"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe. "
To było coś dobrego 😉
Lekki kryminał , ale budujacy lekkie napięcie... Szczerze mówiąc zaprsyjazdznilam się z bohaterami i chętnie sięgnęłabym po kolejną część ich przygód (gdyby taka powstała).
Weronika dziedziczy w spadku dworek i chce w nim rozpocząć nowy rozdział w życiu. Chce się szczęśliwie zakochać i żyć w spokoju... Jednak zamiast książka z bajki pojawia się duże psisko, a zamiast spokoju są porwania, morderstwa i tajemnice...
Lekka, przyjemna, godna polecenia 💚💚 nie nasze pierwsze spotkanie z autorką i z pewnością nie ostatnie 🌼
„Miastowa na tropie” - Anna M. Brengos
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe. "
To było coś dobrego 😉
Lekki kryminał , ale budujacy lekkie napięcie... Szczerze mówiąc zaprsyjazdznilam się z bohaterami i chętnie sięgnęłabym po kolejną...
W zasadzie książka przyjemna, ale ma pewne ale. Ocenę obniżyłam ze względu na lektorkę, nie do końca wiem jak określić co mi się w jej stylu nie podoba, chyba nauczycielsko- pouczająca maniera. Kolejne co obniża ocenę, to trącenie harlequinem, spotykam się z tym po raz kolejny u tej autorki, że na bohaterkę spada zamożność jakoś tak znikąd.
W zasadzie książka przyjemna, ale ma pewne ale. Ocenę obniżyłam ze względu na lektorkę, nie do końca wiem jak określić co mi się w jej stylu nie podoba, chyba nauczycielsko- pouczająca maniera. Kolejne co obniża ocenę, to trącenie harlequinem, spotykam się z tym po raz kolejny u tej autorki, że na bohaterkę spada zamożność jakoś tak znikąd.
„Miastowa na tropie” to lekka i zabawna komedia kryminalna, która łączy w sobie elementy powieści obyczajowej i sensacji. Weronika, miastowa dziewczyna, dziedziczy dworek po babci na wsi, gdzie szybko przekonuje się, że życie na prowincji to nie tylko sielanka, ale także zmagania z codziennymi problemami – od usterek w domu po nieoczekiwane przygody. Do tego dochodzą porwania i morderstwa, a Weronika, dzięki swojej intuicji, przypadkowo staje się detektywem. Autorka zręcznie łączy humor z tajemniczym wątkiem kryminalnym, tworząc książkę pełną emocji i śmiechu. Idealna lektura na relaks! Serdecznie polecam!
„Miastowa na tropie” to lekka i zabawna komedia kryminalna, która łączy w sobie elementy powieści obyczajowej i sensacji. Weronika, miastowa dziewczyna, dziedziczy dworek po babci na wsi, gdzie szybko przekonuje się, że życie na prowincji to nie tylko sielanka, ale także zmagania z codziennymi problemami – od usterek w domu po nieoczekiwane przygody. Do tego dochodzą...
Weronika dziedziczy dworek po babci, ale jako miastowa nie ma pojęcia o życiu na wsi ( ogrzewanie, szambo i inne takie 😉).
No nic, z pomocą Bartka miejscowego "łajdaka" da radę.
Czy może mu zaufać?
Zobaczymy.
No, ale to dopiero początek!
Całkiem przypadkowo trafia na ślady zbrodni i postanawia pomóc rozwikłać sprawę.
Czy się uda?
I jakie niespodzianki ją jeszcze czekają?
Tego to już sami musicie się dowiedzieć.
A zakończenie intryguje...🤭
Polecam ten lekki i zabawny kryminał.
Weronika dziedziczy dworek po babci, ale jako miastowa nie ma pojęcia o życiu na wsi ( ogrzewanie, szambo i inne takie 😉).
No nic, z pomocą Bartka miejscowego "łajdaka" da radę.
Czy może mu zaufać?
Zobaczymy.
No, ale to dopiero początek!
Całkiem przypadkowo trafia na ślady zbrodni i postanawia pomóc rozwikłać sprawę.
Czy się uda?
I jakie niespodzianki ją jeszcze czekają?...
O jeju, ale to było dobre 😁😍.
Książka na początku wydawała mi się trochę specyficzna, ale po pierwszych kilku stronach poszło błyskawicznie.
Jest humor, zagadka kryminalna, akcja ...
Na rozluźnienie i odstresowanie książka jest naprawdę rewelacyjna!
O jeju, ale to było dobre 😁😍.
Książka na początku wydawała mi się trochę specyficzna, ale po pierwszych kilku stronach poszło błyskawicznie.
Jest humor, zagadka kryminalna, akcja ...
Na rozluźnienie i odstresowanie książka jest naprawdę rewelacyjna!
Zaintrygował mnie opis na okładce. Kobieta wyjeżdża na wieś, by zamieszkać w odziedziczonym po babci dworku. Nie ma pojęcia o życiu na wsi, funkcjonowaniu domu (szybko okazuje się, że wiele rzeczy nie działa jak należy), a do tego w wiosce dochodzi do porwań i morderstw. Lubię komedie kryminalne, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł.
„Miastowa na tropie” to bardzo fajna komedia kryminalna. Humor zawarty w książce przypadł mi do gustu, a historia kryminalna wciągnęła. Powieść jest pomysłowa, zabawna, a główna bohaterka jest bardzo sympatyczna. Z wielką przyjemnością śledziłem jej zmagania, najpierw z wszelkimi usterkami nowego/starego domu, wiejskimi niedogodnościami, a później niebezpiecznym przestępcą.
Jeśli lubicie komedie kryminalne, macie ochotę na wyśmienitą zabawę przy dobrej książce, sięgajcie śmiało po ten tytuł.
Zaintrygował mnie opis na okładce. Kobieta wyjeżdża na wieś, by zamieszkać w odziedziczonym po babci dworku. Nie ma pojęcia o życiu na wsi, funkcjonowaniu domu (szybko okazuje się, że wiele rzeczy nie działa jak należy), a do tego w wiosce dochodzi do porwań i morderstw. Lubię komedie kryminalne, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł.
RECENZJA 📚😊
TYTUŁ: Miastowa na tropie
AUTORKA: Anna M. Brengos
WYDAWNICTWO: Lucky
LICZBA STRON: 304
DATA PREMIERY: 25.10.2022
OCENA: ⭐️⭐️⭐️⭐️,5/5
Weronika dziedziczy dworek a wraz z nim to, co jej jako miastowej spędza sen z powiek. Ogrzewanie, szambo, prąd to tylko początek perypetii Weroniki w nowym miejscu.
Do tego dochodzi jeszcze porwanie, morderstwa i śledztwo u boku przybłąkanego psa. I tak zostajemy wciągnięci w fabułę, pełną ciekawych wydarzeń, okraszonych dobrym humorem. W dodatku intuicja Weroniki, będąca punktem zwrotnym w rozwikłaniu zagadki.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorka i bardzo udane. Książka napisana lekkim i przyjemnym stylem czytała się praktycznie sama a odkrywanie tajemnic z Weroniką umiliło mi czas.
Komedia obyczajowa z wątkiem kryminalnym, humorem i ciekawymi bohaterami to przepis na odprężenie. Polecam
RECENZJA 📚😊
TYTUŁ: Miastowa na tropie
AUTORKA: Anna M. Brengos
WYDAWNICTWO: Lucky
LICZBA STRON: 304
DATA PREMIERY: 25.10.2022
OCENA: ⭐️⭐️⭐️⭐️,5/5
Weronika dziedziczy dworek a wraz z nim to, co jej jako miastowej spędza sen z powiek. Ogrzewanie, szambo, prąd to tylko początek perypetii Weroniki w nowym miejscu.
Do tego dochodzi jeszcze porwanie, morderstwa i śledztwo u...
Weronika ucieka z miasta – od chorobliwie zazdrosnego narzeczonego i życia w złotej klatce. Dzięki temu, że odziedziczyła dworek po babci, ma szansę rozpocząć życie na nowo. Mocno postanawia być szczęśliwa! Babcia Gosia, niczym dobra wróżka z bajki o Kopciuszku, umożliwiła dziewczynie nowy start… i to jaki!
Perypetie tytułowej „Miastowej”, która próbuje poradzić sobie w wiejskich realiach, przypominają trochę dowcip o domku w Karkonoszach. Bardzo zabawnie, ale ze znawstwem materii, autorka zaprezentowała zmagania z przyłączami, przyrodą, zjawiskami meteorologicznymi… i kogutem… Na szczęście Werka może liczyć na Bartka – zaufanego przyjaciela babci, który zna jej dom jak własny i jest chętny do pomocy. Tylko czy można mu ufać, skoro wszyscy dookoła uważają go za złego człowieka, „łajdaka i świnię”, powiązanego ze śmiercią Jagody? Z biegiem czasu emocje w Powykopkach nie wyciszają się, przeciwnie – giną kolejne kobiety – a miastowa dziewczyna ma pecha pojawiać się w niefortunnych miejscach w niewłaściwym czasie… Jednocześnie dzięki inteligencji i intuicji wpada na trop w sprawie tajemniczych zaginięć…
Polecam tę historię, to naprawdę świetna rozrywka, gwarantująca odskocznię od wszystkich problemów! Trochę sensacji, sąsiedzkich plotek, niebezpiecznych przygód i mnóstwo humoru – to wszystko składa się w cudowną powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym.
