To już ostatni tom sagi o rodzinie Dollangangerów, pisany tym razem z perspektywy babki Chrisa i Cathy.
I jestem zdziwiona tym, jaka była wcześniej ta kobieta.
Olivia na początku była pełną marzeń romantyczką, którą zniszczyło małżeństwo z bezdusznym Malcolmem. Pozwoliło to spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy. Jednak moim zdaniem to i tak za duży przeskok, jeśli chodzi o jej zachowanie w tym tomie a w pierwszym. Niby wszystko jest wyjaśnione i ma jakiś sens, ale zmiana nie powinna być aż na taką skalę. "Ogród cierni" trochę mi na mieszał w głowie. To po prostu taka "miłość", którą trudno zrozumieć.
W porównaniu do poprzednich książek, tutaj nie jest aż tak wyczuwalny nastrój grozy, jest znacznie spokojniej, jednak nie oznacza to, że nie dzieją się tu tragedie. Niby wiemy, do czego dąży fabuła, bo w końcu znamy zakończenie, ale i tak pojawiają się szokujące sceny, które jeszcze bardziej potwierdziły, jak bardzo ta rodzina jest wypaczona.
Ta seria z całą pewnością na zawsze zostanie w mojej pamięci. Tego typu historii się nie zapomina.
To już ostatni tom sagi o rodzinie Dollangangerów, pisany tym razem z perspektywy babki Chrisa i Cathy.
I jestem zdziwiona tym, jaka była wcześniej ta kobieta.
Olivia na początku była pełną marzeń romantyczką, którą zniszczyło małżeństwo z bezdusznym Malcolmem. Pozwoliło to spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy. Jednak moim zdaniem to i tak za duży przeskok, jeśli...
Przeczytany 5 tom i jest historia Oliwii, żony Malcolma, jak z romantyczki stała się bezwzględną Panią Foxworth Hall, babką która postanowiła zamknąć swoje wnuki aby świat się o nich nie dowiedział. Tom 5 trzyma tak samo wysoki poziom jak reszta i jestem w lekkim szoku ,że ja wcześniej tej historii nie znałam.
Przeczytany 5 tom i jest historia Oliwii, żony Malcolma, jak z romantyczki stała się bezwzględną Panią Foxworth Hall, babką która postanowiła zamknąć swoje wnuki aby świat się o nich nie dowiedział. Tom 5 trzyma tak samo wysoki poziom jak reszta i jestem w lekkim szoku ,że ja wcześniej tej historii nie znałam.
Ostatnia część sagi o rodzinie Dollangangerów, napisana z perspektywy babci, która była dl;a swoich wnuków despotyczna i surowa. Jednak dlaczego taka była? Ta książka rzuca nowe światło na historie opisane we wcześniejszych tomach.
Ostatnia część sagi o rodzinie Dollangangerów, napisana z perspektywy babci, która była dl;a swoich wnuków despotyczna i surowa. Jednak dlaczego taka była? Ta książka rzuca nowe światło na historie opisane we wcześniejszych tomach.
Książkę otwiera wspomnienie jarmarcznego domku z lalkami schowanego w szklanej skrzyneczce, który główna bohaterka dostała w dzieciństwie od swojego ojca. Motyw lalek przewija się w powieści, głównie w opisach kobiecych postaci, porównując do nich ich urodę, brak sprawczości, zależność od lalkarza (tutaj akurat lalkarki)...
Poznajemy Oliwię, gdy jako młoda dziewczyna wychodzi za Malcolma, któremu w bardzo krótkim czasie udaje się ją całkowicie zafascynować. Liczy na małżeństwo z sennych marzeń, a tymczasem chłop okazuje się wyrachowaną, bawidamkowatą gnidą z jakimiś nieprzepracowanymi traumami. I tak się zaczynają ekstremalne psychologiczne rozgrywki, wciągające coraz to nowe postacie (a niestety nawet dzieci, o czym często czytałam z bólem serca...). Jest to wszystko pokręcone na maksa, ale wciąga niesamowicie i jak tylko skończyłam czytać, to wiedziałam, że niedługo zabiorę się za lekturę pierwszego tomu!
Pod wieloma względami z początku przywodził mi na myśl 𝘙𝘦𝘣𝘦𝘬ę. Nagłe małżeństwo, wielka posiadłość, niechęć służby, bohaterka żyjąca w cieniu zmarłej kobiety... dużo podobieństw, które potem się trochę rozmyły, gdy czas akcji przyspieszył, skacząc o kolejne lata i czyniąc z tej powieści telenowelę swoimi rozwiązaniami fabularnymi.
Jest kilka topornych elementów – na przykład większość dialogów niczym z tureckich problemów™ czy randomowy powód śmierci jednego z bohaterów... ale kurczę, mówię Wam, to się połyka jak najlepszy budyń – wyczekiwałam momentów spokojnej lektury, żeby na nowo wsiąknąć do tego świata.
Więc jeżeli macie ochotę na wciągający antyromans historyczny (czas akcji przez długi czas był dla mnie niejasny, ale wydaje mi się, że to lata sześćdziesiąte), polecam serdecznie.
Książkę otwiera wspomnienie jarmarcznego domku z lalkami schowanego w szklanej skrzyneczce, który główna bohaterka dostała w dzieciństwie od swojego ojca. Motyw lalek przewija się w powieści, głównie w opisach kobiecych postaci, porównując do nich ich urodę, brak sprawczości, zależność od lalkarza (tutaj akurat lalkarki)...
Powieść złożona z pięciu tomów. Typowa gotycka powieść, smutna, mroczna wyciskająca łzy z oczu. No może ostatni tom nie wyciska. Typowe rondo, bo ostatnia część kończy się tak jak zaczyna się pierwszy. Mimo swej mroczności opisuje piękne uczucia, które można stracić, przez pozwolenie na wtrącanie się osób trzecich. Mimo "klątwy" można żyć pięknie. Nie jest to powieść wakacyjna, chyba, że ktoś lubi trilery. Warto przeczytać, jak można zamieszać w życiu bliźnich. :P
Powieść złożona z pięciu tomów. Typowa gotycka powieść, smutna, mroczna wyciskająca łzy z oczu. No może ostatni tom nie wyciska. Typowe rondo, bo ostatnia część kończy się tak jak zaczyna się pierwszy. Mimo swej mroczności opisuje piękne uczucia, które można stracić, przez pozwolenie na wtrącanie się osób trzecich. Mimo "klątwy" można żyć pięknie. Nie jest to powieść...
Piekło ludzkiej zazdrości, niespełnionych uczuć i tłumionych rządz. Nic nie jest takie jak wygląda z wierzchu, ani takie jak by sobie życzyli bohaterowie. Kłamstwa, przemilczane fakty, oraz wyrachowanie, prowadzą do ludzkich tragedii. Ostatni tom sagi ujawniający w jaki sposób czwórka dzieci znalazła się na poddaszu starego domu.
Nie jest to literatura najwyższych lotów, jednak czyta się szybko i przyjemnie. Polecam na wolny wieczór, lub dwa.
Piekło ludzkiej zazdrości, niespełnionych uczuć i tłumionych rządz. Nic nie jest takie jak wygląda z wierzchu, ani takie jak by sobie życzyli bohaterowie. Kłamstwa, przemilczane fakty, oraz wyrachowanie, prowadzą do ludzkich tragedii. Ostatni tom sagi ujawniający w jaki sposób czwórka dzieci znalazła się na poddaszu starego domu.
Nie jest to literatura najwyższych lotów,...
Ta książka jest prequelem “Kwiatów na poddaszu”,
powieści która wzruszała, wzbudzała emocje i targała duszą, tak samo jak i kolejne części tych skomplikowanych losów dzieci Dollangangerów, potomków rodu Foxworthów.
W “Ogrodzie cieni” mamy historię ich babki i całego splotu wydarzeń,
który sprawił, że stała się osobą okrutną, przesądną, fanatycznie religijną i wyrachowaną.
A przecież nie zawsze taka była.
Kiedyś była młoda i miała marzenia.
Olivia nie była kobietą, do której wzdychali mężczyźni. Zbyt wysoka, niezbyt urodziwa. Jej atutem był tylko majątek ojca oraz jej roztropność.
Gdy w jej rodzinnym domu pojawił się przystojny Malcolm Foxworth nawet nie marzyła o zamążpójściu. A jednak…
Krótka znajomość, narzeczeństwo bez zalotów, szybki ślub, pospieszny wyjazd. To nie wróżyło romantycznych małżeńskich uniesień. Dla mężczyzny, to był tylko interes. A jednak Olivia miała nadzieję na miłość, bliskość, bratnie dusze, bliźniacze płomienie i takie tam uczuciowe esy floresy.
Niestety już wkrótce po przybyciu do pełnej przepychu posiadłości Foxworthów przekonała się, że miłość i oddanie męża, to jest ostatnie na co może liczyć.
