hmm wydaje mi sie, ze ostatnia ksiazka z serii najgorsza jednak. czarny charakter beznadziejny, super ultra bitwa szybka 1 rozdzialowa. ogolnie seria fajna, ale za krotka, po wczesniejszych ksiazkach clare ktore mialy po 600 stron rozbudowania, te 250 stron magicznej szkoly to taki niedosyt, mysle, ze dalo sie wdrozyc wiecej przygod,misji, drobnych akcji, ale coz, widocznie tak mialo byc.
hmm wydaje mi sie, ze ostatnia ksiazka z serii najgorsza jednak. czarny charakter beznadziejny, super ultra bitwa szybka 1 rozdzialowa. ogolnie seria fajna, ale za krotka, po wczesniejszych ksiazkach clare ktore mialy po 600 stron rozbudowania, te 250 stron magicznej szkoly to taki niedosyt, mysle, ze dalo sie wdrozyc wiecej przygod,misji, drobnych akcji, ale coz, widocznie...
Trochę mi brakuje jak na kulminację serii. Rozwiązanie wątku Aarona satysfakcjonujące. Brakuje trochę takiego końcowego rozdziału jak w Harrym Potterze, byśmy dowiedzieli się jak finalnie skończyli bohaterowie, ile dzieci mieli, jakie prace zdobyli. Generalnie ostatni tom trzyma poziom całej serii.
Trochę mi brakuje jak na kulminację serii. Rozwiązanie wątku Aarona satysfakcjonujące. Brakuje trochę takiego końcowego rozdziału jak w Harrym Potterze, byśmy dowiedzieli się jak finalnie skończyli bohaterowie, ile dzieci mieli, jakie prace zdobyli. Generalnie ostatni tom trzyma poziom całej serii.
Złota wieża podobała mi się była to dobra książka przygodowa która się spodoba młodszym czytelnikom niż ja jestem dla mnie końcówka nie jest do końca dopracowana ale miła seria przygodowa oraz fantastyczna
Złota wieża podobała mi się była to dobra książka przygodowa która się spodoba młodszym czytelnikom niż ja jestem dla mnie końcówka nie jest do końca dopracowana ale miła seria przygodowa oraz fantastyczna
Mimo, że jest to seria dla mlodszy czytelników, bawiłam się na niej świetnie. Kocham ją całym sercem i nawet nie wiecie, jak przykro jest mi się rozstawać z bohaterami.
Uwielbiam jak został skonstruowany świat magiczny. Uwielbiam postacie. Uwielbiam to, jak zostało przedstawione dobro i zło. Że nie mamy powiedziane „no, ten jest zły, bo tak, a ten dobry, bo tak”, tylko każdy ma swoje wady i zalety, swoje motywacje.
Mimo, że jest to seria dla mlodszy czytelników, bawiłam się na niej świetnie. Kocham ją całym sercem i nawet nie wiecie, jak przykro jest mi się rozstawać z bohaterami.
Uwielbiam jak został skonstruowany świat magiczny. Uwielbiam postacie. Uwielbiam to, jak zostało przedstawione dobro i zło. Że nie mamy powiedziane „no, ten jest zły, bo tak, a ten dobry, bo tak”, tylko...
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są różnorodne. Łączy je jednak to, że zawsze w jakiś sposób pojawia się w nich magia, zjawiska, których nie da się wyjaśnić lub upatruje się działania sił nadprzyrodzonych. Wykreowane przez nią postacie zawsze są ciekawe i pozwalają na poruszenie ważnych aspektów życia społecznego. Do tego za każdym razem mamy wciągającą fabułę, pełną emocji przygodę, świetnie tkaną intrygę.
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są...
