Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi" , bo samo na usta ciśnie się, że ktoś tu nam wciska ckliwy bullshit. W szczególności, gdy cała książka na każdym kroku jest podlana katolickim nawiedzeniem. Nie, nie, nie.
Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi"...
Zawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę panią wyobraźnia poniosła. Być może to tylko jedno kłamstwo w tej książce, ale poddaje pod wątpliwość resztę treści. Dlatego właśnie autorka stała się dla mnie mocno niewiarygodna. Chciałam przeczytać prawdę, a dostałam papkę obliczoną na wywołanie efektu grozy z nadzieją, że docelowy czytelnik jednak będzie mało inteligentny i tak podstawowych rzeczy nie ogarnie.
Zawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę...
Z postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.
Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin Detrow, to pomyślałam, że kiedyś na pewno zapoznam się i z tą publikacją.
Tak też się stało w ostatnim czasie i muszę Wam powiedzieć, iż jest to kolejna wstrząsająca książka. Zawarte zostały w niej świadectwa różnych osób, którym często po wielu latach pracy udało się wyrwać z tzw. przemysłu aborcyjnego.
Aby nie narażać tych ludzi na jeszcze większe napiętnowanie i nie pogłębiać traumy, z jaką i tak osoby te będą się zmagać zapewne do końca życia, autorka pisze o wszystkim w pierwszej osobie. Dzięki temu nie sposób rozszyfrować, kto tak naprawdę opowiada dany fragment.
Pozycja ta z jednej strony pokazuje, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz tego typu placówek, gdzie ludzkie osamotnienie, życiowe zagubienie, przytłoczenie sytuacją, lęk i desperacja kobiet stają się motorem brutalnego biznesu.
Z drugiej strony natomiast pokazane zostało, jak mocno może zostać zmanipulowany zwyczajny człowiek, który jest w 100% przekonany, że poprzez swoją pracę pomaga kobietom wyjść z kłopotów i podbramkowych sytuacji życiowych.
Aktualnie tematyka podjęta w tej pozycji jest bardzo często poruszaną i budzącą ogrom społecznych emocji kwestią. Dlatego uważam, że pomimo jej ciężkiego kalibru warto się z nią zapoznać, choć z całą pewnością nie jest to łatwe.
Wbrew pozorom nie jest to jednak książka wyłącznie przytłaczająca i druzgocąca. Świadectwa w niej opisane stanowią przysłowiowe światełko w tunelu i traktują o wielkich życiowych nawróceniach oraz przebaczeniu, które – choć nie jest to łatwy proces – odmienia człowieka i jego życie nawet po najgorszych życiowych dramatach.
Abby jest dziś zupełnie innym człowiekiem, który w ruchu pro life niesie rzeczywistą pomoc kobietom. Otwarcie mówi jednak też o własnej przeszłości po to, by otwierać oczy tym, którzy w jakikolwiek sposób tkwią nadal w matni tego tragicznego procederu, który przecież cały czas się dzieje…
Nie oceniam tej pozycji na ilość gwiazdek czy jakąkolwiek inną notę, gdyż według mnie nie sposób poddawać ocenie świadectw i przeżyć osób, które wykazały się niebagatelną odwagą, aby podzielić się ze światem tego typu doświadczeniami.
Chociaż była to bardzo trudna, przenikająca czytelnika na wskroś i pełna wielu, często skrajnych, emocji lektura to absolutnie nie żałuję poświęconego jej czasu. Nie jestem jednak w stanie polecić Wam lub odradzić zapoznania się z tą publikacją – każdy z Was samodzielnie musi zmierzyć się z pytaniem, czy jest gotów sięgnąć po tego typu pozycję, a jeśli odpowiedź brzmi tak to stawić czoło wszystkiemu, co znajduje się na jej kartach.
Z postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.
Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin...
Druga książka Anny Johnson. Warta do przeczytania dla osób, które mają wątpliwości czym jest przemysł aborcyjny. Pytanie, czy osoba będąca za " moje ciało, mój wybór" odważy się po nią sięgnąć i spojrzeć prosto w prawdę, której tak unika?
Druga książka Anny Johnson. Warta do przeczytania dla osób, które mają wątpliwości czym jest przemysł aborcyjny. Pytanie, czy osoba będąca za " moje ciało, mój wybór" odważy się po nią sięgnąć i spojrzeć prosto w prawdę, której tak unika?
Pod przykrywką troski o kobiety, ich "wolność wyboru" (której wolności nie mają mordowane dzieci, także przecież często kobiety) i "prawo" decydowania o sobie (dziecko w brzuchu nie jest sobą, to inny człowiek) robi się po prostu z mordowania dzieci intratny przemysł.
Pod przykrywką troski o kobiety, ich "wolność wyboru" (której wolności nie mają mordowane dzieci, także przecież często kobiety) i "prawo" decydowania o sobie (dziecko w brzuchu nie jest sobą, to inny człowiek) robi się po prostu z mordowania dzieci intratny przemysł.
Tą książkę przeczytałam z pewnego osobistego powodu. Miałam bliską przyjaciółke .Nazwijmy ją Maria. Opowiedziała mi kiedyś swoja historię. Jaj mama przed śmiercią przyznała się Mari,że w latach 80 tych przeprowadziła aborcję. W tamtych czasach PRLu to inaczej się odbierało. Po prostu był to zabieg i nikt się nie rozczulał. Mało się mówiło o etycznych wątpliwościach , aborcja była dostępna wszędzie i bez pytań. Maria po słowach swojej matki bardzo to przeżyła zastanawiając się kim by jej nienarodzona siostra czy brat byliby dziś,gdyby jej mama nie podjęła tej decyzji.To przykład,że decyzja jej mamy sprzed kilkunastu lat wpłynęła nie tylko na jej mamę ,aportowane dziecko ,ale także na samą Marię ,która pozornie nie miała nic z tym wspólnego .maria nawet opowiedziała o tym na jakimś spotkaniu kobiet i została niezwykle okrutnie potraktowana przez działaczki ,które same siebie określają dziewuchy, strajk kobiet,bezpieczna aborcja itp. Dla tych aktywistek kobieta ma usunąć dziecko z uśmiechem na ustach, bez pytań,nie mieć żadnych wątpliwości ,wręcz traktować to jako feministyczną ofiarę dla lepszego ,marksistowskiego świata. Te panie mają w du….e kobiety,ich wrażliwość ,życie. Te aktywistki to zwyczajna hołota pełna nienawiści do siebie, sfrustrowanego pożądania seksualnego i gorzkiej potrzeby upokarzania, a nawet krzywdzenia kobiet. Pod tym wszystkim kryje się freudowski orgazm samokastracji, destrukcji jaźni i stłumionych toksycznych popędów seksualnych.
Co do samej książki. Jest to bardzo mocna literatura. Z założenia nie ma nikogo przekonywać, a raczej umacniać w swoich poglądach . Brakowało mi trochę spojrzenia na drugą stronę . Nie sądzę by ktoś ze środowiska Marty Lempart ją przeczytał.