Miała grać rolę przykładnej żony, dobrej gospodyni oraz kobiety, która obdarzy małżonka licznym potomstwem, ale z pewnością nie namiętnej kochanki, przy której spoczywałby on po całym dniu pomnażaniu swojego majątku.
Dla spragnionej miłości Olivi sytuacja staje się jeszcze mniej komfortowa, gdy po latach podróżowania po świecie do domu wraca teść ze swoją drugą, młodą i piękną żoną.
Miłosne trele seniora i jego połowicy są przeciwieństwem zimnych relacji Olivii i Malcolma. Kiedy kobieta widzi, że jej mąż jest zafascynowany młodą macochą, ma wrażenie, że jej świat wali się w gruzy. Nie wie jednak, że najgorsze jest przed nią, a życie będzie ją mocno doświadczało.
Historia o obsesji, zazdrości, kazirodztwie, zdradach, przemocy, manipulacjach, sadyzmie, braku miłości i o umierających marzeniach.
Autorka kupiła mnie “Kwiatami na poddaszu” i mimo iż niektórzy twierdzą, że jej książki ocierają się o tani melodramat, to ja się z tym nie zgodzę. Od tamtej pozycji wciąż sięgałam po kolejne.
Ta książka jest prequelem “Kwiatów na poddaszu”,
powieści która wzruszała, wzbudzała emocje i targała duszą, tak samo jak i kolejne części tych skomplikowanych losów dzieci Dollangangerów, potomków rodu Foxworthów.
W “Ogrodzie cieni” mamy historię ich babki i całego splotu wydarzeń,
który sprawił, że stała się osobą okrutną, przesądną, fanatycznie religijną i...
W ostatni tom książki poświęcony jest zimnej i wrednej Olivii .
Autorka opowiada nam co się wydarzyło,że matka rodzeństwa uciekła z rodzinnego domu.
Co tu dużo mówić ,historia lubi się powtarzać.
Książka warta przeczytania.
W ostatni tom książki poświęcony jest zimnej i wrednej Olivii .
Autorka opowiada nam co się wydarzyło,że matka rodzeństwa uciekła z rodzinnego domu.
Co tu dużo mówić ,historia lubi się powtarzać.
Książka warta przeczytania.
W końcu mam wyjaśnienie tego co zaszło w 1 części.... Książka znakomicie pokazuje jak fanatyzm religijny potrafi zatruć życie wielu ludziom. Jak przeszłość wpływa na nasze życie.
W końcu mam wyjaśnienie tego co zaszło w 1 części.... Książka znakomicie pokazuje jak fanatyzm religijny potrafi zatruć życie wielu ludziom. Jak przeszłość wpływa na nasze życie.
Warto poznać historię życia Olivii. Gdy poznajemy ją w Kwiatach na poddaszu jest zimna, wyrachowana i okrutna. W tym tomie dowiadujemy się, ze nie zawsze taka była...
Warto poznać historię życia Olivii. Gdy poznajemy ją w Kwiatach na poddaszu jest zimna, wyrachowana i okrutna. W tym tomie dowiadujemy się, ze nie zawsze taka była...
Chyba moja ulubiona część, ale to dlatego, że zawsze intrygowała mnie postać Olivii.
Jestem jak Tyrion Lannister, mam słabość do "criples and broken things". Zwłaszcza do broken things.
Chyba moja ulubiona część, ale to dlatego, że zawsze intrygowała mnie postać Olivii.
Jestem jak Tyrion Lannister, mam słabość do "criples and broken things". Zwłaszcza do broken things.
Główni bohaterowie powieści to:
Olivia - zakompleksiona, sfrustrowana, a przy tym okrutna matka i żona oraz jej mąż Malcolm - brutalny i bezwzględny człowiek interesu. Dla równowagi autorka umieściła w swej książce pozytywne postacie, ich
dzieci oraz bliższych i dalszych krewnych.
Akcja powieści umiejscowiona jest w przedwojennej Ameryce, w pięknej rezydencji, w której domownicy otoczeni są przepychem i bogactwem, a na fabułę składają się zazdrość, cierpienie, krzywda dzieci, nieuzasadnione okrucieństwo, sadyzm, związki kazirodcze oraz brak miłości i obojętność.
Niestety, nie mogę napisać, że książka ma jakieś mocne strony, bo wg. mnie ich nie ma. Sylwetki postaci literackich wydają się tak mało realne i papierowe, że nie sposób się z nimi w żaden sposób identyfikować.
Powieściopisarka stworzyła infantylny melodramat nasycony tanimi chwytami literackimi chyba tylko po to, aby jakoś zainteresować czytelników swoją literaturą.
📚 Ocena 1-10: 3
Główni bohaterowie powieści to:
Olivia - zakompleksiona, sfrustrowana, a przy tym okrutna matka i żona oraz jej mąż Malcolm - brutalny i bezwzględny człowiek interesu. Dla równowagi autorka umieściła w swej książce pozytywne postacie, ich
dzieci oraz bliższych i dalszych krewnych.
Akcja powieści umiejscowiona jest w przedwojennej Ameryce, w pięknej rezydencji, w której...
Ostatnia z części Sagi Rodziny Dollanganger, a jednocześnie książka ukazująca historię rodziny Foxworth, na długo przed pojawieniem się Catherine i jej dzieci,czyli m.in. losy młodego Malcolma oraz jego małżonki Oliwii Winfield. To jakby prequel do "Kwiatów na poddaszu". Książka dość ciekawa, odsłania tajemnice od których wszystko się zaczęło i dzięki temu czytelnik jest w stanie więcej zrozumieć. Myślę, że jak ktoś sięgnął po cztery poprzednie części Sagi, to ta pozycja jest wręcz obowiązkowa.
Ostatnia z części Sagi Rodziny Dollanganger, a jednocześnie książka ukazująca historię rodziny Foxworth, na długo przed pojawieniem się Catherine i jej dzieci,czyli m.in. losy młodego Malcolma oraz jego małżonki Oliwii Winfield. To jakby prequel do "Kwiatów na poddaszu". Książka dość ciekawa, odsłania tajemnice od których wszystko się zaczęło i dzięki temu czytelnik jest w...
Ciekawy prequel do dalszych czesci. Warto zajrzec, by poznac historie rodziny Foxworthow od zaplecza. Historia rzuca swiatlo na motywy dzialan babki oraz jej bezwzgledna przemiane, ktora mozna zaobserwowac w kolejnej, flagowej czesci sagi Andrews.
Nawiasem mówiąc, na tym etapie nie da się nie zauważyć dziwnego fetyszu autorki. Wspólny mianownik wciąż pozostaje ten sam, pomimo umiejscowienia akcji w innej linii czasowej i opowiadającej o innych osobach.
Ciekawy prequel do dalszych czesci. Warto zajrzec, by poznac historie rodziny Foxworthow od zaplecza. Historia rzuca swiatlo na motywy dzialan babki oraz jej bezwzgledna przemiane, ktora mozna zaobserwowac w kolejnej, flagowej czesci sagi Andrews.
Nawiasem mówiąc, na tym etapie nie da się nie zauważyć dziwnego fetyszu autorki. Wspólny mianownik wciąż pozostaje ten sam,...
Miałam nadzieję na angażujący dramat rodzinny, a dostałam niezbyt udaną telenowelę z wydumanymi, papierowymi bohaterami. Dużo poniżej poziomu "Kwiatów na poddaszu".
Miałam nadzieję na angażujący dramat rodzinny, a dostałam niezbyt udaną telenowelę z wydumanymi, papierowymi bohaterami. Dużo poniżej poziomu "Kwiatów na poddaszu".
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno kontrowersyjna. Abstrahując od rzeczywistej możliwości zajścia opisanych tam wydarzeń, historia na pewno łamie tabu. Czwórka dzieci zamknięta na strychu niczym wstydliwy sekret. Okrutna babka i niedojrzała matka, która wręcz wyrzeka się własnych dzieci na rzecz własnych wygód. Cierpienie tych dzieci, podtruwanie ich arszenikiem i tworzenie specjalnie dla nich iluzji na lepsze życie po prostu nie mieści mi się w głowie.
W kolejnych tomach jest tylko gorzej: zakazane relacje, patologiczne miłości i chore więzi między rodzeństwem momentami wywołują obrzydzenie. Niektóre wątki wydają mi się sztuczne i naiwne. Niesmak wywołuje też postawa Christophera, najstarszego z rodzeństwa, który przedstawiony jest w powieści jako dziecko wybitnie inteligentne, a mimo to nie podejmuje żadnych prób wyswobodzenia rodzeństwa z ich tragicznej sytuacji. Wydaje się, że ta sytuacja jest mu wręcz na rękę.
Mam mieszane uczucie po przeczytaniu tego cyklu. Nie wiem czy sięgnę po inne książki tej autorki, szczególnie że z tego co słyszałam, można się spodziewać historii podobnego ciężaru.
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno...
Olivia zawsze marzyła o małżeństwie pełnym miłości u boku wspaniałego męża. Jednak los pokierował jej ścieżkami inaczej. Jej życie nie było usłane różami praktycznie od dnia narodzin aż po kres życia.