Bohaterowie są coraz dojrzalsi, nie brakuje im odwagi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Jak w każdej części serii są tu momenty, w których można się śmiać czy czuć zażenowanie, ale są też takie, podczas których się wzruszyłam... Poznawanie historii ze świata Magisterium to z pewnością przejazd rollercoasterem
Bohaterowie są coraz dojrzalsi, nie brakuje im odwagi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Jak w każdej części serii są tu momenty, w których można się śmiać czy czuć zażenowanie, ale są też takie, podczas których się wzruszyłam... Poznawanie historii ze świata Magisterium to z pewnością przejazd rollercoasterem
Dziś mam okropną wiadomość dla fanów "Magisterium"😔 Otóż przed Wami recenzja piątego i ostatniego 😭 tomu tej genialnej serii.
Po wielkiej bitwie życie jakby nieco wróciło do normy, ale jednak nie do końca. Call co prawda wrócił do szkoły, jednak próżno szukać tam jego sojuszników. Wiele osób widzi w nim odrodzonego Wroga Śmierci, boi się go lub nienawidzi za krzywdy, które ich rodzinom wyrządził Constantine Madden. Drugi problem Calla to Tamara. Wciąż nie wie co myśli o jego postępowaniu, czy ciągle coś się niego czuje czy stracił ją na zawsze. No i pozostaje kwestia Aarona. Jego dusza żyje w głowie Calla, ale przecież nie może tam pozostać na zawsze.
Jakby tego było mało, pewnego dnia przed bramami Magisterium pojawia się Alex, pożarty chaosu, rządny władzy, skory do mordowania i niszczenia. Składa Zgromadzeniu listę żądań pod groźbą szerzenia spustoszenia. Ponieważ jedyny makarem świata magicznego jest obecnie Call, to na niego zwrócone są oczu Magisterium i Zgromadzenia. To on musi wymyśleć jak pokonać potwora.
Finałowy tom mojej ukochanej serii nie wypuszcza czytelnika ze swoich objęć. Jest równie fascynujący i pełen zwrotów akcji, równie dobry jak poprzednie części. Jedyną jego wadą jest to, że kończy tę niesamowitą historię, którą pokochałam całym sercem i będę zwyczajnie tęsknić za jej bohaterami ❤️
Dziś mam okropną wiadomość dla fanów "Magisterium"😔 Otóż przed Wami recenzja piątego i ostatniego 😭 tomu tej genialnej serii.
Po wielkiej bitwie życie jakby nieco wróciło do normy, ale jednak nie do końca. Call co prawda wrócił do szkoły, jednak próżno szukać tam jego sojuszników. Wiele osób widzi w nim odrodzonego Wroga Śmierci, boi się go lub nienawidzi za krzywdy, które...
Złota wieża, finał serii Magisterium autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to interesująca, krótka książka wydana przez wydawnictwo Moondrive.
Mogło się wydawać, że największe problemy Calla się skończyły i odeszły w zapomnienie. Jednak to byłoby zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Chłopak wraca do szkoły, która podzieliła się na dwa obozy - część mu wierzy, a część nienawidzi i oskarża o wszystko. W tym zamordowanie jego najlepszego przyjaciela.
Chociaż stosunki między bohaterami w książce ukazane są ogromną hiperbolą, genialnie pokazują jak krucha jest popularność oraz jaką siłę na ludzkie gadanie.
Po raz kolejny także uderza mnie przedstawienie dorosłych. Niemal od samego początku rzekomo silny, mądrzy i zaradni mistrzowie magii niewiele robią, pozostawiając wszystko na głowie 15-16latków. Jest to z jednej strony komiczne, a drugiej tragicznie smutne, bo przekazuje młodym ludziom wiadomość "hej, jesteś sam, radź se", a to często wierutne kłamstwo.
Hej, nie jesteś sam. Masz wokół siebie ludzi, którzy Ci pomogą. Wystarczy tylko poprosić.
