Lektura „Jeziora tajemnic” autorstwa Denise Hunter od razu wywołała we mnie skojarzenie z „Rzeczami, których nie dokończyliśmy” Rebeki Yarros. Obie historie łączy motyw przeszłości zapisanej w słowach — tutaj w formie niedoręczonego listu, emocji ukrytych między wersami oraz bohaterów próbujących zgłębić historię sprzed lat. Również główny bohater jest poczytnym pisarzem, co dodatkowo wzmacnia to skojarzenie. Jednak dopiero co skończona przeze mnie powieść jest zdecydowanie bardziej „pure”.
To romans bardzo delikatny, subtelny, wręcz niewinny. Relacja głównej pary rozwija się nieśmiało, a czytelnik musi uzbroić się w cierpliwość — nawet na „zwykły” pocałunek czeka się naprawdę długo. W czasach, gdy wiele romansów epatuje dosłownością i szczegółowymi opisami scen erotycznych, ta powieść stanowi zupełne przeciwieństwo. To historia, którą bez obaw mogą przeczytać nastolatki, ale też czytelniczki z nieco dojrzalszym peselkiem, które chcą odpocząć od „spicy” romansów i nadmiaru anatomicznych detali.
Być może wpływ na ten ton ma fakt, że autorka — jak sama wspomina w podziękowaniach — od lat współpracuje z wydawnictwem kojarzonym z literaturą chrześcijańską, m.in. HarperCollins Christian Publishing, dlatego w tle pojawia się subtelny wątek wiary — obecny, ale nienachalny.
Oczywiście historia momentami bywa naiwna. Niektóre wydarzenia można łatwo przewidzieć, a fabuła nie zaskakuje nagłymi zwrotami akcji. Mimo to jest w tej książce coś kojącego. To ciepła, spokojna opowieść o nadziei i wybaczeniu. Czasem właśnie takiej historii potrzeba — łagodnej, bezpiecznej, pozwalającej na chwilę oddechu.
Nie jest to romans, który wywoła rumieńce, ale z pewnością może ogrzać serce.
Lektura „Jeziora tajemnic” autorstwa Denise Hunter od razu wywołała we mnie skojarzenie z „Rzeczami, których nie dokończyliśmy” Rebeki Yarros. Obie historie łączy motyw przeszłości zapisanej w słowach — tutaj w formie niedoręczonego listu, emocji ukrytych między wersami oraz bohaterów próbujących zgłębić historię sprzed lat. Również główny bohater jest poczytnym pisarzem,...
Już się odzwyczaiłam od powieści w amerykańskim stylu. Niemniej jednak bardzo dobrze mi się czytało. Momentami się wzruszałam. Z pewnością za plus można uznać pisanie jej w dwóch przestrzeniach czasowych: obecnie i w latach 60-tych.
Adam znany autor beletrystyki piszący pod pseudonimem przyjeżdża do pensjonatów Bluebell prowadzonego przez dwie siostry i brata po śmierci ich rodziców. Przyjeżdża tam ponieważ doskwiera mu brak weny. Jedna z sióstr Molly zwraca jego szczególną uwagę. Spędzają ze sobą sporo czasu. Każde z nich ma swoje tajemnice i traumy z przeszłości, o której ze sobą nie rozmawiają.
Pisarz próbuję pisać swoją książkę ale bardziej jego uwagę przyciąga list który Molly znalazła w ścianie podczas remontu i postanawia odnaleźć jego adresata. Razem prowadzą śledztwo w tym kierunku.
Polecam!
Już się odzwyczaiłam od powieści w amerykańskim stylu. Niemniej jednak bardzo dobrze mi się czytało. Momentami się wzruszałam. Z pewnością za plus można uznać pisanie jej w dwóch przestrzeniach czasowych: obecnie i w latach 60-tych.
Adam znany autor beletrystyki piszący pod pseudonimem przyjeżdża do pensjonatów Bluebell prowadzonego przez dwie siostry i brata po śmierci...
Podobała mi sie opowieść. Trochę zbyt wiele religijnych wtrąceń, ale co tam... Bóg, los, przeznaczenie czy też inne siły w jakie każdy tam sobie wierzy są naprawdę, i każda opowieść będąca tego potwierdzeniem, jest jak miód na nasze dusze. Polecam więc!
Podobała mi sie opowieść. Trochę zbyt wiele religijnych wtrąceń, ale co tam... Bóg, los, przeznaczenie czy też inne siły w jakie każdy tam sobie wierzy są naprawdę, i każda opowieść będąca tego potwierdzeniem, jest jak miód na nasze dusze. Polecam więc!
Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z bratem Levim i siostrą Grace postanawiają spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat w rodzinnej posiadłości.
Adam Bradford jest pisarzem, piszącym pod pseudonimem Nathaniel Quinn, który cierpi na brak weny. Postanawia wyjechać w poszukiwaniu inspiracji i na skutek pomyłki ląduje w pensjonacie Bluebell, który nie został jeszcze otwarty. Mimo tego Molly postanawia ugościć pierwszego przybysza, który jak się później okazuje, bardzo jej pomoże. Otóż podczas remontu dziewczyna znalazła tajemniczy stary list, który niedostarczony do adresata spowodował, że historia dwójki zakochanych w sobie osób nie znalazła swojego zakończenia. Adam i Molly postanawiają odnaleźć parę nieszczęśliwych kochanków, by pomóc im domknąć przeszłość i wyjaśnić nieporozumienie. Podczas wspólnych poszukiwań bardzo zbliżają się do siebie. Czy Adam i Molly znajdą własne szczęśliwe zakończenie?
Cykl Pensjonat Bluebell to seria składająca się z trzech tomów, a że głównych bohaterów również jest trzech, łatwo domyślić się, że każdy z tomów będzie skupiał się na przygodzie jednego z nich. Pierwszy tom przypadł w udziale uroczej, dobrodusznej Molly, postaci, którą w sumie polubiłam, ale bliżej było mi do nieśmiałego Adama. Sam pomysł na fabułę z tajemniczym listem nie był zbyt odkrywczy, ale autorce udało się tak prowadzić fabułę, że trudno było się od niej oderwać. Jest jednak coś, co troszkę działało mi na nerwy. Domyślam się, że autorka jest osobą wierzącą, bo dość często wspominała w tej powieści o Bogu. Mnie jako osobie wierzącej nie przeszkadzały te wzmianki, tylko sposób, w jaki to zrobiono. Nie siedzę w głowie autorce i nie mogę być tego pewna na 100%, ale wydaje mi się, że zależało jej na powieści religijnej, której nie udało się jej zrealizować i wtedy postanowiła, że i tak będzie wspominała o Bogu na przykład wtedy, kiedy bohater znajdzie coś przypadkowo, podkreślając, że to Bóg tak chciał. Staram się zrozumieć intencje autorki i doceniam jej wiarę, ale albo robimy do bólu religijną powieść, albo jedynie zaznaczamy marginalnie obecność Boga, bo nie da się jednocześnie mieć ciasto i zjeść ciastko. Ode mnie 7/10.
Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z bratem Levim i siostrą Grace postanawiają spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat w rodzinnej posiadłości.
Adam Bradford jest pisarzem, piszącym pod pseudonimem Nathaniel Quinn, który cierpi na brak weny. Postanawia wyjechać w poszukiwaniu inspiracji i na skutek pomyłki ląduje w pensjonacie Bluebell, który nie został...