Weronika ucieka z miasta – od chorobliwie zazdrosnego narzeczonego i życia w złotej klatce. Dzięki temu, że odziedziczyła dworek po babci, ma szansę rozpocząć życie na nowo. Mocno postanawia być szczęśliwa! Babcia Gosia, niczym dobra wróżka z bajki o Kopciuszku, umożliwiła dziewczynie nowy start… i to jaki!
Perypetie tytułowej „Miastowej”, która próbuje poradzić sobie w...
🌌Bohaterka dzisiejszej książki – tytułowa miastowa – postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić się na wieś, do dworku otrzymanego w spadku po babci. Wszystko po to, żeby zanurzyć się w wiejskim spokoju. Bo przecież – wsi spokojna, wsi wesoła, prawda? No… właśnie niekoniecznie. Okazuje się, że wiele osób ma swoje sekrety, wśród sąsiadów panują nie zawsze przyjacielskie relacje, a sama Weronika zostanie wrzucona w sam środek dramatu, któremu towarzyszą porwania i morderstwa.
🌌Po raz pierwszy zwróciłam uwagę na tę książkę (oraz na niesamowicie sympatyczną autorkę!) podczas Targów Książki w Poznaniu. Wtedy się na nią nie zdecydowałam, ale wróciłam po nią już na Targach w Warszawie i to była bardzo dobra decyzja.
🌌Mam wrażenie, że “Miastowa na tropie” jest książką idealną do przeczytania w letni wieczór – jest przyjemna, lekka, a przy tym wciągająca! Mamy tu trochę kryminału, trochę obyczaju, a wszystko to dopełnione porządną porcją dobrego humoru. Sama Weronika to bardzo sympatyczna, inteligentna dziewczyna, natomiast jej babcię (po której na pewno otrzymała charakter!) określiłabym staruszką na miarę Narcyzy Koźlak, a wszyscy wiemy, że to kobieta nie z tej ziemi!
🌌Poza tym, jestem pod wrażeniem tego jak realistycznie została przedstawiona wiejska społeczność, która i w prawdziwym życiu często bywa zupełnie inna niż wydaje się na pierwszy rzut oka. W ogóle momentami miałam wrażenie, że ta historia krzyczy, żeby nie oceniać książki po okładce (i słusznie!).
🌌Ja bardzo, bardzo zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę i odwiedzenia Powykopek, bo gwarantuję, że oprócz wachlarza różnorodnych bohaterów i kalejdoskopu niespodziewanych wydarzeń czeka tam na was mnóstwo dobrej zabawy. I słodki piesek, który… odgrywa w tej historii niebagatelną rolę!
🌌Bohaterka dzisiejszej książki – tytułowa miastowa – postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić się na wieś, do dworku otrzymanego w spadku po babci. Wszystko po to, żeby zanurzyć się w wiejskim spokoju. Bo przecież – wsi spokojna, wsi wesoła, prawda? No… właśnie niekoniecznie. Okazuje się, że wiele osób ma swoje sekrety, wśród sąsiadów panują nie zawsze...
Chyba mam zupełnie inne poczucie humoru niż współcześni autorzy powieści kryminałów z humorem :P
Książkę czyta się łatwo, szybko, niezobowiązująco. Dobrze skonstruowana powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Idealna na jesienne wieczory.
Chyba mam zupełnie inne poczucie humoru niż współcześni autorzy powieści kryminałów z humorem :P
Książkę czyta się łatwo, szybko, niezobowiązująco. Dobrze skonstruowana powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Idealna na jesienne wieczory.
Prawdziwa perełka z gatunku miksu powieści obyczajowej i kryminału z przymrużeniem oka i sporą dawką humoru słownego i sytuacyjnego.
Mała wieś, trochę tajemniczych zaginięć, wielkie bogactwo i pojawiającego się psa Kudłatego. .
Szczerze polecam jako lekarstwo na chandrę.
Prawdziwa perełka z gatunku miksu powieści obyczajowej i kryminału z przymrużeniem oka i sporą dawką humoru słownego i sytuacyjnego.
Mała wieś, trochę tajemniczych zaginięć, wielkie bogactwo i pojawiającego się psa Kudłatego. .
Szczerze polecam jako lekarstwo na chandrę.
"Miastowa na tropie" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Anny M. Brengos. Szukałam czegoś lekkiego i w sumie dobrze trafiłam. Powieść pani Anny to obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Ponoć też komedia kryminalna, ale jakoś tego akurat doszukać się nie mogłam.
Z książką zapoznałam się pod postacią audiobooka czytanego przez, nieznaną mi do tej pory, Gabrielę Jaskułę. Początek odsłuchu był trudny. Nie mogłam znaleźć rytmu z panią lektorką i nieco drażniła mnie jej interpretacja. Ale mniejsza o to, mniej więcej w połowie książki, gdzie w końcu zaczęło się dziać więcej, przestałam zwracać uwagę na lektorkę i dałam się wciągnąć w fabułę. Szybko odkryłam sprawcę porwań oraz miałam nosa w sprawie rzekomego samobójstwa Jagody.
Ogólnie powieść pani Brengos mi się podobała. Ale drugi raz nie podjęłabym się słuchania jej w formie audiobooka, chyba że z inną lektorką (pasowałaby mi Laura Breszka).
#annam.brengos
#lubimyczytac
#czytamzlegimi
#miastowanatropie
#czytambezlimitu
#legimi
"Miastowa na tropie" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Anny M. Brengos. Szukałam czegoś lekkiego i w sumie dobrze trafiłam. Powieść pani Anny to obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Ponoć też komedia kryminalna, ale jakoś tego akurat doszukać się nie mogłam.
Z książką zapoznałam się pod postacią audiobooka czytanego przez, nieznaną mi do tej pory, Gabrielę...
Audiobook.
Bardzo lekki wiejski kryminałek na wakacje.
Lubię książki o mieszczuchach na wsi - ich perypetie zawsze są zabawne, więc bardzo przyjemnie spędziłam czas słuchając tego audiobooka. Smaczku dodawał wątek kryminalny i pomimo tego, że od początku domyślałam się kto jest tym złym, to nie przeszkadzało mi to ani trochę w dalszej lekturze (a raczej słuchaniu).
Lektorka:
Bardzo często lektorki czytają z wielką emfazą, a przy okazji straaasznie powolnie. Przy tym audiobooku tego nie doświadczymy ponieważ Gabriela Jaskuła swoim czytaniem przypomina nieco robota. Co ciekawe, przeszkadza to tylko na początku, później jest wyłącznie zaletą pozwalającą słuchaczowi samemu odczuwać emocje.
Epilog daje nadzieję, że będzie ciąg dalszy :)
Audiobook.
Bardzo lekki wiejski kryminałek na wakacje.
Lubię książki o mieszczuchach na wsi - ich perypetie zawsze są zabawne, więc bardzo przyjemnie spędziłam czas słuchając tego audiobooka. Smaczku dodawał wątek kryminalny i pomimo tego, że od początku domyślałam się kto jest tym złym, to nie przeszkadzało mi to ani trochę w dalszej lekturze (a raczej...
Przyznam szczerze, że ja tej książki nie przeczytałam, ja ją dosłownie pochłonęłam czytelniczo w dwa dni.
Lekka, łatwa i przyjemna – te słowa powinny wystarczyć na rekomendację tej powieści, ale zmobilizuję się i napiszę więcej.
Wyznam na wstępie, że bardzo polubiłam Weronikę – główną bohaterkę. Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała jej osobowość. Dziewczyna pogodna, z poczuciem humoru, odważna i zaradna, a przy tym nieco pyskata i jak się popularnie mówi „z głową na karku”.
Babcia natomiast (a właściwie wspomnienie o niej) jest przedstawiona jako bardzo gospodarna, inteligentna i przedsiębiorcza kobieta, przeciwieństwo typowych wiejskich babć. I chociaż w książce owa babcia występuje już jedynie jako osoba zmarła, to muszę przyznać, że też bardzo ją polubiłam.
Pierwsza połowa fabuły to powieść obyczajowa opowiadająca o tym, jak to młoda kobieta, dotąd odwiedzająca wieś jedynie jako gość wakacyjny, będący w odwiedzinach u babci, po otrzymaniu w spadku starego domu musi nauczyć się gospodarowania w miejscu, które dotąd traktowała jedynie jako dom babci.
Druga połowa fabuły to wciągający kryminał, którego oczywiście główną postacią jest samozwańcza detektyw, czyli Weronika próbująca rozwikłać zagadkę zaginięć młodych kobiet z okolic wsi, w której właśnie zamieszkała. Sposób dedukcji jakim mogła się pochwalić, mógłby zaskoczyć nawet dobrego policjanta.
Autorka w bardzo realistyczny sposób przedstawia społeczność wiejską, w której teoretycznie niewinne plotki mogą zniszczyć człowiekowi życie, niesprawiedliwie go o coś oskarżając.
Wieś, w której znalazła się główna bohaterka, a właściwie dom, w którym zamieszkała odbiega trochę od wyobrażenia jakie ja pamiętam z moich dziecinnych lat, kiedy sama jeździłam na wakacje do krewnych.
