Wróć na stronę książki

Oceny książki Stambulskie szepty

Średnia ocen
7,4 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
16696
3057

Na półkach: ,

Literatura podróżnicza Agaty Wielgołaskiej to zjawisko unikalne, które wymyka się schematom suchych relacji z wypraw. Przyznaję książce „Stambulskie szepty” wysoką ocenę 9/10, ponieważ autorka stworzyła dzieło o niezwykłych walorach artystycznych, w którym język nasycony jest barwami, zapachami i dźwiękami metropolii łączącej kontynenty. Wielgołaska kreśli portret Stambułu jako miasta niezwykle gościnnego, które z niemal matczyną czułością przytula cudzoziemców, oferując im azyl, inspirację i nową tożsamość. To miejsce, gdzie obcość nie jest piętnem, lecz przepustką do fascynującego świata ukrytych znaczeń.

Autorka proponuje niezwykle ciekawą odmianę literatury podróżniczej, która nie jest jedynie zapisem trasy, lecz misternym splotem losów prawdziwych ludzi. Wielgołaska prowadzi narrację w sposób tak plastyczny, że granica między reportażem a literacką niemalże gawędą staje się niezwykle płynna. Z wielkim kunsztem bazuje na intymnych opowiastkach rodzinnych i lokalnych ciekawostkach, które budują nieoficjalną mitologię miasta. Słuchając jej „szeptów”, dowiadujemy się o mrocznych i świetlistych tajemnicach Bosforu – tej kapryśnej wodnej arterii, która nie tylko dzieli świat na Europę i Azję, ale też przechowuje wspomnienia minionych wieków i niefortunnych kochanków. Bosfor w jej ujęciu to nie tylko droga wodna, ale żywy świadek historii.

Niezwykle barwnym punktem na mapie tej opowieści jest hotel Euforia, który staje się swoistym mikrokosmosem. To w jego murach przecinają się ścieżki nomadów, marzycieli i uciekinierów, a każdy pokój zdaje się oddychać inną historią. Wielgołaska potrafi ożywić miejsca, sprawiając, że czytelnik czuje chłód mozaik i aromat parzonej po turecku kawy unoszący się nad brzegiem cieśniny. Autorka unika turystycznych klisz, prowadząc nas bocznymi uliczkami, gdzie czas płynie inaczej.

Największym atutem książki jest jej autentyczność. To z jednej strony hołd dla stambulskiej melancholii, a z drugiej – celebracja życia w jego najbardziej chaotycznym i witalnym wydaniu. Wielgołaska udowadnia, że literatura podróżnicza może być głębokim studium ludzkich emocji. Ocena 9/10 wynika z faktu, że autorka potrafiła wnieść nową jakość do opisu miasta, o którym powiedziano już niemal wszystko. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto kocha literaturę wysokiej próby i chce zrozumieć duszę Stambułu, która bije rytmem serc jego mieszkańców i przybyszów. Książka nie tylko opowiada o mieście, ale pozwala się w nim zanurzyć, zostawiając czytelnika z poczuciem autentycznej tęsknoty za brzegami Bosforu.

Literatura podróżnicza Agaty Wielgołaskiej to zjawisko unikalne, które wymyka się schematom suchych relacji z wypraw. Przyznaję książce „Stambulskie szepty” wysoką ocenę 9/10, ponieważ autorka stworzyła dzieło o niezwykłych walorach artystycznych, w którym język nasycony jest barwami, zapachami i dźwiękami metropolii łączącej kontynenty. Wielgołaska kreśli portret Stambułu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
256
249

Na półkach:

Tym razem propozycja dość króciutka bo ledwo ponad sto stron, ale również zaskakująca, gdyż to kilka wyjątkowo króciutkich opowiadań, ot, po kilka stron. Historyjki, powiastki, snute wspomnienia, a może jedynie rodzinne opowiastki otulone mgłą wspomnień. Któż to wie? Któż odgadnie prawdę? Czy wody Besforu faktycznie zamarzły? Kto pływał w tych wodach? Czym zaskoczy nas hotel Euforia? Jaka jest historia pisarza? Czy pewna staruszka spotkała naprawdę komunistycznego rewolucjonistę? Czym zaskoczy autorka? Agata Wielgołaska to socjolożka oraz tłumaczka i autorka książek o Turcji, która zabiera nas w miasto otwarte na wszystkich, zaskakujące i owiane swoimi tajemniczymi. Snute historie przez nią toczą się swoim czasem, może niezbyt pośpiesznie, może niezbyt zaskakująco, aczkolwiek z niesamowitym urokiem i wyczuciem. Niby coś, a jednak nic, niby ktoś jest, a niby kogoś brakło, niby to książka, a niby życie, niby prawda, niby fikcja. Jaki sekret tutaj się ukrywa? I tajemniczo zaczęłam... I tajemniczo też kończę... Bo przecież każdą tajemnicę trzeba odkryć samodzielnie.

Tym razem propozycja dość króciutka bo ledwo ponad sto stron, ale również zaskakująca, gdyż to kilka wyjątkowo króciutkich opowiadań, ot, po kilka stron. Historyjki, powiastki, snute wspomnienia, a może jedynie rodzinne opowiastki otulone mgłą wspomnień. Któż to wie? Któż odgadnie prawdę? Czy wody Besforu faktycznie zamarzły? Kto pływał w tych wodach? Czym zaskoczy nas...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
17
17

Na półkach:

Super opowieść! W sam raz, aby oderwać się od rzeczywistości. Zaskakujące połączenia postaci historycznych i fikcyjnych oraz fascynujący obraz miasta.

Super opowieść! W sam raz, aby oderwać się od rzeczywistości. Zaskakujące połączenia postaci historycznych i fikcyjnych oraz fascynujący obraz miasta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to