"Jezioro marzeń" to opowieść jak mglisty poranek nad spokojną taflą wody – pełna niedopowiedzeń, sekretów i rodzącej się nadziei. Molly i Adam splatają swoje losy niczym strony powieści, którą oboje – świadomie lub nie – piszą na nowo. Tajemniczy list ukryty w ścianie domu jest jak echo dawnych uczuć, które wciąż domagają się finału. To historia, która otula serce, jak ciepły koc w chłodny wieczór, przypominając, że miłość czasem wymaga odwagi, a zaufanie bywa największym ryzykiem. Idealna lektura dla tych, którzy lubią romantyzm z nutą tajemnicy i urokiem małych miasteczek.
"Jezioro marzeń" to opowieść jak mglisty poranek nad spokojną taflą wody – pełna niedopowiedzeń, sekretów i rodzącej się nadziei. Molly i Adam splatają swoje losy niczym strony powieści, którą oboje – świadomie lub nie – piszą na nowo. Tajemniczy list ukryty w ścianie domu jest jak echo dawnych uczuć, które wciąż domagają się finału. To historia, która otula serce, jak...
Kobieta, która ma problem z zaufaniem, i która razem z rodzeństwem pragnie spełnić marzenie rodziców otwierając pensjonat.
Mezczyzna, który zmaga się z niską samooceną i szuka natchnienia do kolejnej książki ale robi to..... w ukryciu.
Tajemniczy list z 1964 od Elizabeth do Benjamina, który nigdy nie trafił do adresata.
Dwie pary. Dwie historie, które dzielą lata. A co je łączy?
Ciepła i lekka historia o pokonywaniu własnych leków, wierze w siebie i Boga.
Nieco niestety przydługawa choć całkiem przyjemna.
Kobieta, która ma problem z zaufaniem, i która razem z rodzeństwem pragnie spełnić marzenie rodziców otwierając pensjonat.
Mezczyzna, który zmaga się z niską samooceną i szuka natchnienia do kolejnej książki ale robi to..... w ukryciu.
Tajemniczy list z 1964 od Elizabeth do Benjamina, który nigdy nie trafił do adresata.
Dwie pary. Dwie historie, które dzielą lata. A co je...
„ Wszyscy mamy swoje wady, z którymi musimy się uporać, i przeszkody które musimy pokonać. To część życia.” (str.379)
Jest to pierwsza część sagi o pensjonacie Bluebell. Inspiracją do napisania jej było odkrycie, jakie dokonała autorka podczas remontu stuletniego domku nad jeziorem.
Po tragicznej śmierci rodziców trójka rodzeństwa zostaje z problemem niespłaconego, remontowanego domu, w którym planowano utworzyć pensjonat. Postanowili kontynuować dzieło i marzenia rodziców rezygnując z planów zawodowych, co było dla nich prawdziwym wyrzeczeniem. Musieli trzymać się i wspierać wzajemnie. Dla nich rodzina była najważniejsza.
Pensjonat wymagał wspólnego wysiłku rodzeństwa. Radzili sobie zupełnie nieźle. Przy pomocy życzliwych sąsiadów pensjonat zaczął szybko funkcjonować przyjmując gości. Rodzeństwo zawsze było za sobą zżyte, ale pensjonat zbliżył ich do siebie jeszcze bardziej.
Podczas remontu domu rodzeństwo znalazło otwór na listy ( kiedyś mieściła się tu poczta), w którym był list miłosny. Średnia siostra Molly, która w tej części powieści wysuwa się na plan pierwszy postanawia odnaleźć adresata i odbiorcę listu. Molly była romantyczką, optymistycznie nastawioną do życia. Wcześniej została boleśnie zraniona w uczuciach, a więc była w nich ostrożna.
W tym czasie do pensjonatu trafia Adam, autor poczytnych książek, które pisał pod pseudonimem. Nikomu nie chciał ujawnić swojej tożsamości. Cenił swoją prywatność. Miał niską samoocenę. Cierpiał na niemoc twórczą. W zabawnych okolicznościach poznaje swoją muzę. Adam nie mógł się pogodzić z faktem, że jego ojciec nie akceptował jego wyborów i był rozczarowany synem. Adam postanawia pomóc Molly w poszukiwaniach.
Cofając się w przeszłość poznajemy bohaterów listu. Początki ich poznania, rozkwitanie gorącego uczucia. Planowali wspólną przyszłość. Lecz jeden postępek zmienił życie wielu ludzi i nic nie było takie jak miało być.
Błędne interpretacje pewnych zdarzeń prowadzą do zabawnych dla jednych i nieoczekiwanych dla innych sytuacji. Niesamowite zbiegi okoliczności sprawiły, że sprawa, która nie miała szans na powodzenie znalazła swój finał, zaskakujący dla wszystkich.
W końcu bohaterowie odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Znaleźli swój wewnętrzy spokój i harmonię. Zdobyli się na odwagę by wyjawić to, co tak głęboko skrywali.
To powieść o ukrywaniu się przed ludźmi i miłością. O złamanym sercu. O wzajemnym zaufaniu. O poczuciu winy. O prawdziwej miłości z różnym finałem. O emocjach towarzyszących stracie bliskich. O spełnieniu marzeń.
„ Wszyscy mamy swoje wady, z którymi musimy się uporać, i przeszkody które musimy pokonać. To część życia.” (str.379)
Jest to pierwsza część sagi o pensjonacie Bluebell. Inspiracją do napisania jej było odkrycie, jakie dokonała autorka podczas remontu stuletniego domku nad jeziorem.
Po tragicznej śmierci rodziców trójka rodzeństwa zostaje z problemem niespłaconego,...
ZAPRASZAM NA RECENZJĘ TUTAJ: https://shiracoffeebook.blogspot.com/2023/10/seria-pensjonat-bluebell-denise-hunter.html :)
A poniżej, jak zawsze, obiecany fragment:
Swoją przyjemność z prozą Denise Hunter rozpoczęłam spontanicznie i entuzjastycznie. Miałam przeczucie, że właśnie odkryłam nową autorkę, której twórczość mocno przypadnie mi do gustu i nie myliłam się. Seria Pensjonat Bluebell wciągnęła mnie tak mocno, że już po lekturze tomu pierwszego, Jezioro tajemnic, od razu sięgnęłam po kolejną część. Można więc śmiało powiedzieć, że przeczytałam całą trylogię za jednym zamachem, a nawet po tym dręczyło mnie jakieś poczucie niedosytu. Na nieocenionym portalu książkowym LubimyCzytać przewertowawszy twórczość autorki, szybko doszłam do wniosku, iż koniecznie muszę przeczytać pozostałe jej książki. Tak jak przewidywałam, proza Hunter zajęła w moim sercu bardzo szczególne miejsce.
ZAPRASZAM NA RECENZJĘ TUTAJ: https://shiracoffeebook.blogspot.com/2023/10/seria-pensjonat-bluebell-denise-hunter.html :)
A poniżej, jak zawsze, obiecany fragment:
Swoją przyjemność z prozą Denise Hunter rozpoczęłam spontanicznie i entuzjastycznie. Miałam przeczucie, że właśnie odkryłam nową autorkę, której twórczość mocno przypadnie mi do gustu i nie myliłam się. Seria...