Nowy antaginista jest bardziej żenująco-śmieszny niż przerażający, przez co trudno mi uwierzyć w jego motywacje. Chociaż może jest w tym jakiś sens - walka z nim nie ma być głównym zadaniem. Najważniejsze jest to, co Call odkrywa w sobie, czyli wspomnienia Wroga Śmierci. A prawda, jaka wychodzi na jaw, jest genialna. Nie spodziewałam się tego, ale zdecydowanie potrzebowałam. Bardzo pięknie ukazuje niebezpieczeństwa magii chaosu i wyjaśnia pewne rzeczy, które się pojawiają w serii.
Jednak boli mnie tendencja autorów młodzieżówek do nagminnego wskrzeszania zmarłych bohaterów. Fajnie, że nekromancja istnieje, ale czasami warto zostawić ich w spokoju. Co mnie jeszcze dziwi, to samo zakończenie. Brzmi, jakby autorki wciąż nie postawiły ostatniej kropki w historii Calla.
Złota wieża, finał serii Magisterium autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to interesująca, krótka książka wydana przez wydawnictwo Moondrive.
Mogło się wydawać, że największe problemy Calla się skończyły i odeszły w zapomnienie. Jednak to byłoby zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Chłopak wraca do szkoły, która podzieliła się na dwa obozy - część mu wierzy, a część...
Jakoś ten tom nie przekonał mnie, że to prawdziwe życie/wydarzenia (tak, tak, w fantastyce też coś takiego jak realizm występuje), a nie tylko pomysły"z czapy" przelane na papier, aby tylko akcja jako tako szła do przodu.
Za dużo było drobnych, wkurzających niedociągnięć jak np. to, że w Magisterium wśród uczniów nadal są ci z roku Alexa czy siostry Tamary, a chyba byli ze dwa czy nawet trzy lata starsi od naszych bohaterów (jeśli mnie pamięć nie myli).
No, a ile właściwie lat mają w tym tomie?
Za łatwo też poszła rozmowa z Pożartą Ziemi.
No i dlaczego nie Mistrz Markus, ale pożarta przez ogień siostra Tamary brała udział w ostatecznej rozgrywce? Przecież to ten pierwszy aż palił się do pomocy ;)
Nie do końca przekonała mnie też akcja z przejęciem ciała dla duszy. Chyba za mało uwagi autorki do tej kwestii przyłożyły, a za dużo do innych drobiazgów.
Pomimo tego, książka zła nie jest.
Jakoś ten tom nie przekonał mnie, że to prawdziwe życie/wydarzenia (tak, tak, w fantastyce też coś takiego jak realizm występuje), a nie tylko pomysły"z czapy" przelane na papier, aby tylko akcja jako tako szła do przodu.
Za dużo było drobnych, wkurzających niedociągnięć jak np. to, że w Magisterium wśród uczniów nadal są ci z roku Alexa czy siostry Tamary, a chyba byli ze...
Przy przewróceniu ostatniej strony serii "Magisterium", w mojej głowie pojawiły się dwie sprzeczności, które objawiły się jako jednoczesne krzyknięcie TAK i NIE.
Dosadne TAK było nacechowane entuzjazmem z powodu szczęśliwego zakończenia całej historii. A pełne rozpaczy NIE było uwarunkowane jej definitywnym końcem.
Już nigdy nie będę mogła wraz z Callumem Huntem odkrywać najbardziej ukrytych zakątków magicznego świata, chyba że powtórnie przeczytam tę serię.
Chociaż pewnie wszyscy macie świadomość, że to już nie będzie to samo.
Ten tom to fenomen, a moja podróż tym rollercoasterem emocjonalnym, do którego wsadziły mnie Holly Black i Cassandra Clare, w końcu osiągnęła swój finał. Fabuła jak zwykle mnie nie zawiodła — była wciąż żywa, szokująca, emocjonująca. Każda ze scen była doskonale przemyślana, więc mimo licznej ilości książek, składających się na serię, nie było tu żadnych zapychaczy. Czytelnik dostaje konkrety, akcję tak idealną i doskonale przemyślaną, że niemal do końca nie można się od niej oderwać. A bohaterowie — mają mnie, totalnie! Z każdym kolejnym rozdziałem coraz mocniej rozkochiwałam się w Callu, Aaronie, Tamarze, a nawet Jasperze! Uwielbiam ich temperamenty, poczucie humoru, a także niezachwianą lojalność wobec najbliższych.
