Pierwszy tom "Dobranoc, Punpunie" przedstawił poruszającą wizję dzieciństwa głównego bohatera. Drugi tom przenosi się akcję o dwa lata później. Czy Punpun zmienił się w jakiś sposób?
Punpun jest już uczniem gimnazjum, ale dalej podkochuje się w Aiko. Ta jednak chodzi z kapitanem w klubie badmintona. W tym samym czasie Yuichi, wujek Punpuna, rozpoczyna relację z kelnerką z kawiarni.
Punpun w dalszym ciągu jest bardzo zagubioną i bierną postacią. Uczucia wobec Aiko go przerastają i nie ma się komu z tego zwierzyć. Nie ma odwagi działać zgodnie ze swoim sumieniem, a kiedy ma możliwość spełnienia swojego marzenia odrzuca to bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
Więcej miejsca poświęca się tu Yuichiemu. W retrospekcji przedstawione jest czym kiedyś zajmował się zawodowo, a także jego dawne życie uczuciowe. W przeszłości działał pod wpływem uczuć zamiast rozsądku, przez co obecnie jest niechętny do nawiązania nowej relacji. Jego dawne zachowanie może budzić oburzenie u czytelnika, ale jest też do pewnego stopnia zrozumiałe.
W tym tomie uderzyło mnie jak przedstawiane są postacie żeńskie. Aiko w tomie pierwszym była sympatyczną koleżanką, w której Punpun mógł się łatwo zakochać. Tutaj jednak to postacie żeńskie pełnią role inicjatorek relacji, a także do pewnego stopniu manipulują mężczyznami. Przy czym takie zachowanie wynika z konieczności danej sytuacji w myśl zasady, że cel uświęca środki.
Graficznie w dalszym ciągu pokazany jest kontrast pomiędzy realistycznym światem, a rodziną Punpuna przypominającą ptaszki rysowane ręką dziecka. Tym razem jednak zauważyłem, że ten ptasi wygląd to najprawdopodobniej jedynie wizja głównego bohatera, bo na paru kadrach widać ich ludzkie sylwetki.
W dalszym ciągu jest to bardzo smutna historia pełna nieszczęśliwych ludzi. Dobrze napisane postacie sprawiają, że bardzo empatyzowałem z bohaterami. Końcówka tomu stosuje ponowny przeskok czasowy i zapowiada pewne dramatyczne wydarzenia.
Pierwszy tom "Dobranoc, Punpunie" przedstawił poruszającą wizję dzieciństwa głównego bohatera. Drugi tom przenosi się akcję o dwa lata później. Czy Punpun zmienił się w jakiś sposób?
Punpun jest już uczniem gimnazjum, ale dalej podkochuje się w Aiko. Ta jednak chodzi z kapitanem w klubie badmintona. W tym samym czasie Yuichi, wujek Punpuna, rozpoczyna relację z kelnerką z...
Chyba jeszcze bardziej mnie zmiotło z planszy niż pierwszy tom... Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakiś komiks mnie aż tak wciągnie. Wspaniała, wielowymiarowa historia, piękne rysunki, ból, płacz, groteska, dziwność... Mogłabym wymieniać, wymieniać i wymieniać, lecz wolałabym zamiast tego przytulić z całego serduszka Punpuna, wesprzeć go i się nim choć troszkę zaopiekować. Polecam, idealne na dobicie się emocjonalne.
Chyba jeszcze bardziej mnie zmiotło z planszy niż pierwszy tom... Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakiś komiks mnie aż tak wciągnie. Wspaniała, wielowymiarowa historia, piękne rysunki, ból, płacz, groteska, dziwność... Mogłabym wymieniać, wymieniać i wymieniać, lecz wolałabym zamiast tego przytulić z całego serduszka Punpuna, wesprzeć go i się nim choć troszkę zaopiekować....
Jeszcze lepszy niż tom pierwszy. Rysunki są fenomenalne. Połączenie tylu technik; rastrów, zdjęć, pracy cyfrowej i tej na fizycznym papierze robi ogromne wrażenie.
Fabuła, postaci, ich relacje to coś od czego nie idzie się oderwać, zwłaszcza gdy tak bardzo rezonują z czytelnikiem.
