Wróć na stronę książki

Oceny książki Niewyjaśnione tajemnice

Średnia ocen
8,0 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
234
231

Na półkach: , ,

Mówią, że podobno prawda nas wyzwoli, a cierpienie uszlachetnia. Ale czy na pewno? Czy pozwoli nam zachować godność? Czy powinno się ją wyjawiać w obliczu śmierci nawet za cenę utraty kogoś bliskiego? Czy faktycznie musimy umartwiać się, żyjąc w przekonaniu, że tak chce Bóg? Na te pytania chyba nigdy nie poznam odpowiedzi. Wszystko zależy od sytuacji, wydarzeń oraz motywacji, która nakazuje człowiekowi obnażyć się przed innymi.

Dawno nie czytałam takiej genialnej, a jednocześnie przygnębiającej w swej prostocie książki. Mimo że Autor ma na swoim koncie kilka ciekawych historii, to żadna nie wstrząsnęła mną aż tak bardzo. Nie ma się co rozpisywać na temat samej fabuły, ponieważ każdy zainteresowany czytelnik z pewnością sięgnie po "Niewyjaśnione tajemnice" i zaręczam, że nie będzie to czas stracony.

Mamy tu bowiem do czynienia z fałszywymi przekonaniami, stereotypami, piętnowaniem odmienności oraz tzw. tradycyjnym pojmowaniem wiary, które od lat nie opuszczają naszego kraju. Krzysztof Łabenda mówi bez skrępowania o pedofilii w sierocińcu, miłości w środowisku LGBT, ale też tej macierzyńskiej, o pragnieniu bycia matką ponad wszystko o braku ochrony nad tymi najsłabszymi czy strachu bycia sobą. Łabenda udowadnia, jak ważna jest dla nas tożsamość, ale nie w rozumieniu tego, skąd pochodzimy, lecz pojmowana jako wewnętrzne „ja” żyjące w zgodzie z samym sobą. Ta próba zachowania własnej odrębności wbrew nakazom prowadzi człowieka do wielu zachowań, do podejmowania decyzji często wbrew wszystkim, decyzji irracjonalnych, niemieszczących się w żadnych ramach społecznych.

Powieść, mimo wszystko, w swym mroku zawiera również nadzieję, pomaga zrozumieć, co tak naprawdę jest ważne w życiu i o co powinno się walczyć. Liczne retrospekcje ukazują dzieje losów głównej bohaterki – Bożeny opowiedziane z jej perspektywy. Wszystko jednak zaczyna się od tajemnicy oraz od spowiedzi mającej dokonać oczyszczenia, które bywa często okrutne, tym bardziej jeśli dotyczy naszych najbliższych.

Autor dokonuje tutaj istnej rewolucji, sięga bowiem po retrospekcje, ale nie zapomina o czasach współczesnych. Widać to chociażby w licznych odniesieniach do pandemii, z której wręcz ironizuje, ale nie bagatelizuje. Wytyka jednak za pomocą przeszłych wydarzeń błędy człowieka wynikające z błędnie pojmowanych stereotypowych zachowań. Nie może znieść hipokryzji panującej w kościele, wszechobecnej pedofilii oraz zwykłego fizycznego okrucieństwa. Pisząc o tym, nie pieści się z czytelnikiem oraz ze swoimi bohaterami. Jawnie wytyka wszelkie nieprawidłowe zachowania, które pod przykrywką habitu czy sutanny albo wręcz ślepej wierze wręcz wylewają się z niepohamowaną satysfakcją. Pokazuje, że ci, którzy powinni być azylem dla najmłodszych, chroniąc ich od krzywdy, w rzeczywistości spełniają tylko swoje niczym nieuzasadnione pragnienia. Są katami w ludzkiej skórze.

Jednak "Niewyjaśnione tajemnice" dotyka nie tylko złych emocji, ponieważ autor z rozrzewnieniem opowiada o sile przyjaźni aż pom grób, o bliskości oraz o ogromnym oddaniu, na jakie zdobędzie się tylko ktoś, kto kocha bezwarunkowo. To siostrzana miłość wbrew wszystkiemu i wszystkim, pełna wsparcia i współczucia, o której marzy każdy.

Tutaj nie znajdzie czytelnik prawdziwej, chrześcijańskiej miłości. Łabenda bowiem z całą stanowczością piętnuje każdego, kto ośmieli się wymówić imię Boże jako wytłumaczenie dla swoich niechrześcijańskich zachowań. Nie pozwala wierzyć, że wszelkie okrucieństwo, cierpienie czy wymuszenie posłuszeństwa jest dla nas samych i w imię wiary, jaką wpaja nam się od najmłodszych lat. Natomiast piętnowana inność środowiska LGBT to wymysł nas samych, ponieważ pewne zachowania nigdy nie mieściły się w normach wyznaczonych przez społeczeństwo.