Mieszkanie w nowoczesnej wsi nie różni się zbytnio od mieszkania w mieście. Są wszelkie potrzebne wygody i jedną z różnic między miastem a wsią może być to, że o świcie nie budzi mieszkańców śmieciarka, ale kogut.
Moim zdaniem jest to świetna, lekka, trochę poważna i trochę zabawna lektura na weekend. Jeżeli ktoś chce na chwilę zapomnieć o troskach dnia codziennego, to jest to idealne antidotum na te troski.
Barwna akcja, świetne dialogi, doskonale wykreowane osobowości bohaterów i idealnie odzwierciedlona wiejska rzeczywistość, a w to wszystko wpleciony wątek kryminalny.
Tą powieścią autorka udowodniła, że dobry kryminał nie musi być krwawy i brutalny, ale intrygę kryminalną można opowiedzieć w miarę łagodnie. A Weronika idealnie się spisała w roli samozwańczej detektyw.
Lektura wciągnie, momentami rozbawi, ale i chwilami wzruszy.
Zapraszam Was do Powykopek, polskiej wsi, w której wiele się może wydarzyć.
Polecam tę książkę zarówno czytelnikom preferującym powieści obyczajowe jak i kryminały, myślę, że nikt nie będzie się przy niej nudził.
Przyznam szczerze, że ja tej książki nie przeczytałam, ja ją dosłownie pochłonęłam czytelniczo w dwa dni.
Lekka, łatwa i przyjemna – te słowa powinny wystarczyć na rekomendację tej powieści, ale zmobilizuję się i napiszę więcej.
Wyznam na wstępie, że bardzo polubiłam Weronikę – główną bohaterkę. Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała jej osobowość. Dziewczyna pogodna, z...
Całkiem przyjemna książka i dobrze mi się ją czytało.
Weronika ucieka od swojego zaborczego faceta i przenosi się na wieś, gdzie odziedziczyła spory majątek wraz z domem po zmarłej babci. Postanawia osiąść tam na stałe borykając się z problemami dnia codziennego takimi jak prąd, a właściwie jego brak, ogrzewanie, szambo, przymulający internet. Idyllę zakłóca to, że we wsi zaczynają znikać młode dziewczyny, a i nasza bohaterka przez swoją ciekawość zostaje wzięta na celownik przez porywacza i mordercę.
Nie jest to jakaś wybitna książka, ale lekka lektura, idealna na lato. Polecam.
Całkiem przyjemna książka i dobrze mi się ją czytało.
Weronika ucieka od swojego zaborczego faceta i przenosi się na wieś, gdzie odziedziczyła spory majątek wraz z domem po zmarłej babci. Postanawia osiąść tam na stałe borykając się z problemami dnia codziennego takimi jak prąd, a właściwie jego brak, ogrzewanie, szambo, przymulający internet. Idyllę zakłóca to, że we wsi...
Babcia Weroniki zapisała jej w spadku duży majątek i dom na wsi. Bogata dziedziczka niezbyt ogarnia realia życia na wsi- na szczęście babcia przekazała również notes z kontaktami do wszystkich, którzy ułatwią Weronice start w nowe życie, więc brak prądu, ciepłej wody i internetu szybko daje się naprawić. Z czasem okazuje się, że ktoś z tej spokojnej wsi skrywa przed światem mroczną tajemnicę.
Jak to mawiano w pewnym programie rozrywkowym: Jestem na tak! Świetna lekka lektura na leniwe weekendowe popołudnia, z nienachalnym, subtelnym humorem i sympatycznymi bohaterami. Do tego ciekawa intryga kryminalna, zapowiedź romansu i kudłaty pies. Czego można pragnąć więcej od komedii kryminalnej? Może tylko ciągu dalszego ;)
Babcia Weroniki zapisała jej w spadku duży majątek i dom na wsi. Bogata dziedziczka niezbyt ogarnia realia życia na wsi- na szczęście babcia przekazała również notes z kontaktami do wszystkich, którzy ułatwią Weronice start w nowe życie, więc brak prądu, ciepłej wody i internetu szybko daje się naprawić. Z czasem okazuje się, że ktoś z tej spokojnej wsi skrywa przed światem...
Weronika jest redaktorką – zawód wolny, który pozwala jej na pracę z każdego zakątka na ziemi, w którym jest internet.
Kiedy w spadku po zmarłej babci otrzymuje dworek, stawia wszystko na jedną kartę i przenosi się na wieś, gdzie wszystko jest dla niej nowe. Sprawy nie poprawia fakt, że miastowe nawyki bardzo szybko okażą się zbędne. Ona kontra wiejskie życie. Może chociaż romans z męskim leśniczym?
Niestety, nie będzie jej dany.
Za to czeka na nią inna niespodzianka.
Czy detektywistyczny nos redakcyjny pomoże jej w rozwikłaniu zagadki zaginięć? A może to inny nochal postawi kropkę w tym zdaniu?
🤎🤎🤎🤎🖤🖤🖤🤎🤎🤎🤎
Kolejne spotkanie z dziełem autorki okazało się strzałem w środek tarczy. Było zabawnie, tajemniczo oraz wciagająco!
Tym razem mamy bohaterkę, którą los wyrwał że świata, w jakim dotychczas mieszkała, i wstawił w miejsce, które jest jej obce.
Bardzo podobało mi się podkreślenie różnicy, jaka niewątpliwie jest między mieszkaniem na wsi a w mieście.
Coraz częściej możemy zauważyć teksty, w jakich autorzy pokazują piękno wsi. Tym razem również spotykamy się z jasnym przekazem, który uświadamia nam, że wioska nie jest czymś gorszym.
Wracając do książki, muszę wspomnieć, że ta pozycja zdecydowanie trafi do osób, które prócz zagadki kryminalnej, lubią się pośmiać.
Nie zabraknie również chemii, która narodzi się pomiędzy... 🤫🤫🤫
Dziękuję za egzemplarz recenzencki i z całego serducha polecam tę pozycję.
Weronika jest redaktorką – zawód wolny, który pozwala jej na pracę z każdego zakątka na ziemi, w którym jest internet.
Kiedy w spadku po zmarłej babci otrzymuje dworek, stawia wszystko na jedną kartę i przenosi się na wieś, gdzie wszystko jest dla niej nowe. Sprawy nie poprawia fakt, że miastowe nawyki bardzo szybko okażą się zbędne. Ona kontra wiejskie życie. Może chociaż...
Nie zdradzając fabuły, jeśli ktoś oczekuje wątku kryminalnego to się rozczaruje. Nie tylko ten aspekt ma wpływ na ocenę, jednak zdecydowanie bardzo ją zaniża. Wątek kryminalny zaczyna się mniej więcej w połowie. Odradzam, strata czasu. Nie rozumiem kompletnie tylu pozytywnych ocen. Książka jest nijaka.
Nie zdradzając fabuły, jeśli ktoś oczekuje wątku kryminalnego to się rozczaruje. Nie tylko ten aspekt ma wpływ na ocenę, jednak zdecydowanie bardzo ją zaniża. Wątek kryminalny zaczyna się mniej więcej w połowie. Odradzam, strata czasu. Nie rozumiem kompletnie tylu pozytywnych ocen. Książka jest nijaka.
Świetnie się bawiłam. To idealne połączenie powieści obyczajowej, kryminału i komecii sytuacyjnej. Mimo targicznych wydarzeń w tle, głównie wywołuje śmiech. Sam tytuł już prowokuje dobry humor. Polecam
Świetnie się bawiłam. To idealne połączenie powieści obyczajowej, kryminału i komecii sytuacyjnej. Mimo targicznych wydarzeń w tle, głównie wywołuje śmiech. Sam tytuł już prowokuje dobry humor. Polecam
Książki pani Ani biorę w ciemno, bo mam pewność, że to będzie dobrze spędzony czas.
"Miastowa na tropie" przyciąga wzrok fajną zieloną okładką.
Wera odziedziczyła spadek po zmarłej babci, pakuje w "kijankę" cały dobytek i rusza na wieś do swojego nowego domu.
Na dzień dobry utknęła kołami w błocie, a gdy wydostała się z pomocą sąsiada i zajechała pod dworek - okazało się, że nie ma w nim prądu, ogrzewania ani wody, a ona nie ma pojęcia, jak to ogarnąć.
Wieś wcale nie okazuje się taka jak na sielskim obrazku i stawia przed nią wiele wyzwań. Ale Werka ma twardy charakter i odważna z niej dziewczyna (gdy nawrzucała policjantowi uśmiałam się na głos😄), więc gdy przypadkiem trafia na ślady zbrodni, a ją samą ktoś chce wepchnąć autem pod pociąg - nie wyjeżdża z matką i Karolem, a zbiegiem różnych przypadków i zupełnie niechcący pomaga miejscowej policji rozwikłać zagadkę zaginionych kobiet.
Wartka akcja, świetne dialogi, idealnie odzwierciedlona wiejska rzeczywistość, wątek kryminalny na tle małej społeczności, w której wszyscy wszystko o sobie wiedzą.
