Krótka i bardzo przystępna książka opowiadająca co zrobić, aby skuteczniej promować ideę wolności.
Tekst skierowany jest przede wszystkim do zwolenników najbardziej wolnościowej idei, libertarianizmu, a więc dość niszowej grupy. Po książkę mogą jednak bez oporów sięgać także liberałowie i ogólniej mówiąc zwolennicy wolności, tak osobistej jak i ekonomicznej.
Krótka i bardzo przystępna książka opowiadająca co zrobić, aby skuteczniej promować ideę wolności.
Tekst skierowany jest przede wszystkim do zwolenników najbardziej wolnościowej idei, libertarianizmu, a więc dość niszowej grupy. Po książkę mogą jednak bez oporów sięgać także liberałowie i ogólniej mówiąc zwolennicy wolności, tak osobistej jak i ekonomicznej.
Na książkę wpadłem za pośrednictwem social mediów gdzie śledzę Pana Marcina. Miałem przyjemność brać udział w jednym z jego wykładów na Uniwersytecie Gdańskim gdzie zrobił na mnie duże wrażenie merytorycznością i charyzmą. Pozycja zainteresowała mnie do zgłębienia tematu szeroko pojętej wolności. Opisy definiujące pewne zagadnienia jak i podejście do tematu zdało mi się lekko chaotyczne, możliwe że to jednak z poziomu mojej znikomej wiedzy na temat arkanów wolnościowej myśli. Kilka zagadnień otworzyło mi oczy i poszerzyło horyzont myślenia, głównie tematy definicji "wolnościowców" jak i temat "Okna Overtona". Większa część książki zdaje się odezwą do tytułowych "przedsiębiorców idei" przez co jako neofita teorii wolnorynkowych poczułem że nie jest to pozycja kierowana do mnie. Niemniej tematy poruszone były zajmujące stąd finalnie mój odbiór jest pozytywny. Polecam, szczególnie dla ewangelistów myśli wolnościowej.
Na książkę wpadłem za pośrednictwem social mediów gdzie śledzę Pana Marcina. Miałem przyjemność brać udział w jednym z jego wykładów na Uniwersytecie Gdańskim gdzie zrobił na mnie duże wrażenie merytorycznością i charyzmą. Pozycja zainteresowała mnie do zgłębienia tematu szeroko pojętej wolności. Opisy definiujące pewne zagadnienia jak i podejście do tematu zdało mi się...
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, gdzie autor stara się przestawić swoją wizje tego jak można działać.
Zaproponowane metody wydają się być możliwe, choć wymagają poświecenia czasu. Podoba mi się , że książka nie jest tzw. "lizaniem się po jajach" tylko przedstawia rzetelnie problemy naszej grupy. Piękne zdefiniowanie współczesnych "wolnościowców" z którym się zgadzam, co możemy utożsamić z pewnymi bezczelnymi osobami. Do wydawcy może zastanowienie, czy aby nie pora na wydanie książki pana Marcina o agoryzmie w formie ebooku, bo trudno ją dostać. Oby więcej było takich publikacji.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, gdzie autor stara się przestawić swoją wizje tego jak można działać.
Zaproponowane metody wydają się być możliwe, choć wymagają poświecenia czasu. Podoba mi się , że książka nie jest tzw. "lizaniem się po jajach" tylko przedstawia rzetelnie problemy naszej grupy. Piękne zdefiniowanie współczesnych "wolnościowców" z którym się...
Ciekawe wprowadzenie do praktyki libertariańskiego aktywizmu. Ale nie tylko, bo z lektury i takich konceptów jak okno Overtona czy drzwi obrotowe mogą skorzystać zwolennicy różnych idei, którzy chcieliby przybliżyć ich urzeczywistnienie. Czyta się szybko i sprawnie, autor ma dobry język. I - co bardzo ważne - nie jest doktrynerem.
Ciekawe wprowadzenie do praktyki libertariańskiego aktywizmu. Ale nie tylko, bo z lektury i takich konceptów jak okno Overtona czy drzwi obrotowe mogą skorzystać zwolennicy różnych idei, którzy chcieliby przybliżyć ich urzeczywistnienie. Czyta się szybko i sprawnie, autor ma dobry język. I - co bardzo ważne - nie jest doktrynerem.
