zwyczajowo jest pokazywane, bo te osiem dni to nie tylko ostatnie dni jej istnienia, ale i też dni bez jej najbardziej rozpoznawalnej twarzy - Adolfa Hitlera. Wszystko wzbogacone licznymi cytatami z pamiętników naocznych światków tamtych wydarzeń a także ciekawy i zachęcający do lektury styl pisarza. Polecam!
Obszernie ale i też zwięźle opisana historia końca III Rzeszy. Autor przedstawił nam Rzeszę w innym kontekście niż to zwyczajowo jest pokazywane, bo te osiem dni to nie tylko ostatnie dni jej istnienia, ale i też dni bez jej najbardziej rozpoznawalnej twarzy - Adolfa Hitlera. Wszystko wzbogacone licznymi cytatami z pamiętników naocznych światków tamtych wydarzeń a także...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa duży minus dla autora na pewno stosowanie nazwy "Rosjanie" do opisu Armii Czerwonej, przez co zapominani są żołnierze z Ukrainy, Białorusi, krajów bałtyckich, Kaukazu czy republik radzieckich z Azji.
Na duży minus dla autora na pewno stosowanie nazwy "Rosjanie" do opisu Armii Czerwonej, przez co zapominani są żołnierze z Ukrainy, Białorusi, krajów bałtyckich, Kaukazu czy republik radzieckich z Azji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl pisania i treść książki tak mnie wciągnęły, że w dwa dni ją skończyłem.
III Rzesza, wcześniej władającą odAtlantyku po Kaukaz, skurczyła się do niewielkich, oddzielonych od siebie obszarów. Szalony rollercoaster zdarzeń ostatnich dni wojny, krwawy i groteskowy kalejdoskop zachowań i postaw ludzkich, zbiorowe histerię i samobójstwa po śmierci Hitlera.
Tak, to był dobrze wydany pieniądz na zakup tej pozycji.
Styl pisania i treść książki tak mnie wciągnęły, że w dwa dni ją skończyłem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIII Rzesza, wcześniej władającą odAtlantyku po Kaukaz, skurczyła się do niewielkich, oddzielonych od siebie obszarów. Szalony rollercoaster zdarzeń ostatnich dni wojny, krwawy i groteskowy kalejdoskop zachowań i postaw ludzkich, zbiorowe histerię i samobójstwa po śmierci Hitlera.
Tak, to był dobrze...
Bardzo ciekawe spojrzenie na najbardziej niepewny czas po śmierci osoby, która nadawała ton i zakreślała ramy wydarzeń. Chaos, niepewność, strach wyłania się z każdej strony tej książki. Polecam!
Bardzo ciekawe spojrzenie na najbardziej niepewny czas po śmierci osoby, która nadawała ton i zakreślała ramy wydarzeń. Chaos, niepewność, strach wyłania się z każdej strony tej książki. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wyglądał upadek wydawałoby się ‘niezniszczalnej potęgi’ jaką była III Rzesza? Czy potrafimy sobie wyobrazić tę atmosferę zaskoczenia, chaosu i strachu oraz poczucie początku końca świata, jakie ogarnęło Niemcy?
Volker Ullrich, autor legendarnej już biografii Hitlera i niemiecki badacz, próbuje odtworzyć nam ostatnie osiem dni III Rzeszy. Czas pomiędzy marnym końcem dyktatora w berlińskim bunkrze, a podpisaniem kapitulacji państwa. I robi to niezwykle obrazowo.
Luźno snując opowieść (co jest genialne, bo nic tak nie zabija przyjemności z poznawania historii, jak suche daty podane bezosobowo) ukazuje nam ‘klimat’, jaki ogarnął Niemcy, które stały się wtedy świadkiem apokalipsy i nowego początku. Działo się naprawdę sporo. Tłumy ledwie żywych więźniów pędzonych w marszach śmierci, żołnierze grasujący na ulicy, rabujący i polujący na kobiety, paniczny odwrót niemieckiej armii, nerwowe zacieranie śladów zbrodni i fala zbiorowych samobójstw, która ogarnęła całe miasteczka. Beznadzieja i rozpacz jednych cywilów miesza się z euforią i radością drugich. Apokalipsa.
Podkreślić należy to, że autor unika subiektywnych ocen pozostawiając czytelnikowi interpretację przedstawionych faktów. To nie lada wyzwanie, żeby bez popadania w skrajności i językiem faktów przedstawić niechlubne dzieje swojego kraju. Polecam zarezerwować weekend na lekturę, bo nie można się wręcz oderwać.
Sandra
Jak wyglądał upadek wydawałoby się ‘niezniszczalnej potęgi’ jaką była III Rzesza? Czy potrafimy sobie wyobrazić tę atmosferę zaskoczenia, chaosu i strachu oraz poczucie początku końca świata, jakie ogarnęło Niemcy?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVolker Ullrich, autor legendarnej już biografii Hitlera i niemiecki badacz, próbuje odtworzyć nam ostatnie osiem dni III Rzeszy. Czas pomiędzy marnym końcem...
„Osiem dni maja” to jedna z tych książek, które niekoniecznie lekko się czyta, ale warto zapoznać się z faktami zamieszczonymi na kartach tej publikacji. Volker Ullrich, niemiecki historyk, niezwykle szczegółowo opisuje ostatnie dni drugiej wojny światowej, począwszy od samobójstwa Hitlera i jego świeżo poślubionej żony, poprzez kolejne wypełnione strachem, śmiercią i niepewnością dni, aż do magicznej daty końca wojny, za którą uważa się dzień 8 maja 1945 roku.