"Magisterium" to tego rodzaju powieści, którymi bez zastanowienia rzuciłabym wam w twarz. Oczywiście z dosadnym komunikatem — CZYTAJCIE TO DZIEŁO!
Zapewniam, że się nie zawiedziecie!
Przy przewróceniu ostatniej strony serii "Magisterium", w mojej głowie pojawiły się dwie sprzeczności, które objawiły się jako jednoczesne krzyknięcie TAK i NIE.
Dosadne TAK było nacechowane entuzjazmem z powodu szczęśliwego zakończenia całej historii. A pełne rozpaczy NIE było uwarunkowane jej definitywnym końcem.
Już nigdy nie będę mogła wraz z Callumem Huntem odkrywać...
hmm wydaje mi sie, ze ostatnia ksiazka z serii najgorsza jednak. czarny charakter beznadziejny, super ultra bitwa szybka 1 rozdzialowa. ogolnie seria fajna, ale za krotka, po wczesniejszych ksiazkach clare ktore mialy po 600 stron rozbudowania, te 250 stron magicznej szkoly to taki niedosyt, mysle, ze dalo sie wdrozyc wiecej przygod,misji, drobnych akcji, ale coz, widocznie tak mialo byc.
hmm wydaje mi sie, ze ostatnia ksiazka z serii najgorsza jednak. czarny charakter beznadziejny, super ultra bitwa szybka 1 rozdzialowa. ogolnie seria fajna, ale za krotka, po wczesniejszych ksiazkach clare ktore mialy po 600 stron rozbudowania, te 250 stron magicznej szkoly to taki niedosyt, mysle, ze dalo sie wdrozyc wiecej przygod,misji, drobnych akcji, ale coz, widocznie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo miła do czytania: szybko, łatwo i przyjemnie.
Bardzo miła do czytania: szybko, łatwo i przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7.5
7.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCieszę się, że po trzech miesiącach mam już to za sobą. Strasznie nudna i ciężka przeprawa. Totalnie się odbiłam od tej serii i jej nie polecam.
Cieszę się, że po trzech miesiącach mam już to za sobą. Strasznie nudna i ciężka przeprawa. Totalnie się odbiłam od tej serii i jej nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę mi brakuje jak na kulminację serii. Rozwiązanie wątku Aarona satysfakcjonujące. Brakuje trochę takiego końcowego rozdziału jak w Harrym Potterze, byśmy dowiedzieli się jak finalnie skończyli bohaterowie, ile dzieci mieli, jakie prace zdobyli. Generalnie ostatni tom trzyma poziom całej serii.
Trochę mi brakuje jak na kulminację serii. Rozwiązanie wątku Aarona satysfakcjonujące. Brakuje trochę takiego końcowego rozdziału jak w Harrym Potterze, byśmy dowiedzieli się jak finalnie skończyli bohaterowie, ile dzieci mieli, jakie prace zdobyli. Generalnie ostatni tom trzyma poziom całej serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba odkleiło kogoś z ocenami. Najgorsza część zdecydowanie.
Chyba odkleiło kogoś z ocenami. Najgorsza część zdecydowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZłota wieża podobała mi się była to dobra książka przygodowa która się spodoba młodszym czytelnikom niż ja jestem dla mnie końcówka nie jest do końca dopracowana ale miła seria przygodowa oraz fantastyczna
Złota wieża podobała mi się była to dobra książka przygodowa która się spodoba młodszym czytelnikom niż ja jestem dla mnie końcówka nie jest do końca dopracowana ale miła seria przygodowa oraz fantastyczna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że jest to seria dla mlodszy czytelników, bawiłam się na niej świetnie. Kocham ją całym sercem i nawet nie wiecie, jak przykro jest mi się rozstawać z bohaterami.