Tą książkę przeczytałam z pewnego osobistego powodu. Miałam bliską przyjaciółke .Nazwijmy ją Maria. Opowiedziała mi kiedyś swoja historię. Jaj mama przed śmiercią przyznała się Mari,że w latach 80 tych przeprowadziła aborcję. W tamtych czasach PRLu to inaczej się odbierało. Po prostu był to zabieg i nikt się nie rozczulał. Mało się mówiło o etycznych wątpliwościach ,...
"Aborcja ma bardzo szczególny zapach, taki, którego nigdy nie będziesz w stanie zapomnieć, nieważne, ile czasu minie. To zło staje się częścią ciebie. To ono znieczula cię na okrucieństwo. To ono trzyma cię w ośrodku każdego dnia, aż uświadomisz sobie, że zło wokół ciebie to po prostu twoja praca".
To była najtrudniejsza książka, jaką w życiu przeczytałam. Zwolennicy zabijania dzieci w łonach matek powinni ją przeczytać. Nic więcej nie potrafię napisać.
"Aborcja ma bardzo szczególny zapach, taki, którego nigdy nie będziesz w stanie zapomnieć, nieważne, ile czasu minie. To zło staje się częścią ciebie. To ono znieczula cię na okrucieństwo. To ono trzyma cię w ośrodku każdego dnia, aż uświadomisz sobie, że zło wokół ciebie to po prostu twoja praca".
To była najtrudniejsza książka, jaką w życiu przeczytałam. Zwolennicy...
Książka, która opowiada o historiach ludzi pracujących w przemyśle aborcyjnym. Temat dość ciężki, zważywszy na różne poglądy każdego z nas. Jakieś wrażenia wywarła na mnie osobiście tylko jedna historia, dziecka które walczyło … ale wrażliwość na takie tematy to również indywidualna sprawa chociaż nie wydaje mi się aby książka była mrożąca krew w żyłach.
Książka, która opowiada o historiach ludzi pracujących w przemyśle aborcyjnym. Temat dość ciężki, zważywszy na różne poglądy każdego z nas. Jakieś wrażenia wywarła na mnie osobiście tylko jedna historia, dziecka które walczyło … ale wrażliwość na takie tematy to również indywidualna sprawa chociaż nie wydaje mi się aby książka była mrożąca krew w żyłach.
Książka ta udowadnia, że aborterzy wcale nie mają na uwadze dobra kobiet. Historie te są przerażające, mrożące krew w żyłach. Tym bardziej, kiedy jest się świadomym, że aborcje dokonywane są każdego dnia. Codziennie...
Ciekawie jest tak spojrzeć na to wszystko "od środka". Treść przybliża tę mroczną stronę przemysłu aborcyjnego, którą ciągle próbuje się ukrywać.
Książka ta udowadnia, że aborterzy wcale nie mają na uwadze dobra kobiet. Historie te są przerażające, mrożące krew w żyłach. Tym bardziej, kiedy jest się świadomym, że aborcje dokonywane są każdego dnia. Codziennie...
Ciekawie jest tak spojrzeć na to wszystko "od środka". Treść przybliża tę mroczną stronę przemysłu aborcyjnego, którą ciągle próbuje się ukrywać.
Tematem przewodnim książki "Ściany będą wołać" jest aborcja. Jest to bardzo ciężki i smutny temat. Jest tyle samo zwolenników co przeciwników pozbawiania życia nienarodzonych dzieci zwanych przez innych płodów.
Ja należę do tej grupy ludzi, co nie popierają aborcji. Nikogo nie oceniam. Twoje życie, twoje sumienie. Tylko pamiętajcie, łatwo jest usunąć dziecko, gorzej jest później, gdy sumienie daje znać. Często po czasie kobiety sobie z tym nie radzą. Dzięki książce "Ściany będą wołać" możecie przekonać się, co mówią, byli pracownicy placówek aborcyjnych. Przekonajcie się, jak od środka wygląda taka placówka.
Czytając, płakałam. Po tej książce nie mogłam się pozbierać. Zapamiętałam jeden przypadek. Dziewczyna zaszła w mnogą ciążę. W swoim łonie nosiła czwórkę dzieci. Miała chłopaka, który zmusił ją do aborcji, ponieważ na razie nie chciał mieć dzieci. Egoista. W "dobrej" placówce nie zrobili jej zabiegu, ponieważ widzieli, że dziewczyna nie przyszła tam z własnej woli. Dali jej czas na zastanowienie się. I co zrobił ten egoista? Zaprowadził ją do jakiegoś szarlatana. Dziewczyna ponownie wróciła do tej placówki. Lekarze byli załamani jej stanem. Czy dziewczyna to przeżyła? O tym dowiecie się podczas czytania "Ściany będą wołać".
Tutaj znajdziecie mnóstwo historii. Dlaczego lekarzom z klinik aborcyjnych tak bardzo zależy na przerywaniu ciąż? Dlaczego nie namawiają kobiet na zmianę decyzji? Dlaczego nie informują o skutkach chemicznej aborcji?
Czy człowiek staje się wolny, gdy zabija nienarodzone dzieci (płody)?
W tej książce również znajdziecie świadectwo byłej dyrektorki placówki aborcyjnej — Abby Johnson. Dlaczego zrezygnowała z tak dobrego i dochodowego stanowiska?
Co się dzieje z byłymi pracownikami placówek aborcyjnych? Czy odnajdują się po drugiej strony barykady? Co skłoniło ich do rezygnacji z pracy?
Od razu zaznaczę, że ta książka jest dla czytelników o mocnych nerwach. Z drugiej strony każdy powinien ją przeczytać. Polecam "Ściany będą wołać" wszystkim zwolennikom aborcji. Przekonajcie się, za czym tak naprawdę stoicie.
I jeszcze raz powtórzę wasze życie, wasza macica, wasza decyzja. Nie róbcie niczego pod wpływem chwili i wielkich emocjach.
Polecam książkę "Ściany będą wołać", mommy_and_books.
Tematem przewodnim książki "Ściany będą wołać" jest aborcja. Jest to bardzo ciężki i smutny temat. Jest tyle samo zwolenników co przeciwników pozbawiania życia nienarodzonych dzieci zwanych przez innych płodów.
Ja należę do tej grupy ludzi, co nie popierają aborcji. Nikogo nie oceniam. Twoje życie, twoje sumienie. Tylko pamiętajcie, łatwo jest usunąć dziecko, gorzej jest...