Nie ukrywam, że momentami lektura nieco mnie nużyła ze względu na ogrom szczegółów związanych ze zmianami „kadrowymi” po śmierci wodza III Rzeszy. Większość nazwisk, które tam padały, niewiele mi mówiła, a zmiany zachodzące „na szczytach” były dość dynamiczne, więc ogrom przewijających się w książce postaci był dla mnie trudny do ogarnięcia. Były też chwile, gdy odkładałam książkę na kilka dni, bo musiałam odpocząć od nadmiaru negatywnych informacji. Opisy zbiorowej histerii, licznych samobójstw i innych okropieństw, jakie działy się w pierwszych dniach maja 1945 sprawiały, że w głowie uparcie tłukło mi się tylko jedno hasło „nigdy więcej wojny”.
Autor szczegółowo dokumentuje nastroje panujące po niemieckiej stronie i niewiarygodną wręcz zmianę, jaka zaszła w postrzeganiu postaci Adolfa Hitlera przez naród niemiecki w ciągu zaledwie kilku dni.
Ullrich kończy swoją opowieść słowami, których brzmienie powinno dotrzeć dziś do jak najszerszych kręgów, zwłaszcza wśród przedstawicieli władzy:
„(…) jak wielkim osiągnięciem jest możność życia dzisiaj w stabilnym, wolnym i pokojowym kraju. Być może naszedł już czas, by o tym pamiętać”.
„Osiem dni maja” to jedna z tych książek, które niekoniecznie lekko się czyta, ale warto zapoznać się z faktami zamieszczonymi na kartach tej publikacji. Volker Ullrich, niemiecki historyk, niezwykle szczegółowo opisuje ostatnie dni drugiej wojny światowej, począwszy od samobójstwa Hitlera i jego świeżo poślubionej żony, poprzez kolejne wypełnione strachem, śmiercią i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkrupulatnie, szczegółowo, czasem godzina po godzinie - właśnie w taki sposób Volker Urllich opisuje osiem ostatnich dni hitlerowskich Niemiec. Autor w swojej publikacji koncentruje się na tym tym krótkim okresie, który rozpoczyna się samobójczą śmiercią Hitlera, a kończy bezwarunkową kapitulacją Niemiec. Ullrich opisuje dzień po dniu przedstawiając znacznie szerszy kontekst i tłumacząc mechanizmy, które doprowadziły do takiego biegu zdarzeń.
"Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja historyczna z mnóstwem przypisów. Autor wielokrotnie przytacza relacje naocznych świadków tych mrożących krew w żyłach wydarzeń. Nie odnosi się jednak tylko do najważniejszych osób w III Rzeszy, lecz także opisuje życie zwykłych Niemców. Pokazuje psychologiczne mechanizmy, opisuje to szaleństwo, a jednocześnie nie ocenia wydarzeń, tylko skłania cztylenika do wyciągania własnych wniosków. Lektura tej książki była dla mnie trudna - targały mną różne, najczesciej negatywne emocje. Nie jest to na pewno pozycja, którą czyta się dla rozrywki, a raczej dla poszerzenia horyzontów. Szczególnie polecam ją miłośnikom historii, jednak uważam, że powinien ją przeczytać każdy ku przestrodze.
[współpraca recenzencka z Wydawnictwem Otwartym]
Skrupulatnie, szczegółowo, czasem godzina po godzinie - właśnie w taki sposób Volker Urllich opisuje osiem ostatnich dni hitlerowskich Niemiec. Autor w swojej publikacji koncentruje się na tym tym krótkim okresie, który rozpoczyna się samobójczą śmiercią Hitlera, a kończy bezwarunkową kapitulacją Niemiec. Ullrich opisuje dzień po dniu przedstawiając znacznie szerszy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsiem dni maja to fascynująca podróż przez jedne z najważniejszych dni w historii XX wieku, przedstawiona przez wyjątkowego biografa, Volkera Ullricha, który całą swoją pracę skupia właśnie na historii z okresu II WŚ. Książka ta dogłębnie i precyzyjnie opisuje postać Adolfa Hitlera, ukazując jego osobowość, ambicje i wpływ na bieg światowej historii.
Ullrich nie tylko analizuje życie Hitlera, ale również kontekst polityczny i społeczny Niemiec z tego okresu, co pozwala nam lepiej zrozumieć powody sukcesu nazistowskiego reżimu. Ten wybitny biograf skrupulatnie zbierał i analizował źródła, w tym pamiętniki, listy i dokumenty, tworząc wielowymiarowy obraz Hitlera i jego otoczenia.
Wydaje mi się, że język książki jest na tyle klarowny i przystępny, dzięki czemu nawet czytelnicy, którzy nie są zaznajomieni z tym tematem mogą łatwo przyswoić jej treść. Ullrich skupia się na rzetelnej analizie faktów i udowadnianiu swoich tez poprzez solidne dowody. Nie jest autorem, który szuka sławy i zainteresowania poprzez sensacyjne wnioski..
Po przeczytaniu książki stwierdzam, że nie można jej traktować tylko jako biografię Hitlera. Zdecydowanie umniejsza to tej pozycji, która według mnie jest również studium psychologicznym i historycznym, które rzuca światło na to jak w tamtych czasach (nie tak znowu bardzo nam odległych) funkcjonowały mechanizmy władzy, manipulacji, a przede wszystkim jak wyglądał upadek demokracji.
Uważam, że ta pozycja jest dla każdego kto interesuje się historią, polityką i ludzką psychiką. Powinna znaleźć się na półce każdego miłośnika historii. I chociaż sama bardzo rzadko sięgam po tego typu książki, to zdecydowanie ją polecam i cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać.