"Jezioro tajemnic" czyli Denise Hunter w formie. Pół książki fabuła wlecze się niezmiernie, a postacie są niedopracowane i momentami nijakie (co brzmi zabawniej, gdy zestawi się to z pisarskimi myślami Adama). Jako że jest to wprowadzenie do serii, to książka trochę się rozjeżdża we wszystkie strony, próbując omówić i przedstawić wszystkie potrzebne postaci. Szkoda, bo sprawia to, że czytelnik nie może do końca skupić się na głównej parze bohaterów.
"Jezioro tajemnic" czyli Denise Hunter w formie. Pół książki fabuła wlecze się niezmiernie, a postacie są niedopracowane i momentami nijakie (co brzmi zabawniej, gdy zestawi się to z pisarskimi myślami Adama). Jako że jest to wprowadzenie do serii, to książka trochę się rozjeżdża we wszystkie strony, próbując omówić i przedstawić wszystkie potrzebne postaci. Szkoda, bo...
Książka, która już z samego początku zrzuca na nas bombe emocjonalną w postaci straty rodziców trójki rodzeństwa. W książce ten motyw żałoby ciągle powraca i pokazuje, że każdy przeżywa ją w inny sposób i czasem yo że po stracie kogośfunkcjonujemy dalej to wcale nie oznacza, że już o Niej zapomnieliśmy czy pogodziliśmy się ze stratą. Po prostu człowiek po takim wydarzeniu jak strata bloskiej osoby musi nauczyć się żyć dalej, mimo ciągłej tęsknoty i żalu.
.
Rodzeństwo w swoim domu otwiera pensjonat, tak jak chceili ich rodzice i wspólnymi siłami go prowadzą. Wszystkie sceny z tego domu wprowadzają do książki taką rodzinną atmosferę i ciepło
.
Ogólnie historia przede wszystkim opowiada o miłości i tej szczęśliwej, która wyrasta z przyjaźni i tej nieszczęśliwej, której wypadki życiowe uniemożliwiają bycie razem. Motyw żałoby w książce też daje takie przypomnienie, żeby doceniać to jakich ludzi mamy i dbać o nich każdego dnia
.
Każdy bohater w tej historii ma charakter, nawet Ci drugoplanowi. Książka dzieli naszą historię na dwie linie czasowe teraźniejszość:historię Molly i Adama oraz przeszłość: Lizzie i Bena, a w pewnym momencie two wszystko się łączy przypominając, że nie da się uciec od swojej przeszłości ale też ona daje nam odpowiedzi o tym kim jesteśmy, skąd pochodzimy, nasze korzenie
.
Bardzo miła historia, która czasem sprawi, że zakręci się łezka w oku. Bardzo fajna do czytania na wakacje, bo pensjonat położony obok jeziora napewno ociepla atmosfere w książce ☺
Książka, która już z samego początku zrzuca na nas bombe emocjonalną w postaci straty rodziców trójki rodzeństwa. W książce ten motyw żałoby ciągle powraca i pokazuje, że każdy przeżywa ją w inny sposób i czasem yo że po stracie kogośfunkcjonujemy dalej to wcale nie oznacza, że już o Niej zapomnieliśmy czy pogodziliśmy się ze stratą. Po prostu człowiek po takim wydarzeniu...
Ebook :) Jezioro tajemnic To pierwsza z III części serii Pensjonat Bluebell :) To perypetie trojga rodzeństwa i szukanie miłości. Fajnie napisana wciąga To moje pierwsze spotkanie z książkami D. Hunter i zapewne nie ostatnie. Polecam :)Ja zaczynam II część :)
Ebook :) Jezioro tajemnic To pierwsza z III części serii Pensjonat Bluebell :) To perypetie trojga rodzeństwa i szukanie miłości. Fajnie napisana wciąga To moje pierwsze spotkanie z książkami D. Hunter i zapewne nie ostatnie. Polecam :)Ja zaczynam II część :)
Z początku myślałam że to pomyłka, że sięgnęłam po tę książkę. Jednak nie. Choć z początku akcja rozkręca się powoli, to w końcu wciąga i czyta się jednym tchem.
Ciepła i mądrość opowieść o miłości, lękach i naszych ograniczeniach.
Z początku myślałam że to pomyłka, że sięgnęłam po tę książkę. Jednak nie. Choć z początku akcja rozkręca się powoli, to w końcu wciąga i czyta się jednym tchem.
Ciepła i mądrość opowieść o miłości, lękach i naszych ograniczeniach.
Dziś o książce, która otula ciepłem i wlewa w serce nadzieję. „Jezioro tajemnic” autorstwa Denise Hunter to pierwszy tom serii „Pensjonat Bluebell”. Opinię o drugim tomie pt. „Kropla błękitu” znajdziecie we wcześniejszych wpisach.
„Jezioro tajemnic” to historia dwojga ludzi Molly i Adama, którzy potrafią dostrzec siebie na swej drodze i otworzyć serce na wielkie uczucie. Mimo bolesnych ran z przeszłości są pełni wiary w miłość… w miłość, która może uratować człowieka przed pogrążeniem się w rozpaczy… w miłość pełną szacunku do doświadczeń, przekonań i wiary drugiej osoby.
Tę dwójkę połączy nie tylko miłość do literatury, ale również tajemniczy list sprzed lat…
To cudowna opowieść o wielkiej stracie, o rodzinnej więzi i o rodzącej się miłości. Historia pokazująca, jak ważny jest drugi człowiek. Jak ważne jest zdążyć powiedzieć „kocham Cię”, nim będzie za późno. Bardzo podobało mi się przedstawienie przeżywania straty, radzenia sobie z niedokończonymi rozmowami i z niewyrażonymi uczuciami.
Czy realizacja marzeń zmarłych rodziców przyniesie ukojenie? Czy demony przeszłości zawładną teraźniejszością? Czy nadzieje i wiara przebiją skorupę bólu?
Gorąco polecam całą serię… a już 20 września pojawi się trzeci tom serii „Pensjonat Bluebell” zatytułowany „Jesienne niebo”, którego mam zaszczyt być patronem. Już teraz zdradzę, że domknięcie serii jest cudowne.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams.
Dziś o książce, która otula ciepłem i wlewa w serce nadzieję. „Jezioro tajemnic” autorstwa Denise Hunter to pierwszy tom serii „Pensjonat Bluebell”. Opinię o drugim tomie pt. „Kropla błękitu” znajdziecie we wcześniejszych wpisach.
„Jezioro tajemnic” to historia dwojga ludzi Molly i Adama, którzy potrafią dostrzec siebie na swej drodze i otworzyć serce na wielkie uczucie....
Jezioro tajemnic - Denise Hunter Dobrnęłam do końca, przeczytałam ją bez szczególnych emocji. Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim tempem. Nie ma tu jakiejś pięknej, porywającej historii, niecodziennych okoliczności lub niecodziennych scenerii towarzyszących budowaniu związku. Przez ¾ książki praktycznie nic się nie dzieło i czytałam od niechcenia, oczekując na rozwinięcie akcji, niestety nawet końcówka okazała się przewidywalna. Jednym słowem nie urzekła mnie w żaden sposób. Wątek romantyczny, banalny, jeden z wielu.
Zachęcona pozytywnymi opiniami byłam bardzo optymistycznie nastawiona do tej lektury, niestety się rozczarowałam. Jak dla mnie – średniej wartości książka. A może to są tylko moje odczucia?.
Jezioro tajemnic - Denise Hunter Dobrnęłam do końca, przeczytałam ją bez szczególnych emocji. Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim tempem. Nie ma tu jakiejś pięknej, porywającej historii, niecodziennych okoliczności lub niecodziennych scenerii towarzyszących budowaniu związku. Przez ¾ książki praktycznie nic się nie dzieło i czytałam od niechcenia, oczekując na...