Kawę sypaną słabej jakości zwykło się określać mianem tzw. "okopówki". Za taką "okopówkę" można uznać również niniejszą pozycję. Służy ona ni mniej ni więcej, a możliwości okopania się przez czytelnika w swych ugruntowanych już poglądach. Niestety dla kogoś postronnego jest to pozycja tyle nietrafiona, co nieprzydatna. Schematyczna w swej konstrukcji i opisywanych historii, równie dobrze mogłaby zostać zredukowana do jednej historii, bez utraty treści. W żadnym miejscu książka nie zadaje sobie kompletnie trudu ukazania bardziej zniuansowanych sytuacji, czy o wiele mniej klarownych przypadków. Co jednak chyba najbardziej rozczarowujące, nie ukazuje motywów, czy argumentacji środowiska "pro life", które mogłyby być głosem w dyskursie. Miejscami wydaje się, że jedynym wybrzmiewającym argumentem jest "nieestetyczność" zabiegu aborcji, który to jest zarazem najmniej przekonującym, zważywszy na fakt, iż nikt z tych samych powodów nie chce zakazać choćby sekcji zwłok ludzkich, które mogą uchodzić za jeden z mniej delikatnych. Wreszcie myli ona krytykę funkcjonowania samej korporacji Planned Parenthood, z krytyką samego zabiegu aborcji, stawiając pomiędzy nimi znak równości, czyniąc pozycję jeszcze mniej wartościową, zwłaszcza dla czytelników spoza Ameryki.
Kawę sypaną słabej jakości zwykło się określać mianem tzw. "okopówki". Za taką "okopówkę" można uznać również niniejszą pozycję. Służy ona ni mniej ni więcej, a możliwości okopania się przez czytelnika w swych ugruntowanych już poglądach. Niestety dla kogoś postronnego jest to pozycja tyle nietrafiona, co nieprzydatna. Schematyczna w swej konstrukcji i opisywanych historii,...
Trudna lektura. Trudno się czyta o aborcji, szczególnie gdy jest się matką. Temat bardzo współczesny i niewątpliwie kontrowersyjny. W książce jest mowa o aborcji na życzenie, czyli usuwanie ciąży bo była nieplanowana, "niewygodna", niechciana.
Abby Johnson pracowała w klinice aborcyjnej. W książce opowiada o przypadkach kobiet, które wyjątkowo utkwiły w jej pamięci, charakteryzuje rodzaje aborcji i uświadamia, jak wygląda naprawdę i z jakimi komplikacjami może się wiązać. Jest kilka wzmianek o jej prywatnym życiu, ale nie do przesady. Książka pokazuje przede wszystkim przemianę głównej autorki. Z kobiety, która poniekąd przyczyniła się do setek aborcji, zamieniła się w osobę, która nie popiera aborcji. Duży wpływ miała w jej przypadku wiara w Boga, z kolei mnie irytowały te chrześcijańskie wzmianki, ale to tylko moje subiektywne odczucie i w żadnym stopniu nie wpływa na moją ocenę.
Książka warta przeczytania. Na pewno dla osób nadzwyczaj wrażliwych będzie ciężka, dlatego trzeba po nią sięgać z pełną świadomością.
Trudna lektura. Trudno się czyta o aborcji, szczególnie gdy jest się matką. Temat bardzo współczesny i niewątpliwie kontrowersyjny. W książce jest mowa o aborcji na życzenie, czyli usuwanie ciąży bo była nieplanowana, "niewygodna", niechciana.
Abby Johnson pracowała w klinice aborcyjnej. W książce opowiada o przypadkach kobiet, które wyjątkowo utkwiły w jej pamięci,...
Jestem nieco zawiedziona. Temat książki jest bardzo mocny. Część makabrycznych opisów zabiegów jak i całej machiny zostanie w pamięci. Ale książka nie jest obiektywna, jest opisana tylko jedna strona, ta widziana przez przeciwników aborcji. Zawiera mało konkretów. Reszta to opisy byłych pracowników, obecnie każdy jest działaczem pro-life w cudowny sposób nawrócony, nie ma opowieści ludzi nie związanych z rym ruchem. Nie tego się spodziewałam. Do tego na każdym kroku kwestia Boga, miłosierdzia, modlitw i wybaczania. Tej książki nie zaliczyłabym jako literatura faktu, a tego od niej oczekiwałam po opisie.
Jestem nieco zawiedziona. Temat książki jest bardzo mocny. Część makabrycznych opisów zabiegów jak i całej machiny zostanie w pamięci. Ale książka nie jest obiektywna, jest opisana tylko jedna strona, ta widziana przez przeciwników aborcji. Zawiera mało konkretów. Reszta to opisy byłych pracowników, obecnie każdy jest działaczem pro-life w cudowny sposób nawrócony, nie ma...
Książka to opowieści byłych pracowników placówek aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zanim kupiłam książkę, tak też przeczytałam w Internecie, stąd spodziewałam się obiektywnych opowieści, faktów. A co dostałam? Atak na aborcję. Każdy rozdział to historia osoby, która przeszła na "drugą stronę" i radykalnie poddaje krytyce aborcję. Przyznaję, że nie tego się spodziewałam i trochę się zawiodłam, ponieważ książka jest absolutnie stronnicza. Jest szokująca, to prawda. Niektóre sceny na długo mogą pozostać w pamięci, dlatego myślę, że fajnie przeczytać niezależnie od tego, jakie stanowisko obierasz. Książka porusza również w KAŻDYM rozdziale kwestię Boga i tego, jaki jest miłosierny, jak pomógł im wszystkim się nawrócić, wybaczył grzechy. Gdybym miała krótko opisać te książkę powiedziałabym, że jest to atak na aborcję poparty argumentami religijnymi. Nie jest zła, tego nie powiem, ale mocno się zawiodłam.
Książka to opowieści byłych pracowników placówek aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zanim kupiłam książkę, tak też przeczytałam w Internecie, stąd spodziewałam się obiektywnych opowieści, faktów. A co dostałam? Atak na aborcję. Każdy rozdział to historia osoby, która przeszła na "drugą stronę" i radykalnie poddaje krytyce aborcję. Przyznaję, że nie tego się spodziewałam...
Jest to zbiór historii opowiadanych przez byłych pracowników placówek aborcyjnych. Abby Johnson zebrała te opowieści, by pokazać jak od wewnątrz wyglądają realia pracy w tym makabrycznym przemyśle, który z założenia ma nieść pomoc kobietom. Jak naprawdę ta pomoc wygląda można przekonać się, czytając wspomnienia byłych pracowników tych placówek, którzy zdecydowali się opowiedzieć o tym co widzieli i co skłoniło ich do tego, by porzucić tę pracę, która dla wielu na początku wydawała się być "pracą marzeń". To nie jest przyjemna lektura, jednego dnia nie byłam w stanie przeczytać więcej niż dwie historie... Opowieści są wstrząsające, dotyczą komplikacji związanych z aborcją, opisują przypadki bardzo późnej terminacji ciąży i przywołują sylwetki kobiet, które ten zabieg traktowały jak wizytę u dentysty i w ich przypadku został on wykonany kilkukrotnie...Abby Johnson to także autorka książki "Nieplanowane" gdzie opisuje własną przemianę, od dyrektorki kliniki aborcyjnej do działaczki ratującej życie nienarodzonych dzieci. W ubiegłym roku jej świadectwo doczekało się ekranizacji. Wracając do książki "Ściany będą wołać" , jeszcze raz napiszę, że to wstrząsająca lektura, jednak bardzo potrzebna, gdyż trzeba poruszać takie trudne tematy, może dzięki temu ktoś zmieni zdanie na temat aborcji, zobaczy, że to tylko pozorne uwolnienie się od "problemu"...