Osiem dni maja to fascynująca podróż przez jedne z najważniejszych dni w historii XX wieku, przedstawiona przez wyjątkowego biografa, Volkera Ullricha, który całą swoją pracę skupia właśnie na historii z okresu II WŚ. Książka ta dogłębnie i precyzyjnie opisuje postać Adolfa Hitlera, ukazując jego osobowość, ambicje i wpływ na bieg światowej historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUllrich nie tylko...
“Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja przedstawiająca wydarzenia obejmujące dni 30 kwietnia - 8 maja 1945 r. To okres dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Wydawać by się mogło, że samobójstwo Hitlera było równoznaczne z końcem wojny, jednak nic bardziej mylnego. Śmierć dyktatora III Rzeszy wywołała ogromny chaos polityczny i dezorientację wśród narodu. Niegdyś uwielbiany Fuhrer został ogłoszony diabłem w ludzkiej postaci. Niemiecka ludność nie chciała słuchać o nazistowskich potwornościach, a zwolennicy reżimu szybko zmienili swoje poglądy. Nikt nie czuł się odpowiedzialny, słowa “O niczym nie wiedzieliśmy!” były powtarzane niczym mantra. Pokonani czuli się ofiarami, a nie sprawcami.
Autor niezwykle dokładnie przedstawił wydarzenia dzień po dniu. Przeczytamy m.in. o działalności Grupy Ulbrichta, poddaniu bez walki Hamburga, powstaniu w Pradze, czy dymisji Heinricha Himmlera. Mnie jednak najbardziej zaciekawiły fragmenty opisujące przeżycia ludności cywilnej. Masowe samobójstwa, brutalne gwałty na niemieckich kobietach, często na oczach mężów i dzieci, a także morderstwa czynione przez Armię Czerwoną. Najbardziej mrożące krew w żyłach opisy dotyczą marszów śmierci więźniów obozów koncentracyjnych. Ten krwawy finał rządów narodowych socjalistów dotykał nie tylko Żydów, ale też przymusowych robotników, jeńców wojennych i więźniów politycznych. Tylko nieliczni spośród obserwujących marsze mieszkańców okazywało więźniom współczucie. Większość patrzyła z obojętnością lub strachem. Bali się nie tylko esesmanów, ale też więźniów, którzy przez swój nędzny stan wydawali się być “szkodnikami narodu”.
Volker Ullrich w swojej książce przedstawił upadek hitlerowskiej potęgi, pozostając przy tym obiektywnym. Niejednokrotnie skłania czytelnika do własnych przemyśleń. Publikację wzbogacają liczne zdjęcia i przytoczone osobiste relacje świadków. To obowiązkowa pozycja dla wszystkich tych, którzy choć trochę interesują się historią II wojny światowej.
“Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to niezwykle rzetelna publikacja przedstawiająca wydarzenia obejmujące dni 30 kwietnia - 8 maja 1945 r. To okres dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawać by się mogło, że samobójstwo Hitlera było równoznaczne z końcem wojny, jednak nic bardziej mylnego. Śmierć dyktatora III...
Mimo iż okoliczności wydarzeń przedstawionych na początku książki, a więc samobójstwa Adolfa Hitlera i Ewy Braun, a następnie także Josepha i Magdy Goebbelsów oraz zabójstwa ich sześciorga dzieci, nie były mi obce, Volker Ullrich opisuje je w taki sposób, że "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" czyta się z zaangażowaniem niczym rasowy thriller. To jednak dopiero wstęp do całkowitego chaosu, jaki ogarnie Niemcy. Wydarzenia w bunkrze pod Starą Kancelarią Rzeszy uruchamiają bowiem istną lawinę wydarzeń w całym kraju i poza nim. Ukazanie dzień po dniu, niemal godzina po godzinie kolejnych zdarzeń rozgrywających się równolegle w różnych miejscach z udziałem różnych osób sprawia, że książkę czyta się z niesłabnącym napięciem i trudno oderwać się od lektury. Dzięki licznym, wplecionym przez autora w tekst cytatom z listów, dzienników czy oficjalnych komunikatów czytelnik poznaje rozmaite perspektywy na to, co działo się w trakcie pierwszych ośmiu dni maja - począwszy od najbliższych popleczników Hitlera, przez dowódców i żołnierzy Armii Czerwonej oraz przywódców komunistów w Niemczech, po zwykłych niemieckich żołnierzy i ludność cywilną. "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" jest dzięki temu przy całej swojej naukowości żywą i plastyczną opowieścią, polifonicznym świadectwem tamtych czasów.
Książkę polecam oczywiście przede wszystkim osobom interesującym się tym konkretnym wycinkiem historii, jakim było istnienie Trzeciej Rzeszy. Myślę jednak, że również i laicy powinni bez problemu odnaleźć się w temacie dzięki logicznej, klarownej strukturze tekstu i jego przystępności od strony językowej.
Zapraszam do odwiedzenia mojego konta na Instagramie: @madame.czytam
Mimo iż okoliczności wydarzeń przedstawionych na początku książki, a więc samobójstwa Adolfa Hitlera i Ewy Braun, a następnie także Josepha i Magdy Goebbelsów oraz zabójstwa ich sześciorga dzieci, nie były mi obce, Volker Ullrich opisuje je w taki sposób, że "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" czyta się z zaangażowaniem niczym rasowy thriller. To jednak dopiero...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka przenosi czytelnika w samo centrum dramatycznych wydarzeń końca II wojny światowej. Volker Ullrich wnikliwie opisuje ostatnie dni III Rzeszy, począwszy od samobójstwa Adolfa Hitlera i jego żony Evy Braun, aż po podpisanie kapitulacji przez Niemcy.