"Jezioro tajemnic” to piękna historia o rozwijającym się uczuciu dwojga młodych ludzi, których połączył odnaleziony, stary miłosny list. Wzbudził w nich nieodpartą potrzebę odnalezienia autorki i adresata listu.
Hunter stworzyła fenomenalną opowieść o stracie, miłości oraz walce z własnymi, wewnętrznymi demonami. Złamała wzorcowy schemat męskiego charakteru, udowodniając że wrażliwy i niepewny siebie mężczyzna również może być głównym bohaterem powieści ! Świetnie wykreowała postacie drugoplanowe, dzięki czemu nie stały się przeźroczyste.
Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim, realistycznym tokiem. Opatrzona jest pięknymi i wartościowymi cytatami z Pisma Świętego.
Przyjaźń pomiędzy głównymi bohaterami powoli zamieniła się w miłość.
Bardzo ciekawe i zupełnie niespodziewane zakończenie sprawy listu.
To było moje pierwsze spotkanie z Denise Hunter, ale z całą pewnością nie ostatnie.
Polecam !
"Jezioro tajemnic” to piękna historia o rozwijającym się uczuciu dwojga młodych ludzi, których połączył odnaleziony, stary miłosny list. Wzbudził w nich nieodpartą potrzebę odnalezienia autorki i adresata listu.
Hunter stworzyła fenomenalną opowieść o stracie, miłości oraz walce z własnymi, wewnętrznymi demonami. Złamała wzorcowy schemat męskiego charakteru, udowodniając...
Muszę przyznać, że nie porwała mnie ta książka, owszem lekko się czytało, chociaż zbyt długie opisy czasem mnie wkurzały. Mimo wszystko biorę się za drugą część.
Muszę przyznać, że nie porwała mnie ta książka, owszem lekko się czytało, chociaż zbyt długie opisy czasem mnie wkurzały. Mimo wszystko biorę się za drugą część.
"Jezioro tajemnic" to takie typowe niczym nie wyróżniające się czytadło. Napisane dość poprawnie, ale nie wywołujące żadnych emocji. Wszystko tutaj jest sztampowe, przewidywalne do bólu i nie zaskakuje ani na chwile. Raczej to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
"Jezioro tajemnic" to takie typowe niczym nie wyróżniające się czytadło. Napisane dość poprawnie, ale nie wywołujące żadnych emocji. Wszystko tutaj jest sztampowe, przewidywalne do bólu i nie zaskakuje ani na chwile. Raczej to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
Jeśli książka doprowadziła mnie do łez to jest dobra. Jednak ta jest wyjątkowo dobra. Ta historia bardzo mnie dotknęła, może dlatego że znalazłam swoje odbicie w Adamie a może ze względu na wątek Lizzie i Bena. W każdym bądź razie, jest to powieść życiowa. Bardzo podobało mi się to, że został poruszony tutaj temat Boga i wiary. Autorka bardzo umiejętnie go tutaj wplotła, przez nie było go "za dużo" a w sam raz. I czy tylko ja uważam, że nie da się nie lubić Molly? Pomimo swoich wad jest niezwykłą postacią.
Sam koncept, pomysł na książkę jest po prostu rewelacyjny! Co tu dużo mówić - zakochałam się w niej! To na pewno nie ostatnia pozycja D. Hunter, po którą sięgnęłam.
Jeśli książka doprowadziła mnie do łez to jest dobra. Jednak ta jest wyjątkowo dobra. Ta historia bardzo mnie dotknęła, może dlatego że znalazłam swoje odbicie w Adamie a może ze względu na wątek Lizzie i Bena. W każdym bądź razie, jest to powieść życiowa. Bardzo podobało mi się to, że został poruszony tutaj temat Boga i wiary. Autorka bardzo umiejętnie go tutaj wplotła,...
Po tragicznej śmierci obojga rodziców Molly, Grace i Levi decydują się na zrealizowanie marzenia swoich rodziców i...w swoim domu rodzinnym otwierają pensjonat. Pierwszym gościem jest Adam Bradfort, który szuka w Bluebell spokoju oraz inspiracji. Adam jest autorem wielu poczytnych książek, które podpisuje pseudonimem chcąc pozostać anonimowym (i żyć w spokoju 😉) Przy okazji remontu, Molly znajduje w starej skrytce pocztowej list i wraz z Adamem postanawiają odnaleźć jego adresata oraz nadawcę... Czy im się to uda? Czy Adam przyzna się kim naprawdę jest? Jak w życiu tej dwójki namiesza Jordan? I przede wszystkim- czy list to tylko początek niezwykłej przygody i zbiegu tajemnic?
Historia opisana w książce jest niezwykle przyjemna mimo pewnej przewidywalności. Autorka prowadzi nas dwutorowo zgrabnie przeplatając wątki współczesne z latami 60', w których żyli autor oraz odbiorca listu. W tej książce każde 'coś' jest nieprzypadkowe, a raczej staje się trampoliną do dalszych wydarzeń. Mnie osobiście oczarowała więź łącząca rodzeństwo, ich wzajemne wsparcie, pomoc, rezygnację z własnych marzeń dla większego dobra. Polecam serdecznie :)
Po tragicznej śmierci obojga rodziców Molly, Grace i Levi decydują się na zrealizowanie marzenia swoich rodziców i...w swoim domu rodzinnym otwierają pensjonat. Pierwszym gościem jest Adam Bradfort, który szuka w Bluebell spokoju oraz inspiracji. Adam jest autorem wielu poczytnych książek, które podpisuje pseudonimem chcąc pozostać anonimowym (i żyć w spokoju 😉) Przy okazji...
Lubię wzruszające historie, a ta do takich należy. Losy Molly i Adama poruszyły romantyczną stronę w mojej duszy :)
Cała historia jest warstwowa i odkrywanie jej sprawiało mi przyjemność. Nie mogę się doczekać kolejnej
Lubię wzruszające historie, a ta do takich należy. Losy Molly i Adama poruszyły romantyczną stronę w mojej duszy :)
Cała historia jest warstwowa i odkrywanie jej sprawiało mi przyjemność. Nie mogę się doczekać kolejnej
Strasznie podobała mi się ta książka ;) W ogóle miałam jakieś takie pozytywne nastawienie, jak ją zaczynałam ;) Jedna i druga historia bardzo mnie smuciła, chociaż w pewnym sensie obie miały szczęśliwe zakończenie ;)
Strasznie podobała mi się ta książka ;) W ogóle miałam jakieś takie pozytywne nastawienie, jak ją zaczynałam ;) Jedna i druga historia bardzo mnie smuciła, chociaż w pewnym sensie obie miały szczęśliwe zakończenie ;)
Lektura „Jeziora tajemnic” autorstwa Denise Hunter od razu wywołała we mnie skojarzenie z „Rzeczami, których nie dokończyliśmy” Rebeki Yarros. Obie historie łączy motyw przeszłości zapisanej w słowach — tutaj w formie niedoręczonego listu, emocji ukrytych między wersami oraz bohaterów próbujących zgłębić historię sprzed lat. Również główny bohater jest poczytnym pisarzem, co dodatkowo wzmacnia to skojarzenie. Jednak dopiero co skończona przeze mnie powieść jest zdecydowanie bardziej „pure”.