Pani Ania pokazuje, że często oceniamy ludzi czy sytuacje nie do końca znając fakty (oj twierdzę, że ocenianie bardzo łatwo nam przychodzi) i że warto sobie wzajemnie pomagać.
I to intrygujące zakończenie......
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, śmiesznego ale i nieco kryminalnego - "Miastowa na tropie" jest idealna!
Książki pani Ani biorę w ciemno, bo mam pewność, że to będzie dobrze spędzony czas.
"Miastowa na tropie" przyciąga wzrok fajną zieloną okładką.
Wera odziedziczyła spadek po zmarłej babci, pakuje w "kijankę" cały dobytek i rusza na wieś do swojego nowego domu.
Na dzień dobry utknęła kołami w błocie, a gdy wydostała się z pomocą sąsiada i zajechała pod dworek - okazało się,...
Powieść Anny M. Brengos @annam.brengos „Miastowa na tropie” to świetna komedia z wątkiem kryminalnym i romansem, która idealnie sprawdzi się na wieczorny relaks.
Weronika, nasza tytułowa miastowa, dziedziczy dworek w Powykopkach po swojej babci. W życiu osobistym jej nie wyszło, kandydat na męża okazał się Dupkiem i dziewczyna wyprowadza się na wieś. Ma idylliczne wyobrażenie o swoim nowym życiu – chce chodzić po łąkach, zbierać kwiaty do wazonu, jeść świeże owoce z drzewa… Marzy by poznać przystojnego leśnika lub weterynarza, z którym w letnie wieczory będzie siedzieć na tarasie z lampką winą i książką.
W dzieciństwie jeździła do babci i bardzo to lubiła, a potem gdy dorosła na stałe zamieszkała w mieście.
Od początku Weronikę czekają nie lada atrakcje – zatrzymuje ją policja, samochód grzęźnie w błocie, a w domu nic nie działa. Prawdziwy obóz przetrwania, ale kobieta cały czas stara się myśleć pozytywnie.
Poznaje nowych sąsiadów, przygarnia psa i znajduje się w samym centrum historii związanej z zaginięciem kobiet. Przy okazji morderstwo, porwanie… Ale nasza bohaterka świetnie się w tej sytuacji odnajduje.
Weronika to bardzo sympatyczna osoba, której nie da się nie lubić. Choć jest typową miastową i musi się mierzyć z życiem na wsi, to całkiem dobrze sobie radzi. Samą książkę lekko i przyjemnie się czyta. Akcja toczy się dynamicznie i wbrew całej kryminalnej otoczce, uśmiałam się z niektórych sytuacji.
Jeśli chodzi o finał to nie ukrywam, że mnie zaskoczył. Zdradzę tylko, że z zakończenia wynika, iż będzie kolejna część.
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję @luckywydawnictwo
Powieść Anny M. Brengos @annam.brengos „Miastowa na tropie” to świetna komedia z wątkiem kryminalnym i romansem, która idealnie sprawdzi się na wieczorny relaks.
Weronika, nasza tytułowa miastowa, dziedziczy dworek w Powykopkach po swojej babci. W życiu osobistym jej nie wyszło, kandydat na męża okazał się Dupkiem i dziewczyna wyprowadza się na wieś. Ma idylliczne...
Uwielbiam czytać debiuty, poznawać nowe nazwiska, odkrywać style pisania charakterystyczne dla pisarza, jednak powroty do poznanego wcześniej pióra, są również ekscytujące. Tak było w przypadku:
MIASTOWA NA TROPIE ANNA M. BRENGOS
Pierwsze spotkanie było udane, zabawne i lekkie, a pamiętacie, że takie teraz książki postanowiłam czytać. Oczywiście, nie jest tak, jak założyłam i nadal czytam różne rodzaje, ale ta książka z pewnością poprawiła mi humor.
Zmiana miejsca zamieszkania może być problemem; wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ileż obowiązków wiąże się z mieszkaniem na wsi, w domku wolnostojącym, do tego w okolicy, gdzie z dostępem do pewnych udogodnień może być problem; chyba, że masz środki na pokonanie wszelkich utrudnień bytowych. Bohaterka książki ma i korzysta. Do tego jest wygadana, ciekawska i sprytna, a to duży plus w życiu samotnej kobiety na nieznanym terenie.
Powieść Pani Anny to kryminalna komedia, lub kryminał z wątkiem prześmiewczym. Aczkolwiek morderstwa się zdarzyły, uprowadzenia i właściwie seryjny też był. Oczywiście jak to bywa, najciemniej zawsze pod latarnią, pozory, zmowa milczenia i potępienia społeczności wiejskiej, która tworzy zwarty krąg i trudno się wbić nowym osobom. Raz podjęta decyzja, jest wykładnikiem wszystkiego. Zatem nowa miastowa musi się pilnować, uważać i nie wychylać ze swoimi pomysłami, a ma ich dużo; bardziej lub mniej innowacyjnych.
Autorka udowodniła, że intrygę ze śmiercią w tle, można opowiedzieć łagodnie, chwilami zabawnie, a życie to nie tylko ciąg smutków i problemów.
empikgo #reklama
Uwielbiam czytać debiuty, poznawać nowe nazwiska, odkrywać style pisania charakterystyczne dla pisarza, jednak powroty do poznanego wcześniej pióra, są również ekscytujące. Tak było w przypadku:
MIASTOWA NA TROPIE ANNA M. BRENGOS
Pierwsze...
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe."
Wyjazd na wieś miał być dla Weroniki początkiem nowego życia. Kobieta zostawia za sobą nieudany związek i przeprowadza się do odziedziczonego po babci dworku, z dosyć szczegółowo sprecyzowanymi oczekiwaniami. Na miejscu miał na nią czekać przystojny leśnik bądź weterynarz, przyroda miała cieszyć jej złaknione naturalnego piękna oczy i wszystko od tej pory miało układać się po jej myśli.
Niestety, rzeczywistość trochę rozminęła się z jej planami.
"Wera przeżyła kolejny zawód, bowiem żaden z leśników nie pochodził z jej bajki."
Od samego początku wszystko idzie nie po myśli Weroniki. Na drodze dojazdowej do wsi samochód kobiety grzęźnie w miękkim gruncie, a po przybyciu na miejsce okazuje się, że nie ma tu podstawowych mediów.
Czyżby dom tak niechętnie witał się z nowoprzybyłą?
Mijają dni i Weronikę zaczynają przerastać wszystkie okołodomowe obowiązki, którymi mieszkając w mieście, nie musiała się w ogóle zajmować. Do tego po okolicy krąży morderca, a jego celem są młode kobiety.
Czy w takiej sytuacji Miastowa da sobie radę, czy też bardzo szybko zrezygnuje z uroków wsi?
"Wszyscy są podejrzani."
Ta historia bardzo szybko przypadła mi do gustu, a zastosowany przez autorkę komizm naprawdę mi się spodobał. Dodam, że zarówno fabuła, jak i język powieści mocno skojarzyły mi się z książkami Joanny Chmielewskiej. W obu przypadkach główną bohaterką jest samozwańcza pani detektyw, której same pchają się w ręce najróżniejsze tropy i wskazówki dotyczące śledztwa. Po pewnym czasie nikogo już nie dziwi, że to ona gra pierwsze skrzypce w prowadzonym dochodzeniu.
Choć Weronika nie ma w tym kierunku żadnego doświadczenia, idealnie sprawdza się w tej roli. Wychodzi jej to zdecydowanie lepiej niż prowadzenie domu, którego niektóre funkcje bardzo długo pozostają dla niej tajemnicą. Niestety, mimo szczerych chęci Miastowa jest tylko Miastową i niektóre rzeczy związane z życiem na wsi są jej zupełnie obce.
"Miastowa na tropie" Anny M. Brengos to świetna komedia z wątkiem kryminalnym, która bawi i jednocześnie wzbudza zainteresowanie prowadzonym śledztwem. Akcja toczy się wartko, a sama główna bohaterka zyskuje naszą sympatię już od pierwszych chwil. Finał tej historii jest mocno zaskakujący. W moim odczuciu to obietnica kolejnego tomu, w którym poznamy dalsze losy Miastowej oraz pozostałych mieszkańców Powykopek 😉
Moja ocena 8/10.
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe."
Wyjazd na wieś miał być dla Weroniki początkiem nowego życia. Kobieta zostawia za sobą nieudany związek i przeprowadza się do odziedziczonego po babci dworku, z dosyć szczegółowo sprecyzowanymi...
„Miastowa na tropie” - Anna M. Brengos
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe. "
To było coś dobrego 😉
Lekki kryminał , ale budujacy lekkie napięcie... Szczerze mówiąc zaprsyjazdznilam się z bohaterami i chętnie sięgnęłabym po kolejną część ich przygód (gdyby taka powstała).
Weronika dziedziczy w spadku dworek i chce w nim rozpocząć nowy rozdział w życiu. Chce się szczęśliwie zakochać i żyć w spokoju... Jednak zamiast książka z bajki pojawia się duże psisko, a zamiast spokoju są porwania, morderstwa i tajemnice...
Lekka, przyjemna, godna polecenia 💚💚 nie nasze pierwsze spotkanie z autorką i z pewnością nie ostatnie 🌼
„Miastowa na tropie” - Anna M. Brengos
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe. "
To było coś dobrego 😉
Lekki kryminał , ale budujacy lekkie napięcie... Szczerze mówiąc zaprsyjazdznilam się z bohaterami i chętnie sięgnęłabym po kolejną...
