Co by było, gdyby w Twoim miasteczku zaczęli znikać ludzie pozostawiając po sobie jedynie odrobinę przezroczystej mazi?
W Sticky Pines wszystko kręci się wokół fabryki ojca Milo, która daje miejscowej ludności zatrudnienie oraz wspomaga miasteczko. To pod jego przewodnictwem odbywają się tu festyny i ważniejsze uroczystości.
Lucy Sladan znana jest wśród najbliższego otoczenia przede wszystkim z fascynacji UFO. Gdy w niewiadomych okolicznościach znikają mieszkańcy jej rodzinnego miasta, zaczyna podejrzewać, że w jej okolicy przebywają kosmici, którzy stoją za tajemniczymi zaginięciami. W poszukiwaniu dowodów do poparcia tej tezy, dwunastolatka wymyka się nocą do lasu, gdzie prócz nieziemskiego światła spotyka również Milo.
Gdy atmosfera się zagęszcza, Lucy i Milo stają się świadkami przemiany swoich sąsiadów w potwory. Okazuje się, że w sprawę wmieszany jest ojciec Milo. Nastolatek nie potrafi uwierzyć, że jego tata może mieć coś wspólnego z okropnymi tworami pokrytymi bliżej niezidentyfikowaną mazią. Chłopiec w swym rozpaczliwym zapatrzeniu w ojca nazywa Lucy nienormalną i szaloną, ślepo wierząc w dobroć i niewinność rodzica.
Tymczasem jaka jest prawda? O czym wie ojciec Milo?
Relacje głównych bohaterów oraz miejscowa chaotyczność ich zachowań może być uwarunkowana wejściem w proces dojrzewania, jednak dla niektórych może być nieco uciążliwa podczas czytania. Opisy przemieniania się mieszkańców w przerażające monstra są obrzydzające, mimo tego wydają się być oryginalne i bynajmniej nie zaburzają fabuły, wręcz w pewnym sensie ją uzupełniają.
Moja subiektywna ocena książki: 6/10
TAJEMNICA WIELKIEJ STOPY - DASHE ROBERTS
Co by było, gdyby w Twoim miasteczku zaczęli znikać ludzie pozostawiając po sobie jedynie odrobinę przezroczystej mazi?
W Sticky Pines wszystko kręci się wokół fabryki ojca Milo, która daje miejscowej ludności zatrudnienie oraz wspomaga miasteczko. To pod jego przewodnictwem odbywają się tu festyny i ważniejsze uroczystości.
Jest to pierwszy tom z serii o miasteczku Sticky Pines i do tej pory powstały tylko dwa. Książkę zdecydowanie polecam młodzieży wszelakiej, która lubi tajemnicze zagadki, tajemnicze porwania i tajemnicze potwory. Znajdziecie w niej to wszystko, a nawet i więcej!
Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, wszystko było dla mnie jasne i oczywiste, jednak im dalej w nią brnęłam, tym szybciej zapomniałam o przewidywalności i liniowej historii. Główna bohaterka Lucy, ma fioła na punkcie zjawisk nadprzyrodzonych, UFO i wszędzie doszukuje się spisków i konspiracji. Dziewczynka jak na swój wiek jest niezwykle przebiegła i ma jasno sprecyzowane cele, do których dąży za wszelką cenę. Nie straszne jej kary rodziców, włóczenie się po lesie w środku nocy i spotykanie przerażających potworów niewiadomego pochodzenia.
Lucy nie wierzy w to, że na swojej drodze spotkała najzwyklejszego w świecie niedźwiedzia, a gnana niezwykłym uporem i brakiem racjonalnego myślenia, w końcu poznaje sekret Sticky Pines. Wydaje się, że jest w tym wszystkim sama i poniekąd tak jest, bo naturalnie nikt jej nie wierzy. Tajemnicze zniknięcia mieszkańców, w tym jej nauczycielki, jeszcze bardziej prowokują Lucy do działania i dają jej dodatkowego kopa. Jej nowo poznany kolega oraz szkolny przyjaciel i siostra, w pewnym momencie przestają uznawać Lucy za świruskę i dają wciągnąć się w jej paranoję, ale ostatecznie tylko Lucy poznaje największy sekret miasteczka Sticky Pines, którego osobiście nie przewidziałam.
Pełna intryg, nieścisłości, zaciekłości i zagadek historia, jest pełna przygód i zakrętów. Warto dać jej się porwać i przekonać się o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Czy to UFO nawiedza to niewielkie miasteczko? Czy to nowy gatunek niedźwiedzia, albo Wielka Stopa? A może zwykłe przewidzenia? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi, sięgnijcie po tę książkę.
Jest to pierwszy tom z serii o miasteczku Sticky Pines i do tej pory powstały tylko dwa. Książkę zdecydowanie polecam młodzieży wszelakiej, która lubi tajemnicze zagadki, tajemnicze porwania i tajemnicze potwory. Znajdziecie w niej to wszystko, a nawet i więcej!
Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, wszystko było dla mnie jasne i oczywiste, jednak im dalej w nią brnęłam,...