Mało który komiks tak dobrze wykorzystuje swoje medium - kadrowanie, surrealizm, narratora - bohatera jednocześnie - pauzy czy kontrast rysunków i wiele więcej.
Emocjonalnie to też przewrotna podróż - smutek, radość, depresja, apatia, złość, szok - odczucia momentami zmieniają się z kadru na kadr, a i tak wszystko wydaje się takie rzeczywiste, naturalne i płynne.
Absolutnie obłędny album, mangowe mistrzostwo.
Jeszcze lepszy niż tom pierwszy. Rysunki są fenomenalne. Połączenie tylu technik; rastrów, zdjęć, pracy cyfrowej i tej na fizycznym papierze robi ogromne wrażenie.
Fabuła, postaci, ich relacje to coś od czego nie idzie się oderwać, zwłaszcza gdy tak bardzo rezonują z czytelnikiem.
Mało który komiks tak dobrze wykorzystuje swoje medium - kadrowanie, surrealizm, narratora -...
"- Nie masz tak, że stan czystego szczęścia wzbudza w Tobie niepokój, że prędzej czy później coś się zepsuje? - Ej, bez takich! Nie mów, że zaraziłaś się moim pesymizmem!" (393).
"- Nie masz tak, że stan czystego szczęścia wzbudza w Tobie niepokój, że prędzej czy później coś się zepsuje? - Ej, bez takich! Nie mów, że zaraziłaś się moim pesymizmem!" (393).
W tym tomie poznajemy lepiej wujka Punpuna.
Uwazam, ze ta czesc jest duzo lepsza od poprzedniej, Punpun jest starszy, dojrzalszy.
Poboczni bohaterowie czesto rozmawiaja z Punpunem i potrafia miec bardzo madre, takie zyciowe, mysli.
Polecam.
W tym tomie poznajemy lepiej wujka Punpuna.
Uwazam, ze ta czesc jest duzo lepsza od poprzedniej, Punpun jest starszy, dojrzalszy.
Poboczni bohaterowie czesto rozmawiaja z Punpunem i potrafia miec bardzo madre, takie zyciowe, mysli.
Polecam.
Po kilkunastu latach przerwy, sięgnęłam po mangę o Punpunie i muszę przyznać, że moja pasja odradza się we mnie na nowo. Co za kreska ! a historia, niewiarygodnie wciągająca, choć momentami strasznie dołująca. O powrocie do czytania mang mogę tylko powiedzieć: Dzień dobry Punpunie :). I złapać kolejne tomy.
Po kilkunastu latach przerwy, sięgnęłam po mangę o Punpunie i muszę przyznać, że moja pasja odradza się we mnie na nowo. Co za kreska ! a historia, niewiarygodnie wciągająca, choć momentami strasznie dołująca. O powrocie do czytania mang mogę tylko powiedzieć: Dzień dobry Punpunie :). I złapać kolejne tomy.
Drugi tom boli jeszcze bardziej niż pierwszy. Fabuła się rozwija, zmieniają się punkty ciężkości, a wujek Punpuna staję się pełnoprawnym bohaterem pierwszoplanowym.
Drugi tom boli jeszcze bardziej niż pierwszy. Fabuła się rozwija, zmieniają się punkty ciężkości, a wujek Punpuna staję się pełnoprawnym bohaterem pierwszoplanowym.
Po rewelacyjnym pierwszym tomie „Dobranoc Punpunie”, na drugi wprost nie mogłem się doczekać. Inio Asano dostarczył mi bowiem tak szalonej jazdy bez trzymanki, miksując opowieść o dzieciakach i dorastaniu, z thrillerem z prawdziwego zdarzenia i realizmem magicznym, zahaczającym momentami o fantastykę, że nie mogłem oderwać się od tomu i tylko chciałem więcej i więcej… I więcej chcę po części drugiej, która okazała się równie rewelacyjna, co pierwsza, a zarazem dostarczyła mi jeszcze więcej brudu, za jaki tak bardzo ceni się prace Asano.