W zasadzie książka przyjemna, ale ma pewne ale. Ocenę obniżyłam ze względu na lektorkę, nie do końca wiem jak określić co mi się w jej stylu nie podoba, chyba nauczycielsko- pouczająca maniera. Kolejne co obniża ocenę, to trącenie harlequinem, spotykam się z tym po raz kolejny u tej autorki, że na bohaterkę spada zamożność jakoś tak znikąd.
W zasadzie książka przyjemna, ale ma pewne ale. Ocenę obniżyłam ze względu na lektorkę, nie do końca wiem jak określić co mi się w jej stylu nie podoba, chyba nauczycielsko- pouczająca maniera. Kolejne co obniża ocenę, to trącenie harlequinem, spotykam się z tym po raz kolejny u tej autorki, że na bohaterkę spada zamożność jakoś tak znikąd.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miastowa na tropie” to lekka i zabawna komedia kryminalna, która łączy w sobie elementy powieści obyczajowej i sensacji. Weronika, miastowa dziewczyna, dziedziczy dworek po babci na wsi, gdzie szybko przekonuje się, że życie na prowincji to nie tylko sielanka, ale także zmagania z codziennymi problemami – od usterek w domu po nieoczekiwane przygody. Do tego dochodzą porwania i morderstwa, a Weronika, dzięki swojej intuicji, przypadkowo staje się detektywem. Autorka zręcznie łączy humor z tajemniczym wątkiem kryminalnym, tworząc książkę pełną emocji i śmiechu. Idealna lektura na relaks! Serdecznie polecam!
„Miastowa na tropie” to lekka i zabawna komedia kryminalna, która łączy w sobie elementy powieści obyczajowej i sensacji. Weronika, miastowa dziewczyna, dziedziczy dworek po babci na wsi, gdzie szybko przekonuje się, że życie na prowincji to nie tylko sielanka, ale także zmagania z codziennymi problemami – od usterek w domu po nieoczekiwane przygody. Do tego dochodzą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna, wciągająca, zabawna lektura i zaskakujące zakończenie.
Bardzo przyjemna, wciągająca, zabawna lektura i zaskakujące zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika dziedziczy dworek po babci, ale jako miastowa nie ma pojęcia o życiu na wsi ( ogrzewanie, szambo i inne takie 😉).
No nic, z pomocą Bartka miejscowego "łajdaka" da radę.
Czy może mu zaufać?
Zobaczymy.
No, ale to dopiero początek!
Całkiem przypadkowo trafia na ślady zbrodni i postanawia pomóc rozwikłać sprawę.
Czy się uda?
I jakie niespodzianki ją jeszcze czekają?
Tego to już sami musicie się dowiedzieć.
A zakończenie intryguje...🤭
Polecam ten lekki i zabawny kryminał.
Weronika dziedziczy dworek po babci, ale jako miastowa nie ma pojęcia o życiu na wsi ( ogrzewanie, szambo i inne takie 😉).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo nic, z pomocą Bartka miejscowego "łajdaka" da radę.
Czy może mu zaufać?
Zobaczymy.
No, ale to dopiero początek!
Całkiem przypadkowo trafia na ślady zbrodni i postanawia pomóc rozwikłać sprawę.
Czy się uda?
I jakie niespodzianki ją jeszcze czekają?...
Miastowa dała radę! Ksiazka z humorem,z lekkim dreszczykiem i zakończeniem, które troszkę obiecuje. ;)
Miastowa dała radę! Ksiazka z humorem,z lekkim dreszczykiem i zakończeniem, które troszkę obiecuje. ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO jeju, ale to było dobre 😁😍.
Książka na początku wydawała mi się trochę specyficzna, ale po pierwszych kilku stronach poszło błyskawicznie.
Jest humor, zagadka kryminalna, akcja ...
Na rozluźnienie i odstresowanie książka jest naprawdę rewelacyjna!
O jeju, ale to było dobre 😁😍.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka na początku wydawała mi się trochę specyficzna, ale po pierwszych kilku stronach poszło błyskawicznie.
Jest humor, zagadka kryminalna, akcja ...
Na rozluźnienie i odstresowanie książka jest naprawdę rewelacyjna!
Zaintrygował mnie opis na okładce. Kobieta wyjeżdża na wieś, by zamieszkać w odziedziczonym po babci dworku. Nie ma pojęcia o życiu na wsi, funkcjonowaniu domu (szybko okazuje się, że wiele rzeczy nie działa jak należy), a do tego w wiosce dochodzi do porwań i morderstw. Lubię komedie kryminalne, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł.
„Miastowa na tropie” to bardzo fajna komedia kryminalna. Humor zawarty w książce przypadł mi do gustu, a historia kryminalna wciągnęła. Powieść jest pomysłowa, zabawna, a główna bohaterka jest bardzo sympatyczna. Z wielką przyjemnością śledziłem jej zmagania, najpierw z wszelkimi usterkami nowego/starego domu, wiejskimi niedogodnościami, a później niebezpiecznym przestępcą.
Jeśli lubicie komedie kryminalne, macie ochotę na wyśmienitą zabawę przy dobrej książce, sięgajcie śmiało po ten tytuł.
Artur
https://bezksiazkiwtytule.blogspot.com/2024/04/miastowa-na-tropie-anna-m-brengos.html
Zaintrygował mnie opis na okładce. Kobieta wyjeżdża na wieś, by zamieszkać w odziedziczonym po babci dworku. Nie ma pojęcia o życiu na wsi, funkcjonowaniu domu (szybko okazuje się, że wiele rzeczy nie działa jak należy), a do tego w wiosce dochodzi do porwań i morderstw. Lubię komedie kryminalne, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miastowa na tropie” to bardzo fajna...
RECENZJA 📚😊
TYTUŁ: Miastowa na tropie
AUTORKA: Anna M. Brengos
WYDAWNICTWO: Lucky
LICZBA STRON: 304
DATA PREMIERY: 25.10.2022
OCENA: ⭐️⭐️⭐️⭐️,5/5
Weronika dziedziczy dworek a wraz z nim to, co jej jako miastowej spędza sen z powiek. Ogrzewanie, szambo, prąd to tylko początek perypetii Weroniki w nowym miejscu.
Do tego dochodzi jeszcze porwanie, morderstwa i śledztwo u boku przybłąkanego psa. I tak zostajemy wciągnięci w fabułę, pełną ciekawych wydarzeń, okraszonych dobrym humorem. W dodatku intuicja Weroniki, będąca punktem zwrotnym w rozwikłaniu zagadki.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorka i bardzo udane. Książka napisana lekkim i przyjemnym stylem czytała się praktycznie sama a odkrywanie tajemnic z Weroniką umiliło mi czas.
Komedia obyczajowa z wątkiem kryminalnym, humorem i ciekawymi bohaterami to przepis na odprężenie. Polecam
#annambrengos #wydawnictwolucky #komediazkryminalem #miastowanatropie #czytamzpasją #czytambolubie #recenzja
RECENZJA 📚😊
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTYTUŁ: Miastowa na tropie
AUTORKA: Anna M. Brengos
WYDAWNICTWO: Lucky
LICZBA STRON: 304
DATA PREMIERY: 25.10.2022
OCENA: ⭐️⭐️⭐️⭐️,5/5
Weronika dziedziczy dworek a wraz z nim to, co jej jako miastowej spędza sen z powiek. Ogrzewanie, szambo, prąd to tylko początek perypetii Weroniki w nowym miejscu.
Do tego dochodzi jeszcze porwanie, morderstwa i śledztwo u...
Infantylne monologi sprawiają, że ta książka jest bardzo słaba.
Infantylne monologi sprawiają, że ta książka jest bardzo słaba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia, kryminał, śledztwo, miastowa. Podobało mi się!
Ciekawa historia, kryminał, śledztwo, miastowa. Podobało mi się!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika ucieka z miasta – od chorobliwie zazdrosnego narzeczonego i życia w złotej klatce. Dzięki temu, że odziedziczyła dworek po babci, ma szansę rozpocząć życie na nowo. Mocno postanawia być szczęśliwa! Babcia Gosia, niczym dobra wróżka z bajki o Kopciuszku, umożliwiła dziewczynie nowy start… i to jaki!
Perypetie tytułowej „Miastowej”, która próbuje poradzić sobie w wiejskich realiach, przypominają trochę dowcip o domku w Karkonoszach. Bardzo zabawnie, ale ze znawstwem materii, autorka zaprezentowała zmagania z przyłączami, przyrodą, zjawiskami meteorologicznymi… i kogutem… Na szczęście Werka może liczyć na Bartka – zaufanego przyjaciela babci, który zna jej dom jak własny i jest chętny do pomocy. Tylko czy można mu ufać, skoro wszyscy dookoła uważają go za złego człowieka, „łajdaka i świnię”, powiązanego ze śmiercią Jagody? Z biegiem czasu emocje w Powykopkach nie wyciszają się, przeciwnie – giną kolejne kobiety – a miastowa dziewczyna ma pecha pojawiać się w niefortunnych miejscach w niewłaściwym czasie… Jednocześnie dzięki inteligencji i intuicji wpada na trop w sprawie tajemniczych zaginięć…
Polecam tę historię, to naprawdę świetna rozrywka, gwarantująca odskocznię od wszystkich problemów! Trochę sensacji, sąsiedzkich plotek, niebezpiecznych przygód i mnóstwo humoru – to wszystko składa się w cudowną powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym.