Książka zaczyna się od krótkiego prologu, który przedstawia wydarzenia poprzedzające samobójstwo Hitlera 30 kwietnia 1945 roku. Następnie przechodzi do opisu ośmiu dni, które zmieniły bieg historii. Ullrich ukazuje reakcje niemieckich przywódców i obywateli na zbliżającą się klęskę, od oporu po kapitulację, od strachu po nadzieję.
Autor nie tylko skupia się na politycznych aspektach upadku III Rzeszy, ale również na codziennym życiu Niemców w obliczu zbliżającego się końca wojny. Opisuje dramatyczne sceny bombardowań, strachu przed nacierającą Armią Czerwoną i brutalność okupacji.
Jednym z najbardziej fascynujących elementów książki jest opis przekazania władzy po śmierci Hitlera i próby utrzymania się Niemiec na kilka dni dłużej w obliczu nieuchronnej klęski.
Jego narracja jest pełna życia i szczegółów, umożliwiając czytelnikowi wnikliwe zrozumienie tamtych dramatycznych dni. Jednocześnie Autor skrupulatnie analizuje znaczenie tych wydarzeń dla zrozumienia historii II wojny światowej i ich wpływu na współczesność.
To niezwykle poruszająca i pouczająca lektura, która pozwala nam zbliżyć się do jednego z najważniejszych momentów XX wieku. Dzięki niej możemy lepiej zrozumieć tragiczne konsekwencje wojny. Polecam! Ciekawa pozycja!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem History.
Ta książka przenosi czytelnika w samo centrum dramatycznych wydarzeń końca II wojny światowej. Volker Ullrich wnikliwie opisuje ostatnie dni III Rzeszy, począwszy od samobójstwa Adolfa Hitlera i jego żony Evy Braun, aż po podpisanie kapitulacji przez Niemcy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się od krótkiego prologu, który przedstawia wydarzenia poprzedzające samobójstwo Hitlera 30 kwietnia...
Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem. Warunki współpracy w żaden sposób nie wpływają na treść recenzji i niezależność myśli w niej zawartych.
Czytałam już kilka książek wydawanych przez HI:STORY i ta zdecydowanie kalibrem jest najcięższa i bardziej przypomina rozprawę naukową niż lekką literaturę popularną, więc wymaga większej koncentracji. Niby każdemu się wydaje, że wie jak się zakończyła II Wojna Światowa. Ale czy na pewno? Czy ot tak jesteśmy w stanie powiedzieć kogo Hitler wyznaczył na swojego następcę? Nie, to nie ta oczywista postać, która była przy nim do samego końca. Czy gdziekolwiek poza krajami bloku wschodniego funkcjonuje w ogóle świadomość tego, że Armia Czerwona nie była aniołem wyzwolenia, ale dla wielu narodów kolejnym ciemiężycielem tak samo albo i bardziej okrutnym niż naziści? Dla mnie jednym z najbardziej wstrząsających fragmentów był chyba jednak ten, który wskazywał na głęboki fanatyzm i wiarę w idee nazizmu zwykłych obywateli (a w przecież mówi się, że to komunizm był najbardziej indoktrynując). Książka pokazując nad te kilka dni po zakończeniu wojny, nasycona jest wieloma szczegółami, nazwiskami i datami, niesamowicie ciekawa ale jednak już dla ludzi, którzy są bardziej wgłębieni w temat.
Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem. Warunki współpracy w żaden sposób nie wpływają na treść recenzji i niezależność myśli w niej zawartych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam już kilka książek wydawanych przez HI:STORY i ta zdecydowanie kalibrem jest najcięższa i bardziej przypomina rozprawę naukową niż lekką literaturę popularną, więc wymaga większej koncentracji. Niby...
„Siódmego maja 1945 […] „Ludzie biegają skonsternowani po ulicach. Krótka przerwa w lekcji historii wywołuje u nich nerwowość. Luka pomiędzy już-nie i jeszcze-nie drażni ich.” O fazie „już-nie” i „jeszcze-nie” traktuje niniejsza książka. Dawny porządek, władza narodowych socjalistów, uległ załamaniu, nowy - rządy władz okupacyjnych, jeszcze nie powstał”.
.
.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” to majowa premiera Wydawnictwa History autorstwa Volkera Ullricha.
.
To bardzo rzetelna publikacja, która opisuje krok po kroku wszystko to, co miało miejsce od dnia 30 kwietnia, czyli śmierci Hitlera, do 9 maja - dnia podpisania całkowitej kapitulacji z Rosją.
Książka stanowi bardzo dokładne kalendarium historyczne. Jednak nie są to „suche” dane, niczym te napisane w podręczniku szkolnym.
Zawiera mnóstwo ciekawostek, a szereg tematów - chociażby obozów dypisów, gwałtów dokonywanych na niemieckich kobietach, czy też grabieży przez hitlerowców dóbr kultury i sztuki jest mocno rozbudowanych.
.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze.
Chyba od zawsze interesowałam się historią, zwłaszcza z okresu II wojny światowej. W szkole nawet chodziłam do klasy, w której miałam rozszerzony ten przedmiot, a niestety wielu faktów nie znałam.
Sporo rzeczy mnie przy tej lekturze zaciekawiło, nawet chyba jeszcze więcej zdziwiło.
Autor bowiem odkrywa przed czytelnikiem sporo niuansów ówczesnego porządku na świecie. Tego, dlaczego tak na prawdę ten proces całkowitej kapitulacji III Rzeszy tyle trwał, czemu od razu po śmierci Hitlera się po prostu nie poddali, co chcieli uzyskać, na co liczyli?…
Na wszystkie powyższe oraz szereg innych zagadnień odpowiada właśnie ta książka!