Uwielbiam jak został skonstruowany świat magiczny. Uwielbiam postacie. Uwielbiam to, jak zostało przedstawione dobro i zło. Że nie mamy powiedziane „no, ten jest zły, bo tak, a ten dobry, bo tak”, tylko każdy ma swoje wady i zalety, swoje motywacje.
Mimo, że jest to seria dla mlodszy czytelników, bawiłam się na niej świetnie. Kocham ją całym sercem i nawet nie wiecie, jak przykro jest mi się rozstawać z bohaterami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam jak został skonstruowany świat magiczny. Uwielbiam postacie. Uwielbiam to, jak zostało przedstawione dobro i zło. Że nie mamy powiedziane „no, ten jest zły, bo tak, a ten dobry, bo tak”, tylko...
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są różnorodne. Łączy je jednak to, że zawsze w jakiś sposób pojawia się w nich magia, zjawiska, których nie da się wyjaśnić lub upatruje się działania sił nadprzyrodzonych. Wykreowane przez nią postacie zawsze są ciekawe i pozwalają na poruszenie ważnych aspektów życia społecznego. Do tego za każdym razem mamy wciągającą fabułę, pełną emocji przygodę, świetnie tkaną intrygę.
Cassandra Clare słynie z takich cykli jak „Mroczne intrygi”, „Dary Anioła”, „Mroczne intrygi”, „Najstarsze klątwy”, „Diabelskie maszyny”, „Ostatnie godziny”, „Magisterium”. Ma na swoim koncie współtworzenie powieści graficznych oraz zbiorów opowiadań, a teraz na polskim rynku pojawił się „Strażnik Miecza” należący do cyklu „Sword Catcher”. Tworzone przez pisarkę historie są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie są coraz dojrzalsi, nie brakuje im odwagi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Jak w każdej części serii są tu momenty, w których można się śmiać czy czuć zażenowanie, ale są też takie, podczas których się wzruszyłam... Poznawanie historii ze świata Magisterium to z pewnością przejazd rollercoasterem
Bohaterowie są coraz dojrzalsi, nie brakuje im odwagi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Jak w każdej części serii są tu momenty, w których można się śmiać czy czuć zażenowanie, ale są też takie, podczas których się wzruszyłam... Poznawanie historii ze świata Magisterium to z pewnością przejazd rollercoasterem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobre i satysfakcjonujące zakończenie serii. Polecam szczególnie nastolatkom, bo jest to świetnie napisana i bardzo wciągająca seria.
Bardzo dobre i satysfakcjonujące zakończenie serii. Polecam szczególnie nastolatkom, bo jest to świetnie napisana i bardzo wciągająca seria.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam, świetna seria dla młodzieży. Każdy tom tak samo dobry. Po autorkach nie można było się spodziewać czegoś innego. Uwielbiam
Uwielbiam, świetna seria dla młodzieży. Każdy tom tak samo dobry. Po autorkach nie można było się spodziewać czegoś innego. Uwielbiam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Ładne ilustracje. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Ładne ilustracje. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś mam okropną wiadomość dla fanów "Magisterium"😔 Otóż przed Wami recenzja piątego i ostatniego 😭 tomu tej genialnej serii.
Po wielkiej bitwie życie jakby nieco wróciło do normy, ale jednak nie do końca. Call co prawda wrócił do szkoły, jednak próżno szukać tam jego sojuszników. Wiele osób widzi w nim odrodzonego Wroga Śmierci, boi się go lub nienawidzi za krzywdy, które ich rodzinom wyrządził Constantine Madden. Drugi problem Calla to Tamara. Wciąż nie wie co myśli o jego postępowaniu, czy ciągle coś się niego czuje czy stracił ją na zawsze. No i pozostaje kwestia Aarona. Jego dusza żyje w głowie Calla, ale przecież nie może tam pozostać na zawsze.