Weronika ucieka z miasta – od chorobliwie zazdrosnego narzeczonego i życia w złotej klatce. Dzięki temu, że odziedziczyła dworek po babci, ma szansę rozpocząć życie na nowo. Mocno postanawia być szczęśliwa! Babcia Gosia, niczym dobra wróżka z bajki o Kopciuszku, umożliwiła dziewczynie nowy start… i to jaki!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPerypetie tytułowej „Miastowej”, która próbuje poradzić sobie w...
🌌Bohaterka dzisiejszej książki – tytułowa miastowa – postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić się na wieś, do dworku otrzymanego w spadku po babci. Wszystko po to, żeby zanurzyć się w wiejskim spokoju. Bo przecież – wsi spokojna, wsi wesoła, prawda? No… właśnie niekoniecznie. Okazuje się, że wiele osób ma swoje sekrety, wśród sąsiadów panują nie zawsze przyjacielskie relacje, a sama Weronika zostanie wrzucona w sam środek dramatu, któremu towarzyszą porwania i morderstwa.
🌌Po raz pierwszy zwróciłam uwagę na tę książkę (oraz na niesamowicie sympatyczną autorkę!) podczas Targów Książki w Poznaniu. Wtedy się na nią nie zdecydowałam, ale wróciłam po nią już na Targach w Warszawie i to była bardzo dobra decyzja.
🌌Mam wrażenie, że “Miastowa na tropie” jest książką idealną do przeczytania w letni wieczór – jest przyjemna, lekka, a przy tym wciągająca! Mamy tu trochę kryminału, trochę obyczaju, a wszystko to dopełnione porządną porcją dobrego humoru. Sama Weronika to bardzo sympatyczna, inteligentna dziewczyna, natomiast jej babcię (po której na pewno otrzymała charakter!) określiłabym staruszką na miarę Narcyzy Koźlak, a wszyscy wiemy, że to kobieta nie z tej ziemi!
🌌Poza tym, jestem pod wrażeniem tego jak realistycznie została przedstawiona wiejska społeczność, która i w prawdziwym życiu często bywa zupełnie inna niż wydaje się na pierwszy rzut oka. W ogóle momentami miałam wrażenie, że ta historia krzyczy, żeby nie oceniać książki po okładce (i słusznie!).
🌌Ja bardzo, bardzo zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę i odwiedzenia Powykopek, bo gwarantuję, że oprócz wachlarza różnorodnych bohaterów i kalejdoskopu niespodziewanych wydarzeń czeka tam na was mnóstwo dobrej zabawy. I słodki piesek, który… odgrywa w tej historii niebagatelną rolę!
🌌Bohaterka dzisiejszej książki – tytułowa miastowa – postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i przeprowadzić się na wieś, do dworku otrzymanego w spadku po babci. Wszystko po to, żeby zanurzyć się w wiejskim spokoju. Bo przecież – wsi spokojna, wsi wesoła, prawda? No… właśnie niekoniecznie. Okazuje się, że wiele osób ma swoje sekrety, wśród sąsiadów panują nie zawsze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba mam zupełnie inne poczucie humoru niż współcześni autorzy powieści kryminałów z humorem :P
Książkę czyta się łatwo, szybko, niezobowiązująco. Dobrze skonstruowana powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Idealna na jesienne wieczory.
Chyba mam zupełnie inne poczucie humoru niż współcześni autorzy powieści kryminałów z humorem :P
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się łatwo, szybko, niezobowiązująco. Dobrze skonstruowana powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Idealna na jesienne wieczory.
Prawdziwa perełka z gatunku miksu powieści obyczajowej i kryminału z przymrużeniem oka i sporą dawką humoru słownego i sytuacyjnego.
Mała wieś, trochę tajemniczych zaginięć, wielkie bogactwo i pojawiającego się psa Kudłatego. .
Szczerze polecam jako lekarstwo na chandrę.
Prawdziwa perełka z gatunku miksu powieści obyczajowej i kryminału z przymrużeniem oka i sporą dawką humoru słownego i sytuacyjnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMała wieś, trochę tajemniczych zaginięć, wielkie bogactwo i pojawiającego się psa Kudłatego. .
Szczerze polecam jako lekarstwo na chandrę.
"Miastowa na tropie" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Anny M. Brengos. Szukałam czegoś lekkiego i w sumie dobrze trafiłam. Powieść pani Anny to obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Ponoć też komedia kryminalna, ale jakoś tego akurat doszukać się nie mogłam.
Z książką zapoznałam się pod postacią audiobooka czytanego przez, nieznaną mi do tej pory, Gabrielę Jaskułę. Początek odsłuchu był trudny. Nie mogłam znaleźć rytmu z panią lektorką i nieco drażniła mnie jej interpretacja. Ale mniejsza o to, mniej więcej w połowie książki, gdzie w końcu zaczęło się dziać więcej, przestałam zwracać uwagę na lektorkę i dałam się wciągnąć w fabułę. Szybko odkryłam sprawcę porwań oraz miałam nosa w sprawie rzekomego samobójstwa Jagody.
Ogólnie powieść pani Brengos mi się podobała. Ale drugi raz nie podjęłabym się słuchania jej w formie audiobooka, chyba że z inną lektorką (pasowałaby mi Laura Breszka).
#annam.brengos
#lubimyczytac
#czytamzlegimi
#miastowanatropie
#czytambezlimitu
#legimi
"Miastowa na tropie" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Anny M. Brengos. Szukałam czegoś lekkiego i w sumie dobrze trafiłam. Powieść pani Anny to obyczajówka z wątkiem kryminalnym. Ponoć też komedia kryminalna, ale jakoś tego akurat doszukać się nie mogłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ książką zapoznałam się pod postacią audiobooka czytanego przez, nieznaną mi do tej pory, Gabrielę...
Audiobook.
Bardzo lekki wiejski kryminałek na wakacje.
Lubię książki o mieszczuchach na wsi - ich perypetie zawsze są zabawne, więc bardzo przyjemnie spędziłam czas słuchając tego audiobooka. Smaczku dodawał wątek kryminalny i pomimo tego, że od początku domyślałam się kto jest tym złym, to nie przeszkadzało mi to ani trochę w dalszej lekturze (a raczej słuchaniu).
Lektorka:
Bardzo często lektorki czytają z wielką emfazą, a przy okazji straaasznie powolnie. Przy tym audiobooku tego nie doświadczymy ponieważ Gabriela Jaskuła swoim czytaniem przypomina nieco robota. Co ciekawe, przeszkadza to tylko na początku, później jest wyłącznie zaletą pozwalającą słuchaczowi samemu odczuwać emocje.
Epilog daje nadzieję, że będzie ciąg dalszy :)
Audiobook.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lekki wiejski kryminałek na wakacje.
Lubię książki o mieszczuchach na wsi - ich perypetie zawsze są zabawne, więc bardzo przyjemnie spędziłam czas słuchając tego audiobooka. Smaczku dodawał wątek kryminalny i pomimo tego, że od początku domyślałam się kto jest tym złym, to nie przeszkadzało mi to ani trochę w dalszej lekturze (a raczej...
Przyznam szczerze, że ja tej książki nie przeczytałam, ja ją dosłownie pochłonęłam czytelniczo w dwa dni.
Lekka, łatwa i przyjemna – te słowa powinny wystarczyć na rekomendację tej powieści, ale zmobilizuję się i napiszę więcej.
Wyznam na wstępie, że bardzo polubiłam Weronikę – główną bohaterkę. Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała jej osobowość. Dziewczyna pogodna, z poczuciem humoru, odważna i zaradna, a przy tym nieco pyskata i jak się popularnie mówi „z głową na karku”.
Babcia natomiast (a właściwie wspomnienie o niej) jest przedstawiona jako bardzo gospodarna, inteligentna i przedsiębiorcza kobieta, przeciwieństwo typowych wiejskich babć. I chociaż w książce owa babcia występuje już jedynie jako osoba zmarła, to muszę przyznać, że też bardzo ją polubiłam.
Pierwsza połowa fabuły to powieść obyczajowa opowiadająca o tym, jak to młoda kobieta, dotąd odwiedzająca wieś jedynie jako gość wakacyjny, będący w odwiedzinach u babci, po otrzymaniu w spadku starego domu musi nauczyć się gospodarowania w miejscu, które dotąd traktowała jedynie jako dom babci.
Druga połowa fabuły to wciągający kryminał, którego oczywiście główną postacią jest samozwańcza detektyw, czyli Weronika próbująca rozwikłać zagadkę zaginięć młodych kobiet z okolic wsi, w której właśnie zamieszkała. Sposób dedukcji jakim mogła się pochwalić, mógłby zaskoczyć nawet dobrego policjanta.
Autorka w bardzo realistyczny sposób przedstawia społeczność wiejską, w której teoretycznie niewinne plotki mogą zniszczyć człowiekowi życie, niesprawiedliwie go o coś oskarżając.