"Tajemnica wielkiej stopy" jest napakowana absurdalnością. Trochę takie czytadło dla przeczytania. I szybkiego zapomnienia. Jestem zwolenniczką książek dla młodzieży, które niosą za sobą jakiś przekaz. W tej była garść zjawisk paranormalnych, dziwnego podejście w relacjach dzieci - rodzice i pędząca akcja, która miała chyba na celu zamaskować wiele nieścisłości.
Miało być strasznie, ale jest po prostu dziwnie. Naciągane relacje, sytuację, a zjawiska paranormalne z lekka kiczowate... Postacie są nieszczególnie zapamiętywalne. Aura małomiasteczkowości również nie została oddana w sposób zadawalający - niby wszyscy tacy wścibscy i domyślni, a... Jednak nic nikt nie wie. Szału nie było.
"Tajemnica wielkiej stopy" jest napakowana absurdalnością. Trochę takie czytadło dla przeczytania. I szybkiego zapomnienia. Jestem zwolenniczką książek dla młodzieży, które niosą za sobą jakiś przekaz. W tej była garść zjawisk paranormalnych, dziwnego podejście w relacjach dzieci - rodzice i pędząca akcja, która miała chyba na celu zamaskować wiele nieścisłości.
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Takie słowa autorka serwuje nam na samym początku książki - brzmi tajemniczo, mrocznie i groźnie.
W małym miasteczku zaczynają znikać ludzie. Lucy główna bohaterka, dwunastolatka z fioletowymi włosami, szuka dowodów na to, że w miasteczku UFO porywa ludzi. Z pomocą swoich przyjaciół postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się kto ukrywa się w lesie i zagraża życiu mieszkańców… Oczywiście dzieciom jak zwykle nikt nie wierzy, więc postanawiają zebrać dowody. Wszystko byłoby pięknie i po ich myśli gdyby tylko aparat fotograficzny podebrany rodzicom przeżył ostatnią eskapadę…
Mimo, iż książka skierowana jest raczej do młodszego czytelnika bawiłam się świetnie przy jej czytaniu. Upiorny klimat, tajemniczość, groza, ciemny las skrywający tajemnicę. Tajemnicę, której rozwikłanie przynosi same przygody.
Jest jeszcze coś co czyni książkę bardziej wartościową w moich oczach. Mianowicie autorka przemyca cenne dla młodego czytelnika treści – o tym jak ważne jest żeby mieć prawdziwego przyjaciela w życiu, o tym żeby potrafić słuchać samego siebie i swojej intuicji, czy też wątek rodziców, którzy nie zawsze są tacy jak chciałyby dzieci…
Książkę czyta się niezwykle szybko i z wypiekami na twarzy…
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Takie słowa autorka serwuje nam na samym początku książki - brzmi tajemniczo, mrocznie i groźnie.
W małym miasteczku zaczynają znikać ludzie. Lucy główna bohaterka, dwunastolatka z fioletowymi włosami, szuka dowodów na to, że w miasteczku UFO porywa ludzi. Z pomocą swoich przyjaciół postanawia za wszelką...
Kolejna książka, której nie byłam adresatem 🎃 Jednak trudno mi sobie odnowić takiej lektury 😀 Bo kto by nie chciał poczytać o niewytłumaczalnych zjawiskach, o niesamowitych i pełnych grozy przygodach.
No właśnie sporo tu przygód, a wszystko w idealnie wyważonym klimacie grozy i tajemnicy 👻👻👻
Tak się wciągnęłam, że nawet nie wiem kiedy zleciał mi wieczór przy tej lekturze 🖤🖤
Kolejna książka, której nie byłam adresatem 🎃 Jednak trudno mi sobie odnowić takiej lektury 😀 Bo kto by nie chciał poczytać o niewytłumaczalnych zjawiskach, o niesamowitych i pełnych grozy przygodach.
No właśnie sporo tu przygód, a wszystko w idealnie wyważonym klimacie grozy i tajemnicy 👻👻👻
Tak się wciągnęłam, że nawet nie wiem kiedy zleciał mi wieczór przy tej lekturze 🖤🖤
12-letnia Lucy Sladan ma bzika na punkcie nadprzyrodzonych stworzeń. W małej mieścinie Sticky Pines dochodzi do tajemniczych zaginięć mieszkańców. Nikt nie wie, gdzie mogą się podziewać natomiast dziewczynka, badając okolicę oraz szukając dowodów, jest pewna, że miejscowi porwani zostali przez UFO. Pewnej nocy buszując po lesie dzieje się coś, co napędza Lucy do dalszych poszukiwań. Spotkała tam Wielką Stopę! Niestety przez deszcz nie udało jej się zrobić zdjęcia. Dziewczynka poznaje Mila, nowego mieszkańca miasteczka. Ten wyśmiewa jej podejrzenia, lecz przez sympatię do Lucy, zostaje jej towarzyszem w poszukiwaniu dowodów i od tej pory wspólnie przeżywają szaloną przygodę. Okazuje się, że ojciec Milo, Pan Fisher przejął ogromną fabrykę słodyczy, w której od lat pracuje jej ojciec. Mimo sprawiania dobrego wrażenia Lucy z dystansem podchodzi do starego Fishera, ten od początku wydaje jej się "dziwny".
Czy ma się czego obawiać?
Czy ojciec nowego przyjaciela może mieć coś wspólnego ze zniknięciem sąsiadów?
Czy Wielka Stopa istnieje?
