Wróć na stronę książki

Oceny książki Druga szansa, czasem trzecia

Średnia ocen
6,9 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
161
137

Na półkach:

Niestety, dla mnie nie jest to literatura wysokich lotów. Bardzo nierówna, czasem drobiazgowe opisy powodują, że akcja wlecze się bez sensu. To znów przyspiesza niesamowicie tylko po łebkach raportując zdarzenia. Nie zachwycił mnie też styl pisarski.

Niestety, dla mnie nie jest to literatura wysokich lotów. Bardzo nierówna, czasem drobiazgowe opisy powodują, że akcja wlecze się bez sensu. To znów przyspiesza niesamowicie tylko po łebkach raportując zdarzenia. Nie zachwycił mnie też styl pisarski.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
80
76

Na półkach:

Fajnie się czyta, chociaż pod koniec byłam już zmęczona tą książką. Tyle takich dziwnych zbiegów okolicznosci,przeważnie pomyślnych, że aż niemożliwych. No ale to tylko książka, można w niej układać losy bohaterów.

Fajnie się czyta, chociaż pod koniec byłam już zmęczona tą książką. Tyle takich dziwnych zbiegów okolicznosci,przeważnie pomyślnych, że aż niemożliwych. No ale to tylko książka, można w niej układać losy bohaterów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach:

Kiedy ją zobaczyłam, poczułam jakbyśmy znały się od lat. Na stoisku przywitał mnie jej szeroki uśmiech. Na regałach, z tyłu za jej plecami, stały książki o przyciągających okładkach. Jasne, wesołe, przyjemne dla oka. Przedstawiłam się i wyraziłam uznanie dla prowadzonego przez Iwonę Krynicką, bo to o niej mowa, wydawnictwa Silver.

Hania Bilińska-Stecyszyn to właśnie w Silverze znalazła swoje miejsce. Wiedziałam, że jest zadowolona ze współpracy, tym bardziej ucieszyło mnie to spotkanie.

Zamiast jednej, nabyłam dwie powieści Hani – „Wbrew pozorom”, którą podarowałam dziewięćdziesięcioletniej babci i „Drugą szansę, czasem trzecią”, ją zostawiłam dla siebie i to o niej dziś napiszę.

Myślę, że warto wspomnieć na wstępie o kwestiach technicznych, bo w przypadku Silvera to istotne. Książki wydawane przez oficynę mają duży, wygodny druk i są objęte patronatem Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Z tego powodu czyta się je bez konieczności zakładania okularów. To idealny prezent dla osób starszych lub z problemami z widzeniem. Co dla mnie najważniejsze, wydawnictwo umożliwia start autorom dojrzałym, a tematy poruszane w książkach, jak np. w przypadku „Drugiej szansy”, dotyczą problemów ludzi w różnym wieku.

Hanna Bilińska-Stecyszyn w „Drugiej szansie” wprowadza nas w świat przyjaciółek Basi, Ali i Dany. Ich losy śledzimy od wczesnej młodości, aż po czasy przejścia na emeryturę.

Powieść podzielona jest na trzy części. Rozdział pierwszy stanowi wstęp do wydarzeń właściwych, tu akcja rozgrywa się w 2010 roku. Kolejny, najobszerniejszy, obejmuje lata 1974-1980, ostatni lata 2005-2010. Mimo dwudziestopięcioletniej luki, czytelnik nie czuje niedosytu. Narracja prowadzona jest płynnie i konsekwentnie, a o losach przyjaciółek czyta się z zainteresowaniem. Widać wprawne pióro polonistki, jaką przez dziesiątki lat była autorka. Hanna Bilińska-Stecyszyn ma talent do snucia opowieści!

Autorka nie oszczędza swoich bohaterów. Rzuca im kłody pod nogi, ale też stawia przed trudnymi wyborami. Pokazuje, że w życiu wszystko może się zdarzyć i że przypadki chodzą parami. Zręcznie przeplata życiorysy, stawiając przyjaźń na pierwszym miejscu, miesza w kotle uczuć, wprawia czytelnika w zadumę.

Moja mama pochłonęła książkę w dwa wieczory i stwierdziła, że najbardziej przypadła jej do gustu postać Basi, ale to losy Ali są najciekawsze. I ja się z nią zgadzam. Brzemienna Ala zostaje sama. I gdy wydaje się, że nie ma już dla niej ratunku, los się do niej uśmiecha. Zostaje otoczona dobrem, którym potem sama się dzieli. Bardzo to pokrzepiająca i wzruszająca historia. Z kolei Basia ¬– ją los także mocno doświadcza – dostaje kolejne szanse. I z nich korzysta! Nawet wtedy, gdy wydaje się, że już nie podniesie się z kolan i nigdy nie pofarbuje włosów.

„Druga szansa, czasem trzecia” to miejscami powrót do przeszłości albo – w przypadku młodszych czytelników – teleportacja do przeszłości. Książka znakomicie oddaje realia PRLu. Dziś może dziwić konieczność zawarcia związku małżeńskiego, by dostać lepszy przydział na mieszkanie, ale w czasach, kiedy rozgrywa się akcja powieści, było to przecież na porządku dziennym.

U Bilińskiej-Steczyszyn nie ma złych ludzi. Autorka zdaje się szeptać, że w każdym z nas jest dobro, a zła passa kiedyś się skończy.

Haniu, gratuluję Ci tej książki. Kiedy ją czytałam, cały czas miałam Cię przed oczami. Twój uśmiech i Twoje podróże. Wiem, że planujesz kolejną. Mocno trzymam kciuki, byś jak najszybciej zasiadła do pisania, o ile już tego nie robisz. A Państwa serdecznie zachęcam do lektury każdej z książek autorki („Pelunia”, „Wbrew pozorom”, „Druga szansa, czasem trzecia”). Warto!

Fragment:

„Dopiero teraz zrozumiała, co kiedyś czuła jej matka po śmierci ojca. Co czuły miliony ludzi po utracie bliskich. Mimo to wydawało się jej, że nikt na świecie nie kochał tak bardzo jak ona i nikt przed nią nie cierpiał aż tak”. (s. 388).

♠️Autorka: Hanna Bilińska-Stecyszyn

♠️Tytuł: Druga szansa, czasem trzecia

♠️Oficyna Wydawnicza Silver, Warszawa 2022, oprawa miękka, 495 str.

♠️Okładka (piękna!): Krzysztof Rychter

♠️Redakcja: Iwona Krynicka

Kiedy ją zobaczyłam, poczułam jakbyśmy znały się od lat. Na stoisku przywitał mnie jej szeroki uśmiech. Na regałach, z tyłu za jej plecami, stały książki o przyciągających okładkach. Jasne, wesołe, przyjemne dla oka. Przedstawiłam się i wyraziłam uznanie dla prowadzonego przez Iwonę Krynicką, bo to o niej mowa, wydawnictwa Silver.

Hania Bilińska-Stecyszyn to właśnie w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to