Udowadnia Boga jako litościwego, miłosiernego i tolerancyjnego, a źródłem wszelkiego zła jest tylko człowiek. Te cenne refleksje dają czytelnikowi wiele do myślenia, ponieważ pozwalają mieć nadzieję na łaskę.

Oprócz rozważań nad boską egzystencją znajdujemy w "Niewyjaśnionych tajemnicach" różne oblicza miłości objawiającej się w nieustającym pragnieniu posiadania potomstwa. Jest to więc miłość zarówno matczyna, jak i zwykła, czysto fizyczna prowadząca do bliskości, a przez innych pojmowana jako grzeszna, ponieważ nie mieści się w biblijnym rozumieniu samego aktu. W tym miejscu należy podkreślić fakt, że na uwagę zasługują przepięknie rozpisane sceny kobiecej bliskości, która nie jest – jak w wielu współczesnych książkach – ani odrażająca, ani wulgarna, ani nawet nachalna.

"Niewyjaśnione tajemnice" to emocje, niespełnione pragnienia, potrzeba bycia człowiekiem. Uwspółcześnione problemy wcale nie zniknęły, one nadal trwają i trwać będą. Ludzie bowiem pozostają głusi na krzywdę ludzką czy tolerancję, a swoje zachowanie tłumaczą religijnością. Chętnie za to oceniają, wymierzają karę czy piętnują. Drażni ich wszystko, co nie wpisuje się w schemat myślowy. Mają własną definicję miłości, wiary oraz życia. Kto się wyłamie, natychmiast zostaje wykluczony.

Język powieści bynajmniej nie jest słodkobudyniowy. Autor potrafi dosadnie sprzeciwić się złu, wszelkiej nieprawości czy piętnować zachowanie w sposób dla siebie właściwy, a jednocześnie nie obraża czytelnika. Powieść zaskakuje szczególnie swym zakończeniem, daje do myślenia. Natomiast bohaterowie są prawdziwi, autentyczni w przeżywaniu swoich emocji. Nakazują nam żyć i niczego nie żałować, ponieważ kiedyś i tak każdy z nas umrze. To jedyna niepodważalna prawda.

Mówią, że podobno prawda nas wyzwoli, a cierpienie uszlachetnia. Ale czy na pewno? Czy pozwoli nam zachować godność? Czy powinno się ją wyjawiać w obliczu śmierci nawet za cenę utraty kogoś bliskiego? Czy faktycznie musimy umartwiać się, żyjąc w przekonaniu, że tak chce Bóg? Na te pytania chyba nigdy nie poznam odpowiedzi. Wszystko zależy od sytuacji, wydarzeń oraz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
776
757

Na półkach: ,

Dość intrygujący opis, a jednocześnie zapowiedź naprawdę dobrej historii, to jest to, co przyciągnęło moją uwagę. Jednak to, co zostało mi zaserwowane w tej opowieści, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Bożena, dowiedziawszy się, że jest śmiertelnie chora, a jej dni są policzone, postanawia wyjawić kilka szczegółów swojego życia, swojej córce Wiktorii. Nie byłoby to nic takiego, gdyby nie fakt, że są to największe tajemnice, jakie starała się ukryć przed światem przez większość swojego życia. Co więcej, kiedy tajemnice ujrzą światło dzienne, już nic nie będzie takie samo i tylko od Wiktorii będzie zależeć, jak bardzo wpłynie to na ich życie.

Nie będę ukrywać, że książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Książka zaczyna się, kiedy główna bohaterka dowiaduje się, że ma nieuleczalny nowotwór. To właśnie wtedy podejmuje decyzję, że czas na spowiedź. Jej opowieść, zaczyna się od jej dzieciństwa, kiedy to podczas swoich urodzin traci rodziców i trafia do „Domu dziecka” prowadzonego przez siostry zakonne. Na zewnątrz to ośrodek dla sierot, natomiast dla tych, którzy w tym ośrodku mieszkają, jest piekłem na ziemi. Sądziłam, że wiele już widziałam i słyszałam, jednak sposób, w jaki autor przedstawił niesprawiedliwość i ból, jaki spotkały dzieci z sierocińca, powodowały przyspieszone bicie serca oraz łzy w oczach. Nie raz walczyłam ze sobą, bo czytana opowieść kosztowała mnie dużo nerwów, a jednocześnie przyciągała mnie chęć poznania dalszych losów.