To romans bardzo delikatny, subtelny, wręcz niewinny. Relacja głównej pary rozwija się nieśmiało, a czytelnik musi uzbroić się w cierpliwość — nawet na „zwykły” pocałunek czeka się naprawdę długo. W czasach, gdy wiele romansów epatuje dosłownością i szczegółowymi opisami scen erotycznych, ta powieść stanowi zupełne przeciwieństwo. To historia, którą bez obaw mogą przeczytać nastolatki, ale też czytelniczki z nieco dojrzalszym peselkiem, które chcą odpocząć od „spicy” romansów i nadmiaru anatomicznych detali.
Być może wpływ na ten ton ma fakt, że autorka — jak sama wspomina w podziękowaniach — od lat współpracuje z wydawnictwem kojarzonym z literaturą chrześcijańską, m.in. HarperCollins Christian Publishing, dlatego w tle pojawia się subtelny wątek wiary — obecny, ale nienachalny.
Oczywiście historia momentami bywa naiwna. Niektóre wydarzenia można łatwo przewidzieć, a fabuła nie zaskakuje nagłymi zwrotami akcji. Mimo to jest w tej książce coś kojącego. To ciepła, spokojna opowieść o nadziei i wybaczeniu. Czasem właśnie takiej historii potrzeba — łagodnej, bezpiecznej, pozwalającej na chwilę oddechu.
Nie jest to romans, który wywoła rumieńce, ale z pewnością może ogrzać serce.
Lektura „Jeziora tajemnic” autorstwa Denise Hunter od razu wywołała we mnie skojarzenie z „Rzeczami, których nie dokończyliśmy” Rebeki Yarros. Obie historie łączy motyw przeszłości zapisanej w słowach — tutaj w formie niedoręczonego listu, emocji ukrytych między wersami oraz bohaterów próbujących zgłębić historię sprzed lat. Również główny bohater jest poczytnym pisarzem,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż się odzwyczaiłam od powieści w amerykańskim stylu. Niemniej jednak bardzo dobrze mi się czytało. Momentami się wzruszałam. Z pewnością za plus można uznać pisanie jej w dwóch przestrzeniach czasowych: obecnie i w latach 60-tych.
Adam znany autor beletrystyki piszący pod pseudonimem przyjeżdża do pensjonatów Bluebell prowadzonego przez dwie siostry i brata po śmierci ich rodziców. Przyjeżdża tam ponieważ doskwiera mu brak weny. Jedna z sióstr Molly zwraca jego szczególną uwagę. Spędzają ze sobą sporo czasu. Każde z nich ma swoje tajemnice i traumy z przeszłości, o której ze sobą nie rozmawiają.
Pisarz próbuję pisać swoją książkę ale bardziej jego uwagę przyciąga list który Molly znalazła w ścianie podczas remontu i postanawia odnaleźć jego adresata. Razem prowadzą śledztwo w tym kierunku.
Polecam!
Już się odzwyczaiłam od powieści w amerykańskim stylu. Niemniej jednak bardzo dobrze mi się czytało. Momentami się wzruszałam. Z pewnością za plus można uznać pisanie jej w dwóch przestrzeniach czasowych: obecnie i w latach 60-tych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdam znany autor beletrystyki piszący pod pseudonimem przyjeżdża do pensjonatów Bluebell prowadzonego przez dwie siostry i brata po śmierci...
Podobała mi sie opowieść. Trochę zbyt wiele religijnych wtrąceń, ale co tam... Bóg, los, przeznaczenie czy też inne siły w jakie każdy tam sobie wierzy są naprawdę, i każda opowieść będąca tego potwierdzeniem, jest jak miód na nasze dusze. Polecam więc!
Podobała mi sie opowieść. Trochę zbyt wiele religijnych wtrąceń, ale co tam... Bóg, los, przeznaczenie czy też inne siły w jakie każdy tam sobie wierzy są naprawdę, i każda opowieść będąca tego potwierdzeniem, jest jak miód na nasze dusze. Polecam więc!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem niezły, lekki romans.
Całkiem niezły, lekki romans.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z bratem Levim i siostrą Grace postanawiają spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat w rodzinnej posiadłości.
Adam Bradford jest pisarzem, piszącym pod pseudonimem Nathaniel Quinn, który cierpi na brak weny. Postanawia wyjechać w poszukiwaniu inspiracji i na skutek pomyłki ląduje w pensjonacie Bluebell, który nie został jeszcze otwarty. Mimo tego Molly postanawia ugościć pierwszego przybysza, który jak się później okazuje, bardzo jej pomoże. Otóż podczas remontu dziewczyna znalazła tajemniczy stary list, który niedostarczony do adresata spowodował, że historia dwójki zakochanych w sobie osób nie znalazła swojego zakończenia. Adam i Molly postanawiają odnaleźć parę nieszczęśliwych kochanków, by pomóc im domknąć przeszłość i wyjaśnić nieporozumienie. Podczas wspólnych poszukiwań bardzo zbliżają się do siebie. Czy Adam i Molly znajdą własne szczęśliwe zakończenie?
Cykl Pensjonat Bluebell to seria składająca się z trzech tomów, a że głównych bohaterów również jest trzech, łatwo domyślić się, że każdy z tomów będzie skupiał się na przygodzie jednego z nich. Pierwszy tom przypadł w udziale uroczej, dobrodusznej Molly, postaci, którą w sumie polubiłam, ale bliżej było mi do nieśmiałego Adama. Sam pomysł na fabułę z tajemniczym listem nie był zbyt odkrywczy, ale autorce udało się tak prowadzić fabułę, że trudno było się od niej oderwać. Jest jednak coś, co troszkę działało mi na nerwy. Domyślam się, że autorka jest osobą wierzącą, bo dość często wspominała w tej powieści o Bogu. Mnie jako osobie wierzącej nie przeszkadzały te wzmianki, tylko sposób, w jaki to zrobiono. Nie siedzę w głowie autorce i nie mogę być tego pewna na 100%, ale wydaje mi się, że zależało jej na powieści religijnej, której nie udało się jej zrealizować i wtedy postanowiła, że i tak będzie wspominała o Bogu na przykład wtedy, kiedy bohater znajdzie coś przypadkowo, podkreślając, że to Bóg tak chciał. Staram się zrozumieć intencje autorki i doceniam jej wiarę, ale albo robimy do bólu religijną powieść, albo jedynie zaznaczamy marginalnie obecność Boga, bo nie da się jednocześnie mieć ciasto i zjeść ciastko. Ode mnie 7/10.
Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z bratem Levim i siostrą Grace postanawiają spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat w rodzinnej posiadłości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdam Bradford jest pisarzem, piszącym pod pseudonimem Nathaniel Quinn, który cierpi na brak weny. Postanawia wyjechać w poszukiwaniu inspiracji i na skutek pomyłki ląduje w pensjonacie Bluebell, który nie został...
Zgrabny romansik, ale nie wiem czy warto sięgnąć po następne części...
Zgrabny romansik, ale nie wiem czy warto sięgnąć po następne części...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jezioro marzeń" to opowieść jak mglisty poranek nad spokojną taflą wody – pełna niedopowiedzeń, sekretów i rodzącej się nadziei. Molly i Adam splatają swoje losy niczym strony powieści, którą oboje – świadomie lub nie – piszą na nowo. Tajemniczy list ukryty w ścianie domu jest jak echo dawnych uczuć, które wciąż domagają się finału. To historia, która otula serce, jak ciepły koc w chłodny wieczór, przypominając, że miłość czasem wymaga odwagi, a zaufanie bywa największym ryzykiem. Idealna lektura dla tych, którzy lubią romantyzm z nutą tajemnicy i urokiem małych miasteczek.