Książka opowiada historia sprzed wydarzeń opisanych w pierwszym tomie serii - "Kwiatach na poddaszu". Poznajemy zatem babkę rodzeństwa Dollangangerów. Tak jak w pierwszym tomie nie pałałam do niej sympatią, tak w "Ogrodzie cieni" zrozumiałam przez co musiała przechodzić i co ją ukształtowało. Podczas czytania czułam pewne współczucie i żal. Dziewczyna, które latami żyła marzeniami bardzo szybko zrozumiała, że życie to nie bajka, a jej książę z bajki tak na prawdę nie jest taki wspaniały.
Bohaterów tej części znamy, mniej lub bardziej, z poprzednich tomów serii. Ja jednak najbardziej polubiłam główną bohaterkę, Olivię. Podczas lektury nie zapominałam o tym wszystkim czego dowiedziałam się w poprzednich tomach i w "Ogrodzie cieni" starałam znaleźć ich wytłumaczenie.
Po bardzo słabym czwartym tomie, ta część byłą czymś nowym, czymś co czytałam z przyjemnością. Po przeczytaniu całej serii myślę, że mi wystarczyłyby tomy: pierwszy, drugi i piąty. Jednak nie żałuję czasu jaki poświęciłam na ten cykl.
Olivia zawsze marzyła o małżeństwie pełnym miłości u boku wspaniałego męża. Jednak los pokierował jej ścieżkami inaczej. Jej życie nie było usłane różami praktycznie od dnia narodzin aż po kres życia.
Książka opowiada historia sprzed wydarzeń opisanych w pierwszym tomie serii - "Kwiatach na poddaszu". Poznajemy zatem babkę rodzeństwa Dollangangerów. Tak jak w pierwszym...
Kto przeczytał z zainteresowaniem "Kwiaty na poddaszu" tego ucieszy kontynuacja.
"Ogród cieni" to historia bezwzględnej, zgorzkniałej babki "drezdeńskich laleczek"
Książka dosyć przewidywalna, ale ciekawa i klimatyczna.
W powieści w dalszym ciągu panoszy się zło,
a nienawiść przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem.
Brak miłości, obojętność, gwałt i zbrodnia to rzeczywistość majętnego rodu Foxworthów.
Wprawdzie w moim odczuciu nie przebije popularnością pierwszego tomu, ale warto poznać odpowiedzi na wiele nurtujących pytań!
Polecam
Kto przeczytał z zainteresowaniem "Kwiaty na poddaszu" tego ucieszy kontynuacja.
"Ogród cieni" to historia bezwzględnej, zgorzkniałej babki "drezdeńskich laleczek"
Książka dosyć przewidywalna, ale ciekawa i klimatyczna.
W powieści w dalszym ciągu panoszy się zło,
a nienawiść przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem.
Brak miłości, obojętność, gwałt i zbrodnia to...
Każdy dom skrywa tajemnice. Bywa tak, że domownicy zrobią wszystko, by sekrety nie ujrzały światła dziennego. Tylko co jeśli zło posiadłości kiełkuje w rodzinie, która ją zamieszkuje?
Historia przenosi się w czasie na długo przed wydarzeniami z pierwszego tomu. Świat jeszcze nie wie, że gościć będzie zło i okrucieństwo w najwyższej formie. Czy i tym razem doświadczymy tragedii rozgrywającej się na naszych oczach? A może to dopiero preludium do tego co nastąpi? O tym przekonacie się sięgać po ostatni tom wyjątkowej, zapierającej dech w piersi serii, która jest w moim odczuciu jedną z najpiękniejszych sag rodzinnych jakie czytałam.
Pamiętacie rodzinę Foxworth'ów, ich historię i wiążące się z ty okrucieństwo? Przypominacie sobie dzieci zamknięte na poddaszu i skazane na zapomnienie? To wszystko było wynikiem wielu czynników, które skupione w złym miejscu i w złym czasie przejęły władzę nad jedną osobą, prowodyrem tej mrożącej krew w żyłach historii. Olivia Winfield po stracie matki została tylko z ojcem, który nie okazywał jej zbyt wiele uczuć. Zamknięta w świecie książek i marzeń nieustannie wypatrywała mężczyzny, który porwie ją w ramiona i obdaruje całą miłością jaką w sobie posiada. Jednak kandydaci podsyłani przez ojca uciekali od Olivii wystraszeni jej nienaturalnym wzrostem i brakiem filigranowej figury. Wszystko zmieniło się kiedy u progu mieszkania stanął przystojny Malcolm Foxworth i oczarował zarówno ojca jak i córkę. Nikt nie spodziewał się, że ten wspaniały młodzieniec poprosi o rękę właśnie Olivię. Oczarowana wyjątkowym szczęściem zgadza się na zamążpójście. Nie mogła przecież podejrzewać, że Malcolm okaże się aroganckim despotą, który doszczętnie zniszczy plany dziewczyny. Cała sytuacja ulegnie większemu pogorszeniu, gdy do posiadłości powróci ojciec Malcolma wraz z młodziutką małżonką...
"Ogród cieni" doskonale ukazuje przemianę Olivii. Przy pierwszych stronach ciężko było mi uwierzyć, że historia dotyczy tej samej potwornej babki, która tak bezlitośnie obchodziła się z własnymi wnukami. Okazało się, że i ona miała swoje marzenia i nadzieje, a kiedy stało się pewne, że nigdy się nie spełnią Olivia z romantyczki zaczęła zmieniać się w potwora. Doskonale ukazana jest tutaj nieuchronna ewolucja zasianego zła. Nie ma nic piękniejszego od warsztatu jakim operowała autorka. Do swoich książek przelała całą siebie i stworzyła coś, co trudno nazwać zwykłą książką. Kwiecisty, górnolotny język powieści to największy atut stojący na równi z fabułą. Czytając miałam ważenie, że Andrews znalazła sposób na sięgnięcie do nieosiągalnej półki z talentem literackim i wykorzystała to w stu procentach.
Podjęta fabuła niezawodnie trzyma się zamierzonego celu i co istotne nie zbacza z obranego kursu. Nie ma tutaj zbędnych opisów, które przedłużają fabułę. Owszem opisy są, ale dotyczą wyłącznie posiadłości Foxworth Hall, która nie oszukujmy się, jest tutaj kluczowym bohaterem. Te opisy maja na celu ukazanie potworności miejsca kształtującego postawy bohaterów. I wyszło to znakomicie, bo postacie są niezwykle barwne i pełnowymiarowe.
"Ogród cieni" to godne zwieńczenie serii i pokazanie źródła wszystkich potworności. Trudno mi określić, czy posiadłość Foxworth'ów była głównym czynnikiem całego zła, czy tylko jednym z morza możliwości, ale jedno jest pewne - cienie kryjące się w każdym zakamarku nie pozostały biernymi obserwatorami.
Cała seria poruszyła mnie do głębi i oczarowała pod każdym względem. Kiedy pojawiła się na rynku odnowiona i wydana w cudownej szacie graficznej zaintrygowała niecodziennym tematem spore grono czytelników. Do dziś seria zbiera przeróżne opinie i spotyka się z dużą niechęcią ze względu na kontrowersyjny temat. Wiem, że o gustach się nie dyskutuje i nie mogę wpływać na opinię Was wszystkich, ale proszę jedynie o podejście do tej serii bez uprzedzeń, zbędnych emocji i negatywnego nastawienia. Gwarantuję Wam, że czar i magia ukryta pomiędzy stronami tego niezastąpionego dzieła oczaruje Was równie mocno jak mnie. Musicie jej tylko na to pozwolić.
Każdy dom skrywa tajemnice. Bywa tak, że domownicy zrobią wszystko, by sekrety nie ujrzały światła dziennego. Tylko co jeśli zło posiadłości kiełkuje w rodzinie, która ją zamieszkuje?
Historia przenosi się w czasie na długo przed wydarzeniami z pierwszego tomu. Świat jeszcze nie wie, że gościć będzie zło i okrucieństwo w najwyższej formie. Czy i tym razem doświadczymy...
Znacie historię Cathy i Chrisa z książki "Kwiaty na poddaszu"? Myślę, że tak. Książki Virginii C. Andrews wciąż są bardzo popularne a saga o rodzinie Dollangangerów doczekała się kolejnego wznowienia. Ogromnie się cieszę, że mam już na półce piąty tom serii.
W książce "Ogród cieni" nie znjadziemy już wzmianki o Cathy i Chrisie. W tej części przenosimy się do początku całej historii. "Ogród cieni" jest to bowiem opowieść o matce Corrine, babce dzieci uwięzionych na poddaszu, Olivii oraz jej mężu, Malcolmie. Czytając, możemy w końcu zrozumieć zachowanie Olivii. To oczywiście w żaden sposób jej nie usprawiedliwia, ale przynajmniej możemy zrozumieć jej motywy i przyczyny zachowania.