Wieś, w której znalazła się główna bohaterka, a właściwie dom, w którym zamieszkała odbiega trochę od wyobrażenia jakie ja pamiętam z moich dziecinnych lat, kiedy sama jeździłam na wakacje do krewnych.
Mieszkanie w nowoczesnej wsi nie różni się zbytnio od mieszkania w mieście. Są wszelkie potrzebne wygody i jedną z różnic między miastem a wsią może być to, że o świcie nie budzi mieszkańców śmieciarka, ale kogut.
Moim zdaniem jest to świetna, lekka, trochę poważna i trochę zabawna lektura na weekend. Jeżeli ktoś chce na chwilę zapomnieć o troskach dnia codziennego, to jest to idealne antidotum na te troski.
Barwna akcja, świetne dialogi, doskonale wykreowane osobowości bohaterów i idealnie odzwierciedlona wiejska rzeczywistość, a w to wszystko wpleciony wątek kryminalny.
Tą powieścią autorka udowodniła, że dobry kryminał nie musi być krwawy i brutalny, ale intrygę kryminalną można opowiedzieć w miarę łagodnie. A Weronika idealnie się spisała w roli samozwańczej detektyw.
Lektura wciągnie, momentami rozbawi, ale i chwilami wzruszy.
Zapraszam Was do Powykopek, polskiej wsi, w której wiele się może wydarzyć.
Polecam tę książkę zarówno czytelnikom preferującym powieści obyczajowe jak i kryminały, myślę, że nikt nie będzie się przy niej nudził.
Przyznam szczerze, że ja tej książki nie przeczytałam, ja ją dosłownie pochłonęłam czytelniczo w dwa dni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka, łatwa i przyjemna – te słowa powinny wystarczyć na rekomendację tej powieści, ale zmobilizuję się i napiszę więcej.
Wyznam na wstępie, że bardzo polubiłam Weronikę – główną bohaterkę. Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała jej osobowość. Dziewczyna pogodna, z...
Całkiem przyjemna książka i dobrze mi się ją czytało.
Weronika ucieka od swojego zaborczego faceta i przenosi się na wieś, gdzie odziedziczyła spory majątek wraz z domem po zmarłej babci. Postanawia osiąść tam na stałe borykając się z problemami dnia codziennego takimi jak prąd, a właściwie jego brak, ogrzewanie, szambo, przymulający internet. Idyllę zakłóca to, że we wsi zaczynają znikać młode dziewczyny, a i nasza bohaterka przez swoją ciekawość zostaje wzięta na celownik przez porywacza i mordercę.
Nie jest to jakaś wybitna książka, ale lekka lektura, idealna na lato. Polecam.
Całkiem przyjemna książka i dobrze mi się ją czytało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika ucieka od swojego zaborczego faceta i przenosi się na wieś, gdzie odziedziczyła spory majątek wraz z domem po zmarłej babci. Postanawia osiąść tam na stałe borykając się z problemami dnia codziennego takimi jak prąd, a właściwie jego brak, ogrzewanie, szambo, przymulający internet. Idyllę zakłóca to, że we wsi...
Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Lekka, fajnie napisana, dobrze się czytała. Pochłonęłam w dwa dni. Gorąco polecam.
Powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Lekka, fajnie napisana, dobrze się czytała. Pochłonęłam w dwa dni. Gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBabcia Weroniki zapisała jej w spadku duży majątek i dom na wsi. Bogata dziedziczka niezbyt ogarnia realia życia na wsi- na szczęście babcia przekazała również notes z kontaktami do wszystkich, którzy ułatwią Weronice start w nowe życie, więc brak prądu, ciepłej wody i internetu szybko daje się naprawić. Z czasem okazuje się, że ktoś z tej spokojnej wsi skrywa przed światem mroczną tajemnicę.
Jak to mawiano w pewnym programie rozrywkowym: Jestem na tak! Świetna lekka lektura na leniwe weekendowe popołudnia, z nienachalnym, subtelnym humorem i sympatycznymi bohaterami. Do tego ciekawa intryga kryminalna, zapowiedź romansu i kudłaty pies. Czego można pragnąć więcej od komedii kryminalnej? Może tylko ciągu dalszego ;)
Babcia Weroniki zapisała jej w spadku duży majątek i dom na wsi. Bogata dziedziczka niezbyt ogarnia realia życia na wsi- na szczęście babcia przekazała również notes z kontaktami do wszystkich, którzy ułatwią Weronice start w nowe życie, więc brak prądu, ciepłej wody i internetu szybko daje się naprawić. Z czasem okazuje się, że ktoś z tej spokojnej wsi skrywa przed światem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika jest redaktorką – zawód wolny, który pozwala jej na pracę z każdego zakątka na ziemi, w którym jest internet.
Kiedy w spadku po zmarłej babci otrzymuje dworek, stawia wszystko na jedną kartę i przenosi się na wieś, gdzie wszystko jest dla niej nowe. Sprawy nie poprawia fakt, że miastowe nawyki bardzo szybko okażą się zbędne. Ona kontra wiejskie życie. Może chociaż romans z męskim leśniczym?
Niestety, nie będzie jej dany.
Za to czeka na nią inna niespodzianka.
Czy detektywistyczny nos redakcyjny pomoże jej w rozwikłaniu zagadki zaginięć? A może to inny nochal postawi kropkę w tym zdaniu?
🤎🤎🤎🤎🖤🖤🖤🤎🤎🤎🤎
Kolejne spotkanie z dziełem autorki okazało się strzałem w środek tarczy. Było zabawnie, tajemniczo oraz wciagająco!
Tym razem mamy bohaterkę, którą los wyrwał że świata, w jakim dotychczas mieszkała, i wstawił w miejsce, które jest jej obce.
Bardzo podobało mi się podkreślenie różnicy, jaka niewątpliwie jest między mieszkaniem na wsi a w mieście.
Coraz częściej możemy zauważyć teksty, w jakich autorzy pokazują piękno wsi. Tym razem również spotykamy się z jasnym przekazem, który uświadamia nam, że wioska nie jest czymś gorszym.
Wracając do książki, muszę wspomnieć, że ta pozycja zdecydowanie trafi do osób, które prócz zagadki kryminalnej, lubią się pośmiać.
Nie zabraknie również chemii, która narodzi się pomiędzy... 🤫🤫🤫
Dziękuję za egzemplarz recenzencki i z całego serducha polecam tę pozycję.
Weronika jest redaktorką – zawód wolny, który pozwala jej na pracę z każdego zakątka na ziemi, w którym jest internet.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy w spadku po zmarłej babci otrzymuje dworek, stawia wszystko na jedną kartę i przenosi się na wieś, gdzie wszystko jest dla niej nowe. Sprawy nie poprawia fakt, że miastowe nawyki bardzo szybko okażą się zbędne. Ona kontra wiejskie życie. Może chociaż...
Nie zdradzając fabuły, jeśli ktoś oczekuje wątku kryminalnego to się rozczaruje. Nie tylko ten aspekt ma wpływ na ocenę, jednak zdecydowanie bardzo ją zaniża. Wątek kryminalny zaczyna się mniej więcej w połowie. Odradzam, strata czasu. Nie rozumiem kompletnie tylu pozytywnych ocen. Książka jest nijaka.
Nie zdradzając fabuły, jeśli ktoś oczekuje wątku kryminalnego to się rozczaruje. Nie tylko ten aspekt ma wpływ na ocenę, jednak zdecydowanie bardzo ją zaniża. Wątek kryminalny zaczyna się mniej więcej w połowie. Odradzam, strata czasu. Nie rozumiem kompletnie tylu pozytywnych ocen. Książka jest nijaka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się bawiłam. To idealne połączenie powieści obyczajowej, kryminału i komecii sytuacyjnej. Mimo targicznych wydarzeń w tle, głównie wywołuje śmiech. Sam tytuł już prowokuje dobry humor. Polecam
Świetnie się bawiłam. To idealne połączenie powieści obyczajowej, kryminału i komecii sytuacyjnej. Mimo targicznych wydarzeń w tle, głównie wywołuje śmiech. Sam tytuł już prowokuje dobry humor. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki pani Ani biorę w ciemno, bo mam pewność, że to będzie dobrze spędzony czas.
"Miastowa na tropie" przyciąga wzrok fajną zieloną okładką.
Wera odziedziczyła spadek po zmarłej babci, pakuje w "kijankę" cały dobytek i rusza na wieś do swojego nowego domu.
Na dzień dobry utknęła kołami w błocie, a gdy wydostała się z pomocą sąsiada i zajechała pod dworek - okazało się, że nie ma w nim prądu, ogrzewania ani wody, a ona nie ma pojęcia, jak to ogarnąć.
Wieś wcale nie okazuje się taka jak na sielskim obrazku i stawia przed nią wiele wyzwań. Ale Werka ma twardy charakter i odważna z niej dziewczyna (gdy nawrzucała policjantowi uśmiałam się na głos😄), więc gdy przypadkiem trafia na ślady zbrodni, a ją samą ktoś chce wepchnąć autem pod pociąg - nie wyjeżdża z matką i Karolem, a zbiegiem różnych przypadków i zupełnie niechcący pomaga miejscowej policji rozwikłać zagadkę zaginionych kobiet.