Głównym bohaterem tej serii jest Punpun, dziesięcioletniego chłopka, który sportretowany został jako ptakopodobne stworzenie. Punpun nie ma łatwego życia. Z jednej strony nie należy do najbardziej inteligentnych dzieci i wszystko pojmuje na swój specyficzny sposób, z drugiej zaś w jego domu nie dzieje się najlepiej: matka coraz więcej pije, ojciec, który się nad nią znęcał jest nieobecny, a mieszkający z nimi wujek nie jest w stanie go zastąpić. Co gorsza, Aioko, dziewczyna, w której kocha się nasz bohater, znalazła sobie chłopaka. A to dopiero początek…
Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/12/dobranoc-punpunie-2-inio-asano.html
KŁOPOTY PUNPUNA
Po rewelacyjnym pierwszym tomie „Dobranoc Punpunie”, na drugi wprost nie mogłem się doczekać. Inio Asano dostarczył mi bowiem tak szalonej jazdy bez trzymanki, miksując opowieść o dzieciakach i dorastaniu, z thrillerem z prawdziwego zdarzenia i realizmem magicznym, zahaczającym momentami o fantastykę, że nie mogłem oderwać się od tomu i tylko chciałem...
Trochę to ciężkie. Nie da się tego przeczytać na raz/jednym tchem. Nie mówię że to źle.. Ma dużo sprzecznych emocji i daje dużo do myślenia, choć trochę psuje w głowie.
I rodzi się pytanie czy to dno, czy raczej geniusz?
Trochę to ciężkie. Nie da się tego przeczytać na raz/jednym tchem. Nie mówię że to źle.. Ma dużo sprzecznych emocji i daje dużo do myślenia, choć trochę psuje w głowie.
I rodzi się pytanie czy to dno, czy raczej geniusz?
Pierwszy tom "Dobranoc, Punpunie" przedstawił poruszającą wizję dzieciństwa głównego bohatera. Drugi tom przenosi się akcję o dwa lata później. Czy Punpun zmienił się w jakiś sposób?
Punpun jest już uczniem gimnazjum, ale dalej podkochuje się w Aiko. Ta jednak chodzi z kapitanem w klubie badmintona. W tym samym czasie Yuichi, wujek Punpuna, rozpoczyna relację z kelnerką z kawiarni.
Punpun w dalszym ciągu jest bardzo zagubioną i bierną postacią. Uczucia wobec Aiko go przerastają i nie ma się komu z tego zwierzyć. Nie ma odwagi działać zgodnie ze swoim sumieniem, a kiedy ma możliwość spełnienia swojego marzenia odrzuca to bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
Więcej miejsca poświęca się tu Yuichiemu. W retrospekcji przedstawione jest czym kiedyś zajmował się zawodowo, a także jego dawne życie uczuciowe. W przeszłości działał pod wpływem uczuć zamiast rozsądku, przez co obecnie jest niechętny do nawiązania nowej relacji. Jego dawne zachowanie może budzić oburzenie u czytelnika, ale jest też do pewnego stopnia zrozumiałe.
W tym tomie uderzyło mnie jak przedstawiane są postacie żeńskie. Aiko w tomie pierwszym była sympatyczną koleżanką, w której Punpun mógł się łatwo zakochać. Tutaj jednak to postacie żeńskie pełnią role inicjatorek relacji, a także do pewnego stopniu manipulują mężczyznami. Przy czym takie zachowanie wynika z konieczności danej sytuacji w myśl zasady, że cel uświęca środki.
Graficznie w dalszym ciągu pokazany jest kontrast pomiędzy realistycznym światem, a rodziną Punpuna przypominającą ptaszki rysowane ręką dziecka. Tym razem jednak zauważyłem, że ten ptasi wygląd to najprawdopodobniej jedynie wizja głównego bohatera, bo na paru kadrach widać ich ludzkie sylwetki.
W dalszym ciągu jest to bardzo smutna historia pełna nieszczęśliwych ludzi. Dobrze napisane postacie sprawiają, że bardzo empatyzowałem z bohaterami. Końcówka tomu stosuje ponowny przeskok czasowy i zapowiada pewne dramatyczne wydarzenia.