.
To były naprawdę ekscytujące chwile z książką. Wciąga już od pierwszych stron i do ostatniej kropki trzyma w napięciu! Na 19 rozdziałach rozgrywa się wartka akcja z wieloma tajemnicami, przerażającymi sytuacjami, jak również z dobrym humorem! Myślę, że jest to książka idealna dla starszych czytelników 10+. Ja podczas czytania poczułam się znów jak 12-latka, ale jako rówieśniczka głównej bohaterki za nic w świecie nie odważyłabym się chodzić nocą po lesie, dziękuję bardzo! Polecam dzieciakom, które lubią się bać, wierzą w jakieś nadprzyrodzone istoty oraz tym, co uwielbiają wszelkie zagadki i nie brzydzą się śluzowatych mazi.
12-letnia Lucy Sladan ma bzika na punkcie nadprzyrodzonych stworzeń. W małej mieścinie Sticky Pines dochodzi do tajemniczych zaginięć mieszkańców. Nikt nie wie, gdzie mogą się podziewać natomiast dziewczynka, badając okolicę oraz szukając dowodów, jest pewna, że miejscowi porwani zostali przez UFO. Pewnej nocy buszując po lesie dzieje się coś, co napędza Lucy do dalszych...
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Taką odezwą narratorka przygotowuje czytelnika na konfrontację twarzą w twarz z prawdziwą grozą. Z tajemnicą. Z nieznanym. I niesamowitym.
Małe miasteczko /kto ich nie kocha w powieściach/. Wokół lasy /kto ich nie kocha w powieściach i poza nimi/. Mała wścibska fioletowowłosa dwunastoletnia okularnica, opętana teoriami spiskowymi i tajemnicami tego świata /kto ich nie kocha generalnie!/. Uparcie poszukująca jakiegokolwiek śladu Wielkiej Stopy. Jej obsesja ma podłoże: w miasteczku zaczynają znikać ludzie. Oczywistą oczywistością jest fakt, że za tymi zniknięciami ukrywa się włochaty potwór.
Kiedy nasza dzielna ONA poznaje o rok starszego ONEGO, syna nowego właściciela jedynej fabryki w mieście, wraz z nim /trochę bardzo na siłę/ i swoim rosyjskim przyjacielem z klasy postanawia dowiedzieć się za wszelką cenę, co tak naprawdę ukrywa się w lasach miasteczka Sticky Pines.
Jest cudnie, tak, jak zapowiadała okładka.
I ja, psychofanka serii Twin Peaks i Archiwum X wystawiam tako oto ocenę. I czekam na kolejną część, bo ta niewiele wytłumaczyła - jak pierwszy sezon historii o Lurze Palmer...XD
Podpatrzone i bezczelnie ukradnięte od Alicya - Grozolubne zaczytajki!
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Taką odezwą narratorka przygotowuje czytelnika na konfrontację twarzą w twarz z prawdziwą grozą. Z tajemnicą. Z nieznanym. I niesamowitym.
Małe miasteczko /kto ich nie kocha w powieściach/. Wokół lasy /kto ich nie kocha w powieściach i poza nimi/. Mała wścibska fioletowowłosa dwunastoletnia okularnica,...
Nie jestem grupą docelową czytelników, ale bawiłam się podczas lektury PRZEŚWIETNIE. Nie przesadzę jeśli napiszę, że „Tajemnicę Wielkiej Stopy” pochłonęłam z wypiekami na twarzy! Sprytnie uknuta intryga, upiorny klimat rozładowywany przez elementy humorystyczne, nietuzinkowe postacie i tajemnice, skrywające jeszcze większe tajemnice, okazały się tym, czego akurat potrzebowałam. Aż trudno uwierzyć, że to debiut!
A jak ze strasznością? W moim odczuciu jest bardziej przygodowo. Elementy grozy nie zdominowały historii, mimo że na kartach książki spotkamy włochate monstra, pozbawionych empatii „lekarzy”, „armię” bezwzględnych klaunów i jesteśmy świadkami potwornej transformacji, a dzieci same (nocami!) szukają w lesie kłopotów.
***
Wiecie, kto dynda na samym dole w hierarchii poszukiwaczy kryptyd? SASQUATCHOMANIACY. Dlatego główna bohaterka książki, Lucy, jest oburzona, gdy ktoś podejrzewa ją o to, że tropi Wielką Stopę. Przecież nie zajmowała by się tak niepoważnymi dziwactwami, w sytuacji, gdy mieszkańcy Sticky Pines znikają bez śladu! Lucy jest pewna, że zostali porwani przez UFO i ma zamiar udowodnić to wszystkim niedowiarkom. Pewnej nocy wymyka się więc z domu, by zdobyć ostateczny dowód na poparcie swojej teorii. Niestety nic z tego. W trakcie pogoni za tajemniczymi światłami (!), staje twarzą w twarz z wielkim, włochatym potworem (Wielka Stopa?!) i zostaje rażona piorunem (!). Czy można mieć większego pecha? Można. Świśnięty rodzicom aparat fotograficzny, nie miał szans przetrwać tej eskapady, więc nici z dowodów….