Jest to zbiór historii opowiadanych przez byłych pracowników placówek aborcyjnych. Abby Johnson zebrała te opowieści, by pokazać jak od wewnątrz wyglądają realia pracy w tym makabrycznym przemyśle, który z założenia ma nieść pomoc kobietom. Jak naprawdę ta pomoc wygląda można przekonać się, czytając wspomnienia byłych pracowników tych placówek, którzy zdecydowali się...
"Ściany będą wołać" to nieco ponad 2oo stronowa książka opowiadająca historie byłych pracowników placówek aborcyjnych, napisana w bardzo przystępny sposób, choć nie stroniąca od ostrych i mocnych słów oraz opisów, co dla tych bardziej wrażliwych może być kłopotliwe. Wbrew pozorom nie jest to książka stronnicza i choć opowiada się przeciw aborcji , traktuje ludzi na równi, nie dzieląc ich na obozy "lepsi" czy "gorsi". Autorka pokazuje wyłącznie przyczynę i skutek, a wnioski płynące z tych historii czytelnik przyjmie bądź odrzuci w zależności od poglądów. Przeżycia autorki i innych osób z "branży", spisane w tej książce, dają pewien obraz i kontekst, ale nic nie próbują zmienić na siłę. Czuć tu chęć dialogu z czytelnikiem. Bądź co bądź, autorka doskonale wie, jak bardzo zagubionym można być w obecnym świecie, ze wszystkimi swoimi wyborami i myślami oraz jak wielkie brzemię bierze się na barki jeśli traktuje się wolność jako coś, z czego nie będzie się rozliczonym, choćby przez własne sumienie. W "Ściany będą wołać" Abby Johnson nie pozwala sobie zatem na czczą, hejterską polemikę, ale w tych prostych historiach zwykłych ludzi pokazuje, że kierunek "pro-choice" wcale nie zaświadcza o wolności i nie daje gwarancji siły wynikającej z możliwości wyboru.
"Ściany będą wołać" to nieco ponad 2oo stronowa książka opowiadająca historie byłych pracowników placówek aborcyjnych, napisana w bardzo przystępny sposób, choć nie stroniąca od ostrych i mocnych słów oraz opisów, co dla tych bardziej wrażliwych może być kłopotliwe. Wbrew pozorom nie jest to książka stronnicza i choć opowiada się przeciw aborcji , traktuje ludzi na równi,...
Bardzo mocna książka. Jeśli masz w wśród znajomych zwolenników aborcji daj im do przeczytania. Pokazuje, że w każdym momencie można odejść od przemysłu aborcyjnego, przestać popierać mordowanie niewinnych dzieci. Opisane historie mocno wstrząsają, pokazują, że w aborcji tak naprawdę chodzi tylko o pieniądze.
Bardzo mocna książka. Jeśli masz w wśród znajomych zwolenników aborcji daj im do przeczytania. Pokazuje, że w każdym momencie można odejść od przemysłu aborcyjnego, przestać popierać mordowanie niewinnych dzieci. Opisane historie mocno wstrząsają, pokazują, że w aborcji tak naprawdę chodzi tylko o pieniądze.
Mocna książka – świadectwa dawnych pracowników klinik aborcyjnych.
Zaskakuje jak wiele wierzących osób idzie do pracy w klinikach, po tym gdy nie mogą nigdzie indziej znaleźć pracy albo gdy nie zdają sobie sprawy jak naprawdę wygląda aborcja.
Wiele przytoczonych historii jest mocno brutalnych ale warto przeczytać!
Do kupienia na Psalm18.pl
Mocna książka – świadectwa dawnych pracowników klinik aborcyjnych.
Zaskakuje jak wiele wierzących osób idzie do pracy w klinikach, po tym gdy nie mogą nigdzie indziej znaleźć pracy albo gdy nie zdają sobie sprawy jak naprawdę wygląda aborcja.
Wiele przytoczonych historii jest mocno brutalnych ale warto przeczytać!
Książka ,,Ściany będą wołać" to bardzo dobra książka. Bardzo trudna, ale i potrzebna. Jest to zbiór historii nie tylko z życia Abby Johnson, ale również innych osób - byłych pracowników klinik aborcyjnych. Część z nich jest naprawdę mocna, choć przełożenie ich na papier w słowo pisane w jakiś sposób zmniejszyło ich ,,siłę oddziaływania" - jednak przeżycie tego na własnej skórze musi być bardzo mocnym wydarzeniem.
Książkę czyta się szybko, język jest prosty i przystępny. Takie świadectwa, relacje w dzisiejszym świecie są bardzo potrzebne.
Książka ,,Ściany będą wołać" to bardzo dobra książka. Bardzo trudna, ale i potrzebna. Jest to zbiór historii nie tylko z życia Abby Johnson, ale również innych osób - byłych pracowników klinik aborcyjnych. Część z nich jest naprawdę mocna, choć przełożenie ich na papier w słowo pisane w jakiś sposób zmniejszyło ich ,,siłę oddziaływania" - jednak przeżycie tego na własnej...
To była moja pierwsza książka o takiej tematyce i nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawiła. Nie jest tam "upchane" dużo faktów, które mogą zniechęcić mniej cierpliwego czytelnika. Książka napisana w prosty, logiczny sposób, bez mnogości bohaterów i wątków. Tematyka ciężka i niełatwo czyta się takie książki, ale daje ona dużo do myślenia. Dodatkowo po lekturze szukałam wielu informacji dotyczących faktów podanych w książce, wszystko było prawdziwe. Polecam osobom o mocnych nerwach zdecydowanie.
To była moja pierwsza książka o takiej tematyce i nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawiła. Nie jest tam "upchane" dużo faktów, które mogą zniechęcić mniej cierpliwego czytelnika. Książka napisana w prosty, logiczny sposób, bez mnogości bohaterów i wątków. Tematyka ciężka i niełatwo czyta się takie książki, ale daje ona dużo do myślenia. Dodatkowo po lekturze szukałam wielu...
Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi" , bo samo na usta ciśnie się, że ktoś tu nam wciska ckliwy bullshit. W szczególności, gdy cała książka na każdym kroku jest podlana katolickim nawiedzeniem. Nie, nie, nie.
Dawno nie czytałem tak tendencyjnej publikacji, bo ciężko nazwać to reportażem. Tylko jeden punkt widzenia w pierwszej osobie liczby pojedynczej, całkowicie pomijający bardziej złożone problemy tego tematu. Z każdym rozdziałem moja ocena w głowie malała. Nawet jeśli coś z tego było prawdą, to zostało to przedstawione tak, że ktoś krytycznie myślący tego "nie kupi"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę panią wyobraźnia poniosła. Być może to tylko jedno kłamstwo w tej książce, ale poddaje pod wątpliwość resztę treści. Dlatego właśnie autorka stała się dla mnie mocno niewiarygodna. Chciałam przeczytać prawdę, a dostałam papkę obliczoną na wywołanie efektu grozy z nadzieją, że docelowy czytelnik jednak będzie mało inteligentny i tak podstawowych rzeczy nie ogarnie.