Polecam ją szczególnie pasjonatom historii, ale także wszystkim tym czytelnikom, którzy chcieliby dokładniej ją poznać.
„Siódmego maja 1945 […] „Ludzie biegają skonsternowani po ulicach. Krótka przerwa w lekcji historii wywołuje u nich nerwowość. Luka pomiędzy już-nie i jeszcze-nie drażni ich.” O fazie „już-nie” i „jeszcze-nie” traktuje niniejsza książka. Dawny porządek, władza narodowych socjalistów, uległ załamaniu, nowy - rządy władz okupacyjnych, jeszcze nie powstał”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
.
„Osiem dni...
Ciekawa perspektywa na okres II wojny światowej, który często jest pomijany w filmach/książkach. Wreszcie coś więcej niż "a potem żyli w strachu przed tym, co będzie po złożeniu broni".
Czytelnik zdaje sobie sprawę, jak trudnym przedsięwzięciem było zakończenie walk na wszystkich frontach. Doceniam przede wszystkim cytaty z osobistych relacji świadków, to najcenniejsza z perspektyw, do których dotarł autor.
Cieszę się, że zostały pokazane ciągi przyczynowo-skutkowe, jakie były wynikiem decyzji generałów, cywili, czy Hitlera. To jak szybko wyparli się nazizmu, aż niewiarygodne. Psychika mieszkańców Rzeszy do dzisiaj mnie zadziwia. Obojętność, wyparcie, strach, ale brak poczucia winy.
#współpracabarterowa z wydawnictwem Hi:Story
Ciekawa perspektywa na okres II wojny światowej, który często jest pomijany w filmach/książkach. Wreszcie coś więcej niż "a potem żyli w strachu przed tym, co będzie po złożeniu broni".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelnik zdaje sobie sprawę, jak trudnym przedsięwzięciem było zakończenie walk na wszystkich frontach. Doceniam przede wszystkim cytaty z osobistych relacji świadków, to najcenniejsza z...
30 kwietnia 1945 roku dla jednych był powodem do radości i świętowania, dla innych to czas wielkiego chaosu, paniki, desperacji, próby wybielenia się, a jeszcze dla innych to czas walki o przetrwanie nazistowskiego reżimu.
Odebranie sobie życia przez Adolfa Hitlera wywołało szereg skrajnych i wręcz dramatycznych zachowań. Z jednej strony trwała walka o utrzymanie władzy zgodnie z testamentem pozostawionym przez Führera. Z drugiej strony wybuchła zbiorowa panika, szerzyła się dezinformacja, wzmagał się strach przed Armią Czerwoną i aliantami. To czas pełen zbiorowych samobójstw czy gwałtów. Więźniowie opuszczają obozy koncentracyjne, jednak dla wielu z nich kończy się to śmiercią spowodowaną skrajnym wycieńczeniem. Część Niemców zaczyna krytykować reżim, część próbuje się wybielić.
„Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” Volkera Ullricha to rzetelna analiza wydarzeń, które doprowadziły do upadku nazistowskiego reżimu. Autor opisuje sytuację polityczną oraz społeczną Niemiec i robi to w sposób bardzo wnikliwy, zachowując przy tym obiektywizm. Niemniej, zachęca czytelnika do refleksji i własnej oceny wydarzeń.
Publikacja, choć porusza trudny i ważny rozdział historii, napisana jest przystępnym językiem. Nie ukrywam, że zdarzało mi się nieco gubić w mnogości nazwisk i choć ten okres historii mnie ciekawi, to potrzebowałam sobie robić przerwy w lekturze. Uważam jednak, że jest to pozycja, która zaciekawi (i nie zanudzi) niejednego czytelnika zainteresowanego II wojną światową.
Na uwagę zasługuje także bibliografia oraz ogrom przypisów i zdjęć, które pokazują jak dobrze autor zgłębił poruszany temat. To naprawdę porządna dawka rzetelnej wiedzy.
30 kwietnia 1945 roku dla jednych był powodem do radości i świętowania, dla innych to czas wielkiego chaosu, paniki, desperacji, próby wybielenia się, a jeszcze dla innych to czas walki o przetrwanie nazistowskiego reżimu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdebranie sobie życia przez Adolfa Hitlera wywołało szereg skrajnych i wręcz dramatycznych zachowań. Z jednej strony trwała walka o utrzymanie władzy...
Samobójcza śmierć Hitlera nie skończyła II wojny światowej. Wręcz przeciwnie, przez osiem dni między jego śmiercią, a podpisaniem kapitulacji III Rzeszy nastąpiła eskalacja przemocy.
Początek mają 1945 to masowe samobójstwa, brutalne gwałty, marsze śmieci więźniów obozów koncentracyjnych, ucieczki nazistów, morderstwa. Mnóstwo bólu, cierpienia, ale też nadziei na koniec wojny.
Volker Ullrich skupia się na pełnych emocji 8 ostatnich dniach wojny, a materiału starczyło mu na ponad 300 stron historii. W swojej książce przybliża mnóstwo bardziej i mniej znanych faktów dotyczących upadku III Rzeszy.
Do książki dołączone zostało ponad 50 stron przypisów, co pokazuje jak porządny research został wykonany podczas pisania. Dodatkowo w treści znajdziecie mnóstwo zdjęć z tamtego okresu.
