Nie rozumiem skąd te słabe oceny, mnie osobiście książka się bardzo spodobała. Fabuła była bardzo zawiła, trzeba było wytężyć umysł i przeskakiwać między problemami głównej bohaterki. Zdecydowanie wrócę do tej lektury po latach!
Nie rozumiem skąd te słabe oceny, mnie osobiście książka się bardzo spodobała. Fabuła była bardzo zawiła, trzeba było wytężyć umysł i przeskakiwać między problemami głównej bohaterki. Zdecydowanie wrócę do tej lektury po latach!
Książka mi się podobała. Co prawda początek trochę przynudza to z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozwijała. Z czasem można było się domyślić kto był mordercą, ale końcówka tak czy siak była zaskakująca. Jak dla mnie największym minusem była irytująca główna bohaterka.
Książka mi się podobała. Co prawda początek trochę przynudza to z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozwijała. Z czasem można było się domyślić kto był mordercą, ale końcówka tak czy siak była zaskakująca. Jak dla mnie największym minusem była irytująca główna bohaterka.
"Głód zabijania" jest w mojej opinii wręcz nomen omen książkowym przykładem przeciętnego thrillera. Wszystko w niej jest jak wzięte z instrukcji "Jak napisać thriller" wymieszane i bez większego polotu wtłoczone w formę.
Fabuła jest średnia. O ile nie mogę nazwać jej słabą, tak w połowie lektury zacząłem zastanawiać się nad wątkiem przewodnim. Po kilku minutach doszedłem do wniosku, że nie mam pojęcia co jest główną osią opowieści. Czy jest to relacja Kate i jej nowej pacjentki, czy jest to związek z jej chłopakiem, sprawa zabójstwa jej siostry czy może prawnicze boje związane z poprzednią pacjentką Kate. O ile w teorii takie prowadzenie narracji ma sens, w końcu zazwyczaj człowiek nie ma tylko jednej sprawy na głowie, tak część tych wątków jest po prostu zbędna, pewne wydarzenia do niczego nie prowadzą. Przypomina to trochę oszczerstwa w stronę polityków. Rzucaj nimi jak możesz, a coś na pewno się przyklei. Oczywiście pojawiają się tutaj takie klasyki jak mhroczne tajemnice z przeszłości, problemy z nałogami, problemy w relacjach międzyludzkich, brak umiejętności rozmowy, ale całość jest strasznie bez wyrazu.
Równie nijacy są dramatis persona. Kate jest po prostu idealnym przykładem członka społeczeństwa bez odchyłów w żadną stronę. Niby ma to sens, w końcu jest psychiatrą, niemniej nie jest osobą, na której można oprzeć fabułę. Niby chce pomagać innym, ale bez przesady, pragnie dowiedzieć się prawdy o losie jej siostry, ale tak bez przekonania. Reszta to w większym lub mniejszym stopniu chodzące stereotypy. Bryluje w tym zwłaszcza chłopak głównej bohaterki, o którym jedyne co wiem po lekturze, to że próbuje być śmieszkiem. Cała reszta jego cech jest tak poplątana, że nie dałbym rady określić jego charakteru. Wszystko uratować mógł antagonista, jednak na końcu i on okazuje się niezbyt ciekawym stereotypem.
Mam problem z oceną tej powieści. Z jednej strony nie miałem frajdy podczas jej czytania, z drugiej ciężko mi też nadmiernie krytykować jakieś elementy. Większość z nich jest po prostu odtwórcza. Autorka miała chyba jakiś koncept na bardziej skomplikowaną historię, ale wszystko to ginie pod warstwą niepotrzebnych wydarzeń i nierozwiązanych wątków. Nie jest to dzieło ambitne czy nawet dobre, ale nie będę też odradzał jego przeczytania w wolny wieczór czy dwa.
"Głód zabijania" jest w mojej opinii wręcz nomen omen książkowym przykładem przeciętnego thrillera. Wszystko w niej jest jak wzięte z instrukcji "Jak napisać thriller" wymieszane i bez większego polotu wtłoczone w formę.
Fabuła jest średnia. O ile nie mogę nazwać jej słabą, tak w połowie lektury zacząłem zastanawiać się nad wątkiem przewodnim. Po kilku minutach doszedłem do...
Główna bohaterka to znany psychiatra. Podobnie jak jej chłopak. Oczywiście oboje są piękni, młodzi i bogaci...
Kobieta do dziś nie podgodziała się ze śmiercią młodszej siostry. Kiedy okoliczności znów przypominają jej o koszmarze, pojawia się emerytowany policjant. Pani doktor postanawia mu pomóc jeszcze raz przyjrzeć się sprawie zabójstwa dziewczynki.
Poznajemy też jej codzienną pracę, problemy z pacjentami, wahania w życiu osobistym.
Ciekawa i wciągająca. Na duży minus zaliczam fakt, że dość szybko można domyślić się rozwiązania. Warto jednak poświęcić czas na czytanie.
Główna bohaterka to znany psychiatra. Podobnie jak jej chłopak. Oczywiście oboje są piękni, młodzi i bogaci...
Kobieta do dziś nie podgodziała się ze śmiercią młodszej siostry. Kiedy okoliczności znów przypominają jej o koszmarze, pojawia się emerytowany policjant. Pani doktor postanawia mu pomóc jeszcze raz przyjrzeć się sprawie zabójstwa dziewczynki.
Książka napisana prostym językiem i w mojej opinii młodzieżowym żeby nie powiedzieć infantylnym językiem. Czyta się w miarę szybko, jednak treść nie wciąga na tyle aby nie można było się od niej oderwać. Dużym minusem jest fakt, że na rozwinięcie akcji trzeba długo cze gać a kiedy już się rozwinęła to nie trzymała mnie w napięciu a przecież to jedna z cech thrilleru. Książka, która niczym mnie nie zaskoczyła a pozostawiła po sobie niedosyt i poczucie braku tego co jest ważne w tym gatunku. Jednocześnie nie mogę uznać jej za nieporozumienie ale dobra też nie jest. Nie zapadnie mi w pamięci.
Książka napisana prostym językiem i w mojej opinii młodzieżowym żeby nie powiedzieć infantylnym językiem. Czyta się w miarę szybko, jednak treść nie wciąga na tyle aby nie można było się od niej oderwać. Dużym minusem jest fakt, że na rozwinięcie akcji trzeba długo cze gać a kiedy już się rozwinęła to nie trzymała mnie w napięciu a przecież to jedna z cech thrilleru....
Młoda lekarka psychiatra chce dotrzeć doprawdy o zabójstwie swojej siostry. Niby wszystko jest rozwiązane, morderstwo zostało wyjaśnione i sprawca złapany ale splot okoliczności zmusza lekarkę do przyjrzenia sie tej sprawie. Nici prowadzą do przeszłości, tajemnice rodzinne wychodzą na jaw, nic nie dzieje się bez przyczyny. A na koniec doskonały twist ponieważ mordercą okazuje się....a nie! To trzeba przeczytać. A czyta sie szybko, zwlaszcza gdy juz sekrety jeden po drugim ukazują się w swej całej nieprzyjemnej postaci.
Młoda lekarka psychiatra chce dotrzeć doprawdy o zabójstwie swojej siostry. Niby wszystko jest rozwiązane, morderstwo zostało wyjaśnione i sprawca złapany ale splot okoliczności zmusza lekarkę do przyjrzenia sie tej sprawie. Nici prowadzą do przeszłości, tajemnice rodzinne wychodzą na jaw, nic nie dzieje się bez przyczyny. A na koniec doskonały twist ponieważ mordercą...
"Głód zabijania" to porządny thriller psychologiczny, w którym wiele wątków przeplata się ze sobą tworząc zawiłą fabułę zdarzeń, mających wpływ na siebie w przeszłości i w teraźniejszości. Co ciekawe, autorka tak poprowadziła związki pomiędzy postaciami, że pomimo wielu płaszczyzn wcale się nie gubiłam.
Książka jest genialna, temat bardzo poruszający, a rozwiązanie zaskakujące, bo naprawdę nie spodziewałam się takiego finału.
Świetna przygoda... naprawdę dobra pozycja.
"Głód zabijania" to porządny thriller psychologiczny, w którym wiele wątków przeplata się ze sobą tworząc zawiłą fabułę zdarzeń, mających wpływ na siebie w przeszłości i w teraźniejszości. Co ciekawe, autorka tak poprowadziła związki pomiędzy postaciami, że pomimo wielu płaszczyzn wcale się nie gubiłam.
Książka jest genialna, temat bardzo poruszający, a rozwiązanie...
Przez pierwszych kilka stron myślałam, że nie polubię się z tą książką. Główną przyczyną był styl pisania, trochę infantylny, młodzieżowy, z przedłużonymi dialogami. Rozwinięcie akcji kazało długo na siebie czekać. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia się do stylu pisania, czy fabuły, ale w końcu nie sposób było się oderwać od książki. Trzeba przyznać, że autorka umiejętnie mataczy w podsuwanych nam poszlakach, przez co tożsamość zabójcy długo pozostała dla mnie zagadką.
Przez pierwszych kilka stron myślałam, że nie polubię się z tą książką. Główną przyczyną był styl pisania, trochę infantylny, młodzieżowy, z przedłużonymi dialogami. Rozwinięcie akcji kazało długo na siebie czekać. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia się do stylu pisania, czy fabuły, ale w końcu nie sposób było się oderwać od książki. Trzeba przyznać, że autorka...
“Głód zabijania” Alice Blanchard to pierwsza książka tej autorki, którą miałyśmy przyjemność czytać. Książka (jak dla nas) zawiera niekiedy zbyt długie opisy otaczających główną bohaterkę rzeczy, np. opisywaniu co znajduje się na biurku przez pół strony albo co znajduje się na ścianie, mimo to książka jest bardzo, bardzo wciągająca.
Historia młodej psychoterapeutki Kate Wolfe wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Zdolna, młoda, pnąca się w górę kobieta, doceniana w swoim środowisku zawodowym Kate przeżywa traumę, gdy jej życie zdaje się być już niemal idealne. Podczas urlopu dostaję telefon, jej pacjentka Nikki McCormack popełniła samobójstwo. Pani psycholog bardzo silnie reaguje na tą wiadomość, myślała, że Nikki wychodzi już na prostą ze swoją chorobą, obwinia się, że to przez, że wyjechał na urlop nastolatka się zabiła. Ten cios sprawia, że w Kate odżywają emocje, które towarzyszyły jej w okresie, gdy zamordowano jej siostry. Podczas rutynowego śledztwa Kate łączy niektóre wątki i ma wrażenie, że jej pacjenta nie popełniła samobójstwa.
Czy ktoś jej w tym pomógł?...
Co ma wspólnego z tym okrutne zabójstwo jej siostry?...
Co łączy te dwa wydarzenia?...
Książka godna uwagi, wciąga czytelnika w swoją historię. Historia nietuzinkowa i wyjątkowa.
“Głód zabijania” Alice Blanchard to pierwsza książka tej autorki, którą miałyśmy przyjemność czytać. Książka (jak dla nas) zawiera niekiedy zbyt długie opisy otaczających główną bohaterkę rzeczy, np. opisywaniu co znajduje się na biurku przez pół strony albo co znajduje się na ścianie, mimo to książka jest bardzo, bardzo wciągająca.
Historia młodej psychoterapeutki Kate...
18/2019
Po książkę sięgnęłam z pewnym ociąganiem, gdyż jej tematyka wydała się ciężka i przygnębiająca. Owszem opisywane w niej historie i przypadki pacjentów są tragiczne i przerażające. Tym bardziej należy chylić czoła przed osobami wykonującymi zawód psychologa czy psychiatry. Mimo wcześniejszych obaw, gdy tylko rozpoczęłam lekturę przepadłam z książką na cały dzień. Wartka akcja, ciekawe kreacje bohaterów. Czytelnik nie będzie się nudził. Zaskoczenie z suspensem, choć w sumie można coś zacząć podejrzewać, wówczas już jest za późno. Niesamowicie wciągająca, w zarazem wstrząsająca książka z gatunku thrillerów psychologicznych.
18/2019
Po książkę sięgnęłam z pewnym ociąganiem, gdyż jej tematyka wydała się ciężka i przygnębiająca. Owszem opisywane w niej historie i przypadki pacjentów są tragiczne i przerażające. Tym bardziej należy chylić czoła przed osobami wykonującymi zawód psychologa czy psychiatry. Mimo wcześniejszych obaw, gdy tylko rozpoczęłam lekturę przepadłam z książką na cały dzień....
Osoby zmagające się z depresją bardzo często są nierozumiane w świecie. Nawet dla najbliższych stanowią ciężar. W swoim zawodowym życiu nie raz spotkałam się z problemem depresji, więc wiem, jak ją odróżnić. Dzisiaj z pewnością możemy ją zaliczyć do chorób cywilizacyjnych.
Kate Wolfe jest młodym lekarzem psychiatrą i ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Opiekuje się młodą pacjentką Nikki, która ma zdiagnozowaną depresję. Jednocześnie planuje urlop ze swoim partnerem. Nieoczekiwanie na początku urlopu dostaje informację o śmierci Nikki. Kate niezwykle mocno przeżywa pierwszą śmierć swojej pacjentki. Jednakże intuicja podpowiada jej, że Nikki była w zbyt dobrym stanie, żeby targnąć się na swoje życie...