Zawsze lubię wysłuchać obu stron, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy mocno kontrowersyjne. Jestem w stanie nawet uwierzyć w brutalne praktyki opisywane w tej książce, ludzie potrafią. Ale nie lubię gdy ktoś tylko i wyłącznie w celu wywołania większego efektu ciśnie mi kit prosto w oczy. Cztery płody w jednym worku owodniowym?????? REALLY???? Pani Johnson zdecydowanie trochę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.
Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin Detrow, to pomyślałam, że kiedyś na pewno zapoznam się i z tą publikacją.
Tak też się stało w ostatnim czasie i muszę Wam powiedzieć, iż jest to kolejna wstrząsająca książka. Zawarte zostały w niej świadectwa różnych osób, którym często po wielu latach pracy udało się wyrwać z tzw. przemysłu aborcyjnego.
Aby nie narażać tych ludzi na jeszcze większe napiętnowanie i nie pogłębiać traumy, z jaką i tak osoby te będą się zmagać zapewne do końca życia, autorka pisze o wszystkim w pierwszej osobie. Dzięki temu nie sposób rozszyfrować, kto tak naprawdę opowiada dany fragment.
Pozycja ta z jednej strony pokazuje, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz tego typu placówek, gdzie ludzkie osamotnienie, życiowe zagubienie, przytłoczenie sytuacją, lęk i desperacja kobiet stają się motorem brutalnego biznesu.
Z drugiej strony natomiast pokazane zostało, jak mocno może zostać zmanipulowany zwyczajny człowiek, który jest w 100% przekonany, że poprzez swoją pracę pomaga kobietom wyjść z kłopotów i podbramkowych sytuacji życiowych.
Aktualnie tematyka podjęta w tej pozycji jest bardzo często poruszaną i budzącą ogrom społecznych emocji kwestią. Dlatego uważam, że pomimo jej ciężkiego kalibru warto się z nią zapoznać, choć z całą pewnością nie jest to łatwe.
Wbrew pozorom nie jest to jednak książka wyłącznie przytłaczająca i druzgocąca. Świadectwa w niej opisane stanowią przysłowiowe światełko w tunelu i traktują o wielkich życiowych nawróceniach oraz przebaczeniu, które – choć nie jest to łatwy proces – odmienia człowieka i jego życie nawet po najgorszych życiowych dramatach.
Abby jest dziś zupełnie innym człowiekiem, który w ruchu pro life niesie rzeczywistą pomoc kobietom. Otwarcie mówi jednak też o własnej przeszłości po to, by otwierać oczy tym, którzy w jakikolwiek sposób tkwią nadal w matni tego tragicznego procederu, który przecież cały czas się dzieje…
Nie oceniam tej pozycji na ilość gwiazdek czy jakąkolwiek inną notę, gdyż według mnie nie sposób poddawać ocenie świadectw i przeżyć osób, które wykazały się niebagatelną odwagą, aby podzielić się ze światem tego typu doświadczeniami.
Chociaż była to bardzo trudna, przenikająca czytelnika na wskroś i pełna wielu, często skrajnych, emocji lektura to absolutnie nie żałuję poświęconego jej czasu. Nie jestem jednak w stanie polecić Wam lub odradzić zapoznania się z tą publikacją – każdy z Was samodzielnie musi zmierzyć się z pytaniem, czy jest gotów sięgnąć po tego typu pozycję, a jeśli odpowiedź brzmi tak to stawić czoło wszystkiemu, co znajduje się na jej kartach.
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2025/05/mocno-poruszajaca-lektura.html
Z postacią Abby Johnson i jej historią zetknęłam się po raz pierwszy w roku 2013 przy lekturze książki „Nieplanowane”. Mimo iż minęło tyle lat to pamiętam, że publikacja ta bardzo mocno mnie poruszyła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic więc dziwnego, że kiedy w roku 2020 ukazała się pozycja „Ściany będą wołać” tej samej autorki, napisana we współpracy z amerykańską dziennikarką i reporterką Kristin...
Druga książka Anny Johnson. Warta do przeczytania dla osób, które mają wątpliwości czym jest przemysł aborcyjny. Pytanie, czy osoba będąca za " moje ciało, mój wybór" odważy się po nią sięgnąć i spojrzeć prosto w prawdę, której tak unika?
Druga książka Anny Johnson. Warta do przeczytania dla osób, które mają wątpliwości czym jest przemysł aborcyjny. Pytanie, czy osoba będąca za " moje ciało, mój wybór" odważy się po nią sięgnąć i spojrzeć prosto w prawdę, której tak unika?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod przykrywką troski o kobiety, ich "wolność wyboru" (której wolności nie mają mordowane dzieci, także przecież często kobiety) i "prawo" decydowania o sobie (dziecko w brzuchu nie jest sobą, to inny człowiek) robi się po prostu z mordowania dzieci intratny przemysł.
Pod przykrywką troski o kobiety, ich "wolność wyboru" (której wolności nie mają mordowane dzieci, także przecież często kobiety) i "prawo" decydowania o sobie (dziecko w brzuchu nie jest sobą, to inny człowiek) robi się po prostu z mordowania dzieci intratny przemysł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTą książkę przeczytałam z pewnego osobistego powodu. Miałam bliską przyjaciółke .Nazwijmy ją Maria. Opowiedziała mi kiedyś swoja historię. Jaj mama przed śmiercią przyznała się Mari,że w latach 80 tych przeprowadziła aborcję. W tamtych czasach PRLu to inaczej się odbierało. Po prostu był to zabieg i nikt się nie rozczulał. Mało się mówiło o etycznych wątpliwościach , aborcja była dostępna wszędzie i bez pytań. Maria po słowach swojej matki bardzo to przeżyła zastanawiając się kim by jej nienarodzona siostra czy brat byliby dziś,gdyby jej mama nie podjęła tej decyzji.To przykład,że decyzja jej mamy sprzed kilkunastu lat wpłynęła nie tylko na jej mamę ,aportowane dziecko ,ale także na samą Marię ,która pozornie nie miała nic z tym wspólnego .maria nawet opowiedziała o tym na jakimś spotkaniu kobiet i została niezwykle okrutnie potraktowana przez działaczki ,które same siebie określają dziewuchy, strajk kobiet,bezpieczna aborcja itp. Dla tych aktywistek kobieta ma usunąć dziecko z uśmiechem na ustach, bez pytań,nie mieć żadnych wątpliwości ,wręcz traktować to jako feministyczną ofiarę dla lepszego ,marksistowskiego świata. Te panie mają w du….e kobiety,ich wrażliwość ,życie. Te aktywistki to zwyczajna hołota pełna nienawiści do siebie, sfrustrowanego pożądania seksualnego i gorzkiej potrzeby upokarzania, a nawet krzywdzenia kobiet. Pod tym wszystkim kryje się freudowski orgazm samokastracji, destrukcji jaźni i stłumionych toksycznych popędów seksualnych.