Nie wszystko jednak stracone. Tej samej nocy – w celach artystycznych - do lasu wymyka się także Milo, chłopiec który dopiero co przeprowadził się do miasteczka. Polując z aparatem na błyskawice trafia na oszołomioną Lucy. Możliwe nawet, że udało mu się przypadkowo sfotografować więcej niż myślał! Tych dwoje postanawia połączyć siły i wspólnie odkryć co się tutaj wyprawia. Okazuje się bowiem, że mieszkańcom Sticky Pines grozi przeogromne niebezpieczeństwo i to z najmniej oczekiwanej strony.
Tak już jest, że dzieci nikt nie słucha, zwłaszcza takich ja Lucy, ciągle mających jakieś zwariowane pomysły i wciąż popadających w tarapaty. Dlatego dziewczynka, gdy w końcu trafia na trop lepiej (i słodkiej) afery, to za nic nie odpuszcza. Bo przecież gdy zdobędzie dowody, dorośli wreszcie zaczną traktować ją poważnie i będą musieli się przyznać, że to oni – ignoranci - byli w błędzie! Gdy jednak nasza bohaterka dowiaduje się, przynajmniej częściowo, co się dzieje w Sticky Pines, odkrywa jeszcze jedno: że prawda, której tak bardzo pragnęła, czasami bywa niebezpieczna i nie zawsze wyzwala. Dowiaduje się także, że to co pozostaje ukryte, często jest takie nie bez powodu. To dla niej bardzo ważna i zarazem kosztowna lekcja. Będzie musiała bowiem wybrać między dążeniem do raz obranego celu, a poświeceniem go. Ani dla niej, ani dla czytelnika, który będzie próbował postawić się w jej sytuacji, nie będzie to łatwa decyzja.
I jest to jeden z elementów historii, który bardzo przypadł mi do gustu. Lucy nie jest tutaj pokazana jako niezłomna i nieomylna heroska. Oczywiście nie możemy odmówić jej tego, że jest odważna, zdeterminowana i potrafi rozwiązywać problemy, ale zdarza jej się także mieć wątpliwości, np. waha się gdy ma wybrać między tym co słuszne, a realizacją marzeń. To sprawia, że młodszemu czytelnikowi łatwiej się z nią identyfikować i dodaje mu zarazem otuchy. Bo okazuje się, że wewnętrzne rozterki przytrafiają się każdemu i są czymś zupełnie naturalnym.
To nie jedyny powód dla którego warto po tę książkę sięgnąć, ponieważ Dashe między wierszami przemyca jeszcze wiele wartościowych treści. Tak więc: warto słuchać intuicji, poświęcić się pasji działania i stawiać na przyjaźń pomimo różnic, poza tym potworem może okazać się nie tylko bestia z ośmioma pająkowatymi kończynami, ale również biznesmen w doskonale skrojonym garniturze. Co ciekawe, chociaż nie jest nadmiernie wyeksponowany, znajdziemy tutaj również wątek ekologiczny dotyczący produkcji przemysłowej, wypierającej tradycyjną oraz dosyć trudną relację z rodzicem, który rozczarowuje i przestaje być wzorem dla swojego dziecka (jestem bardzo ciekawa jak ten arcytrudny motyw zostanie rozwinięty w kolejnych częściach).
„Tajemnica Wielkiej Stopy”, ma to „coś”. Przekonały mnie i senne miasteczko, nadprzyrodzone zjawiska, sympatyczni bohaterowie i podejście do trudnych tematów. Dashe świetnie poradziła sobie z wyważeniem kolejnych elementów, dzięki czemu snuta przez nią opowieść czyta się wręcz sama. Przyśpiesza tam gdzie trzeba i tam gdzie trzeba przystaje, czytelnik nie dostaje więc ani zadyszki, ani się podczas lektury nie nudzi. Warto wspomnieć, że także dorosły czytelnik znajdzie tutaj specjalnie dla niego przygotowane smakołyki, jak chociażby cytat z „Miasteczka Twin Peaks”. Książka przede wszystkim skierowana jest do tych dzieci, które lubią rzeczy trochę dziwaczne i straszne, ale, jak to trafnie ktoś ujął, są jeszcze za małe na „Stranger Things”.
P.S. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wyjątkowo uparty chochlik, który postanowił, że zaznaczy swoją obecność w tekście.
Nie jestem grupą docelową czytelników, ale bawiłam się podczas lektury PRZEŚWIETNIE. Nie przesadzę jeśli napiszę, że „Tajemnicę Wielkiej Stopy” pochłonęłam z wypiekami na twarzy! Sprytnie uknuta intryga, upiorny klimat rozładowywany przez elementy humorystyczne, nietuzinkowe postacie i tajemnice, skrywające jeszcze większe tajemnice, okazały...
TAJEMNICA WIELKIEJ STOPY - DASHE ROBERTS
Co by było, gdyby w Twoim miasteczku zaczęli znikać ludzie pozostawiając po sobie jedynie odrobinę przezroczystej mazi?
W Sticky Pines wszystko kręci się wokół fabryki ojca Milo, która daje miejscowej ludności zatrudnienie oraz wspomaga miasteczko. To pod jego przewodnictwem odbywają się tu festyny i ważniejsze uroczystości.