Oprócz "Kwiatów na poddaszu" ta część jest chyba najlepsza z całej serii. Mimo to uważam, że cały zbiór jest wart przwczytania. Ja ze swojej strony gorąco Was zachęcam do przeczytania i poznania losów rodziny Dollanganger.
Dziękuję @proszynski_wydawnictwo za możliwość przeczytania książki ❤
Znacie historię Cathy i Chrisa z książki "Kwiaty na poddaszu"? Myślę, że tak. Książki Virginii C. Andrews wciąż są bardzo popularne a saga o rodzinie Dollangangerów doczekała się kolejnego wznowienia. Ogromnie się cieszę, że mam już na półce piąty tom serii.
W książce "Ogród cieni" nie znjadziemy już wzmianki o Cathy i Chrisie. W tej części przenosimy się do początku...
Jest to ostatnia część sagi o rodzinie Dollangerów, którą miałam przyjemność przeczytać w tym miesiącu. Z tego wynika, że jeśli dotrwałam do ostatniej części, to saga mi się bardzo, ale to bardzo podobała!
,, Ogród cieni” mogłabym określić jako dodatek do całej sagi. Przedstawione są w nim losy rodziców, wcześniejszych bohaterów. Opisana jest ich młodość i sytuacje, które wyjaśniają niektóre kwestie z poprzednich części.
Bardzo ciekawym aspektem było to, iż zmieniłam trochę po tej części postrzeganie niektórych postaci! Pokazanie ich wcześniejszego życia i myśli, pozwoliło, na wytłumaczenie niektórych zachowań i intryg. Jako zakończenie całej sagi, naprawdę mogę stwierdzić, że ta część wreszcie uzupełniła całą historię i pozwoliła ją skończyć.
Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z książkami tej autorki, to serdecznie polecam to zmienić. Trudno jest określić, jaki to do końca gatunek książkowy, ponieważ jest to bardzo nietypowa obyczajówka, w której jest wiele wątków. Sama na początku nie byłam przekonana co do czytania, bo nigdy nie miałam styczności z sagami rodzinnymi, ale gdy wkręciłam się w fabułę, to czytałam ok. jedną część na dzień.
Jest to ostatnia część sagi o rodzinie Dollangerów, którą miałam przyjemność przeczytać w tym miesiącu. Z tego wynika, że jeśli dotrwałam do ostatniej części, to saga mi się bardzo, ale to bardzo podobała!
,, Ogród cieni” mogłabym określić jako dodatek do całej sagi. Przedstawione są w nim losy rodziców, wcześniejszych bohaterów. Opisana jest ich młodość i sytuacje, które...
Polecam przeczytać ją jako ostatnią mimo iż powinna rozpoczynać całą serie "Kwiaty na poddaszu". Wyjaśnia i rozwiewa wszelkie wątpliwości lub niejasności co do historii rodziny oraz odpowiada na zasadnicze pytanie- Jak to się mogło wydarzyć? Otóż po przeczytaniu tej książki, zrozumiecie sens czynów babki.
Polecam przeczytać ją jako ostatnią mimo iż powinna rozpoczynać całą serie "Kwiaty na poddaszu". Wyjaśnia i rozwiewa wszelkie wątpliwości lub niejasności co do historii rodziny oraz odpowiada na zasadnicze pytanie- Jak to się mogło wydarzyć? Otóż po przeczytaniu tej książki, zrozumiecie sens czynów babki.
Ostatni tom serii, choć tak naprawdę mogłaby stanowić dodatek do serii. Tym razem cofamy się w czasie i poznajemy historię z perspektywy babci rodzeństwa, która była okrutna i bezwzględna dla czwórki bohaterów. Autorka w tym tomie powraca do przeszłości, by rzucić światło na postać kobiety, która stała się tak okrutna. Czasem, by wyjaśnić pewne sprawy warto zrobić krok w tył.
Powieść wiele wyjaśnia, ukazuje jak była traktowana Olivia oraz dlaczego stała się tak podłym i okrutnym człowiekiem. Choć nic nie usprawiedliwia jej czynów wobec wnuków, to można zacząć współczuć tej bohaterce.
Nie była to książka aż tak zła, czego się obawiałam. Jednak mimo wszystko pozostaje przy zdaniu, że "Kwiaty na poddaszu" mogłyby nie mieć kontynuacji i tak byłoby najlepiej.
Ostatni tom serii, choć tak naprawdę mogłaby stanowić dodatek do serii. Tym razem cofamy się w czasie i poznajemy historię z perspektywy babci rodzeństwa, która była okrutna i bezwzględna dla czwórki bohaterów. Autorka w tym tomie powraca do przeszłości, by rzucić światło na postać kobiety, która stała się tak okrutna. Czasem, by wyjaśnić pewne sprawy warto zrobić krok w...
Ogród Cieni jest ostatnim tomem sagi 'Rodzina Dollangangerów', choć tak naprawdę można by ją nazwać prologiem. W tej części cofamy się na sam początek rodzinnych koszmarów. Jak się okazuje, czasem powrót do przeszłości jest jedynym wyjaśnieniem.
Autorka pozostaje przy narracji pierwszoosobowej, jednak zmiana głównej bohaterki sprawia, że tym razem całą historię poznajemy od strony Olivii Winfield - okrutnej babki rodzeństwa ukrytego na poddaszu.
Nie każda kobieta ma równy start w życiu. Olivia nigdy nie była żadną pięknością, a jej wzrost odstraszał wielu mężczyzn. Gdy traciła już nadzieję, że kiedykolwiek zazna miłości, w jej domu pojawił się Malcolm Foxworth. Przystojny i dobrze wykształcony młodzieniec już kilka dni później poprosił ją o rękę. Czy nie powinno to się wydawać dziwne? Mimo szybkich zaręczyn i ślubu, Olivia zdawała się niczego złego nie dostrzegać. Naiwnie wierzyła, że nastał jej czas szczęścia, miłości i czułości. Jednak już w dniu przyjazdu do Foxworth Hall, zrozumiała jak duży błąd popełniła. Malcolm był aroganckim, nieczułym i władczym człowiekiem. Oczekiwał od Olivii tylko urodzenia zdrowego potomstwa i sprawnego zarządzania domem oraz finansami.
Ostatni tom rodzinnej sagi, a zarazem jej początek. Mimo, iż cala seria może tchu nie zapiera z wrażenia, jest bardzo dobra i warto się z nią zapoznać.
Polecam!
Liczba stron: 333
Ocena: 6/10
Ogród Cieni jest ostatnim tomem sagi 'Rodzina Dollangangerów', choć tak naprawdę można by ją nazwać prologiem. W tej części cofamy się na sam początek rodzinnych koszmarów. Jak się okazuje, czasem powrót do przeszłości jest jedynym wyjaśnieniem.
Autorka pozostaje przy narracji pierwszoosobowej, jednak zmiana głównej bohaterki sprawia, że tym...
Zdecydowanie moja ulubiona część. Najsmutniejsza w moim odczuciu i najbardziej warta przeczytania po skończeniu serii, trochę wyjaśnia zaistniałe w pierwszej części zachowania, które teraz wydają się logiczne. Polecam wszystkim fanom tej serii :)
Zdecydowanie moja ulubiona część. Najsmutniejsza w moim odczuciu i najbardziej warta przeczytania po skończeniu serii, trochę wyjaśnia zaistniałe w pierwszej części zachowania, które teraz wydają się logiczne. Polecam wszystkim fanom tej serii :)
bardzo długo szukałam tej książki aż w końcu udało się.
każdemu kto zaczął przygodę w Foxworth Hall koniecznie musi ją kontynuować, czy w książce są wyjaśnienia czy możemy zrozumieć postępek myślę że tragedia jaka dosięgła tej rodziny nie ma wyjaśnienia prócz tego jak nad ambicja może zniszczyć człowieczeństwo i człowieka oraz jego potomków, wciąż odczuwam brak i żal mi się rozstawać z tą sagą ale dziękuję za wspaniałą przygode bardzo gorąco polecam
bardzo długo szukałam tej książki aż w końcu udało się.
każdemu kto zaczął przygodę w Foxworth Hall koniecznie musi ją kontynuować, czy w książce są wyjaśnienia czy możemy zrozumieć postępek myślę że tragedia jaka dosięgła tej rodziny nie ma wyjaśnienia prócz tego jak nad ambicja może zniszczyć człowieczeństwo i człowieka oraz jego potomków, wciąż odczuwam brak i żal mi się...
To już ostatni tom sagi o rodzinie Dollangangerów, pisany tym razem z perspektywy babki Chrisa i Cathy.
I jestem zdziwiona tym, jaka była wcześniej ta kobieta.
Olivia na początku była pełną marzeń romantyczką, którą zniszczyło małżeństwo z bezdusznym Malcolmem. Pozwoliło to spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy. Jednak moim zdaniem to i tak za duży przeskok, jeśli chodzi o jej zachowanie w tym tomie a w pierwszym. Niby wszystko jest wyjaśnione i ma jakiś sens, ale zmiana nie powinna być aż na taką skalę. "Ogród cierni" trochę mi na mieszał w głowie. To po prostu taka "miłość", którą trudno zrozumieć.