Kolejne godziny opowiadań, to kolejne próby zmierzenia się z życiem, które mimo ich starań nie było im przychylne. Dlaczego im? Bo w życiu Bożeny, od pierwszego dnia pobytu w „piekle” pojawiła się jej imienniczka, nazwana Bożką i stała się już na zawsze jej przyjaciółką, powierniczką i partnerką. Czasy, w jakich przyszło im żyć i mierzyć się z brakiem tolerancji kształtował je i kierował ich życiem, stawiając je przed trudnymi wyborami. Jak sobie poradziły? O tym musicie się przekonać sami. Ja skończyłam czytać książkę jakiś czas temu, a cały czas nie mogę dojść do siebie. Jak wspomniałam, nie spodziewałam się tak ujmującej historii o życiu, którego nie życzę nikomu.

Reasumując: Cieszę się, że miałam okazję przeczytać historię Bożeny i poznać jej zmagania, kiedy jeszcze będąc dziecko, musiała stać się dorosła. Zachęcam do lektury, jednak ostrzegam, niektóre z opisanych rzeczy, powoduje spory huragan myśli w głowie, po których pozostaje, dosłownie – szok i niedowierzanie.

https://papierowybluszcz.wordpress.com/2023/01/20/niewyjasnione-tajemnice-krzysztof-p-labenda/

Dość intrygujący opis, a jednocześnie zapowiedź naprawdę dobrej historii, to jest to, co przyciągnęło moją uwagę. Jednak to, co zostało mi zaserwowane w tej opowieści, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Bożena, dowiedziawszy się, że jest śmiertelnie chora, a jej dni są policzone, postanawia wyjawić kilka szczegółów swojego życia, swojej córce Wiktorii. Nie byłoby to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
166
166

Na półkach:

Sięgając po książkę „Niewyjaśnione tajemnice” autorstwa Krzysztof P. Łabenda spodziewałam się brutalnych, czy też nawet odrażających opisów i przyznam szczerze,że z dużym dystansem podeszłam do tej lektury. Niepotrzebnie, bo ta książka nie wzbudza w czytelniku obrzydzenia, a wywołuje całą gamę emocji.

Autor przedstawił nieludzkie praktyki stosowane w sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne, pedofilię popełnianą przez duchownych, a także poruszył wątek LGBT. Pokazał również jak nagłe pogorszenie sytuacji materialnej potrafi zmienić człowieka w potwora i doprowadzić do tragedii. „(…)zło pochodzi z nas i tylko my jesteśmy w stanie je pokonać.”

Kiedy główna bohaterka – Bożena dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora i jej dni są policzone, postanawia wyznać swojej córce – Wiktorii głęboko skrywane tajemnice. „Cóż, każdy ma swoje tajemnice, przynajmniej do czasu, kiedy musi je ujawnić.”

„Kiedy masz świadomość, że twoje dni są policzone, starasz się naprawić, co tylko możesz(…) Nie wolno odchodzić z tego świata obarczonym balastem podłości, kłamstw i półprawd.”

Kobieta przez długie lata nie miała odwagi opowiedzieć o swojej bolesnej przeszłości, cały ból nosiła w sobie. Była ona poniekąd ofiarą ogólnie przyjętych wzorców, w które nie wpisywała się jej „inność”. W książce nie brakuje rozważań o wierze, o tym jak ślepa wiara może zniszczyć innych, utrudnić ich życie. „Czasem, gdy życie nokautuje, warto poleżeć, zebrać siły i dopiero później podjąć walkę.“

Bożena jak i jej partnerka,można rzec, że przeszły piekło na ziemi, a ich miłość i przyjaźń nie pozwoliła im na poddanie się. Autor pięknie opisał wszelkie uczucia, a wszystkie tajemnice odkrywane są tu w swoim tempie, tak, że czytelnik czeka na odsłonięcie kolejnych kart, by pod koniec książki mocno się zdziwić.„(…) zwykłe życie może jednak okazać się dość niezwykłe.“

Jeżeli lubicie książki, w których emocje górują, polecam sięgnąć po tę książkę.

Nie spodobało mi się jedynie nawiązywanie do pandemii, szczepionek – ten zabieg był tu moim zdaniem zupełnie niepotrzebny. Dziękuję Autorowi za ciekawostkę, o której nie miałam pojęcia. Otóż w małej miejscowości Krynki na Podlasiu mieści się największe rondo w Polsce, a drugie pod względem wielkości na świecie, z którego odchodzi 12 ulic. Większe od tego znajduje się w Paryżu.

Sięgając po książkę „Niewyjaśnione tajemnice” autorstwa Krzysztof P. Łabenda spodziewałam się brutalnych, czy też nawet odrażających opisów i przyznam szczerze,że z dużym dystansem podeszłam do tej lektury. Niepotrzebnie, bo ta książka nie wzbudza w czytelniku obrzydzenia, a wywołuje całą gamę emocji.

Autor przedstawił nieludzkie praktyki stosowane w sierocińcu prowadzonym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to