Libertarianizm jest dla mnie hasłem, o którym coś wiem, ale moja wiedza jest na tyle wąska, że zaliczam się do grona tzw. laików. Do książki podeszłam z małą wiedzą teoretyczną, a ona mimo to okazała się zrozumiała. Nie ma ona formy podręcznika, której w ciągu wynotowuje się nazwiska, szerokie hasła, a to wszystko klamrą obejmuje niezrozumiały język. Jest to raczej pozycja, która wyjaśnia libertarianizm od podszewki - nie w naukowym żargonie, a w klimacie pogawędki.
Ciekawym punktem jest stosowanie licznych metafor, aby wyjaśnić pojęcie polityczne. Sprawia to, że tekst staje się bardziej przystępny, ale też o wiele ciekawszy, a czasami wręcz zaskakujący. Można powiedzieć, że ujęcie libertarianizmu jest nawet interdyscyplinarne. Autor stosuje metaforę szachów, która jest na wskroś literacka, a tutaj znalazła ona swoje zastosowanie w książce teoretycznej. Wybiera przykłady z trywialnego życia codziennego i na ich przykładzie wyjaśnia poszczególne mechanizmy i zjawiska. Co więcej, autor sam podkreśla, że w libertarianizmie jest zarówno praktykiem, jak i teoretykiem. Nie unika wyjaśniania poszczególnych zjawisk na przykładzie własnego doświadczenia - odwołując się nawet do zajęć wychowania fizycznego na pierwszym roku studiów.
Przepełnienie tekstu licznymi anegdotami sprawia, że staje się on bliski i nie ma natury budowania pozycji autorytetu.
Libertarianizm wśród młodych ludzi staje się coraz bardziej znany, ale cały czas pozostaje on nie do końca zrozumiany. W gąszczu licznych poglądów brzmi on nieco egzotycznie, cały czas jest czymś nowym, chociaż istnieje od dawna. "Przedsiębiorca idei" jest zatem pozycją, która wypełnia tę lukę teoretyczną. Może być lekką lekturą dla libertarian, ale i źródłem wiedzy dla osób, które swoich poglądów wciąż szukają.
Libertarianizm jest dla mnie hasłem, o którym coś wiem, ale moja wiedza jest na tyle wąska, że zaliczam się do grona tzw. laików. Do książki podeszłam z małą wiedzą teoretyczną, a ona mimo to okazała się zrozumiała. Nie ma ona formy podręcznika, której w ciągu wynotowuje się nazwiska, szerokie hasła, a to wszystko klamrą obejmuje niezrozumiały język. Jest to raczej pozycja,...
Ta pozycja była bardzo potrzebna polskiemu ruchowi libertariańskiemu. Autor harmonijnie zarysowuje w niej obszary współpracy pomiędzy trzecim sektorem, polityką, uczonymi i mediami. Przedstawione taktyki są raczej uniwersalne i z powodzeniem będą mogły służyć jako zbiór argumentów za podjęciem współpracy i wspólnym przesuwaniu Okna Overtona. Znajdzie się też kilka gorzkich słów w kierunku aktywnych działaczy i przybieraniu przez nich masek wolnościowców. Autor okrasza całość naprawdę obrazowymi metaforami, które zdecydowanie przemawiają do wyobraźni i mają w sobie niezwykłą zdolność do motywowania odbiorcy zainteresowanego ideą.
Ta pozycja była bardzo potrzebna polskiemu ruchowi libertariańskiemu. Autor harmonijnie zarysowuje w niej obszary współpracy pomiędzy trzecim sektorem, polityką, uczonymi i mediami. Przedstawione taktyki są raczej uniwersalne i z powodzeniem będą mogły służyć jako zbiór argumentów za podjęciem współpracy i wspólnym przesuwaniu Okna Overtona. Znajdzie się też kilka gorzkich...
Krótka i bardzo przystępna książka opowiadająca co zrobić, aby skuteczniej promować ideę wolności.
Tekst skierowany jest przede wszystkim do zwolenników najbardziej wolnościowej idei, libertarianizmu, a więc dość niszowej grupy. Po książkę mogą jednak bez oporów sięgać także liberałowie i ogólniej mówiąc zwolennicy wolności, tak osobistej jak i ekonomicznej.