Lucy Sladan znana jest wśród najbliższego otoczenia przede wszystkim z fascynacji UFO. Gdy w niewiadomych okolicznościach znikają mieszkańcy jej rodzinnego miasta, zaczyna podejrzewać, że w jej okolicy przebywają kosmici, którzy stoją za tajemniczymi zaginięciami. W poszukiwaniu dowodów do poparcia tej tezy, dwunastolatka wymyka się nocą do lasu, gdzie prócz nieziemskiego światła spotyka również Milo.
Gdy atmosfera się zagęszcza, Lucy i Milo stają się świadkami przemiany swoich sąsiadów w potwory. Okazuje się, że w sprawę wmieszany jest ojciec Milo. Nastolatek nie potrafi uwierzyć, że jego tata może mieć coś wspólnego z okropnymi tworami pokrytymi bliżej niezidentyfikowaną mazią. Chłopiec w swym rozpaczliwym zapatrzeniu w ojca nazywa Lucy nienormalną i szaloną, ślepo wierząc w dobroć i niewinność rodzica.
Tymczasem jaka jest prawda? O czym wie ojciec Milo?
Relacje głównych bohaterów oraz miejscowa chaotyczność ich zachowań może być uwarunkowana wejściem w proces dojrzewania, jednak dla niektórych może być nieco uciążliwa podczas czytania. Opisy przemieniania się mieszkańców w przerażające monstra są obrzydzające, mimo tego wydają się być oryginalne i bynajmniej nie zaburzają fabuły, wręcz w pewnym sensie ją uzupełniają.
Moja subiektywna ocena książki: 6/10
TAJEMNICA WIELKIEJ STOPY - DASHE ROBERTS
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo by było, gdyby w Twoim miasteczku zaczęli znikać ludzie pozostawiając po sobie jedynie odrobinę przezroczystej mazi?
W Sticky Pines wszystko kręci się wokół fabryki ojca Milo, która daje miejscowej ludności zatrudnienie oraz wspomaga miasteczko. To pod jego przewodnictwem odbywają się tu festyny i ważniejsze uroczystości.
...
Audiobook
Audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toświetna książka trzymająca w napięciu. Historia długa i ciekawa moim zdaniem warto przeczytać, gładko mi się czytało
świetna książka trzymająca w napięciu. Historia długa i ciekawa moim zdaniem warto przeczytać, gładko mi się czytało
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pierwszy tom z serii o miasteczku Sticky Pines i do tej pory powstały tylko dwa. Książkę zdecydowanie polecam młodzieży wszelakiej, która lubi tajemnicze zagadki, tajemnicze porwania i tajemnicze potwory. Znajdziecie w niej to wszystko, a nawet i więcej!
Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, wszystko było dla mnie jasne i oczywiste, jednak im dalej w nią brnęłam, tym szybciej zapomniałam o przewidywalności i liniowej historii. Główna bohaterka Lucy, ma fioła na punkcie zjawisk nadprzyrodzonych, UFO i wszędzie doszukuje się spisków i konspiracji. Dziewczynka jak na swój wiek jest niezwykle przebiegła i ma jasno sprecyzowane cele, do których dąży za wszelką cenę. Nie straszne jej kary rodziców, włóczenie się po lesie w środku nocy i spotykanie przerażających potworów niewiadomego pochodzenia.
Lucy nie wierzy w to, że na swojej drodze spotkała najzwyklejszego w świecie niedźwiedzia, a gnana niezwykłym uporem i brakiem racjonalnego myślenia, w końcu poznaje sekret Sticky Pines. Wydaje się, że jest w tym wszystkim sama i poniekąd tak jest, bo naturalnie nikt jej nie wierzy. Tajemnicze zniknięcia mieszkańców, w tym jej nauczycielki, jeszcze bardziej prowokują Lucy do działania i dają jej dodatkowego kopa. Jej nowo poznany kolega oraz szkolny przyjaciel i siostra, w pewnym momencie przestają uznawać Lucy za świruskę i dają wciągnąć się w jej paranoję, ale ostatecznie tylko Lucy poznaje największy sekret miasteczka Sticky Pines, którego osobiście nie przewidziałam.
Pełna intryg, nieścisłości, zaciekłości i zagadek historia, jest pełna przygód i zakrętów. Warto dać jej się porwać i przekonać się o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Czy to UFO nawiedza to niewielkie miasteczko? Czy to nowy gatunek niedźwiedzia, albo Wielka Stopa? A może zwykłe przewidzenia? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi, sięgnijcie po tę książkę.
Jest to pierwszy tom z serii o miasteczku Sticky Pines i do tej pory powstały tylko dwa. Książkę zdecydowanie polecam młodzieży wszelakiej, która lubi tajemnicze zagadki, tajemnicze porwania i tajemnicze potwory. Znajdziecie w niej to wszystko, a nawet i więcej!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy zaczynałam czytać tę książkę, wszystko było dla mnie jasne i oczywiste, jednak im dalej w nią brnęłam,...
w mojej 6,5 .Ciekawa historia dla dzieci, początek cyklu
w mojej 6,5 .Ciekawa historia dla dzieci, początek cyklu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tajemnica wielkiej stopy" jest napakowana absurdalnością. Trochę takie czytadło dla przeczytania. I szybkiego zapomnienia. Jestem zwolenniczką książek dla młodzieży, które niosą za sobą jakiś przekaz. W tej była garść zjawisk paranormalnych, dziwnego podejście w relacjach dzieci - rodzice i pędząca akcja, która miała chyba na celu zamaskować wiele nieścisłości.
