W.E. zeszyt pierwszy to świetne polskie postapo — takie, które nie potrzebuje wielkich wybuchów, żeby zrobić klimat. Hubert Ronek buduje świat po cichu, krok po kroku, pokazując, jak rzeczywistość zaczyna się sypać gdzieś obok naszej codzienności.
Największą siłą tego komiksu jest jego zwyczajność. Tu nie ma spektakularnych scen, jest za to narastający niepokój i poczucie, że to wszystko mogłoby wydarzyć się naprawdę. Surowa kreska i przygaszone kolory tylko wzmacniają ten efekt.
To dopiero początek historii, która bardziej stawia pytania, niż daje odpowiedzi — i właśnie dlatego chce się iść dalej. Jeśli kupujesz ten klimat, zeszyt drugi to naturalny krok.
W.E. zeszyt pierwszy to świetne polskie postapo — takie, które nie potrzebuje wielkich wybuchów, żeby zrobić klimat. Hubert Ronek buduje świat po cichu, krok po kroku, pokazując, jak rzeczywistość zaczyna się sypać gdzieś obok naszej codzienności.
Największą siłą tego komiksu jest jego zwyczajność. Tu nie ma spektakularnych scen, jest za to narastający niepokój i poczucie,...
Jest to komiks niezależnego polskiego autora, który początkowo pieniądze na jego wydanie zbierał na zbiórkach, aby przy 4 zeszycie wydać go już samodzielnie. Jest to historia dziejąca się w Polsce. Telefony i telewizja przestają działać, a do ludzi docierają informacje, że w USA nie ma prądu. Zaczyna się panika, ludzie lecą do sklepów i na stację niczym podczas niedawnej pandemii. Wszystko rozwija się dosyć dynamicznie i jest to praktycznie post-po. Sporo tu scen walk, wydzierania sobie ostatnich zapasów. Główni bohaterowie rozdarci są słabymi relacjami rodzinnymi, ciągle się kłócą. Autor zręcznie przeskakuje między wątkami i aż chce się to historię poznawać. Oprawa bardzo schludna, rysunki są porządne, a brak kolorów tylko podkreśla ponurą atmosferę. Z pewnością sięgnę po kolejne zeszyty.
Jest to komiks niezależnego polskiego autora, który początkowo pieniądze na jego wydanie zbierał na zbiórkach, aby przy 4 zeszycie wydać go już samodzielnie. Jest to historia dziejąca się w Polsce. Telefony i telewizja przestają działać, a do ludzi docierają informacje, że w USA nie ma prądu. Zaczyna się panika, ludzie lecą do sklepów i na stację niczym podczas niedawnej...
Ten zeszyt zapowiada, ze ta seria moze byc bardzo fajna. Czyta sie z zainteresowaniem i jestem ciekawa jak ta historia potoczy sie dalej.
Rysunki ladne, tylko ten niewymazany olowek przeszkadza, ale w kolejnych tomach (z tego co wiem) juz go nie ma.
Polecam.
Ten zeszyt zapowiada, ze ta seria moze byc bardzo fajna. Czyta sie z zainteresowaniem i jestem ciekawa jak ta historia potoczy sie dalej.
Rysunki ladne, tylko ten niewymazany olowek przeszkadza, ale w kolejnych tomach (z tego co wiem) juz go nie ma.
Polecam.
W.E. zeszyt pierwszy to świetne polskie postapo — takie, które nie potrzebuje wielkich wybuchów, żeby zrobić klimat. Hubert Ronek buduje świat po cichu, krok po kroku, pokazując, jak rzeczywistość zaczyna się sypać gdzieś obok naszej codzienności.
Największą siłą tego komiksu jest jego zwyczajność. Tu nie ma spektakularnych scen, jest za to narastający niepokój i poczucie, że to wszystko mogłoby wydarzyć się naprawdę. Surowa kreska i przygaszone kolory tylko wzmacniają ten efekt.
To dopiero początek historii, która bardziej stawia pytania, niż daje odpowiedzi — i właśnie dlatego chce się iść dalej. Jeśli kupujesz ten klimat, zeszyt drugi to naturalny krok.
W.E. zeszyt pierwszy to świetne polskie postapo — takie, które nie potrzebuje wielkich wybuchów, żeby zrobić klimat. Hubert Ronek buduje świat po cichu, krok po kroku, pokazując, jak rzeczywistość zaczyna się sypać gdzieś obok naszej codzienności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą siłą tego komiksu jest jego zwyczajność. Tu nie ma spektakularnych scen, jest za to narastający niepokój i poczucie,...
Komiks zadaje dużo pytań i nie daje odpowiedzi, ale dzięki temu zaciekawia do dalszej lektury.
Komiks zadaje dużo pytań i nie daje odpowiedzi, ale dzięki temu zaciekawia do dalszej lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to komiks niezależnego polskiego autora, który początkowo pieniądze na jego wydanie zbierał na zbiórkach, aby przy 4 zeszycie wydać go już samodzielnie. Jest to historia dziejąca się w Polsce. Telefony i telewizja przestają działać, a do ludzi docierają informacje, że w USA nie ma prądu. Zaczyna się panika, ludzie lecą do sklepów i na stację niczym podczas niedawnej pandemii. Wszystko rozwija się dosyć dynamicznie i jest to praktycznie post-po. Sporo tu scen walk, wydzierania sobie ostatnich zapasów. Główni bohaterowie rozdarci są słabymi relacjami rodzinnymi, ciągle się kłócą. Autor zręcznie przeskakuje między wątkami i aż chce się to historię poznawać. Oprawa bardzo schludna, rysunki są porządne, a brak kolorów tylko podkreśla ponurą atmosferę. Z pewnością sięgnę po kolejne zeszyty.
Jest to komiks niezależnego polskiego autora, który początkowo pieniądze na jego wydanie zbierał na zbiórkach, aby przy 4 zeszycie wydać go już samodzielnie. Jest to historia dziejąca się w Polsce. Telefony i telewizja przestają działać, a do ludzi docierają informacje, że w USA nie ma prądu. Zaczyna się panika, ludzie lecą do sklepów i na stację niczym podczas niedawnej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidny komiks!
Solidny komiks!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen zeszyt zapowiada, ze ta seria moze byc bardzo fajna. Czyta sie z zainteresowaniem i jestem ciekawa jak ta historia potoczy sie dalej.
Rysunki ladne, tylko ten niewymazany olowek przeszkadza, ale w kolejnych tomach (z tego co wiem) juz go nie ma.
Polecam.
Ten zeszyt zapowiada, ze ta seria moze byc bardzo fajna. Czyta sie z zainteresowaniem i jestem ciekawa jak ta historia potoczy sie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRysunki ladne, tylko ten niewymazany olowek przeszkadza, ale w kolejnych tomach (z tego co wiem) juz go nie ma.
Polecam.