Głód zabijania to mocny thriller, który pokazuje, że łatwo jest oskarżyć kogoś o czyny, mając jedynie nikłe poszlaki. To także książka pokazująca, że ludzie zmagający się z chorobami psychicznymi bardzo często są odrzucani przez najbliższych, ale także są bardzo słabi i potrzebują naszej pomocy.
Polecam Wam tę książkę. Myślę, że zimowy wieczór spędzony w jej towarzystwie będzie ciekawszy i szybciej minie. Doskonała propozycja na ferie zimowe dla starszych czytelników.
Osoby zmagające się z depresją bardzo często są nierozumiane w świecie. Nawet dla najbliższych stanowią ciężar. W swoim zawodowym życiu nie raz spotkałam się z problemem depresji, więc wiem, jak ją odróżnić. Dzisiaj z pewnością możemy ją zaliczyć do chorób cywilizacyjnych.
Kate Wolfe jest młodym lekarzem psychiatrą i ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Opiekuje się...
„Głód zabijania” to bardzo dobry thriller, którego fabuła wciąga już od pierwszej strony. I choć może ktoś się przyczepi się do tego, że na początku jest mało mrocznie, mało intrygująco, jednak dla mnie nie miało to żadnego znaczenia, gdyż od razu wsiąkłam w fabułę i niczym niemy bohater oglądałam wszystko z boku. Ogromnym plusem tej książki jest jej nieprzewidywalność i wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autorka do samego końca wodzi za nos i rzuca strzępki informacji, które i tak nie ułatwiają wpadnięcia na odpowiedni trop i trudno odgadnąć kto stoi za wszystkimi mordercami. Uwierzcie, że ja pod koniec podejrzewałam już wszystkich, nawet chłopaka głównej bohaterki, który raczej nie miałby możliwości, by przed laty zabić jej siostrę. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej książki, bo niełatwo zrobić mi wodę z mózgu, a autorce bez żadnego problemu się to udało.
Bardzo spodobała się mi postać głównej bohaterki, która mimo traumatycznych przeżyć z przeszłości nie była słabą i delikatną kobietą. Ona twardo stąpała po ziemi i nawet postanowiła kolejny raz zmierzyć się z przeszłością, co doprowadziło do tego, że wplątała się w chorą grę z prawdziwym zabójcą siostry. Drugoplanowi bohaterowie również zasługują na uwagę, bo ich postacie mieszają, plączą, zbijają z tropu i wnoszą wiele do całej opowieści.
Styl, jakim została napisana książka lekki, prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki temu książkę czyta się w ekspresowym tempie. Dla mnie to dobry thriller, który może nie trzyma cały czas w napięciu, ale autorowi do tego stopnia udało się mnie zaciekawić i zainteresować, że nie będę się tego czepiać. Myślę, że najwięcej emocji i napięcia pojawia się pod koniec książki, kiedy główna bohaterka dowiaduje się, kim jest morderca i musi walczyć o własne życie. Wtedy akcja nabiera tempa i zapartym tchem czeka się na finał. Czy Kate przeżyje? Czy mordercę dosięgnie ręka sprawiedliwości? Tego musicie dowiedzieć się sami.
"Głód zabijania" to powieść, która przydanie do gustu niejednemu fanowi gatunku. Według mnie to dobry thriller, przy którym świetnie spędziłam czas.
„Głód zabijania” to bardzo dobry thriller, którego fabuła wciąga już od pierwszej strony. I choć może ktoś się przyczepi się do tego, że na początku jest mało mrocznie, mało intrygująco, jednak dla mnie nie miało to żadnego znaczenia, gdyż od razu wsiąkłam w fabułę i niczym niemy bohater oglądałam wszystko z boku. Ogromnym plusem tej książki jest jej nieprzewidywalność i...
Kate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został skazany za zamordowanie Savannah, na jaw wychodzą rzeczy, które mogą wskazywać na jego niewinność. Czy Kate uda się dociec prawdy?
W pierwszej części trochę za mało jest dla mnie charakteru thrillera. Ta książka bardzo długo się rozwija. Dopiero w połowie poznajemy wątpliwości bohaterki odnośnie do słuszności skazania człowieka, na którego wskazywały wszystkie dostępne dowody, ale o tym możemy już dowiedzieć się, zagłębiając się w blurb. Największym plusem dla mnie jest to, że autorce udało się mnie zaskoczyć. Byłam pewna, że wiem, kim jest morderca, a jednak myliłam się, choć w pewnym momencie trafiłam na dobry trop, to szybko z niego zboczyłam. Cieszę się, że w drugiej połowie akcja nabrała tempa i jest ciekawiej.
Podoba mi się zarys głównej postaci. Bohaterka mimo wielu traumatycznych przeżyć, nie została wykreowana na słabą, delikatną, zastraszoną kobietę, wręcz przeciwnie jest silna, choć czasami jak każdy przeżywa chwile załamania. W stu procentach poświęca się swoim pacjentom, a jej zawód zdecydowanie do prostych nie należy. Kiedy na jej oddziale pojawia się tajemnicza Maddie, wspomnienia z przeszłości wracają do niej ze zdwojoną siłą, ale ona nie poddaje się i stawia czoła swoim demonom.
„Głód zabijania” jest pozycją, którą czyta się szybko. Została napisana prostym, przystępnym dla czytelnika językiem. Porusza kilka wątków, a zdarzenia mające miejsce w teraźniejszości, są silnie związane z przeszłością. Uważam, że jest to dobry thriller, choć lekkie zarzuty mam co do napięcia, które występuje dopiero pod koniec książki. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, ale czuję niedosyt odnośnie do wątku nastolatki przyjętej na oddział psychiatryczny. Początkowo poświęcone zostało mu sporo miejsca, a w pewnym momencie schodzi on na dalszy plan i niemal się urywa.
Podsumowując: Nie jest to najwybitniejsze dzieło w historii literatury, ale również nie jest to słaba pozycja, którą rzuciłabym w kąt. Raczej w mojej ocenie umieszczam je na środkowej półce.
Kate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został...
„Głód zabijania” to kolejna już książka w dorobku Alice Blanchard. Kolejny thriller psychologiczny. Niestety dla mnie to było pierwsze spotkanie. Wierzę jednak, że nie ostatnie, bo czas spędziłam niezwykle przyjemnie, jeśli można tak skomentować czas spędzony przy książce o morderstwach dzieci. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. Gdy siadałam do tej pozycji z jednej strony liczyłam na ciekawą powieść z dramatem w tle, a z drugiej bałam się rozczarowania, które ostatnimi czasy często gościło po odłożeniu książki z wydawnictwa Harper. Miałam wrażenie, że opisy z okładek zapowiadają coś niesamowitego, a w ostatecznym rozrachunku dostawałam szmelc. Jak było z książką Alice?
Kate Wolf jest dziś doskonałym psychiatrą dziecięcym. Świetnie sobie radzi, zadowolona jest ze swej pracy i spełnia się zawodowo. Niestety ma za sobą traumatyczne przeżycia, z którymi nie do końca się pogodziła. Szesnaście lat temu jej młodsza siostra została brutalnie zamordowana. Kate czuje się winna, gdyż tego dnia w lesie zostawiła ją samą, by móc spotkać się ze swoim chłopakiem. Choć dziś wydawałoby się, że kobieta radzi sobie wyjątkowo dobrze, że strach i poczucie winy cały czas czają się gdzieś za rogiem. Mało tego jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo co powoduje, że lekarka zaczyna wątpić w swoje umiejętności. Na dniach ma dojść do wykonania kary śmierci na winnym zabójstwa Savannah. Jednak do Wolf zgłasza się emerytowany policjant, który jest przekonany, że nastolatka była jedną z wielu ofiar seryjnego mordercy. Zasiane w sercu i umyśle Kate niepewność oraz wiedza, że prawdziwy zbrodniarz chodzi po ulicach miasta powodują, że kobieta zaczyna drążyć głębiej. Zajęta szukaniem prawdopodobnie mordercy, próbuje zapobiec wykonaniu kary śmierci, zajmuje się nową pacjentką, zmaga się z powrotem traumy i przede wszystkim musi walczyć z oskarżeniem zaniedbania obowiązków wobec pacjentki, która się zabiła. Wszystko to razem powoduje, że kobieta jest permanentnie zmęczona, pojawiają się u niej omamy, a jej partner zaczyna podejrzewać, że Kate jednak nie do końca uporała się z wydarzeniami sprzed lat.
Kobieta pewna, że odkopując rodzinną sprawę znajdzie prawdziwego mordercę winnego śmierci nie tylko jej siostry nie wie, że on zakłada na nią sidła i że jest o krok przed nią.
Czytając książkę możemy zauważyć, że dzieli się jakby na trzy części. Pierwsza z nich to samobójstwo nastolatki chorej na dwubiegunowość. Druga to historia Maddy, matki podrzuconej do szpitala dziewczynki, która staje się pacjentką doktor Wolf. Trzecia to oczywiście morderstwo sprzed nastu lat, które dotyczy Kate i jej rodziny oraz wszelkich wątpliwości, jakie się pojawiają u głównej bohaterki w trakcie dążenia do prawdy.
Wszelkie nawiązania do kryminałów czy thrillerów psychologicznych są u mnie mile widziane. Stąd też nie wahałam się długo by zasiąść właśnie do tej pozycji. Obawa związania z ewentualnym rozczarowaniem poszła w odstawkę – w końcu ciężko być zadowolonym ze 100% przeczytanych przez siebie książek. Cieszę się ogromnie, że zdecydowałam się na ten krok i zaryzykowałam. Powieść jest naprawdę warta uwagi, szybko się czyta i zaskakuje. Nie wyczułam co autorka szykuje, mój detektywistyczny nos zawiódł. Wiem natomiast, że Alice Blanchard ma na swoim koncie pięć książek, w Polsce wydano ją po raz pierwszy i możemy traktować to jako debiut. Ja liczę po cichu, że zostanie to naprawione i pojawi się u nas reszta jej powieści. Ciekawość czy wszystkie są tak intrygujące jak „Głód zabijania” jest u mnie naprawdę wielka. Polecam, bo mimo iż dramatyczna, bo opisuje morderstwa dzieci (na szczęście pobieżnie) to nie jest krwawa. Szybko się czyta i jest dość dynamiczna.
„Głód zabijania” to kolejna już książka w dorobku Alice Blanchard. Kolejny thriller psychologiczny. Niestety dla mnie to było pierwsze spotkanie. Wierzę jednak, że nie ostatnie, bo czas spędziłam niezwykle przyjemnie, jeśli można tak skomentować czas spędzony przy książce o morderstwach dzieci. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi....
Przyznam bez bicia, że "Głód zabijania" był pierwszą powieścią Alice Blanchard, którą przeczytałam. Z nowymi autorami jest podobnie jak z debiutami literackimi, podchodzimy do nich z dystansem, obawiając się, czy spełnią nasze oczekiwania. Osobiście bardzo sobie cenię opinie innych czytelników i przed przystąpieniem do lektury często czytam recenzje zarówno fanów jak i krytyków. Tym razem całość wyszła zdecydowanie na plus więc do książki podeszłam z otwartym, pełnym nadziei sercem. I oczywiście się nie zawiodłam. Mało tego, na mojej liście do przeczytania pojawiły się kolejne pozycje Blanchard.. Napisanie dobrego thrillera, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy wszystko zostało już wymyślone, jest trudnym wyczynem, jednak tym razem wyszło rewelacyjnie. Nie przypuszczałam, że coś będzie mnie w stanie jeszcze zaskoczyć, że kolejny raz spotkam oryginalnych bohaterów. Okazuje się jednak, że w tej studni literackiej jeszcze nie widać dna.
Pełna recenzja na blogu : http://czytankanadobranoc.blogspot.com/2019/01/god-zabijania-alice-blanchard.html
Przyznam bez bicia, że "Głód zabijania" był pierwszą powieścią Alice Blanchard, którą przeczytałam. Z nowymi autorami jest podobnie jak z debiutami literackimi, podchodzimy do nich z dystansem, obawiając się, czy spełnią nasze oczekiwania. Osobiście bardzo sobie cenię opinie innych czytelników i przed przystąpieniem do lektury często czytam recenzje zarówno fanów jak i...
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Zdecydowanie na plus jest sposób rysowania głównej bohaterki, która jest spójna i autentyczna. Wszystkie inne postaci pozostają jej tłem. Dodatkowo sama tematyka oraz wykonywany przez Kate zawód są dla mnie jako psychologa fascynujące. Poza tym elementy i wątki psychologiczne są naprawdę dobrze rozwinięte.
Duże zastrzeżenia mam do postaci mordercy. Rysowany jest jako psychopatyczny seryjny zabójca, jednak nie mogę powiedzieć, by moim zdaniem ta postać wpisywała się w ten opis. Spokojnie, nie zdradzę Wam, kim on jest. Musicie przeczytać książkę i wyrobić sobie własną opinię! Osobiście odniosłam wrażenie, że autorka porwała się z motyką na słońce i nie poznała zbyt dobrze własnej postaci. Nie zżyła się z naszym mordercą, przez co w sumie nie do końca wiemy, kim on jest i jakie są motywy jego zachowań.
Książka klasyfikowana jest jako thriller/kryminał i po lekturze w pełni rozumiem, dlaczego jest to łamana kategoria. Sama nie bardzo wiem, do której bym ją przypisała. Teoretycznie jako thriller powinna do końca trzymać nas w napięciu, ale to autorce akurat średnio wyszło.. Więc chyba będzie to raczej kryminał. Niby próbuje wprowadzać mylne tropy i nieco nas oszukać, ale jest to dość widoczne i przewidywalne w trakcie lektury.