Miało być strasznie, ale jest po prostu dziwnie. Naciągane relacje, sytuację, a zjawiska paranormalne z lekka kiczowate... Postacie są nieszczególnie zapamiętywalne. Aura małomiasteczkowości również nie została oddana w sposób zadawalający - niby wszyscy tacy wścibscy i domyślni, a... Jednak nic nikt nie wie. Szału nie było.
"Tajemnica wielkiej stopy" jest napakowana absurdalnością. Trochę takie czytadło dla przeczytania. I szybkiego zapomnienia. Jestem zwolenniczką książek dla młodzieży, które niosą za sobą jakiś przekaz. W tej była garść zjawisk paranormalnych, dziwnego podejście w relacjach dzieci - rodzice i pędząca akcja, która miała chyba na celu zamaskować wiele nieścisłości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiało być...
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Takie słowa autorka serwuje nam na samym początku książki - brzmi tajemniczo, mrocznie i groźnie.
W małym miasteczku zaczynają znikać ludzie. Lucy główna bohaterka, dwunastolatka z fioletowymi włosami, szuka dowodów na to, że w miasteczku UFO porywa ludzi. Z pomocą swoich przyjaciół postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się kto ukrywa się w lesie i zagraża życiu mieszkańców… Oczywiście dzieciom jak zwykle nikt nie wierzy, więc postanawiają zebrać dowody. Wszystko byłoby pięknie i po ich myśli gdyby tylko aparat fotograficzny podebrany rodzicom przeżył ostatnią eskapadę…
Mimo, iż książka skierowana jest raczej do młodszego czytelnika bawiłam się świetnie przy jej czytaniu. Upiorny klimat, tajemniczość, groza, ciemny las skrywający tajemnicę. Tajemnicę, której rozwikłanie przynosi same przygody.
Jest jeszcze coś co czyni książkę bardziej wartościową w moich oczach. Mianowicie autorka przemyca cenne dla młodego czytelnika treści – o tym jak ważne jest żeby mieć prawdziwego przyjaciela w życiu, o tym żeby potrafić słuchać samego siebie i swojej intuicji, czy też wątek rodziców, którzy nie zawsze są tacy jak chciałyby dzieci…
Książkę czyta się niezwykle szybko i z wypiekami na twarzy…
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie słowa autorka serwuje nam na samym początku książki - brzmi tajemniczo, mrocznie i groźnie.
W małym miasteczku zaczynają znikać ludzie. Lucy główna bohaterka, dwunastolatka z fioletowymi włosami, szuka dowodów na to, że w miasteczku UFO porywa ludzi. Z pomocą swoich przyjaciół postanawia za wszelką...
Kolejna książka, której nie byłam adresatem 🎃 Jednak trudno mi sobie odnowić takiej lektury 😀 Bo kto by nie chciał poczytać o niewytłumaczalnych zjawiskach, o niesamowitych i pełnych grozy przygodach.
No właśnie sporo tu przygód, a wszystko w idealnie wyważonym klimacie grozy i tajemnicy 👻👻👻
Tak się wciągnęłam, że nawet nie wiem kiedy zleciał mi wieczór przy tej lekturze 🖤🖤
Kolejna książka, której nie byłam adresatem 🎃 Jednak trudno mi sobie odnowić takiej lektury 😀 Bo kto by nie chciał poczytać o niewytłumaczalnych zjawiskach, o niesamowitych i pełnych grozy przygodach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo właśnie sporo tu przygód, a wszystko w idealnie wyważonym klimacie grozy i tajemnicy 👻👻👻
Tak się wciągnęłam, że nawet nie wiem kiedy zleciał mi wieczór przy tej lekturze 🖤🖤
12-letnia Lucy Sladan ma bzika na punkcie nadprzyrodzonych stworzeń. W małej mieścinie Sticky Pines dochodzi do tajemniczych zaginięć mieszkańców. Nikt nie wie, gdzie mogą się podziewać natomiast dziewczynka, badając okolicę oraz szukając dowodów, jest pewna, że miejscowi porwani zostali przez UFO. Pewnej nocy buszując po lesie dzieje się coś, co napędza Lucy do dalszych poszukiwań. Spotkała tam Wielką Stopę! Niestety przez deszcz nie udało jej się zrobić zdjęcia. Dziewczynka poznaje Mila, nowego mieszkańca miasteczka. Ten wyśmiewa jej podejrzenia, lecz przez sympatię do Lucy, zostaje jej towarzyszem w poszukiwaniu dowodów i od tej pory wspólnie przeżywają szaloną przygodę. Okazuje się, że ojciec Milo, Pan Fisher przejął ogromną fabrykę słodyczy, w której od lat pracuje jej ojciec. Mimo sprawiania dobrego wrażenia Lucy z dystansem podchodzi do starego Fishera, ten od początku wydaje jej się "dziwny".
Czy ma się czego obawiać?
Czy ojciec nowego przyjaciela może mieć coś wspólnego ze zniknięciem sąsiadów?
Czy Wielka Stopa istnieje?
.