Wartka akcja, świetne dialogi, idealnie odzwierciedlona wiejska rzeczywistość, wątek kryminalny na tle małej społeczności, w której wszyscy wszystko o sobie wiedzą.
Pani Ania pokazuje, że często oceniamy ludzi czy sytuacje nie do końca znając fakty (oj twierdzę, że ocenianie bardzo łatwo nam przychodzi) i że warto sobie wzajemnie pomagać.
I to intrygujące zakończenie......
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, śmiesznego ale i nieco kryminalnego - "Miastowa na tropie" jest idealna!
Książki pani Ani biorę w ciemno, bo mam pewność, że to będzie dobrze spędzony czas.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Miastowa na tropie" przyciąga wzrok fajną zieloną okładką.
Wera odziedziczyła spadek po zmarłej babci, pakuje w "kijankę" cały dobytek i rusza na wieś do swojego nowego domu.
Na dzień dobry utknęła kołami w błocie, a gdy wydostała się z pomocą sąsiada i zajechała pod dworek - okazało się,...
Powieść Anny M. Brengos @annam.brengos „Miastowa na tropie” to świetna komedia z wątkiem kryminalnym i romansem, która idealnie sprawdzi się na wieczorny relaks.
Weronika, nasza tytułowa miastowa, dziedziczy dworek w Powykopkach po swojej babci. W życiu osobistym jej nie wyszło, kandydat na męża okazał się Dupkiem i dziewczyna wyprowadza się na wieś. Ma idylliczne wyobrażenie o swoim nowym życiu – chce chodzić po łąkach, zbierać kwiaty do wazonu, jeść świeże owoce z drzewa… Marzy by poznać przystojnego leśnika lub weterynarza, z którym w letnie wieczory będzie siedzieć na tarasie z lampką winą i książką.
W dzieciństwie jeździła do babci i bardzo to lubiła, a potem gdy dorosła na stałe zamieszkała w mieście.
Od początku Weronikę czekają nie lada atrakcje – zatrzymuje ją policja, samochód grzęźnie w błocie, a w domu nic nie działa. Prawdziwy obóz przetrwania, ale kobieta cały czas stara się myśleć pozytywnie.
Poznaje nowych sąsiadów, przygarnia psa i znajduje się w samym centrum historii związanej z zaginięciem kobiet. Przy okazji morderstwo, porwanie… Ale nasza bohaterka świetnie się w tej sytuacji odnajduje.
Weronika to bardzo sympatyczna osoba, której nie da się nie lubić. Choć jest typową miastową i musi się mierzyć z życiem na wsi, to całkiem dobrze sobie radzi. Samą książkę lekko i przyjemnie się czyta. Akcja toczy się dynamicznie i wbrew całej kryminalnej otoczce, uśmiałam się z niektórych sytuacji.
Jeśli chodzi o finał to nie ukrywam, że mnie zaskoczył. Zdradzę tylko, że z zakończenia wynika, iż będzie kolejna część.
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję @luckywydawnictwo
Powieść Anny M. Brengos @annam.brengos „Miastowa na tropie” to świetna komedia z wątkiem kryminalnym i romansem, która idealnie sprawdzi się na wieczorny relaks.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika, nasza tytułowa miastowa, dziedziczy dworek w Powykopkach po swojej babci. W życiu osobistym jej nie wyszło, kandydat na męża okazał się Dupkiem i dziewczyna wyprowadza się na wieś. Ma idylliczne...
Uwielbiam czytać debiuty, poznawać nowe nazwiska, odkrywać style pisania charakterystyczne dla pisarza, jednak powroty do poznanego wcześniej pióra, są również ekscytujące. Tak było w przypadku:
MIASTOWA NA TROPIE ANNA M. BRENGOS
Pierwsze spotkanie było udane, zabawne i lekkie, a pamiętacie, że takie teraz książki postanowiłam czytać. Oczywiście, nie jest tak, jak założyłam i nadal czytam różne rodzaje, ale ta książka z pewnością poprawiła mi humor.
Zmiana miejsca zamieszkania może być problemem; wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ileż obowiązków wiąże się z mieszkaniem na wsi, w domku wolnostojącym, do tego w okolicy, gdzie z dostępem do pewnych udogodnień może być problem; chyba, że masz środki na pokonanie wszelkich utrudnień bytowych. Bohaterka książki ma i korzysta. Do tego jest wygadana, ciekawska i sprytna, a to duży plus w życiu samotnej kobiety na nieznanym terenie.
Powieść Pani Anny to kryminalna komedia, lub kryminał z wątkiem prześmiewczym. Aczkolwiek morderstwa się zdarzyły, uprowadzenia i właściwie seryjny też był. Oczywiście jak to bywa, najciemniej zawsze pod latarnią, pozory, zmowa milczenia i potępienia społeczności wiejskiej, która tworzy zwarty krąg i trudno się wbić nowym osobom. Raz podjęta decyzja, jest wykładnikiem wszystkiego. Zatem nowa miastowa musi się pilnować, uważać i nie wychylać ze swoimi pomysłami, a ma ich dużo; bardziej lub mniej innowacyjnych.
Autorka udowodniła, że intrygę ze śmiercią w tle, można opowiedzieć łagodnie, chwilami zabawnie, a życie to nie tylko ciąg smutków i problemów.
empikgo #reklama
Uwielbiam czytać debiuty, poznawać nowe nazwiska, odkrywać style pisania charakterystyczne dla pisarza, jednak powroty do poznanego wcześniej pióra, są również ekscytujące. Tak było w przypadku:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMIASTOWA NA TROPIE ANNA M. BRENGOS
Pierwsze...
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe."
Wyjazd na wieś miał być dla Weroniki początkiem nowego życia. Kobieta zostawia za sobą nieudany związek i przeprowadza się do odziedziczonego po babci dworku, z dosyć szczegółowo sprecyzowanymi oczekiwaniami. Na miejscu miał na nią czekać przystojny leśnik bądź weterynarz, przyroda miała cieszyć jej złaknione naturalnego piękna oczy i wszystko od tej pory miało układać się po jej myśli.
Niestety, rzeczywistość trochę rozminęła się z jej planami.
"Wera przeżyła kolejny zawód, bowiem żaden z leśników nie pochodził z jej bajki."
Od samego początku wszystko idzie nie po myśli Weroniki. Na drodze dojazdowej do wsi samochód kobiety grzęźnie w miękkim gruncie, a po przybyciu na miejsce okazuje się, że nie ma tu podstawowych mediów.
Czyżby dom tak niechętnie witał się z nowoprzybyłą?
Mijają dni i Weronikę zaczynają przerastać wszystkie okołodomowe obowiązki, którymi mieszkając w mieście, nie musiała się w ogóle zajmować. Do tego po okolicy krąży morderca, a jego celem są młode kobiety.
Czy w takiej sytuacji Miastowa da sobie radę, czy też bardzo szybko zrezygnuje z uroków wsi?
"Wszyscy są podejrzani."
Ta historia bardzo szybko przypadła mi do gustu, a zastosowany przez autorkę komizm naprawdę mi się spodobał. Dodam, że zarówno fabuła, jak i język powieści mocno skojarzyły mi się z książkami Joanny Chmielewskiej. W obu przypadkach główną bohaterką jest samozwańcza pani detektyw, której same pchają się w ręce najróżniejsze tropy i wskazówki dotyczące śledztwa. Po pewnym czasie nikogo już nie dziwi, że to ona gra pierwsze skrzypce w prowadzonym dochodzeniu.
Choć Weronika nie ma w tym kierunku żadnego doświadczenia, idealnie sprawdza się w tej roli. Wychodzi jej to zdecydowanie lepiej niż prowadzenie domu, którego niektóre funkcje bardzo długo pozostają dla niej tajemnicą. Niestety, mimo szczerych chęci Miastowa jest tylko Miastową i niektóre rzeczy związane z życiem na wsi są jej zupełnie obce.
"Miastowa na tropie" Anny M. Brengos to świetna komedia z wątkiem kryminalnym, która bawi i jednocześnie wzbudza zainteresowanie prowadzonym śledztwem. Akcja toczy się wartko, a sama główna bohaterka zyskuje naszą sympatię już od pierwszych chwil. Finał tej historii jest mocno zaskakujący. W moim odczuciu to obietnica kolejnego tomu, w którym poznamy dalsze losy Miastowej oraz pozostałych mieszkańców Powykopek 😉
Moja ocena 8/10.
"Weronika obiecała sobie, że od tej pory będzie szczęśliwa. Tak szczęśliwa, że bardziej się nie da. Choćby miała sobie to szczęście wyryć scyzorykiem, żeby było widoczne i trwałe."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjazd na wieś miał być dla Weroniki początkiem nowego życia. Kobieta zostawia za sobą nieudany związek i przeprowadza się do odziedziczonego po babci dworku, z dosyć szczegółowo sprecyzowanymi...
Książka na jeden wieczór, lekka, z dozą humoru, wartką akcją.
Bardzo polecam.
Książka na jeden wieczór, lekka, z dozą humoru, wartką akcją.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam.
Bardzo dobra historia. Polecam
Bardzo dobra historia. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to