W porównaniu do poprzednich książek, tutaj nie jest aż tak wyczuwalny nastrój grozy, jest znacznie spokojniej, jednak nie oznacza to, że nie dzieją się tu tragedie. Niby wiemy, do czego dąży fabuła, bo w końcu znamy zakończenie, ale i tak pojawiają się szokujące sceny, które jeszcze bardziej potwierdziły, jak bardzo ta rodzina jest wypaczona.
Ta seria z całą pewnością na zawsze zostanie w mojej pamięci. Tego typu historii się nie zapomina.
To już ostatni tom sagi o rodzinie Dollangangerów, pisany tym razem z perspektywy babki Chrisa i Cathy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI jestem zdziwiona tym, jaka była wcześniej ta kobieta.
Olivia na początku była pełną marzeń romantyczką, którą zniszczyło małżeństwo z bezdusznym Malcolmem. Pozwoliło to spojrzeć na nią z zupełnie innej perspektywy. Jednak moim zdaniem to i tak za duży przeskok, jeśli...
Przeczytany 5 tom i jest historia Oliwii, żony Malcolma, jak z romantyczki stała się bezwzględną Panią Foxworth Hall, babką która postanowiła zamknąć swoje wnuki aby świat się o nich nie dowiedział. Tom 5 trzyma tak samo wysoki poziom jak reszta i jestem w lekkim szoku ,że ja wcześniej tej historii nie znałam.
Przeczytany 5 tom i jest historia Oliwii, żony Malcolma, jak z romantyczki stała się bezwzględną Panią Foxworth Hall, babką która postanowiła zamknąć swoje wnuki aby świat się o nich nie dowiedział. Tom 5 trzyma tak samo wysoki poziom jak reszta i jestem w lekkim szoku ,że ja wcześniej tej historii nie znałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia część sagi o rodzinie Dollangangerów, napisana z perspektywy babci, która była dl;a swoich wnuków despotyczna i surowa. Jednak dlaczego taka była? Ta książka rzuca nowe światło na historie opisane we wcześniejszych tomach.
Ostatnia część sagi o rodzinie Dollangangerów, napisana z perspektywy babci, która była dl;a swoich wnuków despotyczna i surowa. Jednak dlaczego taka była? Ta książka rzuca nowe światło na historie opisane we wcześniejszych tomach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę otwiera wspomnienie jarmarcznego domku z lalkami schowanego w szklanej skrzyneczce, który główna bohaterka dostała w dzieciństwie od swojego ojca. Motyw lalek przewija się w powieści, głównie w opisach kobiecych postaci, porównując do nich ich urodę, brak sprawczości, zależność od lalkarza (tutaj akurat lalkarki)...
Poznajemy Oliwię, gdy jako młoda dziewczyna wychodzi za Malcolma, któremu w bardzo krótkim czasie udaje się ją całkowicie zafascynować. Liczy na małżeństwo z sennych marzeń, a tymczasem chłop okazuje się wyrachowaną, bawidamkowatą gnidą z jakimiś nieprzepracowanymi traumami. I tak się zaczynają ekstremalne psychologiczne rozgrywki, wciągające coraz to nowe postacie (a niestety nawet dzieci, o czym często czytałam z bólem serca...). Jest to wszystko pokręcone na maksa, ale wciąga niesamowicie i jak tylko skończyłam czytać, to wiedziałam, że niedługo zabiorę się za lekturę pierwszego tomu!
Pod wieloma względami z początku przywodził mi na myśl 𝘙𝘦𝘣𝘦𝘬ę. Nagłe małżeństwo, wielka posiadłość, niechęć służby, bohaterka żyjąca w cieniu zmarłej kobiety... dużo podobieństw, które potem się trochę rozmyły, gdy czas akcji przyspieszył, skacząc o kolejne lata i czyniąc z tej powieści telenowelę swoimi rozwiązaniami fabularnymi.
Jest kilka topornych elementów – na przykład większość dialogów niczym z tureckich problemów™ czy randomowy powód śmierci jednego z bohaterów... ale kurczę, mówię Wam, to się połyka jak najlepszy budyń – wyczekiwałam momentów spokojnej lektury, żeby na nowo wsiąknąć do tego świata.
Więc jeżeli macie ochotę na wciągający antyromans historyczny (czas akcji przez długi czas był dla mnie niejasny, ale wydaje mi się, że to lata sześćdziesiąte), polecam serdecznie.
Książkę otwiera wspomnienie jarmarcznego domku z lalkami schowanego w szklanej skrzyneczce, który główna bohaterka dostała w dzieciństwie od swojego ojca. Motyw lalek przewija się w powieści, głównie w opisach kobiecych postaci, porównując do nich ich urodę, brak sprawczości, zależność od lalkarza (tutaj akurat lalkarki)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy Oliwię, gdy jako młoda dziewczyna...
Powieść złożona z pięciu tomów. Typowa gotycka powieść, smutna, mroczna wyciskająca łzy z oczu. No może ostatni tom nie wyciska. Typowe rondo, bo ostatnia część kończy się tak jak zaczyna się pierwszy. Mimo swej mroczności opisuje piękne uczucia, które można stracić, przez pozwolenie na wtrącanie się osób trzecich. Mimo "klątwy" można żyć pięknie. Nie jest to powieść wakacyjna, chyba, że ktoś lubi trilery. Warto przeczytać, jak można zamieszać w życiu bliźnich. :P
Powieść złożona z pięciu tomów. Typowa gotycka powieść, smutna, mroczna wyciskająca łzy z oczu. No może ostatni tom nie wyciska. Typowe rondo, bo ostatnia część kończy się tak jak zaczyna się pierwszy. Mimo swej mroczności opisuje piękne uczucia, które można stracić, przez pozwolenie na wtrącanie się osób trzecich. Mimo "klątwy" można żyć pięknie. Nie jest to powieść...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiekło ludzkiej zazdrości, niespełnionych uczuć i tłumionych rządz. Nic nie jest takie jak wygląda z wierzchu, ani takie jak by sobie życzyli bohaterowie. Kłamstwa, przemilczane fakty, oraz wyrachowanie, prowadzą do ludzkich tragedii. Ostatni tom sagi ujawniający w jaki sposób czwórka dzieci znalazła się na poddaszu starego domu.
Nie jest to literatura najwyższych lotów, jednak czyta się szybko i przyjemnie. Polecam na wolny wieczór, lub dwa.
Piekło ludzkiej zazdrości, niespełnionych uczuć i tłumionych rządz. Nic nie jest takie jak wygląda z wierzchu, ani takie jak by sobie życzyli bohaterowie. Kłamstwa, przemilczane fakty, oraz wyrachowanie, prowadzą do ludzkich tragedii. Ostatni tom sagi ujawniający w jaki sposób czwórka dzieci znalazła się na poddaszu starego domu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to literatura najwyższych lotów,...
Ta książka jest prequelem “Kwiatów na poddaszu”,
powieści która wzruszała, wzbudzała emocje i targała duszą, tak samo jak i kolejne części tych skomplikowanych losów dzieci Dollangangerów, potomków rodu Foxworthów.
W “Ogrodzie cieni” mamy historię ich babki i całego splotu wydarzeń,
który sprawił, że stała się osobą okrutną, przesądną, fanatycznie religijną i wyrachowaną.
A przecież nie zawsze taka była.
Kiedyś była młoda i miała marzenia.
Olivia nie była kobietą, do której wzdychali mężczyźni. Zbyt wysoka, niezbyt urodziwa. Jej atutem był tylko majątek ojca oraz jej roztropność.
Gdy w jej rodzinnym domu pojawił się przystojny Malcolm Foxworth nawet nie marzyła o zamążpójściu. A jednak…
Krótka znajomość, narzeczeństwo bez zalotów, szybki ślub, pospieszny wyjazd. To nie wróżyło romantycznych małżeńskich uniesień. Dla mężczyzny, to był tylko interes. A jednak Olivia miała nadzieję na miłość, bliskość, bratnie dusze, bliźniacze płomienie i takie tam uczuciowe esy floresy.
Niestety już wkrótce po przybyciu do pełnej przepychu posiadłości Foxworthów przekonała się, że miłość i oddanie męża, to jest ostatnie na co może liczyć.
Miała grać rolę przykładnej żony, dobrej gospodyni oraz kobiety, która obdarzy małżonka licznym potomstwem, ale z pewnością nie namiętnej kochanki, przy której spoczywałby on po całym dniu pomnażaniu swojego majątku.
Dla spragnionej miłości Olivi sytuacja staje się jeszcze mniej komfortowa, gdy po latach podróżowania po świecie do domu wraca teść ze swoją drugą, młodą i piękną żoną.