To były naprawdę ekscytujące chwile z książką. Wciąga już od pierwszych stron i do ostatniej kropki trzyma w napięciu! Na 19 rozdziałach rozgrywa się wartka akcja z wieloma tajemnicami, przerażającymi sytuacjami, jak również z dobrym humorem! Myślę, że jest to książka idealna dla starszych czytelników 10+. Ja podczas czytania poczułam się znów jak 12-latka, ale jako rówieśniczka głównej bohaterki za nic w świecie nie odważyłabym się chodzić nocą po lesie, dziękuję bardzo! Polecam dzieciakom, które lubią się bać, wierzą w jakieś nadprzyrodzone istoty oraz tym, co uwielbiają wszelkie zagadki i nie brzydzą się śluzowatych mazi.
12-letnia Lucy Sladan ma bzika na punkcie nadprzyrodzonych stworzeń. W małej mieścinie Sticky Pines dochodzi do tajemniczych zaginięć mieszkańców. Nikt nie wie, gdzie mogą się podziewać natomiast dziewczynka, badając okolicę oraz szukając dowodów, jest pewna, że miejscowi porwani zostali przez UFO. Pewnej nocy buszując po lesie dzieje się coś, co napędza Lucy do dalszych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąga od pierwszej strony szalone przygody, tajemnica,zabawna czego chcieć więcej nic tylko czytać mam nadzieje że będą kolejne tomy 😊
Wciąga od pierwszej strony szalone przygody, tajemnica,zabawna czego chcieć więcej nic tylko czytać mam nadzieje że będą kolejne tomy 😊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
Taką odezwą narratorka przygotowuje czytelnika na konfrontację twarzą w twarz z prawdziwą grozą. Z tajemnicą. Z nieznanym. I niesamowitym.
Małe miasteczko /kto ich nie kocha w powieściach/. Wokół lasy /kto ich nie kocha w powieściach i poza nimi/. Mała wścibska fioletowowłosa dwunastoletnia okularnica, opętana teoriami spiskowymi i tajemnicami tego świata /kto ich nie kocha generalnie!/. Uparcie poszukująca jakiegokolwiek śladu Wielkiej Stopy. Jej obsesja ma podłoże: w miasteczku zaczynają znikać ludzie. Oczywistą oczywistością jest fakt, że za tymi zniknięciami ukrywa się włochaty potwór.
Kiedy nasza dzielna ONA poznaje o rok starszego ONEGO, syna nowego właściciela jedynej fabryki w mieście, wraz z nim /trochę bardzo na siłę/ i swoim rosyjskim przyjacielem z klasy postanawia dowiedzieć się za wszelką cenę, co tak naprawdę ukrywa się w lasach miasteczka Sticky Pines.
Jest cudnie, tak, jak zapowiadała okładka.
I ja, psychofanka serii Twin Peaks i Archiwum X wystawiam tako oto ocenę. I czekam na kolejną część, bo ta niewiele wytłumaczyła - jak pierwszy sezon historii o Lurze Palmer...XD
Podpatrzone i bezczelnie ukradnięte od Alicya - Grozolubne zaczytajki!
"Niech wszyscy ludzie na świecie przygotują się na poznanie prawdy".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaką odezwą narratorka przygotowuje czytelnika na konfrontację twarzą w twarz z prawdziwą grozą. Z tajemnicą. Z nieznanym. I niesamowitym.
Małe miasteczko /kto ich nie kocha w powieściach/. Wokół lasy /kto ich nie kocha w powieściach i poza nimi/. Mała wścibska fioletowowłosa dwunastoletnia okularnica,...
Sticky Pines: Miasteczko grozy
Nie jestem grupą docelową czytelników, ale bawiłam się podczas lektury PRZEŚWIETNIE. Nie przesadzę jeśli napiszę, że „Tajemnicę Wielkiej Stopy” pochłonęłam z wypiekami na twarzy! Sprytnie uknuta intryga, upiorny klimat rozładowywany przez elementy humorystyczne, nietuzinkowe postacie i tajemnice, skrywające jeszcze większe tajemnice, okazały się tym, czego akurat potrzebowałam. Aż trudno uwierzyć, że to debiut!
A jak ze strasznością? W moim odczuciu jest bardziej przygodowo. Elementy grozy nie zdominowały historii, mimo że na kartach książki spotkamy włochate monstra, pozbawionych empatii „lekarzy”, „armię” bezwzględnych klaunów i jesteśmy świadkami potwornej transformacji, a dzieci same (nocami!) szukają w lesie kłopotów.
***
Wiecie, kto dynda na samym dole w hierarchii poszukiwaczy kryptyd? SASQUATCHOMANIACY. Dlatego główna bohaterka książki, Lucy, jest oburzona, gdy ktoś podejrzewa ją o to, że tropi Wielką Stopę. Przecież nie zajmowała by się tak niepoważnymi dziwactwami, w sytuacji, gdy mieszkańcy Sticky Pines znikają bez śladu! Lucy jest pewna, że zostali porwani przez UFO i ma zamiar udowodnić to wszystkim niedowiarkom. Pewnej nocy wymyka się więc z domu, by zdobyć ostateczny dowód na poparcie swojej teorii. Niestety nic z tego. W trakcie pogoni za tajemniczymi światłami (!), staje twarzą w twarz z wielkim, włochatym potworem (Wielka Stopa?!) i zostaje rażona piorunem (!). Czy można mieć większego pecha? Można. Świśnięty rodzicom aparat fotograficzny, nie miał szans przetrwać tej eskapady, więc nici z dowodów….