Podsumowując, nie jest to zła lektura, ale nie jest też wybitna. Ot po prostu kryminał na wolny wieczór. Fani gatunku nie będą zawiedzeni, choć mogą odczuwać lekki niedosyt, tak jak ja.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Zdecydowanie na plus jest sposób rysowania głównej bohaterki, która jest spójna i autentyczna. Wszystkie inne postaci pozostają jej tłem. Dodatkowo sama tematyka oraz wykonywany przez Kate zawód są dla mnie jako psychologa fascynujące. Poza tym elementy i wątki psychologiczne są naprawdę dobrze rozwinięte.
Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą.
Jedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że wszystko zmierza już ku dobremu. Nikki przestała ćpać, pić, a także nie mówiła o samobójstwie. Na wieść o dwutygodniowym urlopie pani doktor, Nikki była zaniepokojona. Jednak udało się ją uspokoić podaniem przez Kate jej prywatnego numeru telefonu oraz zapewnieniem, ze może dzwonić o każdej porze dnia i nocy.
Kate udawała się na wyczekiwany od dawna urlop ze swoim chłopakiem James'em, który notabene również jest psychiatrą, lecz pracuje z dorosłymi na innym niż główna bohaterka oddziale. W czasie urlopu miała się stać rzecz, na którą Kate od dawna czekała. W więzieniu ma zostać stracony Henry Blackwood, morderca jej młodszej siostry.
Szesnaście lat wcześniej to w jego ogrodzie znaleziono ciało zaginionej Savanah, która została pochowana żywcem. Przysięgli skazali go na karę śmierci, gdyż wszystko przemawiało za jego winą. Kate bardzo kochała swoją siostrę i do tej pory cierpi z powodu jej straty. Główna bohaterka nie miała łatwej przeszłości. Kilka lat przed śmiercią Savanah u ich matki zdiagnozowano chorobę psychiczną wymagającą leczenia na oddziale psychiatrycznym. Gdy wszystko wydawało się już na dobrej drodze, bo po sześciu miesiącach przebywania na oddziale ich matka wróciła pełna energii do domu, to stało się najgorsze. Po niedługim czasie popełniła samobójstwo.
Kate straciła w młodym wieku dwie ważne dla niej osoby. Został jej tylko ojciec, który nie jest łatwym człowiekiem. Jest raczej cichy, spokojny, wycofany choć jest lekarzem rodzinnym.
W wyniku przebytych traum w młodości Kate zaczęła chodzić na psychoterapie do doktora Iry Lippencottow'a. Pomimo sukcesów terapii nadal zostały rany, których bohaterka nie może zaleczyć. W dorosłym życiu drogi jej i doktora Iry splotły się ponownie na stopie zawodowej, gdyż zaczęła pracować na jego oddziale oraz zawsze mogła liczyć na jego fachową pomoc.
Gdy Kate i James cieszyli się z świeżo rozpoczętego urlopu pani doktor dostaje straszną wiadomość, Nikki popełniła samobójstwo. Kate przyjęła bardzo emocjonalnie ta wiadomość, gdyż wydawało jej się, ze jej pacjentka wychodzi już na prostą. Obawia się, ze jej decyzja o przejściu na urlop wywołała taką reakcje Nikki. Kate zostaje zaproszona przez państwo McCormack na pogrzeb ich córki. Główna bohaterka udaje się na swój oddział, żeby porozmawiać ze swoim przełożonym. Na izbie przyjęć zauważa wyglądającą dosyć osobliwie dziewczynkę, która siedzi sama. Nie reaguje, gdyż spodziewa się, że jej opiekuni oddalili się na chwilę, aby coś załatwić. Jednakże po długim czasie ponownie widzi ją siedzącą w tym samym miejscu, nadal samą. Postanawia zainteresować się dziewczynką i wraz z pielęgniarką zabierają ja na jedną z sal izby przyjęć. Okazuje się, ze matka Maddie Ward, bo tak nazywa się mała pacjentka Kate, została porzucona przez matkę w szpitalu, aby ja "naprawili", bo jak to określiła jest "chora na głowę".
Główna bohaterka po ogólnym zbadaniu i rozmowie z dziewczynką postanawia skontaktować się z jej matką. Jak się okazało jest to niezwykle osobliwa osoba, która na pierwszy rzut oka chce się pozbyć problemu, jakim jest chora córka. Kate udaje się jednak z nią umówić, ale spotkanie nie przebiega tak, jak sobie to wyobrażała, choćby ze względu na to, że pani Ward nie opuści parkingu, a nawet samochodu. Doktor Wolfe na sam koniec spotkania odkrywa, że matka Maddie to bratanica Henry'ego Blackwood'a Nelly. To odkrycie wstrząsa nią, lecz kobieta szybko odjeżdża i nie udaje się jej złapać. Jak się okazuje to tylko początek skomplikowanej historii.
Gdy doktor Wolfe wydawało się, że już nic gorszego nie może się jej przytrafić to się myliła. Na pogrzebie Nikki spotyka detektywa, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa jej siostry. Dyson Palmer bardzo nalegał na rozmowę z nią, a to co ostatecznie jej powiedział, zwaliło ją z nóg. Emerytowany detektyw Palmer twierdzi, że Blackwood nie jest zabójcą Savanah, ale ktoś inny i ma na to dowody, które pragnie przedstawić Kate.
Wszystkie wspomnienia wracają do głównej bohaterki jak bumerang. Nie wie, co ma zrobić z ta wiedzą. Do tej pory żyła w świadomości, że bestia, która zabiła jej siostrę została skazana, a teraz będzie stracona. Kate jest zagubiona, a wręcz zdruzgotana, a na dodatek w jej życiu pojawiła się Nelly i Maddie. Wszystko to dzieje się zaledwie kilka dni przed egzekucją Blackwood'a.
Doktor Wolfe nie wie, co ma zrobić, co myśleć w tej sytuacji i jakie kroki podjąć. Uwierzyć detektywowi, czy też nie? Iść za radą ukochanego? Grzebać w przeszłości, która wywołuje tylko fale bólu, czy żyć dalej i starać się ponownie ułożyć sobie życie?
Autorka starała się zbudować trzymający w napięciu thriller psychologiczny z trzema głównymi wątkami. Książka napisana została prostym, łatwym w odbiorze językiem. Czyta się ja przyjemnie i szybko. Fabuła jest ciekawie rozpoczęta, jednakże w pewnym momencie wątek Nikki oraz Maddie zostaje zepchnięty na dalszy plan, a głównym staje się ten dotyczący morderstwa Savanah. Przyznam szczerze, że trochę mnie zniechęciło, gdyż bardzo byłam ciekawa głównie losów Maddie. Dodatkowo Kate jako znakomity psychiatra powinna potrafić podejmować racjonalne decyzje, być bardziej odporna psychicznie oraz nie ulegać manipulacji, a dzieje się dokładnie odwrotnie. W niektórych fragmentach odniosłam wrażenie, że to nie ona powinna udzielać pomocy, tylko ktoś jej powinien taką pomoc zapewnić. Przez ten aspekt stała się dla mnie niewiarygodnym psychiatrą, co przenosi się jednocześnie na mój cały odbiór bohaterki. Irytowały mnie jej niektóre wybory. Również jej związek z Jamesem był według mnie bardzo specyficzny, żeby nie powiedzieć, że dziwny. Facet zajmuje się głównie swoją matką, która złamała nogę, a jednocześnie nie poświęca czasu swojej kobiecie, która ma poważne problemy i wymaga jego wsparcia. Zwłaszcza, że on również jest psychiatrą i powinien wiedzieć, że tak postępować nie powinien.
Choć dynamika i sam zamysł książki bardzo mi przypadł do gustu, to niestety po 2/3 książki domyśliłam się kto jest sprawcą. Może gdyby bohaterka była trochę inna oraz wątki w inny sposób były rozwiązane, bardziej zbilansowanie, to wtedy książką mogłaby zyskać miano bardzo dobrej. Tak niestety jest średnio. Książka ujdzie, ale niestety nie zachwyca i nie zostanie na długo w mojej pamięci, choć zapowiadała się bardzo dobrze.
Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą.
Jedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że...
Właśnie przeczytałam książkę amerykańskiej autorki Alice Blanchard pt. "Głód zabijania".
Opowiada ona o psychoterapeutce Kate Wolfe. Jest ona świetnym doktorem, nagradzanym i docenianym. Niestety jej ostatnia pacjentka popełnia samobójstwo. Kate jest przybita, że pomimo dobrych rokowań nie udało jej się uratować nastolatki. Wracają do niej wspomnienia z dzieciństwa. Ciągle obwinia się o śmierć młodszej siostry - brutalnie zamordowanej szesnaście lat wcześniej. Nagle nowe okoliczności sprawiają, że za zabójstwo jej siostry może być odpowiedzialny zupełnie ktoś inny niż skazany prawomocnym wyrokiem. Czy Kate da się wciągnąć wir poszukiwań i badań emerytowanego detektywa? Jak to wpłynie na relacje z jej ojcem, już przecież niełatwe. Co się wydarzyło w jej rodzinie, jaka była naprawdę jej matka i czy na pewno zginęła śmiercią samobójczą? Te i wiele innych zagadek zostaną rozwikłane, ale za nim to się stanie, Kate przeżyje horror...
Książka wciąga od początku w swą akcję. Byłam ciekawa losów Kate i jej pacjentów. Smutno mi było, że jej rodzinę spotkało tyle nieszczęść. Choć trochę chwilami zaskakiwała mnie swą naiwnością w podejściu do niektórych osób. Myślę, że jako pani doktor powinna być bardziej wyczulona na sprawy manipulacji i kłamstwa.
Powieść mogę polecić wielbicielom thrillerów psychologicznych.
K.K., lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Właśnie przeczytałam książkę amerykańskiej autorki Alice Blanchard pt. "Głód zabijania".
Opowiada ona o psychoterapeutce Kate Wolfe. Jest ona świetnym doktorem, nagradzanym i docenianym. Niestety jej ostatnia pacjentka popełnia samobójstwo. Kate jest przybita, że pomimo dobrych rokowań nie udało jej się uratować nastolatki. Wracają do niej wspomnienia z dzieciństwa. Ciągle...
16 lat temu rodzinę Kate Wolfe spotkała tragedia. Jej młodsza siostra, Savannah, została brutalnie zamordowana. Kobieta żyje z wyrzutami sumienia. Obwinia się za to, że przez jej samolubstwo siostra straciła życie. Kate czuje ulgę, że mężczyzna, który popełnił zbrodnię, czeka na wykonanie wyroku śmieci. Ale kiedy spotyka emerytowanego policjanta, który jest przekonany, że jej siostra była tylko jedną z wielu ofiar seryjnego mordercy, Kate musi się zmierzyć z myślą, że morderca Savannah uniknął kary i znajduje się na wolności. Na dodatek musi stawić czoła śmierci jednej z pacjentek.
Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam, czego mam się po niej spodziewać. Nieco obawiałam się tego, że wyjdzie pomieszanie z poplątaniem i autorka nie zapanuje nad wszystkimi wątkami. Na szczęście całość od początku do końca trzyma poziom, co nie znaczy, że do niczego się nie można doczepić.
Mamy główną bohaterkę, która jest psychoterapeutką. Przychodzi jej się zmierzyć ze śmiercią młodej pacjentki. Dziewczyna odebrała sobie życie, choć Kate wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu. To, co było związane z tą tragedią, było moim zdaniem dobrze poprowadzone. Jednak momentami Kate irytowała mnie swoim zachowaniem, parę razy chciałam jej zdrowo strzelić w potylicę na opamiętanie.
Nie można narzekać na nudę, ponieważ akcja, zwalniając momentami, utrzymuje mimo wszystko w napięciu. Uważam, że autorka dobrze poradziła sobie z budowaniem postaci. Wierzyłam w ból matki Nikki, polubiłam Maddie, urzekł mnie James.
Moim zdaniem to powieść raczej dla czytelników, którzy nie przeczytali zbyt wiele thrillerów psychologicznych. I nie chcę, żebyście pomyśleli, że to zła książka i dlatego o tym napisałam. Nie, tylko starzy wyjadacze mogą dość szybko przewidzieć pewne wydarzenia. Zwłaszcza pod koniec.
16 lat temu rodzinę Kate Wolfe spotkała tragedia. Jej młodsza siostra, Savannah, została brutalnie zamordowana. Kobieta żyje z wyrzutami sumienia. Obwinia się za to, że przez jej samolubstwo siostra straciła życie. Kate czuje ulgę, że mężczyzna, który popełnił zbrodnię, czeka na wykonanie wyroku śmieci. Ale kiedy spotyka emerytowanego policjanta, który jest przekonany, że...
Głód zabijania jest dobrą, wciągającą książką. Minimalnie mnie zaskoczyła, a to rzadkość. Sama poprowadziłabym ciut inaczej końcówkę, aczkolwiek w pewnym momencie poczułam się wystawiona w pole! Główna bohaterka nie irytuje,jest pokazana jako twarda babeczka, walcząca na pięści ze swoimi wspomnieniami. Mimo to, w pewnych momentach jej zachowanie było irracjonalne.