Okres wojen był najmniej lubianym przeze mnie tematem omawianym na lekcjach historii, a jak na złość poświęcano mu najwięcej czasu. Okazuje się, że jeśli coś przedstawione jest w odpowiedni sposób, to zaciekawi nawet mnie. Do tego stopnia, że nie byłam w stanie odłożyć książki.
To obowiązkowa lektura dla wszystkich pasjonatów historii, a także dla ciekawych jak skonczyla się wojna.
Samobójcza śmierć Hitlera nie skończyła II wojny światowej. Wręcz przeciwnie, przez osiem dni między jego śmiercią, a podpisaniem kapitulacji III Rzeszy nastąpiła eskalacja przemocy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek mają 1945 to masowe samobójstwa, brutalne gwałty, marsze śmieci więźniów obozów koncentracyjnych, ucieczki nazistów, morderstwa. Mnóstwo bólu, cierpienia, ale też nadziei na koniec...
[współpraca barterowa]
W przypadku książek z literatury faktu, ogromne znaczenie ma dla mnie styl autora. Volker Ullrich podjął się ciężkiego tematu, okrasił go jednak takim językiem, że książkę czytać się szybko i z zainteresowaniem.
Na pozytywny odbiór całości wpływa również pokaźna bibliografia. Ilość źródeł z których korzystano, pozwoliła ukazać ten ważny czas z wielu perspektyw.
Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autor przedstawia przebieg wydarzeń i wszechogarniający chaos. Nie ma tam miejsca na ocenianie. Czytelnik ma przestrzeń na wyciąganie własnych wniosków.
Pozytywne wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia, zamieszczone w książce. Pozwoliły jeszcze lepiej „poczuć” panującą wówczas atmosferę.
„Osiem dni maja. Ostatnie dni III Rzeszy” to lektura dla każdego, kto choć trochę interesuje się historią. Będzie ona równocześnie odpowiednia dla tych, którzy nie mają obszernej wiedzy na temat II wojny światowej. Jestem przekonana, że ta pozycja zaciekawi każdego czytelnika.
[współpraca barterowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW przypadku książek z literatury faktu, ogromne znaczenie ma dla mnie styl autora. Volker Ullrich podjął się ciężkiego tematu, okrasił go jednak takim językiem, że książkę czytać się szybko i z zainteresowaniem.
Na pozytywny odbiór całości wpływa również pokaźna bibliografia. Ilość źródeł z których korzystano, pozwoliła ukazać ten ważny czas z...
Wydawać by się mogło, że śmierć wielkiego przywódcy III Rzeszy była równoznaczna z zakończeniem wojny i sromotnym upadkiem nazizmu. Niestety rzeczywistość nie mieni się w tak kolorowych barwach. 30 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler odebrał sobie życie. Jednak w swoim testamencie wyznaczył następców, którzy byli gotowi bez względu na wszystko kontynuować jego plan zbudowania wielkich Niemiec.
W pierwszej części książki znajdziemy opisy okoliczności, w jakich doszło do samobójstwa Führera, dowiemy się więcej o postawie jego najbliższych współpracowników oraz o tym, jak on sam funkcjonował w obliczu nieuchronnego końca. Kiedy już kula przeszyła jego mózg, a ciało zostało spopielone przez wiernych towarzyszy, większość jego "wyznawców" wpadła w popłoch. Niektórzy szli w jego ślady, nie wyobrażając sobie życia w rzeczywistości bez Hitlera. Inni podejmowali heroiczną próbę ucieczki, z nadzieją, że uda im się uniknąć odpowiedzialności i wieść po wojnie normalne życie. Niektórzy zdobyli się na odwagę, by otwarcie krytykować jego dzieło i ratować się postawą, mającą przekonać nadciągających aliantów do oszczędzenia ich, a nawet przyłączenia do swoich ugrupowań.
Kolejne dni maja (choć w gruncie rzeczy czas ten był o wiele dłuższy), były prawdziwym piekłem. Ludzie z wyzwolonych obozów zagłady ciągle umierali, wykończeni latami walki o przetrwanie. Niemcy popełniali masowe samobójstwa, zarówno ze strachu przed agresją czerwonoarmistów, jak i w z powodu poczucia, że nie ma sensu żyć w świecie bez Führera. Autor przywołuje okrucieństwa, jakie w akcie dzikiej rządzy i potrzeby zemsty dokonywali żołnierze rosyjscy, choć i Anglicy czy Francuzi nie byli bez skazy. Mimo, iż wojna się skończyła, zwykli Niemcy nie zaznali spokoju, a nad ich codziennością zawisły chmury lęku i niepewności jutra.
Jaki wniosek można wyciągnąć z tej lektury? Każda wojna w ostatecznym rozrachunku jest przegrana. Choć militarnie ktoś odniósł zwycięstwo, to dla ludzkości jako takiej II wojna światowa była fatalnym w skutkach sprawdzianem z człowieczeństwa. Niestety dla wielu oblanym. Odpowiedzialności poniesione przez winnych nijak się mają do skali potworności, do jakich doszło na świecie przez tych kilka lat. Książka idealna dla osób, które chcą niejako "od zaplecza" poznać fakty związane z działaniami, podejmowanymi w pierwszym okresie po śmierci Hitlera, zarówno przez jego pobratymców, jak i przez przedstawicieli państw, które przybyły na ratunek na tereny zajęte przez nazistów.