Nie wszystko jednak stracone. Tej samej nocy – w celach artystycznych - do lasu wymyka się także Milo, chłopiec który dopiero co przeprowadził się do miasteczka. Polując z aparatem na błyskawice trafia na oszołomioną Lucy. Możliwe nawet, że udało mu się przypadkowo sfotografować więcej niż myślał! Tych dwoje postanawia połączyć siły i wspólnie odkryć co się tutaj wyprawia. Okazuje się bowiem, że mieszkańcom Sticky Pines grozi przeogromne niebezpieczeństwo i to z najmniej oczekiwanej strony.
Tak już jest, że dzieci nikt nie słucha, zwłaszcza takich ja Lucy, ciągle mających jakieś zwariowane pomysły i wciąż popadających w tarapaty. Dlatego dziewczynka, gdy w końcu trafia na trop lepiej (i słodkiej) afery, to za nic nie odpuszcza. Bo przecież gdy zdobędzie dowody, dorośli wreszcie zaczną traktować ją poważnie i będą musieli się przyznać, że to oni – ignoranci - byli w błędzie! Gdy jednak nasza bohaterka dowiaduje się, przynajmniej częściowo, co się dzieje w Sticky Pines, odkrywa jeszcze jedno: że prawda, której tak bardzo pragnęła, czasami bywa niebezpieczna i nie zawsze wyzwala. Dowiaduje się także, że to co pozostaje ukryte, często jest takie nie bez powodu. To dla niej bardzo ważna i zarazem kosztowna lekcja. Będzie musiała bowiem wybrać między dążeniem do raz obranego celu, a poświeceniem go. Ani dla niej, ani dla czytelnika, który będzie próbował postawić się w jej sytuacji, nie będzie to łatwa decyzja.
I jest to jeden z elementów historii, który bardzo przypadł mi do gustu. Lucy nie jest tutaj pokazana jako niezłomna i nieomylna heroska. Oczywiście nie możemy odmówić jej tego, że jest odważna, zdeterminowana i potrafi rozwiązywać problemy, ale zdarza jej się także mieć wątpliwości, np. waha się gdy ma wybrać między tym co słuszne, a realizacją marzeń. To sprawia, że młodszemu czytelnikowi łatwiej się z nią identyfikować i dodaje mu zarazem otuchy. Bo okazuje się, że wewnętrzne rozterki przytrafiają się każdemu i są czymś zupełnie naturalnym.
To nie jedyny powód dla którego warto po tę książkę sięgnąć, ponieważ Dashe między wierszami przemyca jeszcze wiele wartościowych treści. Tak więc: warto słuchać intuicji, poświęcić się pasji działania i stawiać na przyjaźń pomimo różnic, poza tym potworem może okazać się nie tylko bestia z ośmioma pająkowatymi kończynami, ale również biznesmen w doskonale skrojonym garniturze. Co ciekawe, chociaż nie jest nadmiernie wyeksponowany, znajdziemy tutaj również wątek ekologiczny dotyczący produkcji przemysłowej, wypierającej tradycyjną oraz dosyć trudną relację z rodzicem, który rozczarowuje i przestaje być wzorem dla swojego dziecka (jestem bardzo ciekawa jak ten arcytrudny motyw zostanie rozwinięty w kolejnych częściach).
„Tajemnica Wielkiej Stopy”, ma to „coś”. Przekonały mnie i senne miasteczko, nadprzyrodzone zjawiska, sympatyczni bohaterowie i podejście do trudnych tematów. Dashe świetnie poradziła sobie z wyważeniem kolejnych elementów, dzięki czemu snuta przez nią opowieść czyta się wręcz sama. Przyśpiesza tam gdzie trzeba i tam gdzie trzeba przystaje, czytelnik nie dostaje więc ani zadyszki, ani się podczas lektury nie nudzi. Warto wspomnieć, że także dorosły czytelnik znajdzie tutaj specjalnie dla niego przygotowane smakołyki, jak chociażby cytat z „Miasteczka Twin Peaks”. Książka przede wszystkim skierowana jest do tych dzieci, które lubią rzeczy trochę dziwaczne i straszne, ale, jak to trafnie ktoś ujął, są jeszcze za małe na „Stranger Things”.
P.S. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wyjątkowo uparty chochlik, który postanowił, że zaznaczy swoją obecność w tekście.
http://alicya.pl/tajemnica-wielkiej-stopy-sticky-pines-miasteczko-grozy-roberst-dashe/
Sticky Pines: Miasteczko grozy
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem grupą docelową czytelników, ale bawiłam się podczas lektury PRZEŚWIETNIE. Nie przesadzę jeśli napiszę, że „Tajemnicę Wielkiej Stopy” pochłonęłam z wypiekami na twarzy! Sprytnie uknuta intryga, upiorny klimat rozładowywany przez elementy humorystyczne, nietuzinkowe postacie i tajemnice, skrywające jeszcze większe tajemnice, okazały...