Miłosne trele seniora i jego połowicy są przeciwieństwem zimnych relacji Olivii i Malcolma. Kiedy kobieta widzi, że jej mąż jest zafascynowany młodą macochą, ma wrażenie, że jej świat wali się w gruzy. Nie wie jednak, że najgorsze jest przed nią, a życie będzie ją mocno doświadczało.
Historia o obsesji, zazdrości, kazirodztwie, zdradach, przemocy, manipulacjach, sadyzmie, braku miłości i o umierających marzeniach.
Autorka kupiła mnie “Kwiatami na poddaszu” i mimo iż niektórzy twierdzą, że jej książki ocierają się o tani melodramat, to ja się z tym nie zgodzę. Od tamtej pozycji wciąż sięgałam po kolejne.
Ta książka jest prequelem “Kwiatów na poddaszu”,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topowieści która wzruszała, wzbudzała emocje i targała duszą, tak samo jak i kolejne części tych skomplikowanych losów dzieci Dollangangerów, potomków rodu Foxworthów.
W “Ogrodzie cieni” mamy historię ich babki i całego splotu wydarzeń,
który sprawił, że stała się osobą okrutną, przesądną, fanatycznie religijną i...
Jak dla mnie to ta ostatnia część wyjaśnia kto tak naprawdę był zły w Foxworth Hall. Książka ciekawa jak poprzednie część. 🙂
Jak dla mnie to ta ostatnia część wyjaśnia kto tak naprawdę był zły w Foxworth Hall. Książka ciekawa jak poprzednie część. 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ostatni tom książki poświęcony jest zimnej i wrednej Olivii .
Autorka opowiada nam co się wydarzyło,że matka rodzeństwa uciekła z rodzinnego domu.
Co tu dużo mówić ,historia lubi się powtarzać.
Książka warta przeczytania.
W ostatni tom książki poświęcony jest zimnej i wrednej Olivii .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka opowiada nam co się wydarzyło,że matka rodzeństwa uciekła z rodzinnego domu.
Co tu dużo mówić ,historia lubi się powtarzać.
Książka warta przeczytania.
W końcu mam wyjaśnienie tego co zaszło w 1 części.... Książka znakomicie pokazuje jak fanatyzm religijny potrafi zatruć życie wielu ludziom. Jak przeszłość wpływa na nasze życie.
W końcu mam wyjaśnienie tego co zaszło w 1 części.... Książka znakomicie pokazuje jak fanatyzm religijny potrafi zatruć życie wielu ludziom. Jak przeszłość wpływa na nasze życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto poznać historię życia Olivii. Gdy poznajemy ją w Kwiatach na poddaszu jest zimna, wyrachowana i okrutna. W tym tomie dowiadujemy się, ze nie zawsze taka była...
Warto poznać historię życia Olivii. Gdy poznajemy ją w Kwiatach na poddaszu jest zimna, wyrachowana i okrutna. W tym tomie dowiadujemy się, ze nie zawsze taka była...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba moja ulubiona część, ale to dlatego, że zawsze intrygowała mnie postać Olivii.
Jestem jak Tyrion Lannister, mam słabość do "criples and broken things". Zwłaszcza do broken things.
Chyba moja ulubiona część, ale to dlatego, że zawsze intrygowała mnie postać Olivii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem jak Tyrion Lannister, mam słabość do "criples and broken things". Zwłaszcza do broken things.
Główni bohaterowie powieści to:
Olivia - zakompleksiona, sfrustrowana, a przy tym okrutna matka i żona oraz jej mąż Malcolm - brutalny i bezwzględny człowiek interesu. Dla równowagi autorka umieściła w swej książce pozytywne postacie, ich
dzieci oraz bliższych i dalszych krewnych.
Akcja powieści umiejscowiona jest w przedwojennej Ameryce, w pięknej rezydencji, w której domownicy otoczeni są przepychem i bogactwem, a na fabułę składają się zazdrość, cierpienie, krzywda dzieci, nieuzasadnione okrucieństwo, sadyzm, związki kazirodcze oraz brak miłości i obojętność.
Niestety, nie mogę napisać, że książka ma jakieś mocne strony, bo wg. mnie ich nie ma. Sylwetki postaci literackich wydają się tak mało realne i papierowe, że nie sposób się z nimi w żaden sposób identyfikować.
Powieściopisarka stworzyła infantylny melodramat nasycony tanimi chwytami literackimi chyba tylko po to, aby jakoś zainteresować czytelników swoją literaturą.
📚 Ocena 1-10: 3
Główni bohaterowie powieści to:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlivia - zakompleksiona, sfrustrowana, a przy tym okrutna matka i żona oraz jej mąż Malcolm - brutalny i bezwzględny człowiek interesu. Dla równowagi autorka umieściła w swej książce pozytywne postacie, ich
dzieci oraz bliższych i dalszych krewnych.
Akcja powieści umiejscowiona jest w przedwojennej Ameryce, w pięknej rezydencji, w której...
Chyba najlepsza część sagi, zaraz po pierwszej oczywiście
Chyba najlepsza część sagi, zaraz po pierwszej oczywiście
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia z części Sagi Rodziny Dollanganger, a jednocześnie książka ukazująca historię rodziny Foxworth, na długo przed pojawieniem się Catherine i jej dzieci,czyli m.in. losy młodego Malcolma oraz jego małżonki Oliwii Winfield. To jakby prequel do "Kwiatów na poddaszu". Książka dość ciekawa, odsłania tajemnice od których wszystko się zaczęło i dzięki temu czytelnik jest w stanie więcej zrozumieć. Myślę, że jak ktoś sięgnął po cztery poprzednie części Sagi, to ta pozycja jest wręcz obowiązkowa.
Ostatnia z części Sagi Rodziny Dollanganger, a jednocześnie książka ukazująca historię rodziny Foxworth, na długo przed pojawieniem się Catherine i jej dzieci,czyli m.in. losy młodego Malcolma oraz jego małżonki Oliwii Winfield. To jakby prequel do "Kwiatów na poddaszu". Książka dość ciekawa, odsłania tajemnice od których wszystko się zaczęło i dzięki temu czytelnik jest w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy prequel do dalszych czesci. Warto zajrzec, by poznac historie rodziny Foxworthow od zaplecza. Historia rzuca swiatlo na motywy dzialan babki oraz jej bezwzgledna przemiane, ktora mozna zaobserwowac w kolejnej, flagowej czesci sagi Andrews.
Nawiasem mówiąc, na tym etapie nie da się nie zauważyć dziwnego fetyszu autorki. Wspólny mianownik wciąż pozostaje ten sam, pomimo umiejscowienia akcji w innej linii czasowej i opowiadającej o innych osobach.
Ciekawy prequel do dalszych czesci. Warto zajrzec, by poznac historie rodziny Foxworthow od zaplecza. Historia rzuca swiatlo na motywy dzialan babki oraz jej bezwzgledna przemiane, ktora mozna zaobserwowac w kolejnej, flagowej czesci sagi Andrews.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNawiasem mówiąc, na tym etapie nie da się nie zauważyć dziwnego fetyszu autorki. Wspólny mianownik wciąż pozostaje ten sam,...
Miałam nadzieję na angażujący dramat rodzinny, a dostałam niezbyt udaną telenowelę z wydumanymi, papierowymi bohaterami. Dużo poniżej poziomu "Kwiatów na poddaszu".
Miałam nadzieję na angażujący dramat rodzinny, a dostałam niezbyt udaną telenowelę z wydumanymi, papierowymi bohaterami. Dużo poniżej poziomu "Kwiatów na poddaszu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno kontrowersyjna. Abstrahując od rzeczywistej możliwości zajścia opisanych tam wydarzeń, historia na pewno łamie tabu. Czwórka dzieci zamknięta na strychu niczym wstydliwy sekret. Okrutna babka i niedojrzała matka, która wręcz wyrzeka się własnych dzieci na rzecz własnych wygód. Cierpienie tych dzieci, podtruwanie ich arszenikiem i tworzenie specjalnie dla nich iluzji na lepsze życie po prostu nie mieści mi się w głowie.
W kolejnych tomach jest tylko gorzej: zakazane relacje, patologiczne miłości i chore więzi między rodzeństwem momentami wywołują obrzydzenie. Niektóre wątki wydają mi się sztuczne i naiwne. Niesmak wywołuje też postawa Christophera, najstarszego z rodzeństwa, który przedstawiony jest w powieści jako dziecko wybitnie inteligentne, a mimo to nie podejmuje żadnych prób wyswobodzenia rodzeństwa z ich tragicznej sytuacji. Wydaje się, że ta sytuacja jest mu wręcz na rękę.
Mam mieszane uczucie po przeczytaniu tego cyklu. Nie wiem czy sięgnę po inne książki tej autorki, szczególnie że z tego co słyszałam, można się spodziewać historii podobnego ciężaru.
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno...
Olivia zawsze marzyła o małżeństwie pełnym miłości u boku wspaniałego męża. Jednak los pokierował jej ścieżkami inaczej. Jej życie nie było usłane różami praktycznie od dnia narodzin aż po kres życia.