Jakby tego było mało, pewnego dnia przed bramami Magisterium pojawia się Alex, pożarty chaosu, rządny władzy, skory do mordowania i niszczenia. Składa Zgromadzeniu listę żądań pod groźbą szerzenia spustoszenia. Ponieważ jedyny makarem świata magicznego jest obecnie Call, to na niego zwrócone są oczu Magisterium i Zgromadzenia. To on musi wymyśleć jak pokonać potwora.
Finałowy tom mojej ukochanej serii nie wypuszcza czytelnika ze swoich objęć. Jest równie fascynujący i pełen zwrotów akcji, równie dobry jak poprzednie części. Jedyną jego wadą jest to, że kończy tę niesamowitą historię, którą pokochałam całym sercem i będę zwyczajnie tęsknić za jej bohaterami ❤️
Dziś mam okropną wiadomość dla fanów "Magisterium"😔 Otóż przed Wami recenzja piątego i ostatniego 😭 tomu tej genialnej serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wielkiej bitwie życie jakby nieco wróciło do normy, ale jednak nie do końca. Call co prawda wrócił do szkoły, jednak próżno szukać tam jego sojuszników. Wiele osób widzi w nim odrodzonego Wroga Śmierci, boi się go lub nienawidzi za krzywdy, które...
Złota wieża, finał serii Magisterium autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to interesująca, krótka książka wydana przez wydawnictwo Moondrive.
Mogło się wydawać, że największe problemy Calla się skończyły i odeszły w zapomnienie. Jednak to byłoby zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Chłopak wraca do szkoły, która podzieliła się na dwa obozy - część mu wierzy, a część nienawidzi i oskarża o wszystko. W tym zamordowanie jego najlepszego przyjaciela.
Chociaż stosunki między bohaterami w książce ukazane są ogromną hiperbolą, genialnie pokazują jak krucha jest popularność oraz jaką siłę na ludzkie gadanie.
Po raz kolejny także uderza mnie przedstawienie dorosłych. Niemal od samego początku rzekomo silny, mądrzy i zaradni mistrzowie magii niewiele robią, pozostawiając wszystko na głowie 15-16latków. Jest to z jednej strony komiczne, a drugiej tragicznie smutne, bo przekazuje młodym ludziom wiadomość "hej, jesteś sam, radź se", a to często wierutne kłamstwo.
Hej, nie jesteś sam. Masz wokół siebie ludzi, którzy Ci pomogą. Wystarczy tylko poprosić.
Nowy antaginista jest bardziej żenująco-śmieszny niż przerażający, przez co trudno mi uwierzyć w jego motywacje. Chociaż może jest w tym jakiś sens - walka z nim nie ma być głównym zadaniem. Najważniejsze jest to, co Call odkrywa w sobie, czyli wspomnienia Wroga Śmierci. A prawda, jaka wychodzi na jaw, jest genialna. Nie spodziewałam się tego, ale zdecydowanie potrzebowałam. Bardzo pięknie ukazuje niebezpieczeństwa magii chaosu i wyjaśnia pewne rzeczy, które się pojawiają w serii.
Jednak boli mnie tendencja autorów młodzieżówek do nagminnego wskrzeszania zmarłych bohaterów. Fajnie, że nekromancja istnieje, ale czasami warto zostawić ich w spokoju. Co mnie jeszcze dziwi, to samo zakończenie. Brzmi, jakby autorki wciąż nie postawiły ostatniej kropki w historii Calla.
Złota wieża, finał serii Magisterium autorstwa Holly Black i Cassandry Clare to interesująca, krótka książka wydana przez wydawnictwo Moondrive.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMogło się wydawać, że największe problemy Calla się skończyły i odeszły w zapomnienie. Jednak to byłoby zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Chłopak wraca do szkoły, która podzieliła się na dwa obozy - część mu wierzy, a część...