Wydawać by się mogło, że śmierć wielkiego przywódcy III Rzeszy była równoznaczna z zakończeniem wojny i sromotnym upadkiem nazizmu. Niestety rzeczywistość nie mieni się w tak kolorowych barwach. 30 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler odebrał sobie życie. Jednak w swoim testamencie wyznaczył następców, którzy byli gotowi bez względu na wszystko kontynuować jego plan zbudowania...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" autor wnikliwie przedstawia czytelnikom dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
Bezpośrednio po s@mobójczym akcie Adolfa Hitlera, w jego państwie przeważał chaos polityczny i militarna desperacja. Wśród ludzi szerzyła się dezinformacja, niewielu wiedziało, co się tak naprawdę dzieje. Wielu nie mogło uwierzyć w to, co się dzieje i dlaczego się dzieje.
Język użyty w książce jest przystępny, co ułatwia czytelnikowi przyswojenie zawiłych wydarzeń historycznych. Jednakże obfitość nazwisk, szczególnie niemieckich, których nie znałam wcześniej, może stanowić wyzwanie przy zapamiętaniu jego roli w opisywanych wydarazeniach.
Na uwagę zasługuje fakt, że autor unika subiektywnych ocen, pozostawiając czytelnikowi interpretację przedstawionych faktów.
Niejednokrotnie skłania do przemyśleń nad ludzką naturą i zachowaniem w ekstremalnych sytuacjach. Nie jest to lektura, którą się czyta jednym tchem, wymaga ona czasu na przetrawienie przekazywanych treści.
Podczas lektury przypomniałam sobie nie tylko dobrze znane mi wydarzenia, ale także poznałam bliżej wiele mniej znanych mi faktów, jak choćby rola Marlene Dietrich w amerykańskim wywiadzie.
Bogactwo odnośników i przypisów świadczy o staranności autora w badaniu źródeł historycznych.
Dodatkowo, obecność zdjęć z tamtego okresu umożliwia czytelnikowi lepsze zrozumienie kontekstu i panującej atmosfery.
"Osiem dni maja. Ostatnie dni III Rzeszy" Volkera Ullricha to solidna i merytoryczna pozycja dla wszystkich zainteresowanych historią zakończenia II wojny światowej. Książka stanowi istotny wkład w zrozumienie tamtych wydarzeń i ich konsekwencji.
Jest to lektura, która powinna znaleźć się w bibliotece każdego, kto pragnie pogłębić swoją wiedzę na temat tego doniosłego okresu w historii.
Pomimo trudności emocjonalnych związanych z tematyką II wojny światowej, książka ta potrafi wciągnąć czytelnika na długie godziny.
Za egzemplarz książki do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu HI:STORY.
[Współpraca recenzencka]
W książce "Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy" autor wnikliwie przedstawia czytelnikom dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w ostatnich dniach nazistowskiego reżimu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBezpośrednio po s@mobójczym akcie Adolfa Hitlera, w jego państwie przeważał chaos polityczny i militarna desperacja. Wśród ludzi szerzyła się dezinformacja, niewielu wiedziało, co się tak...
Książki historyczne to nie do końca moja bajka, ale czasami sięgam po coś, co moim zdaniem może być interesujące. I tym razem nie żałuję. Zwykle ciężko czyta się książki bez jakichkolwiek dialogów, jednak forma stylu i prosty język spowodowały, że czytało się dobrze, nawet komuś, kto nie jest fascynatem takich treści. Opis tych kilku majowych dni po samobójstwie Hitlera to wiadomości, które informują jaka lawina ruszyła wśród dowódców, jakie decyzje podejmowali, jaki chaos zapanował w wielu krajach uwikłanych w tą tragiczną wojnę. Wśród nich przebłyskują wspomnienia, notatki zwykłych ludzi, którym udało się przetrwać... Smutny koniec, w którym nikt z narodu niemieckiego nie poczuwa się do winy i nie bierze odpowiedzialności za makabryczne zbrodnie pozostawia każdemu czytelnikowi możliwość własnego osądu na ten temat... Polecam :-)
Książki historyczne to nie do końca moja bajka, ale czasami sięgam po coś, co moim zdaniem może być interesujące. I tym razem nie żałuję. Zwykle ciężko czyta się książki bez jakichkolwiek dialogów, jednak forma stylu i prosty język spowodowały, że czytało się dobrze, nawet komuś, kto nie jest fascynatem takich treści. Opis tych kilku majowych dni po samobójstwie Hitlera to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toII wojna światowa to okres, który budzi i będzie długo jeszcze budził wiele emocji. Ta tragedia bowiem dotknęła całą ludzkość i odcisnęła piętno swojej brutalności na długie lata. I wcale nie skończyła się ona wraz ze śmiercią szaleńca, który był prowodyrem tej fali nienawiści, zalewającej świat.
Niemiecki historyk, Volker Ulrich, niezwykle obiektywnie opowiada o ostatnich dniach wojny, pokazując upadek hitlerowskiej potęgi. „Osiem dni maja, ostateczny upadek II Rzeszy” to niezwykłe świadectwo końca epoki szaleństwa. Kiedy wojska hitlerowskie przegrywają na wszystkich frontach, Hitler decyduje się popełnić samobójstwo. Do bunkra ukrytego pod ziemią pod Starą Kancelarią Rzeczy sprowadza swoją świeżo poślubioną małżonkę Ewę Braun i wraz z nią popełnia samobójstwo 30 kwietnia 1945 roku. Zaraz po nim samobójstwo popełnia jego najbliższy współpracownik Goebbels i jego żona, która uprzednio zabija też ich dzieci. Ich śmierć jednak nie oznacza końca. Nowa władza próbuje pertraktować z wkraczającą na teren Rzeczy Armią Czerwoną i Amerykanami, a zwykła ludność musi zmierzyć się z okrucieństwem czerwonoarmistów. Masowe samobójstwa ludności niemieckiej, kolumny więźniów wypędzanych z obozów koncentracyjnych, uchodźcy opuszający swoje, gwałty i brutalne morderstwa czynione przez Armię Czerwoną towarzyszą ludzkości w tych pierwszych dniach maja. III Rzesza chyli się ku upadkowi.