Książka opowiada historia sprzed wydarzeń opisanych w pierwszym tomie serii - "Kwiatach na poddaszu". Poznajemy zatem babkę rodzeństwa Dollangangerów. Tak jak w pierwszym tomie nie pałałam do niej sympatią, tak w "Ogrodzie cieni" zrozumiałam przez co musiała przechodzić i co ją ukształtowało. Podczas czytania czułam pewne współczucie i żal. Dziewczyna, które latami żyła marzeniami bardzo szybko zrozumiała, że życie to nie bajka, a jej książę z bajki tak na prawdę nie jest taki wspaniały.
Bohaterów tej części znamy, mniej lub bardziej, z poprzednich tomów serii. Ja jednak najbardziej polubiłam główną bohaterkę, Olivię. Podczas lektury nie zapominałam o tym wszystkim czego dowiedziałam się w poprzednich tomach i w "Ogrodzie cieni" starałam znaleźć ich wytłumaczenie.
Po bardzo słabym czwartym tomie, ta część byłą czymś nowym, czymś co czytałam z przyjemnością. Po przeczytaniu całej serii myślę, że mi wystarczyłyby tomy: pierwszy, drugi i piąty. Jednak nie żałuję czasu jaki poświęciłam na ten cykl.
Olivia zawsze marzyła o małżeństwie pełnym miłości u boku wspaniałego męża. Jednak los pokierował jej ścieżkami inaczej. Jej życie nie było usłane różami praktycznie od dnia narodzin aż po kres życia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada historia sprzed wydarzeń opisanych w pierwszym tomie serii - "Kwiatach na poddaszu". Poznajemy zatem babkę rodzeństwa Dollangangerów. Tak jak w pierwszym...
Kto przeczytał z zainteresowaniem "Kwiaty na poddaszu" tego ucieszy kontynuacja.
"Ogród cieni" to historia bezwzględnej, zgorzkniałej babki "drezdeńskich laleczek"
Książka dosyć przewidywalna, ale ciekawa i klimatyczna.
W powieści w dalszym ciągu panoszy się zło,
a nienawiść przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem.
Brak miłości, obojętność, gwałt i zbrodnia to rzeczywistość majętnego rodu Foxworthów.
Wprawdzie w moim odczuciu nie przebije popularnością pierwszego tomu, ale warto poznać odpowiedzi na wiele nurtujących pytań!
Polecam
Kto przeczytał z zainteresowaniem "Kwiaty na poddaszu" tego ucieszy kontynuacja.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ogród cieni" to historia bezwzględnej, zgorzkniałej babki "drezdeńskich laleczek"
Książka dosyć przewidywalna, ale ciekawa i klimatyczna.
W powieści w dalszym ciągu panoszy się zło,
a nienawiść przejmuje kontrolę nad zdrowym rozsądkiem.
Brak miłości, obojętność, gwałt i zbrodnia to...
Każdy dom skrywa tajemnice. Bywa tak, że domownicy zrobią wszystko, by sekrety nie ujrzały światła dziennego. Tylko co jeśli zło posiadłości kiełkuje w rodzinie, która ją zamieszkuje?
Historia przenosi się w czasie na długo przed wydarzeniami z pierwszego tomu. Świat jeszcze nie wie, że gościć będzie zło i okrucieństwo w najwyższej formie. Czy i tym razem doświadczymy tragedii rozgrywającej się na naszych oczach? A może to dopiero preludium do tego co nastąpi? O tym przekonacie się sięgać po ostatni tom wyjątkowej, zapierającej dech w piersi serii, która jest w moim odczuciu jedną z najpiękniejszych sag rodzinnych jakie czytałam.
Pamiętacie rodzinę Foxworth'ów, ich historię i wiążące się z ty okrucieństwo? Przypominacie sobie dzieci zamknięte na poddaszu i skazane na zapomnienie? To wszystko było wynikiem wielu czynników, które skupione w złym miejscu i w złym czasie przejęły władzę nad jedną osobą, prowodyrem tej mrożącej krew w żyłach historii. Olivia Winfield po stracie matki została tylko z ojcem, który nie okazywał jej zbyt wiele uczuć. Zamknięta w świecie książek i marzeń nieustannie wypatrywała mężczyzny, który porwie ją w ramiona i obdaruje całą miłością jaką w sobie posiada. Jednak kandydaci podsyłani przez ojca uciekali od Olivii wystraszeni jej nienaturalnym wzrostem i brakiem filigranowej figury. Wszystko zmieniło się kiedy u progu mieszkania stanął przystojny Malcolm Foxworth i oczarował zarówno ojca jak i córkę. Nikt nie spodziewał się, że ten wspaniały młodzieniec poprosi o rękę właśnie Olivię. Oczarowana wyjątkowym szczęściem zgadza się na zamążpójście. Nie mogła przecież podejrzewać, że Malcolm okaże się aroganckim despotą, który doszczętnie zniszczy plany dziewczyny. Cała sytuacja ulegnie większemu pogorszeniu, gdy do posiadłości powróci ojciec Malcolma wraz z młodziutką małżonką...
"Ogród cieni" doskonale ukazuje przemianę Olivii. Przy pierwszych stronach ciężko było mi uwierzyć, że historia dotyczy tej samej potwornej babki, która tak bezlitośnie obchodziła się z własnymi wnukami. Okazało się, że i ona miała swoje marzenia i nadzieje, a kiedy stało się pewne, że nigdy się nie spełnią Olivia z romantyczki zaczęła zmieniać się w potwora. Doskonale ukazana jest tutaj nieuchronna ewolucja zasianego zła. Nie ma nic piękniejszego od warsztatu jakim operowała autorka. Do swoich książek przelała całą siebie i stworzyła coś, co trudno nazwać zwykłą książką. Kwiecisty, górnolotny język powieści to największy atut stojący na równi z fabułą. Czytając miałam ważenie, że Andrews znalazła sposób na sięgnięcie do nieosiągalnej półki z talentem literackim i wykorzystała to w stu procentach.
Podjęta fabuła niezawodnie trzyma się zamierzonego celu i co istotne nie zbacza z obranego kursu. Nie ma tutaj zbędnych opisów, które przedłużają fabułę. Owszem opisy są, ale dotyczą wyłącznie posiadłości Foxworth Hall, która nie oszukujmy się, jest tutaj kluczowym bohaterem. Te opisy maja na celu ukazanie potworności miejsca kształtującego postawy bohaterów. I wyszło to znakomicie, bo postacie są niezwykle barwne i pełnowymiarowe.
"Ogród cieni" to godne zwieńczenie serii i pokazanie źródła wszystkich potworności. Trudno mi określić, czy posiadłość Foxworth'ów była głównym czynnikiem całego zła, czy tylko jednym z morza możliwości, ale jedno jest pewne - cienie kryjące się w każdym zakamarku nie pozostały biernymi obserwatorami.
Cała seria poruszyła mnie do głębi i oczarowała pod każdym względem. Kiedy pojawiła się na rynku odnowiona i wydana w cudownej szacie graficznej zaintrygowała niecodziennym tematem spore grono czytelników. Do dziś seria zbiera przeróżne opinie i spotyka się z dużą niechęcią ze względu na kontrowersyjny temat. Wiem, że o gustach się nie dyskutuje i nie mogę wpływać na opinię Was wszystkich, ale proszę jedynie o podejście do tej serii bez uprzedzeń, zbędnych emocji i negatywnego nastawienia. Gwarantuję Wam, że czar i magia ukryta pomiędzy stronami tego niezastąpionego dzieła oczaruje Was równie mocno jak mnie. Musicie jej tylko na to pozwolić.
Każdy dom skrywa tajemnice. Bywa tak, że domownicy zrobią wszystko, by sekrety nie ujrzały światła dziennego. Tylko co jeśli zło posiadłości kiełkuje w rodzinie, która ją zamieszkuje?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria przenosi się w czasie na długo przed wydarzeniami z pierwszego tomu. Świat jeszcze nie wie, że gościć będzie zło i okrucieństwo w najwyższej formie. Czy i tym razem doświadczymy...
Znacie historię Cathy i Chrisa z książki "Kwiaty na poddaszu"? Myślę, że tak. Książki Virginii C. Andrews wciąż są bardzo popularne a saga o rodzinie Dollangangerów doczekała się kolejnego wznowienia. Ogromnie się cieszę, że mam już na półce piąty tom serii.
W książce "Ogród cieni" nie znjadziemy już wzmianki o Cathy i Chrisie. W tej części przenosimy się do początku całej historii. "Ogród cieni" jest to bowiem opowieść o matce Corrine, babce dzieci uwięzionych na poddaszu, Olivii oraz jej mężu, Malcolmie. Czytając, możemy w końcu zrozumieć zachowanie Olivii. To oczywiście w żaden sposób jej nie usprawiedliwia, ale przynajmniej możemy zrozumieć jej motywy i przyczyny zachowania.