Pierwszy tom "Dobranoc, Punpunie" przedstawił poruszającą wizję dzieciństwa głównego bohatera. Drugi tom przenosi się akcję o dwa lata później. Czy Punpun zmienił się w jakiś sposób?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunpun jest już uczniem gimnazjum, ale dalej podkochuje się w Aiko. Ta jednak chodzi z kapitanem w klubie badmintona. W tym samym czasie Yuichi, wujek Punpuna, rozpoczyna relację z kelnerką z...
Chyba jeszcze bardziej mnie zmiotło z planszy niż pierwszy tom... Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakiś komiks mnie aż tak wciągnie. Wspaniała, wielowymiarowa historia, piękne rysunki, ból, płacz, groteska, dziwność... Mogłabym wymieniać, wymieniać i wymieniać, lecz wolałabym zamiast tego przytulić z całego serduszka Punpuna, wesprzeć go i się nim choć troszkę zaopiekować. Polecam, idealne na dobicie się emocjonalne.
Chyba jeszcze bardziej mnie zmiotło z planszy niż pierwszy tom... Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakiś komiks mnie aż tak wciągnie. Wspaniała, wielowymiarowa historia, piękne rysunki, ból, płacz, groteska, dziwność... Mogłabym wymieniać, wymieniać i wymieniać, lecz wolałabym zamiast tego przytulić z całego serduszka Punpuna, wesprzeć go i się nim choć troszkę zaopiekować....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper treść i super rysunki. Dużo emocji i przemyśleń. Nadal trzyma poziom.
Super treść i super rysunki. Dużo emocji i przemyśleń. Nadal trzyma poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze lepszy niż tom pierwszy. Rysunki są fenomenalne. Połączenie tylu technik; rastrów, zdjęć, pracy cyfrowej i tej na fizycznym papierze robi ogromne wrażenie.
Fabuła, postaci, ich relacje to coś od czego nie idzie się oderwać, zwłaszcza gdy tak bardzo rezonują z czytelnikiem.
Mało który komiks tak dobrze wykorzystuje swoje medium - kadrowanie, surrealizm, narratora - bohatera jednocześnie - pauzy czy kontrast rysunków i wiele więcej.
Emocjonalnie to też przewrotna podróż - smutek, radość, depresja, apatia, złość, szok - odczucia momentami zmieniają się z kadru na kadr, a i tak wszystko wydaje się takie rzeczywiste, naturalne i płynne.
Absolutnie obłędny album, mangowe mistrzostwo.
Jeszcze lepszy niż tom pierwszy. Rysunki są fenomenalne. Połączenie tylu technik; rastrów, zdjęć, pracy cyfrowej i tej na fizycznym papierze robi ogromne wrażenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła, postaci, ich relacje to coś od czego nie idzie się oderwać, zwłaszcza gdy tak bardzo rezonują z czytelnikiem.
Mało który komiks tak dobrze wykorzystuje swoje medium - kadrowanie, surrealizm, narratora -...
"- Nie masz tak, że stan czystego szczęścia wzbudza w Tobie niepokój, że prędzej czy później coś się zepsuje? - Ej, bez takich! Nie mów, że zaraziłaś się moim pesymizmem!" (393).
"- Nie masz tak, że stan czystego szczęścia wzbudza w Tobie niepokój, że prędzej czy później coś się zepsuje? - Ej, bez takich! Nie mów, że zaraziłaś się moim pesymizmem!" (393).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom podobał mi się dużo bardziej
Pierwszy tom podobał mi się dużo bardziej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowity tak samo jak pierwszy tom, idealnie opisane postacie. Można się z nimi utożsamić.
Sięgam po kolejny!
Niesamowity tak samo jak pierwszy tom, idealnie opisane postacie. Można się z nimi utożsamić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgam po kolejny!
W tym tomie poznajemy lepiej wujka Punpuna.
Uwazam, ze ta czesc jest duzo lepsza od poprzedniej, Punpun jest starszy, dojrzalszy.
Poboczni bohaterowie czesto rozmawiaja z Punpunem i potrafia miec bardzo madre, takie zyciowe, mysli.
Polecam.