Styl Volkera Ulricha przypomina mi trochę reportaże Bogusława Wołoszańskiego z okresu II wojny światowej. Autor jest niezwykle dokładny, podaje ogrom faktów, dat i wydarzeń, robiąc to jednak bez żadnych emocji, skupiając się na obiektywizmie. Ta pozycja na pewno spodoba się każdemu, kto lubi poszerzać wiedzę na temat tego trudnego czasu w dziejach ludzkości, ale uważam, że powinna też trafić w ręce właściwie każdego, jako źródło wiedzy i świadectwo tych ostatnich dni wojny.
II wojna światowa to okres, który budzi i będzie długo jeszcze budził wiele emocji. Ta tragedia bowiem dotknęła całą ludzkość i odcisnęła piętno swojej brutalności na długie lata. I wcale nie skończyła się ona wraz ze śmiercią szaleńca, który był prowodyrem tej fali nienawiści, zalewającej świat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemiecki historyk, Volker Ulrich, niezwykle obiektywnie opowiada o ostatnich...
"Osiem dni maja" autorstwa Volkera Ullrich to niezwykle ważna i głęboko poruszająca książka, która rzetelnie rekonstruuje wydarzenia z ostatnich dni Trzeciej Rzeszy. Ullrich przenosi czytelnika w sam środek wydarzeń 1945 roku, ukazując chaos, desperację i upadek nazistowskiego reżimu.
Jego analiza jest niezwykle dogłębna i opiera się na szerokim zakresie źródeł, w tym dzienników, relacji świadków oraz dokumentów archiwalnych. Ullrich nie tylko opisuje wydarzenia, ale również analizuje motywacje i decyzje kluczowych postaci, takich jak Adolf Hitler, Joseph Goebbels czy Heinrich Himmler.
Autor pokazuje, jak w ostatnich dniach wojny oblicze nazistowskiego reżimu uległo całkowitemu rozkładowi, a jego przywódcy stali się coraz bardziej odrealnieni i fanatyczni. Jednocześnie czytelnik ma możliwość zrozumienia, jakie konsekwencje te wydarzenia miały dla ludności cywilnej oraz żołnierzy walczących na frontach.
Język Ullricha jest klarowny i przystępny, co sprawia, że tematyka jest dla czytelnika łatwa do zrozumienia. Książka ta nie tylko oddaje historię ostatnich dni Trzeciej Rzeszy, ale również zmusza do refleksji nad naturą totalitaryzmu, wojny i ludzkiej natury. To znakomita praca historyczna, ale również przestroga przed skutkami fanatyzmu i dyktatury.
Podsumowując, "Osiem dni maja" to znakomita książka, a zarazem podróż przez kluczowe wydarzenia, które kształtowały przełomowe dni w historii II wojny światowej. Ullrich mistrzowsko przedstawia główne postacie i zdarzenia, ukazując ich złożoność i wpływ na losy świata. Książka wciąga czytelnika od pierwszych stron, prowadząc przez ten niesamowicie ważny okres historii. Polecam!
"Osiem dni maja" autorstwa Volkera Ullrich to niezwykle ważna i głęboko poruszająca książka, która rzetelnie rekonstruuje wydarzenia z ostatnich dni Trzeciej Rzeszy. Ullrich przenosi czytelnika w sam środek wydarzeń 1945 roku, ukazując chaos, desperację i upadek nazistowskiego reżimu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJego analiza jest niezwykle dogłębna i opiera się na szerokim zakresie źródeł, w tym...
,,Osiem dni maja" Ostateczny upadek III Rzeszy-Volker Ullrich.
Autor recenzowanej dziś książki to jeden z największych historyków zajmujących się okresem II wojny światowej, opisuje pierwsze osiem dni maja, będące jednocześnie ostatnimi dniami wojny w Europie.
Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę działo się tuż po zakończeniu II wojny światowej. Z jednej strony zbliżający się front aliantow, a z drugiej nadchodzący żołnierze Armii Czerwonej. Kogo bardziej obawiali się niemiecy dowódcy?
Jak zachowywali się zwykli mieszkańcy Niemiec?
Kiedy Adolf Hitler popełnił samobójstwo w bunkrze, w Berlinie i została podpisana kapitulacja zaczeła się jedna z największych wędrówek ludności cywilnej oraz marsze wyzwolonych więźniów z obozów koncentracyjnych.
Zbrodnie, gwałty i grabierze Armii Czerwonej były na porządku dziennym.
Jak czuli się zwykli mieszkańcy Niemiec?
Jaką obrali taktykę? Z dnia na dzień zmienili poglądy, a zwolennicy reżimu nagle starali się wybielić.
Jak ciepłe bułeczki rozchodziły się wybielające zaświadczenia, oczyszczające ich z nazistowskich poglądów. Nagle każdy miał w rodzinie Żyda i pomagał prześladowanym.
Ta książka to spora dawka historii, jest kilka smaczków dla nie znających tematu.
Ciekawa i bardzo dobrze napisana książka.
Ja serdecznie polecam .
,,Osiem dni maja" Ostateczny upadek III Rzeszy-Volker Ullrich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor recenzowanej dziś książki to jeden z największych historyków zajmujących się okresem II wojny światowej, opisuje pierwsze osiem dni maja, będące jednocześnie ostatnimi dniami wojny w Europie.
Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę działo się tuż po zakończeniu II wojny światowej. Z jednej strony...