Krótka i bardzo przystępna książka opowiadająca co zrobić, aby skuteczniej promować ideę wolności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTekst skierowany jest przede wszystkim do zwolenników najbardziej wolnościowej idei, libertarianizmu, a więc dość niszowej grupy. Po książkę mogą jednak bez oporów sięgać także liberałowie i ogólniej mówiąc zwolennicy wolności, tak osobistej jak i ekonomicznej.
Wyjątkowo dobrze dobrane metafory, pozytywnie gawędziarski styl. Mogę bez zawahania powiedzieć, że książka spełnia swoją rolę.
Wyjątkowo dobrze dobrane metafory, pozytywnie gawędziarski styl. Mogę bez zawahania powiedzieć, że książka spełnia swoją rolę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa książkę wpadłem za pośrednictwem social mediów gdzie śledzę Pana Marcina. Miałem przyjemność brać udział w jednym z jego wykładów na Uniwersytecie Gdańskim gdzie zrobił na mnie duże wrażenie merytorycznością i charyzmą. Pozycja zainteresowała mnie do zgłębienia tematu szeroko pojętej wolności. Opisy definiujące pewne zagadnienia jak i podejście do tematu zdało mi się lekko chaotyczne, możliwe że to jednak z poziomu mojej znikomej wiedzy na temat arkanów wolnościowej myśli. Kilka zagadnień otworzyło mi oczy i poszerzyło horyzont myślenia, głównie tematy definicji "wolnościowców" jak i temat "Okna Overtona". Większa część książki zdaje się odezwą do tytułowych "przedsiębiorców idei" przez co jako neofita teorii wolnorynkowych poczułem że nie jest to pozycja kierowana do mnie. Niemniej tematy poruszone były zajmujące stąd finalnie mój odbiór jest pozytywny. Polecam, szczególnie dla ewangelistów myśli wolnościowej.
Na książkę wpadłem za pośrednictwem social mediów gdzie śledzę Pana Marcina. Miałem przyjemność brać udział w jednym z jego wykładów na Uniwersytecie Gdańskim gdzie zrobił na mnie duże wrażenie merytorycznością i charyzmą. Pozycja zainteresowała mnie do zgłębienia tematu szeroko pojętej wolności. Opisy definiujące pewne zagadnienia jak i podejście do tematu zdało mi się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, nie tylko dla libertarian i liberałów. Zawartość łatwo można odnieść do innych ideologii.
Nie było chyba na polskim rynku popularno-naukowej książki o skutecznej promocji idei, a na pewno nie w kontekście libertarianizmu.
Świetna książka, nie tylko dla libertarian i liberałów. Zawartość łatwo można odnieść do innych ideologii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie było chyba na polskim rynku popularno-naukowej książki o skutecznej promocji idei, a na pewno nie w kontekście libertarianizmu.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, gdzie autor stara się przestawić swoją wizje tego jak można działać.
Zaproponowane metody wydają się być możliwe, choć wymagają poświecenia czasu. Podoba mi się , że książka nie jest tzw. "lizaniem się po jajach" tylko przedstawia rzetelnie problemy naszej grupy. Piękne zdefiniowanie współczesnych "wolnościowców" z którym się zgadzam, co możemy utożsamić z pewnymi bezczelnymi osobami. Do wydawcy może zastanowienie, czy aby nie pora na wydanie książki pana Marcina o agoryzmie w formie ebooku, bo trudno ją dostać. Oby więcej było takich publikacji.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, gdzie autor stara się przestawić swoją wizje tego jak można działać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaproponowane metody wydają się być możliwe, choć wymagają poświecenia czasu. Podoba mi się , że książka nie jest tzw. "lizaniem się po jajach" tylko przedstawia rzetelnie problemy naszej grupy. Piękne zdefiniowanie współczesnych "wolnościowców" z którym się...
Bardzo chcę przeczytać, niebawem będzie u mnie na półce :)
Bardzo chcę przeczytać, niebawem będzie u mnie na półce :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe wprowadzenie do praktyki libertariańskiego aktywizmu. Ale nie tylko, bo z lektury i takich konceptów jak okno Overtona czy drzwi obrotowe mogą skorzystać zwolennicy różnych idei, którzy chcieliby przybliżyć ich urzeczywistnienie. Czyta się szybko i sprawnie, autor ma dobry język. I - co bardzo ważne - nie jest doktrynerem.