Jakoś ten tom nie przekonał mnie, że to prawdziwe życie/wydarzenia (tak, tak, w fantastyce też coś takiego jak realizm występuje), a nie tylko pomysły"z czapy" przelane na papier, aby tylko akcja jako tako szła do przodu.
Za dużo było drobnych, wkurzających niedociągnięć jak np. to, że w Magisterium wśród uczniów nadal są ci z roku Alexa czy siostry Tamary, a chyba byli ze dwa czy nawet trzy lata starsi od naszych bohaterów (jeśli mnie pamięć nie myli).
No, a ile właściwie lat mają w tym tomie?
Za łatwo też poszła rozmowa z Pożartą Ziemi.
No i dlaczego nie Mistrz Markus, ale pożarta przez ogień siostra Tamary brała udział w ostatecznej rozgrywce? Przecież to ten pierwszy aż palił się do pomocy ;)
Nie do końca przekonała mnie też akcja z przejęciem ciała dla duszy. Chyba za mało uwagi autorki do tej kwestii przyłożyły, a za dużo do innych drobiazgów.
Pomimo tego, książka zła nie jest.
Jakoś ten tom nie przekonał mnie, że to prawdziwe życie/wydarzenia (tak, tak, w fantastyce też coś takiego jak realizm występuje), a nie tylko pomysły"z czapy" przelane na papier, aby tylko akcja jako tako szła do przodu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa dużo było drobnych, wkurzających niedociągnięć jak np. to, że w Magisterium wśród uczniów nadal są ci z roku Alexa czy siostry Tamary, a chyba byli ze...
Przy przewróceniu ostatniej strony serii "Magisterium", w mojej głowie pojawiły się dwie sprzeczności, które objawiły się jako jednoczesne krzyknięcie TAK i NIE.
Dosadne TAK było nacechowane entuzjazmem z powodu szczęśliwego zakończenia całej historii. A pełne rozpaczy NIE było uwarunkowane jej definitywnym końcem.
Już nigdy nie będę mogła wraz z Callumem Huntem odkrywać najbardziej ukrytych zakątków magicznego świata, chyba że powtórnie przeczytam tę serię.
Chociaż pewnie wszyscy macie świadomość, że to już nie będzie to samo.
Ten tom to fenomen, a moja podróż tym rollercoasterem emocjonalnym, do którego wsadziły mnie Holly Black i Cassandra Clare, w końcu osiągnęła swój finał. Fabuła jak zwykle mnie nie zawiodła — była wciąż żywa, szokująca, emocjonująca. Każda ze scen była doskonale przemyślana, więc mimo licznej ilości książek, składających się na serię, nie było tu żadnych zapychaczy. Czytelnik dostaje konkrety, akcję tak idealną i doskonale przemyślaną, że niemal do końca nie można się od niej oderwać. A bohaterowie — mają mnie, totalnie! Z każdym kolejnym rozdziałem coraz mocniej rozkochiwałam się w Callu, Aaronie, Tamarze, a nawet Jasperze! Uwielbiam ich temperamenty, poczucie humoru, a także niezachwianą lojalność wobec najbliższych.
"Magisterium" to tego rodzaju powieści, którymi bez zastanowienia rzuciłabym wam w twarz. Oczywiście z dosadnym komunikatem — CZYTAJCIE TO DZIEŁO!
Zapewniam, że się nie zawiedziecie!
Przy przewróceniu ostatniej strony serii "Magisterium", w mojej głowie pojawiły się dwie sprzeczności, które objawiły się jako jednoczesne krzyknięcie TAK i NIE.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosadne TAK było nacechowane entuzjazmem z powodu szczęśliwego zakończenia całej historii. A pełne rozpaczy NIE było uwarunkowane jej definitywnym końcem.
Już nigdy nie będę mogła wraz z Callumem Huntem odkrywać...