"Jezioro marzeń" to opowieść jak mglisty poranek nad spokojną taflą wody – pełna niedopowiedzeń, sekretów i rodzącej się nadziei. Molly i Adam splatają swoje losy niczym strony powieści, którą oboje – świadomie lub nie – piszą na nowo. Tajemniczy list ukryty w ścianie domu jest jak echo dawnych uczuć, które wciąż domagają się finału. To historia, która otula serce, jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta, która ma problem z zaufaniem, i która razem z rodzeństwem pragnie spełnić marzenie rodziców otwierając pensjonat.
Mezczyzna, który zmaga się z niską samooceną i szuka natchnienia do kolejnej książki ale robi to..... w ukryciu.
Tajemniczy list z 1964 od Elizabeth do Benjamina, który nigdy nie trafił do adresata.
Dwie pary. Dwie historie, które dzielą lata. A co je łączy?
Ciepła i lekka historia o pokonywaniu własnych leków, wierze w siebie i Boga.
Nieco niestety przydługawa choć całkiem przyjemna.
Kobieta, która ma problem z zaufaniem, i która razem z rodzeństwem pragnie spełnić marzenie rodziców otwierając pensjonat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMezczyzna, który zmaga się z niską samooceną i szuka natchnienia do kolejnej książki ale robi to..... w ukryciu.
Tajemniczy list z 1964 od Elizabeth do Benjamina, który nigdy nie trafił do adresata.
Dwie pary. Dwie historie, które dzielą lata. A co je...
„ Wszyscy mamy swoje wady, z którymi musimy się uporać, i przeszkody które musimy pokonać. To część życia.” (str.379)
Jest to pierwsza część sagi o pensjonacie Bluebell. Inspiracją do napisania jej było odkrycie, jakie dokonała autorka podczas remontu stuletniego domku nad jeziorem.
Po tragicznej śmierci rodziców trójka rodzeństwa zostaje z problemem niespłaconego, remontowanego domu, w którym planowano utworzyć pensjonat. Postanowili kontynuować dzieło i marzenia rodziców rezygnując z planów zawodowych, co było dla nich prawdziwym wyrzeczeniem. Musieli trzymać się i wspierać wzajemnie. Dla nich rodzina była najważniejsza.
Pensjonat wymagał wspólnego wysiłku rodzeństwa. Radzili sobie zupełnie nieźle. Przy pomocy życzliwych sąsiadów pensjonat zaczął szybko funkcjonować przyjmując gości. Rodzeństwo zawsze było za sobą zżyte, ale pensjonat zbliżył ich do siebie jeszcze bardziej.
Podczas remontu domu rodzeństwo znalazło otwór na listy ( kiedyś mieściła się tu poczta), w którym był list miłosny. Średnia siostra Molly, która w tej części powieści wysuwa się na plan pierwszy postanawia odnaleźć adresata i odbiorcę listu. Molly była romantyczką, optymistycznie nastawioną do życia. Wcześniej została boleśnie zraniona w uczuciach, a więc była w nich ostrożna.
W tym czasie do pensjonatu trafia Adam, autor poczytnych książek, które pisał pod pseudonimem. Nikomu nie chciał ujawnić swojej tożsamości. Cenił swoją prywatność. Miał niską samoocenę. Cierpiał na niemoc twórczą. W zabawnych okolicznościach poznaje swoją muzę. Adam nie mógł się pogodzić z faktem, że jego ojciec nie akceptował jego wyborów i był rozczarowany synem. Adam postanawia pomóc Molly w poszukiwaniach.
Cofając się w przeszłość poznajemy bohaterów listu. Początki ich poznania, rozkwitanie gorącego uczucia. Planowali wspólną przyszłość. Lecz jeden postępek zmienił życie wielu ludzi i nic nie było takie jak miało być.
Błędne interpretacje pewnych zdarzeń prowadzą do zabawnych dla jednych i nieoczekiwanych dla innych sytuacji. Niesamowite zbiegi okoliczności sprawiły, że sprawa, która nie miała szans na powodzenie znalazła swój finał, zaskakujący dla wszystkich.
W końcu bohaterowie odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Znaleźli swój wewnętrzy spokój i harmonię. Zdobyli się na odwagę by wyjawić to, co tak głęboko skrywali.
To powieść o ukrywaniu się przed ludźmi i miłością. O złamanym sercu. O wzajemnym zaufaniu. O poczuciu winy. O prawdziwej miłości z różnym finałem. O emocjach towarzyszących stracie bliskich. O spełnieniu marzeń.
„ Wszyscy mamy swoje wady, z którymi musimy się uporać, i przeszkody które musimy pokonać. To część życia.” (str.379)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pierwsza część sagi o pensjonacie Bluebell. Inspiracją do napisania jej było odkrycie, jakie dokonała autorka podczas remontu stuletniego domku nad jeziorem.
Po tragicznej śmierci rodziców trójka rodzeństwa zostaje z problemem niespłaconego,...
ZAPRASZAM NA RECENZJĘ TUTAJ: https://shiracoffeebook.blogspot.com/2023/10/seria-pensjonat-bluebell-denise-hunter.html :)
A poniżej, jak zawsze, obiecany fragment:
Swoją przyjemność z prozą Denise Hunter rozpoczęłam spontanicznie i entuzjastycznie. Miałam przeczucie, że właśnie odkryłam nową autorkę, której twórczość mocno przypadnie mi do gustu i nie myliłam się. Seria Pensjonat Bluebell wciągnęła mnie tak mocno, że już po lekturze tomu pierwszego, Jezioro tajemnic, od razu sięgnęłam po kolejną część. Można więc śmiało powiedzieć, że przeczytałam całą trylogię za jednym zamachem, a nawet po tym dręczyło mnie jakieś poczucie niedosytu. Na nieocenionym portalu książkowym LubimyCzytać przewertowawszy twórczość autorki, szybko doszłam do wniosku, iż koniecznie muszę przeczytać pozostałe jej książki. Tak jak przewidywałam, proza Hunter zajęła w moim sercu bardzo szczególne miejsce.
ZAPRASZAM NA RECENZJĘ TUTAJ: https://shiracoffeebook.blogspot.com/2023/10/seria-pensjonat-bluebell-denise-hunter.html :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA poniżej, jak zawsze, obiecany fragment:
Swoją przyjemność z prozą Denise Hunter rozpoczęłam spontanicznie i entuzjastycznie. Miałam przeczucie, że właśnie odkryłam nową autorkę, której twórczość mocno przypadnie mi do gustu i nie myliłam się. Seria...
"Jezioro tajemnic" czyli Denise Hunter w formie. Pół książki fabuła wlecze się niezmiernie, a postacie są niedopracowane i momentami nijakie (co brzmi zabawniej, gdy zestawi się to z pisarskimi myślami Adama). Jako że jest to wprowadzenie do serii, to książka trochę się rozjeżdża we wszystkie strony, próbując omówić i przedstawić wszystkie potrzebne postaci. Szkoda, bo sprawia to, że czytelnik nie może do końca skupić się na głównej parze bohaterów.