Co do samej książki. Jest to bardzo mocna literatura. Z założenia nie ma nikogo przekonywać, a raczej umacniać w swoich poglądach . Brakowało mi trochę spojrzenia na drugą stronę . Nie sądzę by ktoś ze środowiska Marty Lempart ją przeczytał.
Tą książkę przeczytałam z pewnego osobistego powodu. Miałam bliską przyjaciółke .Nazwijmy ją Maria. Opowiedziała mi kiedyś swoja historię. Jaj mama przed śmiercią przyznała się Mari,że w latach 80 tych przeprowadziła aborcję. W tamtych czasach PRLu to inaczej się odbierało. Po prostu był to zabieg i nikt się nie rozczulał. Mało się mówiło o etycznych wątpliwościach ,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Aborcja ma bardzo szczególny zapach, taki, którego nigdy nie będziesz w stanie zapomnieć, nieważne, ile czasu minie. To zło staje się częścią ciebie. To ono znieczula cię na okrucieństwo. To ono trzyma cię w ośrodku każdego dnia, aż uświadomisz sobie, że zło wokół ciebie to po prostu twoja praca".
To była najtrudniejsza książka, jaką w życiu przeczytałam. Zwolennicy zabijania dzieci w łonach matek powinni ją przeczytać. Nic więcej nie potrafię napisać.
"Aborcja ma bardzo szczególny zapach, taki, którego nigdy nie będziesz w stanie zapomnieć, nieważne, ile czasu minie. To zło staje się częścią ciebie. To ono znieczula cię na okrucieństwo. To ono trzyma cię w ośrodku każdego dnia, aż uświadomisz sobie, że zło wokół ciebie to po prostu twoja praca".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była najtrudniejsza książka, jaką w życiu przeczytałam. Zwolennicy...
Książka, która opowiada o historiach ludzi pracujących w przemyśle aborcyjnym. Temat dość ciężki, zważywszy na różne poglądy każdego z nas. Jakieś wrażenia wywarła na mnie osobiście tylko jedna historia, dziecka które walczyło … ale wrażliwość na takie tematy to również indywidualna sprawa chociaż nie wydaje mi się aby książka była mrożąca krew w żyłach.
Książka, która opowiada o historiach ludzi pracujących w przemyśle aborcyjnym. Temat dość ciężki, zważywszy na różne poglądy każdego z nas. Jakieś wrażenia wywarła na mnie osobiście tylko jedna historia, dziecka które walczyło … ale wrażliwość na takie tematy to również indywidualna sprawa chociaż nie wydaje mi się aby książka była mrożąca krew w żyłach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta udowadnia, że aborterzy wcale nie mają na uwadze dobra kobiet. Historie te są przerażające, mrożące krew w żyłach. Tym bardziej, kiedy jest się świadomym, że aborcje dokonywane są każdego dnia. Codziennie...
Ciekawie jest tak spojrzeć na to wszystko "od środka". Treść przybliża tę mroczną stronę przemysłu aborcyjnego, którą ciągle próbuje się ukrywać.
Książka ta udowadnia, że aborterzy wcale nie mają na uwadze dobra kobiet. Historie te są przerażające, mrożące krew w żyłach. Tym bardziej, kiedy jest się świadomym, że aborcje dokonywane są każdego dnia. Codziennie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie jest tak spojrzeć na to wszystko "od środka". Treść przybliża tę mroczną stronę przemysłu aborcyjnego, którą ciągle próbuje się ukrywać.
Tematem przewodnim książki "Ściany będą wołać" jest aborcja. Jest to bardzo ciężki i smutny temat. Jest tyle samo zwolenników co przeciwników pozbawiania życia nienarodzonych dzieci zwanych przez innych płodów.
Ja należę do tej grupy ludzi, co nie popierają aborcji. Nikogo nie oceniam. Twoje życie, twoje sumienie. Tylko pamiętajcie, łatwo jest usunąć dziecko, gorzej jest później, gdy sumienie daje znać. Często po czasie kobiety sobie z tym nie radzą. Dzięki książce "Ściany będą wołać" możecie przekonać się, co mówią, byli pracownicy placówek aborcyjnych. Przekonajcie się, jak od środka wygląda taka placówka.
Czytając, płakałam. Po tej książce nie mogłam się pozbierać. Zapamiętałam jeden przypadek. Dziewczyna zaszła w mnogą ciążę. W swoim łonie nosiła czwórkę dzieci. Miała chłopaka, który zmusił ją do aborcji, ponieważ na razie nie chciał mieć dzieci. Egoista. W "dobrej" placówce nie zrobili jej zabiegu, ponieważ widzieli, że dziewczyna nie przyszła tam z własnej woli. Dali jej czas na zastanowienie się. I co zrobił ten egoista? Zaprowadził ją do jakiegoś szarlatana. Dziewczyna ponownie wróciła do tej placówki. Lekarze byli załamani jej stanem. Czy dziewczyna to przeżyła? O tym dowiecie się podczas czytania "Ściany będą wołać".
Tutaj znajdziecie mnóstwo historii. Dlaczego lekarzom z klinik aborcyjnych tak bardzo zależy na przerywaniu ciąż? Dlaczego nie namawiają kobiet na zmianę decyzji? Dlaczego nie informują o skutkach chemicznej aborcji?
Czy człowiek staje się wolny, gdy zabija nienarodzone dzieci (płody)?
W tej książce również znajdziecie świadectwo byłej dyrektorki placówki aborcyjnej — Abby Johnson. Dlaczego zrezygnowała z tak dobrego i dochodowego stanowiska?
Co się dzieje z byłymi pracownikami placówek aborcyjnych? Czy odnajdują się po drugiej strony barykady? Co skłoniło ich do rezygnacji z pracy?
Od razu zaznaczę, że ta książka jest dla czytelników o mocnych nerwach. Z drugiej strony każdy powinien ją przeczytać. Polecam "Ściany będą wołać" wszystkim zwolennikom aborcji. Przekonajcie się, za czym tak naprawdę stoicie.
I jeszcze raz powtórzę wasze życie, wasza macica, wasza decyzja. Nie róbcie niczego pod wpływem chwili i wielkich emocjach.
Polecam książkę "Ściany będą wołać", mommy_and_books.
Tematem przewodnim książki "Ściany będą wołać" jest aborcja. Jest to bardzo ciężki i smutny temat. Jest tyle samo zwolenników co przeciwników pozbawiania życia nienarodzonych dzieci zwanych przez innych płodów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa należę do tej grupy ludzi, co nie popierają aborcji. Nikogo nie oceniam. Twoje życie, twoje sumienie. Tylko pamiętajcie, łatwo jest usunąć dziecko, gorzej jest...