Co do samego stylu. Może się wydawać że autorka debiutuje, ale nic bardziej mylnego. Blanchard jest już doświadczoną i nagradzaną pisarką, a "Głód zabijania" to kolejna jej książka.
Głód zabijania jest dobrą, wciągającą książką. Minimalnie mnie zaskoczyła, a to rzadkość. Sama poprowadziłabym ciut inaczej końcówkę, aczkolwiek w pewnym momencie poczułam się wystawiona w pole! Główna bohaterka nie irytuje,jest pokazana jako twarda babeczka, walcząca na pięści ze swoimi wspomnieniami. Mimo to, w pewnych momentach jej zachowanie było irracjonalne.
Co do...
"W ludziach psychicznie chorych można dostrzec coś niepokojąco prawdziwego. Jest w nich coś w rodzaju klarowności... nawet ich urojenia nie są pozbawione sensu oraz elementów prawdy."
Ciemne i mroczne barwy przebijają przez powieść, nawiązania do przykrych i bolesnych doświadczeń życiowych bohaterów, kumulacja niepokojących i złowieszczych symptomów, świadczących o potędze zła i budzących strach cechach natury człowieka. Umiejętnie wytworzony klimat thrillera psychologicznego, bazujący na intrygującym scenariuszu zdarzeń, licznych zwrotach akcji, zaskakujących incydentach, ale też na zabawie w interpretację odkrywanych faktów i poznawania źródeł ludzkich zachowań. Jak bardzo każdy z nas uzależniony jest od środowiska, w którym się wychował, wzorców otrzymanych przez rodziców, wewnętrznej potrzeby akceptacji i zrozumienia? Na ile jesteśmy w stanie poznać nasze otoczenie, zbiór społecznych osobowości, a zwłaszcza bliskich? Ile tajemnic skrywamy przed światem, a ile sekretów wydobywamy na światło dzienne? Co determinuje, że wybieramy określoną ścieżkę życia, wkraczamy w zdefiniowane sfery zawodowe, lub przenosimy oczekiwania z własnych tęsknot na pragnienia innych?
Autorka odwołuje się w zajmującej fabule do mechanizmów kształtowania życia człowieka przez tragedie, a zwłaszcza ich kumulacje, jakby jedne przyciągały inne, osłabiały siłę odpierania i stawienia czoła demonom. Rodzą się zaburzenia osobowości, stany psychozy lękowej, głębokie depresje, a nawet chęci samookaleczenia. Doktor Kate Wolfe, psycholog i neurobiolog, poprzez pracę, pomoc udzielaną innym, odnajduje sens życia, ukojenie od wypełnionych smutkiem wspomnień dzieciństwa i wyrzutów sumienia. Jednak przeszłość, śmierć matki i siostry, przywołana zostaje przez samobójstwo młodziutkiej pacjentki. Pewne aspekty domagają się wyjaśnienia, ciężkie rozmowy czekają na przeprowadzenie, zaś niedopowiedzenia nie mogą być dalej wyciszane. Obserwujemy zmagania kobiety w dotarciu do prawdy, kto zabił jej siostrę, poddajemy się atmosferze niepewności, wysuwamy przypuszczenia i domysły, a finalna odsłona kryje niespodziankę. Szkoda, że powieść nie została bardziej rozbudowana, tym bardziej, że kilka napoczętych wątków miało dobry i interesujący potencjał, ale może z drugiej strony książka nie okazałaby się wówczas w takim stopniu zwięzła. Nie przekonała mnie relacja między Kate a jej partnerem Jamesem, choć to z kolei miało zapewne służyć podgrzewaniu ducha zwątpienia i podejrzliwości. Ale najbardziej przeszkadzały mi irracjonalne i pochopne decyzje podejmowane przez kluczową postać, stojące w opozycji do wymogów uprawianego zawodu, oraz jej uległość i słabość wobec manipulacji, to właśnie te aspekty nie do końca przekonały mnie w książce.
bookendorfina.pl
"W ludziach psychicznie chorych można dostrzec coś niepokojąco prawdziwego. Jest w nich coś w rodzaju klarowności... nawet ich urojenia nie są pozbawione sensu oraz elementów prawdy."
Ciemne i mroczne barwy przebijają przez powieść, nawiązania do przykrych i bolesnych doświadczeń życiowych bohaterów, kumulacja niepokojących i złowieszczych symptomów, świadczących o potędze...
Kate prowadzi całkiem zwyczajne życie. Niedawno rozpoczęła praktykę w szpitalu jako psychaitra dziecięcy. Prywatnie także wiedzie jej się dobrze: właśnie przeprowadziła się ze swoim chłopakiem do ich własnego mieszkania. Pod tym zwyczajnym życiem kryje się jednak trudna przeszłość Kate. Kiedy była dzieckiem jej matka popełniła samobójstwo topiąc się w rzece z kieszeniami pełnymi kamieni. Kiedy była nastolatką jej młodsza siostra została porwana i odnaleziona martwa. Przyczyną zgonu było pogrzebanie żywcem. Teraz, 16 lat po tamtych wydarzeniach, morderca małej Savannah ma zostać poddany karze śmierci. Tuż przed jego egzekucją pojawiają się jednak wątpliwości co do tego, czy aby na pewno to on pozbawił życia młodszą siostrę Kate. Młoda kobieta zostaje uwikłana w śledztwo, którego nie chce i w którym zaczyna odkrywać coraz więcej sekretów przeszłości, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/alice-blanchard-glod-zabijania-tajemnice-przeszlosci/
Kate prowadzi całkiem zwyczajne życie. Niedawno rozpoczęła praktykę w szpitalu jako psychaitra dziecięcy. Prywatnie także wiedzie jej się dobrze: właśnie przeprowadziła się ze swoim chłopakiem do ich własnego mieszkania. Pod tym zwyczajnym życiem kryje się jednak trudna przeszłość Kate. Kiedy była dzieckiem jej matka popełniła samobójstwo topiąc się w rzece z kieszeniami...
Nie zaprzeczę, że uwielbiam psychodeliczne mroczne thrillery z ciekawą historią w tle, dlatego nie mogłam sobie odpuścić lektury Głodu zabijania. Zaintrygowało mnie również hasło dosłownie krzyczące z tyłu okładki- kiedy raz wejdziesz w mrok, mrok wejdzie w ciebie. Kolejne składowe zaproponowane przez autorkę tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że trafiłam na thriller idealny. Alice Blanchard zdecydowanie do debiutantek nie należy, ma na swoim koncie szereg prestiżowych nagród literackich, a Głód zabijania jest jej piątą i zarazem najnowszą propozycją. Rozpoczynając lekturę liczyłam na podróż wgłąb mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki, napisaną na miarę kultowej Gothiki.
Samobójstwo pacjenta jest dotkliwym ciosem dla każdego psychoterapeuty. Po ostatniej sesji z doktor Wolfe nic nie zwiastowało, że cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową Nikki McCormack zamierza się zabić. Dziewczyna była pogodna, momentami lekko dowcipna, ale z pewnością nie ogarniał jej smutek. Zła wiadomość przerywa długo planowany urlop Kate, która niezwłocznie postanawia wrócić do pracy i wyjaśnić zaistniałą sytuację, szczególnie, że grozi jej pozew o niedopełnienie obowiązków służbowych. Terapeutkę dodatkowo dręczą wyrzuty sumienia, mimo upływu blisko szesnastu lat nadal pamięta brutalne morderstwo swojej siostry, do którego pośrednio przyczyniła się przez szereg własnych zaniedbań. Doktor Wolfe widziała postępy w terapii Nikki, która powoli wychodziła na prostą, poddając się kolejnym lekarskim zaleceniom. Spirale nieszczęść nakręca fakt, że wielkimi krokami zbliża się dzień egzekucji mężczyzny oskarżonego o zabójstwo Savannah. Osadzony utrzymuje, że nie zabił młodszej siostry Kate, prosząc ją równocześnie o telefon do gubernatora w sprawie nowego procesu. Terapeutka zaczyna mieć uzasadnione wątpliwości co do śmierci Savannah. A co jeśli prawdziwy morderca jest nadal na wolności? W międzyczasie na oddział dziecięcy szpitala psychiatrycznego w którym pracuje doktor Wolfe trafia czternastoletnia Maddie. Jej matka twierdzi, że dziewczyna jest opętana i tylko Kate ma szansę ją uleczyć...
Przedstawiona w książce historia została podzielona na trzy części, pierwsza poświęcona została samobójstwu Nikki McCormack, druga jest ściśle związana z leczeniem Maddie Wart, a ostatnia tyczy się prywatnego śledztwa Kate. Alice Blanchard rozpoczęła od bardzo mocnego akcentu, sugerując czytelnikowi, że śmierć pacjentki może mieć kluczowe znaczenie dla rozwiązania zagadki morderstwa Savannah. Książce od początku towarzyszy mroczna, momentami wręcz duszna atmosfera spisku, którą potęguje historia nastoletnie Maddie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przypadek nowej pacjentki Kate jest ściśle związany ze śmiercią jej młodszej siostry. Nie wiem dlaczego autorka rozpoczęła kilka nowych historii, a potem nagle porzuciła kłopotliwe wątki, co mnie osobiście bardzo zirytowało. Zastosowane rozwiązania fabularne były sensowne i mi osobiście całkiem przypadły do gustu. Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, dlaczego autorka nie zdecydowała się na narrację pierwszoosobową. Gdyby oddać głos Kate i z jej perspektywy przedstawić całą tę opowieść, fabuła zyskałaby na autentyczności. Samo śledztwo terapeutki, mające na celu znalezienie prawdziwego mordercy jej siostry zostało opisane bez fajerwerków, a momentami było bardzo irytujące w odbiorze. Początkowe szybkie tempo akcji, zostało systematycznie i moim zdaniem zdecydowanie niepotrzebnie spowalniane opisami emocjonalnych rozterek głównej bohaterki.
Jako całość książka się broni, fabuła jest intrygująca, a autorka z pietyzmem potraktowała psychologię postaci. Można co najwyżej czepiać się wątków pobocznych, które zaburzyły odbiór wydarzeń pierwszoplanowych. Postać Kate została drobiazgowo opisana, a jej psychika rozbita dosłownie na czynniki pierwsze, co pozwoliło mi lepiej zrozumieć rozterki głównej bohaterki. Początkowy schemat układanki został porzucony przez autorkę gdzieś w połowie książki na rzecz poszukiwań domniemanego prawdziwego mordercy. W ogólnym rozrachunku książkę czyta się dobrze, mimo wspomnianych mankamentów to całkiem przyjemna lektura. Ciekawa jestem jak potoczyłaby się dalej ta historia, gdyby autorka nie porzuciła dwóch kluczowych wątków. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, bo w pewnym momencie samodzielnie odkryłam sylwetkę mordercy i muszę przyznać, że nie sprawiło mi to większych trudności. Opis finalnych wydarzeń był dość schematyczny, a z tyłu głowy świtało mi, że taki scenariusz miał już gdzieś wcześniej miejsce. Przez większość część książki bardzo irytowała mnie ta wszechobecna i nadmierna psychologizacja. Nie wszystkie wydarzenia da się wyjaśnić za pomocą skomplikowanych teorii psychologicznych.
Głód zabijania to całkiem niezły thriller, z bardzo dobrze rozwiniętymi elementami psychologicznymi. Książka skierowana jest głównie do fanów gatunku, ale miłośnicy powieści kryminalnych i sensacyjnych również spokojnie odnajdą się w tym scenariuszu. Mimo wspomnianych mankamentów przedstawiona historia wciąga i jest przyjemna w odbiorze. Polecam!
Nie zaprzeczę, że uwielbiam psychodeliczne mroczne thrillery z ciekawą historią w tle, dlatego nie mogłam sobie odpuścić lektury Głodu zabijania. Zaintrygowało mnie również hasło dosłownie krzyczące z tyłu okładki- kiedy raz wejdziesz w mrok, mrok wejdzie w ciebie. Kolejne składowe zaproponowane przez autorkę tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że trafiłam na thriller...
Książkę się błyskawicznie pochłania, lektura na 2 - 3 wieczory. Odejmuję gwiazdkę ponieważ osobiście poszłabym w inne rozwiązanie, ale jak by nie było, autor ma prawo do własnych wizji ;-)
Książkę się błyskawicznie pochłania, lektura na 2 - 3 wieczory. Odejmuję gwiazdkę ponieważ osobiście poszłabym w inne rozwiązanie, ale jak by nie było, autor ma prawo do własnych wizji ;-)
Książka, której posiadaczką stałam się przypadkiem. Odniosłam wrażenie, że gdzieś już któraś z książek miała podobne zakończenie. Jeżeli chodzi o treść książki to jest zaskakująca.
Książka, której posiadaczką stałam się przypadkiem. Odniosłam wrażenie, że gdzieś już któraś z książek miała podobne zakończenie. Jeżeli chodzi o treść książki to jest zaskakująca.
Nie rozumiem skąd te słabe oceny, mnie osobiście książka się bardzo spodobała. Fabuła była bardzo zawiła, trzeba było wytężyć umysł i przeskakiwać między problemami głównej bohaterki. Zdecydowanie wrócę do tej lektury po latach!
Nie rozumiem skąd te słabe oceny, mnie osobiście książka się bardzo spodobała. Fabuła była bardzo zawiła, trzeba było wytężyć umysł i przeskakiwać między problemami głównej bohaterki. Zdecydowanie wrócę do tej lektury po latach!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mi się podobała. Co prawda początek trochę przynudza to z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozwijała. Z czasem można było się domyślić kto był mordercą, ale końcówka tak czy siak była zaskakująca. Jak dla mnie największym minusem była irytująca główna bohaterka.