Oprócz "Kwiatów na poddaszu" ta część jest chyba najlepsza z całej serii. Mimo to uważam, że cały zbiór jest wart przwczytania. Ja ze swojej strony gorąco Was zachęcam do przeczytania i poznania losów rodziny Dollanganger.
Dziękuję @proszynski_wydawnictwo za możliwość przeczytania książki ❤
Znacie historię Cathy i Chrisa z książki "Kwiaty na poddaszu"? Myślę, że tak. Książki Virginii C. Andrews wciąż są bardzo popularne a saga o rodzinie Dollangangerów doczekała się kolejnego wznowienia. Ogromnie się cieszę, że mam już na półce piąty tom serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce "Ogród cieni" nie znjadziemy już wzmianki o Cathy i Chrisie. W tej części przenosimy się do początku...
Jest to ostatnia część sagi o rodzinie Dollangerów, którą miałam przyjemność przeczytać w tym miesiącu. Z tego wynika, że jeśli dotrwałam do ostatniej części, to saga mi się bardzo, ale to bardzo podobała!
,, Ogród cieni” mogłabym określić jako dodatek do całej sagi. Przedstawione są w nim losy rodziców, wcześniejszych bohaterów. Opisana jest ich młodość i sytuacje, które wyjaśniają niektóre kwestie z poprzednich części.
Bardzo ciekawym aspektem było to, iż zmieniłam trochę po tej części postrzeganie niektórych postaci! Pokazanie ich wcześniejszego życia i myśli, pozwoliło, na wytłumaczenie niektórych zachowań i intryg. Jako zakończenie całej sagi, naprawdę mogę stwierdzić, że ta część wreszcie uzupełniła całą historię i pozwoliła ją skończyć.
Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z książkami tej autorki, to serdecznie polecam to zmienić. Trudno jest określić, jaki to do końca gatunek książkowy, ponieważ jest to bardzo nietypowa obyczajówka, w której jest wiele wątków. Sama na początku nie byłam przekonana co do czytania, bo nigdy nie miałam styczności z sagami rodzinnymi, ale gdy wkręciłam się w fabułę, to czytałam ok. jedną część na dzień.
Jest to ostatnia część sagi o rodzinie Dollangerów, którą miałam przyjemność przeczytać w tym miesiącu. Z tego wynika, że jeśli dotrwałam do ostatniej części, to saga mi się bardzo, ale to bardzo podobała!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,, Ogród cieni” mogłabym określić jako dodatek do całej sagi. Przedstawione są w nim losy rodziców, wcześniejszych bohaterów. Opisana jest ich młodość i sytuacje, które...
Świetną! Mroczna i tajemniczą. Polecam również inne książki z tej serii, chociaż ta najbardziej mi przypadła do gustu.
Świetną! Mroczna i tajemniczą. Polecam również inne książki z tej serii, chociaż ta najbardziej mi przypadła do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pełni zgadzam się z wypowiedzią Ewalajny. Książkę jak najbardziej polecam pomimo traumy jaka jest w tej lekturze.
W pełni zgadzam się z wypowiedzią Ewalajny. Książkę jak najbardziej polecam pomimo traumy jaka jest w tej lekturze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam przeczytać ją jako ostatnią mimo iż powinna rozpoczynać całą serie "Kwiaty na poddaszu". Wyjaśnia i rozwiewa wszelkie wątpliwości lub niejasności co do historii rodziny oraz odpowiada na zasadnicze pytanie- Jak to się mogło wydarzyć? Otóż po przeczytaniu tej książki, zrozumiecie sens czynów babki.
Polecam przeczytać ją jako ostatnią mimo iż powinna rozpoczynać całą serie "Kwiaty na poddaszu". Wyjaśnia i rozwiewa wszelkie wątpliwości lub niejasności co do historii rodziny oraz odpowiada na zasadnicze pytanie- Jak to się mogło wydarzyć? Otóż po przeczytaniu tej książki, zrozumiecie sens czynów babki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatni tom serii, choć tak naprawdę mogłaby stanowić dodatek do serii. Tym razem cofamy się w czasie i poznajemy historię z perspektywy babci rodzeństwa, która była okrutna i bezwzględna dla czwórki bohaterów. Autorka w tym tomie powraca do przeszłości, by rzucić światło na postać kobiety, która stała się tak okrutna. Czasem, by wyjaśnić pewne sprawy warto zrobić krok w tył.
Powieść wiele wyjaśnia, ukazuje jak była traktowana Olivia oraz dlaczego stała się tak podłym i okrutnym człowiekiem. Choć nic nie usprawiedliwia jej czynów wobec wnuków, to można zacząć współczuć tej bohaterce.
Nie była to książka aż tak zła, czego się obawiałam. Jednak mimo wszystko pozostaje przy zdaniu, że "Kwiaty na poddaszu" mogłyby nie mieć kontynuacji i tak byłoby najlepiej.
Ostatni tom serii, choć tak naprawdę mogłaby stanowić dodatek do serii. Tym razem cofamy się w czasie i poznajemy historię z perspektywy babci rodzeństwa, która była okrutna i bezwzględna dla czwórki bohaterów. Autorka w tym tomie powraca do przeszłości, by rzucić światło na postać kobiety, która stała się tak okrutna. Czasem, by wyjaśnić pewne sprawy warto zrobić krok w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiczba stron: 333
Ocena: 6/10
Ogród Cieni jest ostatnim tomem sagi 'Rodzina Dollangangerów', choć tak naprawdę można by ją nazwać prologiem. W tej części cofamy się na sam początek rodzinnych koszmarów. Jak się okazuje, czasem powrót do przeszłości jest jedynym wyjaśnieniem.
Autorka pozostaje przy narracji pierwszoosobowej, jednak zmiana głównej bohaterki sprawia, że tym razem całą historię poznajemy od strony Olivii Winfield - okrutnej babki rodzeństwa ukrytego na poddaszu.
Nie każda kobieta ma równy start w życiu. Olivia nigdy nie była żadną pięknością, a jej wzrost odstraszał wielu mężczyzn. Gdy traciła już nadzieję, że kiedykolwiek zazna miłości, w jej domu pojawił się Malcolm Foxworth. Przystojny i dobrze wykształcony młodzieniec już kilka dni później poprosił ją o rękę. Czy nie powinno to się wydawać dziwne? Mimo szybkich zaręczyn i ślubu, Olivia zdawała się niczego złego nie dostrzegać. Naiwnie wierzyła, że nastał jej czas szczęścia, miłości i czułości. Jednak już w dniu przyjazdu do Foxworth Hall, zrozumiała jak duży błąd popełniła. Malcolm był aroganckim, nieczułym i władczym człowiekiem. Oczekiwał od Olivii tylko urodzenia zdrowego potomstwa i sprawnego zarządzania domem oraz finansami.
Ostatni tom rodzinnej sagi, a zarazem jej początek. Mimo, iż cala seria może tchu nie zapiera z wrażenia, jest bardzo dobra i warto się z nią zapoznać.
Polecam!
Liczba stron: 333
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena: 6/10
Ogród Cieni jest ostatnim tomem sagi 'Rodzina Dollangangerów', choć tak naprawdę można by ją nazwać prologiem. W tej części cofamy się na sam początek rodzinnych koszmarów. Jak się okazuje, czasem powrót do przeszłości jest jedynym wyjaśnieniem.
Autorka pozostaje przy narracji pierwszoosobowej, jednak zmiana głównej bohaterki sprawia, że tym...
Zdecydowanie moja ulubiona część. Najsmutniejsza w moim odczuciu i najbardziej warta przeczytania po skończeniu serii, trochę wyjaśnia zaistniałe w pierwszej części zachowania, które teraz wydają się logiczne. Polecam wszystkim fanom tej serii :)
Zdecydowanie moja ulubiona część. Najsmutniejsza w moim odczuciu i najbardziej warta przeczytania po skończeniu serii, trochę wyjaśnia zaistniałe w pierwszej części zachowania, które teraz wydają się logiczne. Polecam wszystkim fanom tej serii :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo długo szukałam tej książki aż w końcu udało się.
każdemu kto zaczął przygodę w Foxworth Hall koniecznie musi ją kontynuować, czy w książce są wyjaśnienia czy możemy zrozumieć postępek myślę że tragedia jaka dosięgła tej rodziny nie ma wyjaśnienia prócz tego jak nad ambicja może zniszczyć człowieczeństwo i człowieka oraz jego potomków, wciąż odczuwam brak i żal mi się rozstawać z tą sagą ale dziękuję za wspaniałą przygode bardzo gorąco polecam
bardzo długo szukałam tej książki aż w końcu udało się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokażdemu kto zaczął przygodę w Foxworth Hall koniecznie musi ją kontynuować, czy w książce są wyjaśnienia czy możemy zrozumieć postępek myślę że tragedia jaka dosięgła tej rodziny nie ma wyjaśnienia prócz tego jak nad ambicja może zniszczyć człowieczeństwo i człowieka oraz jego potomków, wciąż odczuwam brak i żal mi się...