Ciekawe wprowadzenie do praktyki libertariańskiego aktywizmu. Ale nie tylko, bo z lektury i takich konceptów jak okno Overtona czy drzwi obrotowe mogą skorzystać zwolennicy różnych idei, którzy chcieliby przybliżyć ich urzeczywistnienie. Czyta się szybko i sprawnie, autor ma dobry język. I - co bardzo ważne - nie jest doktrynerem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLibertarianizm jest dla mnie hasłem, o którym coś wiem, ale moja wiedza jest na tyle wąska, że zaliczam się do grona tzw. laików. Do książki podeszłam z małą wiedzą teoretyczną, a ona mimo to okazała się zrozumiała. Nie ma ona formy podręcznika, której w ciągu wynotowuje się nazwiska, szerokie hasła, a to wszystko klamrą obejmuje niezrozumiały język. Jest to raczej pozycja, która wyjaśnia libertarianizm od podszewki - nie w naukowym żargonie, a w klimacie pogawędki.
Ciekawym punktem jest stosowanie licznych metafor, aby wyjaśnić pojęcie polityczne. Sprawia to, że tekst staje się bardziej przystępny, ale też o wiele ciekawszy, a czasami wręcz zaskakujący. Można powiedzieć, że ujęcie libertarianizmu jest nawet interdyscyplinarne. Autor stosuje metaforę szachów, która jest na wskroś literacka, a tutaj znalazła ona swoje zastosowanie w książce teoretycznej. Wybiera przykłady z trywialnego życia codziennego i na ich przykładzie wyjaśnia poszczególne mechanizmy i zjawiska. Co więcej, autor sam podkreśla, że w libertarianizmie jest zarówno praktykiem, jak i teoretykiem. Nie unika wyjaśniania poszczególnych zjawisk na przykładzie własnego doświadczenia - odwołując się nawet do zajęć wychowania fizycznego na pierwszym roku studiów.
Przepełnienie tekstu licznymi anegdotami sprawia, że staje się on bliski i nie ma natury budowania pozycji autorytetu.
Libertarianizm wśród młodych ludzi staje się coraz bardziej znany, ale cały czas pozostaje on nie do końca zrozumiany. W gąszczu licznych poglądów brzmi on nieco egzotycznie, cały czas jest czymś nowym, chociaż istnieje od dawna. "Przedsiębiorca idei" jest zatem pozycją, która wypełnia tę lukę teoretyczną. Może być lekką lekturą dla libertarian, ale i źródłem wiedzy dla osób, które swoich poglądów wciąż szukają.
Libertarianizm jest dla mnie hasłem, o którym coś wiem, ale moja wiedza jest na tyle wąska, że zaliczam się do grona tzw. laików. Do książki podeszłam z małą wiedzą teoretyczną, a ona mimo to okazała się zrozumiała. Nie ma ona formy podręcznika, której w ciągu wynotowuje się nazwiska, szerokie hasła, a to wszystko klamrą obejmuje niezrozumiały język. Jest to raczej pozycja,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa pozycja była bardzo potrzebna polskiemu ruchowi libertariańskiemu. Autor harmonijnie zarysowuje w niej obszary współpracy pomiędzy trzecim sektorem, polityką, uczonymi i mediami. Przedstawione taktyki są raczej uniwersalne i z powodzeniem będą mogły służyć jako zbiór argumentów za podjęciem współpracy i wspólnym przesuwaniu Okna Overtona. Znajdzie się też kilka gorzkich słów w kierunku aktywnych działaczy i przybieraniu przez nich masek wolnościowców. Autor okrasza całość naprawdę obrazowymi metaforami, które zdecydowanie przemawiają do wyobraźni i mają w sobie niezwykłą zdolność do motywowania odbiorcy zainteresowanego ideą.
Ta pozycja była bardzo potrzebna polskiemu ruchowi libertariańskiemu. Autor harmonijnie zarysowuje w niej obszary współpracy pomiędzy trzecim sektorem, polityką, uczonymi i mediami. Przedstawione taktyki są raczej uniwersalne i z powodzeniem będą mogły służyć jako zbiór argumentów za podjęciem współpracy i wspólnym przesuwaniu Okna Overtona. Znajdzie się też kilka gorzkich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to