Książka mi się podobała. Co prawda początek trochę przynudza to z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozwijała. Z czasem można było się domyślić kto był mordercą, ale końcówka tak czy siak była zaskakująca. Jak dla mnie największym minusem była irytująca główna bohaterka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry thriller, zaczyna się ślamazarnie, ale akcja nabiera tempa, koniec trzyma w napięciu.
Dobry thriller, zaczyna się ślamazarnie, ale akcja nabiera tempa, koniec trzyma w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłabo, oj słabo. Zakończenie przewidywalne, książka dłużyła mi się niemiłosiernie.
Słabo, oj słabo. Zakończenie przewidywalne, książka dłużyła mi się niemiłosiernie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Głód zabijania" jest w mojej opinii wręcz nomen omen książkowym przykładem przeciętnego thrillera. Wszystko w niej jest jak wzięte z instrukcji "Jak napisać thriller" wymieszane i bez większego polotu wtłoczone w formę.
Fabuła jest średnia. O ile nie mogę nazwać jej słabą, tak w połowie lektury zacząłem zastanawiać się nad wątkiem przewodnim. Po kilku minutach doszedłem do wniosku, że nie mam pojęcia co jest główną osią opowieści. Czy jest to relacja Kate i jej nowej pacjentki, czy jest to związek z jej chłopakiem, sprawa zabójstwa jej siostry czy może prawnicze boje związane z poprzednią pacjentką Kate. O ile w teorii takie prowadzenie narracji ma sens, w końcu zazwyczaj człowiek nie ma tylko jednej sprawy na głowie, tak część tych wątków jest po prostu zbędna, pewne wydarzenia do niczego nie prowadzą. Przypomina to trochę oszczerstwa w stronę polityków. Rzucaj nimi jak możesz, a coś na pewno się przyklei. Oczywiście pojawiają się tutaj takie klasyki jak mhroczne tajemnice z przeszłości, problemy z nałogami, problemy w relacjach międzyludzkich, brak umiejętności rozmowy, ale całość jest strasznie bez wyrazu.
Równie nijacy są dramatis persona. Kate jest po prostu idealnym przykładem członka społeczeństwa bez odchyłów w żadną stronę. Niby ma to sens, w końcu jest psychiatrą, niemniej nie jest osobą, na której można oprzeć fabułę. Niby chce pomagać innym, ale bez przesady, pragnie dowiedzieć się prawdy o losie jej siostry, ale tak bez przekonania. Reszta to w większym lub mniejszym stopniu chodzące stereotypy. Bryluje w tym zwłaszcza chłopak głównej bohaterki, o którym jedyne co wiem po lekturze, to że próbuje być śmieszkiem. Cała reszta jego cech jest tak poplątana, że nie dałbym rady określić jego charakteru. Wszystko uratować mógł antagonista, jednak na końcu i on okazuje się niezbyt ciekawym stereotypem.
Mam problem z oceną tej powieści. Z jednej strony nie miałem frajdy podczas jej czytania, z drugiej ciężko mi też nadmiernie krytykować jakieś elementy. Większość z nich jest po prostu odtwórcza. Autorka miała chyba jakiś koncept na bardziej skomplikowaną historię, ale wszystko to ginie pod warstwą niepotrzebnych wydarzeń i nierozwiązanych wątków. Nie jest to dzieło ambitne czy nawet dobre, ale nie będę też odradzał jego przeczytania w wolny wieczór czy dwa.
"Głód zabijania" jest w mojej opinii wręcz nomen omen książkowym przykładem przeciętnego thrillera. Wszystko w niej jest jak wzięte z instrukcji "Jak napisać thriller" wymieszane i bez większego polotu wtłoczone w formę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest średnia. O ile nie mogę nazwać jej słabą, tak w połowie lektury zacząłem zastanawiać się nad wątkiem przewodnim. Po kilku minutach doszedłem do...
Główna bohaterka to znany psychiatra. Podobnie jak jej chłopak. Oczywiście oboje są piękni, młodzi i bogaci...
Kobieta do dziś nie podgodziała się ze śmiercią młodszej siostry. Kiedy okoliczności znów przypominają jej o koszmarze, pojawia się emerytowany policjant. Pani doktor postanawia mu pomóc jeszcze raz przyjrzeć się sprawie zabójstwa dziewczynki.
Poznajemy też jej codzienną pracę, problemy z pacjentami, wahania w życiu osobistym.
Ciekawa i wciągająca. Na duży minus zaliczam fakt, że dość szybko można domyślić się rozwiązania. Warto jednak poświęcić czas na czytanie.
Główna bohaterka to znany psychiatra. Podobnie jak jej chłopak. Oczywiście oboje są piękni, młodzi i bogaci...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta do dziś nie podgodziała się ze śmiercią młodszej siostry. Kiedy okoliczności znów przypominają jej o koszmarze, pojawia się emerytowany policjant. Pani doktor postanawia mu pomóc jeszcze raz przyjrzeć się sprawie zabójstwa dziewczynki.
Poznajemy też jej...
Bardzo dobra powieść. Początek nie zachwyca, ale im dalej tym lepiej. Zmusza czytelnika do kombinowania, kto za tym stoi. Polecam.
Bardzo dobra powieść. Początek nie zachwyca, ale im dalej tym lepiej. Zmusza czytelnika do kombinowania, kto za tym stoi. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana prostym językiem i w mojej opinii młodzieżowym żeby nie powiedzieć infantylnym językiem. Czyta się w miarę szybko, jednak treść nie wciąga na tyle aby nie można było się od niej oderwać. Dużym minusem jest fakt, że na rozwinięcie akcji trzeba długo cze gać a kiedy już się rozwinęła to nie trzymała mnie w napięciu a przecież to jedna z cech thrilleru. Książka, która niczym mnie nie zaskoczyła a pozostawiła po sobie niedosyt i poczucie braku tego co jest ważne w tym gatunku. Jednocześnie nie mogę uznać jej za nieporozumienie ale dobra też nie jest. Nie zapadnie mi w pamięci.
Książka napisana prostym językiem i w mojej opinii młodzieżowym żeby nie powiedzieć infantylnym językiem. Czyta się w miarę szybko, jednak treść nie wciąga na tyle aby nie można było się od niej oderwać. Dużym minusem jest fakt, że na rozwinięcie akcji trzeba długo cze gać a kiedy już się rozwinęła to nie trzymała mnie w napięciu a przecież to jedna z cech thrilleru....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłoda lekarka psychiatra chce dotrzeć doprawdy o zabójstwie swojej siostry. Niby wszystko jest rozwiązane, morderstwo zostało wyjaśnione i sprawca złapany ale splot okoliczności zmusza lekarkę do przyjrzenia sie tej sprawie. Nici prowadzą do przeszłości, tajemnice rodzinne wychodzą na jaw, nic nie dzieje się bez przyczyny. A na koniec doskonały twist ponieważ mordercą okazuje się....a nie! To trzeba przeczytać. A czyta sie szybko, zwlaszcza gdy juz sekrety jeden po drugim ukazują się w swej całej nieprzyjemnej postaci.
Młoda lekarka psychiatra chce dotrzeć doprawdy o zabójstwie swojej siostry. Niby wszystko jest rozwiązane, morderstwo zostało wyjaśnione i sprawca złapany ale splot okoliczności zmusza lekarkę do przyjrzenia sie tej sprawie. Nici prowadzą do przeszłości, tajemnice rodzinne wychodzą na jaw, nic nie dzieje się bez przyczyny. A na koniec doskonały twist ponieważ mordercą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Głód zabijania" to porządny thriller psychologiczny, w którym wiele wątków przeplata się ze sobą tworząc zawiłą fabułę zdarzeń, mających wpływ na siebie w przeszłości i w teraźniejszości. Co ciekawe, autorka tak poprowadziła związki pomiędzy postaciami, że pomimo wielu płaszczyzn wcale się nie gubiłam.
Książka jest genialna, temat bardzo poruszający, a rozwiązanie zaskakujące, bo naprawdę nie spodziewałam się takiego finału.
Świetna przygoda... naprawdę dobra pozycja.
"Głód zabijania" to porządny thriller psychologiczny, w którym wiele wątków przeplata się ze sobą tworząc zawiłą fabułę zdarzeń, mających wpływ na siebie w przeszłości i w teraźniejszości. Co ciekawe, autorka tak poprowadziła związki pomiędzy postaciami, że pomimo wielu płaszczyzn wcale się nie gubiłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest genialna, temat bardzo poruszający, a rozwiązanie...
Przez pierwszych kilka stron myślałam, że nie polubię się z tą książką. Główną przyczyną był styl pisania, trochę infantylny, młodzieżowy, z przedłużonymi dialogami. Rozwinięcie akcji kazało długo na siebie czekać. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia się do stylu pisania, czy fabuły, ale w końcu nie sposób było się oderwać od książki. Trzeba przyznać, że autorka umiejętnie mataczy w podsuwanych nam poszlakach, przez co tożsamość zabójcy długo pozostała dla mnie zagadką.
Przez pierwszych kilka stron myślałam, że nie polubię się z tą książką. Główną przyczyną był styl pisania, trochę infantylny, młodzieżowy, z przedłużonymi dialogami. Rozwinięcie akcji kazało długo na siebie czekać. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia się do stylu pisania, czy fabuły, ale w końcu nie sposób było się oderwać od książki. Trzeba przyznać, że autorka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Głód zabijania” Alice Blanchard to pierwsza książka tej autorki, którą miałyśmy przyjemność czytać. Książka (jak dla nas) zawiera niekiedy zbyt długie opisy otaczających główną bohaterkę rzeczy, np. opisywaniu co znajduje się na biurku przez pół strony albo co znajduje się na ścianie, mimo to książka jest bardzo, bardzo wciągająca.
Historia młodej psychoterapeutki Kate Wolfe wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Zdolna, młoda, pnąca się w górę kobieta, doceniana w swoim środowisku zawodowym Kate przeżywa traumę, gdy jej życie zdaje się być już niemal idealne. Podczas urlopu dostaję telefon, jej pacjentka Nikki McCormack popełniła samobójstwo. Pani psycholog bardzo silnie reaguje na tą wiadomość, myślała, że Nikki wychodzi już na prostą ze swoją chorobą, obwinia się, że to przez, że wyjechał na urlop nastolatka się zabiła. Ten cios sprawia, że w Kate odżywają emocje, które towarzyszyły jej w okresie, gdy zamordowano jej siostry. Podczas rutynowego śledztwa Kate łączy niektóre wątki i ma wrażenie, że jej pacjenta nie popełniła samobójstwa.
Czy ktoś jej w tym pomógł?...
Co ma wspólnego z tym okrutne zabójstwo jej siostry?...
Co łączy te dwa wydarzenia?...
Książka godna uwagi, wciąga czytelnika w swoją historię. Historia nietuzinkowa i wyjątkowa.
“Głód zabijania” Alice Blanchard to pierwsza książka tej autorki, którą miałyśmy przyjemność czytać. Książka (jak dla nas) zawiera niekiedy zbyt długie opisy otaczających główną bohaterkę rzeczy, np. opisywaniu co znajduje się na biurku przez pół strony albo co znajduje się na ścianie, mimo to książka jest bardzo, bardzo wciągająca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria młodej psychoterapeutki Kate...
18/2019
Po książkę sięgnęłam z pewnym ociąganiem, gdyż jej tematyka wydała się ciężka i przygnębiająca. Owszem opisywane w niej historie i przypadki pacjentów są tragiczne i przerażające. Tym bardziej należy chylić czoła przed osobami wykonującymi zawód psychologa czy psychiatry. Mimo wcześniejszych obaw, gdy tylko rozpoczęłam lekturę przepadłam z książką na cały dzień. Wartka akcja, ciekawe kreacje bohaterów. Czytelnik nie będzie się nudził. Zaskoczenie z suspensem, choć w sumie można coś zacząć podejrzewać, wówczas już jest za późno. Niesamowicie wciągająca, w zarazem wstrząsająca książka z gatunku thrillerów psychologicznych.
18/2019
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książkę sięgnęłam z pewnym ociąganiem, gdyż jej tematyka wydała się ciężka i przygnębiająca. Owszem opisywane w niej historie i przypadki pacjentów są tragiczne i przerażające. Tym bardziej należy chylić czoła przed osobami wykonującymi zawód psychologa czy psychiatry. Mimo wcześniejszych obaw, gdy tylko rozpoczęłam lekturę przepadłam z książką na cały dzień....
Osoby zmagające się z depresją bardzo często są nierozumiane w świecie. Nawet dla najbliższych stanowią ciężar. W swoim zawodowym życiu nie raz spotkałam się z problemem depresji, więc wiem, jak ją odróżnić. Dzisiaj z pewnością możemy ją zaliczyć do chorób cywilizacyjnych.
Kate Wolfe jest młodym lekarzem psychiatrą i ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Opiekuje się młodą pacjentką Nikki, która ma zdiagnozowaną depresję. Jednocześnie planuje urlop ze swoim partnerem. Nieoczekiwanie na początku urlopu dostaje informację o śmierci Nikki. Kate niezwykle mocno przeżywa pierwszą śmierć swojej pacjentki. Jednakże intuicja podpowiada jej, że Nikki była w zbyt dobrym stanie, żeby targnąć się na swoje życie...
