rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Ściany będą wołać

Średnia ocen
7,4 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
255
21

Na półkach:

Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi" , bo samo na usta ciśnie się, że ktoś tu nam wciska ckliwy bullshit. W szczególności, gdy cała książka na każdym kroku jest podlana katolickim nawiedzeniem. Nie, nie, nie.

Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi"...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4167
141

Na półkach:

Zawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę panią wyobraźnia poniosła. Być może to tylko jedno kłamstwo w tej książce, ale poddaje pod wątpliwość resztę treści. Dlatego właśnie autorka stała się dla mnie mocno niewiarygodna. Chciałam przeczytać prawdę, a dostałam papkę obliczoną na wywołanie efektu grozy z nadzieją, że docelowy czytelnik jednak będzie mało inteligentny i tak podstawowych rzeczy nie ogarnie.

Zawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1333
1333

Na półkach: , , , , ,

Z postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.

Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin Detrow, to pomyślałam, że kiedyś na pewno zapoznam się i z tą publikacją.

Tak też się stało w ostatnim czasie i muszę Wam powiedzieć, iż jest to kolejna wstrząsająca książka. Zawarte zostały w niej świadectwa różnych osób, którym często po wielu latach pracy udało się wyrwać z tzw. przemysłu aborcyjnego.

Aby nie narażać tych ludzi na jeszcze większe napiętnowanie i nie pogłębiać traumy, z jaką i tak osoby te będą się zmagać zapewne do końca życia, autorka pisze o wszystkim w pierwszej osobie. Dzięki temu nie sposób rozszyfrować, kto tak naprawdę opowiada dany fragment.

Pozycja ta z jednej strony pokazuje, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz tego typu placówek, gdzie ludzkie osamotnienie, życiowe zagubienie, przytłoczenie sytuacją, lęk i desperacja kobiet stają się motorem brutalnego biznesu.

Z drugiej strony natomiast pokazane zostało, jak mocno może zostać zmanipulowany zwyczajny człowiek, który jest w 100% przekonany, że poprzez swoją pracę pomaga kobietom wyjść z kłopotów i podbramkowych sytuacji życiowych.

Aktualnie tematyka podjęta w tej pozycji jest bardzo często poruszaną i budzącą ogrom społecznych emocji kwestią. Dlatego uważam, że pomimo jej ciężkiego kalibru warto się z nią zapoznać, choć z całą pewnością nie jest to łatwe.

Wbrew pozorom nie jest to jednak książka wyłącznie przytłaczająca i druzgocąca. Świadectwa w niej opisane stanowią przysłowiowe światełko w tunelu i traktują o wielkich życiowych nawróceniach oraz przebaczeniu, które – choć nie jest to łatwy proces – odmienia człowieka i jego życie nawet po najgorszych życiowych dramatach.

Abby jest dziś zupełnie innym człowiekiem, który w ruchu pro life niesie rzeczywistą pomoc kobietom. Otwarcie mówi jednak też o własnej przeszłości po to, by otwierać oczy tym, którzy w jakikolwiek sposób tkwią nadal w matni tego tragicznego procederu, który przecież cały czas się dzieje…

Nie oceniam tej pozycji na ilość gwiazdek czy jakąkolwiek inną notę, gdyż według mnie nie sposób poddawać ocenie świadectw i przeżyć osób, które wykazały się niebagatelną odwagą, aby podzielić się ze światem tego typu doświadczeniami.

Chociaż była to bardzo trudna, przenikająca czytelnika na wskroś i pełna wielu, często skrajnych, emocji lektura to absolutnie nie żałuję poświęconego jej czasu. Nie jestem jednak w stanie polecić Wam lub odradzić zapoznania się z tą publikacją – każdy z Was samodzielnie musi zmierzyć się z pytaniem, czy jest gotów sięgnąć po tego typu pozycję, a jeśli odpowiedź brzmi tak to stawić czoło wszystkiemu, co znajduje się na jej kartach.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2025/05/mocno-poruszajaca-lektura.html

Z postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.

Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to