W tym tomie poznajemy lepiej wujka Punpuna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwazam, ze ta czesc jest duzo lepsza od poprzedniej, Punpun jest starszy, dojrzalszy.
Poboczni bohaterowie czesto rozmawiaja z Punpunem i potrafia miec bardzo madre, takie zyciowe, mysli.
Polecam.
Po kilkunastu latach przerwy, sięgnęłam po mangę o Punpunie i muszę przyznać, że moja pasja odradza się we mnie na nowo. Co za kreska ! a historia, niewiarygodnie wciągająca, choć momentami strasznie dołująca. O powrocie do czytania mang mogę tylko powiedzieć: Dzień dobry Punpunie :). I złapać kolejne tomy.
Po kilkunastu latach przerwy, sięgnęłam po mangę o Punpunie i muszę przyznać, że moja pasja odradza się we mnie na nowo. Co za kreska ! a historia, niewiarygodnie wciągająca, choć momentami strasznie dołująca. O powrocie do czytania mang mogę tylko powiedzieć: Dzień dobry Punpunie :). I złapać kolejne tomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra manga. Wyraziste postacie i głęboki przekaz.
Bardzo dobra manga. Wyraziste postacie i głęboki przekaz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom boli jeszcze bardziej niż pierwszy. Fabuła się rozwija, zmieniają się punkty ciężkości, a wujek Punpuna staję się pełnoprawnym bohaterem pierwszoplanowym.
Drugi tom boli jeszcze bardziej niż pierwszy. Fabuła się rozwija, zmieniają się punkty ciężkości, a wujek Punpuna staję się pełnoprawnym bohaterem pierwszoplanowym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKŁOPOTY PUNPUNA
Po rewelacyjnym pierwszym tomie „Dobranoc Punpunie”, na drugi wprost nie mogłem się doczekać. Inio Asano dostarczył mi bowiem tak szalonej jazdy bez trzymanki, miksując opowieść o dzieciakach i dorastaniu, z thrillerem z prawdziwego zdarzenia i realizmem magicznym, zahaczającym momentami o fantastykę, że nie mogłem oderwać się od tomu i tylko chciałem więcej i więcej… I więcej chcę po części drugiej, która okazała się równie rewelacyjna, co pierwsza, a zarazem dostarczyła mi jeszcze więcej brudu, za jaki tak bardzo ceni się prace Asano.
Głównym bohaterem tej serii jest Punpun, dziesięcioletniego chłopka, który sportretowany został jako ptakopodobne stworzenie. Punpun nie ma łatwego życia. Z jednej strony nie należy do najbardziej inteligentnych dzieci i wszystko pojmuje na swój specyficzny sposób, z drugiej zaś w jego domu nie dzieje się najlepiej: matka coraz więcej pije, ojciec, który się nad nią znęcał jest nieobecny, a mieszkający z nimi wujek nie jest w stanie go zastąpić. Co gorsza, Aioko, dziewczyna, w której kocha się nasz bohater, znalazła sobie chłopaka. A to dopiero początek…
Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/12/dobranoc-punpunie-2-inio-asano.html
KŁOPOTY PUNPUNA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo rewelacyjnym pierwszym tomie „Dobranoc Punpunie”, na drugi wprost nie mogłem się doczekać. Inio Asano dostarczył mi bowiem tak szalonej jazdy bez trzymanki, miksując opowieść o dzieciakach i dorastaniu, z thrillerem z prawdziwego zdarzenia i realizmem magicznym, zahaczającym momentami o fantastykę, że nie mogłem oderwać się od tomu i tylko chciałem...
Trochę to ciężkie. Nie da się tego przeczytać na raz/jednym tchem. Nie mówię że to źle.. Ma dużo sprzecznych emocji i daje dużo do myślenia, choć trochę psuje w głowie.
I rodzi się pytanie czy to dno, czy raczej geniusz?
Trochę to ciężkie. Nie da się tego przeczytać na raz/jednym tchem. Nie mówię że to źle.. Ma dużo sprzecznych emocji i daje dużo do myślenia, choć trochę psuje w głowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI rodzi się pytanie czy to dno, czy raczej geniusz?