Głód zabijania to mocny thriller, który pokazuje, że łatwo jest oskarżyć kogoś o czyny, mając jedynie nikłe poszlaki. To także książka pokazująca, że ludzie zmagający się z chorobami psychicznymi bardzo często są odrzucani przez najbliższych, ale także są bardzo słabi i potrzebują naszej pomocy.
Polecam Wam tę książkę. Myślę, że zimowy wieczór spędzony w jej towarzystwie będzie ciekawszy i szybciej minie. Doskonała propozycja na ferie zimowe dla starszych czytelników.
Osoby zmagające się z depresją bardzo często są nierozumiane w świecie. Nawet dla najbliższych stanowią ciężar. W swoim zawodowym życiu nie raz spotkałam się z problemem depresji, więc wiem, jak ją odróżnić. Dzisiaj z pewnością możemy ją zaliczyć do chorób cywilizacyjnych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKate Wolfe jest młodym lekarzem psychiatrą i ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Opiekuje się...
„Głód zabijania” to bardzo dobry thriller, którego fabuła wciąga już od pierwszej strony. I choć może ktoś się przyczepi się do tego, że na początku jest mało mrocznie, mało intrygująco, jednak dla mnie nie miało to żadnego znaczenia, gdyż od razu wsiąkłam w fabułę i niczym niemy bohater oglądałam wszystko z boku. Ogromnym plusem tej książki jest jej nieprzewidywalność i wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autorka do samego końca wodzi za nos i rzuca strzępki informacji, które i tak nie ułatwiają wpadnięcia na odpowiedni trop i trudno odgadnąć kto stoi za wszystkimi mordercami. Uwierzcie, że ja pod koniec podejrzewałam już wszystkich, nawet chłopaka głównej bohaterki, który raczej nie miałby możliwości, by przed laty zabić jej siostrę. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej książki, bo niełatwo zrobić mi wodę z mózgu, a autorce bez żadnego problemu się to udało.
Bardzo spodobała się mi postać głównej bohaterki, która mimo traumatycznych przeżyć z przeszłości nie była słabą i delikatną kobietą. Ona twardo stąpała po ziemi i nawet postanowiła kolejny raz zmierzyć się z przeszłością, co doprowadziło do tego, że wplątała się w chorą grę z prawdziwym zabójcą siostry. Drugoplanowi bohaterowie również zasługują na uwagę, bo ich postacie mieszają, plączą, zbijają z tropu i wnoszą wiele do całej opowieści.
Styl, jakim została napisana książka lekki, prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki temu książkę czyta się w ekspresowym tempie. Dla mnie to dobry thriller, który może nie trzyma cały czas w napięciu, ale autorowi do tego stopnia udało się mnie zaciekawić i zainteresować, że nie będę się tego czepiać. Myślę, że najwięcej emocji i napięcia pojawia się pod koniec książki, kiedy główna bohaterka dowiaduje się, kim jest morderca i musi walczyć o własne życie. Wtedy akcja nabiera tempa i zapartym tchem czeka się na finał. Czy Kate przeżyje? Czy mordercę dosięgnie ręka sprawiedliwości? Tego musicie dowiedzieć się sami.
"Głód zabijania" to powieść, która przydanie do gustu niejednemu fanowi gatunku. Według mnie to dobry thriller, przy którym świetnie spędziłam czas.
„Głód zabijania” to bardzo dobry thriller, którego fabuła wciąga już od pierwszej strony. I choć może ktoś się przyczepi się do tego, że na początku jest mało mrocznie, mało intrygująco, jednak dla mnie nie miało to żadnego znaczenia, gdyż od razu wsiąkłam w fabułę i niczym niemy bohater oglądałam wszystko z boku. Ogromnym plusem tej książki jest jej nieprzewidywalność i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został skazany za zamordowanie Savannah, na jaw wychodzą rzeczy, które mogą wskazywać na jego niewinność. Czy Kate uda się dociec prawdy?
W pierwszej części trochę za mało jest dla mnie charakteru thrillera. Ta książka bardzo długo się rozwija. Dopiero w połowie poznajemy wątpliwości bohaterki odnośnie do słuszności skazania człowieka, na którego wskazywały wszystkie dostępne dowody, ale o tym możemy już dowiedzieć się, zagłębiając się w blurb. Największym plusem dla mnie jest to, że autorce udało się mnie zaskoczyć. Byłam pewna, że wiem, kim jest morderca, a jednak myliłam się, choć w pewnym momencie trafiłam na dobry trop, to szybko z niego zboczyłam. Cieszę się, że w drugiej połowie akcja nabrała tempa i jest ciekawiej.
Podoba mi się zarys głównej postaci. Bohaterka mimo wielu traumatycznych przeżyć, nie została wykreowana na słabą, delikatną, zastraszoną kobietę, wręcz przeciwnie jest silna, choć czasami jak każdy przeżywa chwile załamania. W stu procentach poświęca się swoim pacjentom, a jej zawód zdecydowanie do prostych nie należy. Kiedy na jej oddziale pojawia się tajemnicza Maddie, wspomnienia z przeszłości wracają do niej ze zdwojoną siłą, ale ona nie poddaje się i stawia czoła swoim demonom.
„Głód zabijania” jest pozycją, którą czyta się szybko. Została napisana prostym, przystępnym dla czytelnika językiem. Porusza kilka wątków, a zdarzenia mające miejsce w teraźniejszości, są silnie związane z przeszłością. Uważam, że jest to dobry thriller, choć lekkie zarzuty mam co do napięcia, które występuje dopiero pod koniec książki. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, ale czuję niedosyt odnośnie do wątku nastolatki przyjętej na oddział psychiatryczny. Początkowo poświęcone zostało mu sporo miejsca, a w pewnym momencie schodzi on na dalszy plan i niemal się urywa.
Podsumowując: Nie jest to najwybitniejsze dzieło w historii literatury, ale również nie jest to słaba pozycja, którą rzuciłabym w kąt. Raczej w mojej ocenie umieszczam je na środkowej półce.
Kate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Głód zabijania” to kolejna już książka w dorobku Alice Blanchard. Kolejny thriller psychologiczny. Niestety dla mnie to było pierwsze spotkanie. Wierzę jednak, że nie ostatnie, bo czas spędziłam niezwykle przyjemnie, jeśli można tak skomentować czas spędzony przy książce o morderstwach dzieci. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. Gdy siadałam do tej pozycji z jednej strony liczyłam na ciekawą powieść z dramatem w tle, a z drugiej bałam się rozczarowania, które ostatnimi czasy często gościło po odłożeniu książki z wydawnictwa Harper. Miałam wrażenie, że opisy z okładek zapowiadają coś niesamowitego, a w ostatecznym rozrachunku dostawałam szmelc. Jak było z książką Alice?
Kate Wolf jest dziś doskonałym psychiatrą dziecięcym. Świetnie sobie radzi, zadowolona jest ze swej pracy i spełnia się zawodowo. Niestety ma za sobą traumatyczne przeżycia, z którymi nie do końca się pogodziła. Szesnaście lat temu jej młodsza siostra została brutalnie zamordowana. Kate czuje się winna, gdyż tego dnia w lesie zostawiła ją samą, by móc spotkać się ze swoim chłopakiem. Choć dziś wydawałoby się, że kobieta radzi sobie wyjątkowo dobrze, że strach i poczucie winy cały czas czają się gdzieś za rogiem. Mało tego jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo co powoduje, że lekarka zaczyna wątpić w swoje umiejętności. Na dniach ma dojść do wykonania kary śmierci na winnym zabójstwa Savannah. Jednak do Wolf zgłasza się emerytowany policjant, który jest przekonany, że nastolatka była jedną z wielu ofiar seryjnego mordercy. Zasiane w sercu i umyśle Kate niepewność oraz wiedza, że prawdziwy zbrodniarz chodzi po ulicach miasta powodują, że kobieta zaczyna drążyć głębiej. Zajęta szukaniem prawdopodobnie mordercy, próbuje zapobiec wykonaniu kary śmierci, zajmuje się nową pacjentką, zmaga się z powrotem traumy i przede wszystkim musi walczyć z oskarżeniem zaniedbania obowiązków wobec pacjentki, która się zabiła. Wszystko to razem powoduje, że kobieta jest permanentnie zmęczona, pojawiają się u niej omamy, a jej partner zaczyna podejrzewać, że Kate jednak nie do końca uporała się z wydarzeniami sprzed lat.
Kobieta pewna, że odkopując rodzinną sprawę znajdzie prawdziwego mordercę winnego śmierci nie tylko jej siostry nie wie, że on zakłada na nią sidła i że jest o krok przed nią.
Czytając książkę możemy zauważyć, że dzieli się jakby na trzy części. Pierwsza z nich to samobójstwo nastolatki chorej na dwubiegunowość. Druga to historia Maddy, matki podrzuconej do szpitala dziewczynki, która staje się pacjentką doktor Wolf. Trzecia to oczywiście morderstwo sprzed nastu lat, które dotyczy Kate i jej rodziny oraz wszelkich wątpliwości, jakie się pojawiają u głównej bohaterki w trakcie dążenia do prawdy.
Wszelkie nawiązania do kryminałów czy thrillerów psychologicznych są u mnie mile widziane. Stąd też nie wahałam się długo by zasiąść właśnie do tej pozycji. Obawa związania z ewentualnym rozczarowaniem poszła w odstawkę – w końcu ciężko być zadowolonym ze 100% przeczytanych przez siebie książek. Cieszę się ogromnie, że zdecydowałam się na ten krok i zaryzykowałam. Powieść jest naprawdę warta uwagi, szybko się czyta i zaskakuje. Nie wyczułam co autorka szykuje, mój detektywistyczny nos zawiódł. Wiem natomiast, że Alice Blanchard ma na swoim koncie pięć książek, w Polsce wydano ją po raz pierwszy i możemy traktować to jako debiut. Ja liczę po cichu, że zostanie to naprawione i pojawi się u nas reszta jej powieści. Ciekawość czy wszystkie są tak intrygujące jak „Głód zabijania” jest u mnie naprawdę wielka. Polecam, bo mimo iż dramatyczna, bo opisuje morderstwa dzieci (na szczęście pobieżnie) to nie jest krwawa. Szybko się czyta i jest dość dynamiczna.
„Głód zabijania” to kolejna już książka w dorobku Alice Blanchard. Kolejny thriller psychologiczny. Niestety dla mnie to było pierwsze spotkanie. Wierzę jednak, że nie ostatnie, bo czas spędziłam niezwykle przyjemnie, jeśli można tak skomentować czas spędzony przy książce o morderstwach dzieci. Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam bez bicia, że "Głód zabijania" był pierwszą powieścią Alice Blanchard, którą przeczytałam. Z nowymi autorami jest podobnie jak z debiutami literackimi, podchodzimy do nich z dystansem, obawiając się, czy spełnią nasze oczekiwania. Osobiście bardzo sobie cenię opinie innych czytelników i przed przystąpieniem do lektury często czytam recenzje zarówno fanów jak i krytyków. Tym razem całość wyszła zdecydowanie na plus więc do książki podeszłam z otwartym, pełnym nadziei sercem. I oczywiście się nie zawiodłam. Mało tego, na mojej liście do przeczytania pojawiły się kolejne pozycje Blanchard.. Napisanie dobrego thrillera, szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy wszystko zostało już wymyślone, jest trudnym wyczynem, jednak tym razem wyszło rewelacyjnie. Nie przypuszczałam, że coś będzie mnie w stanie jeszcze zaskoczyć, że kolejny raz spotkam oryginalnych bohaterów. Okazuje się jednak, że w tej studni literackiej jeszcze nie widać dna.
Pełna recenzja na blogu : http://czytankanadobranoc.blogspot.com/2019/01/god-zabijania-alice-blanchard.html
Przyznam bez bicia, że "Głód zabijania" był pierwszą powieścią Alice Blanchard, którą przeczytałam. Z nowymi autorami jest podobnie jak z debiutami literackimi, podchodzimy do nich z dystansem, obawiając się, czy spełnią nasze oczekiwania. Osobiście bardzo sobie cenię opinie innych czytelników i przed przystąpieniem do lektury często czytam recenzje zarówno fanów jak i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia co do tej książki. Zdecydowanie na plus jest sposób rysowania głównej bohaterki, która jest spójna i autentyczna. Wszystkie inne postaci pozostają jej tłem. Dodatkowo sama tematyka oraz wykonywany przez Kate zawód są dla mnie jako psychologa fascynujące. Poza tym elementy i wątki psychologiczne są naprawdę dobrze rozwinięte.
Duże zastrzeżenia mam do postaci mordercy. Rysowany jest jako psychopatyczny seryjny zabójca, jednak nie mogę powiedzieć, by moim zdaniem ta postać wpisywała się w ten opis. Spokojnie, nie zdradzę Wam, kim on jest. Musicie przeczytać książkę i wyrobić sobie własną opinię! Osobiście odniosłam wrażenie, że autorka porwała się z motyką na słońce i nie poznała zbyt dobrze własnej postaci. Nie zżyła się z naszym mordercą, przez co w sumie nie do końca wiemy, kim on jest i jakie są motywy jego zachowań.