Kawę sypaną słabej jakości zwykło się określać mianem tzw. "okopówki". Za taką "okopówkę" można uznać również niniejszą pozycję. Służy ona ni mniej ni więcej, a możliwości okopania się przez czytelnika w swych ugruntowanych już poglądach. Niestety dla kogoś postronnego jest to pozycja tyle nietrafiona, co nieprzydatna. Schematyczna w swej konstrukcji i opisywanych historii, równie dobrze mogłaby zostać zredukowana do jednej historii, bez utraty treści. W żadnym miejscu książka nie zadaje sobie kompletnie trudu ukazania bardziej zniuansowanych sytuacji, czy o wiele mniej klarownych przypadków. Co jednak chyba najbardziej rozczarowujące, nie ukazuje motywów, czy argumentacji środowiska "pro life", które mogłyby być głosem w dyskursie. Miejscami wydaje się, że jedynym wybrzmiewającym argumentem jest "nieestetyczność" zabiegu aborcji, który to jest zarazem najmniej przekonującym, zważywszy na fakt, iż nikt z tych samych powodów nie chce zakazać choćby sekcji zwłok ludzkich, które mogą uchodzić za jeden z mniej delikatnych. Wreszcie myli ona krytykę funkcjonowania samej korporacji Planned Parenthood, z krytyką samego zabiegu aborcji, stawiając pomiędzy nimi znak równości, czyniąc pozycję jeszcze mniej wartościową, zwłaszcza dla czytelników spoza Ameryki.
Kawę sypaną słabej jakości zwykło się określać mianem tzw. "okopówki". Za taką "okopówkę" można uznać również niniejszą pozycję. Służy ona ni mniej ni więcej, a możliwości okopania się przez czytelnika w swych ugruntowanych już poglądach. Niestety dla kogoś postronnego jest to pozycja tyle nietrafiona, co nieprzydatna. Schematyczna w swej konstrukcji i opisywanych historii,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI kto tu jest szmatą
I kto tu jest szmatą
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsająca lektura. Akurat na czasie. Może komuś pozwoli podjąć odpowiednią decyzję.
Wstrząsająca lektura. Akurat na czasie. Może komuś pozwoli podjąć odpowiednią decyzję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna lektura. Trudno się czyta o aborcji, szczególnie gdy jest się matką. Temat bardzo współczesny i niewątpliwie kontrowersyjny. W książce jest mowa o aborcji na życzenie, czyli usuwanie ciąży bo była nieplanowana, "niewygodna", niechciana.
Abby Johnson pracowała w klinice aborcyjnej. W książce opowiada o przypadkach kobiet, które wyjątkowo utkwiły w jej pamięci, charakteryzuje rodzaje aborcji i uświadamia, jak wygląda naprawdę i z jakimi komplikacjami może się wiązać. Jest kilka wzmianek o jej prywatnym życiu, ale nie do przesady. Książka pokazuje przede wszystkim przemianę głównej autorki. Z kobiety, która poniekąd przyczyniła się do setek aborcji, zamieniła się w osobę, która nie popiera aborcji. Duży wpływ miała w jej przypadku wiara w Boga, z kolei mnie irytowały te chrześcijańskie wzmianki, ale to tylko moje subiektywne odczucie i w żadnym stopniu nie wpływa na moją ocenę.
Książka warta przeczytania. Na pewno dla osób nadzwyczaj wrażliwych będzie ciężka, dlatego trzeba po nią sięgać z pełną świadomością.
Trudna lektura. Trudno się czyta o aborcji, szczególnie gdy jest się matką. Temat bardzo współczesny i niewątpliwie kontrowersyjny. W książce jest mowa o aborcji na życzenie, czyli usuwanie ciąży bo była nieplanowana, "niewygodna", niechciana.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbby Johnson pracowała w klinice aborcyjnej. W książce opowiada o przypadkach kobiet, które wyjątkowo utkwiły w jej pamięci,...
Jestem nieco zawiedziona. Temat książki jest bardzo mocny. Część makabrycznych opisów zabiegów jak i całej machiny zostanie w pamięci. Ale książka nie jest obiektywna, jest opisana tylko jedna strona, ta widziana przez przeciwników aborcji. Zawiera mało konkretów. Reszta to opisy byłych pracowników, obecnie każdy jest działaczem pro-life w cudowny sposób nawrócony, nie ma opowieści ludzi nie związanych z rym ruchem. Nie tego się spodziewałam. Do tego na każdym kroku kwestia Boga, miłosierdzia, modlitw i wybaczania. Tej książki nie zaliczyłabym jako literatura faktu, a tego od niej oczekiwałam po opisie.
Jestem nieco zawiedziona. Temat książki jest bardzo mocny. Część makabrycznych opisów zabiegów jak i całej machiny zostanie w pamięci. Ale książka nie jest obiektywna, jest opisana tylko jedna strona, ta widziana przez przeciwników aborcji. Zawiera mało konkretów. Reszta to opisy byłych pracowników, obecnie każdy jest działaczem pro-life w cudowny sposób nawrócony, nie ma...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to opowieści byłych pracowników placówek aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zanim kupiłam książkę, tak też przeczytałam w Internecie, stąd spodziewałam się obiektywnych opowieści, faktów. A co dostałam? Atak na aborcję. Każdy rozdział to historia osoby, która przeszła na "drugą stronę" i radykalnie poddaje krytyce aborcję. Przyznaję, że nie tego się spodziewałam i trochę się zawiodłam, ponieważ książka jest absolutnie stronnicza. Jest szokująca, to prawda. Niektóre sceny na długo mogą pozostać w pamięci, dlatego myślę, że fajnie przeczytać niezależnie od tego, jakie stanowisko obierasz. Książka porusza również w KAŻDYM rozdziale kwestię Boga i tego, jaki jest miłosierny, jak pomógł im wszystkim się nawrócić, wybaczył grzechy. Gdybym miała krótko opisać te książkę powiedziałabym, że jest to atak na aborcję poparty argumentami religijnymi. Nie jest zła, tego nie powiem, ale mocno się zawiodłam.