"Jezioro tajemnic" czyli Denise Hunter w formie. Pół książki fabuła wlecze się niezmiernie, a postacie są niedopracowane i momentami nijakie (co brzmi zabawniej, gdy zestawi się to z pisarskimi myślami Adama). Jako że jest to wprowadzenie do serii, to książka trochę się rozjeżdża we wszystkie strony, próbując omówić i przedstawić wszystkie potrzebne postaci. Szkoda, bo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która już z samego początku zrzuca na nas bombe emocjonalną w postaci straty rodziców trójki rodzeństwa. W książce ten motyw żałoby ciągle powraca i pokazuje, że każdy przeżywa ją w inny sposób i czasem yo że po stracie kogośfunkcjonujemy dalej to wcale nie oznacza, że już o Niej zapomnieliśmy czy pogodziliśmy się ze stratą. Po prostu człowiek po takim wydarzeniu jak strata bloskiej osoby musi nauczyć się żyć dalej, mimo ciągłej tęsknoty i żalu.
.
Rodzeństwo w swoim domu otwiera pensjonat, tak jak chceili ich rodzice i wspólnymi siłami go prowadzą. Wszystkie sceny z tego domu wprowadzają do książki taką rodzinną atmosferę i ciepło
.
Ogólnie historia przede wszystkim opowiada o miłości i tej szczęśliwej, która wyrasta z przyjaźni i tej nieszczęśliwej, której wypadki życiowe uniemożliwiają bycie razem. Motyw żałoby w książce też daje takie przypomnienie, żeby doceniać to jakich ludzi mamy i dbać o nich każdego dnia
.
Każdy bohater w tej historii ma charakter, nawet Ci drugoplanowi. Książka dzieli naszą historię na dwie linie czasowe teraźniejszość:historię Molly i Adama oraz przeszłość: Lizzie i Bena, a w pewnym momencie two wszystko się łączy przypominając, że nie da się uciec od swojej przeszłości ale też ona daje nam odpowiedzi o tym kim jesteśmy, skąd pochodzimy, nasze korzenie
.
Bardzo miła historia, która czasem sprawi, że zakręci się łezka w oku. Bardzo fajna do czytania na wakacje, bo pensjonat położony obok jeziora napewno ociepla atmosfere w książce ☺
Książka, która już z samego początku zrzuca na nas bombe emocjonalną w postaci straty rodziców trójki rodzeństwa. W książce ten motyw żałoby ciągle powraca i pokazuje, że każdy przeżywa ją w inny sposób i czasem yo że po stracie kogośfunkcjonujemy dalej to wcale nie oznacza, że już o Niej zapomnieliśmy czy pogodziliśmy się ze stratą. Po prostu człowiek po takim wydarzeniu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEbook :) Jezioro tajemnic To pierwsza z III części serii Pensjonat Bluebell :) To perypetie trojga rodzeństwa i szukanie miłości. Fajnie napisana wciąga To moje pierwsze spotkanie z książkami D. Hunter i zapewne nie ostatnie. Polecam :)Ja zaczynam II część :)
Ebook :) Jezioro tajemnic To pierwsza z III części serii Pensjonat Bluebell :) To perypetie trojga rodzeństwa i szukanie miłości. Fajnie napisana wciąga To moje pierwsze spotkanie z książkami D. Hunter i zapewne nie ostatnie. Polecam :)Ja zaczynam II część :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyjemna w czytaniu. Każdy kto kocha książki powinien być zadowolony czytając ją.
Całkiem przyjemna w czytaniu. Każdy kto kocha książki powinien być zadowolony czytając ją.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topotrzebowalam czytadla na urlop, ale powiem szczerze ze bardzo trudno mi bylo przez ta ksiazke przebrnac ...
potrzebowalam czytadla na urlop, ale powiem szczerze ze bardzo trudno mi bylo przez ta ksiazke przebrnac ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku myślałam że to pomyłka, że sięgnęłam po tę książkę. Jednak nie. Choć z początku akcja rozkręca się powoli, to w końcu wciąga i czyta się jednym tchem.
Ciepła i mądrość opowieść o miłości, lękach i naszych ograniczeniach.
Z początku myślałam że to pomyłka, że sięgnęłam po tę książkę. Jednak nie. Choć z początku akcja rozkręca się powoli, to w końcu wciąga i czyta się jednym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiepła i mądrość opowieść o miłości, lękach i naszych ograniczeniach.
Dziś o książce, która otula ciepłem i wlewa w serce nadzieję. „Jezioro tajemnic” autorstwa Denise Hunter to pierwszy tom serii „Pensjonat Bluebell”. Opinię o drugim tomie pt. „Kropla błękitu” znajdziecie we wcześniejszych wpisach.
„Jezioro tajemnic” to historia dwojga ludzi Molly i Adama, którzy potrafią dostrzec siebie na swej drodze i otworzyć serce na wielkie uczucie. Mimo bolesnych ran z przeszłości są pełni wiary w miłość… w miłość, która może uratować człowieka przed pogrążeniem się w rozpaczy… w miłość pełną szacunku do doświadczeń, przekonań i wiary drugiej osoby.
Tę dwójkę połączy nie tylko miłość do literatury, ale również tajemniczy list sprzed lat…
To cudowna opowieść o wielkiej stracie, o rodzinnej więzi i o rodzącej się miłości. Historia pokazująca, jak ważny jest drugi człowiek. Jak ważne jest zdążyć powiedzieć „kocham Cię”, nim będzie za późno. Bardzo podobało mi się przedstawienie przeżywania straty, radzenia sobie z niedokończonymi rozmowami i z niewyrażonymi uczuciami.
Czy realizacja marzeń zmarłych rodziców przyniesie ukojenie? Czy demony przeszłości zawładną teraźniejszością? Czy nadzieje i wiara przebiją skorupę bólu?
Gorąco polecam całą serię… a już 20 września pojawi się trzeci tom serii „Pensjonat Bluebell” zatytułowany „Jesienne niebo”, którego mam zaszczyt być patronem. Już teraz zdradzę, że domknięcie serii jest cudowne.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams.
Dziś o książce, która otula ciepłem i wlewa w serce nadzieję. „Jezioro tajemnic” autorstwa Denise Hunter to pierwszy tom serii „Pensjonat Bluebell”. Opinię o drugim tomie pt. „Kropla błękitu” znajdziecie we wcześniejszych wpisach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jezioro tajemnic” to historia dwojga ludzi Molly i Adama, którzy potrafią dostrzec siebie na swej drodze i otworzyć serce na wielkie uczucie....
Fajna, ciepłą i pełna miłości książka.
Fajna, ciepłą i pełna miłości książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJezioro tajemnic - Denise Hunter Dobrnęłam do końca, przeczytałam ją bez szczególnych emocji. Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim tempem. Nie ma tu jakiejś pięknej, porywającej historii, niecodziennych okoliczności lub niecodziennych scenerii towarzyszących budowaniu związku. Przez ¾ książki praktycznie nic się nie dzieło i czytałam od niechcenia, oczekując na rozwinięcie akcji, niestety nawet końcówka okazała się przewidywalna. Jednym słowem nie urzekła mnie w żaden sposób. Wątek romantyczny, banalny, jeden z wielu.
Zachęcona pozytywnymi opiniami byłam bardzo optymistycznie nastawiona do tej lektury, niestety się rozczarowałam. Jak dla mnie – średniej wartości książka. A może to są tylko moje odczucia?.