Książka klasyfikowana jest jako thriller/kryminał i po lekturze w pełni rozumiem, dlaczego jest to łamana kategoria. Sama nie bardzo wiem, do której bym ją przypisała. Teoretycznie jako thriller powinna do końca trzymać nas w napięciu, ale to autorce akurat średnio wyszło.. Więc chyba będzie to raczej kryminał. Niby próbuje wprowadzać mylne tropy i nieco nas oszukać, ale jest to dość widoczne i przewidywalne w trakcie lektury.
Podsumowując, nie jest to zła lektura, ale nie jest też wybitna. Ot po prostu kryminał na wolny wieczór. Fani gatunku nie będą zawiedzeni, choć mogą odczuwać lekki niedosyt, tak jak ja.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Zdecydowanie na plus jest sposób rysowania głównej bohaterki, która jest spójna i autentyczna. Wszystkie inne postaci pozostają jej tłem. Dodatkowo sama tematyka oraz wykonywany przez Kate zawód są dla mnie jako psychologa fascynujące. Poza tym elementy i wątki psychologiczne są naprawdę dobrze rozwinięte.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuże zastrzeżenia mam do...
Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą.
Jedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że wszystko zmierza już ku dobremu. Nikki przestała ćpać, pić, a także nie mówiła o samobójstwie. Na wieść o dwutygodniowym urlopie pani doktor, Nikki była zaniepokojona. Jednak udało się ją uspokoić podaniem przez Kate jej prywatnego numeru telefonu oraz zapewnieniem, ze może dzwonić o każdej porze dnia i nocy.
Kate udawała się na wyczekiwany od dawna urlop ze swoim chłopakiem James'em, który notabene również jest psychiatrą, lecz pracuje z dorosłymi na innym niż główna bohaterka oddziale. W czasie urlopu miała się stać rzecz, na którą Kate od dawna czekała. W więzieniu ma zostać stracony Henry Blackwood, morderca jej młodszej siostry.
Szesnaście lat wcześniej to w jego ogrodzie znaleziono ciało zaginionej Savanah, która została pochowana żywcem. Przysięgli skazali go na karę śmierci, gdyż wszystko przemawiało za jego winą. Kate bardzo kochała swoją siostrę i do tej pory cierpi z powodu jej straty. Główna bohaterka nie miała łatwej przeszłości. Kilka lat przed śmiercią Savanah u ich matki zdiagnozowano chorobę psychiczną wymagającą leczenia na oddziale psychiatrycznym. Gdy wszystko wydawało się już na dobrej drodze, bo po sześciu miesiącach przebywania na oddziale ich matka wróciła pełna energii do domu, to stało się najgorsze. Po niedługim czasie popełniła samobójstwo.
Kate straciła w młodym wieku dwie ważne dla niej osoby. Został jej tylko ojciec, który nie jest łatwym człowiekiem. Jest raczej cichy, spokojny, wycofany choć jest lekarzem rodzinnym.
W wyniku przebytych traum w młodości Kate zaczęła chodzić na psychoterapie do doktora Iry Lippencottow'a. Pomimo sukcesów terapii nadal zostały rany, których bohaterka nie może zaleczyć. W dorosłym życiu drogi jej i doktora Iry splotły się ponownie na stopie zawodowej, gdyż zaczęła pracować na jego oddziale oraz zawsze mogła liczyć na jego fachową pomoc.
Gdy Kate i James cieszyli się z świeżo rozpoczętego urlopu pani doktor dostaje straszną wiadomość, Nikki popełniła samobójstwo. Kate przyjęła bardzo emocjonalnie ta wiadomość, gdyż wydawało jej się, ze jej pacjentka wychodzi już na prostą. Obawia się, ze jej decyzja o przejściu na urlop wywołała taką reakcje Nikki. Kate zostaje zaproszona przez państwo McCormack na pogrzeb ich córki. Główna bohaterka udaje się na swój oddział, żeby porozmawiać ze swoim przełożonym. Na izbie przyjęć zauważa wyglądającą dosyć osobliwie dziewczynkę, która siedzi sama. Nie reaguje, gdyż spodziewa się, że jej opiekuni oddalili się na chwilę, aby coś załatwić. Jednakże po długim czasie ponownie widzi ją siedzącą w tym samym miejscu, nadal samą. Postanawia zainteresować się dziewczynką i wraz z pielęgniarką zabierają ja na jedną z sal izby przyjęć. Okazuje się, ze matka Maddie Ward, bo tak nazywa się mała pacjentka Kate, została porzucona przez matkę w szpitalu, aby ja "naprawili", bo jak to określiła jest "chora na głowę".
Główna bohaterka po ogólnym zbadaniu i rozmowie z dziewczynką postanawia skontaktować się z jej matką. Jak się okazało jest to niezwykle osobliwa osoba, która na pierwszy rzut oka chce się pozbyć problemu, jakim jest chora córka. Kate udaje się jednak z nią umówić, ale spotkanie nie przebiega tak, jak sobie to wyobrażała, choćby ze względu na to, że pani Ward nie opuści parkingu, a nawet samochodu. Doktor Wolfe na sam koniec spotkania odkrywa, że matka Maddie to bratanica Henry'ego Blackwood'a Nelly. To odkrycie wstrząsa nią, lecz kobieta szybko odjeżdża i nie udaje się jej złapać. Jak się okazuje to tylko początek skomplikowanej historii.
Gdy doktor Wolfe wydawało się, że już nic gorszego nie może się jej przytrafić to się myliła. Na pogrzebie Nikki spotyka detektywa, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa jej siostry. Dyson Palmer bardzo nalegał na rozmowę z nią, a to co ostatecznie jej powiedział, zwaliło ją z nóg. Emerytowany detektyw Palmer twierdzi, że Blackwood nie jest zabójcą Savanah, ale ktoś inny i ma na to dowody, które pragnie przedstawić Kate.
Wszystkie wspomnienia wracają do głównej bohaterki jak bumerang. Nie wie, co ma zrobić z ta wiedzą. Do tej pory żyła w świadomości, że bestia, która zabiła jej siostrę została skazana, a teraz będzie stracona. Kate jest zagubiona, a wręcz zdruzgotana, a na dodatek w jej życiu pojawiła się Nelly i Maddie. Wszystko to dzieje się zaledwie kilka dni przed egzekucją Blackwood'a.
Doktor Wolfe nie wie, co ma zrobić, co myśleć w tej sytuacji i jakie kroki podjąć. Uwierzyć detektywowi, czy też nie? Iść za radą ukochanego? Grzebać w przeszłości, która wywołuje tylko fale bólu, czy żyć dalej i starać się ponownie ułożyć sobie życie?
Autorka starała się zbudować trzymający w napięciu thriller psychologiczny z trzema głównymi wątkami. Książka napisana została prostym, łatwym w odbiorze językiem. Czyta się ja przyjemnie i szybko. Fabuła jest ciekawie rozpoczęta, jednakże w pewnym momencie wątek Nikki oraz Maddie zostaje zepchnięty na dalszy plan, a głównym staje się ten dotyczący morderstwa Savanah. Przyznam szczerze, że trochę mnie zniechęciło, gdyż bardzo byłam ciekawa głównie losów Maddie. Dodatkowo Kate jako znakomity psychiatra powinna potrafić podejmować racjonalne decyzje, być bardziej odporna psychicznie oraz nie ulegać manipulacji, a dzieje się dokładnie odwrotnie. W niektórych fragmentach odniosłam wrażenie, że to nie ona powinna udzielać pomocy, tylko ktoś jej powinien taką pomoc zapewnić. Przez ten aspekt stała się dla mnie niewiarygodnym psychiatrą, co przenosi się jednocześnie na mój cały odbiór bohaterki. Irytowały mnie jej niektóre wybory. Również jej związek z Jamesem był według mnie bardzo specyficzny, żeby nie powiedzieć, że dziwny. Facet zajmuje się głównie swoją matką, która złamała nogę, a jednocześnie nie poświęca czasu swojej kobiecie, która ma poważne problemy i wymaga jego wsparcia. Zwłaszcza, że on również jest psychiatrą i powinien wiedzieć, że tak postępować nie powinien.
Choć dynamika i sam zamysł książki bardzo mi przypadł do gustu, to niestety po 2/3 książki domyśliłam się kto jest sprawcą. Może gdyby bohaterka była trochę inna oraz wątki w inny sposób były rozwiązane, bardziej zbilansowanie, to wtedy książką mogłaby zyskać miano bardzo dobrej. Tak niestety jest średnio. Książka ujdzie, ale niestety nie zachwyca i nie zostanie na długo w mojej pamięci, choć zapowiadała się bardzo dobrze.
Główną bohaterką książki jest doktor psychiatrii Kate Wolfe. Ceniona i utytułowana w swoim środowisku pomimo swojego młodego wieku, pracuje z dziećmi i młodzieżą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedną z jej pacjentek jest Nikki McCormack, piętnastolatka z chorobą dwubiegunową, która uważała, że świat kręci się w okół niej. Kate systematyczną i powolną pracą starała się dziewczynie pomóc. Uważała, że...
Właśnie przeczytałam książkę amerykańskiej autorki Alice Blanchard pt. "Głód zabijania".
Opowiada ona o psychoterapeutce Kate Wolfe. Jest ona świetnym doktorem, nagradzanym i docenianym. Niestety jej ostatnia pacjentka popełnia samobójstwo. Kate jest przybita, że pomimo dobrych rokowań nie udało jej się uratować nastolatki. Wracają do niej wspomnienia z dzieciństwa. Ciągle obwinia się o śmierć młodszej siostry - brutalnie zamordowanej szesnaście lat wcześniej. Nagle nowe okoliczności sprawiają, że za zabójstwo jej siostry może być odpowiedzialny zupełnie ktoś inny niż skazany prawomocnym wyrokiem. Czy Kate da się wciągnąć wir poszukiwań i badań emerytowanego detektywa? Jak to wpłynie na relacje z jej ojcem, już przecież niełatwe. Co się wydarzyło w jej rodzinie, jaka była naprawdę jej matka i czy na pewno zginęła śmiercią samobójczą? Te i wiele innych zagadek zostaną rozwikłane, ale za nim to się stanie, Kate przeżyje horror...
Książka wciąga od początku w swą akcję. Byłam ciekawa losów Kate i jej pacjentów. Smutno mi było, że jej rodzinę spotkało tyle nieszczęść. Choć trochę chwilami zaskakiwała mnie swą naiwnością w podejściu do niektórych osób. Myślę, że jako pani doktor powinna być bardziej wyczulona na sprawy manipulacji i kłamstwa.
Powieść mogę polecić wielbicielom thrillerów psychologicznych.
K.K., lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Właśnie przeczytałam książkę amerykańskiej autorki Alice Blanchard pt. "Głód zabijania".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiada ona o psychoterapeutce Kate Wolfe. Jest ona świetnym doktorem, nagradzanym i docenianym. Niestety jej ostatnia pacjentka popełnia samobójstwo. Kate jest przybita, że pomimo dobrych rokowań nie udało jej się uratować nastolatki. Wracają do niej wspomnienia z dzieciństwa. Ciągle...
16 lat temu rodzinę Kate Wolfe spotkała tragedia. Jej młodsza siostra, Savannah, została brutalnie zamordowana. Kobieta żyje z wyrzutami sumienia. Obwinia się za to, że przez jej samolubstwo siostra straciła życie. Kate czuje ulgę, że mężczyzna, który popełnił zbrodnię, czeka na wykonanie wyroku śmieci. Ale kiedy spotyka emerytowanego policjanta, który jest przekonany, że jej siostra była tylko jedną z wielu ofiar seryjnego mordercy, Kate musi się zmierzyć z myślą, że morderca Savannah uniknął kary i znajduje się na wolności. Na dodatek musi stawić czoła śmierci jednej z pacjentek.
Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam, czego mam się po niej spodziewać. Nieco obawiałam się tego, że wyjdzie pomieszanie z poplątaniem i autorka nie zapanuje nad wszystkimi wątkami. Na szczęście całość od początku do końca trzyma poziom, co nie znaczy, że do niczego się nie można doczepić.
Mamy główną bohaterkę, która jest psychoterapeutką. Przychodzi jej się zmierzyć ze śmiercią młodej pacjentki. Dziewczyna odebrała sobie życie, choć Kate wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu. To, co było związane z tą tragedią, było moim zdaniem dobrze poprowadzone. Jednak momentami Kate irytowała mnie swoim zachowaniem, parę razy chciałam jej zdrowo strzelić w potylicę na opamiętanie.
Nie można narzekać na nudę, ponieważ akcja, zwalniając momentami, utrzymuje mimo wszystko w napięciu. Uważam, że autorka dobrze poradziła sobie z budowaniem postaci. Wierzyłam w ból matki Nikki, polubiłam Maddie, urzekł mnie James.
Moim zdaniem to powieść raczej dla czytelników, którzy nie przeczytali zbyt wiele thrillerów psychologicznych. I nie chcę, żebyście pomyśleli, że to zła książka i dlatego o tym napisałam. Nie, tylko starzy wyjadacze mogą dość szybko przewidzieć pewne wydarzenia. Zwłaszcza pod koniec.