Książka to opowieści byłych pracowników placówek aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Zanim kupiłam książkę, tak też przeczytałam w Internecie, stąd spodziewałam się obiektywnych opowieści, faktów. A co dostałam? Atak na aborcję. Każdy rozdział to historia osoby, która przeszła na "drugą stronę" i radykalnie poddaje krytyce aborcję. Przyznaję, że nie tego się spodziewałam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zbiór historii opowiadanych przez byłych pracowników placówek aborcyjnych. Abby Johnson zebrała te opowieści, by pokazać jak od wewnątrz wyglądają realia pracy w tym makabrycznym przemyśle, który z założenia ma nieść pomoc kobietom. Jak naprawdę ta pomoc wygląda można przekonać się, czytając wspomnienia byłych pracowników tych placówek, którzy zdecydowali się opowiedzieć o tym co widzieli i co skłoniło ich do tego, by porzucić tę pracę, która dla wielu na początku wydawała się być "pracą marzeń". To nie jest przyjemna lektura, jednego dnia nie byłam w stanie przeczytać więcej niż dwie historie... Opowieści są wstrząsające, dotyczą komplikacji związanych z aborcją, opisują przypadki bardzo późnej terminacji ciąży i przywołują sylwetki kobiet, które ten zabieg traktowały jak wizytę u dentysty i w ich przypadku został on wykonany kilkukrotnie...Abby Johnson to także autorka książki "Nieplanowane" gdzie opisuje własną przemianę, od dyrektorki kliniki aborcyjnej do działaczki ratującej życie nienarodzonych dzieci. W ubiegłym roku jej świadectwo doczekało się ekranizacji. Wracając do książki "Ściany będą wołać" , jeszcze raz napiszę, że to wstrząsająca lektura, jednak bardzo potrzebna, gdyż trzeba poruszać takie trudne tematy, może dzięki temu ktoś zmieni zdanie na temat aborcji, zobaczy, że to tylko pozorne uwolnienie się od "problemu"...
Jest to zbiór historii opowiadanych przez byłych pracowników placówek aborcyjnych. Abby Johnson zebrała te opowieści, by pokazać jak od wewnątrz wyglądają realia pracy w tym makabrycznym przemyśle, który z założenia ma nieść pomoc kobietom. Jak naprawdę ta pomoc wygląda można przekonać się, czytając wspomnienia byłych pracowników tych placówek, którzy zdecydowali się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ściany będą wołać" to nieco ponad 2oo stronowa książka opowiadająca historie byłych pracowników placówek aborcyjnych, napisana w bardzo przystępny sposób, choć nie stroniąca od ostrych i mocnych słów oraz opisów, co dla tych bardziej wrażliwych może być kłopotliwe. Wbrew pozorom nie jest to książka stronnicza i choć opowiada się przeciw aborcji , traktuje ludzi na równi, nie dzieląc ich na obozy "lepsi" czy "gorsi". Autorka pokazuje wyłącznie przyczynę i skutek, a wnioski płynące z tych historii czytelnik przyjmie bądź odrzuci w zależności od poglądów. Przeżycia autorki i innych osób z "branży", spisane w tej książce, dają pewien obraz i kontekst, ale nic nie próbują zmienić na siłę. Czuć tu chęć dialogu z czytelnikiem. Bądź co bądź, autorka doskonale wie, jak bardzo zagubionym można być w obecnym świecie, ze wszystkimi swoimi wyborami i myślami oraz jak wielkie brzemię bierze się na barki jeśli traktuje się wolność jako coś, z czego nie będzie się rozliczonym, choćby przez własne sumienie. W "Ściany będą wołać" Abby Johnson nie pozwala sobie zatem na czczą, hejterską polemikę, ale w tych prostych historiach zwykłych ludzi pokazuje, że kierunek "pro-choice" wcale nie zaświadcza o wolności i nie daje gwarancji siły wynikającej z możliwości wyboru.
"Ściany będą wołać" to nieco ponad 2oo stronowa książka opowiadająca historie byłych pracowników placówek aborcyjnych, napisana w bardzo przystępny sposób, choć nie stroniąca od ostrych i mocnych słów oraz opisów, co dla tych bardziej wrażliwych może być kłopotliwe. Wbrew pozorom nie jest to książka stronnicza i choć opowiada się przeciw aborcji , traktuje ludzi na równi,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mocna książka. Jeśli masz w wśród znajomych zwolenników aborcji daj im do przeczytania. Pokazuje, że w każdym momencie można odejść od przemysłu aborcyjnego, przestać popierać mordowanie niewinnych dzieci. Opisane historie mocno wstrząsają, pokazują, że w aborcji tak naprawdę chodzi tylko o pieniądze.
Bardzo mocna książka. Jeśli masz w wśród znajomych zwolenników aborcji daj im do przeczytania. Pokazuje, że w każdym momencie można odejść od przemysłu aborcyjnego, przestać popierać mordowanie niewinnych dzieci. Opisane historie mocno wstrząsają, pokazują, że w aborcji tak naprawdę chodzi tylko o pieniądze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna książka – świadectwa dawnych pracowników klinik aborcyjnych.
Zaskakuje jak wiele wierzących osób idzie do pracy w klinikach, po tym gdy nie mogą nigdzie indziej znaleźć pracy albo gdy nie zdają sobie sprawy jak naprawdę wygląda aborcja.
Wiele przytoczonych historii jest mocno brutalnych ale warto przeczytać!
Do kupienia na Psalm18.pl
Mocna książka – świadectwa dawnych pracowników klinik aborcyjnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakuje jak wiele wierzących osób idzie do pracy w klinikach, po tym gdy nie mogą nigdzie indziej znaleźć pracy albo gdy nie zdają sobie sprawy jak naprawdę wygląda aborcja.
Wiele przytoczonych historii jest mocno brutalnych ale warto przeczytać!
Do kupienia na Psalm18.pl
Książka ,,Ściany będą wołać" to bardzo dobra książka. Bardzo trudna, ale i potrzebna. Jest to zbiór historii nie tylko z życia Abby Johnson, ale również innych osób - byłych pracowników klinik aborcyjnych. Część z nich jest naprawdę mocna, choć przełożenie ich na papier w słowo pisane w jakiś sposób zmniejszyło ich ,,siłę oddziaływania" - jednak przeżycie tego na własnej skórze musi być bardzo mocnym wydarzeniem.
Książkę czyta się szybko, język jest prosty i przystępny. Takie świadectwa, relacje w dzisiejszym świecie są bardzo potrzebne.
Książka ,,Ściany będą wołać" to bardzo dobra książka. Bardzo trudna, ale i potrzebna. Jest to zbiór historii nie tylko z życia Abby Johnson, ale również innych osób - byłych pracowników klinik aborcyjnych. Część z nich jest naprawdę mocna, choć przełożenie ich na papier w słowo pisane w jakiś sposób zmniejszyło ich ,,siłę oddziaływania" - jednak przeżycie tego na własnej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była moja pierwsza książka o takiej tematyce i nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawiła. Nie jest tam "upchane" dużo faktów, które mogą zniechęcić mniej cierpliwego czytelnika. Książka napisana w prosty, logiczny sposób, bez mnogości bohaterów i wątków. Tematyka ciężka i niełatwo czyta się takie książki, ale daje ona dużo do myślenia. Dodatkowo po lekturze szukałam wielu informacji dotyczących faktów podanych w książce, wszystko było prawdziwe. Polecam osobom o mocnych nerwach zdecydowanie.
To była moja pierwsza książka o takiej tematyce i nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawiła. Nie jest tam "upchane" dużo faktów, które mogą zniechęcić mniej cierpliwego czytelnika. Książka napisana w prosty, logiczny sposób, bez mnogości bohaterów i wątków. Tematyka ciężka i niełatwo czyta się takie książki, ale daje ona dużo do myślenia. Dodatkowo po lekturze szukałam wielu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to