Jezioro tajemnic - Denise Hunter Dobrnęłam do końca, przeczytałam ją bez szczególnych emocji. Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim tempem. Nie ma tu jakiejś pięknej, porywającej historii, niecodziennych okoliczności lub niecodziennych scenerii towarzyszących budowaniu związku. Przez ¾ książki praktycznie nic się nie dzieło i czytałam od niechcenia, oczekując na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o trudnych decyzjach...z pięknym zakończeniem
Książka o trudnych decyzjach...z pięknym zakończeniem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjej… No wymęczyła te książkę jakoś, ale ledwo. Niepotrzebnie. Zmarnowany czas.
Ojej… No wymęczyła te książkę jakoś, ale ledwo. Niepotrzebnie. Zmarnowany czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jezioro tajemnic” to piękna historia o rozwijającym się uczuciu dwojga młodych ludzi, których połączył odnaleziony, stary miłosny list. Wzbudził w nich nieodpartą potrzebę odnalezienia autorki i adresata listu.
Hunter stworzyła fenomenalną opowieść o stracie, miłości oraz walce z własnymi, wewnętrznymi demonami. Złamała wzorcowy schemat męskiego charakteru, udowodniając że wrażliwy i niepewny siebie mężczyzna również może być głównym bohaterem powieści ! Świetnie wykreowała postacie drugoplanowe, dzięki czemu nie stały się przeźroczyste.
Akcja powieści toczy się niezbyt szybkim, realistycznym tokiem. Opatrzona jest pięknymi i wartościowymi cytatami z Pisma Świętego.
Przyjaźń pomiędzy głównymi bohaterami powoli zamieniła się w miłość.
Bardzo ciekawe i zupełnie niespodziewane zakończenie sprawy listu.
To było moje pierwsze spotkanie z Denise Hunter, ale z całą pewnością nie ostatnie.
Polecam !
"Jezioro tajemnic” to piękna historia o rozwijającym się uczuciu dwojga młodych ludzi, których połączył odnaleziony, stary miłosny list. Wzbudził w nich nieodpartą potrzebę odnalezienia autorki i adresata listu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHunter stworzyła fenomenalną opowieść o stracie, miłości oraz walce z własnymi, wewnętrznymi demonami. Złamała wzorcowy schemat męskiego charakteru, udowodniając...
Muszę przyznać, że nie porwała mnie ta książka, owszem lekko się czytało, chociaż zbyt długie opisy czasem mnie wkurzały. Mimo wszystko biorę się za drugą część.
Muszę przyznać, że nie porwała mnie ta książka, owszem lekko się czytało, chociaż zbyt długie opisy czasem mnie wkurzały. Mimo wszystko biorę się za drugą część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jezioro tajemnic" to takie typowe niczym nie wyróżniające się czytadło. Napisane dość poprawnie, ale nie wywołujące żadnych emocji. Wszystko tutaj jest sztampowe, przewidywalne do bólu i nie zaskakuje ani na chwile. Raczej to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
"Jezioro tajemnic" to takie typowe niczym nie wyróżniające się czytadło. Napisane dość poprawnie, ale nie wywołujące żadnych emocji. Wszystko tutaj jest sztampowe, przewidywalne do bólu i nie zaskakuje ani na chwile. Raczej to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli książka doprowadziła mnie do łez to jest dobra. Jednak ta jest wyjątkowo dobra. Ta historia bardzo mnie dotknęła, może dlatego że znalazłam swoje odbicie w Adamie a może ze względu na wątek Lizzie i Bena. W każdym bądź razie, jest to powieść życiowa. Bardzo podobało mi się to, że został poruszony tutaj temat Boga i wiary. Autorka bardzo umiejętnie go tutaj wplotła, przez nie było go "za dużo" a w sam raz. I czy tylko ja uważam, że nie da się nie lubić Molly? Pomimo swoich wad jest niezwykłą postacią.
Sam koncept, pomysł na książkę jest po prostu rewelacyjny! Co tu dużo mówić - zakochałam się w niej! To na pewno nie ostatnia pozycja D. Hunter, po którą sięgnęłam.
Jeśli książka doprowadziła mnie do łez to jest dobra. Jednak ta jest wyjątkowo dobra. Ta historia bardzo mnie dotknęła, może dlatego że znalazłam swoje odbicie w Adamie a może ze względu na wątek Lizzie i Bena. W każdym bądź razie, jest to powieść życiowa. Bardzo podobało mi się to, że został poruszony tutaj temat Boga i wiary. Autorka bardzo umiejętnie go tutaj wplotła,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tragicznej śmierci obojga rodziców Molly, Grace i Levi decydują się na zrealizowanie marzenia swoich rodziców i...w swoim domu rodzinnym otwierają pensjonat. Pierwszym gościem jest Adam Bradfort, który szuka w Bluebell spokoju oraz inspiracji. Adam jest autorem wielu poczytnych książek, które podpisuje pseudonimem chcąc pozostać anonimowym (i żyć w spokoju 😉) Przy okazji remontu, Molly znajduje w starej skrytce pocztowej list i wraz z Adamem postanawiają odnaleźć jego adresata oraz nadawcę... Czy im się to uda? Czy Adam przyzna się kim naprawdę jest? Jak w życiu tej dwójki namiesza Jordan? I przede wszystkim- czy list to tylko początek niezwykłej przygody i zbiegu tajemnic?
Historia opisana w książce jest niezwykle przyjemna mimo pewnej przewidywalności. Autorka prowadzi nas dwutorowo zgrabnie przeplatając wątki współczesne z latami 60', w których żyli autor oraz odbiorca listu. W tej książce każde 'coś' jest nieprzypadkowe, a raczej staje się trampoliną do dalszych wydarzeń. Mnie osobiście oczarowała więź łącząca rodzeństwo, ich wzajemne wsparcie, pomoc, rezygnację z własnych marzeń dla większego dobra. Polecam serdecznie :)
Po tragicznej śmierci obojga rodziców Molly, Grace i Levi decydują się na zrealizowanie marzenia swoich rodziców i...w swoim domu rodzinnym otwierają pensjonat. Pierwszym gościem jest Adam Bradfort, który szuka w Bluebell spokoju oraz inspiracji. Adam jest autorem wielu poczytnych książek, które podpisuje pseudonimem chcąc pozostać anonimowym (i żyć w spokoju 😉) Przy okazji...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze świetna feel good story. Polecam!
Jak zawsze świetna feel good story. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię wzruszające historie, a ta do takich należy. Losy Molly i Adama poruszyły romantyczną stronę w mojej duszy :)
Cała historia jest warstwowa i odkrywanie jej sprawiało mi przyjemność. Nie mogę się doczekać kolejnej
Lubię wzruszające historie, a ta do takich należy. Losy Molly i Adama poruszyły romantyczną stronę w mojej duszy :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała historia jest warstwowa i odkrywanie jej sprawiało mi przyjemność. Nie mogę się doczekać kolejnej
Strasznie podobała mi się ta książka ;) W ogóle miałam jakieś takie pozytywne nastawienie, jak ją zaczynałam ;) Jedna i druga historia bardzo mnie smuciła, chociaż w pewnym sensie obie miały szczęśliwe zakończenie ;)
Strasznie podobała mi się ta książka ;) W ogóle miałam jakieś takie pozytywne nastawienie, jak ją zaczynałam ;) Jedna i druga historia bardzo mnie smuciła, chociaż w pewnym sensie obie miały szczęśliwe zakończenie ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam. Bardzo sympatyczna i zaskakujące zwroty akcji.
Przeczytałam. Bardzo sympatyczna i zaskakujące zwroty akcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to