16 lat temu rodzinę Kate Wolfe spotkała tragedia. Jej młodsza siostra, Savannah, została brutalnie zamordowana. Kobieta żyje z wyrzutami sumienia. Obwinia się za to, że przez jej samolubstwo siostra straciła życie. Kate czuje ulgę, że mężczyzna, który popełnił zbrodnię, czeka na wykonanie wyroku śmieci. Ale kiedy spotyka emerytowanego policjanta, który jest przekonany, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłód zabijania jest dobrą, wciągającą książką. Minimalnie mnie zaskoczyła, a to rzadkość. Sama poprowadziłabym ciut inaczej końcówkę, aczkolwiek w pewnym momencie poczułam się wystawiona w pole! Główna bohaterka nie irytuje,jest pokazana jako twarda babeczka, walcząca na pięści ze swoimi wspomnieniami. Mimo to, w pewnych momentach jej zachowanie było irracjonalne.
Co do samego stylu. Może się wydawać że autorka debiutuje, ale nic bardziej mylnego. Blanchard jest już doświadczoną i nagradzaną pisarką, a "Głód zabijania" to kolejna jej książka.
Głód zabijania jest dobrą, wciągającą książką. Minimalnie mnie zaskoczyła, a to rzadkość. Sama poprowadziłabym ciut inaczej końcówkę, aczkolwiek w pewnym momencie poczułam się wystawiona w pole! Główna bohaterka nie irytuje,jest pokazana jako twarda babeczka, walcząca na pięści ze swoimi wspomnieniami. Mimo to, w pewnych momentach jej zachowanie było irracjonalne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do...
"W ludziach psychicznie chorych można dostrzec coś niepokojąco prawdziwego. Jest w nich coś w rodzaju klarowności... nawet ich urojenia nie są pozbawione sensu oraz elementów prawdy."
Ciemne i mroczne barwy przebijają przez powieść, nawiązania do przykrych i bolesnych doświadczeń życiowych bohaterów, kumulacja niepokojących i złowieszczych symptomów, świadczących o potędze zła i budzących strach cechach natury człowieka. Umiejętnie wytworzony klimat thrillera psychologicznego, bazujący na intrygującym scenariuszu zdarzeń, licznych zwrotach akcji, zaskakujących incydentach, ale też na zabawie w interpretację odkrywanych faktów i poznawania źródeł ludzkich zachowań. Jak bardzo każdy z nas uzależniony jest od środowiska, w którym się wychował, wzorców otrzymanych przez rodziców, wewnętrznej potrzeby akceptacji i zrozumienia? Na ile jesteśmy w stanie poznać nasze otoczenie, zbiór społecznych osobowości, a zwłaszcza bliskich? Ile tajemnic skrywamy przed światem, a ile sekretów wydobywamy na światło dzienne? Co determinuje, że wybieramy określoną ścieżkę życia, wkraczamy w zdefiniowane sfery zawodowe, lub przenosimy oczekiwania z własnych tęsknot na pragnienia innych?
Autorka odwołuje się w zajmującej fabule do mechanizmów kształtowania życia człowieka przez tragedie, a zwłaszcza ich kumulacje, jakby jedne przyciągały inne, osłabiały siłę odpierania i stawienia czoła demonom. Rodzą się zaburzenia osobowości, stany psychozy lękowej, głębokie depresje, a nawet chęci samookaleczenia. Doktor Kate Wolfe, psycholog i neurobiolog, poprzez pracę, pomoc udzielaną innym, odnajduje sens życia, ukojenie od wypełnionych smutkiem wspomnień dzieciństwa i wyrzutów sumienia. Jednak przeszłość, śmierć matki i siostry, przywołana zostaje przez samobójstwo młodziutkiej pacjentki. Pewne aspekty domagają się wyjaśnienia, ciężkie rozmowy czekają na przeprowadzenie, zaś niedopowiedzenia nie mogą być dalej wyciszane. Obserwujemy zmagania kobiety w dotarciu do prawdy, kto zabił jej siostrę, poddajemy się atmosferze niepewności, wysuwamy przypuszczenia i domysły, a finalna odsłona kryje niespodziankę. Szkoda, że powieść nie została bardziej rozbudowana, tym bardziej, że kilka napoczętych wątków miało dobry i interesujący potencjał, ale może z drugiej strony książka nie okazałaby się wówczas w takim stopniu zwięzła. Nie przekonała mnie relacja między Kate a jej partnerem Jamesem, choć to z kolei miało zapewne służyć podgrzewaniu ducha zwątpienia i podejrzliwości. Ale najbardziej przeszkadzały mi irracjonalne i pochopne decyzje podejmowane przez kluczową postać, stojące w opozycji do wymogów uprawianego zawodu, oraz jej uległość i słabość wobec manipulacji, to właśnie te aspekty nie do końca przekonały mnie w książce.
bookendorfina.pl
"W ludziach psychicznie chorych można dostrzec coś niepokojąco prawdziwego. Jest w nich coś w rodzaju klarowności... nawet ich urojenia nie są pozbawione sensu oraz elementów prawdy."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiemne i mroczne barwy przebijają przez powieść, nawiązania do przykrych i bolesnych doświadczeń życiowych bohaterów, kumulacja niepokojących i złowieszczych symptomów, świadczących o potędze...
Kate prowadzi całkiem zwyczajne życie. Niedawno rozpoczęła praktykę w szpitalu jako psychaitra dziecięcy. Prywatnie także wiedzie jej się dobrze: właśnie przeprowadziła się ze swoim chłopakiem do ich własnego mieszkania. Pod tym zwyczajnym życiem kryje się jednak trudna przeszłość Kate. Kiedy była dzieckiem jej matka popełniła samobójstwo topiąc się w rzece z kieszeniami pełnymi kamieni. Kiedy była nastolatką jej młodsza siostra została porwana i odnaleziona martwa. Przyczyną zgonu było pogrzebanie żywcem. Teraz, 16 lat po tamtych wydarzeniach, morderca małej Savannah ma zostać poddany karze śmierci. Tuż przed jego egzekucją pojawiają się jednak wątpliwości co do tego, czy aby na pewno to on pozbawił życia młodszą siostrę Kate. Młoda kobieta zostaje uwikłana w śledztwo, którego nie chce i w którym zaczyna odkrywać coraz więcej sekretów przeszłości, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/alice-blanchard-glod-zabijania-tajemnice-przeszlosci/
Kate prowadzi całkiem zwyczajne życie. Niedawno rozpoczęła praktykę w szpitalu jako psychaitra dziecięcy. Prywatnie także wiedzie jej się dobrze: właśnie przeprowadziła się ze swoim chłopakiem do ich własnego mieszkania. Pod tym zwyczajnym życiem kryje się jednak trudna przeszłość Kate. Kiedy była dzieckiem jej matka popełniła samobójstwo topiąc się w rzece z kieszeniami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zaprzeczę, że uwielbiam psychodeliczne mroczne thrillery z ciekawą historią w tle, dlatego nie mogłam sobie odpuścić lektury Głodu zabijania. Zaintrygowało mnie również hasło dosłownie krzyczące z tyłu okładki- kiedy raz wejdziesz w mrok, mrok wejdzie w ciebie. Kolejne składowe zaproponowane przez autorkę tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że trafiłam na thriller idealny. Alice Blanchard zdecydowanie do debiutantek nie należy, ma na swoim koncie szereg prestiżowych nagród literackich, a Głód zabijania jest jej piątą i zarazem najnowszą propozycją. Rozpoczynając lekturę liczyłam na podróż wgłąb mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki, napisaną na miarę kultowej Gothiki.
Samobójstwo pacjenta jest dotkliwym ciosem dla każdego psychoterapeuty. Po ostatniej sesji z doktor Wolfe nic nie zwiastowało, że cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową Nikki McCormack zamierza się zabić. Dziewczyna była pogodna, momentami lekko dowcipna, ale z pewnością nie ogarniał jej smutek. Zła wiadomość przerywa długo planowany urlop Kate, która niezwłocznie postanawia wrócić do pracy i wyjaśnić zaistniałą sytuację, szczególnie, że grozi jej pozew o niedopełnienie obowiązków służbowych. Terapeutkę dodatkowo dręczą wyrzuty sumienia, mimo upływu blisko szesnastu lat nadal pamięta brutalne morderstwo swojej siostry, do którego pośrednio przyczyniła się przez szereg własnych zaniedbań. Doktor Wolfe widziała postępy w terapii Nikki, która powoli wychodziła na prostą, poddając się kolejnym lekarskim zaleceniom. Spirale nieszczęść nakręca fakt, że wielkimi krokami zbliża się dzień egzekucji mężczyzny oskarżonego o zabójstwo Savannah. Osadzony utrzymuje, że nie zabił młodszej siostry Kate, prosząc ją równocześnie o telefon do gubernatora w sprawie nowego procesu. Terapeutka zaczyna mieć uzasadnione wątpliwości co do śmierci Savannah. A co jeśli prawdziwy morderca jest nadal na wolności? W międzyczasie na oddział dziecięcy szpitala psychiatrycznego w którym pracuje doktor Wolfe trafia czternastoletnia Maddie. Jej matka twierdzi, że dziewczyna jest opętana i tylko Kate ma szansę ją uleczyć...
Przedstawiona w książce historia została podzielona na trzy części, pierwsza poświęcona została samobójstwu Nikki McCormack, druga jest ściśle związana z leczeniem Maddie Wart, a ostatnia tyczy się prywatnego śledztwa Kate. Alice Blanchard rozpoczęła od bardzo mocnego akcentu, sugerując czytelnikowi, że śmierć pacjentki może mieć kluczowe znaczenie dla rozwiązania zagadki morderstwa Savannah. Książce od początku towarzyszy mroczna, momentami wręcz duszna atmosfera spisku, którą potęguje historia nastoletnie Maddie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przypadek nowej pacjentki Kate jest ściśle związany ze śmiercią jej młodszej siostry. Nie wiem dlaczego autorka rozpoczęła kilka nowych historii, a potem nagle porzuciła kłopotliwe wątki, co mnie osobiście bardzo zirytowało. Zastosowane rozwiązania fabularne były sensowne i mi osobiście całkiem przypadły do gustu. Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, dlaczego autorka nie zdecydowała się na narrację pierwszoosobową. Gdyby oddać głos Kate i z jej perspektywy przedstawić całą tę opowieść, fabuła zyskałaby na autentyczności. Samo śledztwo terapeutki, mające na celu znalezienie prawdziwego mordercy jej siostry zostało opisane bez fajerwerków, a momentami było bardzo irytujące w odbiorze. Początkowe szybkie tempo akcji, zostało systematycznie i moim zdaniem zdecydowanie niepotrzebnie spowalniane opisami emocjonalnych rozterek głównej bohaterki.
Jako całość książka się broni, fabuła jest intrygująca, a autorka z pietyzmem potraktowała psychologię postaci. Można co najwyżej czepiać się wątków pobocznych, które zaburzyły odbiór wydarzeń pierwszoplanowych. Postać Kate została drobiazgowo opisana, a jej psychika rozbita dosłownie na czynniki pierwsze, co pozwoliło mi lepiej zrozumieć rozterki głównej bohaterki. Początkowy schemat układanki został porzucony przez autorkę gdzieś w połowie książki na rzecz poszukiwań domniemanego prawdziwego mordercy. W ogólnym rozrachunku książkę czyta się dobrze, mimo wspomnianych mankamentów to całkiem przyjemna lektura. Ciekawa jestem jak potoczyłaby się dalej ta historia, gdyby autorka nie porzuciła dwóch kluczowych wątków. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, bo w pewnym momencie samodzielnie odkryłam sylwetkę mordercy i muszę przyznać, że nie sprawiło mi to większych trudności. Opis finalnych wydarzeń był dość schematyczny, a z tyłu głowy świtało mi, że taki scenariusz miał już gdzieś wcześniej miejsce. Przez większość część książki bardzo irytowała mnie ta wszechobecna i nadmierna psychologizacja. Nie wszystkie wydarzenia da się wyjaśnić za pomocą skomplikowanych teorii psychologicznych.
Głód zabijania to całkiem niezły thriller, z bardzo dobrze rozwiniętymi elementami psychologicznymi. Książka skierowana jest głównie do fanów gatunku, ale miłośnicy powieści kryminalnych i sensacyjnych również spokojnie odnajdą się w tym scenariuszu. Mimo wspomnianych mankamentów przedstawiona historia wciąga i jest przyjemna w odbiorze. Polecam!
Nie zaprzeczę, że uwielbiam psychodeliczne mroczne thrillery z ciekawą historią w tle, dlatego nie mogłam sobie odpuścić lektury Głodu zabijania. Zaintrygowało mnie również hasło dosłownie krzyczące z tyłu okładki- kiedy raz wejdziesz w mrok, mrok wejdzie w ciebie. Kolejne składowe zaproponowane przez autorkę tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że trafiłam na thriller...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę się błyskawicznie pochłania, lektura na 2 - 3 wieczory. Odejmuję gwiazdkę ponieważ osobiście poszłabym w inne rozwiązanie, ale jak by nie było, autor ma prawo do własnych wizji ;-)
Książkę się błyskawicznie pochłania, lektura na 2 - 3 wieczory. Odejmuję gwiazdkę ponieważ osobiście poszłabym w inne rozwiązanie, ale jak by nie było, autor ma prawo do własnych wizji ;-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, której posiadaczką stałam się przypadkiem. Odniosłam wrażenie, że gdzieś już któraś z książek miała podobne zakończenie. Jeżeli chodzi o treść książki to jest zaskakująca.
Książka, której posiadaczką stałam się przypadkiem. Odniosłam wrażenie, że gdzieś już któraś z książek miała podobne zakończenie. Jeżeli chodzi o treść książki to jest zaskakująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to154 / 2020
154 / 2020
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to